Dziennikarze milczą, bo tak wygodniej?

We Włoszech odbywają się Mistrzostwa Europy U21 – doskonale o tym wiemy,  ponieważ mamy też radość oglądać na tej imprezie naszą kadrę. Włosi są spragnieni sukcesu po tym jak po raz pierwszy od bodajże 52 lat nie zakwalifikowali się na mundial. I może dlatego skonstruowali swego rodzaju młodzieżowy „dream team”, z graczami, którzy już są ważnymi punktami dorosłej kadry na czele z Federico Chiesą. Są gospodarzami, są głodni wygrania czegokolwiek, chociażby w juniorach…, z drugiej strony budują nową dorosłą kadrę, w której już teraz ważnymi postaciami są młodzieżowcy… Co robią?  Wystawiają na Mistrzostwach U21 NAJMOCNIEJSZY MOŻLIWY SKŁAD, z gwiazdami Serie A i z ważnymi reprezentantami kraju.
Czy nam czegoś ta sytuacja nie przypomina? Oczywiście poza finalną decyzją, że grają najlepsi. Nikt we Włoszech nie mówi: „mistrzostwa juniorów nie mają właściwie żadnego znaczenia”, „liczy się tylko pierwsza reprezentacja”, „nie cofajmy studentów do gimnazjum, może liceum; to znaczy dorosłych kadrowiczów do młodzieżówki, bo to cofanie się w rozwoju”… Takie zdania słyszeliśmy 2 lata temu w Polsce, a potem oglądaliśmy kadrę bez jakości, bez m.in. Piotra Zielińskiego i Arkadiusza Milika, których ewidentnie wspomógł Robert Lewandowski swoją znaną konferencją.
Panowie dziennikarze, DLACZEGO MILCZYCIE? Dlaczego o tym wprost, patrząc na reprezentację Włoch, na ich podejście, nie piszecie, nie wskazujecie tego, że prawdopodobnie po prostu dwóm naszym najlepszym młodzieżowcom 2 lata NIE CHCIAŁO się grać dla kadry U21.
Karol Linetty chciał, zagrał i dzisiaj… ktoś powie, „i nic”, nie rozwinął się, po co mu to było… Jakoś to dziwne, że właśnie on po tym turnieju młodzieżowym jest tak MARGINALIZOWANY w naszej kadrze. A może, poza jego charakterem, dość zamkniętym, właśnie owe mistrzostwa są powodem jego problemów w dorosłej kadrze??? Jakoś to wszystko dziwne… Linetty nie zważając na urlopy przyjechał reprezentować kraj, z pewności nie zdobył tym sympatii naszych liderów: Zielińskiego, Milika i Lewandowskiego, który uważał, że udział reprezentantów w mistrzostwach młodzieżowych to było „cofanie się”; bardzo prawdopodobne, że sobie tym nagrabił… (typowe „co ty, młody, wychylasz się”) i jakoś tak dziwne, mimo poziomu sportowego, który udowadnia w Serie A, w kadrze A jest ciągle tym „ostatnim” – nie zagrał ani minuty w Rosji!!! Jakoś nikt tego tematu nie podejmuje, Linettego nikt nie broni, chyba nawet zapomnieliśmy, że jemu chciało się 2 lata temu, na naszym młodzieżowym mundialu, jakby powiedziała wschodząca trenerska gwiazda Ekstraklasy ;), „zapierdalać” dla orzełka na piersi.
Nie słyszę w ogóle, aby ktoś z dziennikarzy podejmował te tematy… Dzisiaj rozrywamy szaty z powodu Drągowskiego, ale nie wydaje Wam się, że właściwie, w białych rękawiczkach, 2 lata temu prawie to samo zrobili Zieliński i Milik…

2
3
Zdjęcie profilowe Szynkers88 Szynkers88

KOMENTARZE ()