Czy to jeszcze sport?

Czy to jeszcze sport…

 

Choć cała sytuacja, do której się odnoszę miała miejsce dosyć dawno wciąż jest aktualna. Publikuję ten tekst dopiero dziś, gdyż wcześniej nie udostępniałem tutaj swoich tekstów i chciałbym to nadrobić. Życzę miłejlektury!

 

Obecna sytuacja finansowa w sporcie jest łagodnie rzecz ujmując nietypowa. Wydarzenia ostatnich dni nasuwają pytanie, czy istnieje jeszcze suma pieniędzy, która jest nieosiągalna w sporcie? Do 2009 roku wydawało się, że 100 milionów euro jest swego rodzaju murem nie do przebicia. Po jednorazowym incydencie, jakim był transfer Ronaldo do stolicy Hiszpanii sytuacja ucichła. Aż do teraz…

Problem ponownie stał się aktualny. Bardzo kontrowersyjną rolę odgrywa w tym wszystkim organizator Mistrzostw Świata w 2022 roku- Katar. Francuski hegemon- Paris Saint Germain- postanowił wykupić jednego z najlepszych zawodników na świecie, brazylijskiego Neymara. Przebili oni ponad dwukrotnie poprzedni rekord płacąc 222 miliony euro. W tym momencie nasuwa się jedno podstawowe pytanie- czy to jeszcze sport, czy już tylko finansowa rozgrywka…  Równie wysokie zarobki pojawiają się w świecie menadżerskim. Jeden z najbardziej uznanych agentów- ciężko stwierdzić, czym sobie na to zasłużył- jest Mino Raiola. Warto wspomnieć, że człowiek, który z ciężką pracą ma niewiele wspólnego potrafi zarobić na jednym transferze trzykrotnie. Jak to możliwe, nic trudnego, wystarczy być jedynie menadżerem dwóch klubów i wykonać transfer ,,swojego ‘’ zawodnika z jednego do drugiego.

Pora zejść z futbolu i zwrócić uwagę na inne dyscypliny sportu. Może mniej medialne, ale również dochodowe. Golf, czy tenis są również bardzo dobrym źródłem zarobków. Ze względu na specyfikę sportu nie ma tu raczej problemów z kwotami transferów, a raczej z zarobkami- które w wyżej wymienionej piłce też wcale nie są niskie- aczkolwiek gaże pobierane za zwycięstwa w topowych turniejach także są bardzo pokaźne.

Sporty będące bardzo kontuzjogenne również są ciekawą opcją zarobku. Od kilku lat swoją drugą młodość przeżywają sporty walki. Praca, którą wykonali właściciele KSW  wywindowała ich organizację na szczyt światowych list. Powiedzieć, że się rozwinęli, to jakby nic nie powiedzieć. Różnica między pierwszą galą, a ostatnią jest drastyczna. Najlepszym przykładem jest fakt miejsca, w którym się one odbyły. Pierwsza- na zapleczu restauracji, ostatnia- pobiła rekord widzów na stadionie od czasów rzymskiego Koloseum. Podobnie jest z zarobkami za walki. Kiedyś mistrz KSW otrzymywał białko i darmowe wejście na siłownie, dziś taka nagroda byłaby wyśmiana i odebrana jako żart lub kpina.  Inny sport walki- boks również stał się głośnym tematem za sprawą komercyjnej walki McGregor vs Mayweather, gdzie zwycięzca otrzymał 40, a przegrany 20 milionów dolarów.

Jest i druga strona medalu, dochody z reklam o raz umów o sponsorskich. Nie sposób zsumować je z zarobkami wpływającymi z innych źródeł. Ale jedno jest pewne, żyjąc ,,oszczędnie’’ można zapewnić dobrobyt kilku następnym pokoleniom.

Coraz częstszym zjawiskiem jest też załatwianie swoich prywatnych potrzeb i spraw za pośrednictwem klubu. Nie raz miała miejsce sytuacja, gdy właściciel kupuje zawodnika do swojego klubu, jako podziękowanie dla kontrahenta. Swego czasu głośno były o transferze Javiera Hernanduesa do Realu. Transfer, który na pierwszy rzut oka jest bezpodstawny ma swoje drugie dno. W czasie, gdy dopinano szczegóły transakcji firma właściciela Los Blancos świętowała wygranie przetargu na budowę dróg w Meksyku. Zakończono budowę dróg, a wraz z nią dobiegł końca epizod Meksykanina jako zawodnika Królewskich.

Nie wszyscy sportowcy mają tak dobrze. Jest masa osób poświęcających się w dużo większym stopniu niż nie jeden milioner.  Problemem jest wtedy nawet wykupienie sali na trening. Przykładem są wynagrodzenia za Mistrzostwa Polski w pływaniu, gdzie zwycięzca otrzymuje 500zł i medal. Jest to kwota śmieszna, w szczególności,  gdy ją zestawimy z wcześniej wymienionymi. Zawodnicy zarabiający krocie nic nie płacą za treningi w bazach klubów, do których przynależą, a w tym samym czasie inny sportowiec zastanawia się za co kupić niezbędny sprzęt.

Podsumowując, nie wszyscy tyle zarabiają, (na całe szczęście) lecz poszczególni reprezentanci danych dyscyplin sportu. Są to jednostki wybitne, najlepsze z najlepszych w swoim fachu. Mimo wszystko, niesmak spowodowany tak wysokimi zarobkami pozostaje i nasuwa się pytanie- czy nawet najlepsi w swoim fachu zasługują na tak kosmiczne wynagrodzenia?  Czy może sport nie powinien być chęcią realizacji swoich marzeń, a nie jedynie chęcią ustawienia się do końca życia?

M.K.

1
1
Zdjęcie profilowe maciek1999k maciek1999k

KOMENTARZE (2)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Tytus_Sz

skoro tyle dostają, to znaczy, że zasługują. Naprawdę, temat przesrany miliony razy i szkoda czasu na rozwody nad tym samym

wpDiscuz