Co z tym Wrocławiem?

W ostatnim artykule na Weszło, po meczu naszych Orłów z Irlandią, Wrocław został mocno zrugany.
A bo ludzi na stadionie mało, a bo w mieście atmosfery nie czuć, a bo ogólnie słabo.
Słabo, bo we Wrocławiu nie ma tradycji piłkarskich i nie ma piłką szczególnego zainteresowania.
Jest WKS Śląsk, ale ile ludzi chodzi na niego na stadion, to wszyscy wiedzą, bo się cała Polska śmieje, że na 40 tysięcznym, gigantomańskim obiekcie,  za sukces uznaje się frekwencję na poziomie 8-10 tysięcy.
Jasne – jak się przejdziesz po mieście, szczególnie po gorszych dzielnicach, to naliczysz od zajebania Panów i Pań w barwach Śląska i z niepełnym uzębieniem. Ale dobre 60% z nich na mecze nie chodzi w ogóle, a jak zapytasz delikwenta o podstawową jedenastkę, to najpierw mu się łeb zagotuje z powodu trudnego pytania, a następnie w najlepszym wypadku każe Ci się odpierdolić. Lamusie.
Aaa, no i nie licz na jakieś meczowe trykoty. Barwy barwami, ale tylko z Placu Świebodzkiego (taka bazarowa mekka, pełen PRL i totalny folklor w centrum miasta, we Wrocławiu miejsce kultowe).

Problemem jest też stadion. Że jest za duży, to jest oczywiste. Ale jest też na kompletnym zadupiu Wrocławia. Dojazd samochodem – trudny, bo korki są niszczące. Dojazd Komunikacją Miejską – przejebane, połączeń mało i nie z każdej części miasta bez przesiadki. Dla kibiców z okolicznych miejscowości to już w ogóle droga przez ciernie.

No i Żużel. Żużel, który w odróżnieniu do piłki, we Wrocławiu ma ogromne tradycje. Ten jebany żużel, co to tylko w lewo skręcają kurwa mać, jak by powiedział jeden z chłopaków w bazarowej koszulce Śląska, w przerwie między łykami Kuflowego.
A Żużel ma się we Wrocławiu doskonale. 13 tysięczny stadion wypełnia się niemal na każdym meczu, na najważniejsze mecze często wejściówki rozchodzą się w ciągu 1-2 dni.
Wiadomo, teraz tendencja jest zwyżkowa, bo kultowy obiekt jakim jest Stadion Olimpijski jest świeżo po remoncie, a i miejscowa Sparta Wrocław jest absolutną ligową czołówką (aktualnie Wicemistrz Polski), ale powodów jest więcej.
Jest tradycja. Wrocławianie czują się ze Spartą związani.
Jest też kultura kibicowania. Na trybunach mnóstwo jest całych rodzin, bo nie trzeba się martwić, że się zderzy człowiek z chamstwem.

Ot, cała filozofia. Wrocławianie piłkę mają w poważaniu, stąd i atmosfery nie czuć.

8
1
Zdjęcie profilowe Czarny Lulek Czarny Lulek

KOMENTARZE (2)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Pavlo Kravchuk
Pierwyj Ukrainskij FK "Legja" Manevichi

nie mogą tego stadionu wysypać żużlem?

Jozef Wojciechowski
Bułka z Bananem i Zupa w Pięć Minut

Jak dzisiejszy eksperyment na Śląskim się powiedzie, to kto wie?

wpDiscuz