Szamoobrona

Arka Gdynia z szansami na awans?

Tak, clickbait, ale warto napisać. Midjtylland dostało wpierdol 0-4 z wicemistrzem kraju Brondby, a gdyby przyszło się mierzyć z Ferencvarosem to ci zremisowali 1-1 z Puskas Akademia. Co ciekawe w Ferencvarosie na prawej obronie zagrał Gergo Lovrencsics. Jak widać falstarty pucharowiczow nie tylko w naszej lidze :)

2
0
Zdjęcie profilowe GRAND_CHAMP GRAND_CHAMP

KOMENTARZE (6)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Fabio

Dawno nie byłem na internetach, więc zapytam. Czy to już 100% pewne, że Arka zagra z którąś z tych dwóch drużyn? W każdym razie, moim zdaniem z Duńczykami bez żadnych szans. Nie jest to wcale taka słaba drużyna i w pucharach radzi sobie naprawdę nieźle, że wspomnę mecze z Legią, gdzie grało się przeciwko nim naprawdę cholernie ciężko. Brondby najprawdopodobniejbez problemu by ograło każdą naszą drużynę, więc nie ma się co powoływać na ten wynik.

W przypadku Węgrów, na dwoje babka wróżyła. Na papierze są moim zdaniem do przejścia dla porządnej polskiej drużyny pokroju Lecha, czy Jagi, może nawet Wisły w obecnej formie(tzn od zeszłego sezonu, nie tylko ostatniego meczu), ale czy Arka jest taką drużyną? Mam poważne wątpliwości, zwłaszcza, że Ferencvaros jednak gra w pucharach co roku i zjada ich doświadczeniem.

P.K.

Dzisiejsze Midjtylland to nie jest ta sama ekipa, która grała przeciwko Legii.
Z podstawowej „11”, która wygrała z Legię zostało 4 piłkarzy.
Mają gwiazdę Van der Vaarta, ale jest sporo narzekań na podstarzałego, bo prawie 35 letniego Holendra.
Ale Ferencvaros byłby jednak zdecydowanie łatwiejszym rywalem.
Podstawowi obrońcy Dilaver i Nalepa już grają w naszej lidze, a z tym „zjadaniem doświadczeniem” przesadziłeś, bo w zeszłym roku nie potrafili skonsumować już pierwszej pucharowej przeszkody z Albanii.
Pamiętając, że będący w dużym kryzysie Lech bez problemu 2 lata temu ogrywał mistrza Węgier, to i Arka w potyczce z Ferencvaros nie byłaby bez szans.
Za szybko wszyscy Gdynian skreślają, a mogą oni pozytywnie zaskoczyć – oczywiście, jeśli podejdą do pucharów bardzo poważnie, bo z tym nasze kluby od lat mają największy problem.

Fabio

Nie przesadzam z doświadczeniem bo jednak Ferencvaros co roku gra w pucharach od wielu, wielu lat. Natomiast Arka? Kiedy ostatnio grała poza swoim podwórkiem? (pomijając fakt, że niedawno grali na zapleczu) no i ilu mają(i czy w ogóle? Nie chce mi się sprawdzać) piłkarzy, którzy mają doświadczenie z gry w pucharach europejskich? Lech w kryzysie moim zdaniem to i tak kilka klas wyżej niż Arka(jeden mecz w Pucharze Polski tego nie zmieni) i zwyczajnie lepsza kadra, lepsi piłkarze. Poza tym popraw mnie jeśli się mylę, ale czy mecz, o którym wspominasz, to nie był wygrany dopiero po karnych i to z Honvedem, który mimo, że został mistrzem Węgier, to jednak nie jest tak klasową drużyną jak Ferencvaros.

Ze Skandynawami zawsze gra się ciężko i w tym momencie nie ma większego znaczenia ilu piłkarzy grało z Legią bo Midy też gra co roku w pucharach. Bardziej chodziło mi o ich taktyczne założenia, dobrze poukładaną grę, niekoniecznie ze względu na jakość posiadanych wówczas piłkarzy bo grały tam wówczas praktycznie same ogórki.

P.K.

Ferencvaros gra w pucharach od wielu lat ???
Hmmm…jeszcze w 2008 grali w 2 lidze. W 2011 zagrali w końcu w pucharach, a co okazało się nam znanym „pocałunkiem śmierci” i w lidze zajęli 11 miejsce. W 2016 zdobyli mistrza, ale tak, jak napisałem post wcześniej – sparzyli się już na pierwszej przeszkodzie grając przeciwko mistrzowi Albanii 1-1 i 0-1. W minionym sezonie dopiero 4 miejsce, więc kogo tu w razie czego bać się, jak ich liga jest słabsza od naszej.
I Lech nie ograł żaden Honved i też po żadnych karnych, tylko ten Lech co grał fatalnie w e-klapie, gdzie przegrywał prawie z każdym opędzlował bez problemu mistrza Węgier Videoton w dwumeczu 4-0.
A o kryzysie w węgierskiej piłce świadczą tegoroczne wyniki – mistrz(Honved) przegrał 1 mecz z mistrzem Izraela, wicemistrz(Videoton) w 1 rundzie ledwo wyeliminował zespół z Malty jeden mecz remisując 3-3. Trzeci zespół Węgier(Vasas) dostał oklep od zespołu z Izraela w dwumeczu 3-7, a Ferencvaros wyeliminował w 1 rundzie wicemistrza Łotwy, a więc zespół z kraju, który w rankingu jest dopiero na 41 miejscu.
A w Mityijland faktycznie grały ogórki, które potrafiły jednak wygrać też 2-1 z Manchesterem United, czy nie wygrać i zremisować z FC Brugge, które sezon zakończyło w Belgii na 1 miejscu.

Fabio

No gra od lat, grał nawet w LM. Ja wiem, że to odległe czasy i że nie mówimy o silnej w skali Europejskiej drużynie, ale jest to nadal moim zdaniem znacznie wyższy poziom niż Arka i te Twoje wypiski o lidze węgierskiej nie mają tu w ogóle sensu bo chyba sam doskonale wiesz, że nasze drużyny i to na papierze mocniejsze od Arki dostawały oklep od drużyn z lig jeszcze słabszych od węgierskiej. Pomyliłem mecze, z Honvedem po karnych Lech wygrał kilka lat wcześniej w takim razie. To z tamtego meczu zdaje się pochodzą okrzyki Kołtonia ‚KOTOROWSKI!!!’

W każdym razie gdybania odnośnie Ferencvarosu mają nikły sens bo Węgrzy przerżnęli pierwszy mecz u siebie 2:4 co chyba się zgodzimy jest dla nich nie do odrobienia na wyjeździe, szczególnie ze zdyscyplinowanymi taktycznie Duńczykami.

Habanero
Las Palmas

jestem pewny że Arka odpadnie

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

tennis-agnieszka-radwanska-australian-open_3406817
15 sierpnia, 21:54
Szamoobrona