Angulo przeprasza Malarza i… spotyka się z ostrą krytyką

Emocje po sobotnim meczu Górnika z Legią jeszcze nie opadły. Jednym z ,,najświeższych” wątków związanych z tym spotkaniem jest tweet Arkadiusza Malarza. Czy wrzucenie screenshota sympatycznej wiadomości otrzymanej od piłkarza z Zabrza może wywołać burzę? Jasne, że tak.

Większość z Was pewnie wie, że Arkadiusz Malarz nie dotrwał w sobotę do końca spotkania. Znane są Wam pewnie także powody. Ale gwoli ścisłości – już w 1. połowie musiał on opuścić boisko, skąd karetką został zawieziony bezpośrednio do szpitala. Dla kibiców oglądających spotkanie z trybun przy Roosevelta 81 kontuzja bramkarza była wielką niewiadomą. Tuż po przepuszczeniu strzału Igora Angulo Malarz padł na murawę. Biorąc pod uwagę niedawną historię z udziałem Nouriego – było straszno. Jak się potem okazało, przyczyną urazu było zderzenie z kolanem Hiszpana.

Hiszpan trafia kolanem Malarza. Wygląda to groźnie Hiszpan trafia kolanem Malarza. Wygląda to groźnie

Mimo, że komentatorzy do zauważenie kopnięcia potrzebowali kilku ujęć, sytuacja na screenshocie wygląda ewidentnie. Tymczasem spoglądając na murawę można było odnieść wrażenie, że nikt, łącznie z samym Angulo, o kopnięciu nie wiedział. Napastnik nie podbiegł do bramkarza, żeby go przeprosić, żaden legionista nie rzucił się też w stronę piłkarza z Zabrza, żeby ,,wyjaśnić” sobie tę sytuację. W takich sytuacjach jest przecież dość często spotykane.

Niemniej jednak Angulo po meczu, a więc pewnie kiedy zobaczył powtórki, skontaktował się z Malarzem.

Drobny, ale miły gest. Bramkarz Legii wydaje się to zachowanie doceniać. Tymczasem wchodząc w komentarze pod tweetem (a także przeglądając inne fora) można się dowiedzieć m. in. że:

  • Angulo robi tylko dobrą minę do złej gry
  • wszystko było zrobione celowo
  • odpowiednia komisja powinna się tym zająć
  • Hiszpan miał wystarczająca dużo czasu, żeby ominąć Malarza

Czy Angulo mógł ominąć Malarza? Nie. Oczywiście część z Was w tym momencie się oburzy. ,,Przecież miał co najmniej 5 – 6 sekund na podjęcie decyzji!”. Nic bardziej mylnego.

igor

W momencie oddania strzału na zegarze mamy 42:01.

IA2 (1)

W chwili zderzenia – 42:02. 1 sekunda – tyle dzieliło moment oddania strzału od zderzenia. Niech każdy sobie odpowie na pytanie, czy przez ten czas rozpędzony (w sekundę pokonał ok. 8 metrów, co daje prędkość ponad 24 km/h), 80 – kilowy piłkarz może wyhamować/wyminąć/przeskoczyć nad bramkarzem. Raczej nie.  Hiszpan widział, że piłka leci do bramki, widział też przed sobą młyn Górnika. Nic, tylko celebrować gola z kibicami. W takiej sytuacji chyba ostatnią myślą jest: ,,hmmm, a gdyby tak przy 2:0 zaryzykować czerwoną kartkę i kopnąć bramkarza?”.  Warto też zauważyć, że Arek Malarz w momencie podnoszenia głowy patrzył za siebie, do bramki i nie widział zbliżającego się kolana (natomiast umówmy się – trudno sugerować, że to bramkarz trafił Angulo). Nie jest wykluczone, że przypływ adrenaliny sprawił też, że Hiszpan nawet nie poczuł, że trafił legionistę – stąd być może brak jego bezpośredniej reakcji na boisku (byli przecież piłkarze, którzy dogrywali mecze ze złamaniami/zwichnięciami/zerwanymi więzadłami, bo w przypływie emocji ból nie dawał o sobie znać).

A Wy? Jakie macie zdanie na temat tej sytuacji? Zapraszam do dyskusji.

 

 

 

 

 

9
2
Zdjęcie profilowe Marcinecckie Marcinecckie

KOMENTARZE (30)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Tadeo

Kąplex Farszafki.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Prejuce Nakoulma

Na co zwróciło uwagę? Jest napisane w artykule o tym zderzeniu przecież.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Misza

a czy komisja ligi nie może zareagować tylko wtedy, gdy sędzia jakkolwiek ukarał zawodnika? czy to odwrotnie: może zareagować jak żadnej kary nie było?

PhoenixLk
Legia Warszawa

sytuacja jest prosta – jakby piłkarz dostał żółtą – wtedy KL nie ma nic do gadania (zawodnik został już raz ukarany)… może się zebrać tylko po to, by ewentualnie albo przedyskutować długość zawieszenia po bezpośredniej czerwonej (chyba, że to faul taktyczny, lub obrona ręką – wtedy nie podwyższają), albo gdy sędzia przegapi EWIDENTNY faul… moim zdaniem – faulu tutaj nie było… kiepski przypadek, ale tylko przypadek

GRAND_CHAMP

Czyli komisja ligi ma chuja do roboty.

PhoenixLk
Legia Warszawa

proste – nie miał jak się zatrzymać, mógł nawet nie poczuć (ochraniacz), przeprosił… koniec dyskusji, wszystko jest jak trzeba,,, to nie było zagranie, jakie się niestety zdarzają (Glik? Dobrze kojarzę?), że piłkarz patrzy pod nogi i wygląda to tak, jakby celował w leżącego rywala…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sportowy Maniak

Przecież tam masz powtórkę w zwolnionym tempie, wiadomo że będzie więcej sekund

Sportowy Maniak

Angulo najzwyczajniej celebrował gola, Malarz patrzył za siebie i w momencie przebiegania Hiszpana nadział się na jego kolano przez odwrócenie głowy. Rozemocjonowany Angulo tego nie zauważył.
Wg mnie zasłużył na pouczenie, ale po prostu pech sprawił, że tak ta sytuacja wyglądała. Szczęście w nieszczęściu, bo z Malarzem mogło być o wiele gorzej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Znawca94

Czysty przypadek.Jeśli byś pędził 100km/h i pod maskę wyskoczyło ci dziecko to byś nie zdążył wyhamować.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PanJakub

Czysty przypadek, niefortunny zbieg okoliczności, zero złośliwości sytuacja jakich pełno po zdobyciu bramki z tym że no niestety kontakt między zawodnikami był niefortunny i na chwilę zgasło światło.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Leon Kameleon
Hutnik Warszawa

Spójrzmy na to inaczej:
– zawodnik jednej drużyny kopie bez piłki zawodnika drugiej drużyny powodując nie tylko zagrożenie zdrowia ale i zycia
– wymusza tym samy zmianę bramkarza lepszego na gorszego ( 1 na 2 )
– zabiera jedną zmianę trenerowi przeciwnika
Czyli wypacza wynik meczu…
I co wg Ciebie to zwykłe „sorry” ??

N.

Zwykły boiskowy przypadek. Szkoda Malarza, ale piłka to sport kontaktowy, nie szachy. Każdorazowo bramkarz rzucający się pod nogi ryzykuje. Chłop 70-80 kg tak łatwo się nie zatrzyma, czy nie przeskoczy. Podobnie , jak w zderzeniu głowami. Zwykły przypadek, pech.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
Legia Warszawa

w zeszłym sezonie tylko Lech miał lepszą obronę… Zatem śmiało można powiedzieć, że malarz jednak jest lepszy od wielu bramkarzy (teraz masz okazję, by się popisać z udowodnieniem, że ręcznik miałby taki sam wynik)

rudszy

jako kibic Legii, a dodatkowo ktoś kto amatorsko bo amatorsko ale grał na bramce, w 100% jestem pewny ze to było zderzenie przypadkowe, sam wiele razy byłem potraktowany kolanem czy inną częścią nogi, nie zawsze od piłkarzy drużyny przeciwnej, zwyczajnie głowa Malarza była w złym miejscu w złym czasie :) wypadki się zdarzają, dobrze że nic poważnego się nie stało, a jak Angulo dostanie karę od jakiejś komisji to będzie to co najmniej śmieszne

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Leon Kameleon
Hutnik Warszawa

Masz kompleksy słoiku?

Janko Buszewska
Jadwiżański *447* KKS

Shitstorm comming soon 😀

Verpakovskis

Ech,miałem coś napisać ale co bedę tłumaczył. Pamiętajcie,że jest coś takiego jak adrenalina. Zgadzam się z autorem artykułu.

wpDiscuz

INNE SPORTY