post Avatar

Opublikowane 14.02.2020 23:21 przez

redakcja

Piast oddał ponad dwa razy więcej strzałów od Lechii. Gliwiczanie dwa razy częściej zmusili bramkarza rywali do interwencji. A jednak trzy punkty zostają w Gdańsk. Głownie dlatego, że Jorge Felix miał dzisiaj taki dzień, że nie trafiłby pewnie resorakiem do bramy garażowej. I też dlatego, że w zespole Piotra Stokowca gra taki gość, który strzelił dla Lechii osiem ostatnich goli w Ekstraklasie. Ten facet nazywa się Flavio Paixao.

Gdyby Piast śladem Rakowa musiał grać wszystkie mecze poza swoim miastem, to prawdopodobnie walczyłby o utrzymanie. Tak przynajmniej pokazują ostatnie delegacje mistrzów Polski – w łeb w Poznaniu, w łeb w Szczecinie, w łeb w Płocku, wcześniej jeszcze remis w Zabrzu. Dziś zobaczyliśmy Piasta w wydaniu klasycznym. Czyli niby ta gra się klei, Hateley rozrzuca piłeczki, okazje strzeleckie są. Ale jak Felixowi nie siądzie piłka na bucie, to nic nie wpadnie.

No i statystyki są takie, że mistrzowie Polski oddali dziewiętnaście strzałów (Lechia – osiem), cztery celne uderzenia (Lechia – dwa), w wykreowanych sytuacjach podbramkowych też przeważali, ale hiszpański pomocnik kopał dziś dosłownie we wszystko poza bramką. Gdyby w takiej formie poszedł na konkurs w rzutkach, to trafiłby pewnie barmankę, faceta za didżejką, typa grającego obok w bilard, gruchę bokserską, drzwi od kibla, ale tarcza od dartów byłaby nienaruszona.

Wolej z trudnej pozycji? Nad poprzeczką. Główka? W boczną siatkę. Patelnia po odbitce? W stopę Kobrynia. Sam na sam z Kuciakiem? No to w Kuciaka.

Nie wpadało Felixowi, to wpadło temu, który w Lechii jest twórcą i tworzywem jednocześnie. Ostatnim zawodnikiem w barwach gdańszczan, który trafił do siatki rywali i który nie nazywa się „Flavio Paixao”, był Lukas Haraslin. Rzecz miała miejsce w listopadzie zeszłego roku, gdy skrzydłowy otworzył wynik w starciu z ŁKS-em. Od tego czasu w lidze lechiści strzelili osiem bramek. Właściwie nie lechiści, a sam Portugalczyk:

z ŁKS-em dublet (3:1)
– gol z Wisłą Kraków (1:1)
– dublet z Wisłą Płock (2:0)
– dublet ze Śląskiem Wrocław (2:2)
– gol z Piastem Gliwice (1:0)

Osiem kolejnych bramek, a dziś mógł być kolejny dublet, ale Flavio jeszcze w pierwszej połowie schrzanił rzut karny. Swoją drogą – faul Milewskiego na Conrado w tej sytuacji był tak niepotrzebny i tak niezdarny, że przy powtórce w rzeczywistym tempie myśleliśmy, że Canal+ zaserwował nam ripleja w slow-motion.

No nie był to mecz tragiczny, ale też gdybyśmy zaserwowali coś takiego naszym drugim połówkom zamiast wyjścia na walentynkową kolację, to raczej na dłużej musielibyśmy się zakolegować z Pornhubem. Było kilka momentów, na które można był rzucić okiem (na boisku w Gdańsku, nie na Pornhubie). Flavio dawał jakość w rozegraniu, Conrado kilka razy błysnął dryblingiem, Hateley pokazał parę udanych przerzutów, w samej końcówce grzało się pod bramką Lechii po setnej wrzutce na głowę Jodłowca lub Tuszyńskiego. Gol też padł po zgrabnej akcji, bo Nalepa wyskoczył do pressingu na połowie Piasta, piłka trafiła do Gajosa, ten posłał przytomną wrzutkę na bliższy słupek i Paixao uciekł tam Korunowi.

Ale były też takie okresy, gdy Mladenović popisywał się skutecznością wrzutek na poziomie zawartości alkoholu w Karmi. Albo gdy Tuszyński budził w sobie duszę dryblera.

Z pozytywów na pewno też warto uwzględnić debiut w wyjściowym składzie piętnastoletniego (!!!) Kacpra Urbańskiego. Nic wielkiego nie pokazał, ale gdyby jeszcze błysnął tu przed szesnastymi urodzinami, to przypuszczamy, że najbliżej w okolicach niedzielnego popołudnia dogadywałby wstępną umowę z największymi akademiami świata. A tak – szacuneczek, że nie pękł grając przeciwko rywalom, którzy są od niego dwukrotnie starsi.

Stawka w peletonie goniącym za podium stała się jeszcze bardziej wyrównana. Czwarty Śląsk Wrocław od siódmego Piasta dzieli na ten moment… jeden punkt. Oczywiście wrocławianie mogą jeszcze odskoczyć, do czołówki może zbliżyć się Lech, ale też do peletonu zaraz może dołączyć Jagiellonia, Zagłębie czy Raków. Nadal nie wiemy, czy prawdziwa twarz Piasta to ta sprzed tygodnia, czy ta dzisiejsza. I czy prawdę o Lechii pokazuje wynik, czy statystyka strzałów.

screencapture-207-154-235-120-mecz-627-2020-02-14-23_07_05

fot. FotoPyk

Opublikowane 14.02.2020 23:21 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
09.07.2020

Solidni Linetty i Walukiewicz, bohater Drągowski, czyli polska środa w Serie A

Polska środa w Serie A za nami. Dziś we Włoszech mieliśmy swoje małe święto, bo w sześciu spotkaniach zobaczyliśmy aż siedmiu Polaków (do tego ósmy na ławce). Tyle że nie każdy z nich miał powody do optymizmu. Najlepiej wypadł na pewno Bartłomiej Drągowski, którego włoskie media już zdążyły okrzyknąć bohaterem Fiorentiny. Nieźle w starciu z […]
09.07.2020
Hiszpania
09.07.2020

Barca wciąż ściga Real, a przy okazji spuszcza Espanyol z ligi

Wysokie zwycięstwo w starciu z Villarrealem wlało w serca kibiców Barcelony trochę optymizmu. Gra katalońskiej ekipy wreszcie wyglądała tak, jak by sobie tego życzyli fani. Barca grała dynamicznie, finezyjnie, z rozmachem. Świetnie funkcjonowała współpraca między Leo Messim i Antoinem Griezmannem. Ale dzisiejsze starcie derbowe z Espanyolem to był już powrót tej Barcelony, do której się […]
09.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dariusz Żuraw dzisiaj nie pomógł

Tak, Lech był lepszy od Lechii (co przyznał nawet Piotr Stokowiec), tak, może mówić o pechu, bo jednak czasami piłka była jak zaczarowana, a zmarnowanie trzech karnych z rzędu można w pewien sposób podciągnąć pod złą fortunę. Ale czy możemy powiedzieć, że tak, Dariusz Żuraw zrobił dziś wszystko, by pomóc swojej drużynie postawić ostatni krok? […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań – jeśli coś może pójść źle, to na pewno pójdzie źle

Lechowi Poznań zalałoby piwnicę, gdyby mieszkał na Saharze. Lech Poznań doznałby udaru z przegrzania na środku Antarktydy. Lech Poznań złamałby sobie ząb jedząc watę cukrową. Lech Poznań nadepnąłby na klocek Lego pośrodku Pacyfiku. Lech Poznań jest klubem przeklętym i na miejscu władz Kolejorza sprawdzilibyśmy, czy gdzieś pod murawą przy Bułgarskiej nie ma zakopanej żaby. Dzisiejszy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań jest klubem przeklętym

Grali u siebie półfinał Pucharu Polski. Mieli przewagę przez cały mecz. Posyłali strzał za strzałem na bramkę Lechii. A jednak doszło do rzutów karnych. Prowadzili w nich 3:2. W czwartej serii Van der Hart obronił drugą jedenastkę i to mimo kontuzji. W tamtym momencie wystarczyła Lechowi jedna udana jedenastka w dwóch ostatnich seriach. A jednak […]
08.07.2020
Anglia
08.07.2020

City – Newcastle. Mecz, na który „Sroki” nie doleciały

Tylko jeden celny strzał. Posiadanie piłki na poziomie 26%. Problemy z wyjściem z własnej połowy. Jeden rzut rożny. Mecz Manchesteru City z Newcastle nie miał większego sensu. A statystyki drużyny „Srok” dobitnie do pokazują. Maszynka Pepa Guardioli kompletnie zdemolowała drużynę Newcastle. Kompletnie. Wyglądało to tak, jakby do Manchesteru przyjechała drużyna ze środka tabeli League One, […]
08.07.2020
Blogi i felietony
08.07.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Istnieje grupa ludzi, która wierzy, że Janusz Korwin-Mikke jest podstawionym agentem mrocznych sił, który ma za zadanie kompromitować słuszne idee środowiska polskiego konserwatywnego liberalizmu. Trudno nie zauważyć, że podobnych „agentów” moglibyśmy znaleźć więcej przy innych nurtach – na przykład istnieją trenerzy „cruyffiści”, których drużyny w istocie prezentują wypaczenie futbolu wyznawanego przez Johana Cruyffa. Być może […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech włoży wielkie pieniądze w akademię. Zaczyna się wyścig zbrojeń

Wciąż możemy wrzucać tony kamyczków do ogródków prezesów polskich klubów. Że transfery słabe, że dyrektorzy sportowi z łapanki, że zarządzanie do kitu. Ale cieszy nas pewien powolny, aczkolwiek sukcesywny zwrot ku szkoleniu. Kolejne kluby stawiają na budowę baz i na mądre zarządzanie swoimi akademiami. Jednym z pierwszych klubów w Polsce, który odkrył potencjał drzemiący w […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Na ten triumf czeka niejedna zakurzona gablota

Gdyby zebrać wszystkie tytuły i trofea Michała Probierza, Janusza Filipiaka i samej Cracovii w ostatnich dziesięciu latach, zmieściłyby się w szklance, mogłaby nawet być już zapełniona whisky. Choć trudno w to uwierzyć, finał Pucharu Polski to okazja, by przerwać aż trzy kiepskie serie – samego klubu, dość zachowawczo uzupełniającego swoją gablotę, jego trenera, który rzadko […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lechii nie stać już nawet na obóz

Na początku czerwca Lechia zamieniła 39 milionów długów na akcje dla większościowego właściciela, o co przez wiele lat zabiegał między innymi Adam Mandziara, tłumacząc, że bez tego klub wygląda jak Ferrari z silnikiem Golfa. Można było się więc zastanawiać, czy teraz będzie już pięknie i przyjemnie, jeśli chodzi o finanse. Cóż, nie mamy w tej […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Prezes podkarpackiego klubu aresztowany za treści pedofilskie

Bardzo, ale to bardzo przykra, niezmiernie bulwersująca informacja z Podkarpacia. Jak poinformował serwis TVN24.pl, jeden z prezesów klubów piłkarskich został zatrzymany w związku z posiadaniem materiałów pedofilskich. WIĘKSZA SPRAWA Cała sprawa jest znacznie szerzej zakrojona, bo to tylko jeden z elementów śledztwa rozpoczętego w 2017 roku, a w którą zaangażowała się policja z kilku krajów. […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dlaczego Legia złapała zadyszkę?

Bilans Legii Warszawa w sześciu ostatnich meczach jest zatrważający. Tylko jedno zwycięstwo, dwa remisy i aż trzy porażki, w tym ta wczorajsza, przekreślająca szansę na dublet w sezonie 2019/20. To już nie jest tymczasowy spadek formy, to jest poważna zadyszka. Zadyszka, której prawdopodobnie nie dało się uniknąć, ale też zadyszka, która ma swoje bardzo konkretne […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lopes – van Amersfoort. Duet, który solidnie zastapił Cabrerę i Hernandeza

Airam Cabrera i Javi Hernandez – ten duet miał swoje mankamenty, ale jak na warunki Ekstraklasy wzbijał się ponad zwykłą solidność. Pierwszy zdobył w zeszłym sezonie czternaście bramek. Drugi – dziesięć. Obaj zmyli się z Krakowa po sezonie, a „Pasy” stanęły przed trudnym zadaniem – jak zastąpić ofensywną dwójkę, która dobrze funkcjonowała? DUET, KTÓRY GRAŁ Z GŁOWĄ […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lokomotywa Lecha zdewastowana. Wiara w szare komórki autora też

Nie wiemy kto w Lechu odpowiada dokładnie za motywację zespołu, za podkręcenie jego woli i determinacji na ostatniej prostej przed ostatnim meczem – dziś ta osoba może mieć jednak wolne. Wandal wycierający sobie gębę kibicowaniem Lechii zadbał o to, by Kolejorz dzisiaj wyszedł na boisko z pianą na ustach. O co chodzi? O to, że […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Crnomarković faktycznie powtarza casus Arajuuriego?

Władze Lecha Poznań lubują się w wykorzystywaniu przykładu Paulusa Arajuuriego przy zawodnikach, którzy na początku w Kolejorzu zawodzą. Przypomnijmy – Fin przez pierwsze miesiące w Poznaniu wyglądał jak parodia piłkarza, a z czasem wyrósł na czołowego stopera ligi. I wydaje się, że dziś podobną ścieżkę przechodzi Djordje Crnomarković. Do miana jednego z najlepszych obrońców Ekstraklasy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Damian, trzymajcie się w tym Dinamie!

Przyzwyczailiśmy się już, że w Dinamie Zagrzeb nigdy nie będzie do końca normalnie. Bo czy może być normalnie w klubie, którego nieformalny właściciel i prezes ukrywa się przed służbami ścigania w sąsiednim państwie? Ale takich żartów, jak na finiszu obecnego sezonu, mimo wszystko się nie spodziewaliśmy. Najpierw klub ze stolicy Chorwacji w wybitnie nieelegancki sposób […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Pociąg do Europy odjeżdża. Czy Lechia spróbuje go dogonić?

Lechia Gdańsk staje przed szansą na drugi z rzędu awans do finału Pucharu Polski. Jeśli jednak przyjrzeć się kadrze biało-zielonych, łatwo zauważyć, że w tym sezonie Piotr Stokowiec dowodzi w dużej mierze inną ekipą niż jeszcze wiosną 2019 roku. Czy gorszą? Patrząc po prostu na personalia – niekoniecznie. Lecz z pewnością nie tak dobrze poukładaną […]
08.07.2020
Weszło Extra
08.07.2020

„Z Polską łączy mnie dziś więcej, ale nigdy nie żałowałem gry dla Kanady”

Zapewne większość z was doskonale kojarzy postać Tomasza Radzińskiego, który jako nastolatek wyjechał z Polski, robiąc później poważną karierę i grając dla reprezentacji Kanady. Nie każdy pewnie pamięta, że podobną historię ma Michael Klukowski. Rodzice byli Polakami, urodził się już za granicą, a potem w pierwszej dekadzie tego wieku należał do najlepszych lewych obrońców ligi […]
08.07.2020