post Avatar

Opublikowane 13.02.2020 15:50 przez

redakcja

Piotr Grzelczak to bohater jednego z bardziej nieoczywistych transferów z Polski w ostatnich latach. Wychowanek Widzewa Łódź po roku spędzonym w pierwszoligowej Chojniczance przeniósł się do… kazachskiej ekstraklasy. W barwach FK Atyrau strzelał regularnie, ale jego zespół i tak spadł z ligi. Grzelczakowi jednak to nie przeszkadza, bo niedawno przedłużył umowę z klubem. Jak żyje mu się na obczyźnie?



Trzeba przyznać, że kariera Grzelczaka rozwinęła się w zaskakującym kierunku. Wszyscy pamiętamy oczywiście gola z Barceloną i kapitalnego woleja w meczu Widzewa z Jagielloną, ale chyba nawet sam zainteresowany nie poszedłby o zakład, że w wieku 29 lat po raz pierwszy wyjedzie z kraju, a dwa lata później trafi do ligi, której czołowi przedstawiciele bez problemów leją nasze kluby w europejskich pucharach. Choć tego, czy napastnik nie przewidziałby, jak potoczą się jego losy, nie bierzemy za pewnik, bo swego czasu w cyklu „Weszło z Butami” jego prognozy okazały się prorocze:

Największy twardziel w lidze?
– Może jeszcze chłopak nie zaistniał, ale takim zawodnikiem może zostać Jacek Góralski. W ostatnim meczu pokazał, że potrafi pojedynkować się z Radkiem Sobolewskim, który zawsze uznawany był za mega twardziela. Może zostać podobnym killerem.

Kolega, który zrobi największą karierę?
– Karol Świderski. Duży potencjał. Wszystko w jego głowie i nogach.

W każdym razie teraz Grzelczak wolejami bombarduje bramkarzy w Kazachstanie, więc postanowiliśmy sprawdzić, co u niego słychać. Dlaczego mimo spadku pozostał w drużynie? Czy śledzi to, co dzieje się w Ekstraklasie? Jak wyglądają warunki w klubie, który nie jest krajowym potentatem, tak jak dobrze znam znane Kajrat i Astana? Zapraszamy.
***

Za panem ponad pół roku w Kazachstanie, jak pierwsze wrażenia? Przytrafiły się jakieś problemy?

Na pewno początek był ciężki, zwłaszcza pierwszy miesiąc. Kiedy przyjechałem do Kazachstanu na termometrze było 37 stopni, ciężko było się do tego przyzwyczaić. W dodatku graliśmy na boisku ze sztuczną murawą, więc organizm musiał się dostosować. Z czasem udało mi się zaaklimatyzować. Od początku swojego pobytu tutaj mieszkam w bazie treningowej, więc ciężko powiedzieć, żebym w takich warunkach mógł mieć jakieś problemy. Teraz jesteśmy na drugim obozie, potem jedziemy na trzeci i dopiero wtedy będę szukał mieszkania do wynajęcia.

Konrad Wrzesiński opowiadał nam, że sporym problemem w Kazachstanie są duże różnice temperatur.

W styczniu przyleciałem do Kazachstanu i w Astanie było -20 stopni, podobnie pewnie było w Ałmatach. W Atyrau jest trochę cieplej, ale wahania temperatur w całym Kazachstanie są ogromne, dlatego każdy klub wyjeżdża na obozy przygotowawcze, żeby przyszykować się do startu ligi. Pod tym względem nie można na nic narzekać. Pierwszy obóz mieliśmy na miejscu, teraz jesteśmy w Turcji, potem mamy krótką przerwę i znowu Turcja. Warunki mamy świetne.

Jak to w ogóle się stało, że trafił pan do FK Atyrau?

Menedżer zadzwonił do mnie i powiedział, że jest oferta z Kazachstanu, w dodatku z ekstraklasy. Długo się nad tym nie zastanawiałem, szybka rozmowa z żoną i trzeba było się pakować. Tam gra się od marca do listopada, mój klub był w ciężkiej sytuacji w tabeli i potrzebował wzmocnień. Nie było łatwo wejść do zespołu, bo każdy mecz musieliśmy grać o życie. W moim debiucie straciliśmy bramkę w piątej minucie gry, w 18. minucie graliśmy w dziesięciu, więc nie było kolorowo…

Niezbyt dobra pozycja wyjściowa.

W dodatku graliśmy z drużyną, która sąsiadowała z nami w tabeli, więc to był mecz o sześć punktów.

Z jednej strony graliście o utrzymanie, z drugiej otarliście się o europejskie puchary. Byliście przecież w finale krajowego pucharu.

Mieliśmy postawione dwa cele: utrzymanie i wygranie Pucharu Kazachstanu, niestety obydwu nie udało się zrealizować. Atyrau już trzeci raz z rzędu był w finale i trzeci raz przegrał, choć wcale się na to nie zanosiło. Po strzelonej bramce przeciwnik dostał czerwoną kartkę, więc wszystko układało się po naszej myśli. Trzy minuty przed końcem meczu prowadziliśmy 1:0, nagle 88. minuta, jeden błąd, wyrównanie i mamy dogrywkę. W niej nie było bramek aż do doliczonego czasu gry. 123 minuta, strzał życia rywali i musieliśmy się pogodzić z porażką.

Nie było zwątpienia czy zostać w Atyrau? Brak pucharów i perspektywa gry w drugiej lidze nie wyglądają zachęcająco.

Duży wpływ na to, że zostałem w klubie, miał dyrektor sportowy Nurtaz Serikovich, to osoba, która mnie tu ściągnęła i od początku we mnie wierzyła. Od razu po sezonie przedstawiono mi wizję i cele drużyny, co mi się spodobało. Atyrau włożyło wiele starań, żebym tu został i pomógł im w szybkim powrocie na należne miejsce. Wiem, że tu na mnie liczą i będę dostawał sporo szans. Teraz, jako od spadkowicza, będzie się od nas wymagało więcej.

Nie było innych ofert? Widziałem, że na instagramie Indonezyjczycy zachęcali pana do przyjścia do Persib Bandung. Oferowali nawet milion followersów na tym portalu.

Ciężko powiedzieć, czy było zainteresowanie, odzywali się różni menedżerowie z propozycjami, ale porozumiałem się już z Atyrau. Jestem tu pół roku, spodobało mi się, chciałem zobaczyć, jak to będzie dalej wyglądało.

Nie tęskni się panu za Polską? Choćby za otoczką ligi, której w Kazachstanie brakuje?

Tęskni się trochę za krajem, mam tam rodzinę i wielu znajomych. Ligę też śledzę na bieżąco, doszło parę nowości, bo za moich czasów VAR-u jeszcze nie było. W Kazachstanie na stadionach nie ma zbyt wielu kibiców, nawet w Astanie czy na Kajracie nie było pełnych trybun. Piłka nożna raczej nie cieszy się tu wielkim zainteresowaniem. Pod względem popularności na pewno lepiej jest w Polsce, inaczej się gra w takim klimacie.

A pod względem warunków w klubie? Po sieci krążą zdjęcia bazy Kajratu, które robią ogromne wrażenie.

Czasami wyruszamy na mecze trzy-cztery dni przed spotkaniem. Nie ma problemów, żeby ktoś udostępnił nam swoje boiska i bazę, więc my też z tego korzystamy. Kajrat czy Astana posiadają po trzy-cztery boiska, więc nie ma na co narzekać. Większość drużyn gra na sztucznych murawach, ale tak jak wspominałem, to zależy już od pogody.

Koledzy z drużyny pytali już o gola z Barceloną?

Tak, to się za mną już trochę ciągnie… Każdy był ciekawy, jak to jest zagrać przeciwko takiemu klubowi i jeszcze strzelić mu bramkę. Wiadomo, że dla mnie jest to miłe wspomnienie.

A w Kazachstanie poznali już co oznacza wolej Piotra Grzelczaka?

W finale Pucharu Kazachstanu miałem taką sytuacją piłkę, uderzyłem z powietrza i strzeliłem gola, więc można powiedzieć, że próbkę umiejętności dałem i przypomniałem, co potrafię. Nie mam na co narzekać, strzeliłem pięć goli, pokazałem się z dobrej strony i otarłem o puchar. Pozostaje mieć nadzieję, że w przyszłym sezonie jeszcze parę takich bramek z woleja strzelę.

Rozmawiał SZYMON JANCZYK

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 13.02.2020 15:50 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Niemcy
06.06.2020

Hertha się broniła, ale jednak nie dała rady dowieźć 0:0. Borussia skromnie wygrywa

Ostrzyliśmy sobie zęby na starcie Dortmundu z Herthą, bo i BVB wygląda dobrze w lidze – tylko Bayern po restarcie okazał się mocniejszy – i klub ze stolicy zaskakuje. To już chyba nie jest ta ekipa co wcześniej. Bruno Labbadia zebrał tych piłkarzy do kupy, Hertha punktuje i nie męczy buły, potrafiła przecież ograć Union […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Czy znajdzie się ktoś, kto wreszcie odstawi go od składu?

Macie czasami tak, że podczas oglądania horrorów nie możecie nadziwić się temu, jak durne decyzje podejmują główni bohaterowie? Właściwie sami proszą się o problemy i wychodzą prosto w ramiona potwora czy seryjnego mordercy. Mamy tak samo, gdy widzimy, że Dariusz Żuraw po raz kolejny wystawia w pierwszym składzie Karlo Muhara. To już nie jest upartość, […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Radosna twórczość Zagłębia i Lecha w tyłach? Radość dla naszych oczu

Takie popołudnia z Ekstraklasą to czysta przyjemność. Jasne, w dużej mierze mecz Zagłębia Lubin z Lechem Poznań oglądało się tak fajnie dlatego, że obie ekipy miały duże braki w defensywie i nie imponowały dyscypliną taktyczną. „Kolejorz” w pierwszej połowie stworzył ze swojego środka strefę całkowicie zdemilitaryzowaną, robiąc przeciwnikowi mnóstwo miejsca w każdej akcji. Ale z […]
06.06.2020
Włochy
06.06.2020

Dlaczego zawsze on? Brescia rozwiązuje kontrakt z Balotellim

„Dlaczego zawsze ja?” – pytał Mario Balotelli poprzez legendarny już niemalże napis na koszulce. Było to dziewięć lat temu. Włoch, wówczas napastnik Manchesteru City, zdobył otwierającą bramkę w derbach miasta, ostatecznie wygranych przez „Obywateli” 6:1. Można powiedzieć, że to pytanie stało się niejako podsumowaniem kariery Balotellego. Bo jeżeli w świecie futbolu odgrywa się jakiś skandal, […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Robert Janicki Napoleonem Warty. Poznaniacy uciekają Stali

Odkąd pierwszoligowcy wrócili na boiska, obserwujemy dziwną zasadę. Otóż na zapleczu Ekstraklasy bardzo poważnie podchodzą do dawkowania emocji. Zwykle jeden dobry mecz na dzień to maksimum, na jakie możemy liczyć. Znakomite potwierdzenie tej tezy miało miejsce w sobotę. Pierwszy mecz? Walka cios za cios, wysoka intensywność, kochana przez niektórych „jazda na dupie”. Drugi? Macanka, tempo […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Trzy punkty? Wisła Płock: a komu to potrzebne?

Nie powiemy, że Wisła Płock straciła zwycięstwo w Białymstoku w najbardziej frajerski sposób w tym sezonie, bo pamiętamy choćby to, co w Gdyni odwalił Raków Częstochowa, ale na miejscu Radosław Sobolewskiego rozwalilibyśmy dziś ze dwie szafki. Albo zamknęlibyśmy drzwi do autokaru przed nosem kilku delikwentów. Już mieliśmy pisać, że w Ekstraklasie wszystko po staremu, czyli […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Lewandowski pobił kolejny rekord. Tym razem swój osobisty

Fantastyczny dla Roberta Lewandowskiego był sezon 2016/17. Strzelił 43 gole, na rozkładzie miał m.in. Arsenal, Atletico, Real i rzecz jasna BVB. Wydawało się, że do tak wysoko zawieszonej poprzeczki już nie doskoczy. Tymczasem Polak w bieżącym sezonie już przebił tamten wynik. A do rozegrania ma jeszcze cztery kolejki w lidze, być może dwa kolejne w […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Szymon Sićko – następca Karola Bieleckiego w kadrze na lata?

W dniu, w którym reprezentacyjną karierę zakończył Karol Bielecki, powstało pytanie: kiedy w kadrze pojawi się jego następca? Ktoś, kto będzie dysponował piekielnie mocnym rzutem, a co za tym idzie zdobywał z lewego rozegrania dużo bramek. Przez długie miesiące wydawało się, że o takim gościu w najbliższej przyszłości możemy tylko pomarzyć. I wtedy światu objawił […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Słonikom przestało sprzyjać szczęście. Podbeskidzie wygrywa czwarty raz z rzędu

Oko za oko, ząb za ząb. Taką zasadę przyjęli dziś piłkarze Podbeskidzia i Bruk-Bet Termaliki, którzy wysmażyli nam western w samo południe. Western, bo strzelania nie brakowało, mimo że ostatecznie w Bielsku padła tylko jedna bramka. Strzelili ją gospodarze, którym chyba tylko katastrofa mogłaby odebrać awans do Ekstraklasy. W czterech wiosennych meczach „Górale” zdobyli 12 […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

LIVE: Miała być walka o mistrzostwo, jest sześć porażek z rzędu

Jeszcze parę kolejek temu Wisła Płock żyła niedalekimi wspomnieniami o fotelu lidera oraz kapitalnej jesieni, która przyniosła nadspodziewanie wysokie loty w lidze. Jagiellonia mniej więcej w tym samym czasie zerkała nerwowo za plecy, bo coraz mocniej zbliżała się do niej cała strefa spadkowa. Dziś obie ekipy zaliczają klasyczną mijankę – Jaga po trzech zwycięstwach z […]
06.06.2020
Niemcy
06.06.2020

Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Jak Bruno Labbadia naprawił Herthę

Na przełomie 2019 i 2020 roku berlińska Hertha bez wątpienia aspirowała do miana jednej z najbardziej rozczarowujących drużyn Europy. Szczytem wszystkiego było starcie z FC Koeln. Goście z Kolonii przyjechali na Stadion Olimpijski w Berlinie jak po swoje i zmiażdżyli gospodarzy 5:0. Powiedzieć, że ten rezultat – z przeciętnym w sumie oponentem – dość mocno […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Łukasz Zwoliński – ile znaczy zmiana otoczenia

Stadion Pogoni Szczecin. Do bramki trafia wychowanek. Piłkarz, który – jak trafnie stwierdził kiedyś „Przegląd Sportowy” – ma wszystko, by stać się wymarzonym idolem trybun. – Gola strzelił Łukasz!!! – krzyczy spiker. (cisza) – Łukasz!!! – ponawia okrzyk, mimo że nie doczekał się odpowiedzi. (cisza) – Łukasz!!! Po trzecim razie już przyszła reakcja trybun. Nie […]
06.06.2020
WeszłoTV
06.06.2020

STAN FUTBOLU. Kusiński, Janiak, Kowalczyk, Rokuszewski, Stanowski

Jest sobota, jest godzina 11:30, a zatem zapraszamy na kolejny odcinek Stanu Futbolu. Tym razem w programie pojawi się jego tytułowy gospodarz, czyli Krzysztof Stanowski. Jego gośćmi będą: Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Michał Kusiński (były skaut Rakowa Częstochowa, dziś manager) i Mateusz Janiak (Przegląd Sportowy). Sporo ekstraklasowych i pierwszoligowych tematów do omówienia, więc będzie ciekawie! […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Dlaczego Pogoń Szczecin tak mocno spuściła z tonu?

Pogoń Szczecin od kilku lat ugruntowuje swoją pozycję w Ekstraklasie jako klub z górnej połowy tabeli. Nadal jednak nie potrafi wykonać kolejnego kroku do przodu, który oznaczałby awans do europejskich pucharów. Wydawało się, że w tym sezonie musi się wreszcie udać. Drużyna znalazła się jednak w tak głębokim dołku, że na tę chwilę zagrożona staje […]
06.06.2020
Bukmacherka
06.06.2020

Piszczek czy Piątek? Kto będzie lepszy w polskim starciu w Bundeslidze?

Łukasz Piszczek kontra Krzysztof Piątek. To starcie dnia za naszą zachodnią granicą. Doświadczony defensor niedawno z powodzeniem zatrzymał Roberta Lewandowskiego. Czy ta sztuka uda mu się z Piątkiem, który przechodzi strzeleckie odrodzenie? Sprawdźcie nasze typy na mecz Borussii z Herthą Berlin u legalnego bukmachera BETFAN! Borussia Dortmund – Hertha Berlin Ostatnie mecze bezpośrednie: WWRRW Poprzednie […]
06.06.2020
Bukmacherka
06.06.2020

Czy Zagłębie znów ogra Lecha? „Miedziowi” walczą o grupę mistrzowska

W sobotnie popołudnie w Ekstraklasie czeka nas mecz, na myśl o którym Alan Czerwiński ma spory ból głowy. Jego przyszła drużyna – Lech Poznań, przyjeżdża do obecnej – Zagłębia Lubin. Ale nie tylko o Czerwińskim warto dziś wspomnieć. „Miedziowi” muszą dziś wygrać, żeby zachować szanse na awans do grupy mistrzowskiej. Lech, żeby nie stracić dystansu […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Pogoń w kryzysie. Ile winy ponosi Kosta Runjaić?

Pogoń Szczecin długo szukała swojego wymarzonego trenera, ale jakoś nie potrafiła być stała w uczuciach. Do pojawienia się Kosty Runjaicia tylko Dariusz Wdowczyk umiał przebić barierę 500 dni na stołku, w innych przypadkach zawsze było coś nie tak. W Michniewiczu nie pasował styl, Skorża rozczarował totalnie, Moskal odszedł z powodów osobistych. Niby wszyscy wiedzieli, że […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Bartosz Białek, czyli napastnik wielowymiarowy

Sześć goli, dwie asysty, dwa kluczowe podania w jedenastu meczach. Nie mówimy o napastniku sprowadzonym za pół bańki euro, któremu trzeba co miesiąc przelewać 30 tysięcy w europejskiej walucie. Mówimy o 18-letnim absolwencie akademii. Bartosz Białek przywitał się z ligą takimi liczbami, że aż skłonił nas do refleksji. Po pierwsze – z czego to wynika, […]
06.06.2020