post Avatar

Opublikowane 13.02.2020 18:53 przez

Jan Ciosek

Choć tej wiadomości wszyscy się spodziewali, to i tak jest to sportowy news dnia: Robert Kubica będzie w tym roku jeździł w serii DTM w barwach Orlen Team ART. W zasadzie wiele więcej konkretów dziś nie poznaliśmy, urodziło się za to wiele pytań. Co to w ogóle za seria? Po co ona Kubicy i po co jej Kubica? Czym i z kim będzie jeździł Polak? O co będzie walczył? Czy da radę łączyć to z obowiązkami testera w Formule 1? I czemu w ogóle Orlen zdecydował się w to wszystko wejść?

Na początek odpowiedzi na najprostsze pytania. Czym będzie jeździł? W tej kwestii wielkiego wyboru nie ma. Kiedyś w serii DTM swoje auta wystawiało wielu producentów, w przeszłości w stawce były Mercedes i Opel, w poprzednim sezonie także Aston Martin, Honda, Lexus i Nissan. Na sezon 2020 w grze zostały jednak tylko BMW oraz Audi. Kubica wybrał tego pierwszego producenta, dzięki czemu mamy swoistą pętlę, bo przecież pierwsze kroki w Formule 1, 14 lat temu, także stawiał w barwach koncernu z Monachium.

Droga Taka Maszyna?

Kubica będzie więc jeździł BMW. Dokładniej, BMW M4 Turbo DTM. To potężna maszyna, tylko z zewnątrz (jako tako) przypominająca normalny, drogowy samochód. Ta bestia popędzi nawet 340 kilometrów na godzinę, a do setki rozpędzi się poniżej trzech sekund. Słowem: jeśli chodzi o osiągi, bardziej przypomina bolid Formuły 1 niż samochód z salonu. Cena także jest taka raczej „formułowa”, bo za tego typu auto trzeba zapłacić od 650 tysięcy do miliona euro.

Auto, do którego wsiądzie Polak, jak dziś zapowiedział Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen, będzie miało biało-czerwone barwy. O tym decyduje właśnie Polski Koncern Naftowy, ponieważ to on jest właścicielem zespołu. Kubica nie dołączył bowiem do fabrycznej ekipy BMW (6 kierowców), tylko będzie jeździł w barwach nowego zespołu Orlen Team ART. To „ART” w nazwie nie ma nic wspólnego ze sztuką, choć liczymy, że w nowym sezonie Kubica udowodni, że faktycznie jest artystą w swoim fachu. ART Grand Prix to zespół wyścigowy, który będzie obsługiwał polską ekipę w DTM. Co ciekawe, jego prezesem jest Frederick Vasseur, francuski inżynier, który od pewnego czasu… jest szefem ekipy Alfa Romeo w Formule 1, czyli – jakby nie patrzeć – także Kubicy! Zresztą, nie chodzi tylko o niego. Generalnie, ze tą ekipą stoją ludzie, którzy wiedzą, o co w tej zabawie chodzi, a na wyścigach zjedli zęby. W przeszłości hurtowo zdobywali tytuły w GP2, GP3, F3 i F2, a w jej barwach sukcesy święcili dawniej choćby Lewis Hamilton, Nico Rosberg i Valtteri Bottas, a wcale nie tak dawno dzisiejsze gwiazdy F1, w tym Charles Leclerc i George Russell.

Doskonały Terminarz Mistrzostw

Właśnie, Alfa Romeo. 1 stycznia Orlen ogłosił podpisanie kluczowego kontraktu, na mocy którego został sponsorem tytularnym tego zespołu, oficjalnie noszącego nazwę Alfa Romeo Racing Orlen. Robert Kubica we wspomnianej ekipie w sezonie 2020 będzie pełnił funkcję kierowcy rozwojowego i rezerwowego. Gdyby któryś z dwójki Kimi Raikkonen – Antonio Giovinazzi z dowolnego powodu nie mógł pojawić się na starcie dowolnego wyścigu, na wolne miejsce wskoczy Polak. Znacznie więcej obowiązków będzie miał jednak w symulatorze zespołu, gdzie będzie regularnie pracował nad rozwojem bolidu. Jak w to wszystko wpasować ściganie się w serii DTM? – Spokojnie, damy radę – zapewniają wszyscy zainteresowani.

Rzućmy więc okiem na kalendarz wyścigowy. Sezon Formuły 1 liczy 22 wyścigi, ale skończy się prawdopodobnie na 21, a może nawet na 20. Kwietniowe Grand Prix Chin zostało już odwołane z powodu epidemii koronawirusa. Póki co ma być ponoć przesunięte na inny termin, ale coraz mniej osób wierzy w to, że w tym roku się w ogóle odbędzie. Pod znakiem zapytania jest też pierwsza edycja Grand Prix Wietnamu, bo przecież Wietnam to sąsiad Chin, a Hanoi jest raptem 80 kilometrów od chińskiej granicy. Tak czy inaczej, sezon trwa od połowy marca do końca listopada, od Australii, przez Bliski Wschód, Europę, aż po USA i Brazylię. Sezon DTM liczy tylko 10 weekendów (w każdy po dwa wyścigi), od końca kwietnia do początku października. Co ważne, w całości odbywa się w Europie, w dużej mierze w Niemczech, ale też w Belgii, Holandii, Rosji, Anglii, Szwecji i Włoszech. Najważniejsza wiadomość jest taka, że choć mówimy o ponad 30 weekendach wyścigowych w dwóch seriach, to terminy nakładają się jedynie trzykrotnie. I tak, kiedy w połowie czerwca Kubica będzie walczył o punkty w 4. rundzie serii DTM w Szwecji, ekipa Alfa Romeo bez niego poleci do Montrealu na Grand Prix Kanady. Dwa tygodnie później znów Polak będzie musiał wysłać swojemu szefowi w Alfie usprawiedliwienie, bo zamiast na Grand Prix Francji pojedzie na Monzę. Na tym samym torze, który kojarzy mu się z drugą ojczyzną i pierwszym podium w F1 (2006) zabraknie go z kolei we wrześniu, kiedy zamiast na Grand Prix Włoch wybierze się do Holandii z serią DTM.

To będzie duże wyzwanie logistyczne, ale mam od Orlenu zapewnienie o pełnym wsparciu w tym zakresie, więc damy radę – zapewnia Kubica. – Priorytet jest tam, gdzie akurat jestem. W trzy weekendy F1 jest razem z DTM i wtedy priorytetem dla mnie jest ściganie. Ale jeśli będę potrzebny w trakcie weekendu F1, to automatycznie priorytet może się zmienić – dodał w rozmowie z Eleven.

Daleko Tam Mamy?

Zostając jeszcze przy kalendarzu DTM: sezon rusza w ostatni weekend kwietnia, na torze Zolder w Belgii. Dla polskich kibiców to znacznie bliżej niż na większość wyścigów Formuły 1, ale wciąż – kawałek (uśredniając, jakiś tysiąc kilometrów). Usprawiedliwień nie będzie za to trzy tygodnie później, w połowie maja, kiedy rozegrana zostanie druga runda sezonu DTM. Zawody odbędą się na Lausitzring, ledwie 80 kilometrów od granicy. Tylko trochę dłużej trzeba będzie jechać na zawody na Norisringu (10-12 lipca), w Niemczech będą także wyścigi na koniec sezonu (Nurburgring 11-13 września i Hockenheim 2-4 października). Na koniec maja Kubicę i jego fanów czeka wycieczka na nowy tor pod Sankt Petersburgiem, w czerwcu do Szwecji i Włoch, w sierpniu do Wielkiej Brytanii (Brands Hatch), a na początku września do Holandii. Jakoś jesteśmy dziwnie spokojni, że w DTM nie tylko jeden samochód będzie biało-czerwony, ale także niejedna trybuna…

Czym, gdzie i kiedy – już wiemy. A z kim będzie jeździł Kubica? Cóż, wygląda na to, że… z nikim. Prezes Obajtek próbował zachować tajemnicę i mówił, że „wystawimy optymalną liczbę samochodów”, ale potem sam kierowca, w rozmowie z Eleven wygadał się, że nie będzie miał kolegi w zespole.

Kolejne pytanie: co to w ogóle za seria, ten DTM. Cóż, nazwa to skrót od Deutsche Tourenwagen Masters, zaś wspomniane „tourenwagen” to po polsku samochody turystyczne, czyli mocno zmodyfikowane auta, jakie znamy ze zwykłych dróg. To oczywiście nowość dla Kubicy, który sam mówi, że po raz pierwszy będzie się ścigał po torze samochodem… z dachem. Nowości będzie zresztą więcej. Choćby ta, że pierwszy raz od 15 lat będzie miał na przykład po dwa wyścigi w ciągu jednego weekendu (jak w World Series by Renault). W DTM oba są rozgrywane na takim samym dystansie (55 minut plus jedno okrążenie). Nowości nie będzie za to, jeśli chodzi o punktację, bo jest dokładnie taka sama, jak w Formule 1. Premiowana jest pierwsza dziesiątka, zwycięzca dostaje 25 punktów, dalej 18, 15, aż do 1 za miejsce dziesiąte. Dodatkowych punktów nie zdobywa się, jak w F1, za najszybsze okrążenie wyścigu, ale za najlepsze czasy w kwalifikacjach (odpowiednio 3,2 i 1 punkt dla najszybszej trójki).

Dlaczego To Może (się udać)?

Pytanie, które pewnie pojawiło się dzisiaj w wielu głowach, brzmi: po co Kubicy ten cały DTM? Czy to przypadkiem nie jest trochę, jak z piłkarzem, który po latach gry w Premier League i Lidze Mistrzów, teraz podpisuje kontrakt z małym klubem z niezbyt istotnej ligi? Otóż… to zależy. Historia DTM zna bardzo różne przypadki. Polskiemu kierowcy oczywiście chodzi po głowie kolejny powrót do Formuły 1 i dobra jazda w niemieckiej serii może mu w tym pomóc. Kierowców, którzy przewinęli się przez obie te serie, nie brakuje. Często, jak choćby u Ralfa Schumachera, było tak, jak tego u piłkarza z przykładu. Po 10 latach w Formule 1 młodszy z braci Schumacherów był już za słaby na elitę, więc znalazł fuchę w ojczyźnie. W serii DTM, nawiasem mówiąc, nie błyszczał, przez pięć sezonów wywalczył jedno miejsce na podium, a najwyżej w klasyfikacji generalnej był ósmy. Co ciekawe, jego słynny brat także miał epizod w Deutsche Tourenwagen Masters. W latach 1990-91, tuż przed angażem w Formule 1, pojechał w pięciu wyścigach niemieckiej serii. Trzech nie ukończył, raz był 25., raz 14. Potem trafił do Benettona, a reszta jest historią.

Inny mistrz Formuły 1, Keke Rosberg, także schyłkowe lata kariery spędził w DTM, podobnie jak Ralf Schumacher – nie zachwycając. Ta sama historia dotyczy także starego znajomego Kubicy z ekipy Renault – Witalija Pietrowa. Rosjanin po trzech latach w F1 zakotwiczył w DTM na jeden sezon, w którym jednak nie zdobył ani jednego punktu.

Żeby jednak nie było, że z DTM do Formuły 1 droga wiedzie tylko w jedną stronę. Taki na przykład Bernd Maylander po pięciu przeciętnych latach na niemieckich torach, trafił do F1, chociaż tylko w roli kierowcy samochodu bezpieczeństwa. Całkiem pełnoprawne miejsce w najbardziej elitarnej serii wywalczył sobie za to Paul di Resta, który w DTM ścigał się w latach 2007-10. W tym ostatnim sezonie wreszcie wywalczył mistrzostwo (po 3. i 2. miejscu w klasyfikacji generalnej), po czym dostał propozycję z zespołu Force India, w którego barwach przejeździł trzy sezony w F1, zdobywając w sumie przyzwoite 121 punktów. Kiedy ta przygoda się zakończyła, wrócił na stare śmieci, nie osiągając już jednak takich wyników, jak wcześniej.

Drogę z DTM do F1 i z powrotem przeszedł także Pascal Wehrlein, który w trzecim sezonie startów w niemieckiej serii w 2015 roku zdobył mistrzostwo. To otworzyło mu drogę do elity, choć akurat do słabiutkiego zespołu Manor (1 punkt w 2016 roku). W kolejnym sezonie zdobył jedyne punkty dla ekipy Saubera, ale i tak nie przedłużono z nim umowy, a jego miejsce zajął młodziutki Charles Leclerc. Niemiec wrócił więc do serii DTM, ale sezon 2018 zakończył dopiero na 8. miejscu, po czym przeniósł się do Formuły E. Żeby było jeszcze ciekawiej, w mistrzowskim sezonie 2015 było ryzyko, że z powodu kontuzji nie będzie mógł pojechać w Moskwie. Ekipa DTM Audi Sport Team Phoenix zadzwoniła więc po zmiennika, który wcześniej świetnie spisał się w testach. Tym zmiennikiem był Antonio Giovinazzi, dziś regularny kierowca Alfa Romeo Racing Orlen w F1 (w Moskwie był 19. i 21.).

Dobra Taktyka Marketingowa

Kubica oczywiście jest w całkiem innej sytuacji niż Paul di Resta, Pascal Wehrlein, czy Antonio Giovinazzi, ale wciąż może wierzyć w to, że dobre występy w DTM mogą mu ponownie uchylić furtkę do Formuły 1. Czy także na to liczy Orlen, który wykłada na jego starty niemałe pieniądze? Cóż, oczywiście, sukces sportowy jeszcze żadnego sponsora nie zmartwił i w Orlenie będą mocno trzymali kciuki za polskiego kierowcę. W tym przypadku cała układanka jest jednak znacznie bardziej skomplikowana i nie sprowadza się tylko do dobrego miejsca na mecie. Polski Koncern Naftowy od wielu lat prężnie działa w wielu krajach na świecie. Właśnie dlatego w ubiegłym roku zapadła decyzja o wejściu w Formułę 1, która jest fantastycznym oknem wystawowym na cały świat. Kiedy dla Kubicy zabrakło tam fotela wyścigowego, firma zdecydowała, że mimo to chce pozostać przy królowej sportów motorowych. Jednocześnie trwały poszukiwania miejsca, w którym polski kierowca dalej mógłby się ścigać. Wybór DTM od dłuższego czasu wydawał się najprawdopodobniejszy i najbardziej logiczny. Choćby dlatego, że Orlen właśnie rozpoczyna proces re-brandingu swoich niemieckich stacji, które w ciągu dwóch lat mają zostać przemianowane ze Star na Orlen. To poważny proces, bo – choć mało kto zdaje sobie z tego sprawę – za naszą zachodnią granicą jest takich stacji blisko 600! Właśnie obecność zespołu z Orlenem w nazwie w serii DTM ma być ważną częścią tej układanki.

Kiedy Kubica w Formule 1 dojeżdżał na końcu stawki, z wielu stron było słychać głosy, że Orlen wyrzucił pieniądze w błoto, a cały powrót nie miał sensu. Daniel Obajtek, prezes PKN zapewnia, że z punktu widzenia Koncernu, wejście do Formuły 1 to był strzał w dziesiątkę. – Zrobiliśmy naprawdę dobry interes. Zysk operacyjny Koncernu w 2019 roku, w porównaniu z rokiem 2018 był o 650 milionów złotych wyższy. Na całym świecie jesteśmy coraz bardziej widoczni. Bardzo mocno inwestujemy w promocję i rozpoznawalność właśnie poprzez sport – mówił dziś na konferencji prasowej. – Seria DTM jest w Niemczech bardzo popularna i dzięki występom Roberta Kubicy w barwach Orlen Teamu zwiększy się tam nasza rozpoznawalność.

Rozpoznawalność to słowo klucz do całej zabawy. Można dyskutować, czy powrót Kubicy do wyścigów był udany, ale jego popularność jest tak duża, że sprzedaż na stacjach Orlenu wyraźnie wzrosła. Sam zainteresowany z kolei dzięki temu dostał kolejną szansę przebicia się w sportach motorowych. Dziś wszystko odbywa się w błysku fleszy, każdy krok Kubicy śledzą dziesiątki kamer, prezes największej polskiej spółki nie może się go nachwalić i jest z nim na „ty”, ba, na konferencję wpada nawet wicepremier Jacek Sasin, który chce osobiście powiedzieć, jak dumny jest z tego, że w DTM będzie jeździło biało-czerwone BMW. Kiedy Kubica tę samą drogę pokonywał po raz pierwszy, rozpaczliwie szukał sponsorów i jak kiedyś przyznał, z prezesami nawet nie rozmawiał, bo najczęściej odbijał się od sekretarek…

JAN CIOSEK

foto: newspix.pl

Opublikowane 13.02.2020 18:53 przez

Jan Ciosek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
05.06.2020

Stokowiec Time. Na meczach Lechii nie sposób się nudzić

82. minuta derbów Trójmiasta – Arka po karnym Vejinovicia wychodzi na 3:2. A jednak kończy się na 4:3 dla Lechii. 79. minuta meczu z Górnikiem – zabrzanie prowadzą 2:0. A jednak kończy się na 2:2. Można mówić wiele o defensywie gdańszczan. W trzech ostatnich meczach Lechia straciła dziewięć bramek i to mimo Kuciaka w bramce. […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Hejt Park z Panasem!

Trwa Hejt Park z Januszem Panasewiczem – legendą polskiej muzyki i wielkim fanem piłki. Odpalajcie!
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Karol Fila na wakacjach 

Z wywiadów polskich ligowców w ostatnim czasie można było wyczytać stęsknienie za ligą. A skoro tęsknią – znaczy, że będą zasuwać jak nigdy. Karol Fila zmęczył się jednak już w drugim meczu po odmrożeniu. W spotkaniu Górnik – Lechia zaprezentował klasyczne trałkowanie. Zastanawialiście się, jakim cudem Erik Jirka miał przy pierwszej bramce tak dużo wolnej […]
05.06.2020
Inne sporty
05.06.2020

Półtorej dekady dominacji. 15 lat temu Nadal wygrał French Open po raz pierwszy

Kiedy po raz pierwszy zjawił się w Paryżu, by wystąpić w seniorskim turnieju na kortach imienia Rolanda Garrosa, był już jednym z faworytów do zwycięstwa. Wcześniej triumfował w Monte Carlo, Barcelonie i Rzymie, roznosząc na mączce kolejnych rywali, w tym światową czołówkę. Nic dziwnego, że i na paryskiej okazał się najlepszy. Od meczu, który decydował […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Trener Radomiaka wsypał Leandro z kartką, PZPN wszczyna postępowanie

Celowe wykartkowanie się jest w piłce zjawiskiem tyleż powszechnym, co niepotwierdzonym oficjalnie. W zasadzie nie zdarza się, żeby ktoś przyznał wprost, iż świadomie zapracował na żółtą kartkę, żeby odpocząć sobie w mniej ważnym meczu albo nieco wcześniej mieć wakacje. Nie przez przypadek najwięcej takich sytuacji mamy pod koniec danej rundy. Czasami inicjują to sami piłkarze, […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Korona postraszyła Piasta, ale Żubrowski miał na ten wieczór inne plany

Dziś w Kielcach zapachniało europejskimi pucharami. Co prawda tylko przez chwilę, co prawda nie przez to, że Korona z Piastem zagrały na poziomie fazy grupowej Ligi Mistrzów, ale zawsze. Konkretnie ze względu na to, że Frantiskowi Plachowi przypomniały się letnie miesiące, w trakcie których zawalał gole z BATE czy FC Riga. Różnica jest tylko taka, […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Akademia Taktyczna Ekstraklasy. Marnowanie okazji nie do zmarnowania

I rzekli ofensywni gracze Piasta Gliwice: nie ma sytuacji, których nie da się zmarnować. Niby powinniśmy się przyzwyczaić – zmarnowane stuprocentowe okazje oglądaliśmy nie raz, nie osiemnaście. Ale jak widzisz na przestrzeni kilku minut pudło z metra, a także kontrę dwóch na bramkarza, z której nie pada gol, to wiesz, że dzieją się rzeczy wielkie. […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Wrąbel obudził w sobie Neuera. Stal remisuje z Puszczą

Cuda, cuda ogłaszają w Mielcu. Co się dzieje? Ano Jakub Wrąbel znów obudził w sobie duch polskiego Manuela Neuera. I choć ten sympatyczny przydomek z czasów jego początku w Śląsku Wrocław ostatnio tylko mu ciążył, stając się idealnym materiałem do uszczypliwości, kiedy tylko przydarzały mu się wpadki, to tym razem faktycznie zagrał wyśmienicie. Właściwie to […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

W której lidze zagra KTS Weszło?

Nasza drużyna wznowiła treningi. Frekwencja – wyśmienita! 24 chłopa na zajęciach. 10 czerwca zagramy pierwszy od listopada mecz. Sparing co prawda, ale za to z III-ligowcem! Na którym poziomie rozgrywek wylądujemy w przyszłym sezonie? Zapraszamy na materiał wideo.
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Czołg, który wiecznie jest w naprawie. William Remy znowu się rozkraczył

Gdy William Remy przychodził do Legii Warszawa, nie musieliśmy specjalnie się wysilać, żeby znaleźć plusy tego transferu. Oto do Ekstraklasy wjeżdżał gość, który regularnie grał w Ligue 1, o którego zabiegały angielskie kluby. Oczywiście – wjeżdżał do niej dlatego, że w międzyczasie pokłócił się z szefostwem i trochę od piłki odpoczął. Ale jednak argumentów za […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Mickey van der Hart – osąd bohatera

W Poznaniu najgorętszym tematem ostatnich dni jest obsada bramki. Najpierw Mickey van der Hart w meczu z Legią popełnił błąd, który kosztował Kolejorza stratę punktów i pogrzebanie marzeń o walce o mistrzostwo Polski. Kilka dni później lechici podpisali kontrakt z Filipem Bednarkiem. My w tym całym galimatiasie postanowiliśmy usiąść sobie przed komputerem na dłuższą chwilę […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Bednarek: „Chcę mieć carte blanche. Transfer do Lecha traktuję jako krok naprzód”

Dlaczego zdecydował się na transfer do Lecha Poznań? Czy nie było dla niego problemem porzucenie dotychczasowego życia w Holandii? Jak zapatruje się na czekającą go rywalizację z Mickeyem van der Hartem? Dlaczego śmieje się, że trener bramkarzy Lecha prędzej będzie musiał nauczyć się holenderskiego niż jego przyszły konkurentem miałby nauczyć się polskiego? Jak na ten […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Julian Weigl może się zacząć bać jazdy klubowymi autokarami

Zdarzały się przypadki piłkarzy, którzy bali się podróży samolotem. Wystarczy wspomnieć Dennisa Bergkampa czy naszego Tomasza Łapińskiego, który z powodu strachu przed lataniem nie zdecydował się na zagraniczny transfer, rezygnując z możliwości zrobienia międzynarodowej kariery. Do tej pory nie słyszeliśmy o zawodniku, który odczuwałby coś podobnego do jazdy autokarem. Nie zdziwimy się jednak, gdyby Julian […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Czasy się zmieniają, a panowie zawsze są w Komisji Licencyjnej

Futbol się zmienia, czasy się zmieniają, a panowie dalej są w komisji. W Komisji Licencyjnej. Dwa słowa i już wiadomo, że nie ma za co chwalić, tylko jest do czego się przyczepić, bo nie pamiętam momentu, w których ten twór działałby poprawnie. W każdym razie na pewno nie jest to rok 2020. A będzie tylko […]
05.06.2020
Anglia
05.06.2020

Werner w Londynie. Rodzi się wielka Chelsea?

Po zakończeniu sezonu Timo Werner przeniesie swoje talenty na Stamford Bridge. To jeszcze nie jest pewne, ale angielskie i niemieckie media prześcigają się w potwierdzaniu tego transferu. Cena? Między 55 a 60 milionów euro. Tyle wynosi klauzula, którą trzeba wpłacić za wykup Niemca z Lipska. Co to oznacza? Ano to, że Red Bull dostaje dobrą […]
05.06.2020
Bukmacherka
05.06.2020

Bitwa o utrzymanie w 1. lidze – czy Chrobry ucieknie GKS-owi?

Jeden punkt – tyle w pierwszej po restarcie kolejce rozgrywek wywalczyły łącznie Chrobry Głogów i GKS Bełchatów. Punkt, który premiuje Chrobrego, bo pozwolił głogowianom oddalić się od rywala w walce o utrzymanie. Jeśli gospodarze pokonają bełchatowian w bezpośrednim starciu, ucieczka może być jeszcze bardziej udana. Dlatego też z ciekawością przyglądamy się temu pojedynkowi i podpowiadamy, […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Stanowisko: czy licencje dla Rakowa i Lechii to skandal?

Raków nie ma własnego stadionu, Lechia notorycznie zalega z płatnościami. Na pierwszy rzut oka – to jakiś żart, że takie kluby otrzymały po raz kolejny licencję. A jak jest, gdy spojrzymy na sprawę szerzej? Krzysztof Stanowski w cotygodniowym felietonie dla Kanału Sportowego podejmuje temat Rakowa i Lechii. 
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Sebastian Przybyszewski: Łazarek pytał – „masz nogi z rabarbaru”?

Sebastian Przybyszewski to były zawodnik między innymi ŁKS Łódź, Pogoni Szczecin, Warty Poznań, Hetmana Zamość i Śląska Wrocław. Wielkiej kariery w Ekstraklasie nie zrobił, trochę zabrakło do granicy 50 meczów, ale polską piłkę pierwszej dekady XXI wieku poznał całkiem nieźle. W dużej mierze o tym jest rozmowa z byłym obrońcą. Jak to jest zamienić w […]
05.06.2020