post Avatar

Opublikowane 11.02.2020 14:21 przez

redakcja

Raptem kilka dni temu został wybrany sportowym odkryciem roku w Lubinie. Gdy strzelał pierwszego gola w Ekstraklasie, nie miał jeszcze skończonych osiemnastu lat. Jesienią zaliczył błyskawiczny przeskok z rezerw Zagłębia Lubin do pierwszej drużyny i z Ekstraklasą przywitał się bramką. – Trener powiedział mi tylko „Bartek, jest taka możliwość, że zagrasz w weekend w wyjściowym składzie”. Noc przed debiutem nie była łatwa – przyznaje Bartosz Białek, napastnik Miedziowych.

Na boisko w Brzegu młody Bartek wychodził z bratem i jego kolegami. Najczęściej był tym najmłodszym, który kopał piłkę z towarzyską starszyzną – brat jest cztery lata starszy, do pewnego momentu grał w klubie, ale ostatecznie porzucił plany o karierze piłkarza. Podobnie jak tata, który pojechał nawet na obóz z Odrą Opole, ale na wysokim poziomie nigdy nie zadebiutował. – Lubiłem to, że byłem najmłodszy. Albo inaczej – nie robiło mi to większej różnicy, że jestem tym najmniejszym. Po prostu cieszyłem się z tego, że mogę wyjść i pokopać piłkę – mówi Bartek. Już za dzieciaka wyróżniał się wzrostem, ale w gimnazjum, gdy przyszło dojrzewanie, wystrzelił o jeszcze kolejne kilkanaście centymetrów. Często bywa tak, że to problem dla młodego zawodnika – bo ciało rośnie, a układ nerwowy nie jest w stanie tak szybko nauczyć się wzorców ruchowych. Ci, którzy szybko urośli, mają problem z koordynacją, poruszają się dość niezgrabnie. – Fakt, też miałem taki problem, choć nie trwał zbyt długo – przyznaje.

Uczyć się obsługi nowego narzędzia pracy musiał już w Lubinie, bo do szkółki Zagłębia trafił jako trzynastolatek. Przychodził z MKS-u Oława, wcześniej grał w miejscowej Stali. Ale szybko można było dostrzec, że się wyróżnia. Grał w ataku, strzelał dużo goli, trenerzy próbowali go też na pozycji ofensywnego pomocnika. – W jednym z turniejów grałem nawet jako prawy obrońca! Ale to były zawody, gdzie grało się po pięciu w polu, więc i tak biegałem do przodu, gdy tylko była ku temu okazja – wspomina.

Przenosiny do Lubina dla trzynastolatka były trudne. Chociaż nie ekstremalnie trudne, bo znamy przypadki, gdzie zawodnicy po przeprowadzce do piłkarskiej bursy dzwonili do rodziców wieczorami i pytali „hej, jest mi bardzo źle, przyjedziecie po mnie?”. – Ja od początku byłem zdecydowany na Zagłębie. Wiedziałem, że to świetna akademia, że właściwie niczego tu nie brakuje. Jeśli mam grać kiedyś w piłkę, to chciałem trafić właśnie do Lubina. Gdy dostałem propozycję przenosin do Miedziowych, to powiedziałem mamie, że chce iść. Pewnie się trochę bała, bo jednak wyjeżdżałem z domu jako dziecko. Ale postawiłem sprawę jasno, dla mnie to była droga do spełniania marzeń – mówi napastnik lubinian.

Mówi się, że lokalizacja akademii piłkarskiej ma spory wpływ na to, czy dojrzewającym w niej chłopakom odkręci się sodówka. Lubin – tak jak i chociażby Wronki, gdzie mieści się szkółka Lecha Poznań – tym pokus za wiele nie ma. Stadion od miasta oddziela stary parking i cztery pasy drogi krajowej, samo miasto też nie jest centrum seksu i biznesu zachodniej Polski. Znany w środowisku żart o tym, że Michał Żewłakow odszedł z Zagłębia, bo w Lubinie nie ma kasyna, dość trafnie obrazuje fakt, że w tym miejscu trudno o pokusy dla wychowanków Miedziowych. Lubin nie jest oczywiście dziurą zabitą dechami, gdzie jedyny telewizor ma sołtys, ale rynek kusi zdecydowanie mniej niż ten warszawski czy gdański. – Dla mnie było ważne to, że trafiałem do miejsca, gdzie jakość szkolenia jest na bardzo wysokim poziomie. Baza, trenerzy, zaplecze… Niczego nie brakuje. Tylko pracować i się rozwijać. Do mieszkania mam teraz chwilkę drogi ze stadionu. Co mogę robić? Trenować, regenerować się, dobrze jeść i uczyć się do matury – mówi.

W maju razem z ćwierć miliona rówieśników przystąpi do egzaminu dojrzałości. Akurat wtedy, gdy w Ekstraklasie podzielimy już tabelę na pół i rozpoczniemy granie w grupie spadkowej oraz mistrzowskiej. Białek przyznaje, że do matury z języka polskiego czyta streszczenia, ale lubi usiąść do dobrej książki. Gdyby na egzaminie pozwolili pisać o biografiach sportowców, to byłby przygotowany już dziś. – Oj, dużo tego było. Książka Carlosa Teveza, Zlatana Ibrahimovicia, Dawida Janczyka, Kobe Bryanta, Michaela Jordana… Myślę, że z każdej można coś wyciągnąć. Ta o losach Janczyka na pewno pokazuje, że w życiu trzeba uważać i być czujnym na niebezpieczeństwa. „Ja, Ibra” to chyba moja ulubiona. Dlaczego? Bo Zlatan to mój idol – odpowiada: – Jest napastnikiem kompletnym. Silny, szybki, fantastyczny technicznie, doskonale gra tyłem do bramki, świetnie drybluje. Lubię oglądać na YouTube kompilacje jego bramek. Oczywiście, że chciałbym tak grać, ale zdaje sobie sprawę z tego, że brakuje mi jeszcze bardzo, bardzo dużo. Ale myślę, że sporo mogę od niego podpatrzeć, jesteśmy podobnego wzrostu. Ale nie, włosów raczej nie zapuszczę i nie zwiążę w takiego kucyka – śmieje się.

Póki co zaliczył bardzo udane wejście do Ekstraklasy. Rundę zaczynał jeszcze w trzecioligowych rezerwach, ale po jednym z meczów Martin Sevela zaprosił go na treningi pierwszej drużyny. Wpadł mu w oko podczas gry w drugim zespole i chciał się przekonać, czy w lepszym otoczeniu też będzie robił różnicę. Nie zawiódł się. – Trener podszedł do mnie po jednym z treningów i powiedział „Bartek, jest szansa, że wyjdziesz w weekend w wyjściowym składzie”. Nie powiem, noc przed meczem była trudna. Ale odstawiłem strach czy nerwy, skupiłem się na graniu, miałem robotę to wykonania – mówi Białek. I wyszło nadspodziewanie dobrze – z Rakowem faktycznie zagrał od pierwszej minuty, strzelił gola i zaliczył asystę, a Miedziowi zremisowali 2:2. W pięciu kolejnych meczach dorzucił jeszcze dwa gole i kluczowe podanie. Średnia not na Weszło? 5,29 – wyższą w zespole ma tylko Filip Starzyński.

W III lidze też było trudno o bramki, to nie jest łatwa liga dla napastnika. Ale w Ekstraklasie czuć szybsze myślenie, większe zaawansowanie taktyczne. Czy któryś obrońca dał mi się we znaki? Stoperzy Cracovii. Twardzi goście, nieprzyjemnie się z nimi grało, mają dobrze zorganizowaną drużynę – wspomina.

Oczywiście jeśli mówimy o młodym napastniku Zagłębia Lubin, to aż prosi się, żeby zapytać o to, czy koszulkach Krzysztofa Piątka zawieszona w klubie wpływ na wyobraźnie. – Jasne, że wpływa. Też chciałbym kiedyś zawiesić tu swoją. Ale póki co – spokojnie. Strzeliłem kilka goli w Ekstraklasie, ale to dopiero początek. Mam przed sobą mnóstwo pracy. Choć oczywiście marzę, by kiedyś znaleźć się w najsilniejszych ligach europejskich. Tak jak Zlatan – przyznaje najlepszy młodzieżowiec listopada.

Opublikowane 11.02.2020 14:21 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 1
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wojtello23
Wojtello23

Porada dla Bartosza przed maturą. Na Maturze jak najbardziej można się odnosić do biografii sportowców tylko ważne by znać autora i tytuł. Odnosić się z tego co pamiętam do wszystkich dzieł kulturalnych czyli reklam, spektaklów teatralnych, piosenek itp. No chyba, że coś się zmieniło od 2015V

Weszło
09.07.2020

Solidni Linetty i Walukiewicz, bohater Drągowski, czyli polska środa w Serie A

Polska środa w Serie A za nami. Dziś we Włoszech mieliśmy swoje małe święto, bo w sześciu spotkaniach zobaczyliśmy aż siedmiu Polaków (do tego ósmy na ławce). Tyle że nie każdy z nich miał powody do optymizmu. Najlepiej wypadł na pewno Bartłomiej Drągowski, którego włoskie media już zdążyły okrzyknąć bohaterem Fiorentiny. Nieźle w starciu z […]
09.07.2020
Hiszpania
09.07.2020

Barca wciąż ściga Real, a przy okazji spuszcza Espanyol z ligi

Wysokie zwycięstwo w starciu z Villarrealem wlało w serca kibiców Barcelony trochę optymizmu. Gra katalońskiej ekipy wreszcie wyglądała tak, jak by sobie tego życzyli fani. Barca grała dynamicznie, finezyjnie, z rozmachem. Świetnie funkcjonowała współpraca między Leo Messim i Antoinem Griezmannem. Ale dzisiejsze starcie derbowe z Espanyolem to był już powrót tej Barcelony, do której się […]
09.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dariusz Żuraw dzisiaj nie pomógł

Tak, Lech był lepszy od Lechii (co przyznał nawet Piotr Stokowiec), tak, może mówić o pechu, bo jednak czasami piłka była jak zaczarowana, a zmarnowanie trzech karnych z rzędu można w pewien sposób podciągnąć pod złą fortunę. Ale czy możemy powiedzieć, że tak, Dariusz Żuraw zrobił dziś wszystko, by pomóc swojej drużynie postawić ostatni krok? […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań – jeśli coś może pójść źle, to na pewno pójdzie źle

Lechowi Poznań zalałoby piwnicę, gdyby mieszkał na Saharze. Lech Poznań doznałby udaru z przegrzania na środku Antarktydy. Lech Poznań złamałby sobie ząb jedząc watę cukrową. Lech Poznań nadepnąłby na klocek Lego pośrodku Pacyfiku. Lech Poznań jest klubem przeklętym i na miejscu władz Kolejorza sprawdzilibyśmy, czy gdzieś pod murawą przy Bułgarskiej nie ma zakopanej żaby. Dzisiejszy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań jest klubem przeklętym

Grali u siebie półfinał Pucharu Polski. Mieli przewagę przez cały mecz. Posyłali strzał za strzałem na bramkę Lechii. A jednak doszło do rzutów karnych. Prowadzili w nich 3:2. W czwartej serii Van der Hart obronił drugą jedenastkę i to mimo kontuzji. W tamtym momencie wystarczyła Lechowi jedna udana jedenastka w dwóch ostatnich seriach. A jednak […]
08.07.2020
Anglia
08.07.2020

City – Newcastle. Mecz, na który „Sroki” nie doleciały

Tylko jeden celny strzał. Posiadanie piłki na poziomie 26%. Problemy z wyjściem z własnej połowy. Jeden rzut rożny. Mecz Manchesteru City z Newcastle nie miał większego sensu. A statystyki drużyny „Srok” dobitnie do pokazują. Maszynka Pepa Guardioli kompletnie zdemolowała drużynę Newcastle. Kompletnie. Wyglądało to tak, jakby do Manchesteru przyjechała drużyna ze środka tabeli League One, […]
08.07.2020
Blogi i felietony
08.07.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Istnieje grupa ludzi, która wierzy, że Janusz Korwin-Mikke jest podstawionym agentem mrocznych sił, który ma za zadanie kompromitować słuszne idee środowiska polskiego konserwatywnego liberalizmu. Trudno nie zauważyć, że podobnych „agentów” moglibyśmy znaleźć więcej przy innych nurtach – na przykład istnieją trenerzy „cruyffiści”, których drużyny w istocie prezentują wypaczenie futbolu wyznawanego przez Johana Cruyffa. Być może […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech włoży wielkie pieniądze w akademię. Zaczyna się wyścig zbrojeń

Wciąż możemy wrzucać tony kamyczków do ogródków prezesów polskich klubów. Że transfery słabe, że dyrektorzy sportowi z łapanki, że zarządzanie do kitu. Ale cieszy nas pewien powolny, aczkolwiek sukcesywny zwrot ku szkoleniu. Kolejne kluby stawiają na budowę baz i na mądre zarządzanie swoimi akademiami. Jednym z pierwszych klubów w Polsce, który odkrył potencjał drzemiący w […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Na ten triumf czeka niejedna zakurzona gablota

Gdyby zebrać wszystkie tytuły i trofea Michała Probierza, Janusza Filipiaka i samej Cracovii w ostatnich dziesięciu latach, zmieściłyby się w szklance, mogłaby nawet być już zapełniona whisky. Choć trudno w to uwierzyć, finał Pucharu Polski to okazja, by przerwać aż trzy kiepskie serie – samego klubu, dość zachowawczo uzupełniającego swoją gablotę, jego trenera, który rzadko […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lechii nie stać już nawet na obóz

Na początku czerwca Lechia zamieniła 39 milionów długów na akcje dla większościowego właściciela, o co przez wiele lat zabiegał między innymi Adam Mandziara, tłumacząc, że bez tego klub wygląda jak Ferrari z silnikiem Golfa. Można było się więc zastanawiać, czy teraz będzie już pięknie i przyjemnie, jeśli chodzi o finanse. Cóż, nie mamy w tej […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Prezes podkarpackiego klubu aresztowany za treści pedofilskie

Bardzo, ale to bardzo przykra, niezmiernie bulwersująca informacja z Podkarpacia. Jak poinformował serwis TVN24.pl, jeden z prezesów klubów piłkarskich został zatrzymany w związku z posiadaniem materiałów pedofilskich. WIĘKSZA SPRAWA Cała sprawa jest znacznie szerzej zakrojona, bo to tylko jeden z elementów śledztwa rozpoczętego w 2017 roku, a w którą zaangażowała się policja z kilku krajów. […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dlaczego Legia złapała zadyszkę?

Bilans Legii Warszawa w sześciu ostatnich meczach jest zatrważający. Tylko jedno zwycięstwo, dwa remisy i aż trzy porażki, w tym ta wczorajsza, przekreślająca szansę na dublet w sezonie 2019/20. To już nie jest tymczasowy spadek formy, to jest poważna zadyszka. Zadyszka, której prawdopodobnie nie dało się uniknąć, ale też zadyszka, która ma swoje bardzo konkretne […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lopes – van Amersfoort. Duet, który solidnie zastapił Cabrerę i Hernandeza

Airam Cabrera i Javi Hernandez – ten duet miał swoje mankamenty, ale jak na warunki Ekstraklasy wzbijał się ponad zwykłą solidność. Pierwszy zdobył w zeszłym sezonie czternaście bramek. Drugi – dziesięć. Obaj zmyli się z Krakowa po sezonie, a „Pasy” stanęły przed trudnym zadaniem – jak zastąpić ofensywną dwójkę, która dobrze funkcjonowała? DUET, KTÓRY GRAŁ Z GŁOWĄ […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lokomotywa Lecha zdewastowana. Wiara w szare komórki autora też

Nie wiemy kto w Lechu odpowiada dokładnie za motywację zespołu, za podkręcenie jego woli i determinacji na ostatniej prostej przed ostatnim meczem – dziś ta osoba może mieć jednak wolne. Wandal wycierający sobie gębę kibicowaniem Lechii zadbał o to, by Kolejorz dzisiaj wyszedł na boisko z pianą na ustach. O co chodzi? O to, że […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Crnomarković faktycznie powtarza casus Arajuuriego?

Władze Lecha Poznań lubują się w wykorzystywaniu przykładu Paulusa Arajuuriego przy zawodnikach, którzy na początku w Kolejorzu zawodzą. Przypomnijmy – Fin przez pierwsze miesiące w Poznaniu wyglądał jak parodia piłkarza, a z czasem wyrósł na czołowego stopera ligi. I wydaje się, że dziś podobną ścieżkę przechodzi Djordje Crnomarković. Do miana jednego z najlepszych obrońców Ekstraklasy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Damian, trzymajcie się w tym Dinamie!

Przyzwyczailiśmy się już, że w Dinamie Zagrzeb nigdy nie będzie do końca normalnie. Bo czy może być normalnie w klubie, którego nieformalny właściciel i prezes ukrywa się przed służbami ścigania w sąsiednim państwie? Ale takich żartów, jak na finiszu obecnego sezonu, mimo wszystko się nie spodziewaliśmy. Najpierw klub ze stolicy Chorwacji w wybitnie nieelegancki sposób […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Pociąg do Europy odjeżdża. Czy Lechia spróbuje go dogonić?

Lechia Gdańsk staje przed szansą na drugi z rzędu awans do finału Pucharu Polski. Jeśli jednak przyjrzeć się kadrze biało-zielonych, łatwo zauważyć, że w tym sezonie Piotr Stokowiec dowodzi w dużej mierze inną ekipą niż jeszcze wiosną 2019 roku. Czy gorszą? Patrząc po prostu na personalia – niekoniecznie. Lecz z pewnością nie tak dobrze poukładaną […]
08.07.2020
Weszło Extra
08.07.2020

„Z Polską łączy mnie dziś więcej, ale nigdy nie żałowałem gry dla Kanady”

Zapewne większość z was doskonale kojarzy postać Tomasza Radzińskiego, który jako nastolatek wyjechał z Polski, robiąc później poważną karierę i grając dla reprezentacji Kanady. Nie każdy pewnie pamięta, że podobną historię ma Michael Klukowski. Rodzice byli Polakami, urodził się już za granicą, a potem w pierwszej dekadzie tego wieku należał do najlepszych lewych obrońców ligi […]
08.07.2020