post Avatar

Opublikowane 09.02.2020 16:57 przez

Sebastian Warzecha

Niewiele jest sportów, w których ogranie Kazachstanu przez reprezentację Polski trzeba uznać za nasz sukces. Hokej na lodzie jednak z pewnością się do nich zalicza. Takie zwycięstwo jest więc bardzo satysfakcjonujące, tym bardziej, że – w tym przypadku – przedłuża nadzieję naszych zawodników na występ na igrzyskach. Polacy awansowali dziś bowiem do decydującej fazy kwalifikacji olimpijskich. I to w naprawdę dobrym stylu.

Zimowe igrzyska kojarzą się nam głównie ze skokami narciarskimi, biegami czy łyżwiarstwem szybkim i „jedną Bródką”. Na świecie niezmiennie jedne z największych emocji budzi jednak turniej hokeja na lodzie. USA, Rosja, Kanada, Szwecja czy Finlandia w walce o złoto dają z siebie wszystko. W tym gronie od dawna nie widzieliśmy Polaków. I nie mamy tu na myśli nawet rywalizacji o medale – tam nie było nas nigdy, najwyżej w historii igrzyska kończyliśmy na szóstym miejscu. Chodzi o sam udział w tej imprezie. Po raz ostatni nasi hokeiści wybrali się na nią w 1992 roku. Później, przez siedem kolejnych olimpiad, mogli tylko przyglądać się tej rywalizacji w telewizji.

Inna sprawa, że do turnieju olimpijskiego dostać się niełatwo. Kwalifikacje mają cztery etapy. Polacy właśnie przebrnęli przez trzeci i awansowali do ostatniego. Z dziesiątek drużyn, które chciałyby wyjechać do Pekinu w ten sposób, uda się tylko trzem. Pozostałe dziewięć miejsc jest zajętych już wcześniej. Osiem dla ekip z najlepszym rankingiem (w tym przypadku są to Kanada, Rosja, Finlandia, Szwecja, Czechy, USA, Niemcy i Szwajcaria), jedno dla Chin, jako gospodarza. Maluczcy, żeby móc marzyć o medalu, muszą się wzajemnie powybijać jeszcze przed startem igrzysk.

Przed dzisiejszym spotkaniem Polaków było jasne, że do decydującej fazy kwalifikacji przejdzie jego zwycięzca. I Kazachowie, i nasi zawodnicy, dość gładko poradzili sobie z Holandią oraz Ukrainą. To pierwsze starcie, wygrane przez nas 8:0, Tomasz Valtonen, selekcjoner kadry, nazwał „najlepszym, jakie rozegraliśmy przez półtora roku, od kiedy pracuję z reprezentacją”. Ze wschodnimi sąsiadami było już nieco gorzej. Wynik co prawda świetny – 6:1 – ale nieco czasu zajęło naszym zawodnikom rozkręcenie się, przez chwilę nawet przegrywaliśmy. Od drugiej tercji Polacy wskoczyli na wyższe obroty i skończyło się dobrze. Pozostał więc mecz z Kazachami.

A to gospodarze i zdecydowanie najgroźniejsza ekipa w grupie, od lat balansująca gdzieś pomiędzy elitą a I dywizją. W jej składzie aż 18 zawodników gra w jednej tylko ekipie – Barys Nur-Sułtan – występującej w KHL, drugiej najlepszej lidze świata. Kazachowie pewni są też tego, że za rok zagrają w MŚ elity. My ostatni raz gościliśmy tam w 2002 roku. Do tego w składzie mają kilku gości z niezłą sportową przeszłością. Taki Nigel Dawes to na przykład były mistrz świata juniorów z kadrą Kanady i jeden z najlepszych graczy KHL. Dustin Boyd na koncie ma zresztą podobne sukcesy. No i kwestia najważniejsza – od lat nie potrafiliśmy ich ograć. Na papierze więc faworyt był tylko jeden.

Ale na lodzie mogło być już zupełnie inaczej. I Polacy o tym wiedzieli. Choć przyznać trzeba, że głównym architektem naszego sukcesu został Amerykanin. Taki z polskim obywatelstwem.  John Murray, od 2013 roku związany z naszą ligą (z roczną przerwą na występy w… Kazachstanie), stojący między słupkami polskiej bramki, był dziś po prostu niesamowity. Serio, w pierwszej tercji gość był nie do pokonania. Wybronił okrągłe 20 strzałów rywali. Gdyby na tafli nie było w ogóle jego kolegów, pewnie i tak byśmy nie przegrywali. Wiecie, jak w tym starym dowcipie z Ronaldinho czy innym piłkarzem, który w pojedynkę ogrywa całą ekipę rywali.

A że do fantastycznej dyspozycji Murraya udało nam się dołożyć jedną akcję, zakończoną nieco przypadkowym golem – krążek odbił się od nogi kazachskiego obrońcy i wpadł do bramki, to nastroje były naprawdę dobre. Gdy kończyła się tercja, mogliśmy się lekko uśmiechnąć. Choć wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, że przed Polakami jeszcze trudna przeprawa. Tyle tylko, że nasi zawodnicy zdecydowanie uwierzyli w swoje możliwości. Bo po przerwie podnieśli swój poziom, odważniej atakowali i gra się wyrównała. W 31. minucie podwyższyliśmy nawet prowadzenie, ale z wyniku 2:0 cieszyliśmy się całe… 17 sekund. Wtedy Murray wreszcie skapitulował, a krążek do bramki wepchnął Dustin Boyd. Kilka minut później ten sam zawodnik wyrównał. Wydawało się, że Kazachstan złapał wiatr w żagle i miejscowa publiczność będzie mieć powody do radości.

Czym byłby jednak taki mecz bez kolejnego zwrotu akcji? Tuż po rozpoczęciu trzeciej tercji to Polacy, po wyprowadzeniu świetnej kontry, wrócili na prowadzenie. Filip Komorski trafił wprawdzie w słupek, ale na miejscu był już Dariusz Maciej Urbanowicz, który się nie pomylił, skutecznie dobijając strzał. W tym momencie nie było już mowy o innej strategii niż murowanie bramki. Jeśli w hokejowym slangu nie istnieje jeszcze określenie „autobus”, to po tym meczu pewnie należałoby je wprowadzić. Tym bardziej, że defensywa Polaków nie skapitulowała po raz trzeci i zwycięstwo – mimo tego, że Kazachowie pod koniec ściągnęli bramkarza i grali w przewadze w polu – udało się dowieźć do końca.

Czy to sensacja? Tak, śmiało można używać tego słowa. Wiadomo, nie taka, jak gdybyśmy wygrali ze Szwedami czy Czechami, ale faworytami zdecydowanie nie byliśmy. Na szczęście mieliśmy niesamowitego Murraya (obronił ostatecznie 51 strzałów!) i udało nam się wpakować kilka bramek. Wiadomo, trudno myśleć, że taki scenariusz powtórzy się po raz kolejny w decydującej fazie. Ale dopóki krążek w grze…

A właśnie, skoro o ostatniej fazie, to warto wspomnieć, z kim Polacy właściwie mogą tam zagrać. Opcje są dwie, choć grupy trzy.

  • grupa D: Słowacja (gospodarz), Białoruś, Austria, kwalifikant.
  • grupa E: Łotwa (gospodarz), Francja, Włochy, kwalifikant.
  • grupa F (do niej trafić nie możemy): Norwegia (gospodarz), Dania, Korea Południowa, kwalifikant.

Dodajmy od razu, że turniej rozegra się końcem sierpnia. A to oznacza, że wezmą w nim udział zawodnicy z NHL. Z tego powodu teoretycznie najlepiej byłoby trafić do grupy E, gdzie będzie ich po prostu najmniej. Dużo gorsza wydaje się za to grupa D, bo i Słowacy, i Austriacy mają w Ameryce kilku naprawdę niezłych zawodników. Z drugiej strony byłaby to świetna opcja dla polskich fanów – bliski i przyjemny wyjazd, a nawet język podobny. A wiadomo, że ze wsparciem kibiców gra się najlepiej. Choć chyba wolelibyśmy, żeby nasi hokeiści jechali na ten turniej nawet na Samoa, byle awansowali na igrzyska. Bo przecież o to w tym wszystkim chodzi.

Fot. Newspix

Opublikowane 09.02.2020 16:57 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
28.09.2020

Pora sprawdzić się w dorosłym graniu. Marcin Bułka przejdzie do FC Cartagena

Marcin Bułka w wieku dwudziestu lat już ma piękne CV jeśli chodzi o kluby, Chelsea i PSG to nazwy robiące wrażenie. Na dobrą sprawę jednak ciągle mowa o bramkarzu, o którym trudno powiedzieć, co on tak właściwie potrafi i jaki ma styl gry. Z prostego powodu: w piłce seniorskiej wciąż dopiero raczkuje. Teraz jednak ma […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

„W szatni żarty idą ciężkie. Ale te żarty pomagają w złapaniu dystansu”

Marcin Stefanik do szesnastego roku życia miał piętnaście operacji. Wizyty w szpitalu stanowiły rutynę. Wszystko przez to, że urodził z wadą kończyn górnych. Nie przeszkadza mu to dziś jednak w żaden sposób, a ciekawe, że duże znaczenie miała w tym piłka nożna, w szczególności klimat szatni. Byłemu juniorowi Arki Gdynia nieodzowna tam szyderka i żarty […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Show Zielińskiego, hattrick Mierzejewskiego, XI kolejki Gikiewicza | STRANIERI

To był zdecydowanie udany weekend dla polskich piłkarzy rozrzuconych po świecie. Nasi stranieri strzelali bramki wszędzie – od USA aż po Chiny. A jeśli nie strzelali, to podawali kolegom, dzięki czemu ich zespoły zaliczały ważne wygrane. A jeśli nawet nie podawali, to chociaż bronili tak, że zasłużyli na wyróżnienie przez lokalne media. Bilans weekendu? Osiem […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Dziekanowski: Kiedy właściciel Legii zwolni prezesa?

W poniedziałkowej prasie m.in. echa koronawirusa u Jerzego Brzęczka i w Pogoni Szczecin, wywiad z Ireneuszem Mamrotem, doping wśród medalistów z Barcelony czy szyderka z książki Małgorzaty Domagalik.  PRZEGLĄD SPORTOWY Selekcjoner Jerzy Brzęczek z koronawirusem, sztab kadry na kwarantannie. Kto poprowadzi zespół podczas najbliższych meczów? Dlatego niewykluczone, że najbliższe mecze faktycznie poprowadzi z ławki jeden […]
28.09.2020
Włochy
27.09.2020

Jakkolwiek to brzmi – Juventus traci dwa punkty do Verony

AS Roma w pierwszej kolejce Serie A przegrała walkowerem z Hellasem Werona. Dość kompromitująca wpadka na boisku – bo tak trzeba chyba określić bezbramkowy remis, ogromnie kompromitująca wpadka organizacyjna, bo czymś takim jest niepoprawne zgłoszenie zawodnika do rozgrywek. Chęć rehabilitacji była spora, ale i stopień trudności wyzwania najwyższy z możliwych. Do Rzymu wpadł Juventus.  Wpadł […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Fati show na inaugurację Barcelony

Nie ma co, bardzo fajny sparing obejrzeliśmy dziś na Camp Nou. Barcelona przed sezonem postanowiła sprawdzić formę z jakimś zespołem z niższej klasy rozgrywkowej. Klasyczny mecz na sprawdzenie wariantów taktycznych. Tak sobie myśleliśmy, gdy oglądaliśmy to spotkanie. Ale potem okazało się, że jednak był to mecz ligowy. I nie wiemy, komu powinno być bardziej głupio […]
27.09.2020
Anglia
27.09.2020

Mecz imienia mistrzostwa Anglii 2015/16

O rany, ależ to było dobre. Leicester City wpadło dzisiaj na Etihad i zabrało nas w sentymentalną podróż do swojego mistrzowskiego sezonu 2015/16. Na początku zapowiadało się, że podróż będzie miała dość gorzki smak. W 4. minucie strzelanie rozpoczął Riyad Mahrez, wtedy jeden z kluczowych zawodników „Lisów”, dziś zawodnik Manchesteru City. Fenomenalna bomba w samo […]
27.09.2020
WeszłoTV
27.09.2020

LIGA MINUS. Paczul, Roki, Białek, Mazurek

Zapraszamy na nasz cotygodniowy program publicystyczno-rozrywkowy! Przed wami Liga Minus. Niedzielnych meczów Ekstraklasy wprawdzie nie było, ale to pozwoli szerzej pogadać o tych spotkaniach, które się odbyły, a także pospekulować trochę na temat nadchodzących występów Lecha Poznań i Legii Warszawa w eliminacjach do Ligi Europy. Ruszamy o 19:30, wpadajcie! 
27.09.2020
Inne sporty
27.09.2020

Echa triumfu Błachowicza. Pretendenci ustawiają się w kolejce…

Stało się – Jan Błachowicz (27-8) w sobotę podczas gali UFC 253 pokazał „legendarną polską siłę” i znokautował w drugiej rundzie faworyzowanego Dominicka Reyesa (12-2). Główną nagrodą był upragniony mistrzowski tytuł w kategorii półciężkiej. Niezwykła podróż Polaka dopiero się rozkręca, a na horyzoncie już widać kilka ciekawych wyzwań. Najbardziej atrakcyjnym wydaje się wciąż długo oczekiwany […]
27.09.2020
Niemcy
27.09.2020

Piękna passa zakończona. Bayern zniszczony przez Hoffenheim

Nawet w Ferrari czasem popsuje się rozrząd, nawet na twarzy Miss Polonia wyskoczy pryszcz, nawet Stingowi zdarzy się zafałszować. Także i Bayern może czasem się potknąć. Choć „potknięcie się” to zdecydowanie za słaba metafora, by opisać to, co stało się dziś w Sinsheim. To była bolesna wywrotka twarzą na beton. Czy też był to może […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Stefański: „Pod kątem logistycznym zakażenia w Pogoni nie są niczym poważnym”

Czy władze Ekstraklasy są zaniepokojone trzydziestoma zakażeniami w Pogoni Szczecin? Co dla kalendarza ligi oznacza przełożenie meczu Portowców z Jagiellonią? Czy w terminarzu jest dużo terminów rezerwowych i czy będzie dochodzić do walkowerów? Dlaczego okres reprezentacyjny będzie traktowany jako reset? Jak to możliwe, że problem Pogoni nie jest problemem dla całej ligi? Dlaczego dla Ekstraklasy […]
27.09.2020
Hiszpania
27.09.2020

Kądzior schodzi w przerwie, jego zmiennik daje asystę. Ale to nie był zły mecz Polaka

Damian Kądzior oczywiście zdążył już zadebiutować w La Liga, ale do tej pory nie wychodził w pierwszym składzie – dostał 30 minut z Celtą i sześć z Villarrealem. Natomiast Polak dzisiaj w końcu doczekał się swojego nazwiska w wyjściowej jedenastce, bo po ledwie punkcie w dwóch meczach i słabej postawie Pedro Leona, Jose Luis Mendilibar […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Juventus faworytem meczu z Romą. Będzie festiwal bramek?

Na pierwszy duży hit Serie A nie trzeba było długo czekać. Mecze Juventusu z Romą dla polskiego kibica zawsze są interesujące, bo każdy kojarzy obydwa kluby ze Zbigniewem Bońkiem i Wojciechem Szczęsnym. Ale i w Italii starcie Bianconerich i Giallorossich budzi spore emocje, bo w przypadku obydwu stron trwa nowe rozdanie. W Turynie jeśli chodzi o stołek trenerski, w […]
27.09.2020
Anglia
27.09.2020

Bamford znów staje na wysokości zadania, Leeds wciąż na zwycięskiej ścieżce

Patrick Bamford przed startem sezonu był jednym z tych zawodników, o których formę najmocniej drżeli kibice Leeds United. Napastnik „Pawi” w poprzednich rozgrywkach wpisał się wprawdzie na listę strzelców aż szesnaście razy, ale brylował również we wszelkich zestawieniach najbardziej nieskutecznych graczy w Championship. Potrafił spartaczyć nawet najbardziej oczywistą sytuację podbramkową. Na poziomie Premier League dotychczas […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Zabawa, zabawa, czyli ŁKS w pierwszej lidze

Gdy w zakamarkach pamięci szukamy pozytywnych wspomnień związanych z występami ŁKS-u w poprzednim sezonie, do głowy przychodzą nam mecze tej drużyny z Cracovią i Rakowem Częstochowa. Tak się jakoś dziwnie złożyło, że łodzianom leżały te niesłabe przecież ekipy – to z nimi zdobyli 13 (na 15 możliwych) z 24 punktów. A ciekawostkę tę przypominamy dlatego, […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Dlaczego Śląsk? Zahavi powiedział, że teraz najważniejsza jest gra, a nie pieniądze

Regularny doping kibiców, Hasan Salihamidzić na trybunach, relacje na żywo na niemieckich portalach, 77 tysięcy wyświetleń pod skrótem meczu. Gra w rezerwach z reguły nikogo nie grzeje, ale nie w sytuacji, gdy grasz w Bayernie. Wrzesień 2019 roku, derby z Ingolstadt. Bawarczycy wygrywają 2:0. Ozdobą meczu akcja Alphonso Daviesa, który najpierw – w swoim stylu […]
27.09.2020
Włochy
27.09.2020

Od gry w „Dunkierce” do sterowania Romą. W Rzymie rozpoczęła się era Dana Friedkina

Końcowe minuty filmu „Dunkierka”. Widzowie oglądają podchodzący do lądowania, zabytkowy samolot Spitfire. Maszyna ląduje na plaży, pilot do niej strzela i obserwuje, jak staje w płomieniach. Tym pilotem jest Dan Friedkin. Właściciel Spitfire’a i… AS Romy. Dla amerykańskiego miliardera był to wyjątkowy filmowy epizod, choć z kinem związany jest już od kilku lat w roli […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Dwudziestu jeden piłkarzy Pogoni zakażonych koronawirusem. Będzie problem?

W takich okolicznościach nie ma sensu silić się na słowną ekwilibrystykę: trzydzieści przypadków zakażeń koronawirusem w Pogoni Szczecin to naprawdę poważna sprawa. Nawet jeśli żaden z zakażonych nie jest w stanie zagrażającym życiu, to nie da się przejść obok tego obojętnie. Paraliżuje się funkcjonowanie klubu i całej ligi. Ekstraklasa SA właśnie wydała komunikat, w którym […]
27.09.2020