post Avatar

Opublikowane 08.02.2020 11:04 przez

redakcja

– Moim zdaniem dojdzie do selekcji naturalnej i kluby bez profesjonalnego skautingu przestaną istnieć na poziomie Ekstraklasy. Kurde, jak pieniędzy brakuje, to można zacząć od podstaw, zatrudnić jednego-dwóch, nie trzeba mieć od razu ośmiu. Nie chcę operować nazwami klubów, ale może po prostu niektórzy nie rozumieją, że skauting przynosi pieniądze? To jest jedna z najbardziej dochodowych komórek w klubie. A jeśli tego nie zrozumieją, wypadną z rynku – mówi Michał Kusiński, do niedawna szef skautów Rakowa Częstochowa. Rozmawiamy o tym jak wygląda skauting w Polsce i dlaczego powinien wyglądać lepiej. O zakusach Rakowa na między innymi Wszołka i Augustyniaka. O rozliczeniu kiepskiego okna letniego i o nadziejach związanych z tym zimowym. Zapraszamy.

Czy mamy w Polsce skauting, czy tylko wyrób skautingopodobny?

Po części mamy. W niektórych klubach jest zrobiony profesjonalnie. W innych nie i jeszcze długo nie będzie, bo podejmują dziwne decyzje. Ale w Legii, Lechu, Pogoni, Cracovii, Rakowie, Górniku to działa na normalnym poziomie i nieźle wygląda.

Jak definiujesz profesjonalny skauting?

Musi być szef skautingu, podlegli mu skauci. Muszą jeździć, oglądać mecze na żywo, pracować na InStacie i innych programach.

Będzie tak kiedyś we wszystkich ekstraklasowych klubach?

W obecnych bez szans. Moim zdaniem dojdzie do selekcji naturalnej i kluby bez profesjonalnego skautingu przestaną istnieć na poziomie Ekstraklasy. Jak nie sprowadzisz dobrego chłopaka, to go później nie sprzedasz za granicę. Przykłady Legii i Lecha – ilu piłkarzy ostatnio sprzedają za dobre pieniądze? Te kluby dzięki skautingowi będą się wzbogacały, te bez skautingu nie będą tego robiły i dojdzie do wspomnianej selekcji. Na szrocie długo nie popłyniesz. Jasne, Legia i Lech mają akademie, ale ci piłkarze zostali do tych akademii ściągnięci. To nie są chłopcy z Warszawy i Poznania. Karbownik jest z Radomia, Majecki ze Starachowic, Rosołek, Furman czy Wolski – też napływowi. Nie przypomnę sobie chłopaka z Warszawy. Jóźwiak spoza Poznania, Puchacz też. Kownacki to samo. Zostali sprowadzeni jako młodzi chłopcy do klubu, a potem dzięki dobremu szkoleniu osiągnęli odpowiednie umiejętności. Na tym to polega.

Skauting w tych lepszych klubach jest na poziomie europejskim?

Zachodnie kluby potrafią wynajmować detektywów, by śledzili piłkarzy i oceniali ich zachowanie, ale my nie mamy się czego wstydzić. Poza tym patrząc na skauting seniorski, polscy skauci mają bardzo ciężką pracę. Musimy szukać zawodników za granicą, ale nie takich top, bo na nich nas nie stać. Szukamy więc niżej. To jest trudne. Dużo trudniejsze niż jak przyjedzie Bayern i wyszuka Buksę czy Kozłowskiego. Oni szukają najlepszych z najlepszych.

Dlaczego nie wszyscy chcą inwestować w skauting? Chodzi o pieniądze?

Kurde, jak pieniędzy brakuje, to można zacząć od podstaw, zatrudnić jednego-dwóch, nie trzeba mieć od razu ośmiu. W Rakowie, w którym pracowałem, to na początku – w pierwszej lidze – był jeden skaut, Oskar Jasiński. Na tej podstawie zaczęli budować i teraz jest pięciu czy sześciu chłopców, którzy robią skauting. Nie chcę operować nazwami klubów, ale może po prostu niektórzy nie rozumieją, że skauting przynosi pieniądze? To jest jedna z najbardziej dochodowych komórek w klubie. A jeśli tego nie zrozumieją, wypadną z rynku.

Czyli nie chodzi o pieniądze, a o chęci.

Tak. Oczywiście pieniądze są potrzebne, bo inna jest skala skautingu w Legii, a inna w Rakowie. Natomiast my bez komfortowych warunków też potrafiliśmy zacząć budowę tego działu. Ja nie pracuję już w Rakowie, ale uważam, że skauting tam będzie na bardzo wysokim poziomie. Pomysł Michała Świerczewskiego na klub jest, uważam, rewelacyjny. Tego nie będzie widać za rok-dwa, ale jak mnie spytasz za 10 lat, to przyznasz mi rację. Klub będzie wyglądał jak jego firma. Mega profesjonalizm.

Kiedyś Kamil Kogut, były szef skautów w Piaście, powiedział mi, że kluby nie rozumieją, iż skauting zwróci się też w ten sposób, że nie będzie pieniędzy wydawanych na szrot.

To zrozumiałe. Selekcja wśród klubów, które stawiają na skauting, jest bardziej świadoma. Przede wszystkim trzeba jeździć, żeby wyeliminować szrotowisko. Wiadomo, że u nas to było ograniczone do Słowenii, Słowacji, Czech, Ukrainy, też Hiszpanii. I widać, które kluby jeżdżą, a które nie, bo spotykasz tych skautów na meczach. Spotykasz skautów dokładnie tych klubów, które wymieniłem wcześniej. Plus Piasta. To też nie jest tak, że w Ekstraklasie ogląda się tylko mecze na InStacie i Youtube.

Ale są też i takie przypadki.

No tak. I naturalna selekcja ich przez to wyeliminuje.

W jakim okresie?

Pięć – dziesięć lat, to tyle potrwa. Kluby działają też przez agentów, ale trzeba do nich dobrze podejść. Ja starałem się ich „szkolić”. Otóż oni wysyłali mi zawodników, natomiast jeśli zobaczyłem, że któryś zaproponował mi gościa mającego trzy mecze w ciągu pięciu lat, to mówiłem mu: nie wysyłaj mi takich przypadków, bo nie będę od ciebie odbierał telefonów. To też jest selekcja agentów. Szkoda czasu. Agentów jest przecież mnóstwo, a niektórzy wysyłali takich gości, że wstydziłbym się ich oglądać. Ponadto przepis o młodzieżowcu pokazuje, gdzie jest skauting, a gdzie nie. Do Rakowa nie można się przyczepić, bo to było budowane dopiero teraz. My byliśmy na takim etapie, że musieliśmy robić zaciąg z innych klubów, ale w Częstochowie pracuje Marek Śledź, high level, on zbuduje mega mocną akademię, ale trzeba czasu.

Skauci bywają bojaźliwi?

W sensie, że boją się podejmować decyzje? Tak. Moi skauci w Rakowie często pisali w raportach, że zawodnik jest super, ale brakuje mu tego i tamtego. My nie sprowadzimy zawodnika bez wad do Polski. Musisz zaryzykować. My też wzięliśmy latem do Rakowa dużo zawodników i można powiedzieć, że połowa nie odpaliła. Ale musieliśmy podjąć to ryzyko, by zaistnieć w Ekstraklasie. ŁKS postawił na Polaków. Nie chcę ich oceniać, ale patrząc w tabelę, nie wygląda to za ciekawie. Nie jesteśmy zadowoleni z naszych transferów, jednak zimowe okienko pokazuje, że trafili ciekawsi piłkarze.

To się okaże.

Moim zdaniem tak się okaże w maju.

Do tego przejdziemy, ale czy trudno jest przekonać piłkarza, żeby dołączył do Rakowa?

Bardzo. Latem chcieliśmy Lewczuka, Augustyniaka, Wszołka, Pyrdoła i jeszcze ze dwóch, którzy byli u nas wyborem numer jeden. Niestety odmówili. Kwestia stadionu, statusu beniaminka. Finansowo właściciel byłby ich w stanie przekonać, ale działały inne czynniki. Gdyby Lewczuk nie miał propozycji z Legii, to by wylądował u nas. Marek Papszun jest specyficzny pod tym kątem, że on potrafi zawodnika przekonać i potem wydobyć z niego dużo dobrego. Natomiast fajnie powiedział w którymś programie Probierz. Kołtoń zarzucił mu, że Cracovia nie ściąga Polaków. On stwierdził: to wskaż mi tych Polaków. Klimala, Fila… A daj mi ze cztery bańki na transfer. To jest nierealne, trzeba szukać niżej i szkolić.

Ty się podpisujesz pod wszystkimi letnimi transferami Rakowa?

Jak najbardziej. Analizowaliśmy jako skauting, podpisywaliśmy się, potem oni szli do analizy sztabu szkoleniowego i trener dawał zielone światło jako ostatni.

Po co był wam ten Kolew?

To nie był wybór wyskautowany. Zawodnik na chwilę, dosłownie. Nie było za dużo zawodników na rynku, których można by wykorzystać do rywalizacji. Brzydko mówiąc, to była taka zapchajdziura. Musieliśmy kogoś mieć. Spytasz: a młodzież? Znów: jeszcze jej nie mamy, wtedy jeszcze czekaliśmy na dobrą formę Musiolika. Taki był pomysł, że po pół roku możemy się z nim rozstać. Świadoma decyzja. Nikt nie mówił, że to jest mega kozak, którego trzeba wziąć, bo będzie nam strzelał po 15 bramek. Nie, po prostu potrzebowaliśmy zastępcy Forbesa.

Mimo wszystko mnie przeraża to, że zwiedził cztery kluby w Polsce.

Mnie nie. To nie jest zawodnik znikąd. W Sandecji prezentował się fajnie. W Arce gorzej, ale też przeszkadzały mu kontuzje, a do nas pasował parametrami. I powtórzę: to nie był zawodnik, o którym myśleliśmy, że go sprzedamy dalej. Potrzebny na chwilę.

Z tego letniego okienka na tyle, na ile można było, byłeś zadowolony?

Nie za bardzo. Tak jak ci mówiłem: piłkarze, których ściągaliśmy, to były wybory z miejsc trzy-cztery. Przewertowaliśmy w sumie z 350 zawodników. Wybraliśmy optymalnie, jak tylko mogliśmy. Nie jestem więc zadowolony, ale takie mieliśmy możliwości.

WARSZAWA 01.09.2019 MECZ 3. KOLEJKA KLASA A GRUPA WARSZAWA I SEZON 2019/20 --- POLISH CLASS A FOOTBALL MATCH IN WARSAW: KTS WESZLO WARSZAWA - ROZWOJ WARSZAWA 4:2 MICHAL KUSINSKI FOT. PIOTR KUCZA/FOTOPYK / NEWSPIX.PL --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

Jak znajdowaliście takich piłkarzy jak Nouvier?

Widziałem go dwa lata wcześniej w Rumunii, prezentował się bardzo przyzwoicie.

Później go jeszcze widziałeś?

Nie, oglądaliśmy go już tylko na video, odkąd byłem w Rakowie. Opieraliśmy się więc na mojej wcześniejszej analizie.

Przez dwa lata mogło się sporo zmienić.

On grał regularnie w swoich klubach, robiliśmy wywiad środowiskowy z Rudolem, on bardzo go chwalił. Rozmawialiśmy z przeróżnymi agentami, niezależnymi od niego, pytaliśmy się, jak on wygląda. Nie było na jego temat złego zdania. Powiem ci, że on w treningu wygląda najlepiej, ale na meczu nie daje rady taktycznie. U Marka te wymogi są bardzo duże, a Nouvier ma deficyt grania w defensywie. W ofensywie jest natomiast bardzo ciekawy. Ale w ogóle piłkarze, którzy przychodzą do trenera Papszuna, muszą się długo adaptować. Babenko na początku nie wyglądał, a potem był jednym z ważniejszych zawodników w zespole w ostatnich sześciu-siedmiu meczach. Był takim koniem pociągowym.

To jest więc transfer, z którego byłeś najbardziej zadowolony?

Forbes. Zdecydowanie. Nie wszyscy byli za tym transferem, ale o to chodzi, żeby widzieć ten potencjał. My z trenerem byliśmy bardzo za nim. On stwarzał sobie wiele sytuacji w Koronie, których nie wykorzystywał. Ale grał, nie grał, rzucali go na prawą pomoc. Tutaj trener postawił na niego od samego początku, dał mu kredyt zaufania i widać, że ten chłopak odpalił. Ja napisałem w raporcie, że on nam gwarantuje 10 bramek. Gdyby nie kontuzja, to już by pewnie tyle miał.

Jach to też twój pomysł?

On był brany pod uwagę na samym początku, ale trudno było go przekonać. Potem temat wrócił i nie było osoby, która byłaby przeciwna. Znaleźć stopera z lewą nogą do Polski… To graniczy z cudem. A Marek bardzo chciał takiego piłkarza.

Trafiliście, czego nie można powiedzieć o Azemoviciu.

Popełniliśmy błąd. Nie oglądaliśmy go na żywo, tylko na podstawie InStat Scoutu. Jego zespół był jednym z gorszych zespołów w lidze i grał dużo w defensywie. Nie było widać jego szybkości startowej, bo był dużo w polu karnym. Grał w reprezentacji Czarnogóry U21, oglądaliśmy jego mecz z Francją i radził sobie całkiem dobrze, ale właśnie: był w defensywie. Nie mogliśmy go zobaczyć w wysokiej grze. Piłkarsko wygląda bardzo dobrze – prowadzenie, gra głową, ale fatalna szybkość. Popełniliśmy duży błąd.

Wynikający z tego szybkiego tempa tamtego okienka.

Zdecydowanie. Myślę, że każde kolejne okienko będzie w Rakowie lepsze.

Piłkarze ściągani zimą to pierwszy wybór?

Chcieliśmy jeszcze dwóch-trzech z Hiszpanii, ale byli za drodzy. Raków dzisiaj to nie jest klub, który będzie płacił po 300 tysięcy euro za transfer. Uważam, że zimowe ruchy były przemyślane od początku do końca. Moim zdaniem Gutkovskis godnie zastąpi w przyszłości Forbesa. Pokładam w nim duże nadzieje. Przy tym trenerze on zrobi kolosalny postęp. Pasuje idealnie do koncepcji Marka. Z kolei Poletanović miał bardzo dobry pierwszy sezon, potem nie wiem, co się stało, że miał słabsze występy, ale widziałem w nim mega potencjał. Wierzę w to, że się odbuduje i na obozie wyglądał jak jeden z lepszych zawodników drużyny. Moje przekonania mogą się sprawdzić, ale liga zweryfikuje.

Tudor?

Zawodnik, który na pozycję wahadłowego wpasowuje się idealnie. Myśmy go już chcieli w marcu rok temu, agent go nam proponował, on się ocierał o reprezentację, miał bardzo dobre opinie jako bardzo ofensywny prawy obrońca. Jeden ze skautów miał cały czas kontakt z agentem i wiedzieliśmy, że chłopak był zrezygnowany. Pytał Stuttgart, Galatasaray, to upadało i on stwierdził, że jak ktoś się zgłosi, to idzie. Zgłosiliśmy się my. Uważam, że to jest rewelacyjny strzał. Rozmawiałem ostatnio z jedną osobą ze Śląska i ona się pytała: jak wyście go wzięli?! My też go chcieliśmy, a nie było opcji. Nie było ani jednej osoby, która by się nie podpisała pod tym transferem, bo oglądaliśmy go przed letnim okienkiem. Numer jeden na liście wahadłowych.

Tijanić?

Oglądaliśmy go przed letnim sezonem, tylko że tam była zła opinia lekarska w Wiśle. Nie trafił więc do Krakowa, Michał Świerczewski nie chciał podejmować ryzyka, ale temat wrócił. Oglądaliśmy go na żywo, miał fajną rekomendację: happy boy, jak złapie taktykę, to będzie wzmocnieniem. Była opinia, że ma problemy z kręgosłupem, ale przyszedł do nas i wszystko było okej, zresztą grał całą rundę. To może być wartościowy transfer.

Na co stać twoim zdaniem Raków?

Na pierwszą ósemkę. Stać ich na to. Są zespoły przed nami słabsze kadrowo czy takie, które stawiają na wiekowych zawodników. Polityka na chwile. A my braliśmy piłkarzy, którzy nie byli naszym pierwszym wyborem, ale możemy powiedzieć, że poza Forbesem mamy Azemovicia rocznik 97 czy Nouviera rocznik 95. Jeśli byliby w dobrej formie, mogliśmy liczyć na ich sprzedaż. Czyli szukając zawodników za granicą, patrzyliśmy też na wiek.

Raków będzie wkrótce sprzedawał piłkarzy po 4 miliony?

Numer jeden to dla mnie Forbes pod ligę turecką, Musiolik, jeśli będzie kontynuował rozwój i Piątkowski oraz Mikołajewski.

Ale chyba nie za cztery?

W tej chwili nie. Trzeba poczekać na piłkarzy, którzy przyjdą z akademii. Marek Śledź jest tam aż i tylko trzy lata.

Dlaczego nie ma cię już w Rakowie?

Umówiliśmy się, że pomogę przy dwóch okienkach. Pracowałem w agencji Przemka Pańtaka. Tam się rozstałem, przyszła propozycja od Marka Papszuna, z którym znamy się z Legionovii, gdzie byłem dyrektorem sportowym. Znałem zagraniczne rynki, polski, więc się zgodziłem. Dalej współpracujemy, ale na innych warunkach. Teraz tworzę swój projekt związany ze skautingiem. Nie chcę się rozwijać, natomiast wkrótce się dowiesz. Do czerwca odpoczywam, obserwuję, w ramach takiego umownego zakazu konkurencji, który sobie sam narzuciłem.

Poza Rakowem, jeśli chodzi o kluby, była w twoim przypadku współpraca z Jagą.

Wiele się nauczyłem od Michała Probierza. Mój mentor. Zabrali mnie na obóz, obserwowałem mecz, przegadaliśmy wiele godzin. Przeszedłem uniwersytet. Zobacz, jakich on zawodników ściągał do Jagiellonii: Romanczuk, Góralski, Tuszyński, Frankowski, Świderski, Klimala, Bida. To wszystko są chłopcy, którzy przychodzili za trenera Probierza, o czym się czasem nie pamięta.

Klimala debiutował u Probierza, a podejrzewam, że wielu myśli, że u Mamrota.

Brawo, z Koroną. To wszystko jest praca trenera Probierza. Takiego Romanczuka zaproponowałem, bo znałem go z Legionovii, gdzie trafiał z czwartej ligi ukraińskiej. Jednak nie było tak, że on poszedł do Jagi od razu, tylko najpierw na testy. Odbył jeden trening w Gutowie i Probierz od razu go wziął. Za siedem tysięcy złotych. Teraz proponują milion euro. Była oferta z Konyasporu, pytał Antalyaspor. Fajna historia.

Klimali też, prawda?

On sam się zgłosił, szukał sobie przyszłości. Został zaproszony, przeszedł testy, podpisał umowę. Podpisał też umowę z Pańtakiem i ja się nim zajmowałem przez dwa lata od A do Z. On był niezwykle zdeterminowany, żeby osiągnąć sukces, żeby być jeszcze lepszym. Jeździł do Darka Dźwigały do Warszawy z Białegostoku na treningi indywidualne. Dźwigała to jest top gość pod względem takiego przygotowania. Co więcej, Klimala jeździł też do Steca, który ma firmę od przygotowania fizycznego. Tak więc w Warszawie był raz czy dwa razy w tygodniu. W samochód i praca. Wiadomo, miał problemy wychowawcze na pewnym etapie, ale uświadomił sobie w końcu, że futbol to jest jego szansa. Pomógł mu również Skowronek w Wigrach, dwa razy walnął go mocniej w łeb, bo przecież już czuł się gwiazdą Jagiellonii, otrzeźwiał i strzelił 13 bramek w pierwszej lidze. Potem wiele pracy wykonał z nim Ireneusz Mamrot.

Ty byłeś przekonany, że on może zrobić taki skok?

Jak negocjowaliśmy nowy kontrakt w Jagiellonii, a interesował się Klimalą Górnik i Wisła Płock, to każdy agent chciałby prowizję. My nie wzięliśmy nic – zero przecinek zero. Natomiast wpisaliśmy odstępne: cztery miliony. A wiesz, że Kulesza nie godzi się na odstępne, to było chyba pierwsze w historii klubu. Natomiast my w niego wierzyliśmy i jest, gdzie jest, to wypaliło. Przemek Pańtak wie, że napastnicy są w cenie. Prowizja była dopiero przy transferze.

Co do transferów Probierza: wyciągnięcie Tuszyńskiego i Frankowskiego to też nie była oczywistość. W Lechii przegrało wielu młodych: Łazaj, Duda, Kacprzycki, a Frankowski jednak odpalił.

To już ściśle robota Probierza, który ich za sobą pociągnął. To świadczy o jego fachowości. Ja pamiętam, jak gwizdali na Frankowskiego, jakie miał problemy, żeby się zaadaptować. Miał ciężki okres, ale Probierz wierzył w tego chłopaka i ja uważam, że on będzie jednym z dwóch reprezentantów na prawej pomocy w kadrze. Wierzę w niego. Jagiellonia zarobiła za niego niemałe pieniądze, zresztą za Tuszyńskiego też. To jest majstersztyk i Probierz miał ich w Jadze kilka. Drągowski był wychowankiem, ale ktoś go w wieku 18 lat do tej bramki wstawił, prawda? Grzesiek Kurdziel, asystent Probierza, decydujący o obsadzie bramki. Dragowski będzie jednym z czołowych polskich bramkarzy.

Probierz jest w Polsce mimo wszystko niedoceniany?

Ludzie go nie słuchają. Gdyby cofnąć się x lat temu, to mówił, żeby budować akademie, stawiać na młodzież, a to dzieje się dopiero teraz. I przez to jednak będziemy mieli zaraz transfery po 10 milionów euro wzwyż z polskiej ligi. Karbownik, Olek Buksa, Kozłowski. To pokazuje, że warto. Wcześniej budowaliśmy stadiony, ale zapomnieliśmy, że obok tych stadionów muszą powstać boiska treningowe. Ponadto trzeba szkolić trenerów, a to wciąż kuleje.

Trenerów młodzieży czy ci seniorscy też nie dojeżdżają?

Młodzieży. Byłem na meczu Antalyaspor – Goeztepe i taktycznie wyglądało to fatalnie. Probierz, Papszun, Mamrotk, Skowronek wchodzą w to i nie mają żadnych problemów. Natomiast trenerzy młodzieży? WF-iści szkolą dzieci, a tak nie powinno być. W dużych klubach to jest na wyższym poziomie, ale gdzie indziej to nie domaga. Lata sześć-dwanaście: tutaj mamy braki. Nie ma intensywności, jeździłem za granicę, oglądałem takie zespoły i tym odstajemy. Gubimy intensywność, wyjeżdżamy za granicę i potrzebujemy czasu, żeby się dostosować.

Rozmawiał PAWEŁ PACZUL

Opublikowane 08.02.2020 11:04 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
22.09.2020

Przeklęte Wyspy Owcze i technologiczny skok. Sukcesy i porażki Michniewicza w kadrze U-21

Czesław Michniewicz jest już jedną nogą poza reprezentacją Polski do lat 21. Odejdzie z niej raczej prędzej niż później. Ale co po sobie zostawi? Jaki bilans po trzech latach sprawowania stanowiska przez Michniewicza, mają biało-czerwoni? Co mu się udało, a co zawalił lub najzwyczajniej w świecie mógł zrobić trochę lepiej? Nie ma wątpliwości, że bilans […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Jeden klub, jeden trener. Klich i Kapustka od Tarnovii do kadry | KOPALNIE TALENTÓW

Ich pierwszy trener mówi o przypadku, twierdząc, że Mateusz Klich i Bartosz Kapustka poradziliby sobie gdziekolwiek by nie zaczynali, a on akurat miał szczęście, że na nich trafił. Większe zasługi niż sobie przypisuje rodzicom swoich najbardziej znanych byłych podopiecznych. Chyba jednak prowadzący ich za młodu Krzysztof Świerzb jakąś cegiełkę do tego dołożył, skoro nawet teraz […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Chodyna na radarze, Makowski cofa się w rozwoju

Za nami cztery kolejki nowego sezonu Ekstraklasy. Gdy patrzymy na ten okres przez pryzmat młodzieżowców, trochę brakuje nam odkryć. Jasne, poprzedni rok pokazał, że warto w tej kwestii trochę poczekać, bo choćby Michał Karbownik, Bartosz Białek czy Jakub Moder wypłynęli na szerokie wody dopiero z czasem, ale byli też tacy, którzy zaskoczyli od pierwszej kolejki […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Spokojnie, zaraz się rozkręci. Boruc jak film o facecie w łódce?

Powrót Artura Boruca do Legii Warszawa to bez dwóch zdań największe wydarzenie trwającego jeszcze okienka. Celowo nie użyliśmy w tym kontekście słowa „transfer”, bo ten ruch wykracza poza same kwestie sportowe, ale jedno trzeba wyraźnie zaznaczyć – to właśnie one wciąż powinny być na pierwszym planie. A na starcie tego sezonu nie ma co kryć […]
22.09.2020
Włochy
22.09.2020

Sfałszowany egzamin z włoskiego, czyli w co pogrywa Luis Suarez?

„Spoczywa na tobie wielka odpowiedzialność. Jeśli go oblejesz i gość nie dostanie obywatelstwa, to dopiero się zacznie. Rozpoczną atak terrorystyczny” – mówi na nagraniu rozmówca Stefanii Spiny. Czy to fragment filmu akcji? Nie. To konspiracyjna konwersacja uniwersytecka w sprawie językowego egzaminu Luisa Suareza, koniecznego do uzyskania włoskiego paszportu. Egzaminu, który Urugwajczyk podobno zdał z łatwością. […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Czereszewski: Holendrzy w Stomilu? Dzięki mnie klub zarobi na nich niemałe pieniądze

Temat Stomilu, dziwnych transferów do klubu i zmian, które w ciągu ostatnich dni zaszły w Olsztynie, nie schodzi z ust kibiców. Wczoraj przyjrzeliśmy się jednej stronie sprawy, o której rozmawialiśmy także w I-ligowej części „Weszłopolskich”. Dziś oddajemy głos drugiej ze stron, a konkretniej Sylwestrowi Czereszewskiemu, który nie stroni od mocnych słów. Doniesienia portalu stomil.olsztyn.pl nazywa […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Gdy rozum śpi, a Lewandowski zagrywa krzyżakiem, budzą się demony

Środkowy pomocnik przejmuje piłkę na środku boiska, zagrywa ją na prawo do skrzydłowego, ale nie zatrzymuje się, tylko biegnie na pełnej w pole karne. I słusznie, bo zaraz dostaje podanie zwrotne od kolegi, wystarczy dołożyć nogę i po wszystkim. Tak też się dzieje – pewny strzał i bramkarz nie ma szans. Ale co to? Kibice […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

„Ring cię zweryfikuje. Nie masz za kim się schować”

– Moja walka? Jakbyś Rocky’ego oglądał. Cały mój plan szybko poszedł w pieruny. Myślałem, żeby dużo tańczyć, atakować seriami i odskakiwać, tak miałem zaplanowane treningi. Ale walczyliśmy na najmniejszym możliwym wymiarze ringu, więc nie było za bardzo gdzie uciekać. Trener powiedział mi więc „Kamil, musisz się bić”. A że lubię się bić, to się biliśmy. […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Pół roku transmisji sportowych za darmo – promocja specjalna PKO Banku Polskiego

Nasi partnerzy z PKO Banku Polskiego mają do zaproponowania kapitalną promocję dla wszystkich ekstraklasowych świrów. I nie tylko! Do zgarnięcia półroczny darmowy dostęp do transmisji sportowych lub filmów na platformie CANAL+ telewizja przez internet. Na czym polega cała akcja? Już tłumaczymy. Najpierw trzeba założyć PKO Konto za Zero z Oficjalną Kartą Ekstraklasy. Jedną z tych, […]
22.09.2020
KTS
22.09.2020

Podryw na zerwane więzadło i kolejny rekord! KS Bednarska 1:15 KTS Weszło

Idziemy jak burza. W rywalizacji z ostatnią w tabeli Bednarską wydatnie poprawiliśmy bilans strzelecki. Drużyna nie zawiodła i zaaplikowała rywalom aż 15 bramek. Łapcie obszerne kulisy ostatniego spotkania KTS-u Weszło.  fot. FotoPyk
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

PRASA. Strejlau: Legia robi błąd. To Jacek Zieliński powinien zostać jej trenerem

Temat dnia w prasie jest oczywisty – Czesław Michniewicz w Legii Warszawa. W „Przeglądzie Sportowym” o nowym szkoleniowcu wypowiadają się eksperci. Mocną tezę wysunął Andrzej Strejlau. – Zastanawia mnie, kto zdecydował o zwolnieniu trenera Vukovicia. Strategię klubu wyznacza prezes, wiceprezes albo dyrektor sportowy. Któryś z nich popełnił błąd, decyzja o zwolnieniu była tego dowodem. Uważam, […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

„Bielsa uczy: największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich”

– Bielsa wychodzi z założenia, że największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich. Wtedy najłatwiej jest coś zepsuć. Trudniej wtedy spostrzec, że zespół potrzebuje zmian, żeby się rozwijać. Bo przecież jest wciąż wynik. A pewna formuła może się właśnie kończyć i trzeba nie lada geniuszu, by dostrzec ten moment nim będzie […]
22.09.2020
Anglia
21.09.2020

Wilki się nie położyły, ale na Citizens to i tak za mało

Nadspodziewanie dobrze zaprezentował się zespół Wolverhamptonu na tle Manchesteru City. A może raczej wypadałoby napisać – zaskakująco niewielki był opór Citizens przed powstrzymywaniem ataków Wolves. Oczywiście, Manchester City przeważał przez większą część spotkania. Oczywiście, utrzymał również korzystny wynik do 90. minuty. Ale chyba nikt nie przypuszczał po bramce Fodena na 2:0, że gospodarze zdołają jeszcze […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia ściągnęła Piasta na dno

Piast miał się podbudować meczem z Jagiellonią przed starciem z FC Kopenhaga, tymczasem tylko się dobił. Za nami już cztery ligowe kolejki, a gliwicki zespół ciągle czeka na premierowego gola. Na dodatek nie pomógł dziś Frantisek Plach i w efekcie „Jaga” przełamała passę czterech kolejnych porażek z podopiecznymi Waldemara Fornalika. To nie tak, że Piast […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

WESZŁOPOLSCY: MICHNIEWICZ W LEGII WARSZAWA, WIELKI MECZ GÓRNIKA

Powiedzieć, że to gorący dzień w Ekstraklasie, to nic nie powiedzieć. I trzeba przyznać, że termin naszego programu zgrał się idealnie: ledwo Legia ogłosiła Czesława Michniewicza, a wjeżdżają Weszłopolscy w składzie Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek, Paweł Paczul, Adam Sławiński, Szymon Janczyk, Samuel Szczygielski. Jaka będzie ta Legia? Co dalej z Vukoviciem? Kto w szatni Legii […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Michniewicz w Legii, czyli dobry trener zabiera się za pogubiony zespół

Jakkolwiek oceniać decyzję o zwolnieniu Aleksandara Vukovicia z Legii – cóż, stało się, życie musi iść dalej, nowy szkoleniowiec musi przejąć stery. Dariusz Mioduski nigdy nie słynął z logiki przy wybieraniu kolejnych trenerów, bierze ludzi z różnych parafii i myśli: co będzie, to będzie. Tak samo jest teraz. Czesław Michniewicz nie wpasowuje się w jakąkolwiek […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

City zaczynają ligowe granie. Wolves znów popsują im humory?

Manchester City zaczyna sezon później niż reszta, więc już musi gonić rywali. Ale najważniejszą pogonią i tak będzie ta za mistrzowskim tytułem. Przed „The Citizens” inauguracja rozgrywek, w której zmierzą się z Wolverhampton. Czy ekipie Pepa Guardioli uda się zgarnąć trzy punkty? Stawiamy na to, że tak i sprawdzamy, co jeszcze warto wytypować w TOTALbet! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Trzy lata dreptania w miejscu

Jesienią zawsze zaczyna się szkoła, w knajpach zaczyna się picie, a Legia zaczyna budować wszystko od nowa. Zaczęło się od zwolnienia Jacka Magiery 13 września 2017 roku, gdy uznano, że czas wykonać kolejny krok do przodu. Mieli to zagwarantować chorwaccy czarodzieje, budujący swego czasu potęgę akademii Dinama Zagrzeb. Od września do kwietnia wózek ciągnął Romeo […]
21.09.2020