post Avatar

Opublikowane 01.02.2020 18:37 przez

Sebastian Warzecha

Przez cały turniej przedzierała się w znakomitym stylu. Do finału straciła tylko jednego seta – z fenomenalną Coco Gauff – a ograła po drodze między innymi Ash Barty, liderkę rankingu WTA i faworytkę gospodarzy. Grała świetny, skuteczny i ładny dla oka tenis. Sofia Kenin zdecydowanie zasłużyła na zwycięstwo w Australian Open. Choć przed turniejem nie postawiłby na nią nikt. 

Bo nigdy wcześniej nie była nawet w najlepszej „10” rankingu. Awansuje do niej dopiero w poniedziałek, po dodaniu punktów z Australian Open. W Wielkim Szlemie najdalej zachodziła do 1/8 finału – czwartej z siedmiu rund. Ale od dawna wiadomo było, że talent ma ogromny. Jako dziecko budziła wielkie zainteresowanie w Stanach Zjednoczonych, ale i Rosji, z której pochodzi i którą śmiało mogłaby reprezentować, gdyby tylko chciała. Wybrała jednak USA, a Amerykanie dziś mogą się z tego powodu cieszyć.

W ostatnich latach często się pokazywała, żeby potem zniknąć. Wygrała z Sereną Williams na Roland Garros, pokonała Naomi Osakę, gdy ta była liderką rankingu. A jej półfinałowe zwycięstwo z Barty w Australii też nie było pierwszym takim w jej CV – udało jej się to już w Toronto. Powtórzmy jednak: nikt nie mógł spodziewać się takiego turnieju w jej wykonaniu. Nawet ona sama. – To pierwsza taka mowa w moim życiu, ale postaram się dać z siebie wszystko. Chcę powiedzieć, że oficjalnie moje marzenie się spełniło. Więc jeśli też jakieś macie, to starajcie się dążyć do ich spełnienia – mówiła, odbierając trofeum dla mistrzyni.

Dziś w finale mierzyła się z Garbiñe Muguruzą, dwukrotną już mistrzynią wielkoszlemową (Roland Garros 2016 i Wimbledon 2017). Pierwotnie górę brało doświadczenie Hiszpanki. To ona zaczęła lepiej – już w trzecim gemie meczu przełamując rywalkę. Triumfowała bardzo dobrą grą w defensywie, cierpliwością, która dawała jej punkty, ale też świetnymi atakami, bo gdy tylko dostawała szansę na skończenie akcji, to ją wykorzystywała. Innymi słowy: grała znakomicie w każdym elemencie.

Ale nie była w stanie utrzymać takiej postawy przez całego seta. Swoje podanie straciła pod koniec, choć już wcześniej sama mogła po raz drugi odebrać serwis Kenin – Amerykanka wybroniła się jednak wtedy ze stanu 0:40. I to nie jedyny raz w tym spotkaniu. Ale oprócz tego, że się broni, trzeba też atakować – a tego Sofia nie potrafiła zrobić w pierwszej partii. Więc ostatecznie ją przegrała.

Ale potem pokazała, dlaczego w ogóle doszła do finału. Bo jej najmocniejszą stroną bez wątpienia jest niesamowita wręcz waleczność. Kenin nigdy nie odpuszcza. Choćby wydawała się znokautowana, nie można jej lekceważyć. Przez chwilę, na samym początku II seta, wydawało się, że Muguruza pójdzie za ciosem. To był jednak tylko moment, który szybko minął. Seta wygrała Kenin, bezlitośnie punktując Hiszpankę w kolejnych wymianach i, dosłownie, odbierając jej chęci do gry. Z każdą kolejną minutą coraz bardziej widać było też, że to Garbiñe miała po drodze więcej długich meczów – zaczynało brakowało jej tlenu, nie dobiegała do piłek, źle się ustawiała. Amerykanka skrzętnie z tego korzystała.

I w trzecim secie również tak zrobiła. Kluczowy był tu piąty gem. Serwowała Kenin. Znów było 0:40, Muguruza trzykrotnie mogła ją przełamać i wyjść na prowadzenie. Zapewnić sobie zastrzyk adrenaliny, nowych sił, które być może doprowadziłyby ją do końcowego triumfu. Miała rywalkę na linach, brakowało tak naprawdę jednego ciosu. Tyle tylko, że Hiszpanka go nie zadała. Kenin znów jej się wymknęła, po czym ruszyła z kontratakiem. Wygrała wszystkie gemy do końca meczu, dwukrotnie przełamując przeciwniczkę. Puchar był jej. Żałować można tylko jednego – że wszystko zakończyło się w najgorszy możliwy sposób – podwójnym błędem serwisowym Muguruzy.

Po takim występie Kenin pozostaje zadać sobie tylko jedno pytanie: czy właśnie wyrosła nam nowa gwiazda tenisa? Tak, przynajmniej na moment. Bo wśród kobiet najtrudniejsze okazuje się nie wdrapanie na pozycję mistrzyni, ale utrzymanie na niej. Po dwóch zdobytych tytułach wielkoszlemowych z rzędu spore problemy ma z tym teraz Naomi Osaka. Bianca Andreescu po fenomenalnym US Open znów ma problemy zdrowotne. Muguruza, mająca na koncie dwa tytuły, doszła w Australii do finału niespodziewanie i to bez rozstawienia, bo wcześniej grała słabo. A taka Jelena Ostapenko, mistrzyni Roland Garros 2017, przez długi czas grała beznadziejnie. Obudziła się dopiero końcem poprzedniego sezonu.

Ale Kenin ma możliwości, zresztą ogromne. I jeśli tylko będzie dobrze prowadzona, to powinna utrzymać się w ścisłej czołówce najlepszych zawodniczek.

*****

Wspomnieć musimy tu o jeszcze jednym meczu – w finale turnieju juniorek wystąpiła bowiem Weronika Baszak. Podobnie jak Kenin wśród seniorek, doszła tam niespodziewanie. Tyle tylko, że – w przeciwieństwie do Amerykanki – nie wygrała. Owszem, rozegrała świetnego pierwszego seta, ale potem zmęczenie dało jej się w kość. Po kilku długich meczach z wcześniejszych rund po prostu nie wytrzymała kolejnego. Zaimponowała jednak wszystkim. Swoją pewnością, stylem gry i jednoręcznym backhandem, który u kobiet stał się aktualnie zjawiskiem tak rzadkim, jak śnieg w Polsce w trakcie zimy.

Serio, Baszak ma ogromne możliwości. Nie wiemy, czy takie jak Iga Świątek, ale jej atuty są podobne. Potrafi uderzać mocno, świetnie czuje się w ofensywie, jest bardzo odporna mentalnie, przejmuje inicjatywę w wymianach i dysponuje znakomitym, mocnym serwisem. Ten rok jest jej ostatnim w rywalizacji juniorskiej. Jeśli (znów musimy użyć tego słowa) przejście do seniorek wyjdzie w jej przypadku gładko i przyjemnie – co nie jest tak oczywiste – możliwe, że za niedługo będziemy oglądać jej występy w dużych turniejach, ale już wśród profesjonalistek. Bardzo byśmy sobie tego życzyli, bo jej występy w Melbourne naprawdę cieszyły oko i pokazały skalę możliwości.

Warto dodać też z kim przegrała, bo jej rywalka ma zaledwie… 14 lat. A do tego jest z Andory, kraju bez wielkich tenisowych tradycji. Gra jednak znakomicie i nie zdziwimy się, jeśli za niedługo pójdzie w ślady Coco Gauff i w tak młodym wieku zacznie podbijać rywalizację dla (teoretycznie) dorosłych. Zwie się Victoria Jimenez Kasintseva, a wy powinniście zapamiętać to nazwisko. Tym bardziej, że tak duży sukces osiągnęła już w swoim debiucie w turnieju wielkoszlemowym. Jesteśmy przekonani, że to nie jest jej ostatnie słowo.

Jeśli więc za trzy czy cztery lata w Melbourne zatriumfuje już wśród seniorek – pamiętajcie, ostrzegaliśmy.

Fot. Newspix

Opublikowane 01.02.2020 18:37 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
28.09.2020

Pora sprawdzić się w dorosłym graniu. Marcin Bułka przejdzie do FC Cartagena

Marcin Bułka w wieku dwudziestu lat już ma piękne CV jeśli chodzi o kluby, Chelsea i PSG to nazwy robiące wrażenie. Na dobrą sprawę jednak ciągle mowa o bramkarzu, o którym trudno powiedzieć, co on tak właściwie potrafi i jaki ma styl gry. Z prostego powodu: w piłce seniorskiej wciąż dopiero raczkuje. Teraz jednak ma […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

„W szatni żarty idą ciężkie. Ale te żarty pomagają w złapaniu dystansu”

Marcin Stefanik do szesnastego roku życia miał piętnaście operacji. Wizyty w szpitalu stanowiły rutynę. Wszystko przez to, że urodził z wadą kończyn górnych. Nie przeszkadza mu to dziś jednak w żaden sposób, a ciekawe, że duże znaczenie miała w tym piłka nożna, w szczególności klimat szatni. Byłemu juniorowi Arki Gdynia nieodzowna tam szyderka i żarty […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Show Zielińskiego, hattrick Mierzejewskiego, XI kolejki Gikiewicza | STRANIERI

To był zdecydowanie udany weekend dla polskich piłkarzy rozrzuconych po świecie. Nasi stranieri strzelali bramki wszędzie – od USA aż po Chiny. A jeśli nie strzelali, to podawali kolegom, dzięki czemu ich zespoły zaliczały ważne wygrane. A jeśli nawet nie podawali, to chociaż bronili tak, że zasłużyli na wyróżnienie przez lokalne media. Bilans weekendu? Osiem […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Dziekanowski: Kiedy właściciel Legii zwolni prezesa?

W poniedziałkowej prasie m.in. echa koronawirusa u Jerzego Brzęczka i w Pogoni Szczecin, wywiad z Ireneuszem Mamrotem, doping wśród medalistów z Barcelony czy szyderka z książki Małgorzaty Domagalik.  PRZEGLĄD SPORTOWY Selekcjoner Jerzy Brzęczek z koronawirusem, sztab kadry na kwarantannie. Kto poprowadzi zespół podczas najbliższych meczów? Dlatego niewykluczone, że najbliższe mecze faktycznie poprowadzi z ławki jeden […]
28.09.2020
Włochy
27.09.2020

Jakkolwiek to brzmi – Juventus traci dwa punkty do Verony

AS Roma w pierwszej kolejce Serie A przegrała walkowerem z Hellasem Werona. Dość kompromitująca wpadka na boisku – bo tak trzeba chyba określić bezbramkowy remis, ogromnie kompromitująca wpadka organizacyjna, bo czymś takim jest niepoprawne zgłoszenie zawodnika do rozgrywek. Chęć rehabilitacji była spora, ale i stopień trudności wyzwania najwyższy z możliwych. Do Rzymu wpadł Juventus.  Wpadł […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Fati show na inaugurację Barcelony

Nie ma co, bardzo fajny sparing obejrzeliśmy dziś na Camp Nou. Barcelona przed sezonem postanowiła sprawdzić formę z jakimś zespołem z niższej klasy rozgrywkowej. Klasyczny mecz na sprawdzenie wariantów taktycznych. Tak sobie myśleliśmy, gdy oglądaliśmy to spotkanie. Ale potem okazało się, że jednak był to mecz ligowy. I nie wiemy, komu powinno być bardziej głupio […]
27.09.2020
Anglia
27.09.2020

Mecz imienia mistrzostwa Anglii 2015/16

O rany, ależ to było dobre. Leicester City wpadło dzisiaj na Etihad i zabrało nas w sentymentalną podróż do swojego mistrzowskiego sezonu 2015/16. Na początku zapowiadało się, że podróż będzie miała dość gorzki smak. W 4. minucie strzelanie rozpoczął Riyad Mahrez, wtedy jeden z kluczowych zawodników „Lisów”, dziś zawodnik Manchesteru City. Fenomenalna bomba w samo […]
27.09.2020
WeszłoTV
27.09.2020

LIGA MINUS. Paczul, Roki, Białek, Mazurek

Zapraszamy na nasz cotygodniowy program publicystyczno-rozrywkowy! Przed wami Liga Minus. Niedzielnych meczów Ekstraklasy wprawdzie nie było, ale to pozwoli szerzej pogadać o tych spotkaniach, które się odbyły, a także pospekulować trochę na temat nadchodzących występów Lecha Poznań i Legii Warszawa w eliminacjach do Ligi Europy. Ruszamy o 19:30, wpadajcie! 
27.09.2020
Inne sporty
27.09.2020

Echa triumfu Błachowicza. Pretendenci ustawiają się w kolejce…

Stało się – Jan Błachowicz (27-8) w sobotę podczas gali UFC 253 pokazał „legendarną polską siłę” i znokautował w drugiej rundzie faworyzowanego Dominicka Reyesa (12-2). Główną nagrodą był upragniony mistrzowski tytuł w kategorii półciężkiej. Niezwykła podróż Polaka dopiero się rozkręca, a na horyzoncie już widać kilka ciekawych wyzwań. Najbardziej atrakcyjnym wydaje się wciąż długo oczekiwany […]
27.09.2020
Niemcy
27.09.2020

Piękna passa zakończona. Bayern zniszczony przez Hoffenheim

Nawet w Ferrari czasem popsuje się rozrząd, nawet na twarzy Miss Polonia wyskoczy pryszcz, nawet Stingowi zdarzy się zafałszować. Także i Bayern może czasem się potknąć. Choć „potknięcie się” to zdecydowanie za słaba metafora, by opisać to, co stało się dziś w Sinsheim. To była bolesna wywrotka twarzą na beton. Czy też był to może […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Stefański: „Pod kątem logistycznym zakażenia w Pogoni nie są niczym poważnym”

Czy władze Ekstraklasy są zaniepokojone trzydziestoma zakażeniami w Pogoni Szczecin? Co dla kalendarza ligi oznacza przełożenie meczu Portowców z Jagiellonią? Czy w terminarzu jest dużo terminów rezerwowych i czy będzie dochodzić do walkowerów? Dlaczego okres reprezentacyjny będzie traktowany jako reset? Jak to możliwe, że problem Pogoni nie jest problemem dla całej ligi? Dlaczego dla Ekstraklasy […]
27.09.2020
Hiszpania
27.09.2020

Kądzior schodzi w przerwie, jego zmiennik daje asystę. Ale to nie był zły mecz Polaka

Damian Kądzior oczywiście zdążył już zadebiutować w La Liga, ale do tej pory nie wychodził w pierwszym składzie – dostał 30 minut z Celtą i sześć z Villarrealem. Natomiast Polak dzisiaj w końcu doczekał się swojego nazwiska w wyjściowej jedenastce, bo po ledwie punkcie w dwóch meczach i słabej postawie Pedro Leona, Jose Luis Mendilibar […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Juventus faworytem meczu z Romą. Będzie festiwal bramek?

Na pierwszy duży hit Serie A nie trzeba było długo czekać. Mecze Juventusu z Romą dla polskiego kibica zawsze są interesujące, bo każdy kojarzy obydwa kluby ze Zbigniewem Bońkiem i Wojciechem Szczęsnym. Ale i w Italii starcie Bianconerich i Giallorossich budzi spore emocje, bo w przypadku obydwu stron trwa nowe rozdanie. W Turynie jeśli chodzi o stołek trenerski, w […]
27.09.2020
Anglia
27.09.2020

Bamford znów staje na wysokości zadania, Leeds wciąż na zwycięskiej ścieżce

Patrick Bamford przed startem sezonu był jednym z tych zawodników, o których formę najmocniej drżeli kibice Leeds United. Napastnik „Pawi” w poprzednich rozgrywkach wpisał się wprawdzie na listę strzelców aż szesnaście razy, ale brylował również we wszelkich zestawieniach najbardziej nieskutecznych graczy w Championship. Potrafił spartaczyć nawet najbardziej oczywistą sytuację podbramkową. Na poziomie Premier League dotychczas […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Zabawa, zabawa, czyli ŁKS w pierwszej lidze

Gdy w zakamarkach pamięci szukamy pozytywnych wspomnień związanych z występami ŁKS-u w poprzednim sezonie, do głowy przychodzą nam mecze tej drużyny z Cracovią i Rakowem Częstochowa. Tak się jakoś dziwnie złożyło, że łodzianom leżały te niesłabe przecież ekipy – to z nimi zdobyli 13 (na 15 możliwych) z 24 punktów. A ciekawostkę tę przypominamy dlatego, […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Dlaczego Śląsk? Zahavi powiedział, że teraz najważniejsza jest gra, a nie pieniądze

Regularny doping kibiców, Hasan Salihamidzić na trybunach, relacje na żywo na niemieckich portalach, 77 tysięcy wyświetleń pod skrótem meczu. Gra w rezerwach z reguły nikogo nie grzeje, ale nie w sytuacji, gdy grasz w Bayernie. Wrzesień 2019 roku, derby z Ingolstadt. Bawarczycy wygrywają 2:0. Ozdobą meczu akcja Alphonso Daviesa, który najpierw – w swoim stylu […]
27.09.2020
Włochy
27.09.2020

Od gry w „Dunkierce” do sterowania Romą. W Rzymie rozpoczęła się era Dana Friedkina

Końcowe minuty filmu „Dunkierka”. Widzowie oglądają podchodzący do lądowania, zabytkowy samolot Spitfire. Maszyna ląduje na plaży, pilot do niej strzela i obserwuje, jak staje w płomieniach. Tym pilotem jest Dan Friedkin. Właściciel Spitfire’a i… AS Romy. Dla amerykańskiego miliardera był to wyjątkowy filmowy epizod, choć z kinem związany jest już od kilku lat w roli […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Dwudziestu jeden piłkarzy Pogoni zakażonych koronawirusem. Będzie problem?

W takich okolicznościach nie ma sensu silić się na słowną ekwilibrystykę: trzydzieści przypadków zakażeń koronawirusem w Pogoni Szczecin to naprawdę poważna sprawa. Nawet jeśli żaden z zakażonych nie jest w stanie zagrażającym życiu, to nie da się przejść obok tego obojętnie. Paraliżuje się funkcjonowanie klubu i całej ligi. Ekstraklasa SA właśnie wydała komunikat, w którym […]
27.09.2020