post Avatar

Opublikowane 24.01.2020 16:45 przez

Michał Kołkowski

Całkiem przyzwoicie radzi sobie w Premier League ekipa Newcastle United. Kontrowersyjne rozstanie z Rafą Benitezem i zastąpienie hiszpańskiego szkoleniowca niezatapialnym Stevem Brucem pozwalało przypuszczać jeszcze przed startem sezonu, że „Sroki” zakończą bieżące rozgrywki spektakularnym spadkiem do Championship. A tu proszę – dwadzieścia cztery kolejki za nami, a podopieczni Bruce’a zdążyli wypracować solidną przewagę nad strefą spadkową i szwendają się blisko środka tabeli, a nie w okolicach jej dna. Właściwie jedynym naprawdę poważnym kłopotem Newcastle jest skuteczność w ofensywie. A w zasadzie jej brak.

Statystyka jest porażająca – środkowi napastnicy Newcastle zdobyli dotychczas w lidze, uwaga, jedną bramkę.

[etoto league=”eng”]

Oczywiście defensywa „Srok” też pozostawia sporo do życzenia. 36 straconych goli to nie jest wynik świadczący o tym, że Bruce zbudował w swojej drużynie kolektyw, który nawet najpotężniejszego przeciwnika potrafi pozbawić argumentów w ataku. Ale pod tym kątem Newcastle od reszty ligi mimo wszystko nie odstaje, bo przecież choćby londyńska Chelsea – zajmująca obecnie czwartą lokatę w tabeli – straciła dotychczas w lidze 32 bramki. Dziesiąty w stawce Arsenal oberwał od rywali 34-krotnie. Na tym polu wstydu zatem nie ma, jest po prostu przeciętność.

Co innego, jeżeli chodzi o punktowanie przeciwników.

Zawodnicy Newcastle drogę do siatki rywala znaleźli jak na razie zaledwie 24 razy. Gorsi od nich są tylko piłkarze Watford, Bournemouth i Crystal Palace. Identycznie wygląda dorobek bramkowy Norwich. Trzy z czterech wymienionych ekip znajdują się obecnie w strefie spadkowej. Crystal Palace jest wyżej, ale oni naprawdę nieźle bronią dostępu do własnej bramki, mają tylko o jedną bramkę wpuszczoną więcej od Manchesteru City.

Screenshot_2020-01-24 Premier League Table, Form Guide Season Archives

– Pukamy do różnych drzwi – opowiadał kilkanaście dni temu Bruce. – Nasze słabości są oczywiste. Po prostu nie jesteśmy skuteczni w ofensywie. Zobaczymy, co się wydarzy w przeciągu najbliższych kilku tygodni. Dodał jednak parę dni później: – Będę działał tylko wtedy, gdy pojawi się na widoku ktoś lepszy od naszych obecnych napastników. Jeżeli nie, to po co w ogóle wykonywać taki ruch? Jestem cierpliwy.

Cóż – może to cierpliwość, a może po prostu oszczędność.

Ostatecznie Bruce – czy w zasadzie Mike Ashley, właściciel klubu – nie szczędził grosza na wzmocnienie linii ataku jeszcze przed startem sezonu. Do zespołu dołączył przede wszystkim Joelinton, ściągnięty z Hoffenheim za zdumiewającą kwotę 40 milionów funtów. 23-letni Brazylijczyk zakończył poprzedni sezon Bundesligi z dorobkiem siedmiu trafień, więc niewiele wskazywało na to, by miał powalczyć o koronę króla strzelców Premier League, ale Bruce wiele sobie po tym transferze obiecywał. I srodze się przeliczył. – Jego fizyczna dyspozycja jest bardzo dobra – uspokajał ostatnio angielski manager. – Chłopak przechodzi przez klasyczny dla napastnika okres niewytłumaczalnej, strzeleckiej niemocy. Przeciwko Rochdale w Pucharze Anglii miał kilka sytuacji, żadnej nie wykorzystał [chodzi o pierwszy mecz, zakończony remisem 1:1]. Niestety. Zbyt rzadko trafia do siatki, musi to poprawić. Jest młody, trochę naiwny. Brakuje mu siły mentalnej – jeżeli tego nie poprawi, jego kryzys jeszcze się pogłębi. Musimy mu pomóc. Wszyscy wiemy, że dziewiątka na plecach to duży ciężar do uniesienia.

Dość często w angielskich mediach pojawiają się doniesienia, jakoby Joelinton nie radził sobie z presją, jaką na niego nałożono. Wiadomo, jak to jest. Stali bywalcy trybun na St James’ Park pamiętają jeszcze zapewne popisy strzeleckie Alana Shearera, więc oczekują wiele, tymczasem teraz w koszulce ich klubu biega chłopak, który po prostu nie trafia do siatki. – W Premier League wszyscy obrońcy są wielcy i silni, tak samo jak Jo. W Bundeslidze jego przewaga fizyczna nad rywalami robiła większe wrażenie – spostrzegł Bruce.

Cóż, może coś w tym jest. Tak czy owak – Joelinton ostatniego i jedynego gola w ligowych rozgrywkach zdobył w sierpniu, gdy udało mu się pokonać bramkarza Tottenhamu.

Od tego czasu – kompletna posucha. A przecież Bruce wystawia Brazylijczyka właściwie w każdym meczu ligowym. Za każdym razem na szpicy, często dając mu pełne dziewięćdziesiąt minut zaufania. Ale Joelinton nie potrafi się przełamać. Według współczynnika spodziewanych bramek, powinien mieć już w tym sezonie na koncie cztery trafienia. Oczywiście to tylko pewna ciekawostka statystyczna, do której nie ma co przywiązywać wielkiej wagi, ale też o czymś świadczy. Zawodnik Newcastle nie tylko rzadko trafia do siatki, on też rzadko dochodzi do naprawdę dogodnych sytuacji bramkowych.

Wymowny był mecz z Wolverhampton, zremisowany przez „Sroki” 1:1. Joelinton nie oddał w tym spotkaniu ani jednego strzału, choć spędził na boisku przeszło osiemdziesiąt minut. Wyjątkową wściekłość wśród kibiców wywołał natomiast kosztowny snajper podczas starcia z Leicester City, gdy w wyjątkowo widowiskowy sposób spartaczył stuprocentową sytuację.

Ostatecznie „Sroki” przerżnęły to spotkanie aż 0:3.

– Mam nadzieję, że nie zrozumiał tych przyśpiewek, że nie zasługuje na noszenie dziewiątki w Newcastle – wyznał zafrasowany Bruce. – Nie powinien się teraz nad sobą użalać. Jedyna droga dla niego to zwiesić głowę i jeszcze mocniej pracować na treningach.

Inna sprawa, że trudno właściwie odgadnąć, czego w Newcastle się spodziewano po Brazylijczyku. On już w Hoffenheim nie miał przecież wizerunku napastnika, który z chirurgiczną precyzją potrafi wykorzystać każdą nadarzającą się okazję bramkową. Jeszcze wcześniej Joelinton występował na austriackich boiskach, gdzie w ogóle nie pełnił roli wysuniętego napastnika, operował raczej za plecami wyżej ustawionego kolegi z ataku, czasami nawet pojawiał się na skrzydle. – Czy on naprawdę jest dziewiątką? – zastanawiał się Mick Quinn na łamach The Newcastle Chronicle. – Zawsze sądziłem, że napastnik musi mieć w sobie pewną formę zaczepności. Głód i pragnienie, żeby zrobić na boisku wszystko, by dostać piłkę i wsadzić ją do siatki. Joelinton nie ma tej mentalności. Wygląda na człowieka załamanego krytyką, chyba się poddał.

To jednak nie koniec problemów Newcastle, jeżeli chodzi o bramkostrzelność. Ostatecznie nie tylko Joelinton miał tam odpowiadać za zdobywanie goli, choć rzecz jasna większość uwagi skupia się właśnie na nim z uwagi na kwotę transferu. Ale rozczarowują też inni.

Yoshinori Muto – siedem występów w Premier League, zero goli. Na dodatek kłopoty z kontuzjami.

Dwight Gale – dziewięć występów w Premier League, zero goli. Też nękany urazami.

Andy Carroll – trzynaście występów w Premier League, zero goli. Również (!) ostatnio kontuzjowany. Choć angielski dryblas ma chociaż na koncie cztery asysty, lepszy rydz niż nic.

Generalnie – katastrofa. A na tym wciąż nie koniec. Drugim wielkim transferem gotówkowym podczas letniego okienka transferowego było ściągnięcie do Newcastle z ligi francuskiej błyskotliwego Allana Saint-Maximina. 22-letni skrzydłowy też zawodzi i też zmaga się z kontuzjami. Jak dotąd w Premier League drogę do siatki znalazł raz. Jeżeli chodzi o ofensywnych zawodników, poziom elementarnej przyzwoitości trzyma jedynie Miguel Almirón. Paragwajski ofensywny pomocnik/skrzydłowy w lidze walnął rywalom tylko dwie sztuki, ale dwa trafienia zanotował też w FA Cup. W realiach Newcastle United czyni to już z niego niemalże super-strzelca.

Najskuteczniejszym zawodnikiem „Srok” w lidze jest natomiast 27-letni Jonjo Shelvey. Defensywny pomocnik w piętnastu występach ligowych zdobył pięć goli. Poza wymienionymi, do siatki w Premie League trafiali dla Newcastle: Federico Fernández (obrońca, dwa gole), Jetro Willems (obrońca, dwa gole), Fabian Schär (obrońca, dwa gole), Ciaran Clark (obrońca, dwa gole), Matthew Longstaff (pomocnik, dwa gole), Florian Lejeune (obrońca, dwa gole), Isaac Hayden (pomocnik, jeden gol), Jamaal Lascelles (obrońca, jeden gol), DeAndre Yedlin (obrońca, jeden gol).

Bez bramki na koncie pozostaje między innymi Christian Atsu – skrzydłowy, zwykle traktowany przez Bruce’a jako joker.

Wygląda to wręcz kuriozalnie. Praktycznie wszyscy obrońcy zdążyli już ustrzelić w tym sezonie ligowym dla Newcastle jakąś brameczkę, tymczasem napastnicy i skrzydłowy cierpią. Kiedy przed trzema dniami „Sroki” w doliczonym czasie gry odrobiły dwubramkową stratę do Evertonu i wyrwały przeciwnikom remis z gardła, sprawy w swoje ręce wziął wspomniany Florian Lejeune – stoper wypuszczony desperacko do boju na końcówkę spotkania. Joelinton zjechał do bazy na kwadrans przed końcem spotkania. Bruce nawet się nie łudził, że z Brazylijczykiem na murawie uda się coś ukłuć.

Pytanie – czy bez skutecznej dziewiątki uda się ekipie Bruce’a utrzymać na powierzchni? W końcowej fazie sezonu każda spartaczona sytuacja stuprocentowa może się okazać niezwykle kosztowa, tymczasem Joelinton nie wygląda na gościa, który ma się wkrótce rozkręcić. Choć dziesięć dni temu, w rewanżowej konfrontacji z Rochdale udało mu się w końcu trafić do siatki. Ale – po pierwsze – był to gol na 4:0, spotkanie od dawna rozstrzygnięte. Po drugie – trudno wyciągać daleko idące wnioski na podstawie konfrontacji z trzecioligowcem.

– Ten gol go zmienił – zapewnia jednak Bruce. – Widzę różnicę w jego podejściu. Stał się bardziej śmiały.

Zobaczymy zatem, czy śmiałość przełoży się na skuteczność.

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 24.01.2020 16:45 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
18.09.2020

Macieju Sadloku, nie, nie potrafisz uderzyć

Stały element każdego meczu Wisły Kraków – Maciej Sadlok próbuje uderzyć z dystansu. Czasem ta pozycja jest lepiej przygotowana, czasem gorzej. Ale uderzenie jest wystarczająco kąśliwe, aby ukuło się mówić klasyczne „SADLOK, POTRAFI UDERZYĆ”. Otóż, nie, nie potrafi. Mieć siłę w nodze, a trafiać z daleka do siatki, to dwie zupełnie inne sprawy. Dzisiaj Sadlok […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Wisła Kraków uprawia piłkę nożną tylko teoretycznie

Bez stylu. Jakiejkolwiek płynności w grze. Z klopsami w obronie. Bez większego zagrożenia pod bramką rywali. Biała Gwiazda była dzisiaj całkowicie bezradna, a przecież do Krakowa nie przyjechał Bayern, tylko Wisła Płock. A jednak zdołała w jednym meczu przegrać dwa razy: raz z Nafciarzami, raz ze sobą. To, co pokazała Wisła Kraków w pierwszej połowie, […]
18.09.2020
Niemcy
18.09.2020

Ta maszyna dopiero się rozpędza

Piękna monachijska historia trwa. Nie skończyła się wraz z końcem minionego sezonu, który był w wykonaniu Bayernu wprost perfekcyjny. Na inaugurację sezonu Bundesligi zobaczyliśmy święto bawarskiego futbolu. Piłkarze Hansiego Flicka skonsumowali, przemielili, przetrawili Schalke, nie pozostawiając rywalom nawet cienia szansy na wyjście z tej rywalizacji bez wielobramkowej kompromitacji. To była miazga, to był nokaut.  Śmiech […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Sobota w WeszłoFM: Michał Helik, Stan Futbolu i trzy hitowe mecze

Weekend na antenie radia WeszłoFM rozpoczniemy w sobotę o godzinie ósmej. Monika Wądołowska i Wojciech Piela przywitają Was w poranku, który będzie pełny atrakcji. W programie echa losowania potencjalnych rywali dla polskich zespołów w eliminacjach Ligi Europy, ale także zapowiedź sobotnich emocji w Ekstraklasie. O swoim transferze do Barnsley i pierwszych dniach w nowym klubie […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Szok. Ustawienie Polacek-2-3-1 znów nie zdało egzaminu

Lubimy oglądać mecze Podbeskidzia Bielsko-Biała w Ekstraklasie, ale mamy wrażenie, że jeszcze bardziej lubią grać je rywale Górali. A to już niepokojące, gdy mówimy o chęci zadomowienia się na ligowym poziomie, co potwierdzić mogą i w Sosnowcu, i w Łodzi. Podopieczni Krzysztofa Brede znów odstawili w obronie kabarecik i stracili cztery bramki, przez co ich […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Pojedynek gołej dupy z batem. Arka bije Miedź i tylko patrzy, czy równo puchnie

Słuchajcie, ale akcja. Polsat dzisiaj nieco zamieszał i transmitował mecz profesjonalnych piłkarzy Arki z zawodnikami wymagającymi zajęć wyrównawczych. Jak to się śmiesznie oglądało! Jedni z piłką obchodzili się bardzo sprawnie, drudzy sprawiali wrażenie, jakby pierwszy raz ją widzieli i zastanawiali się, do czego w ogóle ten przedmiot służy. Co? Ta druga drużyna też chce awansować […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Wydawało mi się, że jestem najlepszym trenerem świata

W Wiśle Kraków wydawało mu się, że jest najlepszym trenerem świata. W Legii zresztą też. Pogoń zabrała mu kilka lat życia. Czy szuka pracy na polskim rynku? Dlaczego obserwował w Opalenicy Niko Kovaca? Dlaczego atmosfera w Wiśle Kraków była szczególna? Jaką lekcją była Levadia? Dlaczego po mistrzostwie w Lechu jego zespół był na ostatnim miejscu […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Kiedy ekstraklasowi piłkarze nauczą się grać co trzy dni i dlaczego nigdy?

Udało się! Po latach oczekiwań już wiemy, że przynajmniej dwa polskie zespoły nie skompromitują się w tym sezonie europejskich pucharów. Czyhali groźni Łotysze, skradali się podstępni Białorusini, ale nie tym razem, nie z nami te numery. A potem jeszcze udało się ograć i Szwedów, i Austriaków. Rok 2020 rzeczywiście jest niesamowity! W ogóle to dość […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

#GramyDlaBiałorusi – osiem zespołów z całej Europy weźmie udział w esportowym turnieju charytatywnym!

Już w najbliższy poniedziałek, 21 września, w Międzynarodowy Dzień Pokoju na Świecie, odbędzie się turniej w Counter-Strike: Global Offensive, w którym weźmie udział 8 drużyn europejskich. Uczestnicy powalczą o pulę nagród w wysokości 100 000 złotych. Rozgrywkom będzie towarzyszyć zbiórka pieniężna na rzecz Fundacji Białoruski Dom. Partnerem Głównym akcji jest należąca do Totalizatora Sportowego marka LOTTO. […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

9 milionów czekolad dla piłkarzy Lecha i Piasta czy 1/3 Thiago?

Przed tygodniem jeden z Polaków z powiatu pruszkowskiego stanął przed trudnym, ale przyjemnym dylematem: co zrobić z 96 milionami złotych? Tak, tak, drugi raz w historii zdarzyło się, że jeden z naszych rodaków rozbił bank w loterii Eurojackpot organizowanej przez Totalizator Sportowy. Wydatnie pomogliśmy temu szczęśliwcowi, proponując trzy sposoby na wydanie tej sporej kasy. Jeśli […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Kości zostały rzucone. Legia, Piast i Lech ruszają w stronę Ligi Europy

Wszystko już jasne. Legia Warszawa, Piast Gliwice i Lech Poznań poznały swoją drogę w stronę fazy grupowej Ligi Europy. W szwajcarskim Nyonie rozlosowano pary IV rundy kwalifikacji do drugich najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek organizowanych przez UEFA. Jak trafiły polskie kluby? Absolutnie nie najgorzej. W przypadku Legii awans powinien być obowiązkiem, Lech ma na to realną […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Czy Bayern będzie jeszcze mocniejszy?

Najlepszy na świecie Lewandowski. Wybuch gwiazdy Daviesa. Ponowny prime Neuera i Mullera. Przypakowany Groetzka. Mądry Kimmich. Trenerski geniusz Flicka. Rozsądna tożsamość i brak nerwowych zachowań ze strony władz klubu. Serie zwycięstw. Epickie mecze. Mistrzostwo Niemiec. Puchar Niemiec. Liga Mistrzów. Miniony sezon był dla Bayernu Monachium idealny. Czy kolejny może być lepszy, czy coś lepszego niż […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Koszalin, beton, polityka. Czego CBA mogło szukać w PZPN-ie?

W ubiegłym tygodniu Centralne Biuro Antykorupcyjne weszło do siedziby Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz 16 okręgowych związków. Jak tłumaczył Zbigniew Boniek m.in. w programie Liga+ Extra, służby zabezpieczyły mnóstwo dokumentów, ale nie do końca wiadomo, co właściwie było głównym przedmiotem ich zainteresowania. Ze strzępków informacji, które ujawnili m.in. dziennikarze Przeglądu Sportowego i Super Expressu wyłania […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Która Wisła wreszcie mocniej popłynie?

Już kilka razy podkreślano, jak trudne wejście do Ekstraklasy zaliczają tegoroczni beniaminkowie. Po trzech kolejkach Podbeskidzie, Stal Mielec i Warta Poznań nie mają na koncie ani jednego zwycięstwa, łącznie zdobywając pięć punktów na 27 możliwych. Najbliższa szczęścia była Stal, która tydzień temu dopiero w doliczonym czasie straciła prowadzenie z Cracovią. Warto jednak zauważyć, że równie […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Lewandowski rozpocznie strzelanie, Neuer na zero z tyłu? Schalke leży Bayernowi

Leroy Sane, Robert Lewandowski, Serge Gnabry, Ozan Kabak, Suat Serdar i Amine Harit na jednym boisku? Całkiem przyjemny ten powrót Bundesligi. Fani niemieckiego futbolu nie mogli sobie wyobrazić lepszego spotkania na otwarcie sezonu. Ci, którzy zerkają za zachodnią granicę tylko po to, żeby dowiedzieć się, co słychać u Roberta Lewandowskiego, także. Bo Schalke to jeden […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Górnik Wałbrzych. Martwy oddech wielkiego futbolu

– Wałbrzych był jedynym zespołem, dla którego warto było przejechać trochę kilometrów, zmarznąć lub zmoknąć. Inne drużyny I ligi i reprezentacje na to nie zasłużyły – listopad 1983 roku, śp. Jerzy Zmarzlik. 37 lat. Z perspektywy nowych pokoleń okres raczej niewarty uwagi, bo nieokraszony w bitwy na szable, muszkiety czy bronie maszynowe. Szkoda, bo akurat […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Która Wisła odbije sobie słaby start sezonu? Atrakcyjne Combo Dnia w eWinner!

Derby w Ekstraklasie? No tak, Lech – Warta, Wisła – Cracovia. Ale rzecz jasna są też „derby” z przymrużeniem oka. Np. takie, jak mecz Wisły z Wisłą. Tej z Krakowa z tą płocką. I tak się akurat składa, że będzie to mecz arcyciekawy, bo obydwa zespoły nie są w najlepszej dyspozycji. Po dwa punkty, średnia […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Łukasz Sierpina 2020, wersja zaktualizowana i spatchowana

Łukasz Sierpina po 49 meczach w Ekstraklasie miał oszałamiający bilans: zero bramek, zero asyst. Stanowił synonim ligowego wiatraka, który w sumie trochę chaosu potrafi stworzyć, czasem szarpnie, ale nie przekłada się to na żadne liczby, żadne konkrety. W tym sezonie jednak obserwujemy wersję zaktualizowaną, spatchowaną, słowem: Sierpina 2.0. Raptem trzy mecze, cztery asysty. Z króla […]
18.09.2020