post Avatar

Opublikowane 19.01.2020 13:39 przez

redakcja

Takich już nie robią, po prostu. To ostatnie egzemplarze, odpowiedniki najcenniejszych Chevroletów i Cadillaców ze złotej ery amerykańskiej motoryzacji. Nowe modele schodzą z taśmy pozbawione tego, co cechuje klasykę. Nam pozostaje radość, że wciąż mamy okazję oglądać ostatnie sezony w wykonaniu tych skromnych mistrzów swojego fachu. Gdy tydzień temu Samir Handanović po raz setny uratował Inter Mediolan, broniąc rzut karny w meczu z Atalantą, poczuliśmy ukłucie nostalgii.

Ta sama fryzura przez całą karierę. Ten sam beznamiętny wyraz twarzy, gdy staje twarzą w twarz z wykonawcą jedenastki. I cyk, znów wyjęte, już po 39. w karierze.

Pomyśleliśmy sobie, że jedenastki w lidze włoskiej po zakończeniu przez niego kariery będą już zupełnie innym wydarzeniem. Pomyśleliśmy sobie, że Inter Mediolan z jakimkolwiek innym bramkarzem będzie już zupełnie inną drużyną. Ale przede wszystkim pomyśleliśmy, że zbliżające się rozstanie z futbolem słoweńskiego golkipera zabierze nam jednego z ostatnich ludzi z zupełnie innej piłkarskiej epoki.

Sami zróbcie sobie test: co właściwie kojarzy wam się z Handanoviciem?

Pseudonim Batman. Taśmowo bronione jedenastki. Opaska kapitańska w Mediolanie, niesłychana sztafeta w słoweńskiej bramce, gdzie takiego fachurę jak Samir zastąpił równie kozacki Jan Oblak. I właściwie niewiele więcej. Żadnych kontrowersji. Żadnych ekscesów. Żadnych kąśliwych komentarzy w mediach społecznościowych. Zresztą – jak Słoweniec miałby kąśliwie komentować w mediach społecznościowych, jeśli nie posiada ani konta twitterowego, ani oficjalnego fanpage’a na Facebooku.

SAMIR DZIŚ ZNÓW NA ZERO Z TYŁU? KURS 2,10 W ETOTO!

Otwieramy jego jedyny profil: założony w 2017 roku, instagramowy. 61 postów przez trzy lata, przeważająca większość w klimacie „brawo drużyna”. Gdyby zebrać całą internetową aktywność Samira Handanovicia w jednym tekście, właśnie dobiegałby końca. W czasach, gdy na Twitterze decydują się losy wojen na Bliskim Wschodzie, jedyne konto „Samira Handanovicia” to jakiś turecki fan Interu. W czasach, gdy poprzez Facebooka odbywa się komunikacja z fanami największych światowych potęg, Samir Handanović ma tam chyba z pięć podszywek, które publikowanie zawiesiły parę ładnych lat temu.

Ale zasady starej szkoły to nie tylko ograniczona aktywność poza boiskiem. Na pierwszy plan wysuwa się imponująca lojalność.

Handanović do Interu Mediolan trafił przecież w okresie, gdy klub przeżywał gigantyczny kryzys.

Dołączyłem do klubu w momencie zmiany warty, przemiany pokoleniowej, ale i zmian właścicielskich – wspominał Handanović w rozmowie ze Sport360. – To wszystko dało mi duży zastrzyk motywacji, by zostać tu i walczyć. Wiadomo, to naturalne, że wszyscy cierpią, gdy mierzymy się z utratą tylu wartościowych piłkarzy. To może się wydawać dziwne, ale każda drużyna przechodzi przez takie niefortunne okresy.

Z tym że warto byłoby Samira zapytać – a które okresy były fortunne?

W pierwszym sezonie ten „very, very solić keeper” (tak, to o nim mówił Wojciech Pawłowski!) musiał przełykać gorycz porażki i straconych goli nadspodziewanie często – czarno-niebiescy sezon zakończyli na odległym dziewiątym miejscu. Handanoviciowi nie przeszkodziło to w znalezieniu się na szczycie we wszystkich możliwych rankingach bramkarskich. To w tamtym okresie bramkarz przerastał swój klub w największym stopniu, ale nie da się ukryć – to uczucie, że Inter jest kulą u nogi Słoweńca będzie jeszcze parokrotnie powracało. Weźmy choćby sezon 2014/15. Mediolańczycy znów rozczarowują, zajmują ósme miejsce w lidze, kolejna przebudowa kompletnie się nie udała, mimo potężnych nakładów finansowych klub dołuje.

Samir Handanovic of FC Internazionale saves penalty on Luis Muriel of Atalanta BC during the Serie A match between FC Internazionale and Atalanta BC at Stadio Giuseppe Meazza Milan Italy on 11 January 2020. (Photo Fabrizio Carabelli) PILKA NOZNA SEZON 2019/2020 LIGA WLOSKA FOT. SPORTPHOTO24/NEWSPIX.PL ENGLAND OUT! --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

Słoweniec wpada zaś w oko chyba wszystkim wielkim europejskim firmom. W kolejce ustawia się Manchester United. Reakcja?

Był rozważany jako następca Davida De Gei, ale on świetnie czuje się w Mediolanie i wkrótce przedłuży swój kontrakt z Interem – dość stanowczo uciął wówczas agent zawodnika, cytowany choćby przez Independent. Oczywiście, być może historia potoczyłaby się inaczej, gdy hiszpański bramkarz Czerwonych Diabłów faktycznie zmienił klub, ale… okazji do odejścia Handanović miał przecież o wiele więcej. Tymczasem praktycznie przez pełne siedem lat w czarno-niebieskich barwach przedłużał umowę bez mrugnięcia okiem, bez tradycyjnych medialnych targów, podczas których „otoczenie piłkarza” sugeruje „zmianę otoczenia po upływie obecnego kontraktu”.

Tu zresztą warto zatrzymać się na dłużej. Handanović w pewnym momencie był właściwie jednym z dwóch architektów kolejnych zwycięstw Interu. W okresie najwyższej formy obu panów ochrzciliśmy nawet ich klub mianem „Inter 1:0 Mediolan”, bo właśnie taki przebieg miały kolejne spotkania Serie A. Z przodu Icardi zawsze coś wciśnie, z tyłu Handanović zawsze wszystko wybroni. W pierwszej połowie sezonu 2015/16, Inter wygrał 1:0 aż dziewięć z osiemnastu meczów. Zestawiamy obu panów z premedytacją – to były i obecny kapitan, a może nawet: była i obecna twarz drużyny.

SCUDETTO DLA INTERU? KURS 4,10 W ETOTO!

***

To właśnie na podstawie porównania Handanovicia, kapitana w sezonie 2019/20, z Icardim, kapitanem z lat wcześniejszych, najmocniej widać „oldschoolowy” wizerunek Samira. Każde okienko transferowe z Icardim na pokładzie było napuchnięte plotkami oraz szczelnie obudowane licznymi wypowiedziami medialnej partnerki i menedżerki piłkarza, Wandy Nara. To ten Icardi, który odbił żonę koledze, a we własnej autobiografii groził, że sprowadzi do Mediolanu argentyńskich kryminalistów, by rozprawili się z ultrasami Interu. To ten Icardi, który według klubowych lekarzy symulował uraz, przedłużając swoją absencję, by poprawić pozycję w negocjacjach dotyczących przedłużenia kontraktu. To ten Icardi, który musiał czytać transparenty o sobie na meczach Interu, ale również na ulicach Mediolanu.

Gdy zestawimy tę uroczą parkę z uporządkowanym Handanoviciem, mamy kontrast większy niż pomiędzy opakowaniem a poziomem sportowym Ekstraklasy. Środowisko piłkarskie zresztą jednoznacznie opowiedziało się tu po jednej stronie – podczas gdy z Icardim, a de facto z jego agentką i żoną, publiczne kłótnie odbywali choćby Antonio Cassano, Diego Maradona czy Giuseppe Marotta, Handanovicia cenią i szanują wszystkie możliwe środowiska.

Jest tylko jeden kapitan – takie śpiewy witają Słoweńca w ośrodku treningowym tuż przed odejściem Icardiego. Bramkarz odwdzięcza się. – To nie jest tytuł czy trofeum, to jest wielka odpowiedzialność. A w Interze zakładanie opaski kapitańskiej to przywilej. Ale moje zachowanie się nie zmieni, nie chodzi zresztą o to, kto jest tym kapitanem, ale czy w klubie funkcjonuje kilku liderów, którzy są w stanie pchać do przodu całą grupę.

To nie opaska czyni cię liderem – przypominał Julio Cesar w tym samym momencie, czyli tuż po odebraniu miana kapitana Icardiemu. – Jeśli znajdzie się na ramieniu Samira, znajdzie się we właściwym miejscu.

Kibice ze strony FedeNerrazurra przypominali, że jeszcze zanim Handanović został kapitanem, to właśnie on często tłumaczył się przed kamerami telewizyjnymi po kolejnych rozczarowujących rezultatach. Icardi oczywiście częściej w mediach pojawiał się w objęciach swojej agentki, albo w roli człowieka narzekającego na niesprawiedliwą krytykę.

***

Ulubiony sport poza piłką nożną? Pamiętajcie, mówimy o gościu, który nie ma Facebooka i Twittera.

10.08.2011, LJUBLJANA, PILKA NOZNA, MECZ TOWARZYSKI, SLOWENIA - BELGIA, SAMIR HANDANOVIC (SLO), ROMELU LUKAKU (BEL), FOT. PRIMOZ JERONCIC / PHOTOSI / FOTO OLIMPIK/NEWSPIX.PL POLAND ONLY !!! --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

Szachy stały się moją pasją poprzez rodzinne gry – rozwiewał wątpliwości na czacie z kibicami Interu. – Wszyscy uwielbiamy rywalizację, a tutaj musisz naprawdę myśleć na cztery czy pięć ruchów do przodu. No i im więcej grasz, tym więcej umiesz. Szachy nigdy mi się nie nudzą, lubię zresztą grać z zegarem, gdzie prawdziwym celem jest myśleć szybko. W sumie to też forma treningu. W gruncie rzeczy piłka nożna jest dość podobna do szachów, musisz mieć strategię, wiedzieć jak atakować, jak bronić… Tak, podobieństw jest sporo.

Cóż, my ich nie wychwytujemy, ale na szczęście Handanović nie skończył na szachach, wymieniając jeszcze siatkówkę oraz koszykówkę. Co ciekawe – The Sun sformułowało hipotezę, z którą chyba jesteśmy w stanie się zgodzić. Angielscy dziennikarze próbowali odpowiedzieć na pytanie: jak to możliwe, że w tak niewielkim narodzie pojawiło się tak wielu utalentowanych bramkarzy, z dwoma kozakami na czele. Ich zdaniem decydujący może być wpływ innych sportów na młodych Słoweńców. Grywających w szkole w najpopularniejsze, czy też odnoszące największe sukcesy sporty z koszykówką, hokejem czy piłką ręczną na czele.

Być może stąd też wyjątkowy talent do obrony rzutów karnych. Handanović wyjął 24 z 70 karnych w lidze włoskiej, wyrównał też kilkudziesięcioletni rekord sześciu karnych obronionych w jednym sezonie ligowym. Prawdopodobnie jeszcze w tym sezonie po raz czterdziesty w karierze wyjdzie obronną ręką z tej niewygodnej dla bramkarza sytuacji. Przydomek Batman jest jak najbardziej na miejscu, zwłaszcza, że i jego interwencje w trakcie gry to często akrobatyczne robinsonady. Problem Handanovicia polega na tym, że mimo całej sterty indywidualnych nagród, jego gablota z osiągnięciami zespołowymi jest właściwie pusta.

Właśnie dlatego ten sezon jest dla niego tak ważny. Inter ma naprawdę realne szanse na scudetto, boksowanie z Juventusem idzie im w tym sezonie świetnie, a Handanović po raz pierwszy od lat nie jest osamotniony w obronie. Blok z trójką stoperów zostawia znacznie mniej miejsca rywalom, z przodu zaś błyszczą Lautaro Martinez i Romelu Lukaku. Sam Słoweniec jak zwykle pozostaje skromny. – W bardzo krótkim czasie wykonaliśmy duży progres, ale wciąż mamy dużo do zrobienia przede wszystkim w kwestii zarządzania meczem. Mamy wszystko, by to poprawić – powtarzał po spotkaniu z Atalantą, które Inter dość szczęśliwie zremisował po tym, jak w drugiej połowie kompletnie oddał inicjatywę.

Czy tych dwóch punktów nie zabraknie do tytułu? Nie ma sensu wybiegać w przyszłość aż tak daleko, ale w Mediolanie coraz mocniej da się wyczuć atmosferę z Neapolu sprzed paru lat. Teraz albo nigdy. Albo ich skaleczymy właśnie w tym sezonie, albo wreszcie pozwolimy naszemu kapitanowi wznieść w górę jakieś trofeum, albo Juventus zacementuje się na szczycie już na dobre.

Wydaje się, że szczególnie dla 35-letniego Handanovicia to może być ostatni dzwonek. On sam jednak nie podziela tej opinii. We wspomnianej rozmowie z kibicami Interu jasno sprecyzował swoje plany.

Zamierzam grać do czterdziestki. Nie chcę tutaj przekonywać, że do końca kariery zostanę w Interze, bo nigdy nie wiadomo co przyniesie następny dzień. Ale na pewno nie chcę kończyć gry wcześniej – twardo odpowiedział na pytania o swoją piłkarską przyszłość.

Wypada życzyć zdrowia i wytrwałości. A pamiętając, że to gość, który wytrwał całą epokę w Interze Mediolan – tylko zdrowia.

[etoto league=”ita”]

Fot.Newspix

Opublikowane 19.01.2020 13:39 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Anglia
21.09.2020

Wilki się nie położyły, ale na Citizens to i tak za mało

Nadspodziewanie dobrze zaprezentował się zespół Wolverhamptonu na tle Manchesteru City. A może raczej wypadałoby napisać – zaskakująco niewielki był opór Citizens przed powstrzymywaniem ataków Wolves. Oczywiście, Manchester City przeważał przez większą część spotkania. Oczywiście, utrzymał również korzystny wynik do 90. minuty. Ale chyba nikt nie przypuszczał po bramce Fodena na 2:0, że gospodarze zdołają jeszcze […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia ściągnęła Piasta na dno

Piast miał się podbudować meczem z Jagiellonią przed starciem z FC Kopenhaga, tymczasem tylko się dobił. Za nami już cztery ligowe kolejki, a gliwicki zespół ciągle czeka na premierowego gola. Na dodatek nie pomógł dziś Frantisek Plach i w efekcie „Jaga” przełamała passę czterech kolejnych porażek z podopiecznymi Waldemara Fornalika. To nie tak, że Piast […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

WESZŁOPOLSCY: MICHNIEWICZ W LEGII WARSZAWA, WIELKI MECZ GÓRNIKA

Powiedzieć, że to gorący dzień w Ekstraklasie, to nic nie powiedzieć. I trzeba przyznać, że termin naszego programu zgrał się idealnie: ledwo Legia ogłosiła Czesława Michniewicza, a wjeżdżają Weszłopolscy w składzie Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek, Paweł Paczul, Adam Sławiński, Szymon Janczyk, Samuel Szczygielski. Jaka będzie ta Legia? Co dalej z Vukoviciem? Kto w szatni Legii […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Michniewicz w Legii, czyli dobry trener zabiera się za pogubiony zespół

Jakkolwiek oceniać decyzję o zwolnieniu Aleksandara Vukovicia z Legii – cóż, stało się, życie musi iść dalej, nowy szkoleniowiec musi przejąć stery. Dariusz Mioduski nigdy nie słynął z logiki przy wybieraniu kolejnych trenerów, bierze ludzi z różnych parafii i myśli: co będzie, to będzie. Tak samo jest teraz. Czesław Michniewicz nie wpasowuje się w jakąkolwiek […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

City zaczynają ligowe granie. Wolves znów popsują im humory?

Manchester City zaczyna sezon później niż reszta, więc już musi gonić rywali. Ale najważniejszą pogonią i tak będzie ta za mistrzowskim tytułem. Przed „The Citizens” inauguracja rozgrywek, w której zmierzą się z Wolverhampton. Czy ekipie Pepa Guardioli uda się zgarnąć trzy punkty? Stawiamy na to, że tak i sprawdzamy, co jeszcze warto wytypować w TOTALbet! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Trzy lata dreptania w miejscu

Jesienią zawsze zaczyna się szkoła, w knajpach zaczyna się picie, a Legia zaczyna budować wszystko od nowa. Zaczęło się od zwolnienia Jacka Magiery 13 września 2017 roku, gdy uznano, że czas wykonać kolejny krok do przodu. Mieli to zagwarantować chorwaccy czarodzieje, budujący swego czasu potęgę akademii Dinama Zagrzeb. Od września do kwietnia wózek ciągnął Romeo […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Chybione transfery, niejasne powiązania, fatalne wyniki. Co się znów popsuło w Stomilu?

Porażki z Odrą Opole, Widzewem Łódź i ŁKS-em, remis z GKS-em Tychy. Ledwie jeden punkt i okrągłe zero strzelonych bramek po czterech ligowych meczach. No nie udał się Stomilowi Olsztyn start sezonu 2020/21. Z drugiej strony – czy można było oczekiwać czegoś więcej od zespołu, który wzmocnień poszukuje na amatorskim poziomie w Holandii? Dziennikarze portalu […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Na co stać nowy Milan? Zweryfikuje to Łukasz Skorupski

Wyobrażamy sobie lepsze dni w pracy niż konfrontacja ze Zlatanem Ibrahimoviciem. Ale cóż, taki zawód, że Łukasz Skorupski tydzień w tydzień musi stawać na głowie, żeby ratować ligę dla Bolonii. W nowym sezonie zapewne będzie tak samo, a my bardzo szybko się o tym przekonamy. Bo już w pierwszej kolejce rywalem ekipy Sinisy Mihajlovicia będzie […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Panika czy właściwy krok? Argumenty za i przeciw rozstaniu z Vukoviciem

Aleksandar Vuković zwolniony z Legii Warszawa. To dowód na panikę Dariusza Mioduskiego, czy może wręcz przeciwnie – świadectwo, że prezes klubu widzi, co się dzieje i zwyczajnie ma odwagę właściwie zareagować? Poszukaliśmy argumentów zarówno za pozostaniem Vuko, jak i za rozstaniem z nim. Należało zwolnić Vuko już teraz, czy jednak lepiej było się wstrzymać? Zwolnić. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Nikogo nie zmieniam, bo nie chciałbym, żeby ktokolwiek zmieniał mnie

Jakie są jego ambicje? Dlaczego nie narzeka? Czego spodziewać się po tym sezonie w wykonaniu Chrobrego Głogów? Czy dobiera zawodników pod kątem charakterologicznym i czy odrzucił kiedykolwiek jakiegoś piłkarza, bo mu w tej kwestii nie odpowiadał? Dlaczego ceni sobie różnorodność? Co spowodowało, że Tomasz Cywka tak dobrze wkomponował się w nowy zespół? Dlaczego nikogo nie […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Mistrzostwo zrobił, w Europie poległ. Recenzujemy pracę Vukovicia

Często, gdy trener dostaje nakaz spakowania walizek, ocena jego pracy jest dość łatwa do sformułowania – widać, gdzie mu poszło, jeszcze mocniej widać, gdzie nie i prosto wystawić notę czy odpowiednie wnioski. Z Vukoviciem jest trochę inaczej, ponieważ szybciutko pokonał drogę z nieba do piekła. Przecież jeszcze dwa miesiące temu świętował mistrzostwo Polski, a dzisiaj, […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Rasak opuszcza Klub Zero. Fotel prezesa zostaje w Płocku!

Prezesi w Klubie Zero zmieniają się jak – nie przymierzając – niegdyś w Śląsku Wrocław. Jeśli czytacie nas regularnie od lat, pewnie znacie założenie tego elitarnego tworu, ale dla wszystkich niezorientowanych szybkie przypomnienie – to klub złożony z zawodników, którzy jeszcze nigdy nie zdobyli gola na najwyższym poziomie ligowym w Polsce. Warunki przyjęcia? Co najmniej […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Dobry na czas wojny, kiepski na czas pokoju. Vuković wyleciał z Legii

W „Ojcu chrzestnym” Michael Corleone w pewnym momencie rezygnuje z Toma Hagena jako consigliere rodziny, uzasadniając, że Tom nie jest doradcą na czas wojny. W Legii Warszawa mamy chyba właśnie do czynienia z odwrotnym procesem. O ile Aleksandar Vuković, temperamentny Serb, którego serce bije w legijnym rytmie, mógł się świetnie sprawdzać jako strażak, gaszący warszawski […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Czy Tomas Huk wreszcie okaże się wzmocnieniem Piasta?

Zastępowanie czołowych zawodników bez większej szkody dla drużyny to ostatnimi czasy specjalność Piasta Gliwice. Waldemar Fornalik po sezonie mistrzowskim potrafił utrzymać zespół w czołówce polskiej ligi, mimo że stracił kilka kluczowych ogniw. Tego lata musi ponownie dokonać tej sztuki, ale początek rozgrywek wskazuje, że na niektórych pozycjach może być z tym problem, szczególnie w tyłach. […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia skorzysta na pucharach Piasta?

Zakończenie ligowego weekendu nie musi być wcale smutne. A kiedy na boisko wychodzą piłkarze Jagiellonii, w której meczach w tym sezonie padło już 13 bramek, na pewno tak nie będzie. W dodatku Jagiellończycy mierzą się z Piastem Gliwice, czyli naszym eksportowym klubem, więc emocje będą gwarantowane. A my spróbujemy coś na tym ugrać w Totolotku! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Wilczek strzela Brondby, Przybyłko z dubletem, szalony weekend w Championship | STRANIERI

Weekend bez bramek Polaków? Takiego od dawna już nie uznajemy. Do gry wróciły już wszystkie najsilniejsze ligi świata, włącznie z Bundesligą i Serie A, więc na boiskach mamy coraz więcej biało-czerwonych akcentów. Powody do uśmiechu są jednak zwykle takie same, bo każdy się spodziewa, kto błysnął w ten weekend w Europie i na świecie. Niemniej […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

PRASA. Michniewicz bliski poprowadzenia Legii

W poniedziałkowej prasie: Czesław Michniewicz blisko Legii Warszawa, historia Mateusza Klicha prowadząca go do goli w Premier League, pochwały dla Górnika Zabrze, krytyka dla Legii, echa konfliktu Kucharski-Lewandowski. Zapraszamy na prasówkę. PRZEGLĄD SPORTOWY Po 22 latach Górnik Zabrze wygrał na Legii, którą może przejąć trener Czesław Michniewicz. Czarne chmury zbierały się nad Vukoviciem od jakiegoś […]
21.09.2020
Weszło
20.09.2020

Pewna wygrana Juventusu w debiucie Pirlo, koszmarny kiks Bereszyńskiego

Andrea Pirlo może nie wszedł do środowiska trenerskiego razem z drzwiami i futryną, ale na pewno nie zasiał ziarna wątpliwości, czy nadaje się do tego zawodu. Udanie zadebiutował jako szkoleniowiec Juventusu, który nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem Sampdorii. Niestety, swoją cegiełkę do tej porażki dołożył Bartosz Bereszyński. Polski obrońca długo – w porównaniu do […]
20.09.2020