post Avatar

Opublikowane 14.01.2020 19:02 przez

redakcja

Zmontowaliśmy już najgorszą jedenastkę z zagranicznych piłkarzy sprowadzonych do Legii Warszawa (TUTAJ), powtórzyliśmy ten manewr z Lechem Poznań (TUTAJ), ale na tym nie koniec naszej serii. Nie ma mowy, gdyż szrot do Polski przywożą nie tylko najwięksi. Zapraszamy was na kolejną część tej niezwykłej przygody – tym razem przyjrzeliśmy się Jagiellonii Białystok. 

Oto najgorsi z najgorszych obcokrajowców, którzy reprezentowali żółto-czerwone barwy od powrotu klubu do Ekstraklasy w 2007 roku.

Krsevan Santini (2019-obecnie)

Co chciała osiągnąć Jagiellonia, sprowadzając latem 32-letniego bramkarza z Chorwacji, o którym nikt wcześniej nie słyszał? Trudno powiedzieć, tak jak trudno być zaskoczonym, że koniec końców Santini nawet się nie doczekał debiutu w pierwszej drużynie Żółto-Czerwonych. 

Niby trener bramkarzy Jagi Paweł Primel go „oglądał”, ale gdy tylko Santini rozpoczął treningi z Jagą, od początku wszyscy wokół mieli spore „zastrzeżenia” do jego umiejętności. Mimo to, przez długi czas wydawało się, że rozpocznie sezon 2019/2020 jako numer 1. Na finiszu przygotowań, być może po bardzo słabym (i transmitowanym w internecie) sparingu z Olympiakosem, przegranym przez Jagę aż 0:5, sztab szkoleniowy Jagi przyznał się do błędu i postawił na Damiana Węglarza. 

A Santini? Podobny jedynie z wyglądu do legendarnego Gianluigiego Buffona doczekał się pojedynczych meczów w czwartoligowych rezerwach Jagi, gdzie również nie ustrzegł się prostych błędów, prowadzących do goli rywala. Obecnie 32-latek dostał informację, że może sobie szukać nowego klubu, choć bardzo prawdopodobne jest to, że postanowi wykorzystać swój nie najgorszy kontrakt z białostockim klubem i pozostanie w nim do końca sezonu, nawet kosztem przesunięcia do drugiego zespołu.

Cóż, wygląda na to, że najlepszym występem Santiniego zapewne pozostanie ten w materiale klubowej telewizji Jaga TV, ogłaszającym przybycie Chorwata do Białegostoku.

Matija Sirok (wiosna 2016)

Podobno fajny chłopak, ale jego problem polegał na tym, że – jak mawia klasyk – na boisku nie ma takiej pozycji. Półrocznego okresu gry w Białymstoku nie będzie wspominał najlepiej. Już w pierwszych meczach z Legią Warszawa (0:4) i Śląskiem Wrocław (2:1) radził sobie bardzo słabo, a później w walczącej o utrzymanie Jadze wystąpił tylko raz, po czym rozwiązał umowę z białostockim klubem. 

Trzeba jednak uczciwie przyznać, że później Sirok zdołał odbudować swoją formę. W NK Domżale grał regularnie, walcząc w czołówce ligi słoweńskiej oraz eliminacjach Ligi Europy. W sezonie 2017/18 słoweński klub z Sirokiem w podstawowej jedenastce dotarł nawet do czwartej rundy eliminacji, eliminując po drodze m.in. niemiecki Freiburg Rafała Gikiewicza, a odpadając dopiero po porażce z francuskim Olympique Marsylia. Dobre występy byłego obrońcy Jagi sprawiły nawet, że był on powoływany do reprezentacji Słowenii, a od 2018 roku występuje w cypryjskim Pafos FC.

Luka Gusić (2012)

Najgorszy obrońca w historii występów Jagiellonii w Ekstraklasie? Bardzo możliwe. Sprowadzony z chorwackiego drugoligowca zawodnik był jednym z pierwszych transferów Tomasza Hajty w Białymstoku. Szkoleniowiec Jagi chwalił 22-letniego wówczas Chorwata. – To ciekawy chłopak, gra bardzo mądrze i dobrze się ustawia – mówił wówczas były wielokrotny reprezentant Polski.

Uparcie też na niego stawiał, a ten odwdzięczał się mu jedynie kolejnymi babolami. Zaczął od zawalenia gola w debiucie z Koroną (0:2), dwa tygodnie później podarował bramkę Ruchowi Chorzów (0:1), a później lepiej wcale nie było. Jego nazwisko w Białymstoku kojarzy się kibicom z totalną nieporadnością w defensywie. Mimo to, Gusić występował w żółto-czerwonych barwach nie tylko wiosną 2012 roku, ale też jesienią kolejnych rozgrywek (łącznie 11 meczów w lidze). Dopiero po niej został wypożyczony do Podbeskidzia Bielsko-Biała, gdzie jednak szybko się na nim poznano i mógł liczyć jedynie na minuty w Młodej Ekstraklasie. 

WARSZAWA 10.11.2012 MECZ 11. KOLEJKA T-MOBILE EKSTRAKLASA SEZON 2012/13: LEGIA WARSZAWA - JAGIELLONIA BIALYSTOK 1:2 --- POLISH TOP LEAGUE FOOTBALL MATCH: LEGIA WARSAW - JAGIELLONIA BIALYSTOK 1:2 ALEXIS NORAMBUENA CRUZ LUKA GUSIC TOMASZ BANDROWSKI FOT. PIOTR KUCZA

Kolejne etapy kariery Gusicia to niższe ligi w Niemczech i Austrii, więc mimo zapowiadanego dużego potencjału, delikatnie rzecz ujmując, wielkiej kariery nie zrobił.

Robert Arzumanjan (2011-2012)

25-letni reprezentant Armenii do Jagiellonii trafił zimą 2011 roku z duńskiego Randers FC. Podstawowy stoper swojej kadry narodowej miał być alternatywą dla żelaznego wówczas duetu środkowych obrońców, który tworzyli Cionek i Skerla. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Arzumanjan nie potrafił przebić się do jedenastki Jagi w ogóle, a gdy grał, prezentował się bardzo daremnie.

W trakcie pierwszej rundy w Jadze rozegrał 8 spotkań, a później po pół roku przerwy trzykrotnie skorzystał z niego nowy trener Jagi Tomasz Hajto, który wówczas postanowił się pozbyć doświadczonego Skerli. Nic to nie dało – Arzumanjan przegrał rywalizację nie tylko z Cionkiem, ale też z… o zgrozo… Luką Gusiciem i Tomaszem Porębskim. Więcej dodawać raczej nie trzeba. 

Łączny bilans Arzumanjana w Jadze to 11 meczów, po których grał w Rosji (SKA Chabarowsk i Amkar Perm), Kazachstanie (FK Aktobe) oraz dalej w reprezentacji Armenii. Źle więc nie było, a obecnie 34-latek pełni funkcję asystenta trenera w jednym z klubów w swojej ojczyźnie.

Pawieł Sawickij (wiosna 2015)

Najlepszy wioślarz wśród piłkarzy i piłkarz wśród wioślarzy. Także najpopularniejszy bywalec białostockich klubów wśród zawodników Michała Probierza w sezonie 2014/15. Wielki talent z Football Managera 2015, gdzie dobijał do najlepszych klubów europejskich, w Białymstoku przegrał sam ze sobą i ze swoim luźnym podejściem do życia, co u trenera Probierza nie mogło spotkać się z pobłażaniem.

Do „brązowej” drużyny Jagi się załapał, ale wówczas więcej grał w rezerwach, również po nocnej wizycie w białostockich klubach poprzedniego dnia. A gdy ktoś miał odwagę o tym wspomnieć, to mógł liczyć na niewybredne wiadomości ze strony Sawickiego w social mediach. Jasne było, że na długo miejsca w Białymstoku młody Białorusin nie zagrzeje i tak oczywiście się stało już po zakończeniu rundy (bilans końcowy: 5 meczów, 0 goli, 1 asysta).

Wygląda na to, że Białorusin nieco się zdołał ogarnąć. Od czasu do czasu występuje w swojej kadrze narodowej, a po pobycie w Niemanie Grodno jego kolejnym przystankiem było Dynamo Brześć, z którym ostatnio sięgnął po mistrzostwo kraju. Wprawdzie zdarzały się medialne doniesienia o zainteresowaniu nim nawet ze strony hiszpańskiej Valencii, ale raczej należy to włożyć między bajki stworzone na podstawie popularnego FM-a. 

Alvarinho (2015-16)

Największa pomyłka transferowa Michała Probierza w trakcie jego drugiego pobytu w Białymstoku. Po dobrym sezonie w Zawiszy Bydgoszcz (8 goli i 2 asysty w 32 meczach) portugalski skrzydłowy miał w Jagiellonii zastąpić sprzedanego do Turcji Nikę Dzalamidze. Alvaro Gomes kosztował Jagę około 200 tysięcy euro, ale do spełnienia przez niego oczekiwań kibiców i trenera nie było nawet blisko. Alvarinho i Probierz nie potrafili znaleźć porozumienia, a to przekładało się na kiepściutkie występy Portugalczyka na boisku. W dziesięciu meczach Ekstraklasy nie zanotował ani jednego gola czy asysty, często snując się na boisku.

BIALYSTOK 30.08.2015 MECZ 7. KOLEJKA EKSTRAKLASA SEZON 2015/16: JAGIELLONIA BIALYSTOK - LEGIA WARSZAWA 1:1 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH: JAGIELLONIA BIALYSTOK - LEGIA WARSAW 1:1 ALVARINHO FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Na tego piłkarza nie dało się patrzeć. Jego transfer to moja największa porażka – podsumował Probierz, który po sezonie „odstrzelił” Portugalczyka. Ten później zaliczył równie nieudany epizod na wypożyczeniu w Śląsku Wrocław, po czym wrócił do Portugalii, a konkretnie do drugoligowego Farense, w którym gra do dziś.

Kim Min-Kyun (wiosna 2013)

Pewnie niewielu już pamięta, ale wiosną 2013 ofensywę Jagiellonii prowadzonej przez Tomasza Hajtę wzmocnił nie tylko Hiszpan Dani Quintana, ale też przybysz z Korei Południowej, zresztą były młodzieżowy reprezentant swojego kraju. Mówiło się, że na zimowe testy do Jagi przywiózł go Marek Jóźwiak, kończący właśnie pracę w Legii Warszawa jako dyrektor ds. transferu zawodników. Filigranowy i niezły technicznie Kim miał być kolejnym ogniwem „białostockiej Barcelony”, która z Koreańczykiem w podstawowej jedenastce rundę rozpoczęła od łomotu z Podbeskidziem Bielsko-Biała 0:4, mając około 70% posiadania piłki. 

Koniec końców furory Min-Kyun w Jadze nie zrobił, łącznie zanotował pięć ligowych występów bez gola ani asysty i po przyjściu trenera Piotra Stokowca opuścił białostocki zespół.

24-letni wówczas pomocnik miał jeden podstawowy problem, który związany był z aklimatyzacją. Koreańczyk nie mówił w żadnym języku poza swoim ojczystym. W związku z tym dochodziło do tak absurdalnych sytuacji, że aby przekazać Kimowi, że ma wziąć ze sobą biały strój, pokazywano na framugę okna. 

Sebastian Rajalakso (wiosna 2014)

Członek dwuosobowego zaciągu skandynawskiego trenera Piotra Stokowca (drugim zawodnikiem był Fin Joel Perovuo). Kosztownego i jednocześnie ubogiego piłkarsko. Pieszczotliwie nazwany przez grupkę kibiców „Relakso” miał urzec trenera Stokowca swoim bieganiem i wydolnością, bo raczej nie swoją grą w piłkę. A mimo wszystko mówimy o młodzieżowym reprezentancie Szwecji, który w Białymstoku grał praktycznie w każdym meczu, dopóki szkoleniowcem Jagi był właśnie obecny opiekun Lechii Gdańsk. Gdy z kolei nastąpiła zmiana i Stokowca zastąpił Michał Probierz, szwedzki skrzydłowy nie powąchał już murawy i został odesłany do rezerw.

ZABRZE 30.03.2014 T - MOBILE EKSTRAKLASA PILKA NOZNA SEZON 2013 / 2014 RUNDA WIOSENNA 28 KOLEJKA GORNK ZABRZE - JAGIELLONIA BIALYSTOK NZ PAWEL OLKOWSKI GORNIK SEBASTIAN RAJALAKSO JAGIELLONIA FOT MICHAL NOWAK / NEWSPIX.PL ZABRZE 30.03.2014 FOOTBALL T - MOBILE EKSTRAKLASA SEASON 2013 / 2014 ROUND 28 GORNK ZABRZE - JAGIELLONIA BIALYSTOK MICHAL NOWAK / NEWSPIX.PL --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

Przygodę w Jadze zakończył z siedmioma ligowymi występami, oczywiście bez gola ani asysty, a także dodatkowymi treningami, które miały go skłonić do rozwiązania dość lukratywnego kontraktu. Cóż, Rajalakso musiał w ich trakcie prezentować to, co pokazywał w meczach ligowych, czyli udawanie gry w piłkę. I to dosłownie! Jednym z jego zadań była bowiem żonglerka niewidzialną piłką…

Jak potoczyły się jego dalsze losy? Tu mamy małą niespodziankę, bo aż 3 z 5,5 sezonu spędził w szwedzkiej najwyższej klasie rozgrywkowej Allsvenskan, grając regularnie dla GIF Sundsvall. Ostatnio z kolei, reprezentując barwy Syrianska FC, Rajalakso awansował z 3. na 2. poziom rozgrywek, a po roku na zapleczu Allsvenskan zdecydował się opuścić klub i pozostaje wolnym zawodnikiem. 

Dejan Lazarević (wiosna 2018)

Największa maruda, która swoją postawą potrafiła wyprowadzić z równowagi nawet trenera Ireneusza Mamrota. A to foszek, a to coś ciągle boli… To, co jeden zawodnik potrafił wyleczyć w tydzień, Lazarević ciągnął kilkakrotnie dłużej. Do Jagi sprowadzono go m.in. za sprawą rekomendacji Tomasza Kupisza, który miał okazję grać z reprezentantem Słowenii we włoskim Chievo Verona. I rzeczywiście, piłkarską przeszłość Lazarević miał całkiem przyzwoitą – grał w Serie A, zdecydowanie więcej w Serie B, a także w tureckiej Superlidze. 

W Białymstoku jednak, poza niesfornym charakterem, nie pokazał absolutnie NIC i już po pół roku mógł szukać sobie nowego klubu. Nie był w stanie przebić się do podstawowej jedenastki, a miał przecież w teorii zastąpić sprzedanego do Dynama Moskwa Fedora Cernycha. Ponownie jednak zawiódł charakter zawodnika. W Jadze dobił do zaledwie ośmiu występów (bez gola i asysty, wiadomo), a od lata 2018 roku kontynuuje karierę w lidze słoweńskiej i klubie NK Domżale. 

Stefan Scepović (wiosna 2019)

Piłkarza z takim CV w Jagiellonii chyba nie było. Równie dużego rozczarowania transferowego także. Celtic, Sporting Gijon, Getafe, Partizan… to tylko część klubów, w których grał ośmiokrotny reprezentant Serbii. Przez cały czas niewiadomą jednak pozostawało to, dlaczego ledwie 29-letni zawodnik miał już okazję występować w 12 różnych drużynach z 7  krajów.

Stefan Scepović zostanie zapamiętany w Białymstoku jedynie ze swoich barwnych opowieści, dlaczego tu i tam mu ostatecznie nie poszło. Najlepiej bowiem wypadł w wywiadach, które czytało się z dużą przyjemnością, w przeciwieństwie do oglądania popisów Serba na boisku. Scepović wszedł do jagiellońskiej szatni jak do siebie, ale życie szybko go zweryfikowało. Nie dość, że rozegrał sześć meczów bez gola i asysty, za to z niewykorzystanym rzutem karnym w starciu z Cracovią, to jeszcze w szóstym spotkaniu z Pogonią Szczecin doznał zerwania więzadła krzyżowego w kolanie, przez co stało się jasne, że jego sezon (a także krótka przygoda z Jagą) dobiega końca.

BELEK 26.01.2019 ZGRUPOWANIE JAGIELLONII BIALYSTOK W TURCJI --- JAGIELLONIA BIALYSTOK TRAINING CAMP IN TURKEY STEFAN SCEPOVIC FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

Po fatalnej rundzie, wracający do zdrowia Scepović po cichu rozwiązał kontrakt z Jagą i teraz będzie miał okazję zwiedzić dziewiąty kraj – Japonię! Były napastnik Jagi związał się bowiem z tamtejszym drugoligowcem – Machida Zelvia.

Jegor Zubowicz (2012-2016)

Legendarna postać w Białymstoku. Zawodnik, sprowadzony przez jednego z współudziałowców Jagi Wiesława Wołoszyna, przez ponad cztery lata był związany kontraktem z Jagiellonią i nie zagrał w niej ANI JEDNEGO meczu oficjalnego. Cztery lata, kilka zgrupowań i koniec końców jedynie kolejne wypożyczenia na Białoruś – do Naftana Nowopołock, Niemana Grodno i FK Słuck, ale żaden z tych klubów nie zdecydował się wykupić byłego młodzieżowego reprezentanta kraju, choć ten strzelił w tym czasie w macierzystej lidze 30 goli. 

U trenerów Tomasza Hajty, Piotra Stokowca i Michała Probierza Zubowicz szansy żadnej nie dostał, a żeby tego było mało, na zakończenie swojej przygody z Jagą Zubowicz w marcu 2016 roku zdecydował się zerwać jednostronnie kontrakt z białostockim klubem i zaskarżyć go do FIFA. Cała ta sprawa ucichła, a obecnie Jegor Zubowicz, po rocznej przygodzie w Malezji, reprezentuje barwy Dynama Mińsk, dla którego w sezonie 2019 strzelił osiem bramek. 

Ławka rezerwowych…

Cóż, w tej kategorii Jagiellonia ma niezwykle szeroką ławkę, choć brakuje w niej bramkarza, bo tych zagranicznych nie pojawiało się w Białymstoku zbyt wielu. Na wyróżnienia zasłużyli…

Daniel Henz (Brazylia, 0 meczów w Ekstraklasie, 0 goli, 0 asyst), Lubos Hanzel (Słowacja, 6/0/0), Nuno Henrique (Portugalia, 0/0/0), Ziggy Gordon (Szkocja, 11/0/0), Luka Asatiani (Gruzja, 0/0/0), Michael Guevara (Peru, 3/0/0), Neil Hlavaty (USA, 2/0/0), Gustavo Adolfo (Kolumbia, 1/0/0), Franck Essomba (Kamerun, 15/0/2), Roger Canas (Kolumbia, 0/0/0), Vladimir Kukol (Słowacja, 8/0/0), Merab Gigauri (Gruzja, 3/0/0), Marko Cetković (Czarnogóra, 19/0/2), Joel Perovuo (Finlandia, 4/0/0), Roberts Savalnieks (Łotwa, 3/0/0), Povilas Leimonas (Litwa, 4/0/0), Tomas Pesir (Czechy, 8/0/1), Maycon (Brazylia, 10/0/0), Ndabenculu Ncube (Zimbabwe, 1/0/0), Tiago Targino (Portugalia, 0/0/0), Ognjen Mudrinski (Serbia, 12/1/0).

Ufff, trochę tego się nazbierało… Gdy Jagiellonia kupuje zawodników spoza granic naszego kraju, cena złomu w Białymstoku drastycznie spada. A rynek pod tym względem lepszy na pewno nie będzie, co w kontekście ewentualnej rewolucji kadrowej na Podlasiu nie zwiastuje najlepiej. Kibice Jagi powinni trzymać kciuki, aby „nos” Cezarego Kuleszy i trenera Iwajło Petewa był nieco lepszy niż ostatnio w przypadku połączenia prezesa Żółto-Czerwonych i Ireneusza Mamrota.

Fot. newspix/pl/FotoPyK

Opublikowane 14.01.2020 19:02 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Niemcy
06.06.2020

Hertha się broniła, ale jednak nie dała rady dowieźć 0:0. Borussia skromnie wygrywa

Ostrzyliśmy sobie zęby na starcie Dortmundu z Herthą, bo i BVB wygląda dobrze w lidze – tylko Bayern po restarcie okazał się mocniejszy – i klub ze stolicy zaskakuje. To już chyba nie jest ta ekipa co wcześniej. Bruno Labbadia zebrał tych piłkarzy do kupy, Hertha punktuje i nie męczy buły, potrafiła przecież ograć Union […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Czy znajdzie się ktoś, kto wreszcie odstawi go od składu?

Macie czasami tak, że podczas oglądania horrorów nie możecie nadziwić się temu, jak durne decyzje podejmują główni bohaterowie? Właściwie sami proszą się o problemy i wychodzą prosto w ramiona potwora czy seryjnego mordercy. Mamy tak samo, gdy widzimy, że Dariusz Żuraw po raz kolejny wystawia w pierwszym składzie Karlo Muhara. To już nie jest upartość, […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Radosna twórczość Zagłębia i Lecha w tyłach? Radość dla naszych oczu

Takie popołudnia z Ekstraklasą to czysta przyjemność. Jasne, w dużej mierze mecz Zagłębia Lubin z Lechem Poznań oglądało się tak fajnie dlatego, że obie ekipy miały duże braki w defensywie i nie imponowały dyscypliną taktyczną. „Kolejorz” w pierwszej połowie stworzył ze swojego środka strefę całkowicie zdemilitaryzowaną, robiąc przeciwnikowi mnóstwo miejsca w każdej akcji. Ale z […]
06.06.2020
Włochy
06.06.2020

Dlaczego zawsze on? Brescia rozwiązuje kontrakt z Balotellim

„Dlaczego zawsze ja?” – pytał Mario Balotelli poprzez legendarny już niemalże napis na koszulce. Było to dziewięć lat temu. Włoch, wówczas napastnik Manchesteru City, zdobył otwierającą bramkę w derbach miasta, ostatecznie wygranych przez „Obywateli” 6:1. Można powiedzieć, że to pytanie stało się niejako podsumowaniem kariery Balotellego. Bo jeżeli w świecie futbolu odgrywa się jakiś skandal, […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Robert Janicki Napoleonem Warty. Poznaniacy uciekają Stali

Odkąd pierwszoligowcy wrócili na boiska, obserwujemy dziwną zasadę. Otóż na zapleczu Ekstraklasy bardzo poważnie podchodzą do dawkowania emocji. Zwykle jeden dobry mecz na dzień to maksimum, na jakie możemy liczyć. Znakomite potwierdzenie tej tezy miało miejsce w sobotę. Pierwszy mecz? Walka cios za cios, wysoka intensywność, kochana przez niektórych „jazda na dupie”. Drugi? Macanka, tempo […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Trzy punkty? Wisła Płock: a komu to potrzebne?

Nie powiemy, że Wisła Płock straciła zwycięstwo w Białymstoku w najbardziej frajerski sposób w tym sezonie, bo pamiętamy choćby to, co w Gdyni odwalił Raków Częstochowa, ale na miejscu Radosław Sobolewskiego rozwalilibyśmy dziś ze dwie szafki. Albo zamknęlibyśmy drzwi do autokaru przed nosem kilku delikwentów. Już mieliśmy pisać, że w Ekstraklasie wszystko po staremu, czyli […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Lewandowski pobił kolejny rekord. Tym razem swój osobisty

Fantastyczny dla Roberta Lewandowskiego był sezon 2016/17. Strzelił 43 gole, na rozkładzie miał m.in. Arsenal, Atletico, Real i rzecz jasna BVB. Wydawało się, że do tak wysoko zawieszonej poprzeczki już nie doskoczy. Tymczasem Polak w bieżącym sezonie już przebił tamten wynik. A do rozegrania ma jeszcze cztery kolejki w lidze, być może dwa kolejne w […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Szymon Sićko – następca Karola Bieleckiego w kadrze na lata?

W dniu, w którym reprezentacyjną karierę zakończył Karol Bielecki, powstało pytanie: kiedy w kadrze pojawi się jego następca? Ktoś, kto będzie dysponował piekielnie mocnym rzutem, a co za tym idzie zdobywał z lewego rozegrania dużo bramek. Przez długie miesiące wydawało się, że o takim gościu w najbliższej przyszłości możemy tylko pomarzyć. I wtedy światu objawił […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Słonikom przestało sprzyjać szczęście. Podbeskidzie wygrywa czwarty raz z rzędu

Oko za oko, ząb za ząb. Taką zasadę przyjęli dziś piłkarze Podbeskidzia i Bruk-Bet Termaliki, którzy wysmażyli nam western w samo południe. Western, bo strzelania nie brakowało, mimo że ostatecznie w Bielsku padła tylko jedna bramka. Strzelili ją gospodarze, którym chyba tylko katastrofa mogłaby odebrać awans do Ekstraklasy. W czterech wiosennych meczach „Górale” zdobyli 12 […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

LIVE: Miała być walka o mistrzostwo, jest sześć porażek z rzędu

Jeszcze parę kolejek temu Wisła Płock żyła niedalekimi wspomnieniami o fotelu lidera oraz kapitalnej jesieni, która przyniosła nadspodziewanie wysokie loty w lidze. Jagiellonia mniej więcej w tym samym czasie zerkała nerwowo za plecy, bo coraz mocniej zbliżała się do niej cała strefa spadkowa. Dziś obie ekipy zaliczają klasyczną mijankę – Jaga po trzech zwycięstwach z […]
06.06.2020
Niemcy
06.06.2020

Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Jak Bruno Labbadia naprawił Herthę

Na przełomie 2019 i 2020 roku berlińska Hertha bez wątpienia aspirowała do miana jednej z najbardziej rozczarowujących drużyn Europy. Szczytem wszystkiego było starcie z FC Koeln. Goście z Kolonii przyjechali na Stadion Olimpijski w Berlinie jak po swoje i zmiażdżyli gospodarzy 5:0. Powiedzieć, że ten rezultat – z przeciętnym w sumie oponentem – dość mocno […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Łukasz Zwoliński – ile znaczy zmiana otoczenia

Stadion Pogoni Szczecin. Do bramki trafia wychowanek. Piłkarz, który – jak trafnie stwierdził kiedyś „Przegląd Sportowy” – ma wszystko, by stać się wymarzonym idolem trybun. – Gola strzelił Łukasz!!! – krzyczy spiker. (cisza) – Łukasz!!! – ponawia okrzyk, mimo że nie doczekał się odpowiedzi. (cisza) – Łukasz!!! Po trzecim razie już przyszła reakcja trybun. Nie […]
06.06.2020
WeszłoTV
06.06.2020

STAN FUTBOLU. Kusiński, Janiak, Kowalczyk, Rokuszewski, Stanowski

Jest sobota, jest godzina 11:30, a zatem zapraszamy na kolejny odcinek Stanu Futbolu. Tym razem w programie pojawi się jego tytułowy gospodarz, czyli Krzysztof Stanowski. Jego gośćmi będą: Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Michał Kusiński (były skaut Rakowa Częstochowa, dziś manager) i Mateusz Janiak (Przegląd Sportowy). Sporo ekstraklasowych i pierwszoligowych tematów do omówienia, więc będzie ciekawie! […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Dlaczego Pogoń Szczecin tak mocno spuściła z tonu?

Pogoń Szczecin od kilku lat ugruntowuje swoją pozycję w Ekstraklasie jako klub z górnej połowy tabeli. Nadal jednak nie potrafi wykonać kolejnego kroku do przodu, który oznaczałby awans do europejskich pucharów. Wydawało się, że w tym sezonie musi się wreszcie udać. Drużyna znalazła się jednak w tak głębokim dołku, że na tę chwilę zagrożona staje […]
06.06.2020
Bukmacherka
06.06.2020

Piszczek czy Piątek? Kto będzie lepszy w polskim starciu w Bundeslidze?

Łukasz Piszczek kontra Krzysztof Piątek. To starcie dnia za naszą zachodnią granicą. Doświadczony defensor niedawno z powodzeniem zatrzymał Roberta Lewandowskiego. Czy ta sztuka uda mu się z Piątkiem, który przechodzi strzeleckie odrodzenie? Sprawdźcie nasze typy na mecz Borussii z Herthą Berlin u legalnego bukmachera BETFAN! Borussia Dortmund – Hertha Berlin Ostatnie mecze bezpośrednie: WWRRW Poprzednie […]
06.06.2020
Bukmacherka
06.06.2020

Czy Zagłębie znów ogra Lecha? „Miedziowi” walczą o grupę mistrzowska

W sobotnie popołudnie w Ekstraklasie czeka nas mecz, na myśl o którym Alan Czerwiński ma spory ból głowy. Jego przyszła drużyna – Lech Poznań, przyjeżdża do obecnej – Zagłębia Lubin. Ale nie tylko o Czerwińskim warto dziś wspomnieć. „Miedziowi” muszą dziś wygrać, żeby zachować szanse na awans do grupy mistrzowskiej. Lech, żeby nie stracić dystansu […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Pogoń w kryzysie. Ile winy ponosi Kosta Runjaić?

Pogoń Szczecin długo szukała swojego wymarzonego trenera, ale jakoś nie potrafiła być stała w uczuciach. Do pojawienia się Kosty Runjaicia tylko Dariusz Wdowczyk umiał przebić barierę 500 dni na stołku, w innych przypadkach zawsze było coś nie tak. W Michniewiczu nie pasował styl, Skorża rozczarował totalnie, Moskal odszedł z powodów osobistych. Niby wszyscy wiedzieli, że […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Bartosz Białek, czyli napastnik wielowymiarowy

Sześć goli, dwie asysty, dwa kluczowe podania w jedenastu meczach. Nie mówimy o napastniku sprowadzonym za pół bańki euro, któremu trzeba co miesiąc przelewać 30 tysięcy w europejskiej walucie. Mówimy o 18-letnim absolwencie akademii. Bartosz Białek przywitał się z ligą takimi liczbami, że aż skłonił nas do refleksji. Po pierwsze – z czego to wynika, […]
06.06.2020