2019 rokiem Messiego!
Weszło

2019 rokiem Messiego!

Zmiażdżył konkurencję. Był jak Małysz w 2001 roku. Cztery z dwunastu miesięcy kończył jako zwycięzca rankingu Piłkarza Miesiąca, siedmiokrotnie stawał na podium tego zestawienia. Mimo że stracił nieco czasu przez kontuzję, że nie wyszedł jemu i całej reprezentacji Argentyny turniej Copa America, to i tak odjechał rywalom bardzo, bardzo daleko. Lionel Messi zdobył 652 punkty w rankingu Piłkarza Miesiąca za 2019 rok, aż o 347 oczek wyprzedzając drugiego na liście Roberta Lewandowskiego.

Nim jednak przejdziemy do klasyfikacji generalnej – przedstawiamy TOP30 piłkarzy grudnia.

xBrdS0e

Po tym, co widzieliśmy ostatnio w wykonaniu Calverta-Lewina, coś nam podpowiada, że Carlo Ancelotti zrobi ze snajpera Evertonu grajka co się zowie. Pojawiały się zarzuty, że nie strzela goli, że 22-latek miewa irytująco długie okresy przestojów w tym względzie. Ale zakasał rękawy i pokazał równą formę przez cały miesiąc, zdobywając absolutnie kluczowe gole dla Evertonu. Gdyby wyjąć je z równania, The Toffees nie wygraliby żadnego z trzech ligowych meczów w ostatnim miesiącu. Dwa razy trafiał bowiem z Chelsea (3:1), dwa razy z Newcastle (2:1) i raz z Burnley (1:0).

bMI86Lq

Nie dziwimy się wcale, że Roma chce skorzystać z klauzuli wykupu i ściągnąć na stałe Chrisa Smallinga, tym bardziej, że mowa podobno o zaledwie 15 milionach euro. Jak za czołowego stopera Serie A, zawodnika odrodzonego po odejściu z Manchesteru United, to frytki. Gra w Romie wszystko od deski do deski, łapie kolejne nominacje do jedenastki tygodnia (wg Forza Italian Football zasłużył sobie w grudniu na wyróżnienie za mecze w 15. i 17. kolejce), jest w najlepszej dziesiątce zawodników z największą liczbą przejętych piłek na mecz i największą liczbą wybić na mecz.

217gm7r

Zachwycamy się wciąż młodym Norwegiem kolejny miesiąc i wciąż nam mało. Tyle pisano o tym, że to stracony talent, tymczasem Odegaard gra na poziomie, który pewnie gwarantowałby zainteresowanie Realu Madryt. Gdyby oczywiście pomocnik już nie był piłkarzem Królewskich, wypożyczonym tylko do Sociedad. W grudniu dwa razy w jedenastce tygodnia LaLiga, za mecze z Barceloną i Osasuną. W tym drugim, zakończonym szalonym 3:4, zaliczył świetną asystę na 1:0 i przepięknego gola z rzutu wolnego na 3:0.

LWQSgyL

Absolutna rewelacja jesieni w LaLiga. W grudniu dwa razy nominowany do jedenastki tygodnia Marki. Transferowy majstersztyk. Przy dzisiejszych realiach rynku, wyciągnięcie takiego obrońcy z ligi francuskiej za kilkanaście milionów euro trzeba rozpatrywać w tych kategoriach. Zaraz będzie wart kilka razy tyle i zamieni Sevillę na zespół z absolutnego topu, jego transfer ma już podobno negocjować Liverpool. Para Carlos-van Dijk? Oj, to mógłby być duet nie do przejścia.

tKpqWaG

Arsenal przechodził w grudniu niemałe turbulencje i jeśli komuś zawdzięcza punkty w minionym miesiącu, to właśnie Gabończykowi. Gol i asysta dały 3:1 z West Hamem, bramka pozwoliła zremisować 1:1 z Bournemouth, dwa gole sprawiły, że Arsenal ugrał „oczko” z Norwich. Widać, że Mikel Arteta ma na niego pomysł, że Aubameyang może znów włączyć się do walki o koronę króla strzelców, jeśli tylko Kanonierzy będą w stanie grać tak, jak w pierwszych połowach meczów z Chelsea czy Man United.

d1vbaWz

Liverpool po raz pierwszy, ale zdecydowanie nie po raz ostatni w tym rankingu. Hendersona często się nie docenia, umniejsza się jego osiągnięciom i umiejętnościom, a jednak Juergen Klopp ma do niego niemal bezgraniczne zaufanie. Nie bez powodu. Henderson spaja drugą linię The Reds, jest kapitanem w pełnym tego słowa znaczeniu. W tym sezonie zobaczyliśmy Anglika o dwóch twarzach – tego bardziej ofensywnego, angażującego się mocno w ostatnią fazę budowania akcji, ale i, gdy zastępuje Fabinho na jego pozycji, świetnie sprawdzającego się jako grający głęboko playmaker.

3bGvY4O

Wszyscy kibice Leicester zastanawiają się, jak na Vardy’ego wpłyną narodziny dziecka, które sprawiły, że nie zagrał w dwóch ostatnich spotkaniach. Wcześniej bowiem Anglik był katem rywali Leicester, trzy pierwsze mecze grudnia zwiastowały walkę o drugą w tym sezonie nagrodę dla piłkarza miesiąca. Potem jednak wyhamował, strzelił w przegranym meczu z City, po starciu z Liverpoolem dostał zaś nieco wolnego, by nacieszył się małą córeczką.

6slmAJe

W Wolverhampton nie żałują ani pensa wydanego na Meksykanina. Haruje, strzela, asystuje, rozbija się między obrońcami, niezależnie czy to brutalna siła Burnley czy elegancja defensorów Liverpoolu czy City. Z The Citizens strzelił gola i asystę, wiodąc Wolves do niezwykłego comebacku od 0:2 do 3:2, bramkę dołożył i z Norwich, asysty – przeciwko Sheffield, Brighton i Tottenhamowi.

Y9xVMdS

Grudzień w Bundeslidze mógł być miesiącem Augsburga, idealny bilans popsuł dopiero wyjazd do lidera z Lipska. Max był jednym z dwóch piłkarzy, którzy byli niemal bezbłędni, a do tego dokładali konkret w ofensywie. Usposobiony bardzo ofensywnie lewy obrońca strzelił cztery gole, miał asystę, jego zespół właściwie co mecz dawał pokaz atrakcyjnej, miłej dla oka gry.

PXVMzQ6

Salah robił w grudniu dokładnie to, co do niego należy – dawał gole i asysty. W bardzo trudnym meczu z Watfordem, gdy goście postawili niezwykle wysokie warunki, dał zwycięski dublet. Z Bournemouth – gol i asysta. Otwierające podanie zaliczył też przy golu na 1:0 z Monterrey, gola dołożył w dającym Liverpoolowi awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów starciu w Salzburgu.

SDu4hZD

Wielki piłkarz na wielkie spotkania. Roberto Firmino dawał w poprzednim miesiącu konkrety Liverpoolowi dokładnie w tych meczach, które każdy kibic mógł sobie zakreślić na czerwono. Dwa gole z wiceliderem ligi z Leicester, asysta w derbach z Evertonem, po bramce w półfinale i finale Klubowych Mistrzostw Świata.

65NvIcX

Bardzo udany rok 2019 Sterling zamknął kolejnym świetnym miesiącem. Intensywność grania w okresie świąteczno-noworocznym nie dała mu się jakoś szczególnie we znaki. Poza meczem z Dinamem Zagrzeb, grał w każdym spotkaniu od pierwszej minuty, chwilę wytchnienia dostał dopiero w noworocznym starciu z Evertonem. Dał gole z Arsenalem, Wolves i Oxford United, a także asystę przeciwko Leicester.

lrZW2Fa

Danny Ings wśród 20 najlepszych zawodników w Europie w grudniu. Kto by pomyślał?! Klubowy kolega Jana Bednarka jest jednak w formie, która pozwala mu robić głupków z najlepszych defensorów w Premier League. To już co prawda styczniowa sytuacja, ale jakże symboliczna i pokazująca, jaki luz złapał Ings – leci w jego stronę piłka, on delikatnie podbija sobie ją nad głową Toby’ego Alderweirelda z Tottenhamu, który leci na glebę. Następny kontakt to już strzał tak precyzyjny, że Paulo Gazzaniga nie widzi sensu nawet w próbie interwencji. Rozpęd pozwalający mu się tak bawić złapał Ings właśnie w grudniu. Pięć goli w sześciu meczach to – grając dla takiej ekipy jak Southampton – wynik doskonały.

cA639BN

Jeden z ulubionych napastników graczy FIFA 20, ale to nie jedyny atut Ben Yeddera w trwającym sezonie. Sprowadzony z Sevilli Francuz ma naprawdę mało meczów z pustym przebiegiem – w grudniu zaledwie jeden, z Angers, w całym sezonie Ligue 1 – tylko pięć takich na osiemnaście rozegranych spotkań. Ostatni miesiąc 2019 kończy z trzema spotkaniami zarówno z golem, jak i asystą, w tym z doskonałym występem przeciwko trzeciemu w tabeli Lille (5:1 dla ASM).

64XH6fd

Defensywa Liverpoolu wyglądała w grudniu znakomicie i jak zawsze wiele było w tym zasługi van Dijka. Dość powiedzieć, że z nim w składzie The Reds zachowali pięć czystych kont i stracili dwa gole. Gdy raz jeden go zabrakło, sposób na defensywę Liverpoolu znaleźli piłkarze Monterrey.

PxWzJuV

Josep Guardiola najpierw był w stu procentach przekonany, że Gabriel Jesus będzie jeszcze lepszym napastnikiem od Sergio Aguero, później mógł zacząć w to wątpić, gdy Argentyńczyk potrafił wznieść swoją grę na niedostępne wcześniej wyżyny, ostatnio jednak wiara w Jesusa musi u Pepa wracać. Kontuzja mięśniowa sprawiła, że Brazylijczyk musiał grać nieco więcej i wywiązał się doskonale ze wszystkich stawianych przed nim zadań. Hat-trick w Lidze Mistrzów z Dinamem Zagrzeb, dublet z Burnley, gol z Leicester, asysty z Arsenalem i Oxford United.

ZFpoBDi

Jest w trzydziestce Philipp Max, ale to Florian Niederlechner zachwycił wszystkich najbardziej, gdy bierzemy pod lupę piłkarzy Augsburga. W znakomitym miesiącu, zakończonym z 9 punktami w 12 meczach, Niederlechner strzelił gole Mainz i Lipskowi, a także zaliczył sześć asyst, w tym cztery w jednym meczu – z Hoffenheim. Szczególnie ta przy golu na 3:1 do Jensena była fenomenalna – podanie przez pół boiska, pomiędzy kilkoma przeciwnikami.

NgRmjC6

Piłkarz miesiąca w Manchesterze United. Rashford rozegrał przede wszystkim dwa wybitne spotkania – z Manchesterem City, gdy nękał defensywę lokalnego rywala raz za razem i skończył z golem oraz zwycięstwem w arcyprestiżowym spotkaniu, a także kilka dni wcześniej z Tottenhamem, kiedy ustrzelił dublet. Jose Mourinho, jeszcze jako ekspert telewizyjny, powiedział, że Rashford to zawodnik, który nie strzeli w sezonie więcej niż 10-12 goli. Anglik w obecnych rozgrywkach ma już 12 trafień i niemal pół sezonu, by udowodnić The Special One, jak pomylił się w jego ocenie.

ezlirhZ

Będziemy powtarzać to do znudzenia: wielka szkoda, że kawał kariery zabrały Reusowi kontuzje, bo oglądanie go w akcji to wielka przyjemność. Kapitan Dortmundu w formie to zawodnik, którego mogą zazdrościć BVB na całym świecie. Jedyna porażka Borussii w grudniu to ta, gdy Reus nie mógł wystąpić z Hoffenheim z powodów zdrowotnych. Gdy jednak był zdrowy – strzelał, asystował, w każdym z rozegranych spotkań.

aHEHe0l

Jeden stracony gol, sześć czystych kont, 19 obronionych strzałów, a więc 95-procentowa skuteczność interwencji. Alisson był niezwykle pewnym punktem Liverpoolu umacniającego się na pozycji lidera Premier League, idącego po pierwsze mistrzostwo od czasu takiego nazwania ligi, a także najlepszego na świecie, jeśli za dowód takiego stanu rzeczy obierać Klubowe Mistrzostwo Świata.

ZLqIdIF

Jednego gola Cristiano z minionego miesiąca na pewno będziecie kojarzyć.

Gość przeczy naturze, w wieku 34 lat, na dwa miesiące przed 35. urodzinami, fizycznie wygląda na jeszcze większą bestię niż dekadę temu. Demoluje przeciwnika w powietrzu, przyjmuje impet upadku z wysokości na jedną nogę i nie rusza go to, choć wielu po takim lądowaniu momencie leczyłoby kontuzję kolana. Zbliżają się najważniejsze mecze w Champions League, a CR7 znów wchodzi na najwyższe obroty. Grudzień to sześć goli w pięciu meczach i brak spotkań bez jakiejkolwiek zdobyczy.

3RSoEZx

Pytaliśmy ostatnio, na co stać Timo Wernera pisząc, że już teraz terroryzuje obrońców w Bundeslidze praktycznie w takim samym stopniu jak Polak. W grudniu Werner doskoczył do „Lewego” na odległość zaledwie jednego gola, w klasyfikacji kanadyjskiej jest już trzy „oczka” ponad Polakiem. Dublety w bardzo wymagających meczach z Borussią Dortmund, ważny gol na Stade Gerland z Lyonem w Lidze Mistrzów, który w końcowym rozrachunku dał Lipskowi remis i pierwsze miejsce w grupie G. Świetny to był miesiąc dla Niemca.

0cNOkOD

Świetny rok Mane zamknięty mocnym uderzeniem – został Klubowym Mistrzem Świata, a w każdym grudniowym meczu, oprócz półfinału w KMŚ z Monterrey, schodził z boiska z golem lub asystą. Zaliczył tę przy golu Roberto Firmino na wagę tytułu najlepszej drużyny na świecie, strzelił zwycięskiego gola po pięknej asyście Lallany z Wolves, dał pokaz wielkich umiejętności przeciwko Evertonowi, któremu zapakował sztukę, a przy dwóch asystował.

OhwCmPg

Ta i następna pozycja to dowód na to, jak świetlana przyszłość czeka reprezentację Anglii. Zaczniemy od Jadona Sancho, a więc skrzydłowego, którego chce mieć u siebie za wszelką cenę, po zdjęciu z niej transferowego zakazu, londyńska Chelsea. Niesamowicie ogląda się tego chłopaka w akcji. Luz, drybling mylący najlepszych defensorów świata, wizja, umiejętność wykańczania akcji. W decydującym o wyjściu z grupy Ligi Mistrzów meczu ze Slavią Praga maczał palce przy obu golach, w Bundeslidze w trzech z czterech meczów miał co najmniej gola i asystę.

i14B3GY

Pożegnajcie się z bocznymi obrońcami, jakich znacie, Trent Alexander-Arnold redefiniuje tę pozycję z roku na rok. W akademii Liverpoolu był świetnie zapowiadającym się środkowym pomocnikiem i wiele nawyków z tamtego czasu mu pozostało. Mówi się wręcz, że to Kevin De Bruyne przestawiony na prawą stronę defensywy. Wielu rozgrywających może mu zazdrościć tego, jak wiele widzi na boisku. W grudniu poza tym, że świetnie obsługiwał partnerów, doskonale wyglądała też linia obrony Liverpoolu z nim w składzie. Mecz z Leicester City – z golem i dwiema asystami – to prawdziwe 10/10 w jego wykonaniu.

CyDa9jr

Fakt, gra w lidze noszącej często znamiona ogórkowej, stąd czasami trudno jego świetne wyniki strzeleckie i kreatorskie porównywać z wirtuozami z Premier League czy LaLiga. Ale akurat w grudniu PSG mierzyło się z górną połówką tabeli Ligue 1 – z Nantes, Montpellier, Saint-Etienne. Jedynym rywalem spoza tego grona było Amiens. No i Neymar co mecz to gol, asysta lub – najczęściej – i jedno, i drugie. Podobnie było zresztą w ostatnim spotkaniu fazy grupowej Ligi Mistrzów z Galatasaray – 5:0, gol i dwie asysty Brazylijczyka, u którego nie widać już śladów kontuzji uda.

FwF6H7o

To, co robił w pierwszej połowie meczu z Arsenalem, to poziom jakiego wielu rozgrywających nie osiągnie nigdy w życiu. A Kevin De Bruyne potrafi grywać takie spotkania jak ten na The Emirates regularnie. Widzi więcej, widzi jakby kilka sekund do przodu, przewidując doskonale boiskowe wydarzenia. Piękny gol pod ladę, związanie ze sobą trzech obrońców przy asyście na 2:0, doskonały balans ciałem i uderzenie zza pola karnego a’la Messi na 3:0, wreszcie słupek, który uniemożliwił skompletowanie hat-tricka. Do tego gol i asysta w wygranym 2:0 spotkaniu z Sheffield, po otwierającym podaniu z Wolves i Leicester. Fenomenalne to były tygodnie dla Belga.

UjfDwHf

A skoro w czołówce jest Neymar, nie może w niej braknąć także i Kyliana Mbappe. Udział przy 13 golach w zaledwie 6 grudniowych spotkaniach, to jest absolutny kosmos. Z Galatasaray hat-trick asyst, na koniec roku dwa ligowe dublety. Nie ma na tego gościa mocnych, naprawdę czas wyjeżdżać sprawdzić się w jeszcze poważniejszej lidze i spróbować gonić rekordy, jakie ustanawiali – i nadal ustanawiają – Messi i Ronaldo. Lionel Messi pierwszą Złotą Piłkę zdobył w roku, w którym ukończył 22 lata. Mbappe w 2020 zdmuchnie właśnie 22 świeczki.

bWbhJsr

Nikogo nie dziwi, gdy Lionel Messi jest zdecydowanie najlepszym piłkarzem Barcelony tygodnia, miesiąca, kwartału, roku. Ale kto oglądał w zeszłym miesiącu w akcji Luisa Suareza ten wie, że w grudniu wcale od Argentyńczyka nie odstawał. Sześć meczów, udział przy dziesięciu golach Barcelony. Rok zamknął niesamowitym show z Alaves – hat-trick asyst, bramka, domowe 4:1 Barcy. Ale gola sezonu strzelił kilkanaście dni wcześniej, w starciu z Mallorką, gdy w niewiarygodny sposób pokonał golkipera rywali strzałem piętą.

qwKkgGS

Nie ma języka dość bogatego, by opisać to, co robi Leo Messi na boiskach Hiszpanii, Europy, świata. Pięć bramek w grudniu, cztery z nich po przepięknych strzałach zza pola karnego. Trudno powiedzieć, który z dwóch znakomitych w jego wykonaniu meczów był lepszy – ten z Mallorką, gdy zapakował rywalom ślicznego hat-tricka, czy może ten z Atletico, gdy w jednej akcji wziął mecz na Wanda Metropolitano za lejce i poprowadził go w kierunku trzech punktów dla Barcelony.

Poprosił o piłkę, ruszył praktycznie od linii środkowej, zagrał na ścianę ze Suarezem i zdobył gola, jakich ma już na koncie dziesiątki, jak nie setki.

Końcowa klasyfikacja wygląda tak:

LMCpQz4

KOMENTARZE (9)