post Avatar

Opublikowane 01.01.2020 09:13 przez

redakcja


Tak się kapitalnie kalendarz ułożył, że to mnie, autorowi środowych tekstów, w udziale przypada obowiązek złożenia noworocznych życzeń. Latami zastanawiałem się nad idealną formułą i od paru ładnych okazji mam mniej więcej gotowe uniwersalne i proste: zdrowia, pieniędzy i szczęścia, oczywiście w tej kolejności. Nie chcę przywoływać tej doskonale znanej opowiastki o tym, że ludzie na Titanicu byli w pełni zdrowi, z kolei cmentarze są pełne ludzi obrzydliwie bogatych, ale generalnie: jak te trzy czynniki was w 2020 roku nie zawiodą, to wszystko powinno być w miarę okej. 

Natomiast widzę po sobie, człowieku raczej zdrowym, posiadającym niezwykłe pokłady zwykłego życiowego farta oraz szynkę w lodówce, że są jeszcze przynajmniej dwie bardzo ważne rzeczy, o których warto wspomnieć.

Zwłaszcza, że mamy idealny czas, by jak na dłoni je dojrzeć – każdy w końcu wykonuje jakieś podsumowania 2019 roku, każdy ma mniejsze czy większe, bardziej czy mniej konkretne plany na rok 2020.

Pierwsza sprawa, żeby mieć już za sobą obowiązkowe wspomnienie o ŁKS-ie. Moi drodzy, pamiętajcie o dobrych chwilach dłużej, niż trzydzieści sekund. Obracam się wśród kibiców klubu, który 2015 rok kończył na piłkarskim IV poziomie rozgrywkowym i siatkarskim zapleczu najwyższej ligi. 2019 rok to powrót piłkarzy do elity po 7 długich latach oraz wyczekane i wymodlone mistrzostwo Polski w wykonaniu siatkarek. Do tego duże inwestycje w bazę treningową oraz decyzja, a następnie wjazd koparek, które zwiastowały: idą kolejne trzy trybuny. Tymczasem nastroje w połowie grudnia, jakby klub umierał na wszystkich frontach. Naprawdę, dopiero teraz, oglądając kolaże zdjęć z 2019 roku widać jak na dłoni, jak wspaniałe dla ełkaesiaków było to minione 12 miesięcy. Właściwie trudno nawet wskazać, kiedy ŁKS miał lepszy rok. 1958 na pewno, pewnie 1998, gdy sukcesy odnosili piłkarze i koszykarki. Ale poza tym? Mistrzostwo, awans, stadion w jednym roku. Niewielu pewnie o tym marzyło w styczniu.

To oczywiście przykład sportowy, czyli z kategorii „najważniejsza z rzeczy nieważnych”. Ale widzę to w życiu praktycznie każdego dnia. Z podwyżki cieszymy się mniej więcej dwukrotnie, przy trzecim przelewie już powszednieje. Wakacyjna beztroska kończy się praktycznie na dwa dni przed powrotem do domu, bo przecież już trzeba planować pakowanie walizek i przejazd najszybszą trasą. Porażki rozpamiętujemy latami, sukcesy świętujemy parę dni i o nich kompletnie zapominamy. To tyczy się rzeczy największych, jak ważne daty z historii naszego państwa, i tych zupełnie najmniejszych, jak wisielczy humor w niedzielny wieczór, choć przecież za nami naprawdę kapitalnie spędzony rodzinny weekend.

Życzę więc wszystkim, sobie oczywiście również, byśmy potrafili się naprawdę cieszyć. Z małych, dużych, ogromnych rzeczy – bez różnicy, byle naprawdę się cieszyć.

Druga sprawa… Ech, może najpierw tło, mocno samobiczujące.

Orlikowa gierka, 20.23, akurat moja zmiana, schodzę na 5 minut do linii. No to zerknijmy, przecież Liga Mistrzów gra. Livescore, strzelcy, może jeszcze okazje. A co tam się dzieje ciekawego na Twitterze? Może jeszcze Facebook, Instagram. Wchodzę z powrotem, wiem jaki jest wynik w ośmiu spotkaniach w europejskich pucharach, wiem jak radzą sobie Bielik, Grosicki i Klich w swoich spotkaniach w Championship, ale nie wiem jaki jest wynik w tej ważniejszej gierce, gdzie przecież rywalami są żywi ludzie, moi kumple, których powinienem teraz obrażać, jeśli przegrywają, albo zbywać ironicznymi komentarzami, jeśli jakimś cudem prowadzą.

Tzw. figloraj. Biegamy z młodym po tych wszystkich atrakcjach, zjeżdżalnie, basen z kulkami, jakieś liany. Synek, wejdź i zjedź sam, ja tu tylko zerknę jedną rzecz. W sumie po co? Dlaczego właściwie zadaję pytanie „po co” dopiero teraz, a nie tam, w sali zabaw? W każdym razie wyjmuję smartfona i znowu zerkam, czy czasem świat nie zapłonął. Gdzieś tam płonie, coś dzieje się w polityce, coś dzieje się w sporcie, ktoś wykonał jakiś transfer, ale przez te 60 sekund z nosem w telefonie nie dowiedziałem się niczego, co nie mogłoby zaczekać. A straciłem całą minutę zabawy z kimś, kto jest w moim życiu o wiele ważniejszy, niż Erling Haaland i jego bluza podczas podpisania kontraktu.

Restauracja. Kino. Gotowanie w domu. Bardzo konkretne zjawisko, już nazwane, diagnozowane, pewnie nawet gdzieniegdzie leczone: fear of missing out. Lęk przed tym, że coś cię ominie. Że zatracisz się w zabawie i nagle okaże się, że w międzyczasie Lewandowski strzelił cztery gole Crvenej Zveździe. Że zatracisz się w oglądaniu Lewandowskiego przeciw Crvenej Zveździe, a w międzyczasie Ajax zagra z Chelsea na 4:4. Że skupisz się na jednej czynności, na jednym wydarzeniu, zamiast kontrolować pobieżnie setki, na Twitterze, Livescorze, czy jeszcze w innym miejscu.

Kiedyś tłumaczyłem sobie, że taka praca. Wypadałoby znać memy, wiedzieć kto i z kim zaplatał dredy na psie, znać podstawowe pozycje książkowe z półki jesieniary. Nie piszę celowo o wynikach, strzelcach, kartkach i notach, bo to oczywiste – trzeba kumać, że ten rudy z Newcastle ma talent i szczęście do Manchesteru United, trzeba wiedzieć, jaką relację na Instagramie wstawił ostatnio Ramos, no i oczywiście potrafić zacytować, albo chociaż opowiedzieć własnymi słowami, co przekazał mediom na ostatniej konferencji wiceprezes Probierz.

Ale czy naprawdę to jest tylko praca? Tak, lajki na Twitterze, które były do zdobycia błyskotliwym komentarzem kilka sekund po bramce zginęły bezpowrotnie. Nikt nam jednak za lajki nie płaci, nikt nam też nie płaci za to, że raz na dwa miesiące wrzucimy do tekstu świeżego mema. Poza tym przecież pomiędzy zamknięciem się w zakonnej celi z dostępem wyłącznie do chleba, wody i transmisji z Ekstraklasy a śledzeniem Twittera przez 18 godzin na dobę jest spora przestrzeń.

Stąd też ostatnia z rzeczy, których chciałbym życzyć na nowy rok. Niech was dużo rzeczy ominie. Niech was ominą niektóre gównoburze, z którymi wcale nie musicie być na bieżąco. Niektóre spory polityczne czy społeczne, na które i tak nie macie żadnego wpływu. Niektóre żarty, które i tak zapomnicie po sekundzie, niektóre mecze, których wynik nie jest wam do niczego potrzebny. Być może jeśli różne rzeczy zaczną was omijać, wy sami nie ominiecie tego, co w życiu najważniejsze.

Nie jestem głupi, nie apeluję tutaj o odłożenie smartfona. Podczas pisania tego tekstu sprawdziłem Twittera z osiemnaście razy, rzuciłem też okiem na Wykop, Discord, Instagram i fejsa.

Po prostu czasem, gdy sięgnięcie ręką do kieszeni podczas kolacji z rodziną, spaceru z dzieckiem czy spotkania ze znajomymi, zapytajcie samych siebie: po co?

No i jeszcze raz zdrowia, pieniędzy i szczęścia, w tej kolejności. Sami wiecie, Titanic, cmentarze.

Opublikowane 01.01.2020 09:13 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Anglia
27.01.2021

Kto w tym sezonie Premier League realnie walczy o spadek?

Wreszcie większości klubów Premier League udało się przekroczyć półmetek. 19 meczów nie rozegrało jeszcze tylko pięć zespołów, ale dzisiejszego wieczoru ten licznik znacznie się uszczupli, bowiem zestawienie opuści Tottenham i Burnley. Ten sezon dla nikogo nie jest sprintem, lecz morderczym maratonem, zatem będąc w jego połowie możemy wreszcie zastanowić się, komu grozi spadek do Championship.  […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Pucharowa środa z małymi hitami – Atalanta gra z Lazio, Sevilla z Valencią

Środa w futbolu upłynie pod znakiem krajowych pucharów. Barcelona i Juventus powinny sobie poradzić z rywalami, którzy są znacznie słabsi od najlepszych ekip w swoich ojczyznach. Natomiast ciekawie zapowiadają się starcia, które w karcie bokserskiej umieścilibyśmy na liście „co-main event”. Atalanta kontra Lazio i Sevilla versus Valencia to spotkania, które zapowiadają się bardzo ciekawie. Na […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Bojan Nastić w Jagiellonii. Zapowiada się na konkretne wzmocnienie

Zimowe okienko w Ekstraklasie dotychczas przebiega spokojnie, dzieje się niewiele. W tym kontekście pozyskanie Bojana Nasticia przez Jagiellonię z miejsca wyrasta na jeden z najciekawszych ruchów transferowych polskich klubów. Na papierze wygląda on naprawdę zachęcająco i to z kilku powodów.  Wzmocnienie lewej obrony było w białostockim zespole potrzebą chwili. Jesienią Bogdan Zając miał duży problem […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Ligowe make or break. Dla kogo ekstraklasowa wiosna będzie rozstrzygająca?

Wiosną w Ekstraklasie nie zabraknie zawodników, którzy będą mieli coś do udowodnienia. Niekiedy więcej, niekiedy mniej, ale jasne będzie, że zagrają o własną reputację. Albo w kwestii tego, czy w ogóle się nadają, albo tego, czy będą jeszcze w stanie nawiązać do swoich najlepszych chwil, na podstawie których nadal utrzymują się w polskiej elicie, albo […]
27.01.2021
Blogi i felietony
27.01.2021

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

We wrześniu minie dokładnie 15 lat od momentu, gdy Wisła Kraków zrezygnowała z usług Dana Petrescu. Mam wrażenie, że to zdarzenie jest bardzo niedoceniane, gdy rozmawiamy sobie o polskiej piłce nożnej. Stanowi jakiś punkt w odległej przeszłości, wprawdzie często wspominany, w Krakowie też doskonale pamiętany, ale jednak: jeden z wielu podobnych. Nikt nie postrzega tamtej […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Dziewięć klubów Ekstraklasy było na minusie jeszcze przed pandemią. Legia traciła najwięcej

Co dziś słychać w prasie? Coraz więcej ligowych tematów, bo w końcu za moment wraca Ekstraklasa. Znalazło się też miejsce na rozważanie o reprezentacji Polski. Mamy wywiad z wiceprezesem Widzewa i ciekawy felieton dotyczący finansów Legii. – Przechodzimy zatem do rubryki ostatniej – porównania przychodów i kosztów, czyli wyniku finansowego. Czujny czytelnik już się zorientował, […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka

– Strzeliłem więcej bramek w karierze niż ty rozegrałeś meczów – krzyczał kilka dni temu Zlatan do Duvana Zapaty. Milan przegrał 0:3, Kolumbijczyk trafił do siatki. – Wracaj do swoich laleczek voodoo, ośle – krzyczał dziś Zlatan do Romelu Lukaku. Milan przegrał 1:2, Belg trafił do siatki. Ewidentnie nie jest to jego najlepszy czas. A przecież dziś mógł […]
27.01.2021
Anglia
27.01.2021

Arsenal zemścił się na ekipie Jana Bednarka i odkupił sobotnie winy

Jeżeli ktoś zdecydował się włączyć starcie Southampton z Arsenalem i przegapił przez to całe show związane ze Zlatanem i Lukaku, raczej nie musi żałować tej decyzji. Była to rywalizacja na boiskach Premier League w bardzo dobrym wydaniu. Może nie w wersji premium, ale zobaczyliśmy bramki, doświadczyliśmy emocji i wielu szybkich akcji. Zwłaszcza w pierwszej odsłonie, […]
27.01.2021
Włochy
26.01.2021

Ale to było meczycho! Inter wyrzuca Milan z Pucharu Włoch

Było w tym meczu wszystko. Sporo dobrej ofensywy, wielka dramaturgia, awantura na murawie, czerwona kartka dla głównego bohatera całego widowiska. No i wisienka na torcie – piękny gol w ostatnich sekundach. Kto skusił się dzisiaj na derby Mediolanu, ten na pewno nie żałuje. Ostatecznie górą Inter. Nerazzurri pokonali Milan 2:1 i meldują się w półfinale […]
26.01.2021
Anglia
26.01.2021

Jak upokorzyć rywala na sto różnych sposobów?

O raju, gdyby to był mecz rozgrywany przez Internet, jesteśmy pewni, że Sam Allardyce rozłączyłby się najpóźniej w 30. minucie gry. Manchester City dał dzisiaj WBA dokładnie 120 sekund na ruchy. Gospodarze przez ten czas zmontowali bardzo fajną akcję, zakończoną gigantycznym zamieszaniem niemal w polu bramkowym Edersona. I to by było tyle. Potem na murawie […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Konflikt tragiczny według Thomasa Tuchela

Thomasem Tuchelem targa konflikt tragiczny. Wywodzi się z dwudziestopierwszowiecznej generacji genialnych laptopowych szkoleniowców z Hennes-Weisweiler-Akademie, utożsamia się z nią, wybija się w jej ramach, a jednocześnie jest prawdopodobnie najmniej niemieckim trenerem z tego całego wybitnego grona. Chce być najważniejszy i zarażać profesjonalizmem, ale na każdym kroku podkreśla, że jako trener niewiele może, bo wszystko zależy […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Żan Medved w Wiśle Kraków? To akurat nie musi być zły pomysł

Historia Wisły Kraków i Tima Halla to jedno wielkie nieporozumienie. W międzyczasie na Reymonta zawitał napastnik Żan Medved, wypożyczony ze Slovana Bratysława. Szczerze? Gdy pobieżnie na niego zerknęliśmy, trochę się skrzywiliśmy, ale dokładniejsza analiza tego zawodnika trochę zmieniła nasz punkt widzenia. Na ten moment względem niego można być umiarkowanym optymistą, czego zdecydowanie już na wejściu […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Pandemia potężnie uderzyła w przychody. A będzie tylko gorzej

Dwadzieścia najbogatszych klubów Europy w minionym sezonie wygenerowało przychody o 12% niższe niż rok wcześniej – tak wynika z raportu Deloitte. Najmocniej spadki widać po przychodach z transmisji i dnia meczowego. Szacunki autorów badania wskazują, że do końca trwającego sezonu największe kluby stracą łącznie około dwa miliardy euro przychodu. Czeka nas wielki kryzys na rynku […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Jak zostać bankrutem? Uczy Barcelona

„Puk, puk, komornik z tej strony. Proszę otworzyć!” – usłyszą za niedługo działacze Barcelony z nowym prezydentem na czele. Dopadnie ich pokłosie niezwykle kreatywnej księgowości Josepa Marii Bartomeu, która sprawiła, że klub musi ratować się przed upadkiem. Nie przesadzimy, mówiąc, że na horyzoncie pojawiło się realne widmo bankructwa. Tabelki Excela krzyczą hasłem ERROR, a w […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Były czasy, gdy Cracovia grała atrakcyjnie. XI dekady

Ciężko wierzyć w obecny projekt Cracovii. Mnogość obcokrajowców, niezbyt atrakcyjny styl, częste kłótnie z piłkarzami, w których klub nie zawsze ma rację. Ale w minionej dekadzie Cracovia przez pewien okres była klubem, który stawiało się za wzór efektownej piłki, przemyślanych transferów, budowania na nieoczywistych piłkarzach, którzy stawali się ligowymi gwiazdami, choć mało kto się tego […]
26.01.2021
Anglia
26.01.2021

Czy Kamil Grosicki powinien zostać w West Bromie?

Jeszcze kilka tygodni temu – odpowiadając na pytanie tytułowe – powiedzielibyśmy: absolutnie nie. Polak nie tyle nie grał w Premier League, co nawet nie łapał się na ławkę. Do początku grudnia 2020 roku jego minuty ograniczały się do meczu w Pucharze Ligi, gdzie Kamil dostał niespełna godzinę przeciwko Harrogate Town oraz… Premier League 2. Tak, […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Miał być naukowcem, a został piłkarskim ambasadorem Gorzowa Wielkopolskiego | KOPALNIA TALENTÓW

 – Gdy miałem 11 lat, powiedziałem mamie, że futbol jest u mnie na pierwszym miejscu. A mama z kolei powtarzała, że piłka nożna nie da mi chleba i muszę skupić się na szkole. Jednak postawiłem na swoim – wspomina Sebastian Walukiewicz. Był wzorowym uczniem. Z łatwością chłonął wiedzę. Od najmłodszych lat przejawiał również ogromny talent oraz […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Siła, mentalność i alternatywy w ataku. Co zyskał Milan transferem Mandżukicia?

– Cieszę się. Teraz będę miał kompana do straszenia rywali – powiedział Zlatan Ibrahimović o transferze Mario Mandżukicia do Milanu, a słowa Szweda szybko obiegły świat. Bo duetu takich walczaków jak Szwed i Chorwat wielu Rossonerim zazdrości. Mimo że wicemistrz świata z 2018 roku jesienią grał co najwyżej na miniboisku za domem, to właśnie ten transfer może okazać się […]
26.01.2021