post Avatar

Opublikowane 04.12.2019 12:01 przez

redakcja

Wczoraj na Weszło ukazała się rozmowa z moim kolegą mieszkającym w Szwecji, Piotrem Piotrowiczem, który opowiedział trochę o nastrojach po wylosowaniu Polski (KLIK!). Uwagę przykuwa przede wszystkim fakt, że u naszych grupowych rywali sporą wagę przykładało się nie do tego z kim zagra reprezentacja Trzech Koron, ale do tego, które miasto ugości szwedzkich kibiców.

Ostatecznie trafili naprawdę fajnie. Najpierw szybki czerwcowy urlop w Kraju Basków, zwiedzanie Bilbao i okolic, może jakiś wypad na plażę, na basen – na koniec tego wyjazdu mecz otwarcia na San Memes przeciw Hiszpanom. Później tydzień w Dublinie, w którym Szwecja rozegra dwa kolejne mecze, m.in. z nami. W przypadku awansu z drugiego miejsca, Szwedzi mogą się już kierować w stronę domu, bo zagrają w Kopenhadze, przy wyjściu z trzeciej lokaty możliwy jest powrót do Bilbao.

W ich przypadku wychodzi całkiem fajna i wcale nie taka potężnie droga wycieczka krajoznawcza – mecze w odpowiednim odstępie, by wszędzie zwiedzić kawałek miasta czy regionu, połączenia przystępne, miejscowości i stadiony dość urokliwe, a co najważniejsze – bardzo możliwy scenariusz, w którym cztery pierwsze mecze odbywają się w zaledwie dwóch miastach.

Tu jednak pojawia się naturalne pytanie: czy dla wszystkich kibiców w Europie los był równie łaskawy? Dziś już wiemy, że niekoniecznie, czego najlepszym dowodem Szwajcarzy.

Kibice, którzy chcieliby oglądać na żywo całą drogę Xherdana Shaqiriego po półfinał imprezy, będą musieli wydać krocie na podróże lotnicze i hotele, a co gorsza – zjeździć w czasie kilku tygodni całą Europę wzdłuż i wszerz. Wyobraźmy sobie Johanna, kibica z Bazylei, który czuje wewnętrzną potrzebę obserwowania z wysokości trybun wszystkich meczów swojej reprezentacji. Johann najpierw musi polecieć na koniec świata, czyli do Azerbejdżanu, gdzie na Stadionie Olimpijskim w Baku jego ulubieńcy zagrają z Walią. Potem szybka kąpiel i przelot do Rzymu, na drugi mecz grupowy. Ze stadionu Johann wyjdzie pewnie koło północy, właśnie rozpocznie się 18. dzień czerwca. Dokładnie 90 godzin później musi być już w Baku, gdzie zabrzmi pierwszy gwizdek ostatniego spotkania tej fazy.

Załóżmy, że Szwajcaria zajmuje drugie miejsce. 21 czerwca wieczorem Johann dowiaduje się, że 27 czerwca o 18.00 jego kadra gra w Amsterdamie. Zawija więc mandżur z Baku i leci na złamanie karku 4200 kilometrów do Holandii. Najgorsze, co może go w tej chwili spotkać, to zwycięstwo Szwajcarii. To bowiem będzie oznaczało, że zamiast zasłużonego odpoczynku w Bazylei, Johann musi ruszać… z powrotem do Baku, które ugości ćwierćfinalistów 4 lipca. Johann ma duże szczęście – półfinał i finał to już Londyn, więc czeka go już tylko jeden przelot na 4600 kilometrów i potem trasa do domu, do Bazylei, gdzie czeka już kochają żona z pozwem rozwodowym oraz pismem z banku wzywającym do spłaty kredytu zaciągniętego na miesiąc wojaży po Eurazji.

W Polsce, gdzie kibiców generalnie traktuje się jako zło konieczne, w dodatku w Polsce, gdzie nie ma jakichś szalonych tradycji podążania za drużyną reprezentacyjną, nikt właściwie nie zwraca uwagi na logistykę. Rozmawiamy o tym, gdzie kadra zostanie skoszarowana w taki sposób, żeby na każdy mecz lecieć w miarę blisko i bez obciążania drużyny kolejnymi podróżami. Rozmawiamy o tym, gdzie mamy w miarę sporą grupę emigracyjną, która może stworzyć show na trybunach. Ale prawie nie zwracamy uwagi na tych, którzy chcieliby po prostu przejechać za reprezentacją cały turniej. A nie oszukujmy się – odrobinę gorzej zakręcone kulki podczas losowania i zaliczenie stuprocentowej obecności na meczach Polaków stałoby się bardzo, bardzo trudne.

A to przecież dopiero początek cyrków. Weźmy na przykład Austriaka. Jego szlak zaczyna się w Bukareszcie, potem leci do Amsterdamu na mecz z Holandią, wraca do Bukaresztu. W scenariuszu, w którym Austria zajmuje trzecie miejsce w grupie, kolejne lokacje to Glasgow i Rzym lub Bukareszt i… Sankt Petersburg. Ale i tak Austriacy są w lepszej sytuacji niż Ukraińcy. Wyobrażacie sobie, że Jarmołenko i spółka idą tą ścieżką? A ich fani, niektórzy świeżo po powrocie z frontu w Donbasie, na ćwierćfinał lecą na stadion Zenita?

Pomijając, że polityczne szopki zaczną się już w barażach, na przykład przy spotkaniu Irlandii z Irlandią Północną, albo Węgrów z Rumunami. Trzymam też kciuki za Serbów, którzy już w grupie trafiliby na Chorwację, a przy splocie szczęśliwych okoliczności, w Budapeszcie po wyjściu z grupy mogliby zagrać z Kosowem. Niewypowiedziany żal towarzyszył mi, gdy z gry definitywnie wypadła Armenia, bo jej mecz w Baku byłby spełnieniem marzeń wszystkich ludzi trzymających kciuki za to, by świat wybuchnął.

***

Ale już pal licho politykę i logistykę dla kibiców. To Euro 2020 dość ewidentnie pokazuje niepokojący trend w piłce, który można nazwać „siatkowaceniem”. Do tej pory te słynne repasaże z Drużyną Przyjaciół Jarka Jakimowicza, które gwarantowały awans do Grupy B w Dywizji J były domeną siatkarskich imprez. Pamiętam te wielogodzinne dyskusje w rodzinnym gronie, gdy cała familia próbowała mi przetłumaczyć, dlaczego czwarte miejsce w grupie liczącej pięć zespołów jest dla nas najbardziej korzystne w kontekście awansu na Igrzyska Olimpijskie. Ja wówczas – wychowany na formule czterech drużyn w czterech grupach – patrzyłem na nich jak na kosmitów, ale szybko okazało się, że futbol uważnie obserwuje rozwój światowej siatkówki.

Mamy już dwa bardzo wyraźne zapożyczenia z tych wszystkich „Lig Światowych”. Po pierwsze: dodanie turniejów, które będą przedzielać okres pomiędzy tymi największymi imprezami. W siatkówce gra się non stop, momentami można odnieść wrażenie, że w jednym roku mamy Ligę Światową, Mistrzostwa Świata, Mistrzostwa Europy, Igrzyska Olimpijskie oraz dwa bardzo ważne Memoriały. Gra się wszędzie, nie zważając na odległości – jednego dnia jesteś w Brazylii, drugiego lecisz do Chin, by za tydzień próbować przypomnieć sobie nazwę tego polskiego miasta, w którym wylądowałeś nad ranem.

Po drugie zaś: maksymalne obniżenie poprzeczki przy regułach awansu. Domyślam się, że w przypadku siatkówki wynika to po prostu z niewielkiej liczby państw poważnie traktujących ten sport, czyli gwarantujących wystawienie drużyny zdolnej do walki z najlepszymi. Ale w piłce? Te ścieżki D, ścieżki Alfa Prim, ścieżki KMWTW – to jest tak nienaturalne jak Baku w roli gospodarza Euro.

Może zmieniłbym zdanie, gdybyśmy zamiast Lewandowskiego dalej mieli Niedzielana, a do awansu na Euro wystarczyłby nam remis z Białorusią i porażka niższa niż sześcioma golami z Finlandią. Ale na ten moment sądzę, że dalsze kroki w stronę zrobienia z piłki nożnej siatkówki bis to droga donikąd.

Opublikowane 04.12.2019 12:01 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
04.08.2020

Magazyn Lig Egzotycznych – Luksemburg

Ach, jak my lubimy ten program. Ponad godzinka całkowitego oderwania od codzienności. I tym razem nie było inaczej. Czy Legia Warszawa zlekceważyła zespół Dudelange w eliminacjach Ligi Europy w 2018 roku? Czy ŁKS Łódź w obecnej formie miałby szansę na zdobycie mistrzostwa Luksemburga? Adam Kotleszka zaprasza na Magazyn Lig Egzotycznych na Kanale Sportowym, w którym […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Koronawirus tym razem w Lechii. Brak logiki i rozsądku również

Słuchajcie, my mamy tak małe oczekiwania względem polskiej piłki, że czasami wszystko czego chcemy, to logika. Niech jedni z drugimi robią coś logicznie, jak nie wyjdzie, to nie wyjdzie, ale przynajmniej próbowali działać z sensem. Nie po omacku, nie na hurra. Z sensem. Niestety te oczekiwania są chyba na wyrost. Najnowszy dowód? Koronawirus. Zaczęło się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Korona wraca w ręce miasta, czyli przeżyje

To nie było wcale oczywiste, to nie było wcale łatwe. Korona Kielce przystąpi do rozgrywek I ligi, ba, prawdopodobnie przystąpi do nich z trenerem, kilkunastoma zawodnikami, przy dobrych wiatrach nawet z kibicami na trybunach oraz jakimś logicznym człowiekiem w zarządzie. Dzisiaj zamyka się kwestia dokapitalizowania spółki, ale co ważniejsze – dzisiaj Korona wreszcie uwalnia się […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Stefański: Nikt nie powinien puścić na boisko zawodnika niezbadanego

– Jeśli chodzi o wcześniejsze, a więc obecnie obowiązujące regulacje – tam od początku dużo wytycznych wskazywało na odpowiedzialność lekarzy klubowych. Wprost było powiedziane, że najlepsze procedury nie zwolnią klubu z opracowania własnych. Zadaniem komisji jest przygotowanie wersji – tak, ale to nikogo nie zwalnia z odpowiedzialności za własne postępowanie. Tak samo w przypadku Wisły […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Ekstraklasa jak zwykle traci indywidualności. Felix na testach medycznych w Sivassporze

Zawsze to jakaś radość, gdy wyróżniające się postacie z Ekstraklasy zostają w tym naszym grajdole, bo indywidualności mamy tyle, co kot napłakał. A jak jeszcze wyciągają nam je kluby z trzeciej europejskiej ligi, pokazując, że my jesteśmy w czwartej, można się załamać. Dlatego transfery wewnątrz rozgrywek Ramireza, Mladenovicia czy Lopesa były dobrą wiadomością nie tylko […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Finał last minute, koronawirus i walkowery – unikalny finisz ligi rumuńskiej

Przyzwyczailiśmy się już, że w lidze rumuńskiej nic nie jest proste. Może to kwestia wieloletniej działalności takich asów jak Gigi Becali, może to po prostu kwestia biedy w poszczególnych klubach, która przekłada się też na zachowanie władz ligi. Fakty są takie, że raz na jakiś czas dobiegają z tamtego regionu wieści o rzeczach absolutnie niewytłumaczalnych. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Sitek, Bielica, Benedyczak – jedenastka najlepszych młodzieżowców w I lidze

Przemysław Płacheta, Radosław Majecki, Jakub Łabojko, Jakub Moder, Grzegorz Szymusik… W ostatnich latach wyliczanka młodzieżowców, którzy pokazali się na zapleczu Ekstraklasy była całkiem okazała. Wielu z nich w mniejszym lub większym stopniu zaistniało w najwyższej lidze, dlatego warto przyjrzeć się ich następcom. Którzy przedstawiciele zdolnej młodzieży najlepiej spisywali się w minionym sezonie pierwszej ligi? Przygotowaliśmy […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

Tymczasem w Holandii. Czy będzie otwarcie męskich lig dla piłkarek?

Ma dziewiętnaście lat, nazywa się Ellen Fokkema, jest utalentowaną piłkarką. I za chwilę może pograć w męskiej drużynie VV Foarut. KNVB dała zielone światło. Istotny jest tutaj kontekst. Generalnie w Holandii dozwolone są mieszane drużynki do U19. Historię mają długą – do U12 były dozwolone już w 1986. Po dziesięciu latach podwyższono ten limit wiekowy. […]
04.08.2020
Weszło
04.08.2020

PRASA. Stokowiec odpowiada na zarzuty: „Nie chcę taplać się w szambie”

– Rzeczywiście była w drużynie duża sielanka i spore rozpuszczenie. Myślę, że kibice mieli dosyć takiej bardzo aroganckiej drużyny. […] Mówiąc wprost, nie chciałbym wchodzić do tego szamba i się w nim taplać. Myślę, że nie mam się czego wstydzić, odbudowałem kilku doświadczonych piłkarzy, wprowadziłem wielu młodych – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Piotr Stokowiec, który odpowiada na […]
04.08.2020
Weszło
03.08.2020

Młode wilki na gigancie. Wspomnienie Warty lat dziewięćdziesiątych

Brakowało na proszek do prania, grali na dożynkowym pięćdziesięciotysięczniku. Wychowywali talenty Tomasza Iwana i Macieja Żurawskiego, mieli kapitana z przeszłością w Fenerbahce, a przy tym skład z łapanki, który po zwycięskim debiucie w ekstraklasie krytykował sam trener. Krótki, dwuletni lot Warty wśród najlepszych ćwierć wieku temu to wciąż jednak sporo wniosków także dla dzisiejszych „Zielonych”. […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

I ligę pozamiatał, czas na Ekstraklasę. Bartosz Nowak w Górniku Zabrze

Wiecie, jak to z transferami z pierwszej ligi do Ekstraklasy bywało. Często kogoś chwaliliśmy, często wpychaliśmy go na wyższy szczebel, a okazywało się, że nie do końca tam pasował. Nie zawsze ktoś, kto błyszczał na zapleczu, okazał się równie dużym wzmocnieniem w najwyższej lidze. Ale Bartosz Nowak ze Stali Mielec pozamiatał pierwszą ligę tak, że […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Stal w trzeciej lidze, sprawa Skry w prokuraturze

Jak wiemy, Stal Stalowa Wola bardzo pragnęła pozostać w drugiej lidze, mimo tego, że spadła do trzeciej. Ale sami rozumiecie, jakie mamy czasy – dość pokręcone i różne regulaminowe cuda już widzieliśmy, więc swoich sił spróbowała również Stal, która zaapelowała do PZPN-u o poszerzenie drugiej ligi do dwudziestu zespołów (teraz jest ich dziewiętnaście przez awanse […]
03.08.2020
Włochy
03.08.2020

Znakomity Szczęsny, rozczarowujący Teodorczyk… Jak poszło Polakom w Serie A?

Jak doskonale wiadomo, nie brakowało Polaków w minionym sezonie Serie A. Jest wśród nich mistrz kraju, są zdobywcy Pucharu Włoch, ale są również spadkowicze. Kto zachwycił, kto spełnił oczekiwania, a kto rozczarował i ma za sobą stracony rok? Pokusiliśmy się o małe podsumowanie. Nie braliśmy pod uwagę piłkarzy, którzy w trakcie rozgrywek zmienili ligę, jak […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Biznes po płocku. Nie ma ani 20 tysięcy złotych, ani drużyny

Jak wiadomo, Wisła Płock nie pojechała na zgrupowanie, ponieważ u jednego z zawodników wykryto koronawirusa. To zdarzenie zapoczątkowało medialną ofensywę nowego prezesa płocczan, Tomasza Marca – i nie do końca wiadomo, czy on się chwali, czy żali. Na początek zacytujmy fragment wywiadu z „Przeglądu Sportowego”: – Wybraliśmy więc droższe testy wymazowe głównie dlatego, żeby mieć […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Punkt za Juventusem. Conte zdecydowanie ma na czym budować!

Jeden punkt. Tak niewielkiej różnicy na szczycie Serie A nie było od dawna, więc Inter Mediolan ma powody do radości. Owszem, dorobek całego peletonu potwierdza, że to nie gonitwa była wyjątkowo mocna, ale Stara Dama wyjątkowo słaba. W erze dominacji Juve – czyli w erze trwającej już prawie dekadę – nigdy mistrz nie miał tak lichego […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Marzec: Po rozstaniu ze Stalą Mielec mam bliznę. Ale ona się zagoi

– Przychodząc do Stali mieliśmy jasno określony cel i udało się go zrealizować. Później była euforia, radość. Nie rozmawialiśmy wcześniej o klauzuli zakładającej przedłużenie umowy w przypadku awansu, bo na etapie, gdy trafiałem do Mielca, była fajna atmosfera i zaufałem ludziom. Uznałem, że nie ma o czym rozmawiać, że to normalne w takich relacjach – […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Kowalewski oddaje się do dyspozycji Rady Nadzorczej, ale jest ładnie ubrany

Słyszeliśmy o dziennikarzach śledczych, słyszeliśmy o dziennikarzach modowych, ale nie słyszeliśmy jeszcze o dziennikarzach śledczo-modowych. Dziwne to by było, gdyby Bob Woodward i Carl Bernstein z jednej strony ujawniali niecne działania Nixona, a z drugiej dyskutowali, czy czarny to nowy różowy, czy jednak różowy to nowy czarny. Ale jednak jest taka profesja! Do takich wniosków […]
03.08.2020
Weszło
03.08.2020

Mioduski: „Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Daliśmy z siebie maksimum”

– Artur Boruc rozumiał nasze ograniczenia. Od początku było wiadomo, na co możemy sobie pozwolić, a na co nie. Ale zdawaliśmy sobie sprawę, że nie przyjdzie u nas grać za nic, za frytki, za grosze – że musi zarabiać przyzwoite pieniądze. Daliśmy z siebie maksimum, a Boruc też podszedł do tego tematu bardzo racjonalnie. Z […]
03.08.2020