post Jan Mazurek

Opublikowane 04.12.2019 18:42 przez

Jan Mazurek

Myślicie, że nagłośnienie patologicznych ataków na sędziów w niższych ligach przyczyniło się do zmniejszenia natężenia występowania kolejnych podobnych przypadków? Niestety nie. Skandaliczne chamstwo ma się dobrze. Tym razem opisujemy sprawę kontuzjowanego piłkarza-żołnierza, który z trybun werbalnie groził atakiem na zdrowie arbitra podczas meczu swojego Jantara Dziwnów z Prawobrzeżem Świnoujście. – Na trybunach siedziało kilku zawodników Jantara Dziwnów, którzy nie brali udziału w meczu. W tym właśnie on. Wyraźnie było słychać jego głos. Krzyczał: „Sędzia, ty ślepy chuju”, „Ty jebana parówo”, „Ty jebany pedale”, „Spierdalaj do szatni pajacu, tam jest twoje miejsce” – opowiada sędzia asystent tego spotkania, Michał Kaczmarek, który przedstawia całe kulisy zdarzenia i wszystko to, co wydarzały się po nim. Zapraszamy. 

Jesteś dosyć doświadczonym sędzią.

W niższych ligach sędziuję już dobre dziesięć lat. Ze względu na zdrowie nie próbowałem nigdy przebić się wyżej. To mi musi wystarczyć. Chcę opowiedzieć o sytuacji, która przydarzyła mi się drugiego listopada tego roku. Jantar Dziwnów podejmował wtedy Prawobrzeże Świnoujście.

Spodziewałeś się, że to może być mecz wyższego napięcia?

Nigdy nic specjalnego nie zdarzało się podczas tych spotkań, ale jest tam jeden zawodnik Jantara Dziwnów, który od dłuższego sprawiał problemy i to właśnie jego zachowania dotyczy cała sprawa.

Nie znacie się prywatnie, prawda?

Nie znamy się. Absolutnie.

Dostawał wcześniej jakieś kary od Wydziału Dyscypliny?

Pojawiały się jakieś skargi na niego, dostawał też sporo czerwonych kartek za chamskie odzywki do przeciwników i sędziów. Sam mój kolega, który sędziował mu jakiś sparing, wspominał, że kilka razy rzeczony zawodnik atakował go werbalnie, wiedząc, iż nie spotkają go żadne konsekwencje w meczu, po którym nie powstaje właściwie żaden protokół. Taki typ zawodnika.

W jakim jest wieku?

Średnim. Sporo już gra w piłkę.

Zdarzało się ci sędziował mu jakieś spotkanie?

Kilka razy się zdarzało i akurat wtedy nie spotkałem się z żadnymi nieprzyjemnościami.

Dobra. Przyjeżdżasz tym razem do Dziwnowa i co się dzieje?

Ma kontuzję, nie jest zgłoszony do rozgrywek, ale przyszedł dopingować swoich kolegów z trybun. Jego zespół wygrał 10:1, więc teoretycznie nie miał najmniejszego powodu, żeby się pieklić. Problem leżał gdzieś indziej. Była brzydka pogoda. Szarówka. On i jeszcze kilku jego kolegów usiedli w budce medyka. Pili piwo, palili papierosy, więc ich stamtąd wygoniłem. Argumenty leżały po mojej stronie. Nie dość, że przepisowo nie mogli tam siedzieć, to przymknąłbym oko, gdyby nie ten alkohol i papierosy, a także fakt, że zwyczajnie wszyscy ubrani byli na czarno, czyli dokładnie tak, jak drużyna przyjezdna. Na meczu był obserwator i wszystkie takie rzeczy notuje. Nie mogłem pozwolić, żeby w obrębie boiska cokolwiek mogło ingerować w przebieg meczu. Kibice mogą być tylko na trybunach. To był początek drugiej połowy. Jemu to się nie spodobało. Krzyczeli, że pada deszcz i muszę być wyjątkowo bezduszny, żeby wyganiać ich na trybuny. Od tego się zaczęło.

W pierwszej połowie też pojawiały się jakieś zaczepne teksty, ale cały czas atakowała miejscowa drużyna, więc najczęściej znajdowałem się przy ławkach rezerwowych i niewiele z tego słyszałem. Diametralnie zmieniło się to po przerwie. Akcja dalej toczyła się pod bramką przeciwnika, ale zmieniły się strony, więc naturalnie i ja zmieniłem miejsce. I wtedy dokładniej słyszałem wszystkie odzywki.

***

Fragment sprawozdania sędziowskiego z meczu Jantara Dziwnów z Prawobrzeżem Świnoujście:

Na trybunach siedziało kilku zawodników Jantara Dziwnów, którzy nie brali udziału w meczu. Wyraźnie było słychać głos jednego z nich. Krzyczał: „Sędzia, ty ślepy chuju”, „Ty jebana parówo”, „Ty jebany pedale”, „Spierdalaj do szatni pajacu, tam jest twoje miejsce”.

***

Jak można zareagować na takie słowa?

Kojarzyłem tego człowieka, patrzyłem mu prosto w twarz, ale on nie przestawał. Upomniałem więc kierownika Jantara:

Panie kierowniku, niech pan uspokoi tego człowieka, bo będziemy musieli to po meczu opisać, a chyba nie chcecie płacić jakichś ewentualnych kar, prawda?

Poprosiłem go o reakcję, więc podszedł, powiedział mu to, ale nie poskutkowało. Co więcej, jego uwaga tylko przyczyniła się do eskalacji całego konfliktu. Pojawiły się jeszcze gorsze odzywki.

Podjął pan jakąś kontrowersyjną decyzję?

Głównie chodziło mu o brak wygody i wyrzucenie na trybuny. Siedział wśród kolegów, którzy go nakręcali. Kiedy mówił coś ostrego w moją stronę, oni tylko się śmiali. Ewidentnie mu się to spodobało. Był zadowolony, że wszyscy mu przyklaskują i mógł czuć się jak bohater.

Jakie środki może podjąć sędzia, kiedy pojawiają się groźby z trybun w jego stronę?

Jakby groził mi bezpośrednio w czasie meczu, to sędzia główny mógłby przerwać mecz. Musiałby uprzedzić kierownika drużyny, służby porządkowe i mógłby nawet wezwać policję. W tym wypadku nie było o tym mowy, bo jedyna groźba zagrożenia mojego zdrowia padła bezpośrednio po meczu. Szedłem po piłkę, szykowałem się do zejścia z boiska, a wtedy on wyraźnie krzyknął z trybun: „Wsadzę ci tę chorągiewkę w dupę”.

Akcja miała swój ciąg dalszy. 

Potem wparował do szatni. Już samo to wydawało się to dziwne. Spisaliśmy sprawozdanie, w którym zamieściliśmy również uwagi na jego temat, a kierownik Jantara nie miał żadnych zastrzeżeń i wszystko podpisał. Przyszedł prezes klubu, zaczął robić awanturę, że to nie powinno być w sprawozdaniu, że wspomniany agresor nie jest piłkarzem klubu. Odpowiedzieliśmy mu, że o tym zdecyduje związek, bo nie mamy wglądu, czy został wpisany do składu na tę rundę. Wtedy wszedł on. Krzyczał, że nie jest zawodnikiem Jantara i że próbujemy oszukiwać, ale odciągnął go kierownik. Nie pomogło. Po chwili znów był w pomieszczeniu, w którym się przebieraliśmy. Ponownie interweniował kierownik, który tym razem usuwał go z tej szatni za pomocą siły.

Czułeś się zagrożony?

Czułem się. Jakby jeszcze nie wszedł do tej szatni, to wiadomo, na meczach kibice różne rzeczy wykrzykują do sędziów. Niezdrowe emocje. Kiedy na trybunach jest wielu kibiców i każdy coś tam od siebie doda, to dosyć trudno zidentyfikować jednego winowajcę, bo to wszystko się miesza i znika w zgiełku. Ta sytuacja była jednak zupełnie inna. Ewidentnie krzyczał on. I to jeszcze krzyczał bezpośrednio do mnie. Dobrze, że nie wezwaliśmy policji, bo pewnie by się uspokoił, ale prawnik powiedział mi, że jego kara by pewnie ominęła, a my dostalibyśmy mandat za nieuzasadnione wezwanie funkcjonariuszy.

Co się stało potem?

Zachodniopomorski Związek Piłki Nożnej nie mógł go ukarać, bo faktycznie okazało się, że nie został włączony do zespołu na rundę jesienną, ale zdziwiło mnie, iż żadnej kary nie dostał klub. Jeśli w każdej chwili do szatni może wejść kibic, osoba niepożądana, i zagrażać bezpieczeństwu sędziów, to przy organizacji coś jest wyraźnie nie tak. Nie zostało mi to w żaden sposób wyjaśnione, choć pytałem i deklarowali, że będą to jeszcze rozpatrywać. Właśnie minął miesiąc od tego meczu. Zaczyna się drugi i dalej nic. Odnoszę wrażenie, że tak mi powiedziano, żebym nie drążył. Wszystko powoli zamiatane jest pod dywan.

Nie zamierzałeś na tym poprzestać. 

Wiedziałem, że ten człowiek pracuje w wojsku, zresztą podobnie, jak prezes Jantara Dziwnów. Zgłosiłem więc całą sprawę na piśmie do Żandarmerii Wojskowej. Po dłuższym czasie otrzymałem odpowiedzieć, z której wynikało, że oni nic z tym nie mogą zrobić, a on na pewno odezwał się w ten sposób, ponieważ był zły na nasze decyzje sędziowskie. Według nich, gdybyśmy porządnie wykonywali naszą robotę, to na pewno nie zachowałby się wobec nas agresywnie. I że jeżeli chcę się odwołać, to najlepiej do sądu, ale prawnik powiedział mi, że to bez sensu, bo gdybym tak zrobił, to wymiar sprawiedliwości i tak znów zwróciłby się do żandarmerii, której bezpośrednio podlega żołnierz. W konsekwencji nic by z tego nie wynikło.

Przy tym wszystkim okazało się, wojsko zgłosiło sprawę na policję z żądaniem ukarania swojego żołnierza  mandatem za używanie słów wulgarnych w miejscu publicznym. Tylko za takie coś. To jest kwestia pięćdziesięciu złotych kary. Dowiedziałem się o tym w ten sposób, że też chciałem zgłosić zawiadomienie, ale już na policji dowiedziałem się, że sprawa jest w toku właśnie w takim charakterze.

Takie rozwiązanie całej sprawy wydaje się sprawiedliwe?

Absolutnie nie. Znieważał mnie publicznie. Bezkarnie mnie obrażał. Groził mi. Słowa o chorągiewce można interpretować różnie. Jeden się zaśmieje, drugi się skrzywi, ale nie zareaguje, a trzeci, w tym wypadku ja, poczuje się zagrożony. Miałem do tego prawo. Inna sprawa, że policjant powiedział mi dzisiaj nieoficjalnie, że muszę spodziewać się tego, że za groźbę w prawdziwym wymiarze zawsze uważane będą mocniejsze słowa. Jakby powiedział, że mnie zabije, pobije albo spali mi dom, to faktycznie, policji byłoby łatwiej działać. A tak? Nie wiadomo. Obawiam się, że skończony się na mandacie. Z drugiej strony wsadzenie chorągiewki w tyłek to też groźba uszczerbku fizycznego.

Wiesz, policjant podpowiedział mi, żebym napisał do tego byłego piłkarza-żołnierza, że jeśli nie wpłaci iluś tam pieniędzy na cele charytatywne, to ja zgłoszę sprawę do sądu.

Jak się na to zapatrujesz?

Średnio. Wiem, że on został wezwany do Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej i dostał pytanie, czy taka sytuacja miała miejsce. Odpowiedział, że nie, a ZZPN mu uwierzył. Tylko dlatego, że on i prezes pracują w wojsku, są ludźmi zaufania publicznego, więc trzeba wziąć ich stronę w tym sporze.

A obserwator?

Nasza ekipa sędziowska dostała od niego najwyższe noty. Był po drugiej stronie, więc niczego nie słyszał, ale może potwierdzić, że ten człowiek wszedł do szatni. Sam jestem po operacji guza mózgu, cieszę się, że mogę się bawić sędziowaniem. Lubię to. Odpoczywam przy tym. Ale po czymś takim odechciewa mi się cokolwiek robić. Mam nadzieję, że mimo wszystko wygra sprawiedliwość.

ROZMAWIAŁ: JAN MAZUREK

Opublikowane 04.12.2019 18:42 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
18.09.2020

Macieju Sadloku, nie, nie potrafisz uderzyć

Stały element każdego meczu Wisły Kraków – Maciej Sadlok próbuje uderzyć z dystansu. Czasem ta pozycja jest lepiej przygotowana, czasem gorzej. Ale uderzenie jest wystarczająco kąśliwe, aby ukuło się mówić klasyczne „SADLOK, POTRAFI UDERZYĆ”. Otóż, nie, nie potrafi. Mieć siłę w nodze, a trafiać z daleka do siatki, to dwie zupełnie inne sprawy. Dzisiaj Sadlok […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Wisła Kraków uprawia piłkę nożną tylko teoretycznie

Bez stylu. Jakiejkolwiek płynności w grze. Z klopsami w obronie. Bez większego zagrożenia pod bramką rywali. Biała Gwiazda była dzisiaj całkowicie bezradna, a przecież do Krakowa nie przyjechał Bayern, tylko Wisła Płock. A jednak zdołała w jednym meczu przegrać dwa razy: raz z Nafciarzami, raz ze sobą. To, co pokazała Wisła Kraków w pierwszej połowie, […]
18.09.2020
Niemcy
18.09.2020

Ta maszyna dopiero się rozpędza

Piękna monachijska historia trwa. Nie skończyła się wraz z końcem minionego sezonu, który był w wykonaniu Bayernu wprost perfekcyjny. Na inaugurację sezonu Bundesligi zobaczyliśmy święto bawarskiego futbolu. Piłkarze Hansiego Flicka skonsumowali, przemielili, przetrawili Schalke, nie pozostawiając rywalom nawet cienia szansy na wyjście z tej rywalizacji bez wielobramkowej kompromitacji. To była miazga, to był nokaut.  Śmiech […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Sobota w WeszłoFM: Michał Helik, Stan Futbolu i trzy hitowe mecze

Weekend na antenie radia WeszłoFM rozpoczniemy w sobotę o godzinie ósmej. Monika Wądołowska i Wojciech Piela przywitają Was w poranku, który będzie pełny atrakcji. W programie echa losowania potencjalnych rywali dla polskich zespołów w eliminacjach Ligi Europy, ale także zapowiedź sobotnich emocji w Ekstraklasie. O swoim transferze do Barnsley i pierwszych dniach w nowym klubie […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Szok. Ustawienie Polacek-2-3-1 znów nie zdało egzaminu

Lubimy oglądać mecze Podbeskidzia Bielsko-Biała w Ekstraklasie, ale mamy wrażenie, że jeszcze bardziej lubią grać je rywale Górali. A to już niepokojące, gdy mówimy o chęci zadomowienia się na ligowym poziomie, co potwierdzić mogą i w Sosnowcu, i w Łodzi. Podopieczni Krzysztofa Brede znów odstawili w obronie kabarecik i stracili cztery bramki, przez co ich […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Pojedynek gołej dupy z batem. Arka bije Miedź i tylko patrzy, czy równo puchnie

Słuchajcie, ale akcja. Polsat dzisiaj nieco zamieszał i transmitował mecz profesjonalnych piłkarzy Arki z zawodnikami wymagającymi zajęć wyrównawczych. Jak to się śmiesznie oglądało! Jedni z piłką obchodzili się bardzo sprawnie, drudzy sprawiali wrażenie, jakby pierwszy raz ją widzieli i zastanawiali się, do czego w ogóle ten przedmiot służy. Co? Ta druga drużyna też chce awansować […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Wydawało mi się, że jestem najlepszym trenerem świata

W Wiśle Kraków wydawało mu się, że jest najlepszym trenerem świata. W Legii zresztą też. Pogoń zabrała mu kilka lat życia. Czy szuka pracy na polskim rynku? Dlaczego obserwował w Opalenicy Niko Kovaca? Dlaczego atmosfera w Wiśle Kraków była szczególna? Jaką lekcją była Levadia? Dlaczego po mistrzostwie w Lechu jego zespół był na ostatnim miejscu […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Kiedy ekstraklasowi piłkarze nauczą się grać co trzy dni i dlaczego nigdy?

Udało się! Po latach oczekiwań już wiemy, że przynajmniej dwa polskie zespoły nie skompromitują się w tym sezonie europejskich pucharów. Czyhali groźni Łotysze, skradali się podstępni Białorusini, ale nie tym razem, nie z nami te numery. A potem jeszcze udało się ograć i Szwedów, i Austriaków. Rok 2020 rzeczywiście jest niesamowity! W ogóle to dość […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

#GramyDlaBiałorusi – osiem zespołów z całej Europy weźmie udział w esportowym turnieju charytatywnym!

Już w najbliższy poniedziałek, 21 września, w Międzynarodowy Dzień Pokoju na Świecie, odbędzie się turniej w Counter-Strike: Global Offensive, w którym weźmie udział 8 drużyn europejskich. Uczestnicy powalczą o pulę nagród w wysokości 100 000 złotych. Rozgrywkom będzie towarzyszyć zbiórka pieniężna na rzecz Fundacji Białoruski Dom. Partnerem Głównym akcji jest należąca do Totalizatora Sportowego marka LOTTO. […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

9 milionów czekolad dla piłkarzy Lecha i Piasta czy 1/3 Thiago?

Przed tygodniem jeden z Polaków z powiatu pruszkowskiego stanął przed trudnym, ale przyjemnym dylematem: co zrobić z 96 milionami złotych? Tak, tak, drugi raz w historii zdarzyło się, że jeden z naszych rodaków rozbił bank w loterii Eurojackpot organizowanej przez Totalizator Sportowy. Wydatnie pomogliśmy temu szczęśliwcowi, proponując trzy sposoby na wydanie tej sporej kasy. Jeśli […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Kości zostały rzucone. Legia, Piast i Lech ruszają w stronę Ligi Europy

Wszystko już jasne. Legia Warszawa, Piast Gliwice i Lech Poznań poznały swoją drogę w stronę fazy grupowej Ligi Europy. W szwajcarskim Nyonie rozlosowano pary IV rundy kwalifikacji do drugich najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek organizowanych przez UEFA. Jak trafiły polskie kluby? Absolutnie nie najgorzej. W przypadku Legii awans powinien być obowiązkiem, Lech ma na to realną […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Czy Bayern będzie jeszcze mocniejszy?

Najlepszy na świecie Lewandowski. Wybuch gwiazdy Daviesa. Ponowny prime Neuera i Mullera. Przypakowany Groetzka. Mądry Kimmich. Trenerski geniusz Flicka. Rozsądna tożsamość i brak nerwowych zachowań ze strony władz klubu. Serie zwycięstw. Epickie mecze. Mistrzostwo Niemiec. Puchar Niemiec. Liga Mistrzów. Miniony sezon był dla Bayernu Monachium idealny. Czy kolejny może być lepszy, czy coś lepszego niż […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Koszalin, beton, polityka. Czego CBA mogło szukać w PZPN-ie?

W ubiegłym tygodniu Centralne Biuro Antykorupcyjne weszło do siedziby Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz 16 okręgowych związków. Jak tłumaczył Zbigniew Boniek m.in. w programie Liga+ Extra, służby zabezpieczyły mnóstwo dokumentów, ale nie do końca wiadomo, co właściwie było głównym przedmiotem ich zainteresowania. Ze strzępków informacji, które ujawnili m.in. dziennikarze Przeglądu Sportowego i Super Expressu wyłania […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Która Wisła wreszcie mocniej popłynie?

Już kilka razy podkreślano, jak trudne wejście do Ekstraklasy zaliczają tegoroczni beniaminkowie. Po trzech kolejkach Podbeskidzie, Stal Mielec i Warta Poznań nie mają na koncie ani jednego zwycięstwa, łącznie zdobywając pięć punktów na 27 możliwych. Najbliższa szczęścia była Stal, która tydzień temu dopiero w doliczonym czasie straciła prowadzenie z Cracovią. Warto jednak zauważyć, że równie […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Lewandowski rozpocznie strzelanie, Neuer na zero z tyłu? Schalke leży Bayernowi

Leroy Sane, Robert Lewandowski, Serge Gnabry, Ozan Kabak, Suat Serdar i Amine Harit na jednym boisku? Całkiem przyjemny ten powrót Bundesligi. Fani niemieckiego futbolu nie mogli sobie wyobrazić lepszego spotkania na otwarcie sezonu. Ci, którzy zerkają za zachodnią granicę tylko po to, żeby dowiedzieć się, co słychać u Roberta Lewandowskiego, także. Bo Schalke to jeden […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Górnik Wałbrzych. Martwy oddech wielkiego futbolu

– Wałbrzych był jedynym zespołem, dla którego warto było przejechać trochę kilometrów, zmarznąć lub zmoknąć. Inne drużyny I ligi i reprezentacje na to nie zasłużyły – listopad 1983 roku, śp. Jerzy Zmarzlik. 37 lat. Z perspektywy nowych pokoleń okres raczej niewarty uwagi, bo nieokraszony w bitwy na szable, muszkiety czy bronie maszynowe. Szkoda, bo akurat […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Która Wisła odbije sobie słaby start sezonu? Atrakcyjne Combo Dnia w eWinner!

Derby w Ekstraklasie? No tak, Lech – Warta, Wisła – Cracovia. Ale rzecz jasna są też „derby” z przymrużeniem oka. Np. takie, jak mecz Wisły z Wisłą. Tej z Krakowa z tą płocką. I tak się akurat składa, że będzie to mecz arcyciekawy, bo obydwa zespoły nie są w najlepszej dyspozycji. Po dwa punkty, średnia […]
18.09.2020
Weszło
18.09.2020

Łukasz Sierpina 2020, wersja zaktualizowana i spatchowana

Łukasz Sierpina po 49 meczach w Ekstraklasie miał oszałamiający bilans: zero bramek, zero asyst. Stanowił synonim ligowego wiatraka, który w sumie trochę chaosu potrafi stworzyć, czasem szarpnie, ale nie przekłada się to na żadne liczby, żadne konkrety. W tym sezonie jednak obserwujemy wersję zaktualizowaną, spatchowaną, słowem: Sierpina 2.0. Raptem trzy mecze, cztery asysty. Z króla […]
18.09.2020