post Avatar

Opublikowane 01.12.2019 13:52 przez

Michał Kołkowski

Do światowego topu zaliczano ich całymi latami. Grali wspaniale, odnosili wielkie sukcesy, wyróżniano ich indywidualnymi laurami na arenie krajowej. Łapali się do jedenastki roku w Europie czy na świecie. Nigdy jednak nie było im dane zgarnąć najbardziej prestiżowej nagrody, którą może zostać doceniony piłkarz. Brak im w dorobku Złotej Piłki. Lista gigantów, którzy nigdy się nie doczekali pierwszego miejsca w plebiscycie France Football jest niezwykle długa. Wcale nie trzeba sięgać do piłkarskiej prehistorii, by stworzyć zestawienie naprawdę poważnych zawodników, którzy uczciwie zapracowali sobie na Złotą Piłkę za całokształt boiskowej twórczości, żeby choć trochę osłodziła im brak tej właściwej.

Oczywiście nie ma sensu brać pod uwagę zawodników spoza Europy, którzy błyszczeli na światowych boiskach, zanim redakcja France Football postanowiła włączyć ich do głosowania. Przed 1995 rokiem wielkie gwiazdy z Afryki czy Ameryki Południowej w ogóle nie były brane pod uwagę. Ale później? Rzuciliśmy okiem na wybory z poszczególnych lat i stworzyliśmy ranking piłkarzy, którzy mogą czuć największy niedosyt, że Złota Piłka przeszła im koło nosa, bo kręcili się wokół tego wyróżnienia całymi latami, lecz zawsze trochę głosów do pierwszego miejsca w rankingu brakowało.

Zasady zestawienia są proste. Załapali się do niego zawodnicy, którzy – licząc od 1995 roku włącznie – najczęściej gościli w czołowej dziesiątce głosowania. Konkretnie – znaleźli się w niej przynajmniej czterokrotnie, w tym chociaż raz na podium.

PAOLO MALDINI

Odkąd Złota Piłka przestała być już tylko plebiscytem na europejskiego piłkarza roku, niezapomniany włoski elegant futbolu aż cztery razy łapał się do czołowej dziesiątki głosowania. Co dla defensora jest naprawdę wielkim wyczynem i dobitnie świadczy o klasie Paolo Maldiniego. A trzeba pamiętać, że Włoch znalazł się też na trzecim miejscu plebiscytu z 1994 roku, gdy nie brano jeszcze pod uwagę zawodników spoza Europy. Wielu widziało go wtedy na najwyższym stopniu podium.

W omawianym przez nas okresie jego najlepszym wyczynem również jest zajęcie trzeciej lokaty. W 2003 roku Maldini oglądał plecy tylko dwóch zawodników. Wyżej uplasowali się jedynie Pavel Nedved i Thierry Henry. Czyli – rzecz jasna – geniusze ofensywy.

N/Z.PAOLO MALDINI CELTIC GLASGOW - AC MILAN PILKA NOZNA LIGA MISTRZOW 1/8 FINALU GLASGOW - SZKOCJA , 2007/02/20 FOTO:TOMASZ MARKOWSKI / AGENCJA PRZEGLAD SPORTOWY --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Axel Springer Poland

Nedved wygrał głosowanie ze zdecydowaną przewagą nad resztą stawki – dostał aż 27 najcenniejszych głosów, podczas gdy Maldiniego na pierwszym miejscu ustawiło jedynie siedmiu dziennikarzy. Niemniej, gwiazdor Juventusu – choć uchodził za wielkiego faworyta do zgarnięcia nagrody – był wielce zaskoczony tamtym sukcesem. Informację o tym, że przyznano mu Złotą Piłkę potraktował jako głupi dowcip kolegów z zespołu. Tymczasem Paolo mógł po cichu liczyć na to, że zostanie jednak wyróżniony – jego Milan zatriumfował w Champions League, zresztą kosztem „Starej Damy” właśnie, a doświadczony obrońca został wybrany najlepszym piłkarzem meczu finałowego. Wykartkowany Nedved w ogóle w tamtym finale nie zagrał i dość powszechną stała się opinia, że nagrodę przyznano mu… na pocieszenie. Choć to chyba jednak nieco krzywdzące dla Czecha, który w tamtym czasie był naprawdę w wielkiej formie.

Nazwisko Maldiniego przewijała się jeszcze w czołówce głosowania, ale już nigdy Włoch nie zdołał znaleźć się bliżej Złotej Piłki niż w 2003 roku.

DAVID BECKHAM

Kolejny z zawodników, którzy w czołowej dziesiątce plebiscytu France Football gościli po 1995 roku aż cztery razy. Na przełomie wieków David Beckham był zresztą jednym z najważniejszych kandydatów do Złotej Piłki, wręcz faworytem do otrzymania nagrody. Miał w gruncie rzeczy wszystko, co zwykle jest potrzebne do odniesienia sukcesu – wielką popularność i boiskowe sukcesy. W 1999 roku skończył jednak ostatecznie na lekko rozczarowującej, drugiej pozycji. Choć jego Manchester United zatriumfował w Lidze Mistrzów, Beckhama w głosowaniu wyprzedził Rivaldo z FC Barcelony. I to wyprzedził zdecydowanie – Brazylijczyk otrzymał aż 31 głosów stawiających go na pierwszym miejscu, podczas gdy Beckham zaledwie czternaście.

– Uważam Rivaldo za najlepszego piłkarza na świecie – skomentował to głosowanie… Nie, nie Beckham, lecz sam Rivaldo. – David był wspaniałym rywalem, jest również świetnym zawodnikiem. Myślę, że gdyby wygrał, byłoby to zasłużone zwycięstwo. Ale moje gole zrobiły różnice. On zdobył najważniejsze trofea, świetnie dośrodkowuje, lecz zbyt rzadko strzela.

Okazało się, że Beckham już nigdy nie zbliżył się do końcowego sukcesu aż tak bardzo jak w 1999 roku. Jego późniejszy transfer do Realu Madryt był niezbyt udanym ruchem ze sportowego punktu widzenia i w konsekwencji słynny Anglik wypadł z grona piłkarzy z najściślejszego, światowego topu. Głosujący brali go jeszcze dość mocno pod uwagę w 2001 roku, ale wtedy Beckham zajął ostatecznie czwartą lokatę, a nagrodę niespodziewanie zdobył jego rodak – Michael Owen, co do dzisiaj pozostaje jednym z najtrudniejszych do pojęcia wyborów kapituły.

GIANLUIGI BUFFON

Gigi Buffon ze Złotą Piłką flirtował wielokrotnie. Ostatni raz w 2017 roku, gdy bardzo mocno doceniono niewątpliwie olbrzymi wkład włoskiego weterana w sukcesy turyńskiego Juventusu. Buffon zajął niezwykle wysokie, czwarte miejsce w głosowaniu. Trochę pewnie z przyczyn sentymentalnych, choć trzeba przyznać, że bronił wówczas wspaniale. Jednak nie był to jego największy sukces w plebiscycie. Czternaście (!) lat wcześniej Gianluigi pojawił się w TOP10 po raz pierwszy, wtedy jeszcze na dziewiątej lokacie, by trzy lata później dosłownie otrzeć się o nagrodę.

W 2006 roku Buffon uplasował się na drugim miejscu. Plebiscyt France Football wygrał jednak ostatecznie jego rodak, Fabio Cannavaro. Stoperowi reprezentacji Italii aż dwadzieścia osób przyznało w głosowaniu palmę pierwszeństwa, podczas gdy golkipera Juve na pierwszej lokacie widziało tylko czternastu dziennikarzy.

– Szczerze mówiąc, moim zdaniem nie mam prawa narzekać – opowiadał Buffon, komentując brak Złotej Piłki w dorobku. – Zdaję sobie sprawę, że mam za sobą fenomenalną karierę i kilka razy byłem naprawdę blisko tej nagrody. Może nawet na nią zasłużyłem. Ale skoro mnie nie wybrano, to znaczy, że po prostu nie zrobiłem wystarczająco dużo.

XAVI

Najlepszy środkowy pomocnik w najnowszej historii futbolu? Wielce prawdopodobne. A jednak bez Złotej Piłki w dorobku. Xavi w plebiscycie France Football aż trzy razy plasował się na trzeciej lokacie – w 2009, 2010 i 2011 roku. Do topowej dziesiątki załapał się pięciokrotnie, zresztą – pięć razy z rzędu. Jego prime-time był naprawdę niezwykły i przełożył się na olbrzymie sukcesy klubowe oraz reprezentacyjne.

A także wiele indywidualnych laurów, no ale tej najcenniejszej nagrody Xaviemu jednak w dorobku brakuje.

***

77279630_757053648039939_6007920461189480448_n

***

Czy Hiszpan czuje się jednak rozżalony, że jego znakomite występy nie zostały nigdy dostatecznie docenione przez jury, a plebiscyt zdominowali Leo Messi i Cristiano Ronaldo? Nic z tych rzeczy. – Messi to najlepszy piłkarz jakiego w życiu widziałem. Gdyby to ode mnie zależało, przyznawałbym mu Złotą Piłkę co roku, bez względu na wszystko – twierdził stanowczo Xavi. Nie zmienił zdania nawet wtedy, gdy Luka Modrić zadedykował swoją nagrodę jemu, Andresowi Inieście i Wesleyowi Sneijderowi. – Ucieszył mnie sukces Modricia, bo to środkowy pomocnik, ale nie zgadzam się z tym werdyktem. Najlepszym zawodnikiem świata jest Messi.

NEYMAR

Miał zdetronizować Cristiano Ronaldo i Leo Messiego, przerwać ich dominację. Dzisiaj wydaje się już oczywiste, że pozostaje mu grzecznie poczekać w kolejce po Złotą Piłkę, aż ci dwaj definitywnie spuszczą z tonu z racji na wiek. Neymar już nie jest tym cudownym młodziakiem, który trafił do Europy, by z marszu ją oczarować i zawojować. Ma 27 lat, jego postać owiana jest pozaboiskowymi kontrowersjami, kariera zabrnęła w ślepy zaułek, a zdrowie notorycznie się sypie. Tymczasem na horyzoncie pojawiają się już… młodsi, też mający chrapkę na indywidualne wyróżnienia. Choćby Kylian Mbappe, żeby daleko nie szukać kandydatów.

Nie można zatem wykluczyć, że Neymar ostatecznie po Złotą Piłkę nie sięgnie nigdy. Choć wielokrotnie był całkiem blisko.

Pierwszy raz w czołowej dziesiątce plebiscytu zagościł w 2011 roku. Jeszcze jako zawodnik Santosu. Cztery lata później wskoczył natomiast na najniższy stopień podium, gdy udało mu się w barwach Barcelony zwyciężyć w Lidze Mistrzów.W 2017 roku znowu wylądował na trzeciej lokacie, już z łatką najdroższego piłkarza w dziejach futbolu. Przenosiny do Paris Saint-Germain miały dać mu szansę na wyjście z cienia Messiego, a co za tym idzie – wykonanie ostatniego kroku w drodze na szczyt. Dzisiaj już wiemy, że ze sportowego punktu widzenia była to po prostu gigantyczna pomyłka. Neymar od Złotej Piłki na razie się oddalił, ale ostatniego słowa pewnie jeszcze nie powiedział. Choć, co wymowne, w 2019 roku zabrakło go nawet w szerokim gronie nominowanych do nagrody.

RAUL GONZALEZ

Raul to kolejny z zawodników, którzy pewnie mają prawo czuć się lekko pokrzywdzeni faktem, że w 2001 roku dziennikarze Złotą Piłkę przyznali Michaelowi Owenowi. Hiszpański napastnik w sumie sześć razy znalazł się w czołowej dziesiątce głosowania po 1995 roku, ale w 2001 był najbliżej nagrody – uplasował się ostatecznie na drugiej lokacie, tylko 36 głosów za Owenem. Choć był mistrzem Hiszpanii, no i królem strzelców La Ligi oraz Ligi Mistrzów.

Z drugiej strony, w konkurencyjnym plebiscycie na Piłkarza Roku FIFA gwiazdor Realu Madryt zajął jeszcze niższą, trzecią lokatę. Tam przegrał z Luisem Figo i Davidem Beckhamem.

SPARTA PRAGA - REAL MADRYT 2:3 PILKA NOZNA, LIGA MISTRZOW PRAGA, 21/11/2001 FOT.: PRZEGLAD SPORTOWY/NEWSPIX.PL N/Z.: JIRI NOVOTNY (SPARTA), RAUL GONZALEZ (REAL MADRYT), THOMAS HUBSCHMANN (SPARTA) --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Axel Springer Poland

Sam Raul nigdy raczej nie uskarżał się na to, że nie został doceniony przez jury powoływane przez redakcję France Football. Z całą pewnością brakowało mu do zwycięstwa w głosowaniu jakiegoś spektakularnego sukcesu z reprezentacją. W 2000 i 2002 roku wygrywał Ligę Mistrzów w barwach „Królewskich”, strzelał nawet gole w obu finałach, ale równolegle Hiszpania nie osiągała wielkich wyników na turniejach rangi mistrzowskiej. Choć trzeba pamiętać, że na mundialu w Korei i Japonii hiszpańską kadrę zatrzymał dopiero skandal sędziowski w ćwierćfinałowym starciu z Koreą, a Raul był na tamtym turnieju w zupełnie niezłej dyspozycji strzeleckiej.

Wyczyny Brazylijczyka Ronaldo trudno byłoby mu przyćmić, ale gdyby to Hiszpania sięgnęła po mistrzostwo świata? Kto wie. Na nieszczęście Raula, kadra zaczęła święcić triumfy akurat wówczas, gdy go z niej odpalono.

ANDRES INIESTA

Jedna z największych postaci Barcelony i reprezentacji Hiszpanii w czasach, gdy obie te ekipy rządziły twardą ręką w piłkarskim świecie – nie może zatem dziwić, że Andres Iniesta całymi latami był rozważany jako jeden z głównych kandydatów do Złotej Piłki. W czołowej dziesiątce plebiscytu uplasował się aż sześciokrotnie. Po sukcesie na mistrzostwach Europy 2012 zajął w nim trzecie miejsce, rok wcześniej wylądował tuż za podium. Najbliżej nagrody znalazł się natomiast w 2010 roku. Iniesta – autor zwycięskiego gola w finale mundialu – zajął w głosowaniu drugą lokatę.

Przed nim znalazł się tylko jego kolega z Barcelony, czyli rzecz jasna Leo Messi.

Głosowanie wywołało rzecz jasna olbrzymie kontrowersje. Część hiszpańskich dziennikarzy uznała rozstrzygnięcie plebiscytu za skandaliczne – wszak Messi miał za sobą bardzo przeciętne mistrzostwa świata, tymczasem Iniesta został bohaterem turnieju. Niemniej, jeżeli spojrzeć na tamten turniej i w ogóle cały rok nieco szerzej, zapominając na chwilkę o zwycięskim trafieniu z Holandią, to wydaje się, że Iniesta jednak na Złotą Piłkę sobie nie zapracował. No i nigdy nie był zawodnikiem śrubującym niewiarygodne statystyki w klasyfikacji kanadyjskiej, a to niestety często ma decydujące znaczenie dla głosujących.

– Wybacz nam, Andres – pisał redaktor naczelny France Football, Pascal Ferre, gdy Iniesta ogłosił odejście z Barcelony. – Dla nas nie byłeś tylko zawodnikiem. Cierpimy widząc, że nie ma twojego nazwiska wśród zdobywców Złotej Piłki. Możemy mieć tylko nadzieję, że rozegrasz niezwykłe mecze podczas mistrzostw świata w Rosji i uda się rzutem na taśmę naprawić tę anomalię demokracji.

THIERRY HENRY

Wreszcie – samodzielny lider zestawienia. Odkąd w 1995 roku do głosowania dopuszczono zawodników spoza Europy, żaden piłkarz aż tak długo nie szwendał się w okolicach Złotej Piłki, by ostatecznie nie zostać nagrodzonym. Thierry Henry aż siedem razy łapał się do czołowej dziesiątki zestawienia, jednak koniec końców nie wylądował na pierwszym miejscu i nie odebrał upragnionej nagrody.

Blisko było już w 2000 roku, gdy Henry – wówczas jeszcze wschodząca gwiazda europejskiego futbolu – zatriumfował w mistrzostwach Starego Kontynentu, co zaowocowało czwartą lokatą w głosowaniu. Trzy lata później napastnik Arsenalu, cieszący się już statusem mega-gwiazdy w Premier League, zajął z kolei drugie miejsce w plebiscycie, tuż za plecami Pavla Nedveda. Rok później Henry był natomiast czwarty, dwa lata później też, a w 2006 roku znalazł się na najniższym stopniu podium. I chyba tak naprawdę wtedy Francuz miał nagrodę naprawdę na wyciągnięcie ręki – wraz z Arsenalem zawędrował do finału Ligi Mistrzów, z reprezentacją wystąpił w finale mundialu.

Jednak oba te decydujące starcia przegrał i wyróżnienie kolejny raz przeszło mu koło nosa.

Philippe Auclair, biograf Henry’ego, dowodził jednak w jednej ze swoich publikacji, że Francuz nie był za bardzo sfrustrowany brakiem wyróżnienia. Uważał, że najlepszym piłkarzem Europy był w tamtym czasie Andrea Pirlo. Jak opowiadał z kolei Emmanuel Petit, kolega Henry’ego z reprezentacji, francuski napastnik był bardziej rozczarowany swoją niską pozycją w głosowaniu z 2001 roku. Nie mógł się pogodzić z faktem, że nagrodzony został taki gość Michael Owen, od którego czuł się – nie bez podstaw zresztą – znacznie lepszym piłkarzem.

***

A wy, komu przyznalibyście Złotą Piłkę za całokształt kariery?

Złotą Piłkę za całokształt powinien otrzymać…

Thierry Henry
Andres Iniesta
Xavi
Raul Gonzalez
Neymar
Paolo Maldini
Gianluigi Buffon
David Beckham
ktoś inny

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 01.12.2019 13:52 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
24.09.2020

#AleNumer – konkurs z nagrodami – ile bramek strzelą pucharowicze w 5. kolejce?

Uwaga, Weszło razem z Totalizatorem Sportowym rozdaje piłki Ekstraklasy, koszulki klubów, iPhone’a 12, smart watcha od Apple! Rozpoczynamy kolejny sezon z konkursem #AleNumer. Tym razem pytamy o to, ile bramek w 5. kolejce Ekstraklasy strzelą kluby reprezentujące nas w pucharach. Jak grać? Rywalizujemy na naszych social mediach. Pod naszymi wpisami na Twitterze lub Facebooku odpowiadacie […]
24.09.2020
Hiszpania
24.09.2020

Legenda się żegna. Luis Suarez przechodzi do Atletico

Sześć sezonów. 198 bramek. 97 asyst. Oszałamiające 59 trafień w 53 meczach sezonu 15/16. Element – bez cienia przesady – jednego z najbardziej ekscytujących ofensywnych tridente w historii futbolu, które tworzył razem z Messim i Neymarem. Cztery mistrzostwa Hiszpanii, cztery Copa del Rey. Jedna wygrana Liga Mistrzów. Nie będzie już Luisa Suareza w barwach Barcelony. […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Lewandowski z kolejnym pucharem? Bayern faworytem meczu o Superpuchar

Bayern, czyli giganci europejskiej piłki w 2020 roku, stoją przed szansą powiększenia gabloty. O co? O Superpuchar UEFA, a takich ciekawostek w Monachium zbyt wiele nie mają. Jeśli Bawarczycy ograją Sevillę, zatriumfują w tych rozgrywkach dopiero po raz drugi w historii. Ale lepszy rydz niż nic. Typujemy, że Robert Lewandowski odhaczy kolejne zadanie na liście. […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Nowy trener, nowy Michał Karbownik, który zostanie w Legii?

Czy Czesław Michniewicz odmieni Legię Warszawa i w jaki sposób to zrobi? Te pytania od jakichś trzech dni zadają sobie wszyscy ludzie, którzy obserwują polską piłkę klubową. Niedługo odkrywane będą kolejne karty. Coś powie nam dzisiejszy mecz z Dritą Gnjilane, choć oczywiście nie zakładamy, że po takim czasie ręka nowego szkoleniowca będzie bić po oczach, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Dlaczego Piast nie jest skazany na pożarcie?

Nie ulega wątpliwości, że z trójki naszych pucharowiczów Piast w III rundzie eliminacji Ligi Europy wylosował zdecydowanie najgorzej. Jeśli przejdzie FC Kopenhaga, będzie to już coś naprawdę dużego dla polskiej piłki w jej obecnym położeniu, zwłaszcza że dopiero co w poniedziałek gliwiczanie rozgrywali mecz ligowy i zaraz musieli jechać do Danii. Gospodarze są wyraźnym faworytem, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Piast pomści Lechię i odpłaci się Wilczkowi?

Tak się dziwnie składa, że w obecnej edycji pucharów świetnie idzie nam odpłacanie się rywalom. Malmoe powiozło Cracovię, to Lech odprawił Hammarby. Omonia wygrała z Legią, to Lech ograł Apollon. Co wy na to, żeby skompletować hattricka i dać pstryczka w nos Duńczykom i Kamilowi Wilczkowi? Polak cieszył się z losu i bardzo chce powtórzyć […]
24.09.2020
Blogi i felietony
24.09.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Dani Ramirez zaczynał polską przygodę od Stomilu Olsztyn i polecam pochylić się nad tym przypadkiem. Bowiem Dani Ramirez grał w Stomilu źle. Nikt za nim nie płakał, gdy odchodził. Miał tylko przebłyski. Nawet wiosenne wyniki: z Ramirezem w pierwszym składzie Stomil nie wygrał ani jednego meczu, a wręcz stoczył się na dno tabeli. Ramirez wylądował […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Powieźć Drite, awansować do fazy grupowej. Prosta misja Legii

W takich meczach jak starcie Legii Warszawa z Dritą zwykle mówi się, że zaczynamy liczyć wynik od 3:0 dla faworyta.A że faworytem jest mistrz Polski, to specjalnie nas taka wróżba nie dziwi.My jednak postaramy się was przekonać, że warto zacząć liczyć wcześniej.Choćby dlatego, że w eWinner znajdziemy kilka atrakcyjnych typów na to spotkanie.Sprawdźcie nasze podpowiedzi! […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

7 powodów, dla których warto rzucić okiem na mecz o Superpuchar Europy

Lech Poznań swoim wczorajszym zwycięstwem na Cyprze narobił nam apetytu na kolejne sukcesy polskich klubów w eliminacjach do Ligi Europy. Dziś koncentrujemy zatem uwagę przede wszystkim na meczach Piasta Gliwice i Legii Warszawa. Ale na tym piłkarskie emocje dla polskich kibiców się wcale nie kończą. O 21:00 Bayern Monachium zmierzy się bowiem z Sevillą FC […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

20 szybkich ciekawostek o FC Kopenhaga

Piast Gliwice zmierzy się dziś z FC Kopenhagą. Faworytem nie jest – delikatnie mówiąc. Zapraszamy na 20 szybkich ciekawostek o rywalu gliwiczan. 1. Pewnie nie wiedzieliście – w FC Kopenhadze gra Kamil Wilczek, bohater najbardziej kontrowersyjnego transferu w duńskiej piłce tego lata. Media społecznościowe piłkarza zalała fala obraźliwych wpisów, nawet nie wszyscy kibice FCK byli […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

PRASA. Lech silniejszy od Bogów, Wilczek chciał trafić na Piasta, Drita przyjechała po awans

O czym dziś piszą w gazetach? Głównie o Lechu, Legii oraz Piaście, czyli bez zaskoczenia. Mamy m.in. dwie rozmowy z Kamilem Wilczkiem, który bardzo się ucieszył na wieść, że zagra przeciwko gliwiczanom. – Bardzo! Obserwowałem losowanie i po cichu na to liczyłem. Dla mnie to podróż sentymentalna, choć sentymentów na boisku nie będzie. Fajnie jednak […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Zmieniamy szyld i jedziemy dalej!

Nie do końca ogarniamy, co się wokół nas dzieje, ale czujemy się trochę jak Sylwia Grzeszczak śpiewająca o tym, by jej bajka trwała jak najdłużej. Mamy za sobą kilka tygodni grania o puchary, a nasze drużyny zaliczyły łącznie sześć (!) zwycięstw i zaledwie dwie porażki. W rankingu UEFA, w który od lat strach było zaglądać, […]
24.09.2020
Weszło
24.09.2020

Zarób na zmianie Parzyszka w TOTALbet!

Kończy się pewien wspaniały serial – dziś prawdopodobnie jeden z ostatnich razów, gdy zobaczymy Piotra Parzyszka zmienianego w okolicach 60. minuty meczu. Napastnik Piasta jest już spakowany i lada moment pojedzie do Frosinone podbijać boiska Serie B. To smutna wiadomość dla wszystkich sympatyków polskiej piłki kopanej. Ale mamy też dobrą. Nasi kumple z TOTALbet stworzyli […]
24.09.2020
Weszło
23.09.2020

Pogoń nie chciała, ale mecz z Lechem i tak został przełożony. Słusznie!

Jeszcze na dobre nie opadł bitewny kurz w Nikozji po koncercie Lecha Poznań z Apollonem Limassol, a już lekko wróciliśmy na ziemię ze względu na wewnętrzne przepychanki. „Kolejorz” chciał przełożyć niedzielny mecz ligowy z Pogonią i ostatecznie tak się właśnie stało, mimo sprzeciwu ze strony szczecińskiego klubu. Decyzja zapadła wyżej, niesmak jednak pozostał.  Ciąg zdarzeń […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Polskie kluby w pucharach i pływająca „Dwójka bez Sternika” – czwartek w Weszło FM!

Pucharowe emocje trwają, ale nie tylko o nich będziemy jutro rozmawiać na antenie Weszło.FM. Sprawdźcie naszą ramówkę na czwartek i włączajcie nas o każdej porze. A najlepiej włączcie raz i zostańcie na dłużej, bo po co się tak rozdrabniać? Czwartek na antenie WeszłoFM rozpoczniemy od „Dwójki bez Sternika”, która popłynie w składzie Monika Wądołowska i […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Pan piłkarz Pedro Tiba

O, tę migawkę zapamiętamy na długo: Lech sobie prowadzi na TRUDNYM CYPRYJSKIM TERENIE 4:0, a dalej atakuje, w zasadzie w tym ataku się bawiąc, i w końcu Pedro Tiba jeszcze znajduje sposób podniesienia poziomu zabawy, kładąc dwóch rywali w polu karnym i trafiając do pustaka. Upokorzenie rywala. Wtarcie mu soli w rany. Jak dobrze to […]
23.09.2020
Weszło
23.09.2020

Tak się powinno grać w europejskich pucharach! Tiba i spółka łoją Apollon

TO BYŁ WIELKI MECZ LECHA. WIELKI. Specjalnie piszemy to wielkimi literami. Lech cholernie zaimponował. Nie było kalkulowania, nie było patyczkowania, nie było rozmieniania się na drobne. Lech przyjechał na Cypr i bezlitośnie złoił Apollon Limassol. Pedro Tiba zagrał genialny mecz, ale nie tylko on. W ogóle zobaczyliśmy kawał dobrego futbolu w wykonaniu ekipy Dariusza Żurawia. […]
23.09.2020
WeszłoTV
23.09.2020

Quiz: JAKA TO MELODIA? WOKALIZY I AUTOTUNE

PERE PAŃSTWA, DZISIAJ WYJĄTKOWO DURNY ODCINEK QUIZU: Jaka To Melodia? Będa wokalizy. Będzie autotune. Będą odgłosy jak z obory (tak mówił Kowal, skandal). Czy uczestnicy mają dobry słuch? Czy znają polskie przeboje? Przekonamy się o 20:30! – Zapraszają Kowa, Białek, Olki, Jan, PP. 
23.09.2020