post Avatar

Opublikowane 24.11.2019 15:39 przez

Sebastian Warzecha

Sporo dostaliśmy dziś w Wiśle emocji. Dostarczał nam ich i wiatr, którego kaprysów za nic nie dało się przewidzieć, i dobry występ Kamila Stocha, który wskoczył na podium, ale też koszmarnie wyglądający upadek Piotra Żyły, który na długą chwilę uciszył trybuny skoczni im. Adama Małysza. Na nudę nie można więc było narzekać. Ale na to, w jaki sposób przeprowadzono rywalizację – już jak najbardziej.

Ze skocznią w Malince jest tak, jak to ujął po swoim skoku Olek Zniszczoł – około 9 rano jeszcze da się skakać, ale potem raczej trzeba czekać do godzin popołudniowych. Pomiędzy tymi dwoma terminami wieje bowiem mocno i, co najgorsze, w różne strony. Organizatorzy dziś czekać nie mogli, bo takie były wymogi telewizyjne. O 16 w Gliwicach zaczyna się bowiem… Eurowizja Junior.

Chcielibyśmy napisać, że nasi zawodnicy dzisiejszy test na skoczni zdali śpiewająco, ale tak po prostu nie było. Wspomniany Zniszczoł był 46., Paweł Wąsek 39., Stefan Hula 38., a Kuba Wolny 33. Do drugiej serii wszedłby Piotr Żyła, gdyby nie to, że swojego skoku nie ustał. Jego upadek wyglądał zresztą bardzo źle, a fani na skoczni zamarli. Piotr tuż po lądowaniu stracił równowagę, mocno uderzył o zeskok i przeszorował po śniegu oraz własnej narcie. W tym momencie ciszę, która nastała na trybunach, dałoby się kroić nożem.

Tym bardziej, że Żyła przez dłuższą chwilę się nie ruszał, a służby medyczne ruszyły do niego jeszcze zanim dojechał do samego dołu zeskoku, jakby przeczuwając, że mogło stać się coś naprawdę złego. Widzowie telewizyjni mogli za to zobaczyć zatroskanego Michala Dolezala. Wszystko wskazywało na to, że Piotrek doznał poważnej kontuzji. W głowach przelatywało nam już mnóstwo podobnych sytuacji, które kończyły się co najmniej rocznymi przerwami od rywalizacji. Zresztą coś o tym wiedzą choćby Niemcy, którzy przed tym sezonem z powodu kontuzji stracili kilku zawodników.

W końcu jednak rozległy się oklaski i doping – Żyła wstał i opuścił skocznię o własnych siłach. Trzeba jednak dodać, że zrobił to z twarzą zalaną krwią, wyglądając jak bohater taniego horroru albo filmu Quentina Tarantino. Skończył jednak dużo lepiej niż oni. – Piotrek źle wylądował, uderzył głową o zeskok, nie zdążył nawet wyciągnąć rąk. Piotr ma rozcięty łuk brwiowy, chyba też wargę. Jego upór nie pozwolił mu jednak iść do karetki, jest opatrywany w szatni – mówił Adam Małysz TVP Sport.

Po pierwszej serii najlepszym z naszych skoczków był, skaczący tuż po Piotrze, Kamil Stoch. Zajmował jednak dopiero 12. lokatę. Ale bez wysiłku dostrzec można było, że to wyniki wypaczone. Stefan Kraft, jeden z faworytów konkursu, dostał się do drugiej serii, wylądował jednak w trzeciej dziesiątce. Markus Eisenbichler, aktualny mistrz świata z dużej skoczni, zajął za to pierwsze miejsce. Od końca. Skoczył bowiem tylko 73 metry, udowadniając wszystkim, że co jak co, ale równego skakania to w Wiśle nie ma. I Austriak, i Niemiec warunków komentować nie chcieli, ale widać było, że są tak dalecy od ich chwalenia, jak Wisła Kraków od ustabilizowania sytuacji w klubie.

Konkurs trzeba było jednak doprowadzić do końca. A przynajmniej tak uznało jury. Oglądaliśmy więc drugą serię i… dobrze. Dla nas. Bo to w niej znacząco poprawił się Kamil Stoch, choć jego 126,5 metra nie było odległością robiącą wielkie wrażenie. Dużo dalej lądowali na przykład Johann Andre Forfang (136) czy Timi Zajc (134,5 metra). Zresztą to właśnie Słoweńca wyprzedził po swoim skoku Kamil. Ot, znów zadziałały magiczne przeliczniki i matematyka. O dziwo, na korzyść Polaka. I choć Stoch nie wyglądał po swojej próbie na człowieka, który szalałby z radości, to systematycznie przesuwał się do przodu. I przesuwał. I przesuwał. Aż ostatecznie wskoczył na podium.

– Przede wszystkim w tych zawodach nie wolno było się skupiać ani na wynikach, ani na odległościach, ani tym bardziej na gonieniu rywali. Najważniejszym zadaniem, w takich warunkach było, żeby skończyć normalnie. Na tyle, na ile się potrafi. Nie wolno było przedobrzyć. Różnie to wszystko mogło się potoczyć, dlatego cieszę się, że po dwóch dobrych skokach wylądowałem na podium, bo równie dobrze mogłem po jednym dobrym skoku znaleźć się poza „30” – mówił Polak Onetowi tuż po konkursie.

Przed Kamilem znaleźli się tylko Anze Lanisek i Daniel Andre Tande, czyli dwójka, której raczej się tam nie spodziewaliśmy. O Słoweńcu mówiło się co prawda, że jest w niezłej formie, ale w gronie faworytów się nie znajdował. A Tande? To gość gnębiony kontuzjami, który miał się w tym sezonie powoli odbudowywać. Po pierwszym konkursie wygląda, że stwierdzenie to jest tylko w połowie prawdą. „Odbudowywać” – tak. „Powoli”? No nie do końca.

Tande był więc dziś skoczkiem najlepszym i tym, który miał najwięcej szczęścia. Bo to zdecydowanie było w Wiśle potrzebne, o równej rywalizacji nie było tu mowy. I jasne, zdajemy sobie sprawę, że w skokach to często frazes, bo teoretycznie zbyt dużą rolę odgrywa w nich pogoda. Jury ma jednak środki, by starać się jak najbardziej wyrównać szanse kolejnych zawodników. Dziś jednak kompletnie nie potrafiło ich wykorzystać. Wielu skoczków zostało puszczonych na stracenie. Wiecie, trochę jak w „Shreku”: „zapewne wielu z was wyląduje blisko, przyduszonych przez wiatr w plecy, ale to poświęcenie, na które jesteśmy gotowi”. Tak to po prostu nie może wyglądać. Biorąc pod uwagę, że organizacja otwarcia sezonu w Wiśle od samego początku miała sprawić, że uniknie się takich sytuacji – znanych dobrze z fińskiej Ruki (gdzie zresztą teraz pojadą skoczkowie) – wygląda to wręcz śmiesznie.

Choć podejrzewamy, że Eisenbichler, Kraft czy Kuba Wolny raczej się dziś nie śmiali.

Fot. Newspix

Opublikowane 24.11.2019 15:39 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
13.07.2020

Vuković: „Jestem zwolennikiem tego, żeby iść w sprawdzone w ESA nazwiska”

O przełomowym jego zdaniem momencie sezonu. Kto był dla niego największym zaskoczeniem in plus w Legii, a kto w lidze. O tym czy w polityce transferowej Legia dalej zamierza stawiać głównie na zawodników, którzy zaistnieli w lidze. Czy zamierza grać w ostatnich dwóch kolejkach młodzieżą, a także dlaczego zagra Inaki Astiz. Dlaczego rozczarowała go Korona […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Śląsk wyciska wynik ponad algorytmy, Marcus obnaża Serrarensa, Timur bez mapy

Wynik Śląska Wrocław jest jedną z największych niespodzianek tego sezonu. Wrocławianie po 35. kolejkach mają już o dziesięć punktów więcej niż w całym poprzednim sezonie. No i po raz pierwszy od czasów Napoleona zagrali w grupie mistrzowskiej. Ekipa Lavicki nie tylko zaliczyła progres, ale i wykręca wyniki ponad to, co zakładają algorytmy. Powiedzmy sobie jasno, […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

„Wszystkie decyzje Vukovicia się obroniły”

Legia Warszawa zasłużenie odzyskała tytuł mistrzowski, ale pytanie, co dalej, żeby w pucharach nie skończyło się jak zawsze? O tym, co było i będzie rozmawiamy z Tomaszem Sokołowskim. 12-krotny reprezentant Polski jako piłkarz Legii wygrał na krajowym podwórku wszystko, co się dało. Dziś jako ekspert udziela się m.in. w Polskim Radiu RDC. Chyba po raz […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Myć znowu w Niewydrukowanej Tabeli? Kto by się spodziewał…

Wojciech Myć to w tym momencie zdecydowanie najsłabszy sędzia w gronie arbitrów Ekstraklasowych. I nie mamy co do tego żadnych wątpliwości. Ktoś niestety robi sobie krzywdę sobie, jemu i zawodnikom, którym prowadzi mecze, bo deleguje go zdecydowanie zbyt często na starcia Ekstraklasy. I niestety dokłada nam roboty, bo przez niego znów musimy weryfikować coś w […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Czy Czerwiński to RoboCop?

Jakub Czerwiński od zawsze wyglądał nam na gościa, który potrafi rozbiegać to, co niektórych piłkarzy eliminuje z gry na kilka tygodni. Musimy jednak przyznać, że w tym sezonie i tak nas zaskoczył. Całkiem poważną kontuzję kolana przyjął jak katarek. Leczyć oczywiście musiał się znacznie dłużej, ale śladu na jego grze ta przerwa nie pozostawiła żadnego.  […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Śląsk bez pucharów, ale wciąż z bardzo solidnym sezonem

Śląsk przez ostatni remis pożegnał się z marzeniami o pucharach, bo musiałby wygrać oba mecze, a Lech oba przegrać, ponadto wiemy, że czwarte miejsce nie będzie uprawniało do dostania po głowie w europejskim przedpokoju. A wrocławianie długo wierzyli, że jednak wychylą głowę za naszą prowincję i zobaczą trochę świata. Pytanie, czy jest to więc rozczarowanie, […]
13.07.2020
Anglia
13.07.2020

Przed nami ekscytujący finisz Premier League i nie, to nie jest ironia

Wiemy, Liverpool dopiął mistrzostwo w niemal rekordowym czasie, a emocje dotyczące wyścigu po tytuł skończyły się na długo przed wybuchem pandemii. Wiemy, także wicemistrz był znany już od dłuższego czasu, zdajemy też sobie sprawę, jak wiele dzieli Norwich od reszty peletonu. Ale mimo wszystko uważamy, że finisz ligi angielskiej będzie naprawdę ekscytujący, może i bardziej […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Poręba: „Trener powiedział mi: talentem nie będziesz grał”

Łukasz Poręba to kolejny młody zdolny z akademii Zagłębia Lubin. Debiutował w lidze jako osiemnastolatek, ale młodzieżowiec z rocznika 2000 dopiero w tym sezonie zaczął grać bardzo dużo – środkowy pomocnik w lidze zagrał dwadzieścia sześć razy, z czego blisko połowę meczów od pierwszej minuty. Dlaczego nowe pokolenie polskich piłkarzy nie ma kompleksów wobec rówieśników […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

1997 – ten rocznik to kłopoty

Przed sezonem mieliśmy szereg obaw w związku z nadchodzącym przepisem o młodzieżowcu, ale dziś trzeba stwierdzić, że przyniósł on polskiej piłce wiele dobrego. Gdyby nie przymus, pewnie nie ujrzelibyśmy kilku ciekawych chłopaków, a polskie kluby nie liczyłyby gotówki ze sprzedaży swoich talentów, która nastąpi wkrótce. Jest jednak jeszcze druga strona medalu – dla wielu chłopaków […]
13.07.2020
Kanał Sportowy
13.07.2020

Pazdan: „Nie chciałbym grać w drugiej lidze tureckiej”

– Mam tak skonstruowaną umowę, że mogę ją rozwiązać w wypadku degradacji. Nie chciałbym grać w drugiej lidze tureckiej, umówmy się. Chciałbym jednak zostać w Turcji. Odpowiada mi ta liga, przyzwyczaiłem się do niej, mam wyrobione nazwisko. Nie powinno być problemu – powiedział w programie „Misja Futbol” Michał Pazdan, obrońca reprezentacji Polski i tureckiego MKE […]
13.07.2020
Anglia
13.07.2020

Szok i niedowierzanie – City jednak zagra w pucharach. Zasady FFP skompromitowane

Niby człowiek wiedział, a jednak się trochę łudził. Manchester City nie zostanie wykluczony z gry w europejskich pucharach. Ani na dwa lata, ani na rok, ani wcale. Trybunał Arbitrażowy do spraw Sportu w Lozannie (CAS) zasądził „Obywatelom” wyłącznie grzywnę, na dodatek zredukowaną do zaledwie 10 milionów euro. To tyle na temat Finansowego Fair Play. I […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Pompka odpalona, bo Slisz pokazał, że może wzmocnić Legię

– Ostatni transfer wyniósł nas 1,5 mln euro i w przypadku Bartosza Slisza są to najlepiej wydane pieniądze w historii klubu. Najtańszy transfer, jaki można by sobie wyobrazić. Jestem w 100% przekonany, że wszyscy już niebawem to zobaczą – powiedział na konferencji prasowej po zdobyciu tytułu Aleksandar Vuković. Jest to wypowiedź, w której bez trudu […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Premierowe gole Piszczka i Wilczka, kolejna asysta „Grosika”. Jak grali stranieri?

Co tam słychać w Europie, a konkretniej tam, gdzie mamy swoich przedstawicieli? Choć w sumie już nie tylko w Europie, bo do grania wrócili nawet w USA. Tyle że za wielką wodą nasi stranieri jeszcze nie błysnęli, dlatego w biało-czerwonym raporcie skupiamy się głównie na Anglii, Turcji oraz Włoszech. Tam było najlepiej, głównie za sprawą […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Dariusz Mioduski: Mistrzostwo to dopiero początek

Poniedziałkowa prasa to przede wszystkim echa mistrzostwa Legii. Duża rozmowa z Dariuszem Mioduskim, analiza jej gry, pucharowe nadzieje. Inne tematy? Coraz gorzej dzieje się w Zagłębiu Sosnowiec.  PRZEGLĄD SPORTOWY Aleksandar Vuković cieszy się z tytułu dla Legii, ale też zdaje sobie sprawę, że drużyna wymaga pilnych wzmocnień. Szkoleniowiec Legii doskonale wie, że będzie rozliczany nie […]
13.07.2020
Włochy
12.07.2020

Nieustępliwy Milan wydarł punkt Napoli

Mogą żałować piłkarze Napoli, że nie udało im się dzisiaj zwyciężyć nad Milanem. Neapolitańczycy na trzy punkty po prostu zasłużyli. Dominowali nad rywalami, wykreowali sobie więcej bramkowych okazji i rzadko dopuszczali piłkarzy z Mediolanu w okolice własnej bramki. Ale cóż – muszą się zadowolić remisem. Milan potwierdził reputację drużyny, która nigdy nie odpuszcza. Stuprocentowa skuteczność […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Mecz jak z orlika. Bramkarze jak z pośredniaka

Lech Poznań wytrzymał mecz grany pod presją uciekającego Piasta i ograł Lechię Gdańsk 3:2. Natomiast sam mecz… Cóż, momentami czuliśmy się jak na orliku. Otwarte granie, wysoki pressing, akcja za akcją, jazda to w jedną, to w drugą stronę. No i bramkarze, którzy wyglądali tak, jakby piłkarze obu ekip umówili się, że kto najbliżej bramki, […]
12.07.2020
WeszłoTV
12.07.2020

LIGA MINUS. Paczul, Rokuszewski, Białek, Kowalczyk

Niedzielny wieczór, zatem czas na Ligę Minus. Tematów do dyskusji jak zwykle sporo. Będzie grillowanie Wojciecha Mycia i Dusana Kuciaka, będzie rozmowa o mistrzostwie Polski dla Legii Warszawa. No i oczywiście omówienie wszystkich spotkań kolejki. W studio Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek i Wojciech Kowalczyk. Odpalajcie tuż po meczu Lech Poznań – Lechia Gdańsk! […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Piątka z plusem dla Karbownika, trója dla Novikovasa. Oceniamy mistrzowską ekipę Legii

Był taki moment sezonu 2019/20, gdy wydawało się, że Legia po prostu pozamiata ligową konkurencję i zdobędzie mistrzowski tytuł w naprawdę spektakularnym stylu. Demolując kolejnych rywali. Ostatecznie nie do końca się to udało, dyspozycja „Wojskowych” po lockdownie pozostawiała sporo do życzenia. Jeśli sobie jednak przypomnimy sytuację, w jakiej znajdował się klub jeszcze na początku rozgrywek, […]
12.07.2020