post Avatar

Opublikowane 23.11.2019 16:19 przez

Kacper Bartosiak

Ostatnie miesiące nie były zbyt dobre dla polskich pięściarzy. W 2019 roku walki o mistrzowskie pasy przegrywali Maciej Sulęcki (28-2, 11 KO) i Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO), choć ten drugi padł ofiarą skandalicznej grabieży. Po raz kolejny ostro zweryfikowani zostali także Artur Szpilka (23-4, 16 KO), Mariusz Wach (35-5, 19 KO) i Izu Ugonoh (18-2, 15 KO). Zawodników, z którymi można wiązać większe nadzieje, liczymy już właściwie na palcach jednej ręki. Jak odnaleźć się w tych realiach? Andrzej Wasilewski i Mateusz Borek próbują sobie radzić z tą coraz brzydszą rzeczywistością na różne sposoby.

Czy tych panów można w ogóle porównać? To nieco karkołomne zadanie, bo do pewnego stopnia zajmują się jednak zupełnie innymi rzeczami. Grupa Knockout Promotions to największy gracz na rynku, a żaden inny polski promotor nie może pochwalić się lepszą skutecznością w doprowadzaniu swoich podopiecznych do wielkich walk niż Andrzej Wasilewski. Od 2018 roku jego firma współpracuje z Telewizją Polską, do której przeszła po głośnym i dość burzliwym rozstaniu z Polsatem.

Być może pewien wpływ na tę decyzję miał narastający konflikt z Mateuszem Borkiem, który robił się coraz trudniejszy do ukrycia. Dziennikarz i komentator długo prowadził programy związane z boksem, jednak w pewnym momencie postanowił spróbować sił w zupełnie innej roli. W czerwcu 2017 roku zorganizował powrót Tomasza Adamka, który po nieoczekiwanej porażce z rąk Erika Moliny postanowił jeszcze raz ruszyć w pogoń za czołówką królewskiej kategorii.

Dziś ciężko w to uwierzyć, ale tamtą galę – pokazaną zresztą w systemie Pay-Per-View – komentator Polsatu współorganizował z grupą Andrzeja Wasilewskiego. Z ekipy Knockout Promotions wystąpili Maciej Sulęcki i Krzysztof Głowacki, ale nawet wtedy nie brakowało kontrowersji. Ten drugi walczył z Hiznim Altunkayą (27-0, 19 KO) – niepokonanym Turkiem o mocno napompowanym rekordzie. Rozprawił się z nim z tak dużą łatwością, że pojawiło się sporo pytań o sens takiego występu.

„Muszę wziąć za rywala odpowiedzialność jako promotor gali, ale nie biorę odpowiedzialności za jego wybór. Zaproponowałem Własowa i Kalengę, ale na to nie zgodzili się promotorzy zawodnika twierdząc, że potrzebuje łatwiejszego rywala na powrót” – tłumaczył Mateusz Borek już kilka dni po całej imprezie. Wtedy stało się jasne, że obaj panowie mają diametralnie różne spojrzenie na wiele kwestii i w dłuższej perspektywie może dojść tylko do kolejnych napięć.

To był zresztą pierwszy i ostatni raz, kiedy oficjalnie współpracowali w takich rolach przy organizacji gali. W listopadzie tego samego roku szef MB Promotions działał już z Mariuszem Grabowskim z grupy Tymex i Andrzejem Gmitrukiem. W walce wieczoru znów wystąpił Adamek, ale to nie była impreza pokazywana w Pay-Per-View. Dlaczego? W grudniu Andrzej Wasilewski podobno chciał zrobić w tym trybie walkę Krzysztofa Zimnocha z Arturem Szpilką. Nie przeszkadzało wtedy nawet to, że obaj dopiero co zostali znokautowani odpowiednio przez Joeya Abella i Adama Kownackiego.

Do tego starcia jednak nie doszło, a dziś wiemy już, że grupa Knockout Promotions najpewniej już wtedy szykowała się do transferu. Obaj panowie w mediach prowadzili jednak coraz intensywniejszą wojnę podjazdową. „Sztuka to wychować Tomasza Adamka, a nie zaprosić go na galę” – komentował Wasilewski. „Ludzie dziś już nie dadzą się nabrać na hodowanie zera w rekordzie, na przywożenie blisko 50-letnich trupów z zagranicy, którzy byli normalnymi zawodnikami 15 lat temu. Ludzie chcą sportu, bo ten sport dostają w MMA. I może dlatego się odwrócili od boksu” – ripostował w rozmowie z serwisem boxing.pl Borek.

Nowe rozdanie

Odejście najlepszych zawodników Wasilewskiego do TVP w jakimś sensie wywróciło stolik. Polsat tylko raz spróbował potem zorganizować galę w Pay-Per-View – w kwietniu 2018 roku bohaterami najważniejszych walk byli Tomasz Adamek i Mateusz Masternak. U ich boku zaczął wybijać się startujący wówczas w kategorii półciężkiej Robert Parzęczewski, a w wadze półśredniej coraz lepiej rozwijał się Łukasz Wierzbicki. Wciąż pojawiała się też budząca kontrowersje Ewa Brodnicka.

Czas grał jednak na korzyść Knockout Promotions. Kariera Adamka dobiegła końca po porażce z rąk Jarrella Millera, który kilka miesięcy później został bohaterem jednego z najgłośniejszych dopingowych skandali ostatnich lat. Bokserska oferta Polsatu na krajowym podwórku zaczęła opierać się głównie na efektach współpracy Borka z Grabowskim, choć coraz bardziej rozkręcał się także promowany głównie przez Tomasza Babilońskiego Michał Cieślak (19-0, 13 KO). Otwarta konkurencja dwóch stacji telewizyjnych na szerszą niż do tej pory skalę sprawiła, że rozgorzała dyskusja o sposobie budowania boksu w Polsce. I tu dochodzimy do sedna, czyli do filozofii pracy szefów obu grup.

„Andrzej robi biznes podporządkowany pod doprowadzenie zawodnika do szansy mistrzowskiej i do zarobku. Ja bardziej formatuję swoje gale okiem kibica-dziennikarza, który po prostu ma licencję promotora. Bardzo często jako promotor robię walki, które chcę zobaczyć jako kibic i dziennikarz. Nie zawsze robię coś po kolei żeby doprowadzić zawodnika jak najmniejszym nakładem przy minimalizacji ryzyka do jednej wielkiej wypłaty” – tłumaczył nam niedawno Mateusz Borek w programie „Ciosek na wątrobę” w Weszło.fm.

Szefowie MB Promotions i Knockout Promotions teoretycznie są zatem promotorami, ale w praktyce specjalizują się w różnych zakresach bokserskiej działalności. Pierwszy stawia na matchmaking – chce dawać kibicom emocjonujące i wyrównane walki, a jego gale nie sprowadzają się tylko do ciekawego pojedynku wieczoru. Drugi z kolei jest mistrzem budowania pozycji zawodników rankingach – wynegocjował już ponad 20 mistrzowskich walk. Znakomicie odnajduje się w zakulisowych gierkach i nie ukrywa świetnych relacji z bokserskimi federacjami.

Najlepszy przykład zobaczymy już za kilka tygodni. Kamil Szeremeta (21-0, 5 KO) już w lutym ma zmierzyć się ze słynnym Giennadijem Gołowkinem (40-1-1, 35 KO). Stawką pojedynku będzie należący do Kazacha pas mistrzowski federacji IBF, a Polak został wyznaczony jako obowiązkowy pretendent. Sprawa robi się jednak wyjątkowo ciekawa kiedy weźmie się pod uwagę bilans zawodnika z Białegostoku, który był wprawdzie mistrzem Europy, ale nigdy nie pokonał zawodnika zaliczanego choćby do TOP 20 kategorii średniej. Mimo to jest notowany w czołowej piątce w rankingach aż trzech najważniejszych federacji!

Jak to możliwe, że w jednej z najmocniej obsadzonych kategorii dochodzi do takich sytuacji? To niestety ta nieco mniej znana twarz zawodowego boksu, który przy całej swojej atrakcyjności wciąż jest sportem, w którym równie ważne są wydarzenia rozgrywające się poza ringiem. Chodzi nie tylko o bywanie na konwencjach, ale także o kolekcjonowanie różnych pomniejszych „pasków”, które mają prowadzić do  mistrzowskiej szansy. Często zdarzają się jednak przypadki, które mimo wszystko ciężko logicznie uargumentować.

W tym świetle Andrzej Wasilewski jest więc promotorem z krwi i kości, który zna ten biznes od podszewki. W ostatnich miesiącach dwukrotnie potrafił doprowadzić swoich podopiecznych do udziału w prestiżowym i świetnie płatnym turnieju World Boxing Super Series. Oprócz tego załatwiał duże walce Szpilce i Sulęckiemu – i to więcej niż raz. Mimo to w 2017 roku w ankiecie Ringblog.pl to Mateusz Borek został uznany najlepszym promotorem roku i to z ogromną przewagą – zebrał ponad 80% głosów.

Można brnąć w argumentację, że Borek jest przecież przede wszystkim organizatorem, ale warto zastanowić się nad przyczynami takiego stanu rzeczy. Szef MB Promotions nie daje kibicom boksu idealnie prowadzonych karier. Zapewnia dobre i wyrównane walki, które ogłasza z dużym wyprzedzeniem. Nie ma ściągania rywali na ostatnią chwilę – wszyscy mają równe szanse i startują na uczciwych warunkach.

Radom kontra Zakopane

Widać to nawet po przeniesionej z konieczności do Radomia gali, która odbędzie się dziś. Łączny bilans „gospodarzy” – pięściarzy z czerwonego narożnika – to 106 zwycięstw, 11 remisów i 5 porażek. U „przyjezdnych” to 94 zwycięstwa, 15 remisów i 5 porażek. W przypadku gal Borka taki scenariusz się powtarza, a rywale w zdecydowanej większości dobrze wypadają nawet jeśli rozłożyć ich rekordy na czynniki pierwsze. Patrząc na kartę sobotniej gali jedno rzuca się w oczy: choć brakuje prawdziwej walki wieczoru, to można spodziewać się emocji właściwie w każdym pojedynku.

W kwietniu w Spodku kibice obejrzeli najbardziej jaskrawy przykład tego podejścia. Ringowa wojna Roberta Talarka i Patryka Szymańskiego odbiła się szerokim echem na całym świecie. Pisano o niej nawet w biblii boksu – „The Ring”. Tak szalonej walki nie było od dawna – kibice w pięć rund zobaczyli dziesięć nokdaunów i niezliczone zwroty akcji. W powszechnej opinii był to pojedynek bez wyraźnego faworyta. Zmierzyli się w nim dwaj pięściarze, którzy raczej nie dojdą do walki o mistrzostwo świata. Skoro tak, to dlaczego mają nie dawać emocji w równych zestawieniach na poziomie krajowym?

Tym razem będzie znakomita okazja do bezpośredniego porównania obu filozofii w praktyce. Tydzień po gali w Radomiu grupa Knockout Promotions zaprasza na boks do Zakopanego. Choć mowa o kameralnej, „stolikowej” imprezie, to jeden tylko rzut oka na kartę walk pozwala dostrzec pewne prawidłowości. Ostateczny kształt karty walk poznaliśmy jednak dopiero w tym tygodniu. Ogólny bilans gospodarzy to 96 zwycięstw przy pięciu porażkach, z kolei goście mają łącznie 82 wygrane i 35 porażek.

W walce wieczoru Krzysztof Włodarczyk (57-4-1, 39 KO) zmierzy się z Taylorem Mabiką (19-4-1, 10 KO). Rywal ma 40 lat, jest po dwóch porażkach z rzędu, a w Polsce był już w 2013 roku. Przegrał wówczas wyraźnie z innym Krzysztofem – Głowackim. Dla „Diablo” to trzecia walka na podtrzymanie aktywności. Polak jest wysoko notowany w rankingu federacji WBC i liczy na walkę o pas za kilka miesięcy. Problem w tym, że tło tej sytuacji znają tylko najbardziej zagorzali kibice.

Tu znów kluczowym słowem jest „matchmaking”, czyli odpowiednie zestawianie par. Wiadomo, że Włodarczykowi często zdarza się boksować w niezbyt porywającym stylu. W ostatnim pojedynku z Alexandru Jurem (18-2) pewnie wypunktował rywala, ale emocji było jak na lekarstwo. Oczywiście w czołówce kategorii junior ciężkiej nie brakuje przeciwników, którzy mogliby zmusić „Diablo” do wysiłku. Liczy się jednak końcowy cel i wymarzona mistrzowska szansa – nawet jeśli Polak dwukrotnie posiadał już taki tytuł.

Skoro na bombardowanie nie zanosi się w walce wieczoru, to może lepiej jest we wcześniejszych walkach? I tak, i nie. O ile Shakeel Phinn (21-2-1, 15 KO) wydaje się najbardziej wartościowym testem w karierze Mateusza Tryca (8-0, 5 KO), tak Fiodor Czerkaszyn (14-0, 9 KO) zamknie rok dużo mniejszym wyzwaniem niż dwa poprzednie. Mathias Eklund (11-2, 4 KO) tylko trzy razy pokonywał w karierze przeciwników o dodatnim bilansie. Po ekspresowej egzekucji na Guido Pitto (26-7-2, 8 KO) podopieczny Fiodora Łapina potrzebuje rund, a Szwed nie jest w stanie nic takiego zagwarantować. Walka na dopisanie KO do rekordu – tak chyba należy ją traktować. Trzeba jednak dodać, że wybór przeciwnika był podyktowany drobnymi problemami zdrowotnymi Czerkaszyna.

Obraz polskiego boksu zawodowego jest oczywiście szerszy, ale to jego dwa najbardziej popularne oblicza. W dłuższej perspektywie dyscyplina raczej odbija się od ściany do ściany. Z jednej strony rywalizacja promotorów powinna cieszyć – kibice mają do wyboru konkurencyjne projekty i filozofie. Z drugiej strony nie sposób oprzeć się wrażeniu, że przy tak ograniczonym potencjale zawodników i kompletnej zapaści boksu olimpijskiego kolejne konflikty nie wnoszą nic dobrego. Twitterowe igrzyska i efektowne bon-moty w mediach mogą się podobać tu i teraz, ale w dłuższej perspektywie nie mają przełożenia na nic konkretnego.

Tym bardziej, że w tej potyczce – podobnie jak w wielu bokserskich negocjacjach – też mamy mocniejszą „stronę A”. Andrzej Wasilewski przestał czuć się dobrze w Polsacie, więc trafił do Telewizji Polskiej. Tam może liczyć na duży komfort działania – nie ma bokserskiej konkurencji, choć na antenie pojawia się ostatnio coraz więcej sportów walki. Trzeba jednak przyznać, że w ostatnich miesiącach gale Knockout Promotions wyglądają lepiej od strony wizerunkowej oraz w mediach społecznościowych. Mimo kilku bolesnych weryfikacji perspektywy na kolejny rok wyglądają zupełnie przyzwoicie – zwłaszcza jeśli ma się w drużynie kogoś tak utalentowanego, jak Fiodor Czerkaszyn.

Grupa MB Promotions takiego komfortu nie ma. Chociaż kibice doceniają jakość samych zestawień, to o sile gal tej organizacji przeważnie stanowią zawodnicy po przejściach. Kamil Łaszczyk (26-0, 9 KO), Patryk Szymański (20-2, 10 KO) i Krzysztof Zimnoch (22-2-1, 15 KO) – główni bohaterowie gali w Radomiu – to pięściarze, którzy z różnych względów nie zdołali rozwinąć skrzydeł pod okiem konkurencji.

„Chciałbym doprowadzić zawodnika do walki o mistrzostwo świata, ale z realnym szansami na zdobycie tego pasa” – zdradził nam niedawno Mateusz Borek. Mimo wszystko wiele jego słów zdaje się sugerować, że praca w roli organizatora gal bokserskich coraz częściej bywa już głównie nużąca. Pięściarze wciąż nie rozumieją roli internetu i nie robią wystarczają dużo, by podgrzewać atmosferę. A to tylko wierzchołek góry lodowej…

Poza tym najbliższa gala wydaje się naznaczona jakimś fatum. Pierwsze szczegóły ogłoszono na początku października. Z pięciu pokazanych wtedy uczestników aż trzech wypadło – w tym bohater walki wieczoru. Wszyscy wiemy, jak krawiec kraje, ale co jeśli z materią jest coraz gorzej? Komentator Polsatu nie ukrywa, że w boks się po prostu bawi i nierzadko dokłada do tej fanaberii spore pieniądze, co nie będzie przecież trwać wiecznie. Tym bardziej, że po ostatniej porażce Łukasza Wierzbickiego (18-1, 7 KO) wątpliwości co do odważnych zestawień zgłaszał także Mariusz Grabowski.

Można różnie postrzegać działalność Mateusza Borka w boksie, ale jednego odmówić mu nie sposób: wniósł autorską jakość i sprowokował środowisko do ciekawej dyskusji. W działalność zainwestował prywatne pieniądze i postawił na model, po który wcześniej nikt tak odważnie nie sięgał. Nawet jeśli w pewnym sensie zmusiła go do tego sytuacja, to bokserscy puryści, niedzielni fani i wszyscy pozostali chcą po prostu oglądać dobre walki. I czy nie właśnie o to powinno w tym wszystkim chodzić?

KACPER BARTOSIAK

Fot. Newspix.pl

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Kanał Sportowy
01.04.2020

Hejtpark LIVE od 21:00. Sebastian Fabijański i Krzysztof Stanowski

Środa, godzina 21, to mógłby być wieczór z Ligą Mistrzów. Ligi Mistrzów ze zrozumiałych przyczyn nie ma, ale od 21:00 czeka na was HEJTPARK wraz z Sebastianem Fabijańskim i Krzysztofem Stanowskim, którzy będą odpowiadać na pytania od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy WeszłoFM. Telefon do studia: (22) 219 50 31. Zapraszamy!
01.04.2020
Inne sporty
01.04.2020

Wimbledon odwołany. Będzie nam go w tym roku brakować

1945 rok. To wtedy po raz ostatni nie odbył się Wimbledon. Przez kolejne lata turniej ten regularnie przyciągał największych zawodników i tłumy kibiców. Stał się symbolem tenisa, najbardziej wyczekiwaną imprezą w sezonie. Dziś dowiedzieliśmy się, że w 2020 roku nie mamy jednak na co czekać, bo turniej odwołano. I jasne, wiemy, bezpieczeństwo jest najważniejsze. Ale […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Wojny, białaczka i legendarne rzuty wolne. Historia Sinisy Mihajlovica

– Mówią, że koronawirus zabiera głównie ludzi starszych, schorowanych. Mówią to jako pocieszenie, że ich to nie dotyczy. Starsi ludzie nie są liczbą. To nasza historia, nasze zasoby, z których mamy czerpać. To nasze doświadczenie, pozwolili nam być tym, kim jesteśmy – te słowa Sinisy Mihajlovica odbiły się szerokim echem nie tylko we Włoszech. Trener […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Wideo: Jakub Kosecki pokazuje nam, jak żyje w Turcji

– Tu jest tak gorąco, że ludzie strzelają w słońce! – opowiada o Adanie Jakub Kosecki. Jak mu się wiedzie w Turcji? „Kosa” pokazał nam od środka swój klub, stadion i… swoje mieszkanie. A przy okazji opowiedział kilka barwnych historii. Poczujcie klimat Adany Demirspor! 
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Futbol reprezentacyjny? Zamknięty „do odwołania”…

Chyba już po tej pierwszej wideokonferencji UEFA, na której podjęto decyzję m.in. o przełożeniu Euro 2020, wielu było świadomych, że to ledwie pierwszy element domina. Niektórzy łudzili się, że marcowe mecze reprezentacyjne uda się zagrać w czerwcu, że futbol w miarę szybko wróci, że niektóre turnieje zaplanowane na lipiec nie będą zagrożone. Dzisiaj UEFA za […]
01.04.2020
Blogi i felietony
01.04.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

A czy jak mam 17 lat i 8 miesięcy, to mogę wyrzucić śmieci? A czy jeśli jadę do pracy okrężną drogą, żeby nabić endomondo na rowerze, to grozi mi mandat? A czy można iść kopnąć piłkę na podwórku pomiędzy blokami? A czy kopnąć do dziecka, które stoi trzy metry dalej? A czy mogę skoczyć na […]
01.04.2020
Bukmacherka
01.04.2020

Hokej bez ryzyka? Obstawiaj ligę białoruską w Milenium!

Powraca promocja „Na Luzie i Bez Ryzyka” u legalnego bukmachera Milenium! Dzięki niej czwarty mecz finału mistrzostw Białorusi w hokeju obstawimy bez ryzyka! Gracze, którzy zdecydują się postawić na to spotkanie, mogą zyskać 25 zł zwrotu, w przypadku pudła!  No dobra, a jak dokładnie działa promocja oferowana przez Milenium? Nie ma w tym nic trudnego. […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Jak nie zarządzać klubem? Trzecioligowiec na skraju upadłości

Kluby piłkarskie lada moment wpadną w tarapaty. Nie wszystkie, ale większość pewnie tak, zwłaszcza w Polsce. Które z nich znajdą się w bardzo słabej sytuacji? Na przykład te, które grają w niższych ligach i mają skromne budżety, bez miejsca na cięcia. A które znajdą się w sytuacji najgorszej? Te, w których problemy zaczęły się jeszcze […]
01.04.2020
Anglia
01.04.2020

Jedyny cukrzyk w reprezentacji Anglii. Historia Gary’ego Mabbutta

Jako siedemnastolatek został zdiagnozowany z cukrzycą. Przez szesnaście lat kariery przeszedł szesnaście operacji. Dwa razy miał złamaną nogę, a jego powietrzne starcie z Justinem Fashanu mogło się dla niego skończyć nawet utratą wzroku. Chciał go z Tottenhamu wyciągnąć George Graham, marzył o nim Kenny Dalglish czy sir Alex Ferguson. Nie dał się skusić żadnemu z nich. W […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Jeśli przeżyję tę sytuację, to przeżyję już wszystko

Żylina przeszła w stan likwidacji. Większość polskich mediów opisywała to jako koniec klubu. My zwracaliśmy uwagę, że może to być dupochron, który przed tym końcem klub faktycznie uchroni. Jak jest naprawdę? Zapytaliśmy Pavola Stano, który jest pierwszym trenerem w słowackim zespole. W niektórych polskich mediach panuje przekonanie, że Żylina upada. Potwierdzisz? Te kroki, które zostały […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Uchwała Ekstraklasy ma zagwarantować piłkarzom gwarancję otrzymywania pensji

– Dzisiaj sytuacja wygląda tak, że kluby mogą przetrwać miesiąc, dwa, pół roku w najlepszych przypadkach, ale my naprawdę nie wiemy, jak dalej rozwijać się będzie sytuacja. Nie wiemy, jak dalej rozprzestrzeniał się będzie wirus i co zdarzy się nie tylko w niedalekiej przyszłości, ale też w tej dalszej. Koszty klubów zostały na stałym poziomie, […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

„Wisła zyskała fundament na przyszłość. Wartość naszych akcji znacznie wzrosła”

– Z mojego punktu widzenia, jeśli chodzi o Spółkę Akcyjną, której jestem szefem, to jest to przełomowe. Udało się pozyskać, w ramach bardzo korzystnej umowy, aktywo, które jest bezwzględnie fundamentem budowania klubu w przyszłości. Prawo do nazwy Wisła Kraków. Prawo do historycznego herbu, do którego wszyscy są przywiązani. To kluczowe pod kątem budowy drużyny, budowy […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Pomysł: 19 zespołów w Ekstraklasie od nowego sezonu. To chyba miałoby sens

Niektórzy wierzą, że Ekstraklasa jednak dojedzie w jakiś sposób do końca rozgrywek, ale wiara to jedno, a przygotowania i scenariusze to drugie. Trzeba być gotowym na wszystko: i na pozytywne wieści z wirusowego placu boju, i na te negatywne. A co za tym idzie w mniej optymistycznym przypadku – na zakończenie ligi i pomyślenie, jak […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

QUIZ. Wszyscy reprezentanci w XXI wieku

Zapraszamy na kolejną zabawę. Tym razem quiz nie jest naszego autorstwa, ale na platformie Sporcle znaleźliśmy bardzo fajne zestawienie, więc postanowiliśmy podpromować dobrą robotę – ktoś zadał sobie dużo trudu i policzył minuty wszystkich reprezentantów Polski z XXI wieku. Co ważne – uzbierane TYLKO W MECZACH O PUNKTY, więc odpadają wszyscy kadrowicze wyprodukowani przez niepoważne […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Nikt nie chce być tym prezesem, który gasi w klubie światło

Nie mamy wątpliwości, że żaden klub na całym świecie nie może powiedzieć, iż nie straci na kryzysie gospodarczym związanym z wybuchem epidemii koronawirusa. Inna sprawa, że organizacje można podzielić na te lepiej i na te gorzej przygotowane na czas wielkiego kryzysu. GKS Bełchatów stanowczo zalicza się do tej drugiej grupy. I bez pandemii znajdował się […]
01.04.2020
Weszło
01.04.2020

Arka na skraju bankructwa

— Nastawiam się na najgorsze. Kilka dni przed wstrzymaniem rozgrywek ekstraklasy mieliśmy spotkanie z prezesem i dyrektorami. Prezes powiedział otwarcie, że jeśli nie znajdzie się nowy właściciel, grozi nam bankructwo. Dodał, że prowadzone są rozmowy z kandydatem, ale ostatecznie tamten inwestor zrezygnował — mówi w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Michał Nalepa, pomocnik i jeden z […]
01.04.2020
Kanał Sportowy
31.03.2020

Zebranie Zarządu – LIVE charytatywny Kanału Sportowego

Mateusz Borek, Tomasz Smokowski, Michał Pol i Krzysztof Stanowski zapraszają na ZEBRANIE ZARZĄDU – czyli charytatywny LIVE z donejtami i telefonami do studia!
31.03.2020
Inne sporty
31.03.2020

Już niedługo w twoim domu… Chicago Bulls Michaela Jordana

Jesteś dzieckiem lat dziewięćdziesiątych? Tęsknisz za czasami, kiedy koszykówka wzbudzała w tobie wielką ekscytację? Chcesz przekonać swoje nadaktywne dziecko, które nie potrafi usiedzieć w miejscu, aby wreszcie zostało w domu? A może po prostu przepadasz za sportem, tym najwyższego sortu? Jeśli na którekolwiek z wymienionych wyżej pytań odpowiedziałeś twierdząco, to chyba mamy coś dla ciebie… […]
31.03.2020