post Avatar

Opublikowane 19.11.2019 18:16 przez

redakcja


W Wiśle Kraków źle się dzieje. Przede wszystkim, jeżeli chodzi o kwestie czysto piłkarskie, po prostu trudno dziś znaleźć w lidze ekipę, która prezentuje się na boisku gorzej niż „Biała Gwiazda”. A to już naprawdę o czymś świadczy, skoro mówimy o Ekstraklasie. Równolegle kłopoty piętrzą się także na płaszczyźnie organizacyjnej. Sytuacja finansowa Wisły jak była, tak pozostaje fatalna, a do tego wszystkie dochodzi także poważny konflikt pomiędzy przedstawicielami Spółki Akcyjnej oraz Towarzystwa Sportowego. – Przyznam, że dopadło nas wszystkich ostatnio spore zniechęcenie – powiedział prezes rady nadzorczej Wisły SA, Tomasz Jażdżyński, w wywiadzie dla Interii i Gazety Krakowskiej.

O co chodzi w całej sytuacji? Sprawa jest bardzo skomplikowana, a konflikt na linii Spółka – TS ma wiele wątków. Wszystko rozbija się jednak w pierwszej kolejności o to, że jeszcze w końcówce poprzedniego stulecia wiślacka sekcja piłki nożnej wyodrębniła się ze struktur klubu. Co ma swoje konsekwencje dzisiaj – w 2012 roku Towarzystwo zastrzegło sobie prawa do korzystania z nazwy „Wisła Kraków”. Dzisiaj spółka nie ma praw do nazwy własnego klubu. Jeden z wielu kuriozalnych wręcz problemów, jakie odziedziczyli ludzie obecnie ratujący z mozołem „Białą Gwiazdę” z tarapatów.

Jażdżyński, Królewski i Błaszczykowski chcą, co naturalne, naprawić tę nieznośną sytuację.

Ostatecznie trudno zainteresować jakiegoś poważnego inwestora klubem, który nie ma pełni praw do własnej nazwy czy herbu. Spółka w obecnej sytuacji jest po prostu wybrakowanym produktem, który można najwyżej opchnąć byle komu w gigantycznej przecenie, a takie rozwiązanie mija się z celem. Chodzi przecież o to, by Wisłę trwale postawić na nogi, a nie oddać we władnie inwestorowi z łapanki.

– Stoimy na twardym stanowisku, że jest jedna Wisła Kraków!  – mówił we wspomnianym wywiadzie Jażdżyński. – Tworzą ją dwa podmioty i jeden z nich, ze względów prawnych, jest spółką akcyjną, gdyż tylko takie organizacje mogą prowadzić profesjonalne zespoły piłki nożnej w naszym kraju, i zajmuje się futbolem, co do zasady. Jest też drugi podmiot, który jest stowarzyszeniem i zajmuje się wszystkimi pozostałymi sekcjami. Dla nas to równorzędne podmioty, w sumie stanowiące Wisłę, razem mające prawo do historii, nazwy, herbu, krótko mówiąc – do istnienia. I jak się przyjmie to założenie, to nasze propozycje są naturalne. Jeśli się go nie przyjmie, to się jawią jako trudne. (…) Na dzisiaj Towarzystwo proponuje nam umowę licencyjną, z czym my się filozoficznie i aksjomatycznie nie zgadzamy. Po pierwsze, dlatego, że umowa licencyjna wprost wprowadza relację nadrzędności, a dla nas obydwa podmioty powinny mieć równe prawa. Po drugie umowę licencyjną można wypowiedzieć. Choćby nie wiadomo jak wielkie były za to kary i zapisy, to można ją wypowiedzieć. Przeżyliśmy już różne władze w TS, a na dodatek problemy finansowe Towarzystwa mogą doprowadzić do utraty przez nie kontroli. Ten kto ją przejmie będzie mógł wypowiedzieć nam licencję, lub takim ruchem nas szantażować.

– Po prostu nie da się prowadzić biznesu w takich warunkach. Rozwiązanie z licencją powoduje, że Wisła Kraków SA jest znacznie mniej warta – dodał Jażdżyński.

Jak widać, sytuacja wygląda na patową. Towarzystwo Sportowe, z Rafałem Wisłockim na czele, stawia warunki, których przedstawiciele Spółki Akcyjnej nie chcą oraz nie mogą zaakceptować. I vice versa. Poza znakami towarowymi i – nazwijmy to – rolą spadkobiercy tradycji i historii klubu, gra toczy się również o akademię piłkarską Wisły, no i o 40-milionowy dług wewnętrzny.

***

Rafał Wisłocki nie udzielił na razie żadnej konkretnej odpowiedzi, przypominając na swoim twitterowym profilu ustalenia z Zarządu Towarzystwa Sportowego z gościnnym udziałem przedstawicieli spółki akcyjnej o obiecywanym niekomentowaniu omawianych spraw w mediach. Kilkanaście godzin później napisał, że TS Wisła jest zainteresowana rozmowami z drugą stroną i podjęciem próby rozwiązania problemu.

***

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy autora książki „Wisła w ogniu” i przełomowych reportaży śledczych w tym temacie, dziennikarza TVN24, Szymona Jadczaka.

Miesiąc temu próbowałem nakłonić wszystkie strony do porozmawiania. Bezskutecznie. I właśnie to jest główny problem Wisły Kraków – różne środowiska wokół klubu tak naprawdę szczerze ze sobą nie rozmawiają.

Nie rozmawiają, bo nie chcą, nie mogą czy jest jakiś inny powód takiego stanu rzeczy?

Musimy mieć jasność, że tam nie chodzi tylko o te dwie strony, czyli Wisła SA i TS Wisła. Jest jeszcze miasto, Tele-Fonika, Socios, biznesmeni i inni ludzie, którzy się kręcą dookoła klubu. Cała rzesza zainteresowanych osób.

Wspominasz, że jest więcej stron tego sporu, co oznacza, że mogą być problemy, żeby wszystkich zgromadzić w jednym miejscu.

Ale oni nie muszą się przecież fizycznie spotykać wszyscy razem. Nie o to chodzi. Ciągle słyszę, że “cała Wisła zawsze razem” i że wszystkim zależy, żeby klub szedł w górę. Ale okazuje się, że to są frazesy, z których nic nie wynika, bo na koniec wychodzi, że różne strony definiują interes Wisły po swojemu.

Czy faktycznie dla spółki tak bardzo problematyczny jest brak praw do nazwy i herbu klubu, możliwości kontrolowania 40 milionowego długu i sprzedaży klubowych gadżetów?

Nie chce mi się nawet wchodzić w te szczegóły. Według mnie sprawa rozgrywa się gdzie indziej. Kluczem do zrozumienia tego konfliktu jest urażone ego poszczególnych stron. Ci ludzie nie są się w stanie ze sobą dogadać przez zaszłości i urazy, które między nimi miały miejsce. A te wspomniane konkretne sprawy to tylko pochodna ich konfliktów.

Która strona wykazuje największy potencjał, żeby doprowadzić tę sprawę do końca?

Na dziś nie widzę żadnej możliwości doprowadzenia tej sprawy do pozytywnego końca.

To inaczej: czy unormowanie tej sytuacji na szczycie doprowadziłoby do tego, że klub wyszedłby na prostą?

Oczywiście. To kluczowe. Bo dziś jesteśmy na najlepszej drodze do tego, żeby Wisła w przyszłym sezonie grała derby z Wieczystą, a nie z Cracovią.

Wyeksponowała się sytuacja, w której źle jest nie tylko na boisku, ale też w gabinetach.

Jedno przekłada się na drugie. Do piłkarzy docierają sygnały, że ludzie, którzy mają dbać o dobro klubu nieustannie się kłócą. To nie wprowadza spokoju. Też jest tak, że część tych środowisk wokół Wisły spiskuje, knuje i szczuje zawodników na zarząd. Podszeptują piłkarzom różne rzeczy i kiedy oni słyszą, że zaraz spadną, a klub przestanie im płacić, to jak piłkarze mają wyjść na boisko i czuć się w pełni komfortowo?

Ale czekaj, dopiero pojawiły się wywiady z ludźmi zarządzającymi klubem, z których wynikało, że Wisła funkcjonuje niczym zorganizowana korporacja, gdzie każdy może skupić się tylko na realizacji swojej, ściśle określonej roli.

To jest Kraków. Piekło, gdzie wszyscy walczą, żrą się i kłócą. Taka jest specyfika tego miasta. Jest mnóstwo niewyjaśnionych sytuacji, które wpływają na atmosferę, na piłkarzy, na klub. Możesz opowiadać pracownikom klubu najpiękniejsze korporacyjne bajki, ale przecież oni widzą, że jeden z potencjalnych przyszłych udziałowców udziela wywiadu, w którym atakuje wszystkie możliwe strony. Bo przecież efekt wywiadu Tomasza Jażdżyńskiego jest taki, że Wisła SA znalazła się w otwartym w konflikcie z Towarzystwem Sportowym, miastem i Tele-Foniką. Jeśli taki był zamiar, to nie potrafię dostrzec tu strategii i celu, który temu przyświecał.

A jaka jest w tym wszystkim rola Towarzystwa Sportowego?

To nieprofesjonalna i dyletancko prowadzona organizacja. Według mnie twór typu TS Wisła we współczesnym świecie nie ma racji bytu.

Jażdzyński cały czas podkreśla, że głównym programem naprawczym jest stworzenie jednej, wspólnej Wisły i likwidacja modelu funkcjonowania, operującego na dwóch zwaśnionych ośrodkach zarządzania.

Programu naprawczego nie można rozpoczynać od zaognienia konfliktu ze wszystkimi zainteresowanymi stronami. Obawiam się, że to nie wypali, niczego to nie naprawi.

Na Twitterze napisałeś, że nie widzisz możliwości happy endu. Czy na którymkolwiek etapie była możliwość szczęśliwego zakończenia?

Do pewnego momentu wydawało mi się, żę to wszystko zmierza w dobrym kierunku, ale na koniec może okazać się, że Wisły nie pokonają wcale bandyci z sharksów, a ludzie, którzy deklarują największą miłość do tego klubu, którzy nie są w stanie dogadać się między sobą. Klub w otoczeniu swoich wielkich przyjaciół i sympatyków powoli zmierza do grobu. Mam wrażenie, że racjonalne myślenie zostało zastąpione emocjonalną nawalanką.

A wydaje się, że to są ludzie, którzy w wielu aspektach swojego życia kierują się przede wszystkim zdrowym rozsądkiem?

W książce “Wisła w ogniu” napisałem, że Kraków jest toksycznym miejscem i tutaj widać to najlepiej na konkretnych przykładach. Racjonalni ludzie wpadają w to piekło i nagle wszystko przestaje działać. Istny trójkąt bermudzki.

Fot. 400mm 

Opublikowane 19.11.2019 18:16 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
12.07.2020

Piątka z plusem dla Karbownika, trója dla Novikovasa. Oceniamy mistrzowską ekipę Legii

Był taki moment sezonu 2019/20, gdy wydawało się, że Legia po prostu pozamiata ligową konkurencję i zdobędzie mistrzowski tytuł w naprawdę spektakularnym stylu. Demolując kolejnych rywali. Ostatecznie nie do końca się to udało, dyspozycja „Wojskowych” po lockdownie pozostawiała sporo do życzenia. Jeśli sobie jednak przypomnimy sytuację, w jakiej znajdował się klub jeszcze na początku rozgrywek, […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

F1. Sezon 2020. Odcinek drugi: Hamilton wraca na tron

Jeśli chcieliście dziś poczuć emocje, nie mogliście skupiać się na walce o zwycięstwo w Grand Prix Styrii. Głównie dlatego, że tej walki… po prostu nie było. Lewis Hamilton wystartował z pole position i od początku aż do końca wyścigu jechał niezagrożony. Sporo działo się za to w środku stawki. I to temu naprawdę warto było […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Jaga nie pomogła Lechowi. Piast coraz bliżej srebra

Jeśli Lech Poznań myśli o wicemistrzostwie ligi, a po porażce w Pucharze Polski myśli zapewne intensywniej niż kiedykolwiek wcześniej, potrzebuje „sojuszników”. Kolejorzowi nie wystarczy wygranie wszystkiego do końca sezonu, bo jeszcze mający przed tą kolejką tyle samo oczek Piast musi coś stracić. A na to na razie się nie zanosi. Jeśli w stolicy Wielkopolski w […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Status quo w II lidze zachowany. GKS na remis z Widzewem

Remis w przypadku takich meczów określa się zazwyczaj mianem: dwóch rannych zamiast jednego zabitego. To jest po części prawda, bo ani katowiczanie, ani łodzianie, płakać nad jednym punktem raczej nie będą. Zarazem jedni i drudzy mogą sobie pluć w brodę, bo trzy punkty i o wiele mocniejsza sytuacja w tabeli była na wyciągnięcie ręki. Mecz […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk remisuje z Pogonią i najpewniej kończy sezon

O ile co chwile dostajemy jakiś mecz o złote kalesony, o tyle starcie Śląska z Pogonią rzeczywiście miało stawkę inną niż symboliczną. Śląsk, gdyby dzisiaj wygrał, miałby 56 punktów i doskoczyłby do podium, wywarł pewną presję na Piaście i Lechu. A pamiętajmy: w finale Pucharu Polski zmierzą się Lechia z Cracovią, więc czwarte miejsce ze […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Beniaminek w barażach – Radomiak pokazuje, że warto było zreformować I ligę

31. kolejka pierwszej ligi to czas, w którym większość drużyn w ostatnich latach grała już o nic. Najpilniejsze kwestie były już rozstrzygnięte, albo zmierzały do rozstrzygnięcia bardzo pewnym krokiem. A tymczasem dziś, dzięki reformie rozgrywek, taki Radomiak nadal ma o co grać. Nie musi liczyć na cud, kilka potknięć rywali. Beniaminek na zapleczu Ekstraklasy ograł […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Legia najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi

Nie dojdziesz z kibicem Legii do porozumienia – czy ma czternaście mistrzostw czy piętnaście. Ale po przyklepanym wczoraj tytule tak naprawdę nie ma to aż tak wielkiego znaczenia z punktu widzenia historii Ekstraklasy. Legia Warszawa, bez względu na interpretację sezonu 1992/93, została oficjalnie najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi. Zerknijmy na czołówkę klasyfikacji medalowej (za […]
12.07.2020
Live
12.07.2020

LIVE: Lech żądny rewanżu z Lechią

Przed nami ostatni niedzielny maraton w tym sezonie! Za tydzień czeka nas już Multiliga i szalenie emocjonująca końcówka (oczywiście żartujemy), a więc celebrujmy ten moment. Na start Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin. Jakie to będzie meczycho!!! Potem Piast z Jagą. Już nie możemy się doczekać!!! O 17:30 Lech z Lechią. Zacieramy ręce!!! A na deser […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Dla Piasta znów brawa, ale raczej nie za skuteczność transferową

Cokolwiek się stanie na mecie sezonu, Piastowi Gliwice znów należą się brawa. Po sensacyjnym mistrzostwie wielu zakładało, że nastąpi szybki powrót do miejsca w szeregu, tymczasem podopieczni Waldemara Fornalika najdłużej starali się deptać Legii po piętach i od pewnego momentu byli jedynym zespołem, który ewentualnie mógłby jej pomieszać szyki. Nie udało się, ale sezon prawdopodobnie […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Lech Poznań jako klub zasłużył na joby. Drużyna Lecha jeszcze nie

Jako dziennikarze bardzo często pojęcia „klub” i „drużyna” stosujemy zamiennie. Ale między tymi słowami jest istotna różnica. Na przykładzie Lecha Poznań widać to wyraźnie. Lech – jako klub – zasłużył na to, by przez ostatnie lata stać się obiektem drwin. Ale Lech Poznań – jako obecna drużyna – póki co nie nagrzeszył tak, by wrzucać […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Wszystko, co powinieneś wiedzieć przed GKS Katowice – Widzew Łódź

Widzew Łódź i GKS Katowice między siebie mogą podzielić dwadzieścia dwa medale mistrzostw Polski. Dzisiaj jednak zmierzą się w II lidze, przy Bukowej grając kluczowe spotkanie w kontekście awansu na zaplecze Ekstraklasy. Przed tym starciem rozmawiamy z ekspertami, a przy tym kibicami tych klubów. Dlaczego kibice GKS-u z natury są czarnowidzami? Dlaczego sytuacja trenera Góraka […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk walczy o przedłużenie emocji – dla siebie i dla nas

Lech Poznań był rzecz jasna największym przegranym swojego półfinału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Zaraz potem jednak na tę listę trzeba wpisać… Śląsk Wrocław. Finał Cracovia – Lechia sprawia, że niemal na pewno czwarte miejsce w Ekstraklasie nie da przepustek do eliminacji Ligi Europy, a to najbardziej uderza właśnie w drużynę Vitezslava Lavicki. Jeżeli myśli […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

UFC 251. W półśredniej bez zmian – Usman zdominował ulicznika

Jorge Masvidal chciał oszukać wszelkie możliwe systemy przygotowywania się do starcia w MMA. Do zestawienia walki wieczoru wskoczył tydzień przed terminem. Musiał błyskawicznie przygotować wagę, zejść o 20 funtów w ciągu sześciu dni. Czekał go lot ze Stanów Zjednoczonych do Abu Dhabi, seria testów na koronawirusa, błyskawiczna seria treningów na otrzaskanie się ze stylem walki […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

Co za gala! KSW pokazało, jak powinno wyglądać MMA

Reborn. Odrodzone. Pod takim hasłem organizowana była dzisiejsza – już 53 – gala KSW. Po przerwie spowodowanej pandemią MMA w najlepszym europejskim wydaniu wróciło. I to jak! Jeszcze dziś w nocy odbędzie się mocno obsadzona gala UFC, ale największa na świecie federacja może mieć spory problem w przebiciu poziomu, jaki zaprezentowano nam dziś w Polsce. […]
12.07.2020
Włochy
12.07.2020

Juventus wymęczył punkcik i wskoczył na autostradę do mistrzostwa

Atalanta ponownie zachwycała, Atalanta prowadziła, Atalanta dominowała. Wszystko wskazywało na to, że rewelacyjna ekipa z Lombardii zatriumfuje dziś na wyjeździe z Juventusem i na finiszu sezonu włączy się jeszcze do walki o mistrzowski tytuł we Włoszech. Goście mieli wszelkie argumenty, by pokonać ospałą, grającą bez polotu „Starą Damę”. Ale kończą z zaledwie jednym punktem i […]
12.07.2020
Weszło
11.07.2020

Czas się zMYĆ z Ekstraklasy

Znacie nasze zdanie na temat Wojciecha Mycia, bo wyrażaliśmy je niejednokrotnie – dostał szansę na poziomie Ekstraklasy bardzo szybko, w zasadzie pomijając szczebel pierwszej ligi. Dlaczego? Chcemy sądzić, że jedynym powodem było to, że PZPN cierpi na deficyt nowych sędziów i nieco na wyrost chciał pokazać Polsce świeżą twarz. Zalety Wojciecha Mycia zamknęlibyśmy w jednym […]
11.07.2020
Hiszpania
11.07.2020

Barcelona wygrała w najgorszym możliwym stylu

O ile ostatnie mecze Barcelony najczęściej nie porywały, o tyle mecz z Valladolid chwilami nas żenował. „Blaugrana” sprawdzała dziś, jak wielką padakę może zagrać i mimo to wygrać. Poprzeczkę w tej kwestii zawiesiła bardzo wysoko, trudno będzie to pobić.  Naprawdę, chwilami oczy nam krwawiły. Nie wiemy, czy chodziło o zmęczenie (gospodarze mieli dzień odpoczynku więcej), […]
11.07.2020
Weszło
11.07.2020

7 zwycięstw, które zadecydowały o mistrzostwie Legii

Teoretycznie w rozgrywkach ligowych nie ma meczów mniej ważnych i ważniejszych. Punkty to punkty, zawsze ważą tyle samo. Zdarzają się jednak na całym dystansie zmagań o mistrzowski tytuł takie spotkania, które w końcowym rozrachunku można wskazać jako kluczowe dla losów sezonu. Ze względu na ich kontekst, wyjątkowe okoliczności. Legia Warszawa w tym sezonie również zanotowała […]
11.07.2020