Piast znów potwierdził, że ma świetną klubową TV. I to w słusznej sprawie
Weszło

Piast znów potwierdził, że ma świetną klubową TV. I to w słusznej sprawie

Piast Gliwice od dawna ma jedną z najlepszych telewizji klubowych w polskiej piłce i znów to potwierdził. Po raz kolejny mistrzowie Polski bardzo pomysłowo promują akcję Movember i ponownie z udziałem na co dzień mniej eksploatowanych medialnie obcokrajowców. Sama inicjatywa jednak, jeśli chodzi o polską piłkę, wyraźnie traci impet.

Ekstraklasa partnerowała akcji od 2013 roku, była popularyzowana m.in. przez dziennikarzy Canal+. W Polsce organizuje ją zabrzańska Fundacja Kapitan Światełko. Same wąsy momentami mogą wyglądać nieco infantylnie, ale kryje się za tym konkretny cel: zwrócenie uwagi mężczyzn na profilaktykę w kwestii raka jąder i raka prostaty. Rak jąder wykryty na wczesnym etapie jest prawie zawsze wyleczalny. Przykłady znajdziemy także w futbolu, walkę z nim wygrali chociażby Arjen Robben, Jose Molina, Jonas Gutierrez czy będący obecnie bardzo ważną postacią Athletic Bilbao Yeray Alvarez. Dwa lata temu hiszpański stoper z powodu tej choroby nie pojechał z kadrą Hiszpanii U-21 na młodzieżowe EURO w Polsce, ale wrócił na boisko i jego kariera się rozwija.

W tym roku Ekstraklasa już Movember nie promuje.

Piast jako jedyny z szesnastu klubów nadal się w to angażuje.  Szkoda, że teraz ten temat wygasa jeśli chodzi o polską piłkę. Już w zeszłym roku miałem wrażenie, że akcja traci impet – mówi nam Bartosz Otorowski z PiastTV.

 – Na świecie ta akcja się rozwija, u nas jest gorzej. Mocno promuje się profilaktykę u kobiet, w przypadku mężczyzn wygląda to znacznie gorzej. Z jednej strony chodzi o naszą dumę – nie przyznam się, że mogę mieć jakiś problem, nie pójdę na badania. A z drugiej wielu ma opory, żeby tego wąsa zapuścić. Dawid Podsiadło nosi go na co dzień, ale ogólnie trudno kogoś namówić. Video z Tiago Alvesem jest niejako oparte na faktach, też się wzbraniał. Zapuszczenie wąsa mocno rzuca się w oczy, ale właśnie o to chodzi, żeby ludzi tym zainteresować – dodaje.

Piastowi się to udało: widać pomysł, widać zaangażowanie, do tego sprawna realizacja.

 – Mamy wsparcie lokalnego barbera. W tym roku już w październiku pytał o kontynuację. Do Lucjana chodzi połowa drużyny, chłopaki dobrze go znają. Jorge fajnie to przedstawił Tiago, że jest nowym zawodnikiem i w takim razie nadeszła jego kolej. Sam się mocno opierał w zeszłym roku, ale jak już mu dokładnie wytłumaczyliśmy o co chodzi, podszedł do tego na luzie. Obcokrajowcy ciągle są bardziej otwarci na takie inicjatywy. Liczę, że za rok zaangażujemy już w to jakiegoś Polaka – komentuje Otorowski.

Jeśli scenariusz jest dobrze zaplanowany, sama realizacja takiego materiału nie trwa nie wiadomo jak długo. – Video kręciliśmy z godzinę, poszło dość płynnie, to była przyjemność. Zastanawialiśmy się nad tym, żeby golenie przeprowadzić na płycie boiska, ale mieliśmy już godziny popołudniowe. Kto wie, może w przyszłym roku tak zrobimy – zdradza Otorowski.

Występujący w nagraniu barber do końca listopada w swoim zakładzie każdego chętnego ogoli do wąsa za darmo. Piast z kolei zorganizował konkurs na Facebooku: autorzy trzech najciekawszych zdjęć movemberowych wąsów zostaną nagrodzeni egzemplarzami FIFY 2020.

Naszym zdaniem polskie kluby jeszcze nie do końca wykorzystują swoją popularność jako nośniki różnych pożytecznych akcji. Zachęcamy do większej inicjatywy, podając Piasta za przykład.

Fot. PiastTV

KOMENTARZE (0)