Patrzysz, jak idzie w klubie i już wiesz, jak będzie w kadrze
Weszło

Patrzysz, jak idzie w klubie i już wiesz, jak będzie w kadrze

Mało co cieszyć powinno kibica reprezentacji Polski tak, jak świetna forma klubowa Grzegorza Krychowiaka.

W Lokomotiwie Moskwa trudno na dziś wskazać lepiej dysponowanego piłkarza niż „Krycha”. Regularna obecność w jedenastce kolejki, do tego piąta pozycja wśród asystentów i pierwsze miejsce na liście strzelców, przed którymkolwiek z napastników. A kolegami Krychowiaka są przecież choćby mistrz Europy Eder czy 39-krotny reprezentant Rosji i dwukrotny król strzelców rosyjskiej Premier Ligi Fiodor Smołow.

I tak jak są piłkarze, którym przełożenie formy z klubu na kadrę wychodzi średnio (patrz: Piotr Zieliński) albo tacy, którzy na reprezentacji potrafili dać coś ekstra mimo słabej pozycji w klubie (patrz: Kuba Błaszczykowski), tak trudno nie odnieść wrażenia, że w przypadku Krychowiaka klub i kadra to naczynia połączone już od dawien dawna.

Przejrzeliśmy więc noty wystawiane naszym reprezentantom na przestrzeni ostatnich trzech i pół roku, zaczynając od Euro we Francji. Wtedy bowiem Krychowiak osiągnął absolutnie najwyższą formę w karierze. Pewnie gdyby udało nam się wejść do półfinału, byłby i w zespole turnieju – UEFA nie wybrała jednak do najlepszej jedenastki mistrzostw żadnego piłkarza z zespołu, który odpadł przed wejściem do strefy medalowej.

EURO 2016
12.06.2016, Irlandia Płn. (ME), 1:0 – nota 8
16.06.2016, Niemcy (ME), 0:0 – nota 8
21.06.2016, Ukraina (ME), 1:0 – nota 5
25.06.2016, Szwajcaria (ME), 1:1 – nota 8
30.06.2016, Portugalia (ME), 1:1 – nie wystawialiśmy not
Nota za cały turniej – 8

Krychowiak zagrał rewelacyjne mistrzostwa. W dużej mierze turniej przesądził o ogromnej sumie, jaką za defensywnego pomocnika Sevilli zapłaciło PSG. Sumie 34 milionów euro. Najwyższej w historii zapłaconej za polskiego zawodnika. Jadąc do Francji, „Krycha” był w sztosie. Bez niego w środku pola kadra straciłaby masę jakości. Zależało od niego bardzo wiele, co mecz wykonywał średnio 66 podań. Wchodził do szatni przed meczem z uśmiechem na ustach, wychodził jako pewna siebie, niezniszczalna maszyna. To był Krychowiak, jakiego chcielibyśmy oglądać latami, któremu prorokowaliśmy wielką karierę w PSG. Niestety…

SEZON 2016/17
4.09.2016, Kazachstan (W), 2:2 – nota 2
8.10.2016, Dania (D), 3:2 – nota 4
11.10.2016, Armenia (D), 2:1 – nota 1
11.11.2016, Rumunia (W), 3:0 – nota 6
14.11.2016, Słowenia (D), 1:1 – nota 6
26.03.2017, Czarnogóra (W), 2:1 – nie zagrał
10.06.2017, Rumunia (D), 3:1 – nota 5

Dość szybko okazało się, że Krychowiak nie jest piłkarzem, który w stylu gry PSG się odnajdzie. Wymagano od niego znacznie więcej, jeśli chodzi o kreację, tymczasem on najlepiej czuł się w destrukcji.

– PSG to nie jest zespół, dla którego mecz to wojna. A Krychowiak właśnie do takiego futbolu, pełnego walki, odbiorów, siły fizycznej nadaje się najlepiej. Ja rozumiem, że dla niego i jego menedżera zainteresowanie i propozycja z Paryża było bardzo łechcące, ale powinni byli tysiąc razy się zastanowić, czy ze sportowego punktu widzenia to ma sens i szanse powodzenia. A nie miało! – mówił później były selekcjoner reprezentacji Francji, Raymond Domenech, w rozmowie z „Super Expressem”.

Jeszcze na początku dostawał swoje szanse, ale tak naprawdę ani na moment nie mógł czuć, że jest trenerowi niezbędny. Wkręcić się w rytm meczowy, w którym przecież czuje się najlepiej. No bo kiedy „Krycha” jest najlepszy? Gdy ma w nogach 50 meczów i w 51. trener wymaga od niego zapieprzania od lewej do prawej w środku pola. Im mniej gry, tym słabiej wygląda.

Odbiło się to mocno na pozycji Krychowiaka w kadrze. Jesienią był cieniem samego siebie, wiosną nie zagrał w ogóle z Czarnogórą w Podgoricy, później Adam Nawałka wyciągnął do niego rękę, ale z Rumunią wpuścił go dopiero z ławki.

SEZON 2017/18
1.09.2017, Dania (W), 0:4 – nie zagrał (niepowołany)
4.09.2017, Kazachstan (D), 3:0 – nie zagrał (niepowołany)
5.10.2017, Armenia (W), 6:1 – nota 7
8.10.2017, Czarnogóra (D), 4:2 – nota 7
10.11.2017, Urugwaj (D), 0:0 – nota 6
13.11.2017, Meksyk (D), 0:1 – nie zagrał
23.03.2018, Nigeria (D), 0:1 – nota 4
27.03.2018, Korea Płd. (D), 3:2 – nie zagrał
8.06.2018, Chile (D), 2:2 – nie wystawiliśmy not
12.06.2018, Litwa (D), 4:0 – nota 7

Wiosną 2017 Adam Nawałka dał jasny sygnał: znajdujesz klub, gdzie będziesz grać albo nie masz co liczyć na grę w kadrze. Skoro więc Krychowiak przed pierwszą przerwą reprezentacyjną wciąż był zawodnikiem PSG i nie znalazł się w kadrze na żaden z pięciu meczów otwarcia sezonu, przeciwko Danii i Kazachstanowi nie zagrał. Nie dostał nawet powołania, po raz pierwszy w blisko czteroletniej wtedy kadencji Nawałki.

Sytuacja zmieniła się, gdy zamienił Francję na Anglię, a piękny Paryż na urokliwe w porównaniu z nim jak tył lodówki West Bromwich. Mimo że WBA nie potrafiło wygrać meczu od 4. do 23. kolejki, na kolejne zgrupowanie „Krycha” przyjechał po rozegraniu pięciu meczów od dechy do dechy. I znów sprawdziła się stara zasada – jak gra dużo, to gra dobrze. Do listopada Polak był pewniakiem do pierwszego składu WBA, a więc w październiku i listopadzie zagrał swoje najlepsze mecze w eliminacjach mundialu w Rosji.

Potem jego sytuacja klubowa uległa pogorszeniu, w WBA zaczęło się przeplatanie meczów w podstawie z takimi, gdzie nawet nie podnosił się z ławki. Nie spłacił kredytu zaufania, nie dał zespołowi tyle, ile dawał kadrze na Euro. Ani Alan Pardew, ani dogrywający zakończony spadkiem sezon Darren Moore nie byli przekonani do Krychowiaka. W kadrze więc przyszły mecze słabsze lub po prostu takie, gdzie Nawałka decydował się na kogo innego.

Najgorsze miało jednak dopiero nadejść.

MISTRZOSTWA ŚWIATA 2018
19.06.2018, Senegal (MŚ), 1:2 – nota 3
24.06.2018, Kolumbia (MŚ), 0:3 – nota 1
28.06.2018, Japonia (MŚ), 1:0 – nota 3

Do Rosji Krychowiak jechał mając w 2018 roku 978 rozegranych minut na 1800 możliwych. Nieco ponad 54%. Niestety, ale można się było spodziewać, że skoro nie był zaangażowany w grę na 100%, to na mundialu dostaniemy Krychowiaka w wersji 54-procentowej, a nie tej zdecydowanie najlepszej.

Strzelił gola Senegalowi, ale w każdym z trzech meczów można do niego było mieć masę zarzutów. Z Senegalem mógł wylecieć z boiska jeszcze w pierwszej połowie, sędzia obszedł się z nim bardzo łagodnie. Później jednak sprawił, że niektórzy żałowali, że tak się nie stało – zagrał lobem za ostatniego stopera, po czym padł gol na 2:0 dla rywali. Z Kolumbią? Odpuszczone krycie przy golu, kryminał z pilnowaniem Falcao, zero pozytywnych momentów. Mecz z Japonią sobie darujmy, nie życzymy najgorszemu wrogowi koszmaru sennego z ostatnimi dziesięcioma minutami w roli głównej.

SEZON 2018/19
7.09.2018, Włochy (W), 1:1 – nota 7
11.09.2018, Irlandia (D), 1:1 – nota 3
11.10.2018, Portugalia (D), 2:3 – nota 2
14.10.2018, Włochy (D), 0:1 – nie zagrał
15.11.2018, Czechy (D), 0:1 – nota 3
20.11.2018, Portugalia (W), 1:1 – nota 5
21.03.2019, Austria (W), 1:0 – nota 4
24.03.2019, Łotwa (D), 2:0 – nota 6
7.06.2019, Macedonia Płn. (W), 1:0 – nota 5
10.06.2019, Izrael (D), 4:0 – nota 6

Transfer do Rosji był jak gwiazdka z nieba. Oczywiście, to nie liga tak eksponowana jak Primera Division, Premier League czy Ligue 1, gdzie przecież Polak już grał. Ale po pierwsze, Polak przyszedł ze statusem wielkiego piłkarza. Aleksiej Kowaliew mówił nam: – Gdy Krychowiak przybył do Rosji, nasze media mówiły:”Mamy nową gwiazdę w lidze”. Wszyscy więc oczekiwali, że pokaże chęć do gry i pasję. Z rzeczy bardziej przyziemnych – nie mógł też narzekać na miasto, bo Moskwa jest niezwykle urokliwa.

Szybko zaczął spłacać kredyt zaufania, lądował w jedenastkach kolejki, wreszcie przekonał władze Lokomotiwu o wydaniu na niego 12 milionów euro (plus półtora miliona za wypożyczenie rok temu). W kadrze znów grał naprawdę dobrze, w meczach o stawkę słabo wyglądał tylko w wyjazdowym starciu z Portugalią. Znacznie częściej oglądaliśmy jednak Krychowiaka dobrego lub bardzo dobrego.

SEZON 2019/20
6.09.2019, Słowenia (W), 0:2 – nota 4
9.09.2019, Austria (D), 0:0 – nota 6
10.10.2019, Łotwa (W), 3:0 – nota 6
13.10.2019, Macedonia Płn. (D), 2:0 – nota 8
16.11.2019, Izrael (W), 2:1 – nota 7

Jak się miało okazać, poprzedni sezon to było tylko preludium do powrotu Krychowiaka na poziom, z jakiego znaliśmy go z Euro 2016. Jesienią trudno wskazać obok Roberta Lewandowskiego lepszego piłkarza w naszej kadrze. Rewelacyjny wczoraj, świetny z Macedonią, Łotwą, nie zawiódł z Austrią, nie było najgorzej ze Słowenią, gdy wielu kolegów zagrało totalnie bezbarwnie.

Mało tego – gra w Moskwie dodała nowy wymiar do gry Krychowiaka, zaczął mocno przeć do przodu w akcjach zaczepnych. Mamy dopiero połowę listopada, a Polak już ma siedem goli i trzy asysty w klubie, a także wczorajszą bramkę w kadrze. Okazało się, że gdy ma obok siebie pomocnika nastawionego głównie na odbiór, może się wyżyć kreatywnie.

Tak więc jak Kuba Błaszczykowski niezależnie od sytuacji w klubie przyjeżdżał na kadrę i zawsze potrafił dać coś ekstra, tak Krychowiakowi minuty w klubie są po prostu niezbędne do dobrej gry z orzełkiem na piersi. I dlatego ściskamy kciuki, by „Krycha” jak najdłużej zachwycał wszystkich w Moskwie, czy gdziekolwiek jeszcze go ścieżki kariery poniosą.

SZYMON PODSTUFKA

fot. FotoPyK

KOMENTARZE (2)