post Avatar

Opublikowane 08.11.2019 12:01 przez

redakcja

O jednego zabijało się kilka klubów Ekstraklasy, a jego nazwisko odmieniali przez wszystkie przypadki niemal w komplecie dyrektorzy sportowi z krajowej elity. Drugi nie był pierwszym wyborem w zespole beniaminka I ligi. Jeden pojechał na wielki turniej z reprezentacją U-21 Czesława Michniewicza i choć zagrał tylko w przegranym meczu z Hiszpanami, z miejsca stał się pewniakiem do tej drużyny w eliminacjach do kolejnego młodzieżowego Euro. Drugi nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w zespole U-20 Jacka Magiery. Obaj spotkają się na kolejnym zgrupowaniu U-21, a wcześniej – na murawie obiektu przy al. Unii 2, gdzie dojdzie do pojedynku skrzydłowych: Przemysława Płachety oraz Piotra Pyrdoła.

To historia o tyle ciekawa, że pokazuje w pełni jak różne ścieżki mogą prowadzić do piłkarskich sukcesów. Obaj stanowią mocne i pewne punkty swoich ekstraklasowych zespołów, obaj za moment stawią się na wezwanie Czesława Michniewicza, by reprezentować Polskę w drużynie bezpośredniego zaplecza pierwszej kadry. Zresztą, spotkają się tam z Kamilem Jóźwiakiem, który chwilę później powędruje już do drużyny Jerzego Brzęczka. A jednak, do miejsca, w którym są obecnie, dotarli w skrajnie różny sposób.

Zacznijmy może od Piotra Pyrdoła, bo to historia dość krótka i bez większych zakrętów. Właściwie moglibyśmy to nazwać wzorcowym poprowadzeniem kariery od wieku juniora, aż po pierwszą ekstraklasową bramkę. Dziadek Piotra, Andrzej, to legenda i piłkarska, i trenerska, w dodatku w obu łódzkich klubach. Szanowany na Widzewie, szanowany na ŁKS-ie, ale to w tym drugim pracował w momencie, gdy wnuczek wkraczał pewnym krokiem do piłkarskiego świata. Całe godziny więc spędzali razem na boiskach przy al. Unii 2 – Piotrka jako dzieciaka nierozstającego się z piłką wspominają i ówcześni podopieczni duetu trenerskiego Pyrdoł-Świerczewski (tak, to ten okres!), i zawodnicy Młodej Ekstraklasy. W tej drugiej trenerem był Marcin Pyrdoł, ojciec Piotra, później zresztą również szkoleniowiec III-ligowego ŁKS-u na kluczowym etapie odbudowy klubu.

Mając dwóch takich nauczycieli w najbliższej rodzinie oraz boisko ŁKS-u za oknem, Piotr był właściwie skazany na ten klub. Długo zresztą grywał jako podopieczny swojego ojca – to w jego drużynie zadebiutował w seniorach. Co ciekawe – w pożegnalnym meczu ojca. Po remisie z Sokołem Aleksandrów Łódzki Marcin Pyrdoł zrezygnował, a końcówkę sezonu wziął na siebie Wojciech Robaszek. Pierwsza dorosła bramka Pyrdoła padła miesiąc później. Kibice z Łodzi pamiętają ten moment doskonale – to była porażka z Ursusem w Warszawie, ostatnia kolejka III ligi. Zwycięstwo dawało awans na szczebel centralny, porażka oznaczała, że wyżej zagra Drwęca Nowe Miasto Lubawskie. Honorowego gola dla gości zdobył właśnie młodziutki Pyrdoł, ale jak sam mówi – nikomu nie było w głowie świętowanie. Na szczęście dla całej familii – zwycięzca III ligi wycofał się ze starań o licencję na II ligę i wyżej zagrał ŁKS.

II liga to był bodaj najlepszy sezon Pyrdoła – 27 razy w pierwszym składzie, 5 goli, dość niespodziewany awans już w pierwszym sezonie. Gorzej sytuacja wyglądała w I lidze – z formą eksplodował Jan Sobociński, który zaklepał sobie miejsce młodzieżowca, Piotr od 1. minuty zagrał niespełna połowę spotkań. Na zapleczu słabiej wypadły też liczby – ani jednego gola, tylko jedna asysta w Mielcu, wywalczony karny z Rakowem. To była zresztą prognoza na przyszłość. Pyrdoł słabiej wypadał z ligowym dżemikiem, najlepsze mecze zagrał z drużynami walczącymi o awans.

W Ekstraklasie wykorzystał szansę od razu, gdy ją otrzymał i dziwi jedynie, że musiał czekać aż do połowy września. Z Lubinem 45 minut i gol. W Sosnowcu w Pucharze Polski potwierdzenie formy kolejną bramką. Do tego dwie asysty, ale przede wszystkim mnóstwo koronkowych akcji rozegranych z Trąbką i Ramirezem. Z dzisiejszej perspektywy, obserwując ten tercet nawet w przegranym meczu z Jagiellonią, trudno uwierzyć, że dwóch z tej trójki do niedawna nie miało miejsca w składzie.

Podobne głosy zresztą słychać w Łodzi, gdzie wszyscy mniej więcej się zgadzają – zadecydowały czyste głowy Trąbki i Pyrdoła. Nieobciążeni serią porażek, w której nie brali udziału, wciąż dość młodzi, pewni siebie – nowe twarze drużyny, a przede wszystkim przeciwwaga dla Ramireza.

Na tym tle jeszcze bardziej interesująco zapowiada się pojedynek z Płachetą. Śląsk Wrocław w przeciwieństwie do ŁKS-u stawia na nieco prostsze środki i bardziej klasycznego skrzydłowego – sprintera z niebywałym przyspieszeniem, który może czasem pogubić się technicznie, ale bardzo rzadko przegra wyścigi z obrońcą. Z jednej strony taki styl gry przynosi lepszy wynik punktowy, co widać gołym okiem w tabeli, z drugiej – mamy wrażenie, że Płacheta nie pokazuje jeszcze w pełni swojego potencjału. W liczbach to zdobywca zaledwie jednej bramki oraz jednej asysty, a przecież jest od Pyrdoła o rok starszy, bardziej doświadczony i otrzaskany, a przede wszystkim: tylko w jednym meczu Śląska w tym sezonie zagrał mniej niż 80 minut.

Jak Płacheta znalazł się w tym miejscu? Cóż, i to jest droga kompletnie różna od tej, którą ma za sobą Pyrdoł. Na początek zaskakująca informacja – oficjalnie w ŁKS-ie wcześniej grywał Płacheta niż Pyrdoł. Gdy ełkaesiak jeszcze uczył się w SMS-ie, Płacheta trafił do juniorów ŁKS-u z pobliskiego Łowicza. Długo jednak przy al. Unii 2 miejsca nie zagrzał, najpierw przejął go właśnie SMS, a następnie Polonia Warszawa.

Podczas gdy 20-letni Pyrdoł w CV na upartego może zapisać dwa kluby, rok starszy Płacheta ma ich już dziewięć, w tym Red Bull Lipsk. Wyrósł jednak tak naprawdę w Podbeskidziu Bielsko-Biała. 6 goli, regularna, dobra gra, najpierw odebrany, a następnie przywrócony status młodzieżowca. To wszystko razem tworzyło obraz skrzydłowego, którego chętnie widzieliby u siebie trenerzy jakichś dwunastu, a może i czternastu klubów Ekstraklasy. Tu warto też zauważyć – Płacheta już jako piłkarz Podbeskidzia otrzymywał powołania od Czesława Michniewicza. W barwach „Górali” nie wyszły mu za to spotkania z ŁKS-em – Podbeskidzie dwukrotnie przegrało 0:3.

Trudno dzisiaj wyrokować, który jest lepszym piłkarzem. Płacheta na pewno ma już wyrobioną markę, wiemy czego się od niego spodziewać, przezwyciężał już kryzysy, próbował gry w kilku miejscach na ziemi, umiejętności nabierał pod okiem trenerów i z cenionych polskich ośrodków, i z szanowanego Lipska. W poważnej piłce jest zwyczajnie dłużej, bo w I lidze debiutował jeszcze jako gracz Pogoni Siedlce. Z drugiej strony – Pyrdoł jest obecnie w takiej formie, że chyba sam trochę nie dowierza w to, jak szybko to wszystko się stało. Jeszcze do niedawna przegrywał rywalizację o miejsce w składzie w I lidze, wypadał poza kadrę ekstraklasowego ŁKS-u, a dziś jest pewniakiem do gry u zbierającego pochwały, odświeżonego ŁKS-u.

Dziś ostatnia przed zgrupowaniem szansa, by udowodnić Michniewiczowi swoją wartość, a klubowi zapewnić punkty.

lks slask grafa przedmeczowa

Fot.400mm.pl

Opublikowane 08.11.2019 12:01 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
28.09.2020

Show Zielińskiego, hattrick Mierzejewskiego, XI kolejki Gikiewicza | STRANIERI

To był zdecydowanie udany weekend dla polskich piłkarzy rozrzuconych po świecie. Nasi stranieri strzelali bramki wszędzie – od USA aż po Chiny. A jeśli nie strzelali, to podawali kolegom, dzięki czemu ich zespoły zaliczały ważne wygrane. A jeśli nawet nie podawali, to chociaż bronili tak, że zasłużyli na wyróżnienie przez lokalne media. Bilans weekendu? Osiem […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Dziekanowski: Kiedy właściciel Legii zwolni prezesa?

W poniedziałkowej prasie m.in. echa koronawirusa u Jerzego Brzęczka i w Pogoni Szczecin, wywiad z Ireneuszem Mamrotem, doping wśród medalistów z Barcelony czy szyderka z książki Małgorzaty Domagalik.  PRZEGLĄD SPORTOWY Selekcjoner Jerzy Brzęczek z koronawirusem, sztab kadry na kwarantannie. Kto poprowadzi zespół podczas najbliższych meczów? Dlatego niewykluczone, że najbliższe mecze faktycznie poprowadzi z ławki jeden […]
28.09.2020
Włochy
27.09.2020

Jakkolwiek to brzmi – Juventus traci dwa punkty do Verony

AS Roma w pierwszej kolejce Serie A przegrała walkowerem z Hellasem Werona. Dość kompromitująca wpadka na boisku – bo tak trzeba chyba określić bezbramkowy remis, ogromnie kompromitująca wpadka organizacyjna, bo czymś takim jest niepoprawne zgłoszenie zawodnika do rozgrywek. Chęć rehabilitacji była spora, ale i stopień trudności wyzwania najwyższy z możliwych. Do Rzymu wpadł Juventus.  Wpadł […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Fati show na inaugurację Barcelony

Nie ma co, bardzo fajny sparing obejrzeliśmy dziś na Camp Nou. Barcelona przed sezonem postanowiła sprawdzić formę z jakimś zespołem z niższej klasy rozgrywkowej. Klasyczny mecz na sprawdzenie wariantów taktycznych. Tak sobie myśleliśmy, gdy oglądaliśmy to spotkanie. Ale potem okazało się, że jednak był to mecz ligowy. I nie wiemy, komu powinno być bardziej głupio […]
27.09.2020
Anglia
27.09.2020

Mecz imienia mistrzostwa Anglii 2015/16

O rany, ależ to było dobre. Leicester City wpadło dzisiaj na Etihad i zabrało nas w sentymentalną podróż do swojego mistrzowskiego sezonu 2015/16. Na początku zapowiadało się, że podróż będzie miała dość gorzki smak. W 4. minucie strzelanie rozpoczął Riyad Mahrez, wtedy jeden z kluczowych zawodników „Lisów”, dziś zawodnik Manchesteru City. Fenomenalna bomba w samo […]
27.09.2020
WeszłoTV
27.09.2020

LIGA MINUS. Paczul, Roki, Białek, Mazurek

Zapraszamy na nasz cotygodniowy program publicystyczno-rozrywkowy! Przed wami Liga Minus. Niedzielnych meczów Ekstraklasy wprawdzie nie było, ale to pozwoli szerzej pogadać o tych spotkaniach, które się odbyły, a także pospekulować trochę na temat nadchodzących występów Lecha Poznań i Legii Warszawa w eliminacjach do Ligi Europy. Ruszamy o 19:30, wpadajcie! 
27.09.2020
Inne sporty
27.09.2020

Echa triumfu Błachowicza. Pretendenci ustawiają się w kolejce…

Stało się – Jan Błachowicz (27-8) w sobotę podczas gali UFC 253 pokazał „legendarną polską siłę” i znokautował w drugiej rundzie faworyzowanego Dominicka Reyesa (12-2). Główną nagrodą był upragniony mistrzowski tytuł w kategorii półciężkiej. Niezwykła podróż Polaka dopiero się rozkręca, a na horyzoncie już widać kilka ciekawych wyzwań. Najbardziej atrakcyjnym wydaje się wciąż długo oczekiwany […]
27.09.2020
Niemcy
27.09.2020

Piękna passa zakończona. Bayern zniszczony przez Hoffenheim

Nawet w Ferrari czasem popsuje się rozrząd, nawet na twarzy Miss Polonia wyskoczy pryszcz, nawet Stingowi zdarzy się zafałszować. Także i Bayern może czasem się potknąć. Choć „potknięcie się” to zdecydowanie za słaba metafora, by opisać to, co stało się dziś w Sinsheim. To była bolesna wywrotka twarzą na beton. Czy też był to może […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Stefański: „Pod kątem logistycznym zakażenia w Pogoni nie są niczym poważnym”

Czy władze Ekstraklasy są zaniepokojone trzydziestoma zakażeniami w Pogoni Szczecin? Co dla kalendarza ligi oznacza przełożenie meczu Portowców z Jagiellonią? Czy w terminarzu jest dużo terminów rezerwowych i czy będzie dochodzić do walkowerów? Dlaczego okres reprezentacyjny będzie traktowany jako reset? Jak to możliwe, że problem Pogoni nie jest problemem dla całej ligi? Dlaczego dla Ekstraklasy […]
27.09.2020
Hiszpania
27.09.2020

Kądzior schodzi w przerwie, jego zmiennik daje asystę. Ale to nie był zły mecz Polaka

Damian Kądzior oczywiście zdążył już zadebiutować w La Liga, ale do tej pory nie wychodził w pierwszym składzie – dostał 30 minut z Celtą i sześć z Villarrealem. Natomiast Polak dzisiaj w końcu doczekał się swojego nazwiska w wyjściowej jedenastce, bo po ledwie punkcie w dwóch meczach i słabej postawie Pedro Leona, Jose Luis Mendilibar […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Juventus faworytem meczu z Romą. Będzie festiwal bramek?

Na pierwszy duży hit Serie A nie trzeba było długo czekać. Mecze Juventusu z Romą dla polskiego kibica zawsze są interesujące, bo każdy kojarzy obydwa kluby ze Zbigniewem Bońkiem i Wojciechem Szczęsnym. Ale i w Italii starcie Bianconerich i Giallorossich budzi spore emocje, bo w przypadku obydwu stron trwa nowe rozdanie. W Turynie jeśli chodzi o stołek trenerski, w […]
27.09.2020
Anglia
27.09.2020

Bamford znów staje na wysokości zadania, Leeds wciąż na zwycięskiej ścieżce

Patrick Bamford przed startem sezonu był jednym z tych zawodników, o których formę najmocniej drżeli kibice Leeds United. Napastnik „Pawi” w poprzednich rozgrywkach wpisał się wprawdzie na listę strzelców aż szesnaście razy, ale brylował również we wszelkich zestawieniach najbardziej nieskutecznych graczy w Championship. Potrafił spartaczyć nawet najbardziej oczywistą sytuację podbramkową. Na poziomie Premier League dotychczas […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Zabawa, zabawa, czyli ŁKS w pierwszej lidze

Gdy w zakamarkach pamięci szukamy pozytywnych wspomnień związanych z występami ŁKS-u w poprzednim sezonie, do głowy przychodzą nam mecze tej drużyny z Cracovią i Rakowem Częstochowa. Tak się jakoś dziwnie złożyło, że łodzianom leżały te niesłabe przecież ekipy – to z nimi zdobyli 13 (na 15 możliwych) z 24 punktów. A ciekawostkę tę przypominamy dlatego, […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Dlaczego Śląsk? Zahavi powiedział, że teraz najważniejsza jest gra, a nie pieniądze

Regularny doping kibiców, Hasan Salihamidzić na trybunach, relacje na żywo na niemieckich portalach, 77 tysięcy wyświetleń pod skrótem meczu. Gra w rezerwach z reguły nikogo nie grzeje, ale nie w sytuacji, gdy grasz w Bayernie. Wrzesień 2019 roku, derby z Ingolstadt. Bawarczycy wygrywają 2:0. Ozdobą meczu akcja Alphonso Daviesa, który najpierw – w swoim stylu […]
27.09.2020
Włochy
27.09.2020

Od gry w „Dunkierce” do sterowania Romą. W Rzymie rozpoczęła się era Dana Friedkina

Końcowe minuty filmu „Dunkierka”. Widzowie oglądają podchodzący do lądowania, zabytkowy samolot Spitfire. Maszyna ląduje na plaży, pilot do niej strzela i obserwuje, jak staje w płomieniach. Tym pilotem jest Dan Friedkin. Właściciel Spitfire’a i… AS Romy. Dla amerykańskiego miliardera był to wyjątkowy filmowy epizod, choć z kinem związany jest już od kilku lat w roli […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Dwudziestu jeden piłkarzy Pogoni zakażonych koronawirusem. Będzie problem?

W takich okolicznościach nie ma sensu silić się na słowną ekwilibrystykę: trzydzieści przypadków zakażeń koronawirusem w Pogoni Szczecin to naprawdę poważna sprawa. Nawet jeśli żaden z zakażonych nie jest w stanie zagrażającym życiu, to nie da się przejść obok tego obojętnie. Paraliżuje się funkcjonowanie klubu i całej ligi. Ekstraklasa SA właśnie wydała komunikat, w którym […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Podbeskidzie idzie na mistrza. W rozwijaniu czerwonego dywanu przed rywalami

Pierwszą bramkę w sezonie Podbeskidzie straciło już w 56 sekundzie. Gdyby podtrzymali tę formę, straciliby już około 480 goli, więc jest pewna poprawa, ale powiedzmy sobie szczerze: w sumie nie tak wielka, jak wskazywałyby liczby. Bo tak źle broniącej drużyny jak Górale dawno nie widzieliśmy. W każdym meczu totalny chaos w tyłach, jedyne co funkcjonuje, […]
27.09.2020
Weszło Extra
27.09.2020

„Jak przeczytam ten skład w szatni, to już nie muszę robić odprawy”. Wspominamy szarżę Błękitnych

Już pięć lat minęło od momentu, kiedy cała piłkarska Polska zachwycała się pucharową przygodą drugoligowych Błękitnych ze Stargardu. Drużyna trenera Krzysztofa Kapuścińskiego odprawiała z kwitkiem zespoły z lepszych lig i zatrzymała się dopiero na półfinale, gdzie po dogrywce uległa poznańskiemu Lechowi. I właśnie o wydarzeniach sprzed pięciu lat jest rozmowa z ówczesnym trenerem Błękitnych, Krzysztofem […]
27.09.2020