post Avatar

Opublikowane 06.11.2019 21:40 przez

redakcja

Gdyby ktoś wpadł na pomysł, że mecze powinny trwać 75 minut zamiast 90, Lokomotiw miałby pełne prawo żyć w ekstazie. Dorobiłby się w końcu czterech punktów na mistrzu Włoch, legendarnym Juventusie i mógłby realnie myśleć o grze na wiosnę w Lidze Mistrzów. Niestety dla Rosjan nikt takiej idei przy okazji spotkań seniorów na najwyższym poziomie nie przeforsował i nie zanosi się, by jakiś samozwańczy Marcin Luter miałby przybijać tezy na drzwiach siedziby UEFA. W efekcie ekipa Krychowiaka i Rybusa ma po dwóch spotkaniach ze Starą Damą zero oczek, więc jedyne co jej właściwie pozostało, to walka o – tak, tak – spadek do Ligi Europy.

Aż trudno ubrać w słowa to, co muszą czuć i piłkarze, i kibice klubu ze stolicy Rosji. Z jednej strony mogliby się wściekać, bo w ciągu tych dwóch meczów zrobili wiele, by nabić jakiekolwiek punkty. Z drugiej: być może czują po prostu bezsilność. Zdają sobie sprawę, że Juventus to lepszy zespół od nich i nie trafili akurat na pulę dwóch meczów z dwudziestu, w których mogliby myśleć o jakichś łupach.

Pomimo tego, że w pierwszym meczu długo prowadzili, potem bronili się dzielnie i skutecznie, rywale odpowiedzieli geniuszem Dybali.

Mimo tego, że dziś pokazali i charakter, i umiejętności, to znów nie wystarczyło.

Charakter dlatego, ponieważ znamy zespoły, które w okolicach piątej minuty stwierdziłyby, że pierniczą taki interes. Wyszedł ten Lokomotiw naładowany jak kabanos, motywował się przed meczem, pewnie nakręcał jak opętany, chciał dać swoim kibicom wiele radości i po krótkim czasie dostał gonga w ryj. A właściwie sprzedał mu go własny bramkarz, Guilherme, który zaliczył być może największego farfocla tej edycji Ligi Mistrzów. Ronaldo strzelił z rzutu wolnego, ale taką próbę wyjąłby pewnie i Wrąbel obudzony w środku nocy. Dobra, przesadziliśmy: każdy przyzwoity bramkarz. W każdym razie – Guilherme w tamtym momencie zgłupiał kompletnie, chciał złapać piłkę, ale ona mu się wyślizgnęła, przeleciała między nogami, dopadł do niej Ramsey i z dwóch centymetrów (chyba pokusiliśmy się o dosłowność) dobił ją do bramki.

I właśnie świetne było to, że Lokomotiw wówczas nie spękał, tylko dalej wierzył w korzystny rezultat. Atakował tak, jakby wciąż było 0:0, momentami goście mieli ogromne problemy, by wyjść z kolejnych opresji cało. Co więcej – dużo w atakach Lokomotiwu potrafili powiedzieć przedstawiciele polskiej myśli piłkarskiej, czyli Krychowiak i przede wszystkim Rybus. Maciek biegał swoją stroną niezmordowany i raz po raz wrzucał piłki w pole karne. Bywało, że brakowało centymetrów do skutecznego finiszu, ale w końcu nie zabrakło ani centymetrów, ani ułamków sekund, ani niczego innego.

Krychowiak odegrał do Rybusa, ten wrzucił na głowę Miranczuka, a Rosjanin trafił w słupek – Szczęsny nie zdążył, a piłka wróciła pod nogi rywala i ten dopełnił formalności.

I na tym naprawdę nie musiało się skończyć. Lokomotiw rzeczywiście rzucił rękawicę Juventusowi, atakował cały czas z podobną śmiałością, ba, doszło do tego, że Bonucci musiał wybijać piłkę z linii bramkowej po bombie Joao Mario. Oczywiście – fani Juventusu mają prawo wspomnieć o próbach Ronaldo i Higuaina, natomiast było wiele momentów w tym meczu, przy których mieliśmy większą ochotę puścić zakład na Lokomotiw, nie na Juventus.

No, ale nie przez przypadek dla Juventusu wyjście z grupy to dopiero początek Ligi Mistrzów, a taki sam wynik dla Lokomotiwu byłby ogromnym sukcesem. Wyrachowanie, doświadczenie, dojrzałość. To wszystko zagrało w ostatniej akcji, która przesądziła o zwycięstwie gości. Cudoooowne było to rozegranie Higuaina z Costą, Brazylijczyk zabrał się z piłką, wpadł w pole karne, założył kanał Guilherme i nawet nie pytał o zdanie.

Cóż, piłkarzom Lokomotiwu pozostało ze wściekłości walić pięścią w ziemię. Wiedzieli, że mają duże szanse zrobić tu przyzwoity wynik, ale teraz pewnie też wiedzą, ile im brakuje do Juventusu. Niby niewiele, ale na poziomie Ligi Mistrzów nawet taka odległość może zrobić różnicę. Natomiast w Lidze Europy? Kto wie, z taką grą Loko może namieszać. I nie mamy wątpliwości, że obaj Polacy wówczas odegrają sporą rolę, bo dzisiaj wyglądali naprawdę dobrze. Rybus napędził parę akcji, nie odstawał w obronie. Krychowiak potrafił zaliczyć odbiór w środku pola, ale i dać coś ekstra z przodu, przecież to po jego próbie piłka spadła pod nogi Joao Mario, gdy ten został zatrzymany przez Bonucciego na tej cholernej linii bramkowej.

A Szczęsny? Swoje wyłapał. Dla niego, tak jak dla Juventusu, prawdziwe próby zaczną się wiosną.

Lokomotiw – Juventus 1:2

Miranczuk 12′ – Ramsey 4′ Costa 90+3′

Fot. Newspix

Opublikowane 06.11.2019 21:40 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
22.09.2020

Przeklęte Wyspy Owcze i technologiczny skok. Sukcesy i porażki Michniewicza w kadrze U-21

Czesław Michniewicz jest już jedną nogą poza reprezentacją Polski do lat 21. Odejdzie z niej raczej prędzej niż później. Ale co po sobie zostawi? Jaki bilans po trzech latach sprawowania stanowiska przez Michniewicza, mają biało-czerwoni? Co mu się udało, a co zawalił lub najzwyczajniej w świecie mógł zrobić trochę lepiej? Nie ma wątpliwości, że bilans […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Jeden klub, jeden trener. Klich i Kapustka od Tarnovii do kadry | KOPALNIE TALENTÓW

Ich pierwszy trener mówi o przypadku, twierdząc, że Mateusz Klich i Bartosz Kapustka poradziliby sobie gdziekolwiek by nie zaczynali, a on akurat miał szczęście, że na nich trafił. Większe zasługi niż sobie przypisuje rodzicom swoich najbardziej znanych byłych podopiecznych. Chyba jednak prowadzący ich za młodu Krzysztof Świerzb jakąś cegiełkę do tego dołożył, skoro nawet teraz […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Chodyna na radarze, Makowski cofa się w rozwoju

Za nami cztery kolejki nowego sezonu Ekstraklasy. Gdy patrzymy na ten okres przez pryzmat młodzieżowców, trochę brakuje nam odkryć. Jasne, poprzedni rok pokazał, że warto w tej kwestii trochę poczekać, bo choćby Michał Karbownik, Bartosz Białek czy Jakub Moder wypłynęli na szerokie wody dopiero z czasem, ale byli też tacy, którzy zaskoczyli od pierwszej kolejki […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Spokojnie, zaraz się rozkręci. Boruc jak film o facecie w łódce?

Powrót Artura Boruca do Legii Warszawa to bez dwóch zdań największe wydarzenie trwającego jeszcze okienka. Celowo nie użyliśmy w tym kontekście słowa „transfer”, bo ten ruch wykracza poza same kwestie sportowe, ale jedno trzeba wyraźnie zaznaczyć – to właśnie one wciąż powinny być na pierwszym planie. A na starcie tego sezonu nie ma co kryć […]
22.09.2020
Włochy
22.09.2020

Sfałszowany egzamin z włoskiego, czyli w co pogrywa Luis Suarez?

„Spoczywa na tobie wielka odpowiedzialność. Jeśli go oblejesz i gość nie dostanie obywatelstwa, to dopiero się zacznie. Rozpoczną atak terrorystyczny” – mówi na nagraniu rozmówca Stefanii Spiny. Czy to fragment filmu akcji? Nie. To konspiracyjna konwersacja uniwersytecka w sprawie językowego egzaminu Luisa Suareza, koniecznego do uzyskania włoskiego paszportu. Egzaminu, który Urugwajczyk podobno zdał z łatwością. […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Czereszewski: Holendrzy w Stomilu? Dzięki mnie klub zarobi na nich niemałe pieniądze

Temat Stomilu, dziwnych transferów do klubu i zmian, które w ciągu ostatnich dni zaszły w Olsztynie, nie schodzi z ust kibiców. Wczoraj przyjrzeliśmy się jednej stronie sprawy, o której rozmawialiśmy także w I-ligowej części „Weszłopolskich”. Dziś oddajemy głos drugiej ze stron, a konkretniej Sylwestrowi Czereszewskiemu, który nie stroni od mocnych słów. Doniesienia portalu stomil.olsztyn.pl nazywa […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Gdy rozum śpi, a Lewandowski zagrywa krzyżakiem, budzą się demony

Środkowy pomocnik przejmuje piłkę na środku boiska, zagrywa ją na prawo do skrzydłowego, ale nie zatrzymuje się, tylko biegnie na pełnej w pole karne. I słusznie, bo zaraz dostaje podanie zwrotne od kolegi, wystarczy dołożyć nogę i po wszystkim. Tak też się dzieje – pewny strzał i bramkarz nie ma szans. Ale co to? Kibice […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

„Ring cię zweryfikuje. Nie masz za kim się schować”

– Moja walka? Jakbyś Rocky’ego oglądał. Cały mój plan szybko poszedł w pieruny. Myślałem, żeby dużo tańczyć, atakować seriami i odskakiwać, tak miałem zaplanowane treningi. Ale walczyliśmy na najmniejszym możliwym wymiarze ringu, więc nie było za bardzo gdzie uciekać. Trener powiedział mi więc „Kamil, musisz się bić”. A że lubię się bić, to się biliśmy. […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

Pół roku transmisji sportowych za darmo – promocja specjalna PKO Banku Polskiego

Nasi partnerzy z PKO Banku Polskiego mają do zaproponowania kapitalną promocję dla wszystkich ekstraklasowych świrów. I nie tylko! Do zgarnięcia półroczny darmowy dostęp do transmisji sportowych lub filmów na platformie CANAL+ telewizja przez internet. Na czym polega cała akcja? Już tłumaczymy. Najpierw trzeba założyć PKO Konto za Zero z Oficjalną Kartą Ekstraklasy. Jedną z tych, […]
22.09.2020
KTS
22.09.2020

Podryw na zerwane więzadło i kolejny rekord! KS Bednarska 1:15 KTS Weszło

Idziemy jak burza. W rywalizacji z ostatnią w tabeli Bednarską wydatnie poprawiliśmy bilans strzelecki. Drużyna nie zawiodła i zaaplikowała rywalom aż 15 bramek. Łapcie obszerne kulisy ostatniego spotkania KTS-u Weszło.  fot. FotoPyk
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

PRASA. Strejlau: Legia robi błąd. To Jacek Zieliński powinien zostać jej trenerem

Temat dnia w prasie jest oczywisty – Czesław Michniewicz w Legii Warszawa. W „Przeglądzie Sportowym” o nowym szkoleniowcu wypowiadają się eksperci. Mocną tezę wysunął Andrzej Strejlau. – Zastanawia mnie, kto zdecydował o zwolnieniu trenera Vukovicia. Strategię klubu wyznacza prezes, wiceprezes albo dyrektor sportowy. Któryś z nich popełnił błąd, decyzja o zwolnieniu była tego dowodem. Uważam, […]
22.09.2020
Weszło
22.09.2020

„Bielsa uczy: największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich”

– Bielsa wychodzi z założenia, że największe błędy popełnia się w chwilach triumfu albo tuż po nich. Wtedy najłatwiej jest coś zepsuć. Trudniej wtedy spostrzec, że zespół potrzebuje zmian, żeby się rozwijać. Bo przecież jest wciąż wynik. A pewna formuła może się właśnie kończyć i trzeba nie lada geniuszu, by dostrzec ten moment nim będzie […]
22.09.2020
Anglia
21.09.2020

Wilki się nie położyły, ale na Citizens to i tak za mało

Nadspodziewanie dobrze zaprezentował się zespół Wolverhamptonu na tle Manchesteru City. A może raczej wypadałoby napisać – zaskakująco niewielki był opór Citizens przed powstrzymywaniem ataków Wolves. Oczywiście, Manchester City przeważał przez większą część spotkania. Oczywiście, utrzymał również korzystny wynik do 90. minuty. Ale chyba nikt nie przypuszczał po bramce Fodena na 2:0, że gospodarze zdołają jeszcze […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Jagiellonia ściągnęła Piasta na dno

Piast miał się podbudować meczem z Jagiellonią przed starciem z FC Kopenhaga, tymczasem tylko się dobił. Za nami już cztery ligowe kolejki, a gliwicki zespół ciągle czeka na premierowego gola. Na dodatek nie pomógł dziś Frantisek Plach i w efekcie „Jaga” przełamała passę czterech kolejnych porażek z podopiecznymi Waldemara Fornalika. To nie tak, że Piast […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

WESZŁOPOLSCY: MICHNIEWICZ W LEGII WARSZAWA, WIELKI MECZ GÓRNIKA

Powiedzieć, że to gorący dzień w Ekstraklasie, to nic nie powiedzieć. I trzeba przyznać, że termin naszego programu zgrał się idealnie: ledwo Legia ogłosiła Czesława Michniewicza, a wjeżdżają Weszłopolscy w składzie Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek, Paweł Paczul, Adam Sławiński, Szymon Janczyk, Samuel Szczygielski. Jaka będzie ta Legia? Co dalej z Vukoviciem? Kto w szatni Legii […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Michniewicz w Legii, czyli dobry trener zabiera się za pogubiony zespół

Jakkolwiek oceniać decyzję o zwolnieniu Aleksandara Vukovicia z Legii – cóż, stało się, życie musi iść dalej, nowy szkoleniowiec musi przejąć stery. Dariusz Mioduski nigdy nie słynął z logiki przy wybieraniu kolejnych trenerów, bierze ludzi z różnych parafii i myśli: co będzie, to będzie. Tak samo jest teraz. Czesław Michniewicz nie wpasowuje się w jakąkolwiek […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

City zaczynają ligowe granie. Wolves znów popsują im humory?

Manchester City zaczyna sezon później niż reszta, więc już musi gonić rywali. Ale najważniejszą pogonią i tak będzie ta za mistrzowskim tytułem. Przed „The Citizens” inauguracja rozgrywek, w której zmierzą się z Wolverhampton. Czy ekipie Pepa Guardioli uda się zgarnąć trzy punkty? Stawiamy na to, że tak i sprawdzamy, co jeszcze warto wytypować w TOTALbet! […]
21.09.2020
Weszło
21.09.2020

Trzy lata dreptania w miejscu

Jesienią zawsze zaczyna się szkoła, w knajpach zaczyna się picie, a Legia zaczyna budować wszystko od nowa. Zaczęło się od zwolnienia Jacka Magiery 13 września 2017 roku, gdy uznano, że czas wykonać kolejny krok do przodu. Mieli to zagwarantować chorwaccy czarodzieje, budujący swego czasu potęgę akademii Dinama Zagrzeb. Od września do kwietnia wózek ciągnął Romeo […]
21.09.2020