post Jan Mazurek

Opublikowane 27.10.2019 09:29 przez

Jan Mazurek

Najdłuższa seria ekstraklasowych zwycięstw z rzędu w historii klubu. Uczynienie z domowego stadionu istnej twierdzy. Wyciągnięcie zespołu z dołu tabeli na miejsca premiowane grą w europejskich pucharach. Odbudowanie atmosfery w szatni. Szalony bilans 2,4 punktu na mecz po dziesięciu kolejkach na ławce Wisły Płock. Tego wszystkiego dokonał Radosław Sobolewski. I chwała mu za to. To wszystko jednak tylko efekty jego pracy, ciekawsze wydaje się, co konkretnie zdecydowało o tym, że jego zespół, jak za dotykiem czarodziejskiej różdżki, nagle zaczął regularnie punktować?

Czwartkowy trening na obiekcie im. Kazimierza Górskiego w Płocku. Piłkarze są nabuzowani. Widać duże zaangażowanie. Wszystkie zagrania są na pograniczu faulu. Organizowana przez sztab szkoleniowy gierka w swoim założeniu ma koncentrować się na organizacji zintensyfikowanego pressingu na połowie rywala po stracie piłki. W pewnym momencie po całej murawie rozlega się głośny krzyk:

Co to ma być?! Powrót, powrót, powrót! Wszyscy mają wracać! Myślicie, że jak w będziecie w pięciu bronić przeciw Jagiellonii, to cokolwiek wam wyjdzie? Nie ma szans. Każdy ma zapierdalać!

To Radosław Sobolewski. Do tej pory całe zajęcia oglądał z boku. Wyręczali go asystenci. Zresztą takim ma zwyczaj. Nie wchodzi w gierki, ale nie folguje sobie w regularnym przerywaniu ich, żeby naprowadzić swoich podopiecznych na optymalne rozwiązania. Cała sytuacja dobrze opisuje jego główny pomysł taktyczny na najkonsekwentniej punktujący polski zespół ostatnich tygodni. Recepta jest tak prosta, jak i skuteczna – sprawna organizacja zespołu po obu stronach boiska za wykorzystaniem dobrych warunków swoich zawodników do tego typu futbolu.

– Na pewno do tego, że teraz gramy dobrze, przyczynił się również okres przygotowawczy, prowadzony przez trenera Ojrzyńskiego, bo jakby nie patrzeć dalej na nim jedziemy. Później trener Sobolewski wprowadził swoje zasady, swój sznyt, swoje pomysły taktyczne, ale fizycznie jesteśmy przygotowani przez letnie zgrupowania trenera Ojrzyńskiego. I myślę, że trener Sobolewski się za to nie obrazi. Zresztą, kiedy ten przyszedł do Płocka, zrobił nam wszystkim badania wydolnościowe, żeby potwierdzić swoje hipotezy i sam przyznał, że problem wcale nie leży w przygotowaniu motorycznym, tylko leży gdzieś indziej. Przygotowanie do sezonu nie mogło być więc złe. Nie wiem, czy jeśli trener Ojrzyński zostałby w klubie, to byłoby gorzej, ale nie byłoby łatwo według mnie zrobić podobny rezultat, który w tym momencie zaprowadził nas na pozycje wicelidera – zwracał uwagę na aspekt motoryczny w rozmowie z nami Alan Uryga.

No właśnie, tego Wiślakom nie brakowało, ale biegać potrafi każdy. O wywindowaniu w górę tabeli musiało zdecydować bieganie mądre. Co więc zmienił Sobolewski? Ano kilka rzeczy.

Na pewno pod jego wodzą znacznie lepiej funkcjonuje środek pola, którego wszystkie elementy nagle zaczęły się wzajemnie komponować i dopełniać. Dominik Furman przestał być osamotnionym samurajem na prostej drodze do seppuku z żałości postawy swoich kompanów walki liderem, który choć prezentuje jakość, stara się, biega, to jest w tym tak bezradny, jak zwyczajnie sfrustrowany. W tamtym momencie swojej kariery na pytania, czy zamierza przedłużyć swój kontrakt w Płocku, po prostu odpowiadał podając do informacji swoją klauzulę odstępnego. Minęło trochę czasu i zyskał wsparcie. Całą brudną robotę odwala za niego Damian Rasak. Jeździ na tyłku, wyłącza z gry najgroźniejszych pomocników rywali, fauluje, kiedy trzeba naprawić błędy kolegów, zbiera taktyczne żółte kartki, przepycha się i robi generalnie wszystko to, co męczyłoby jego bardziej utalentowanego kolegę.

Poczynania Rasaka przywodzą trochę na myśl boiskowe postawy, jakie jeszcze nie tak dawno prezentował na przeróżnych murawach… Radosław Sobolewski. I za to był najbardziej ceniony. W konsekwencji Furman może spokojnie skupić się na prowadzeniu ataków Wisły, a też nie jest tak, że w tym aspekcie wszystko spoczywa na jego barkach, bo od jakiegoś czasu solidniej wygląda Mateusz Szwoch. A jest to o tyle dziwne i godne zainteresowania, że 26-latek po pierwszych meczach sezonu wydawał się absolutnie stracony dla jakiejkolwiek sensownej piłki. Nie przypominał nawet cienia siebie ze swoich najlepszych czasów w Arce. Flegmatyczny, nieobecny, chaotyczny, żałosny. Typowy ligowy dżemik.

Sobolewski nie zamierzał go jednak skreślać. Spokojnie konsekwentnie na niego stawiał, widział w nim potencjał, wiedział, że może się odbudować i teraz tylko na tym korzysta. Choć nie stał się żaden cud, Szwoch nie jest wcale nowym Sebastianem Milą, ale potrafi wybić się ponad przeciętność. Strzelał z Rakowem, asystował z Arką, nieźle kreował z Koroną. Widać progres.

Mniej spektakularną, ale równie ważną przemianę w nowym rozdaniu przeszedł Jakub Rzeźniczak. Leszek Ojrzyński konsekwentnie ustawiał go na pozycji bocznego obrońcy, gdzie ten zwyczajnie sobie nie radził. Brakowało mu pewności, popełniał błędy, widocznie nie czuł się w tym ustawieniu komfortowo. Później przydarzyła mu się kontuzja mięśnia dwugłowego, przyszła przerwa reprezentacyjna, zimny prysznic od Zagłębia Lubin i zmiana pozycji. Sobolewski przywrócił go na pozycję stopera i stworzył duet Rzeźniczak-Uryga. Strzał w dziesiątkę. Pięć ostatnich meczów Wisły Płock to raptem trzy stracone bramki. Duża w tym zasługa dobrej współpracy wspominanych zawodników i Cezarego Stefańczyka, który solidnie radzi sobie na prawej obronie.

Charakterny 42-letni szkoleniowiec przestał rzucać po pozycjach Ricardinho i Szwocha, co owocuje ich niezłą postawą, postawił też na Piotra Tomasika, którego wymyślił dla pozycji lewego skrzydłowego. W pierwszym założeniu miał wspierać mniej doświadczonego Damiana Michalskiego, ale nagle okazało się, że ma naprawdę przyzwoite warunki do gry ofensywnej. Z Rakowem w osiemnaście minut zdążył zdobyć bramkę, a z Arką do trafienia dołożył jeszcze asystę.

screencapture-207-154-235-120-admin-2019-10-27-00_03_43

To wszystko tworzy obraz Sobolewskiego, który przyszedł do klubu z jasnym pomysłem na zmiany. Wykorzystał fakt, że zespół był dobrze przygotowany do sezonu, zmienił jego mentalność, zrobił dużo, żeby jego podopieczni przestali myśleć o sobie w kategorii chłopców do bicia i zaczęli wierzyć, że w tej lidze tak naprawdę nie jest trudno zacząć wygrywać. I to zaprocentowało.

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 27.10.2019 09:29 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło Extra
07.07.2020

„Pitbull” na Camp Nou. Jak Edgar Davids podźwignął Barcelonę z kolan

Charakterystyczne okulary, ekscentryczne stroje, nietypowa fryzura. Edgar Davids na przełomie wieków był jednym z najbardziej rozchwytywanych piłkarzy wśród wszelkiej maści marketingowców. Przede wszystkim jednak cieszył się reputacją doskonałego środkowego pomocnika. Louis van Gaal nazywał go „Pitbullem”, z kolei Marcello Lippi określił go „jednoosobowym silnikiem drużyny”. Davids faktycznie zasłynął przede wszystkim jako zawodnik Ajaksu oraz Juventusu. […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To wy, Polacy, robicie tu gnój!”. Jak zarządzana jest Olimpia Grudziądz?

23 czerwca. Krzysztof Stanowski podaje informację, że Jacek Trzeciak nie jest już trenerem Olimpii Grudziądz. Olimpia szybciutko zaprzecza i prosi o niepowielanie nieprawdziwych informacji. Zapewnia, że Trzeciak nigdzie się nie wybiera. 29 czerwca. Olimpia przekazuje informację, że kontrakt z trenerem został rozwiązany za porozumieniem stron. Czyżby kolejny przykład, że gdy klub zapewnia o zaufaniu do […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Arka mówi „do widzenia”, ale nie mówi „żegnajcie”

Jeszcze dwa miesiące temu nie byliśmy pewni, czy Arka Gdynia w ogóle będzie miała kim grać we wznowionych, post-pandemicznych rozgrywkach. 6 maja Michał Nalepa podzielił się z nami swoimi obawami dotyczącymi dalszego istnienia klubu. Pensji nie ma. Właściciele wycofani. Miasto wstrzymało środki. Kibice ruszyli na wojnę z zarządem. Wydawało się, że pod znakiem zapytania stoi […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Boguski szuka gola. Od dwudziestu miesięcy…

Wisła Kraków zastanawia się nad przedłużeniem o kolejny rok kontraktu z Rafałem Boguskim (przynajmniej według TVP Sport). Z jednej strony trochę tego nie rozumiemy, bo naszym zdaniem 36-latek daje coś tej drużynie już naprawdę od wielkiego dzwonu – przykładem mecz z Górnikiem w przedostatniej kolejce, ale no właśnie, ostatni raz na podobnym poziomie chłop zagrał […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Dariusz Sztylka: Namawiam Waldka Sobotę na powrót do Śląska

Prawdopodobne odejście Przemysława Płachety, transfery Mateusza Praszelika i Rafała Makowskiego, zainteresowanie Waldemarem Sobotą, ocena Erika Exposito, trener Lavicka, budowanie zespołu, a nie zbioru indywidualności. Mniej więcej te tematy poruszyliśmy w rozmowie z Dariuszem Sztylką, dyrektorem sportowym Śląska Wrocław we wczorajszych Weszłopolskich. Zachęcamy do wysłuchania całej audycji i przeczytania zapisu rozmowy z człowiekiem, który odpowiada za […]
07.07.2020
Weszło Extra
07.07.2020

Mój wąs to panegiryk dla dziadka i lat siedemdziesiątych

Chińskie bajki. Muzeum Albertina w Wiedniu. Dziennikarstwo w erze Tony’ego Blaire’a. Podcast o Złotej Piłce w odniesieniu do Oscarów. Śpiew mew. Mickiewicz. Noszenie lamp na planie filmowym. Wyobrażenie Lubina po grze w Gorky 17. Wąs jako panegiryk. Numerologia. Efekt motyla. Sztuka. Poezja. Dziennikarstwo. Muzyka. Film. Jewgienij Baszkirow zdecydowanie nie jest banalnym rozmówcą. Prawdopodobnie żaden piłkarz […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Jóźwiak znów zrobił różnicę. Sobociński też, ale w drugą stronę

Runda wiosenna w Ekstraklasie miała należeć do Kamila Jóźwiaka. Żadną tajemnicą było to, że dla skrzydłowego Lecha będą to ostatnie miesiące w naszej lidze, więc pozostawało mu potwierdzić, że na wyjazd jego gotowy i oczywiście przekonać do swoich umiejętności jak najlepszy klub. Czy to się udało? Okoliczności rozgrywania tej rundy są tak wyjątkowe, że odpowiedź […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

Czy Legii odbije się czkawką wystawienie podstawowego składu na Lecha?

Trzeba przyznać, że Aleksandar Vuković zaskoczył nas przy okazji starcia z Lechem, bo właściwie w ogóle nie rotował składem i kogo miał najlepszego pod ręką, rzucił do walki. I teraz, skoro wiemy, że poniósł porażkę, mecz z Cracovią w półfinale Pucharu Polski ma jeszcze większą wagę. Jeśli bowiem Legia nie wejdzie do finału, będzie się […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„Można wziąć dobrych zawodników, z których nie złoży się dobrej drużyny”

Raków Częstochowa wzmacniał się w kończącym się sezonie mądrze. Byli gracze tacy jak Tudor, którzy z miejsca stawali się czołowymi postaciami ligi, było zaufanie do młodych graczy, jak Piątkowskiego czy Mikołajewskiego. Paweł Tomczyk w grudniu minionego roku objął stanowisko szefa skautów Rakowa, a przed nim pierwsze „autorskie” okienko. Jakie wyzwania stawia praca skauta? Na czym […]
07.07.2020
Weszło
07.07.2020

„To były trudne tygodnie. Ale nie pękałem”

– To były trudne tygodnie. Wiedziałem, że może być ciężko o miejsce w składzie, ale nie wyobrażałem sobie, żebym się nie załapał do dwudziestki. Jednak trener Slaven Bilić w obu przypadkach, gdy nie zabrał mnie na mecz, rozmawiał ze mną i powiedział, że ma ciężki wybór i za jego decyzjami nie kryje się nic innego, […]
07.07.2020
Niemcy
06.07.2020

Walczysz cały sezon, a w kluczowym momencie obrońca wykonuje samobójczy strzał życia

Heidenheim to klub bez większych tradycji czy aspiracji. Ot, gra sobie w tej 2. Bundeslidze, pewnego poziomu raczej nie przeskakuje, ma stałą grupę lokalnych fanów, nie pcha się na afisz. Dlatego też ich awans byłby taką wielką historią, zwłaszcza, że odbyłby się kosztem HSV. Pierwsza część tej historii była kapitalna – wyprzedzenie na ostatniej prostej […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wisła Płock pieczętuje spadek Arki, Górnik zbytnio nie protestował

W ciągu jednej doby dobitnie przekonaliśmy się, że mecze zakończone wynikiem 1:0 można odbierać w skrajnie różny sposób. W niedzielę Piast stworzył świetne widowisko ze Śląskiem i choć padła tylko jedna bramka, ani przez moment nie mogliśmy narzekać na poziom i emocje. Niestety dzień później w Płocku mogliśmy już narzekać na wszystko. Nagrodą za te […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

A dlaczego nie na podium Złotej Piłki?

Choć wiele lig jeszcze gra, choć nie znamy jeszcze ostatecznych rozstrzygnięć choćby w Hiszpanii czy we Włoszech, trzeba pamiętać – weszliśmy tydzień temu w drugie półrocze, a więc za nami półmetek rywalizacji w wyścigu po Złotą Piłkę. Tak, przez dwa miesiące cały światowy futbol stanął w miejscu. Tak, powrót do występów reprezentacyjnych to na razie […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Od obsikania radiowozu do 648 meczów w Serie A. Buffon bije kolejny rekord

– 648 to nie tylko numer. To całe życie – napisał Gianluigi Buffon po meczu z Torino. Meczu wyjątkowym, bo golkiper Juventusu został dzięki niemu zawodnikiem z największą liczbą występów w Serie A. Paolo Maldiniego wyprzedził o „oczko”. Jedni powiedzą, że na siłę, bo przecież Gigi miał już w Juventusie nie zagrać, jednak wrócił właśnie po to, […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Wachowski: Arka i Korona? W PZPN-ie nie przekręcaliśmy polskiej piłki i nie przekręcimy

Gościem w dzisiejszym poranku Weszło FM był Łukasz Wachowski, dyrektor departamentu rozgrywek w PZPN. Co będzie ze spadkowiczami, Arką Gdynia i Koroną? Kiedy ruszy nowy sezon Ekstraklasy, a kiedy pierwszej ligi? Czy jest szansa na VAR na zapleczu Ekstraklasy i jeśli tak, to od kiedy? Kto będzie sędziował mecze barażowe w 1. lidze? O tych […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Sequel lepszy od „jedynki”. Milewski i Tuszyński ZNÓW to zrobili

Świat filmu od lat staje przed dylematem – kręcić sequel hitowej historii, a może odpuścić sobie i spocząć na laurach wspaniałej „jedynki”? Druga część „Nagiego instynktu” to komplety szajs, przy „Batman i Robin” można wydłubać sobie oczy, sequel „Głupiego i głupszego” wywołuje fizyczny ból. Nakręcenie „dwójki” to wyzwanie, wszak twórca musi unieść ciężar oczekiwań po […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Derby Łodzi się oddalają? Widzew znów przegrywa w II lidze…

To jest nie do wiary. Już w ubiegłym sezonie wydawało się, że Widzewowi awansu do I ligi nie jest w stanie odebrać nic, żaden kataklizm ani katastrofa. Później zaś zawodnicy z al. Piłsudskiego zremisowali 10 meczów z rzędu, na finiszu przegrali jeszcze z GKS-em Bełchatów i ostatecznie pozostali na trzecim szczeblu rozgrywkowym. W tym sezonie […]
06.07.2020
Weszło
06.07.2020

Zagłębie w tym sezonie zawiodło, ale Bohar gra życiówkę

Zagłębie Lubin to bez wątpienia jedna z najbardziej rozczarowujących ekip w tym sezonie Ekstraklasy. W jej składzie sporo jest bowiem naprawdę jakościowych zawodników, którzy skleceni w spójną całość powinni bić się o ligowe podium, a nie kotłować w dolnej połówce tabeli. No ale wyszło jak wyszło. „Miedziowi” na własne życzenie nie załapali się do grupy […]
06.07.2020