post Avatar

Opublikowane 26.10.2019 21:12 przez

Michał Kołkowski

Trzeba przyznać – dziś największe firmy w Premier League absolutnie nie zawiodły. Manchester City bez problemów (no, może z drobnymi) pokonał przed własną publicznością Aston Villę, natomiast Chelsea z dużym spokojem (no, nie licząc końcówki) i imponującym rozmachem zatriumfowała w wyjazdowym starciu z Burnley. Czy to oznacza, że sobota na angielskich boiskach upłynęła pod znakiem kompletnej nudy? Nie do końca. Chociaż nie ma co się oszukiwać, że po cichu liczyliśmy na trochę więcej emocji i spektakularnych wydarzeń, mocno rozochoceni wczorajszymi wyczynami Leicester City, które dziewiątką powiozło Southampton z Janem Bednarkiem w składzie.

Cóż – może jutrzejsze starcie Liverpoolu z Tottenhamem, rewanże za finał Ligi Mistrzów, przyniesie trochę więcej wrażeń.

Dzisiejsza porcja angielskiego futbolu rozpoczęła się od smakowitego kąska – na Etihad Stadium o godzinie 13:30 starli się zawodnicy Manchesteru City i Aston Villi. Po 45 minutach na stadionowym zegarze widniał bezbramkowy remis, co zwiastowało spore emocje przed drugą połową. Tym bardziej, że – choć optyczną przewagę mieli rzecz jasna gospodarze – ekipa z Birmingham potrafiła zagrozić bramce strzeżonej przed Edersona i przez chwilę wydawało się nawet, że może mieć okazję do strzału z jedenastu metrów. Ostatecznie jednak analiza VAR dowiodła, że przyjezdnym nie należał się rzut karny i „Obywatele” nie dostali prztyczka w nos, który w sumie trochę im się należał za dość bezbarwną, smętną grę w pierwszej połowie dzisiejszego starcia.

Po przerwie podopieczni Pepa Guardioli się jednak przebudzili. I to jeszcze jak! Już po minucie drugiej odsłony meczu wyszli na prowadzenie za sprawą Raheema Sterlinga, który ze stoickim spokojem wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem, przepuszczając golkiperowi futbolówkę między nogami. Trafienie zasługuje na trochę uwagi, bo padło w dość niecodziennych dla City okolicznościach – cała akcja zaczęła się od długiej piłki skierowanej w okolice pole karnego Aston Villi, tam jeden z piłkarzy Manchesteru strącił głową futbolówkę, a potem Sterling do niej dopadł i postawił kropkę nad i.

To trafienie trochę wygasiło emocje w całym spotkaniu – „Obywatele” szybko dołożyli do swojego dorobku kolejne bramki, ustalając wynik na 3:0. Z równowagi nie wytrąciła ich nawet czerwona kartką, obejrzana w końcówce przez Fernandinho. Goście ambitnie walczyli o honorowe trafienie, to też wypada im oddać, ale nic nie chciało wpaść do sieci.

Kevin De Bruyne dość celnie podsumował to spotkanie: – W pierwszej połowie mieliśmy sporo kłopotów. Wydaje mi się, że zabrakło w naszej grze intensywności, nie złapaliśmy odpowiedniego rytmu. Druga połowa była już w naszym wykonaniu znacznie lepsza, szybko strzelony gol pozwolił na opanować sytuację. Koniec końców – zasłużyliśmy na zwycięstwo, odwaliliśmy dobrą robotę – mówił belgijski pomocnik. Jednak angielskie media znacznie więcej uwagi poświęcają, a jakże, decyzjom VAR-u. Wszystko wskazuje na to, że druga bramka dla The Citizens została zdobyta nieprawidłowo. Sytuacja jest kuriozalna – wydawało się, że wspomniany De Bruyne wpakował piłkę do siatki po ni to strzale, ni to dośrodkowaniu zza pola karnego. Sęk w tym, że David Silva zarzeka się, iż trącił futbolówkę czubkiem buta, zanim ta wylądowała w siatce. Co sporo zmienia, bo kiedy Hiszpan pacnął piłkę, jeden z jego partnerów znajdował się już na pozycji spalonej, utrudniając bramkarzowi interwencję. Straszny galimatias – na szczęście bez wyraźnego wpływu na przebieg spotkania, bo goście po przerwie byli już znacznie słabsi od Manchesteru.

MANCHESTER CITY 3:0 ASTON VILLA (R. Sterling 46′, D. Silva 65′, I. Gundogan 70′)

Warto też poświęcić kilka zdań starciu londyńskiej Chelsea z Burnley. Podopieczni Franka Lamparda kolejny raz potwierdzili, że są w tym sezonie jedną z najefektowniej, a jednocześnie najbardziej beztrosko grających ekip w angielskiej ekstraklasie. Przez większą część spotkania londyńczycy prezentowali się spektakularnie – po 58 minutach starcia z Burnley prowadzili już 4:0, a efektownego hat-tricka miał na koncie Christian Pulisic, rozgrywający dziś naprawdę kapitalne zawody. Pierwszy gol z lewej nogi, drugi z prawej, trzeci z główki – Brytyjczycy takie hat-tricki zwykli określać „perfekcyjnymi”.

Dalecy od perfekcji byli na pewno defensorzy Burnley, no i bramkarz Nick Pope. Naprawdę momentami aż trudno było uwierzyć, że przeciwko Chelsea na boisku zameldowała się ekipa z Premier League. Szkolne, banalne błędy, bez litości wykorzystywane przez gości.

W końcówce na moment zrobiło się jednak emocjonująco – piłkarze Chelsea ewidentnie się rozkojarzyli i dali sobie wbić dwa szybkie gole. Zabrakło agresji, dobrego ustawienia, no i zrobiło się nerwowo. Ostatecznie jednak gospodarzom zabrakło już czasu, żeby odwrócić losy meczu. Czterobramkowa zaliczka nie została roztrwoniona, aczkolwiek Lampard pewnie z kwaśną miną będzie przedstawiał swoim zawodnikom analizę końcowej fazy meczu, ponieważ The Blues wpakowali się w tarapaty na własne życzenie. Co oczywiście nie zamazuje ch doskonałej postawy, jeżeli oceniamy mecz całościowo.

BURNLEY 2:4 CHELSEA (J. Rodriguez 86′, D. McNeil 89′ – C. Pulisic 21′ 45′ 56′, Willian 58′)

Jeżeli chodzi o pozostałe spotkania, bez bramek zakończyło się starcie Watfordu z Bournemouth, natomiast jedna z największych pozytywnych sensacji tego sezonu, ekipa Sheffield United, zremisowała 1:1 wyjazdowy mecz z West Hamem United. Ciekawiej było z kolei w Brighton, gdzie gospodarze 3:2 zwyciężyli z Evertonem, choć do 80 minuty przegrywali 1:2. O losach wyniku zadecydowała bramka samobójcza w czwartej minucie doliczonego czasu gry – Lucas Digne wpakował piłkę do własnej bramki.

W tym spotkaniu też nie uniknięto sędziowskich kontrowersji – zawodnicy i trener Evertonu po końcowym gwizdku kipieli z oburzenia, dowodząc, że gospodarzom nie należał się rzut karny, po którym padł gol na 2:2. Na powtórkach widać jednak wyraźnie, że doszło do przewinienia.

BRIGHTON 3:2 EVERTON (P. Gross 15′, N. Maupay 80′, L. Digne 90+4′ (sam.) – A. Webster 20′ (sam.), D. Calvert-Lewin 74′)

WATFORD 0:0 BOURNEMOUTH

WEST HAM UNITED 1:1 SHEFFIELD UNITED (R. Snodgrass 44′ – L. Mousset 69′)

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 26.10.2019 21:12 przez

Michał Kołkowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
05.06.2020

Stokowiec Time. Na meczach Lechii nie sposób się nudzić

82. minuta derbów Trójmiasta – Arka po karnym Vejinovicia wychodzi na 3:2. A jednak kończy się na 4:3 dla Lechii. 79. minuta meczu z Górnikiem – zabrzanie prowadzą 2:0. A jednak kończy się na 2:2. Można mówić wiele o defensywie gdańszczan. W trzech ostatnich meczach Lechia straciła dziewięć bramek i to mimo Kuciaka w bramce. […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Hejt Park z Panasem!

Trwa Hejt Park z Januszem Panasewiczem – legendą polskiej muzyki i wielkim fanem piłki. Odpalajcie!
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Karol Fila na wakacjach 

Z wywiadów polskich ligowców w ostatnim czasie można było wyczytać stęsknienie za ligą. A skoro tęsknią – znaczy, że będą zasuwać jak nigdy. Karol Fila zmęczył się jednak już w drugim meczu po odmrożeniu. W spotkaniu Górnik – Lechia zaprezentował klasyczne trałkowanie. Zastanawialiście się, jakim cudem Erik Jirka miał przy pierwszej bramce tak dużo wolnej […]
05.06.2020
Inne sporty
05.06.2020

Półtorej dekady dominacji. 15 lat temu Nadal wygrał French Open po raz pierwszy

Kiedy po raz pierwszy zjawił się w Paryżu, by wystąpić w seniorskim turnieju na kortach imienia Rolanda Garrosa, był już jednym z faworytów do zwycięstwa. Wcześniej triumfował w Monte Carlo, Barcelonie i Rzymie, roznosząc na mączce kolejnych rywali, w tym światową czołówkę. Nic dziwnego, że i na paryskiej okazał się najlepszy. Od meczu, który decydował […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Trener Radomiaka wsypał Leandro z kartką, PZPN wszczyna postępowanie

Celowe wykartkowanie się jest w piłce zjawiskiem tyleż powszechnym, co niepotwierdzonym oficjalnie. W zasadzie nie zdarza się, żeby ktoś przyznał wprost, iż świadomie zapracował na żółtą kartkę, żeby odpocząć sobie w mniej ważnym meczu albo nieco wcześniej mieć wakacje. Nie przez przypadek najwięcej takich sytuacji mamy pod koniec danej rundy. Czasami inicjują to sami piłkarze, […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Korona postraszyła Piasta, ale Żubrowski miał na ten wieczór inne plany

Dziś w Kielcach zapachniało europejskimi pucharami. Co prawda tylko przez chwilę, co prawda nie przez to, że Korona z Piastem zagrały na poziomie fazy grupowej Ligi Mistrzów, ale zawsze. Konkretnie ze względu na to, że Frantiskowi Plachowi przypomniały się letnie miesiące, w trakcie których zawalał gole z BATE czy FC Riga. Różnica jest tylko taka, […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Akademia Taktyczna Ekstraklasy. Marnowanie okazji nie do zmarnowania

I rzekli ofensywni gracze Piasta Gliwice: nie ma sytuacji, których nie da się zmarnować. Niby powinniśmy się przyzwyczaić – zmarnowane stuprocentowe okazje oglądaliśmy nie raz, nie osiemnaście. Ale jak widzisz na przestrzeni kilku minut pudło z metra, a także kontrę dwóch na bramkarza, z której nie pada gol, to wiesz, że dzieją się rzeczy wielkie. […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Wrąbel obudził w sobie Neuera. Stal remisuje z Puszczą

Cuda, cuda ogłaszają w Mielcu. Co się dzieje? Ano Jakub Wrąbel znów obudził w sobie duch polskiego Manuela Neuera. I choć ten sympatyczny przydomek z czasów jego początku w Śląsku Wrocław ostatnio tylko mu ciążył, stając się idealnym materiałem do uszczypliwości, kiedy tylko przydarzały mu się wpadki, to tym razem faktycznie zagrał wyśmienicie. Właściwie to […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

W której lidze zagra KTS Weszło?

Nasza drużyna wznowiła treningi. Frekwencja – wyśmienita! 24 chłopa na zajęciach. 10 czerwca zagramy pierwszy od listopada mecz. Sparing co prawda, ale za to z III-ligowcem! Na którym poziomie rozgrywek wylądujemy w przyszłym sezonie? Zapraszamy na materiał wideo.
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Czołg, który wiecznie jest w naprawie. William Remy znowu się rozkraczył

Gdy William Remy przychodził do Legii Warszawa, nie musieliśmy specjalnie się wysilać, żeby znaleźć plusy tego transferu. Oto do Ekstraklasy wjeżdżał gość, który regularnie grał w Ligue 1, o którego zabiegały angielskie kluby. Oczywiście – wjeżdżał do niej dlatego, że w międzyczasie pokłócił się z szefostwem i trochę od piłki odpoczął. Ale jednak argumentów za […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Mickey van der Hart – osąd bohatera

W Poznaniu najgorętszym tematem ostatnich dni jest obsada bramki. Najpierw Mickey van der Hart w meczu z Legią popełnił błąd, który kosztował Kolejorza stratę punktów i pogrzebanie marzeń o walce o mistrzostwo Polski. Kilka dni później lechici podpisali kontrakt z Filipem Bednarkiem. My w tym całym galimatiasie postanowiliśmy usiąść sobie przed komputerem na dłuższą chwilę […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Bednarek: „Chcę mieć carte blanche. Transfer do Lecha traktuję jako krok naprzód”

Dlaczego zdecydował się na transfer do Lecha Poznań? Czy nie było dla niego problemem porzucenie dotychczasowego życia w Holandii? Jak zapatruje się na czekającą go rywalizację z Mickeyem van der Hartem? Dlaczego śmieje się, że trener bramkarzy Lecha prędzej będzie musiał nauczyć się holenderskiego niż jego przyszły konkurentem miałby nauczyć się polskiego? Jak na ten […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Julian Weigl może się zacząć bać jazdy klubowymi autokarami

Zdarzały się przypadki piłkarzy, którzy bali się podróży samolotem. Wystarczy wspomnieć Dennisa Bergkampa czy naszego Tomasza Łapińskiego, który z powodu strachu przed lataniem nie zdecydował się na zagraniczny transfer, rezygnując z możliwości zrobienia międzynarodowej kariery. Do tej pory nie słyszeliśmy o zawodniku, który odczuwałby coś podobnego do jazdy autokarem. Nie zdziwimy się jednak, gdyby Julian […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Czasy się zmieniają, a panowie zawsze są w Komisji Licencyjnej

Futbol się zmienia, czasy się zmieniają, a panowie dalej są w komisji. W Komisji Licencyjnej. Dwa słowa i już wiadomo, że nie ma za co chwalić, tylko jest do czego się przyczepić, bo nie pamiętam momentu, w których ten twór działałby poprawnie. W każdym razie na pewno nie jest to rok 2020. A będzie tylko […]
05.06.2020
Anglia
05.06.2020

Werner w Londynie. Rodzi się wielka Chelsea?

Po zakończeniu sezonu Timo Werner przeniesie swoje talenty na Stamford Bridge. To jeszcze nie jest pewne, ale angielskie i niemieckie media prześcigają się w potwierdzaniu tego transferu. Cena? Między 55 a 60 milionów euro. Tyle wynosi klauzula, którą trzeba wpłacić za wykup Niemca z Lipska. Co to oznacza? Ano to, że Red Bull dostaje dobrą […]
05.06.2020
Bukmacherka
05.06.2020

Bitwa o utrzymanie w 1. lidze – czy Chrobry ucieknie GKS-owi?

Jeden punkt – tyle w pierwszej po restarcie kolejce rozgrywek wywalczyły łącznie Chrobry Głogów i GKS Bełchatów. Punkt, który premiuje Chrobrego, bo pozwolił głogowianom oddalić się od rywala w walce o utrzymanie. Jeśli gospodarze pokonają bełchatowian w bezpośrednim starciu, ucieczka może być jeszcze bardziej udana. Dlatego też z ciekawością przyglądamy się temu pojedynkowi i podpowiadamy, […]
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Stanowisko: czy licencje dla Rakowa i Lechii to skandal?

Raków nie ma własnego stadionu, Lechia notorycznie zalega z płatnościami. Na pierwszy rzut oka – to jakiś żart, że takie kluby otrzymały po raz kolejny licencję. A jak jest, gdy spojrzymy na sprawę szerzej? Krzysztof Stanowski w cotygodniowym felietonie dla Kanału Sportowego podejmuje temat Rakowa i Lechii. 
05.06.2020
Weszło
05.06.2020

Sebastian Przybyszewski: Łazarek pytał – „masz nogi z rabarbaru”?

Sebastian Przybyszewski to były zawodnik między innymi ŁKS Łódź, Pogoni Szczecin, Warty Poznań, Hetmana Zamość i Śląska Wrocław. Wielkiej kariery w Ekstraklasie nie zrobił, trochę zabrakło do granicy 50 meczów, ale polską piłkę pierwszej dekady XXI wieku poznał całkiem nieźle. W dużej mierze o tym jest rozmowa z byłym obrońcą. Jak to jest zamienić w […]
05.06.2020