post Avatar

Opublikowane 22.10.2019 17:24 przez

redakcja

Jak piłkarze Arki odebrali zwolnienie Jacka Zielińskiego i dlaczego swoją współpracę z nim ocenia wyżej niż z trenerem Smółką? Czy odczuwa niedosyt po zremisowanych derbach? Jaki jest jego stosunek do zamknięcia sektora gości? Jakie pierwsze wrażenie zrobił na nim trener Rogić i dlaczego nazwał go pierwszym trenerem psychologiem, z którym miał okazję współpracować? Czy wyobraża sobie grę w innym klubie niż Arka? Jakie są jego relacje z Błażejem Augustynem? Na te i na inne pytania odpowiedział w rozmowie z Weszłopolskimi na antenie WeszłoFM piłkarz Arki Gdynia, Michał Nalepa. 

Zapraszamy do przeczytania wersji tekstowej.

***

Nie zabronili ci odbierać od nas telefonu?

Spokojnie, poinformowałem odpowiednie osoby w klubie i wszystko jest w porządku.

Pijemy do twojego występu w Lidze+Extra. Dobrze, że cię nie zawrócili w połowie drogi do Warszawy. 

Na szczęście i nieszczęście, parę dni przed. Teraz to już historia. Trudno.

Było to jakoś tłumaczone w klubie?

Dostałem jasny komunikat, że to nie jest dobry moment na takie występy. Nie będę się rozwijał. Nie, bo nie i niech już tak zostanie.

Nie drążymy. Jak odebraliście zmianę trenera?

Na początku byliśmy nieco zdziwieni, bo współpraca z trenerem Zielińskim układała się naprawdę przyzwoicie. Mieliśmy dobre relacje.

Na pewno lepsze niż z trenerem Zbigniewem Smółką.

Myślę, że jest w tym dużo racji. Wracając, w ostatnich meczach zaczęło to funkcjonować, poczyniliśmy postęp, momentami wyglądało to naprawdę nieźle i myśleliśmy, że tylko się będzie to wszystko rozwijać, ale władze podjęły taką, a nie inną decyzję, więc trzeba było ją zaakceptować. Oni to widzą z boku i mam nadzieję, że czas pokaże, iż mieli rację.

Ze swojej perspektywy nie uważasz, że gdyby Zieliński wcześniej dostał odpowiednie transfery, to miałby więcej czasu na poukładanie zespołu według swoich pomysłów?

Oczywiście, że jeśli trener dostałby więcej czasu na współpracę z nowymi zawodnikami, to łatwiej byłoby mu z tego cokolwiek sensownego skleić. Niestety, nie zawsze w piłce ma się komfortowe warunki, trzeba pracować na tym, co się ma i trener Zieliński robił wszystko, żeby się do tego przystosować. Nie moją rolą jest ocenianie jego kadencji. Mnie współpracowało się z nim bardzo dobrze.

Zieliński miał wsparcie szatni?

Dyrektor sportowy chciał poznać nasze stanowisko, odbyły się pewne spotkania, wyraziliśmy swoje zdanie, szczerze wypowiedziałem się w swoim imieniu i myślę, że nikt niczego nie żałuje. Nie ukrywam, że wyraziłem poparcie dla trenera Zielińskiego, bo więcej rezerw leżało w nas samych. Musieliśmy się porządnie wziąć w garść i ogarnąć, żeby poprawić swoje wyniki. Nikt nie chciał zasłaniać się trenerem.

W ogóle na transfery Arki patrzyłeś z pewnym niepokojem? Namnożyło się tych wzmocnień na środku pomocy.

Nie czułem się jak piąte koło u wozu. W tym środowisku często tak to właśnie działa, że dużo mówi się o potrzebie wzmacnia środka pola, a potem w praniu wychodzi, jak wychodzi, więc wcale się jakoś nie bałem.

Odczuwasz niedosyt po zremisowanych derbach?

Po pierwszej połowie byłem zadowolony. Przeszliśmy przemiany, dostaliśmy nowe założenia i nasza forma stanowiła lekką niewiadomą. Nie wiedzieliśmy, czy uda nam się dopasować do jego wymagań i dobrze wypaść na boisku. Czasu nie było za wiele, ale wyszło nieźle, bo wykreowaliśmy sobie dwie dogodne sytuacje, w tym jedną moją i z pełnym optymizmem wychodziliśmy na drugą połowę. Jak to jednak w derbach bywa, czasami brakowało nam koncentracji, trochę przysnęliśmy i straciliśmy głupie bramki, ale fajnie, że drużyna fajnie zareagowała. I o dziwo, bo w poprzednich meczach takich zrywów bardzo nam brakowało, udało nam się odrobić dwie bramki. Duża w tym zasługa trenera Rogicia, bo zwracał nam uwagę na to, żeby się nie załamywać, trzymać głowę wysoko podniesioną i walczyć do ostatniej piłki. Pomógł nam.

Jak wyglądała z twojej perspektywy sytuacja z pierwszej połowy? Trochę się wciąłeś między wódkę a zakąskę. Nie lepiej było tę piłkę przepuścić?

Wszystko potoczyło się bardzo szybko, włączyłem się za akcją, nie widziałem, że jeszcze ktoś jest obok mnie, bo wtedy na pewno bym tę piłkę przepuścił. Nie jestem specjalnie pazerny na bramki. Starałem się ją jak najszybciej przyjąć i uderzyć. Najlepiej po długim słupku, ale tam był ustawiony jeden z obrońców Lechii, więc uderzyłem po krótkim rogu. Szkoda, że nie trochę wyżej, a tak Kuciak ładnie to wybronił.

Miałeś satysfakcję, że taka szybka karma dopadła Udovicicia?

Trochę tak. To są nienormalne sytuacje, ale dość często zdarzające się w piłce. Położył się na boisku, bezczelnie próbował ukraść czas, nic nie mogliśmy zrobić, bo przecież nie podejdę i nie uderzę go w łeb. Na szczęście, karma wraca i bardzo cieszę się z tego powodu, że udało nam się wyrównać.

Jak podchodziłeś do zabicia atmosfery derbów poprzez brak wstępu dla kibiców gości?

Śmiałem się z tego w domu. Sektor gości został zamknięty i jak dla mnie, bezpośrednio wskazuje to na brak chęci do pracy ludzi za to odpowiedzialnych. Nie wiem, czego się bali. Kara minęła, uważam, że kibice gości mogli przyjechać. Zabrakło odwagi i jaj. Komuś nie chciało się tego organizować, za dużo policji, za dużo zachodu, za dużo problemów. Zabijało to atmosferę piłki. Takie sytuacje tylko szkodzą lidze. Od tego jest ochrona i policja, żeby pilnować bezpieczeństwa takiego wydarzenia. Jeśli nie będzie frekwencji na stadionach, to liga będzie stawała się coraz śmieszniejsza.

„Przegląd Sportowy” cytuje twoje słowa ze strefy mieszanej, gdzie powiedziałeś, że Rogić to pierwszy trener, którego odbierasz nie tylko jako trenera, ale też jako menedżera i psychologa. Poprzedni nie dawali sobie rady z zarządzaniem waszymi emocjami?

Nie, absolutnie nie. Poprzedni szkoleniowcy byli zwyczajnie inni. Rogić jest innym typem trenera. Inaczej rozmawia z ludźmi, inaczej podchodzi do wielu aspektów psychologicznych, prezentuje nam ciekawe, nowe, innowacyjne pomysły, których wcześniej nie znałem.

Jakie na przykład?

Nie mogę ich za bardzo zdradzać, bo zaraz wszyscy je podchwycą i już nie będziemy zaskakiwać. Na pewno podobało mi się to, że szybko zdiagnozował nasze problemy. Wskazał, gdzie tkwią w nas rezerwy. Potrzebujemy czasu, żeby zniwelować wszystkie mankamenty, ale jestem optymistycznie nastawiony do tej współpracy, choć przyznaję, że po zwolnieniu Zielińskiego byłem parę dni nieco zmieszany. Było mi go autentycznie żal, ale taka jest jednak piłka. Bezlitosna. Trzeba iść do przodu.

Całe życie jesteś związany z Arką Gdynia. I jako kibic, i jako piłkarz. Wydaje się, że więcej sukcesów niż Puchar Polski i Superpuchar Polski już z tym klubem nie zdobędziesz. Wyobrażasz sobie siebie w innych barwach?

Zawsze myśli się o jakimś wyjeździe zagranicznym. Każdy chce spróbować czegoś nowego, czegoś może lepszego. Zaliczam przyzwoitą rundę, na pewno lepszą niż większość poprzednich i jeśli pojawiałby się jakaś opcja, to chętnie bym spróbował. Nie zamykam się tylko na Gdynię, trochę inaczej patrzę na świat niż kilka lat temu i życzę sobie pozytywnego bólu głowy spowodowanego możliwością szerokiego wyboru.

Wyobrażasz sobie grę w innym polskim klubie niż Arka?

Oczywiście, nie zamykam się na żadne opcje. Jestem związany z Arką, uwielbiam ten klub, ale przecież nie będę mówił, że ograniczam się tylko do jednego klubu. Gramy w piłkę, oczywiście, ale nie będę ukrywał, że pieniądze też odgrywają swoją rolę i również aspekt finansowy będę brał pod uwagę przy wybieraniu kolejnych kroków mojej karierze.

Jeśli spytalibyśmy ciebie o to samo jeszcze kilka lat temu, to pewnie powiedziałbyś, że liczy się dla ciebie tylko Arka.

Tak, nie mam żadnych wątpliwości, ale wszystko się zmienia i dziś jestem otwarty na wszystkie propozycje.

Czujesz się najlepszy w karierze?

Pewnie mógłbym mieć jeszcze lepsze statystyki, bo kilka moich niezłych podań koledzy zmarnowali pod bramką rywali, ale tak czasami bywa. Myślę, że zaliczam jedną z najlepszych rund, ale czy najlepszą, to nie wiem. Wcześniej często miałem problemy z grą, brakowało zaufania, nie dostawałem wystarczającej liczby szans na pokazanie swoich umiejętności, pojawiały się kontuzje, więc tym bardziej cieszę się, że teraz wszystko wychodzi na prostą.

Arka słabo wkomponowała się w przepis o młodzieżowcu. Widzisz wśród młodych kogoś, kto mógłby nagle odpalić?

Zgadzam się z tą opinią. Patrząc na takiego Lecha, w którym furorę robi wielu młodzieżowców, możemy im tylko pozazdrościć. U nas było kilku zdolnych młodych, ale różnie z nimi bywało. Na ten moment gra Kuba Wawszczyk, który prezentuje się poprawnie, ma wiele do poprawy, ale na ten moment wydaje się najsolidniejszy spośród zawodników młodego pokolenia. W poprzednim sezonie obiecująco spisywał się Mateusz Młyński, ale ma problemy z urazami i potrzebuje jeszcze trochę czasu. Jest Kamil Antonik, Janek Łoś, ale obaj jeszcze muszą popracować, żeby na dobre zagościć w pierwszym składzie Arki. Kamil dostał okazje do pokazania swoich umiejętności, miał przebłyski fajnej gry, ale dla niego jest jeszcze za wcześnie na podbicie Ekstraklasy.

Jak to było z Fabianem Serrarensem? Na treningach wyglądał na takiego kozaka, że pięć kolejek z rzędu znajdował się w podstawowym składzie, mimo że seryjnie marnował kolejne sytuacje czy po prostu występował z braku lepszej opcji?

Dawit Schirtladze nie był po prostu jeszcze w dobrej formie fizycznej, wiec Fabian występował niejako z konieczności. Dość długo nie grał i Zieliński chciał dać mu czas, żeby ten spokojnie mógł wejść w swój rytm. Serrarens na treningach wyglądał dobrze, ale tyle gram w piłkę, że wiem, że to co na zajęciach, wcale nie musi przekładać się na dyspozycję boiskową. Aktualnie leczy kontuzję, Dawit jest w naprawdę dobrej formie, a jego zmiennikiem jest wiecznie żywy Rafał Siemaszko.

Jak twoje relacje z Błażejem Augustynem? Coś się poprawiło? Może jakaś kawka po meczu albo coś mocniejszego?

Żadnych kaw, ani głębszych rozmów nie było. Przybiliśmy sobie tylko piątkę przed meczem.

***

Fot. Fotopyk

Opublikowane 22.10.2019 17:24 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
03.07.2020

Czy FC Strefa Spadkowa utrzymałby się w lidze?

Nie żebyśmy chcieli odbierać szanse, wiemy, że piłka lubi nieprawdopodobne scenariusze. Wiemy niemniej też, że zostały cztery kolejki, a tabela jest dość nieubłagana. Widzimy w niej tąpnięcie, prawdziwą punktową przepaść między ostatnim bezpiecznym zespołem, a tymi, które zajmują pozycje spadkowe. Zadajemy sobie więc dziś pytanie: jak wyglądałby zespół złożony z graczy ze strefy spadkowej? Na […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

„Jestem dobrym trenerem. W Wiśle Płock podziękowano mi przedwcześnie”

„Po moim odejściu Wisła nie zrobiła żadnego progresu, podziękowano mi przedwcześnie”, „niektórych zawodników nazywam tłukami piłkarskimi”, „Wisła Płock nie ma swojego DNA”, „mam żal, że nie dano mi dłużej popracować w Płocku”. To pierwszy wywiad Dariusza Dźwigały na temat odejścia z Wisły Płock. Ale nie tylko, bo rozmawiamy o filozofii gry, wyszkoleniu technicznym ekstraklasowiczów, powtarzalności […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Rafał Gikiewicz: Chcę pojednać się z bratem

W piątkowej prasie sporo ciekawego. Rafał Gikiewicz mówi o konflikcie z bratem, Tomas Pekhart przedstawia swoją historię, Dominik Hładun i Jakub Łabojko komentują doniesienia transferowe na swój temat, jest sylwetka Thiago z Cracovii i kilka innych rzeczy. Zapraszamy.  PRZEGLĄD SPORTOWY Dawid Kownacki miał fatalny sezon, w którym będąc najdroższym piłkarzem w historii Fortuny Düsseldorf, nie […]
03.07.2020
Weszło Extra
03.07.2020

Krzysztof Zając. Prezes, który doprowadził do spadku Korony

Krzysztof Zając to jeden z najgorszych prezesów ostatnich lat w Ekstraklasie. Główny odpowiedzialny spadku i możliwego upadku Korony Kielce. Spadku, bo kielecki klub spada właśnie do pierwszej ligi. Upadku, bo z trzech lat rządów Zająca Korona może się nie otrząsnąć. Nie ma kompetencji, by prowadzić klub piłkarski. Dał się poznać jako człowiek działający na oślep, […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Pechowy wieczór Teodorczyka i Zielińskiego, czyli wtorek z Serie A

Wtorkowe mecze Serie A nie były być może majstersztykiem i najwyższą jakością serwowaną nam przez calcio w ostatnich tygodniach. Ale porażki Napoli i Romy przyniosły nam wiele odpowiedzi i jeszcze więcej pytań. Niestety, jeśli chcemy w dzisiejszych spotkaniach znaleźć pozytywne wieści o naszych stranierich, to trochę się rozczarujemy. Bo o ile Zieliński i Teodorczyk wypadli nieźle, […]
03.07.2020
Hiszpania
03.07.2020

Tempo pełzające, ale do mistrzostwa już tylko cztery kroki!

Nieprawdopodobnie wymęczył dzisiaj własnych kibiców Real Madryt. Po euforii z wtorkowego wieczoru, gdy Barcelona zremisowała z Atletico Madryt, już po kwadransie dzisiejszego meczu nie pozostał nawet ślad. Masz szansę odjechać na 4 punkty odwiecznemu rywalowi, grasz u siebie z Getafe, tytuł jest już naprawdę na wyciągnięcie ręki. I co? Właściwie masz szczęście, że rywal niczego […]
03.07.2020
Uncategorized
02.07.2020

Operacja „bij mistrza” rozpoczęta. City zlało Liverpool na kwaśne jabłko

Chyba trochę za bardzo poświętowali piłkarze Liverpoolu przyklepanie mistrzowskiego tytułu. Można się było oczywiście spodziewać, że The Reds w dzisiejszym spotkaniu z Manchesterem City nie pojawią się na murawie zmobilizowani w stu procentach. Dla nich sezon się tak naprawdę zakończył, pozostało ewentualnie kilka rekordów do pobicia, ale to wszystko. Jednak świeżo upieczonym mistrzom Anglii zwyczajnie […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Idzie, idzie Podbeskidzie. I pewnie dojdzie, ale w Bełchatowie ledwo się ruszyło

Podbeskidzie Bielsko-Biała mogło dziś odskoczyć Warcie Poznań na pięć punktów i uczynić milowy krok w kierunku Ekstraklasy. Zamiast tego w Bełchatowie ledwo się ruszyło, rzutem na taśmę ratując remis. GKS w dość naiwny sposób stracił prowadzenie, ale i tak zespół ten kolejny raz zasłużył na pochwały. Bieda tam ciągle taka, że nawet ta przysłowiowa mysz […]
02.07.2020

Ostatni taniec polskiego Toma Cruise’a czyli Szymona Podstufki

Starzy Słowacy to marka sama w sobie, ale dzisiaj mamy dla was coś ekstra. Ten odcinek to jednocześnie pożegnanie Szymona Podstufki. Najbardziej emocjonujący moment w sporcie od czasów rozstania Michaela Jordana z Chicago Bulls. Do tego wiadomo, stały zestaw, cmentarz w Chotomowie, Apoloniusz Tajner, tęczowy Paczul. Słowem: warto!
02.07.2020
Blogi i felietony
02.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

W poniedziałek doszło do sensacyjnego wydarzenia na boiskach Ekstraklasy. Otóż sędzia z Krakowa, Tomasz Musiał, sędziował mecz drużyny z Krakowa, Cracovii. I, ku zdumieniu wszystkich, ani nie podyktował pięciu karnych dla Pasów, ani nie wyrzucił trzech Portowców w pierwszym kwadransie gry. Co więcej, choć jest synem Adama Musiała, legendy Wisły Kraków, a także byłym juniorem […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Mistrzostwo Anglii dla Liverpoolu ucieszyło mnie bardziej niż otwarcie basenów

Kiedy zaczął kibicować “The Reds”? Kto jest jego ulubionym piłkarzem Liverpoolu? Kogo widzi w roli następcy Juergena Kloppa? Którego Polaka chciałby zobaczyć w swoim ukochanym klubie? Rozmawiamy z jednym z najlepszych pływaków w historii polskiego sportu Pawłem Korzeniowskim, zapraszamy do lektury.  Spotykamy się przed 9 rano, tuż po tym jak Liverpool zdobył tytuł. Cieszymy się, […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Dobry piłkarz, trenerska niewiadoma. Jak Selim Benachour znalazł się w Olimpii Grudziądz?

Nie ma nudy w Olimpii Grudziądz. Szefowie pierwszoligowca już po raz drugi w tym sezonie zmienili trenera i to w okolicznościach, które trudno uznać za standardowe. Zimą pisano z kolei o poważnych problemach finansowych i zaległościach wobec zawodników. Ciągle coś się dzieje, choć niekoniecznie w pożądanym kontekście. Teraz Olimpia zaskoczyła wszystkich obserwatorów. Nie chodzi nawet […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Ścieżka niezgody. O co naprawdę chodzi w zamieszaniu z Gołuchowem?

Gołuchów. Wielkopolska miejscowość licząca sobie 1200 mieszkańców. A jednak tamtejszy LKS awansował do III ligi, czyli jak na rozmiar miasteczka – bardzo wysoko. Ale w III lidze nie zagra. Upadł jego wniosek licencyjny, na czym zyskał wicelider IV ligi wielkopolskiej, Unia Swarzędz. Gołuchowianie nagłaśniają sprawę, gdzie się da, głos zabrał oficjalnie nawet prezes PZPN-u Zbigniew […]
02.07.2020
Anglia
02.07.2020

Pep Guardiola zdetronizowany. Co nie zadziałało w Manchesterze City?

Osiem porażek po 31 ligowych kolejkach – tak wygląda aktualna sytuacja Manchesteru City. Już teraz wiemy, że pod tym względem sezon 2019/20 będzie zdecydowanie najgorszym w całej trenerskiej karierze Pepa Guardioli, nawet jeśli „Obywatele” wygrają wszystkie pozostałe starcia. Jak dotąd Hiszpanowi nie zdarzyło się bowiem przegrać w ligowej kampanii więcej niż sześciu meczów. W ogóle […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Zdarta płyta Smudy. Zaraz trzeba będzie mu dziękować, że na Euro były remisy!

Chyba rozgryźliśmy Franciszka Smudę. Duża rzecz, bo to ten rodzaj człowieka, za którym normalnej osobie nadążyć nie jest łatwo. Otóż wydaje nam się, że były – ekhm – selekcjoner prawdopodobnie wymyślił sobie, iż udzieli tylu wybielających jego pracę wywiadów na temat Euro 2012, że ludzie uwierzą, iż naprawdę nie spieprzył nam tej imprezy. Ciekawa strategia, […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

„Wisła Kraków nie może być tylko na Reymonta, dotrzemy ze szkoleniem dalej”

1 lipca akademia piłkarska Wisły Kraków oficjalnie weszła w struktury spółki. Z inicjatywy Jakuba Błaszczykowskiego dyrektorem odpowiedzialnym za ten projekt został Krzysztof Kołaczyk, który w ciągu najbliższych lat ma sprawić, by „Białą Gwiazda” należała do szkoleniowej czołówki w Polsce. Panowie znają się doskonale z czasów Rakowa Częstochowa. O planach, marzeniach i obecnej sytuacji dotyczącej tego […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Cracovio, bądź poważna!

Uwaga, jeśli macie w planach czytać dzisiejszy Przegląd Sportowy w autobusie lub tramwaju, lepiej usiądźcie, żeby się nie przewrócić z wrażenia. U nas taka właśnie reakcja nastąpiła po przeczytaniu doskonałej propozycji Cracovii, którą ujawnił Antoni Bugajski. Klub z Krakowa negocjuje z rzecznikiem dyscyplinarnym PZPN-u, Adamem Gilarskim, wysokość kary za korupcję sprzed kilkunastu lat. Co zaproponowały […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

W przyszłym sezonie – 30 kolejek i ponad 40 milionów mniej dla klubów?

– Najbardziej prawdopodobne jest, że kolejne rozgrywki odbędą się w systemie ESA-30 (bez siedmiu dodatkowych kolejek oraz podziału na grupy mistrzowską i spadkową). Wówczas spokojnie wystarczy terminów, ale będzie mniej meczów, co może oznaczać mniejsze wpływy z tytułu praw telewizyjnych dla całej ligi. Obecny kontrakt zakładający grę w systemie ESA37 gwarantuje klubom w sumie ok. […]
02.07.2020