post Avatar

Opublikowane 09.10.2019 16:37 przez

redakcja

Nie od dziś wiadomo, że na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą. Nie trzeba znać mechanizmów z psychologii czy socjologii, by zauważyć, że zwłaszcza w epoce błyskawicznego obiegu informacji przez media społecznościowe, reputacja jest wszystkim. „Uchodzisz” za utalentowanego pisarza? Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że ludzie będą dostrzegać większość twoich udanych utworów, jednocześnie ignorując słabsze. Masz opinię kiepskiego muzyka? Nagraj nawet z Bocellim, Facebook osądzi: słabe.

Jesteś Jerzym Brzęczkiem? Powiedz ludziom, że mamy początek października, a zaczną rozrywać szaty, że gdzie tam, przecież kwiecień w pełni.

Na wejściu ustalmy – selekcjoner reprezentacji Polski wykonał tyle błędnych ruchów, że kompletnie nie dziwi ostra krytyka płynąca w jego kierunku ze wszystkich stron. Miewał zachowania irracjonalne, jego kadra grała mecze słabe i bardzo słabe, jego decyzje wydawały się dziwne, albo i bardzo dziwne. Do tego dochodziły dość zagadkowe wypowiedzi, by wspomnieć tę ostatnią, o dobrej pracy na zgrupowaniu, dzięki której piłkarze taśmowo ładują gole w swoich klubach. Jerzy Brzęczek już na starcie był łatwym celem: bo wyciągnięty z ekstraklasowego średniaka, bo bez wielkich sukcesów piłkarskich w zagranicznych klubach, bo przez młodszych kojarzony często już tylko jako wujek Jakuba Błaszczykowskiego.

Później sam pogarszał swoją sytuację – zarówno poprzez jego wizytówkę, czyli grę kadry, jak i bardziej bezpośrednio – czyli choćby poprzez wypowiedzi o przestawiającej się głowie Zielińskiego. Ja też parę razy zastanawiałem się, czy na pewno przebywamy na tej samej planecie (środek Góralski-Szymański-Linetty w ustawieniu 4-3-1-2 zapamiętam na zawsze) i też złapałem się na tym, że niektóre decyzje oceniam bez analizy, ot tak, bo to Brzęczek, więc na pewno zrobi źle.

Dziś selekcjoner jest w takim miejscu, że sam na własne oczy widziałem komentarze pisane zupełnie serio, zarzucające, że powołuje Furmana, bo to jego znajomek z Płocka i Recę z przyzwyczajenia.

To są dwa najbardziej marginalne dowody na to, ile znaczy w dzisiejszych czasach wypracowana renoma.

Powołanie dla Dominika Furmana w oczach tych, którzy oglądają Ekstraklasę przez cztery dni w tygodniu jest czymś w miarę oczywistym – to jeden z najlepszych środkowych pomocników w lidze, nie jest jeszcze emerytem, a na murawie radzi sobie na pewno nie gorzej niż choćby Krzysztof Mączyński z czasów jego powołań do reprezentacji Adama Nawałki. Pomijając, że jego szanse na grę i tak są dość małe – jeśli komuś z Ekstraklasy dawać szansę, to chyba właśnie zawodnikowi tego typu. Furman przerasta swoją drużynę i z miejsca widać, że jego udane występy to przede wszystkim kwestia indywidualnych umiejętności – dokładnego podania ze stojącej piłki, niezłego odbioru, dobrego przeglądu pola. Ale w sumie nie ma sensu pisać uzasadnień – kto ogląda Ekstraklasę, ten doskonale wie, za co Furman został powołany. Kto nie… Cóż, przekonuje, że Brzęczek znów faworyzuje bezpodstawnie ludzi z Płockiem w CV.

Jeszcze lepiej dla selekcjonera wygląda przypadek Arkadiusza Recy. Brzęczek wierzył w niego w okresie, gdy niewielu potrafiło dostrzec w tym zawodniku jakiekolwiek papiery na większe granie, powoływał wytrwale, gdy jego były podopieczny miał duże problemy z wywalczeniem sobie miejsca na włoskich boiskach. On odwdzięczył się nawet dość ważną akcją z Łotwą, gdy wreszcie udało nam się przełamać rywala, a obecnie zbiera całkiem dobre recenzje za występy w Serie A. Co to oznacza w praktyce? Może jestem dla Brzęczka zbyt wyrozumiały, ale zdaje się, że poprawnie ocenił potencjał tego zawodnika, wbrew wszystkiemu i wszystkim, a kto wie – być może powołaniami i zaufaniem miał nawet wpływ na jego rozwój.

To nie jest oczywiście tak, że nie wyobrażam sobie dzisiaj reprezentacji bez Furmana i Recy, ale to rzeczy, za które można selekcjonera śmiało pochwalić. On tymczasem mierzy się z taką samą jazdą jak po każdej innej decyzji – nie dlatego, że to decyzja jest zła, dlatego że to Brzęczek jest zły.

Ostatnio zresztą w FootTrucku Łukasz Wiśniowski zdradził, że jeden z kadrowiczów po zatrudnieniu Brzęczka musiał sprawdzić, kim on jest, po czym stwierdził: sprawdziłem go na Wikipedii, jego największy sukces to bycie wujkiem Błaszczykowskiego.

Jakiś czas temu pewnie uśmiechnęlibyśmy się – kurczę, co to za piłkarz-heros, że nie zna kapitana olimpijskiej reprezentacji. Kluczowego zawodnika kadry, która przywiozła ostatni jak dotąd medal z dużej imprezy. Być może rozbawiłaby nas nie tylko ignorancja zawodnika, który nie zna Brzęczka, ale też jego umiejętność czytania ze zrozumieniem oraz interpretowania faktów – bo po przejrzeniu gabloty z trzema mistrzostwami i medalem Igrzysk dojść do wniosku, że największym sukcesem jest bycie wujkiem…

Ale niestety – aktualnie Brzęczek jest w takim położeniu, że nawet jego piłkarskie osiągnięcia warto trochę wyszydzić i podważyć.

W sumie mnie to jakoś szczególnie nie martwi – nie uważam, by z Brzęczkiem za sterami czekało nas w 2020 roku cokolwiek dobrego, spodziewam się raczej powtórzenia scenariusza z Rosji. Nie mam zamiaru bronić przesadnie jego decyzji, taktyki, strategii meczowej oraz osiągnięć trenerskich, bo zwyczajnie – na mnie też nie robią wrażenia. Zwracam jednak uwagę na fakt, jak łatwo wpaść na przedziwną spiralę. Popełniasz błędy, spotykasz się z potężną krytyką, próbujesz się odgryzać, zmieniać, kombinować, presja rośnie, popełniasz jeszcze więcej błędów. Nagle okazuje się, że stoisz na skrzyżowaniu, gdzie każda droga będzie wyszydzana.

Nie do końca wiem, jak się z tego wydostać i naprawdę nie zazdroszczę ludziom, którzy wpadają w tego typu dołek. Zwłaszcza że ostatnio miałem okazję z bliska obserwować, jak pewien całkiem fajnie grający zespół z każdą porażką tracił pewność siebie, ulegał coraz większej presji, coraz bardziej się spinał, sparaliżowany strachem. Brzęczek też wygląda podobnie – im więcej jego błędów, tym bardziej zaciekła krytyka, im bardziej zaciekła krytyka, tym bardziej paniczne ruchy czy wypowiedzi. Aż po kuriozalny krzyk rozpaczy: pany, jak ja mam trenować, jak ja mam trzech piłkarzy z Championship.

Może się mylę, ale Brzęczek sprzed roku, by nie pomyślał tego, co powiedział Brzęczek 2019. Sam jestem ciekawy, co będzie dalej: czy jakoś się wydostanie z tej drogi donikąd, czy raczej przygwożdżony zasłużoną krytyką i niezasłużonymi obelgami będzie się potykał częściej i częściej.

Boję się, że to drugie. A duży turniej już za parę chwil.

Opublikowane 09.10.2019 16:37 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
07.06.2020

Artur Sarnat: „Na Camp Nou czułem się jak w mrowisku”

Kilka dni po ślubie, którego udzielał kapelan Cracovii zamienił „Pasy” na Wisłę. Trafił do klubu, w którym brakowało na wodę, gdy zaś odchodził, opuszczał zespół, jakiego zazdrościła „Białej Gwieździe” cała piłkarska Polska. Doświadczył na własnej skórze (i portfelu) przemiany, jaką zafundował klubowi z Reymonta 22 Bogusław Cupiał. Był w klubie Mirosława Stasiaka. Trenował u Łazarka, […]
07.06.2020
Weszło
07.06.2020

Nieoczekiwany problem ŁKS-u – niewielka rotacja na pozycji młodzieżowca

Rozważania nad tym sezonem w wykonaniu ŁKS-u Łódź to generalnie jedna wielka droga przez mękę i kolejne problemy. Fatalna defensywa, kiepska skuteczność, kuriozalne krycie przy stałych fragmentach, sporo pecha, mnóstwo swojaków, niewykorzystane rzuty karne. Można mnożyć i mnożyć, ale co gorsza – w Łodzi ostatnio nawet zalety zamieniają się w problemy. Tak jest bez wątpienia […]
07.06.2020
Weszło
06.06.2020

Kamil Drygas wraca na teren jak po swoje

Pogoń po kilku tygodniach beznadziei doczekała się pozytywnych informacji. Pierwsza, ta najważniejsza – „Portowcy” wygrali po sześciu meczach bez zwycięstwa. Druga – do formy wraca Kamil Drygas. To jego bramka (i ciasteczko od Listkowskiego) była ozdobą meczu, a wręcz… No nie darujemy sobie wbicia szpilki – ta akcja była jedyną rzeczą, na którą w meczu […]
06.06.2020
Niemcy
06.06.2020

Hertha się broniła, ale jednak nie dała rady dowieźć 0:0. Borussia skromnie wygrywa

Ostrzyliśmy sobie zęby na starcie Dortmundu z Herthą, bo i BVB wygląda dobrze w lidze – tylko Bayern po restarcie okazał się mocniejszy – i klub ze stolicy zaskakuje. To już chyba nie jest ta ekipa co wcześniej. Bruno Labbadia zebrał tych piłkarzy do kupy, Hertha punktuje i nie męczy buły, potrafiła przecież ograć Union […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Czy znajdzie się ktoś, kto wreszcie odstawi go od składu?

Macie czasami tak, że podczas oglądania horrorów nie możecie nadziwić się temu, jak durne decyzje podejmują główni bohaterowie? Właściwie sami proszą się o problemy i wychodzą prosto w ramiona potwora czy seryjnego mordercy. Mamy tak samo, gdy widzimy, że Dariusz Żuraw po raz kolejny wystawia w pierwszym składzie Karlo Muhara. To już nie jest upartość, […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Radosna twórczość Zagłębia i Lecha w tyłach? Radość dla naszych oczu

Takie popołudnia z Ekstraklasą to czysta przyjemność. Jasne, w dużej mierze mecz Zagłębia Lubin z Lechem Poznań oglądało się tak fajnie dlatego, że obie ekipy miały duże braki w defensywie i nie imponowały dyscypliną taktyczną. „Kolejorz” w pierwszej połowie stworzył ze swojego środka strefę całkowicie zdemilitaryzowaną, robiąc przeciwnikowi mnóstwo miejsca w każdej akcji. Ale z […]
06.06.2020
Włochy
06.06.2020

Dlaczego zawsze on? Brescia rozwiązuje kontrakt z Balotellim

„Dlaczego zawsze ja?” – pytał Mario Balotelli poprzez legendarny już niemalże napis na koszulce. Było to dziewięć lat temu. Włoch, wówczas napastnik Manchesteru City, zdobył otwierającą bramkę w derbach miasta, ostatecznie wygranych przez „Obywateli” 6:1. Można powiedzieć, że to pytanie stało się niejako podsumowaniem kariery Balotellego. Bo jeżeli w świecie futbolu odgrywa się jakiś skandal, […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Robert Janicki Napoleonem Warty. Poznaniacy uciekają Stali

Odkąd pierwszoligowcy wrócili na boiska, obserwujemy dziwną zasadę. Otóż na zapleczu Ekstraklasy bardzo poważnie podchodzą do dawkowania emocji. Zwykle jeden dobry mecz na dzień to maksimum, na jakie możemy liczyć. Znakomite potwierdzenie tej tezy miało miejsce w sobotę. Pierwszy mecz? Walka cios za cios, wysoka intensywność, kochana przez niektórych „jazda na dupie”. Drugi? Macanka, tempo […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Trzy punkty? Wisła Płock: a komu to potrzebne?

Nie powiemy, że Wisła Płock straciła zwycięstwo w Białymstoku w najbardziej frajerski sposób w tym sezonie, bo pamiętamy choćby to, co w Gdyni odwalił Raków Częstochowa, ale na miejscu Radosław Sobolewskiego rozwalilibyśmy dziś ze dwie szafki. Albo zamknęlibyśmy drzwi do autokaru przed nosem kilku delikwentów. Już mieliśmy pisać, że w Ekstraklasie wszystko po staremu, czyli […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Lewandowski pobił kolejny rekord. Tym razem swój osobisty

Fantastyczny dla Roberta Lewandowskiego był sezon 2016/17. Strzelił 43 gole, na rozkładzie miał m.in. Arsenal, Atletico, Real i rzecz jasna BVB. Wydawało się, że do tak wysoko zawieszonej poprzeczki już nie doskoczy. Tymczasem Polak w bieżącym sezonie już przebił tamten wynik. A do rozegrania ma jeszcze cztery kolejki w lidze, być może dwa kolejne w […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Szymon Sićko – następca Karola Bieleckiego w kadrze na lata?

W dniu, w którym reprezentacyjną karierę zakończył Karol Bielecki, powstało pytanie: kiedy w kadrze pojawi się jego następca? Ktoś, kto będzie dysponował piekielnie mocnym rzutem, a co za tym idzie zdobywał z lewego rozegrania dużo bramek. Przez długie miesiące wydawało się, że o takim gościu w najbliższej przyszłości możemy tylko pomarzyć. I wtedy światu objawił […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Słonikom przestało sprzyjać szczęście. Podbeskidzie wygrywa czwarty raz z rzędu

Oko za oko, ząb za ząb. Taką zasadę przyjęli dziś piłkarze Podbeskidzia i Bruk-Bet Termaliki, którzy wysmażyli nam western w samo południe. Western, bo strzelania nie brakowało, mimo że ostatecznie w Bielsku padła tylko jedna bramka. Strzelili ją gospodarze, którym chyba tylko katastrofa mogłaby odebrać awans do Ekstraklasy. W czterech wiosennych meczach „Górale” zdobyli 12 […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

LIVE: Miała być walka o mistrzostwo, jest sześć porażek z rzędu

Jeszcze parę kolejek temu Wisła Płock żyła niedalekimi wspomnieniami o fotelu lidera oraz kapitalnej jesieni, która przyniosła nadspodziewanie wysokie loty w lidze. Jagiellonia mniej więcej w tym samym czasie zerkała nerwowo za plecy, bo coraz mocniej zbliżała się do niej cała strefa spadkowa. Dziś obie ekipy zaliczają klasyczną mijankę – Jaga po trzech zwycięstwach z […]
06.06.2020
Niemcy
06.06.2020

Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Jak Bruno Labbadia naprawił Herthę

Na przełomie 2019 i 2020 roku berlińska Hertha bez wątpienia aspirowała do miana jednej z najbardziej rozczarowujących drużyn Europy. Szczytem wszystkiego było starcie z FC Koeln. Goście z Kolonii przyjechali na Stadion Olimpijski w Berlinie jak po swoje i zmiażdżyli gospodarzy 5:0. Powiedzieć, że ten rezultat – z przeciętnym w sumie oponentem – dość mocno […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Łukasz Zwoliński – ile znaczy zmiana otoczenia

Stadion Pogoni Szczecin. Do bramki trafia wychowanek. Piłkarz, który – jak trafnie stwierdził kiedyś „Przegląd Sportowy” – ma wszystko, by stać się wymarzonym idolem trybun. – Gola strzelił Łukasz!!! – krzyczy spiker. (cisza) – Łukasz!!! – ponawia okrzyk, mimo że nie doczekał się odpowiedzi. (cisza) – Łukasz!!! Po trzecim razie już przyszła reakcja trybun. Nie […]
06.06.2020
WeszłoTV
06.06.2020

STAN FUTBOLU. Kusiński, Janiak, Kowalczyk, Rokuszewski, Stanowski

Jest sobota, jest godzina 11:30, a zatem zapraszamy na kolejny odcinek Stanu Futbolu. Tym razem w programie pojawi się jego tytułowy gospodarz, czyli Krzysztof Stanowski. Jego gośćmi będą: Wojciech Kowalczyk, Mateusz Rokuszewski, Michał Kusiński (były skaut Rakowa Częstochowa, dziś manager) i Mateusz Janiak (Przegląd Sportowy). Sporo ekstraklasowych i pierwszoligowych tematów do omówienia, więc będzie ciekawie! […]
06.06.2020
Weszło
06.06.2020

Dlaczego Pogoń Szczecin tak mocno spuściła z tonu?

Pogoń Szczecin od kilku lat ugruntowuje swoją pozycję w Ekstraklasie jako klub z górnej połowy tabeli. Nadal jednak nie potrafi wykonać kolejnego kroku do przodu, który oznaczałby awans do europejskich pucharów. Wydawało się, że w tym sezonie musi się wreszcie udać. Drużyna znalazła się jednak w tak głębokim dołku, że na tę chwilę zagrożona staje […]
06.06.2020
Bukmacherka
06.06.2020

Piszczek czy Piątek? Kto będzie lepszy w polskim starciu w Bundeslidze?

Łukasz Piszczek kontra Krzysztof Piątek. To starcie dnia za naszą zachodnią granicą. Doświadczony defensor niedawno z powodzeniem zatrzymał Roberta Lewandowskiego. Czy ta sztuka uda mu się z Piątkiem, który przechodzi strzeleckie odrodzenie? Sprawdźcie nasze typy na mecz Borussii z Herthą Berlin u legalnego bukmachera BETFAN! Borussia Dortmund – Hertha Berlin Ostatnie mecze bezpośrednie: WWRRW Poprzednie […]
06.06.2020