post Avatar

Opublikowane 09.10.2019 16:16 przez

redakcja

Nie Wojciech Stawowy, nie Grzegorz Niciński, a Aleksandar Rogić będzie próbował wyciągnąć Arkę Gdynia ze strefy spadkowej. 38-letni Serb dziś ma podpisać kontrakt z klubem z Trójmiasta. Nic wam jego nazwisko nie mówi? Nie dziwota, ale to nie znaczy, że gość wypadł sroce spod ogona. Jest szansa, że to nie przebieraniec.

W czym pokładamy taką nadzieję? Ano w tym, że Rogić jak na swój wiek, ma bardzo duże obycie w światowej piłce i naprawdę miał się od kogo uczyć. W latach 2008-2010 był asystentem Radomira Anticia w reprezentacji Serbii. Pojechał na mundial do RPA, gdzie Serbowie mimo pokonania Niemców, nie wyszli z grupy ze względu na porażki z Ghaną i Australią. Z Anticiem rozumiał się jednak tak dobrze, że później dwukrotnie pracował z nim w klubach chińskich: Shandong Lunenang (2013) i Hebei Zhongji (2015). W międzyczasie do serbskiej kadry ponownie ściągnął go Dick Advocaat, a wcześniej pełnił też funkcję asystenta w reprezentacji Ghany u Gorana Stevanovicia i w Partizanie Belgrad, który zakwalifikował się wówczas do fazy grupowej Ligi Europy. Oprócz tego przez kilka miesięcy udzielał się jako wykładowca w serbskim związku. Spory dorobek u nie byle kogo, przyznacie.

Sama asystentura to mimo wszystko byłoby za mało, pachniałoby trochę Romeo Jozakiem czy Deanem Klafuriciem. Rogić nie przychodzi jednak jako zupełny żółtodziób w pracy na własny rachunek, bo przez ostatnie dwa lata budował już swoje nazwisko w Estonii. Wiadomo, liga słabsza nawet od naszej, ale ponad 100 meczów – najpierw dla FCI Tallinn, później po połączeniu z Levadią przekształconego w FCI Levadię Tallinn – to jest już spory bagaż doświadczeń. Wywalczył tam Puchar i Superpuchar Estonii, mistrzostwa nigdy nie udało mu się zdobyć. W sezonie 2017 przyszedł w lipcu i finiszował na czwartym miejscu. W ubiegłym sezonie zajął drugą lokatę, dając się wyprzedzić Nomme Kalju. A w tym jeszcze trwającym został zwolniony 15 września po zaskakującym remisie z JK Viljandi – tuż przed kluczowymi derbami z przewodzącą stawce Florą. Levadia traciła wtedy do niej dwa punkty, ale derby przegrała 1:2, a aktualnie jej strata wynosi już aż 10 „oczek”. Zwolnienie szkoleniowca wręcz zaszkodziło zespołowi.

Rogić z Levadią dwa razy startował w eliminacjach Ligi Europy, lecz zbytnio nie ma się czym chwalić. Najpierw przegrał dwumecz z Dundalk (0:1, 1:2), a ostatnio z islandzkim Stjarnan. To już była bardziej zacięta rywalizacja. Po porażce 1:2 na wyjeździe, Estończycy u siebie po golu w 89. minucie doprowadzili do dogrywki, w niej strzelili na 3:1 i gdy miejscowi kibice powoli zabierali się do świętowania, Stjarnan w doliczonym czasie władowało na 2:3, co w końcowym rozrachunku dało awans.

Pracując w Estonii Rogić potrafił mówić wprost o problemach tamtejszej piłki i jej bolączkach. W maju podczas konferencji prasowej narzekał na granie na sztucznych murawach i stan tych muraw, zbyt napięty terminarz i brak możliwości wielu klubów, by wystarczająco pomagać kontuzjowanym zawodnikom. – Sztuczna trawa, na której kontuzji doznał nasz piłkarz, była poniżej standardów. Inna sprawa, że granie na sztucznej murawie, a granie na prawdziwej, to dwie zupełnie inne rzeczy. Dalej. Nie przeprowadziłem żadnych badań, to tylko moja opinia, ale wydaje mi się, że 46 meczów w sezonie [36 kolejek ligowych plus europejskie puchary i krajowy puchar, red.] to na tym poziomie za dużo. Kiedy patrzę, jak wygląda trening czy regeneracja zawodników, argumentowałbym, że atletycznie nie są gotowi, by przyjąć taką dawkę. Żaden klub nie ma budżetu pozwalającego na stworzenie wyrównanej 25-osobowej kadry, której można byłoby te obciążenia podzielić. My i tak mamy więcej opcji niż większość klubów. A jak ktoś dozna kontuzji, jak wygląda proces jego leczenia? Co roku w każdej drużynie mnóstwo zawodników jest kontuzjowanych. Czy ktoś zbadał, dlaczego? Czy ktoś bierze za to odpowiedzialność? Estońscy piłkarze dają z siebie wszystko, ale nie zarabiają wystarczająco dużo, żeby zabezpieczyć się po zakończeniu kariery. Nie każdy jest w stanie wrócić do zdrowia po kolejnym urazie, to poważny problem – mówił poruszony, a jego słowa odbiły się głośnym echem w tamtejszych mediach.

W Polsce w zasadzie żaden z powyższych aspektów nie będzie zmartwieniem Serba. Co ciekawe, w naszym kraju mógł się pojawić już w grudniu 2016. Znajdował się w gronie kandydatów do poprowadzenia Górnika Łęczna, ale ostatecznie zdecydowano się na Franciszka Smudę. Wiele nie stracił, dziś pewnie miałby spadek w CV.

Jaki futbol preferuje Rogić? Raczej ofensywny, odważny, więc w tym względzie widać podobieństwo do niego i Stawowego, nie przez przypadek obaj znajdowali się na liście Arki. W kwietniu po porażce z Florą bronił Maksima Podholjuzina, po którego błędzie rywale zdobyli bramkę. – To był głupi gol, ale takie rzeczy się zdarzają. Łatwiej byłoby po prostu wybić piłkę, wtedy nie byłoby tego błędu, wolę jednak grać w innym stylu – tłumaczył. Oczywiście przy takim podejściu łatwo przedobrzyć, granica między odwagą a naiwnością bywa w piłce dość cienka.

Serb nie wygląda na kogoś przypadkowego, choć oczywiście trochę wątpliwości się pojawia. W Levadii, poza kilkoma meczami w sezonie, jego drużyna mogła dominować i prowadzić grę. W Arce na pewno tak nie będzie, jako samodzielny trener na dłuższą metę po raz pierwszy stanie przed takim wyzwaniem. A od samego początku będzie musiał punktować, w Gdyni nie mają czasu, by przez pół roku szlifować styl i zbierać plony wiosną. Skoro jednak mu zaufano, zakładamy, że dokładnie go wcześniej prześwietlono. Dla Rogicia to wielka szansa, żeby wypłynąć na szersze wody. Ale jeśli mu się nie uda, on i Arka mogą pójść na dno.

Fot.

Opublikowane 09.10.2019 16:16 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
09.07.2020

Solidni Linetty i Walukiewicz, bohater Drągowski, czyli polska środa w Serie A

Polska środa w Serie A za nami. Dziś we Włoszech mieliśmy swoje małe święto, bo w sześciu spotkaniach zobaczyliśmy aż siedmiu Polaków (do tego ósmy na ławce). Tyle że nie każdy z nich miał powody do optymizmu. Najlepiej wypadł na pewno Bartłomiej Drągowski, którego włoskie media już zdążyły okrzyknąć bohaterem Fiorentiny. Nieźle w starciu z […]
09.07.2020
Hiszpania
09.07.2020

Barca wciąż ściga Real, a przy okazji spuszcza Espanyol z ligi

Wysokie zwycięstwo w starciu z Villarrealem wlało w serca kibiców Barcelony trochę optymizmu. Gra katalońskiej ekipy wreszcie wyglądała tak, jak by sobie tego życzyli fani. Barca grała dynamicznie, finezyjnie, z rozmachem. Świetnie funkcjonowała współpraca między Leo Messim i Antoinem Griezmannem. Ale dzisiejsze starcie derbowe z Espanyolem to był już powrót tej Barcelony, do której się […]
09.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dariusz Żuraw dzisiaj nie pomógł

Tak, Lech był lepszy od Lechii (co przyznał nawet Piotr Stokowiec), tak, może mówić o pechu, bo jednak czasami piłka była jak zaczarowana, a zmarnowanie trzech karnych z rzędu można w pewien sposób podciągnąć pod złą fortunę. Ale czy możemy powiedzieć, że tak, Dariusz Żuraw zrobił dziś wszystko, by pomóc swojej drużynie postawić ostatni krok? […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań – jeśli coś może pójść źle, to na pewno pójdzie źle

Lechowi Poznań zalałoby piwnicę, gdyby mieszkał na Saharze. Lech Poznań doznałby udaru z przegrzania na środku Antarktydy. Lech Poznań złamałby sobie ząb jedząc watę cukrową. Lech Poznań nadepnąłby na klocek Lego pośrodku Pacyfiku. Lech Poznań jest klubem przeklętym i na miejscu władz Kolejorza sprawdzilibyśmy, czy gdzieś pod murawą przy Bułgarskiej nie ma zakopanej żaby. Dzisiejszy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań jest klubem przeklętym

Grali u siebie półfinał Pucharu Polski. Mieli przewagę przez cały mecz. Posyłali strzał za strzałem na bramkę Lechii. A jednak doszło do rzutów karnych. Prowadzili w nich 3:2. W czwartej serii Van der Hart obronił drugą jedenastkę i to mimo kontuzji. W tamtym momencie wystarczyła Lechowi jedna udana jedenastka w dwóch ostatnich seriach. A jednak […]
08.07.2020
Anglia
08.07.2020

City – Newcastle. Mecz, na który „Sroki” nie doleciały

Tylko jeden celny strzał. Posiadanie piłki na poziomie 26%. Problemy z wyjściem z własnej połowy. Jeden rzut rożny. Mecz Manchesteru City z Newcastle nie miał większego sensu. A statystyki drużyny „Srok” dobitnie do pokazują. Maszynka Pepa Guardioli kompletnie zdemolowała drużynę Newcastle. Kompletnie. Wyglądało to tak, jakby do Manchesteru przyjechała drużyna ze środka tabeli League One, […]
08.07.2020
Blogi i felietony
08.07.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Istnieje grupa ludzi, która wierzy, że Janusz Korwin-Mikke jest podstawionym agentem mrocznych sił, który ma za zadanie kompromitować słuszne idee środowiska polskiego konserwatywnego liberalizmu. Trudno nie zauważyć, że podobnych „agentów” moglibyśmy znaleźć więcej przy innych nurtach – na przykład istnieją trenerzy „cruyffiści”, których drużyny w istocie prezentują wypaczenie futbolu wyznawanego przez Johana Cruyffa. Być może […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech włoży wielkie pieniądze w akademię. Zaczyna się wyścig zbrojeń

Wciąż możemy wrzucać tony kamyczków do ogródków prezesów polskich klubów. Że transfery słabe, że dyrektorzy sportowi z łapanki, że zarządzanie do kitu. Ale cieszy nas pewien powolny, aczkolwiek sukcesywny zwrot ku szkoleniu. Kolejne kluby stawiają na budowę baz i na mądre zarządzanie swoimi akademiami. Jednym z pierwszych klubów w Polsce, który odkrył potencjał drzemiący w […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Na ten triumf czeka niejedna zakurzona gablota

Gdyby zebrać wszystkie tytuły i trofea Michała Probierza, Janusza Filipiaka i samej Cracovii w ostatnich dziesięciu latach, zmieściłyby się w szklance, mogłaby nawet być już zapełniona whisky. Choć trudno w to uwierzyć, finał Pucharu Polski to okazja, by przerwać aż trzy kiepskie serie – samego klubu, dość zachowawczo uzupełniającego swoją gablotę, jego trenera, który rzadko […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lechii nie stać już nawet na obóz

Na początku czerwca Lechia zamieniła 39 milionów długów na akcje dla większościowego właściciela, o co przez wiele lat zabiegał między innymi Adam Mandziara, tłumacząc, że bez tego klub wygląda jak Ferrari z silnikiem Golfa. Można było się więc zastanawiać, czy teraz będzie już pięknie i przyjemnie, jeśli chodzi o finanse. Cóż, nie mamy w tej […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Prezes podkarpackiego klubu aresztowany za treści pedofilskie

Bardzo, ale to bardzo przykra, niezmiernie bulwersująca informacja z Podkarpacia. Jak poinformował serwis TVN24.pl, jeden z prezesów klubów piłkarskich został zatrzymany w związku z posiadaniem materiałów pedofilskich. WIĘKSZA SPRAWA Cała sprawa jest znacznie szerzej zakrojona, bo to tylko jeden z elementów śledztwa rozpoczętego w 2017 roku, a w którą zaangażowała się policja z kilku krajów. […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dlaczego Legia złapała zadyszkę?

Bilans Legii Warszawa w sześciu ostatnich meczach jest zatrważający. Tylko jedno zwycięstwo, dwa remisy i aż trzy porażki, w tym ta wczorajsza, przekreślająca szansę na dublet w sezonie 2019/20. To już nie jest tymczasowy spadek formy, to jest poważna zadyszka. Zadyszka, której prawdopodobnie nie dało się uniknąć, ale też zadyszka, która ma swoje bardzo konkretne […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lopes – van Amersfoort. Duet, który solidnie zastapił Cabrerę i Hernandeza

Airam Cabrera i Javi Hernandez – ten duet miał swoje mankamenty, ale jak na warunki Ekstraklasy wzbijał się ponad zwykłą solidność. Pierwszy zdobył w zeszłym sezonie czternaście bramek. Drugi – dziesięć. Obaj zmyli się z Krakowa po sezonie, a „Pasy” stanęły przed trudnym zadaniem – jak zastąpić ofensywną dwójkę, która dobrze funkcjonowała? DUET, KTÓRY GRAŁ Z GŁOWĄ […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lokomotywa Lecha zdewastowana. Wiara w szare komórki autora też

Nie wiemy kto w Lechu odpowiada dokładnie za motywację zespołu, za podkręcenie jego woli i determinacji na ostatniej prostej przed ostatnim meczem – dziś ta osoba może mieć jednak wolne. Wandal wycierający sobie gębę kibicowaniem Lechii zadbał o to, by Kolejorz dzisiaj wyszedł na boisko z pianą na ustach. O co chodzi? O to, że […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Crnomarković faktycznie powtarza casus Arajuuriego?

Władze Lecha Poznań lubują się w wykorzystywaniu przykładu Paulusa Arajuuriego przy zawodnikach, którzy na początku w Kolejorzu zawodzą. Przypomnijmy – Fin przez pierwsze miesiące w Poznaniu wyglądał jak parodia piłkarza, a z czasem wyrósł na czołowego stopera ligi. I wydaje się, że dziś podobną ścieżkę przechodzi Djordje Crnomarković. Do miana jednego z najlepszych obrońców Ekstraklasy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Damian, trzymajcie się w tym Dinamie!

Przyzwyczailiśmy się już, że w Dinamie Zagrzeb nigdy nie będzie do końca normalnie. Bo czy może być normalnie w klubie, którego nieformalny właściciel i prezes ukrywa się przed służbami ścigania w sąsiednim państwie? Ale takich żartów, jak na finiszu obecnego sezonu, mimo wszystko się nie spodziewaliśmy. Najpierw klub ze stolicy Chorwacji w wybitnie nieelegancki sposób […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Pociąg do Europy odjeżdża. Czy Lechia spróbuje go dogonić?

Lechia Gdańsk staje przed szansą na drugi z rzędu awans do finału Pucharu Polski. Jeśli jednak przyjrzeć się kadrze biało-zielonych, łatwo zauważyć, że w tym sezonie Piotr Stokowiec dowodzi w dużej mierze inną ekipą niż jeszcze wiosną 2019 roku. Czy gorszą? Patrząc po prostu na personalia – niekoniecznie. Lecz z pewnością nie tak dobrze poukładaną […]
08.07.2020
Weszło Extra
08.07.2020

„Z Polską łączy mnie dziś więcej, ale nigdy nie żałowałem gry dla Kanady”

Zapewne większość z was doskonale kojarzy postać Tomasza Radzińskiego, który jako nastolatek wyjechał z Polski, robiąc później poważną karierę i grając dla reprezentacji Kanady. Nie każdy pewnie pamięta, że podobną historię ma Michael Klukowski. Rodzice byli Polakami, urodził się już za granicą, a potem w pierwszej dekadzie tego wieku należał do najlepszych lewych obrońców ligi […]
08.07.2020