post Avatar

Opublikowane 08.10.2019 17:07 przez

redakcja

Urodził się, wychował i aż do lipca całe życie mieszkał w Niemczech. A jednak po polsku mówi perfekcyjnie, ba, był on pierwszym językiem, jakim nauczył się posługiwać. Kosz ma pod zlewem (sprawdziliśmy!), w reprezentacji Polski gra już od kategorii U-15. W kolejnym odcinku „Patrzymy w przyszłość” spotykamy się z wychowankiem Borussii Dortmund grającym od tego sezonu w Górniku Zabrze – Davidem Kopaczem.

– Masz w sobie to coś. Chcielibyśmy cię mieć u siebie.

Gdy ośmiolatek słyszy takie słowa z ust trenera grup młodzieżowych Borussii Dortmund, może zawirować w głowie. – Bardzo szybko spełniło się wielkie marzenie – mówi David Kopacz, którego piłkarska droga stała się w tamtym momencie piękną, kilkupasmową niemiecką autostradą.

Jak to na autostradzie bywa, regularnie były bramki. Nie jest tak, że jak w Borussii raz się załapiesz, to potem jedziesz już niezależnie od wyników. Selekcja jest ostra i bezlitosna, mówimy przecież w tym momencie o drugim najpotężniejszym niemieckim klubie, należącym do elitarnego grona zaledwie jedenastu ekip, które w seniorskiej piłce doszły w ostatniej dekadzie do finału Ligi Mistrzów.

Pilka nozna. Liga Mlodziezowa. Borussia Dortmund - Legia Warszawa. 22.11.2016

– Co rok, albo nawet i co pół roku były rozmowy z trenerami, dochodziło do sortowania. Wielu piłkarzy po sezonie odchodziło, między innymi do klubów, z którymi współpracowała Borussia, w ich miejsce trafiali nowi.

Kopacz jednak, jak twierdzi, nigdy tym, czy przebrnie przez kolejne sito, szczególnie się nie stresował.

– Zawsze miałem spokojną głowę. To się już mniej więcej wiedziało w sezonie. Jak byłeś istotnym zawodnikiem w spotkaniach, szanse, że zostaniesz były bardzo duże. Czułem, że nie muszę się bać.

Udało mu się pokonać wszystkie szczeble bez stawiania fałszywego kroku. Zbudowało to u wielokrotnego reprezentanta polskich kadr juniorskich i młodzieżowych duży przyrost pewności siebie i wiary we własne umiejętności piłkarskie. Czego najlepszy dowód dostaliśmy, gdy rozłożyliśmy przed nim grę „Piłkarz i Kopacz”, w której pomocnik drużyny Marcina Brosza miał wskazać najlepszego zawodnika, z jakim miał okazję grać czy trenować, a potem umiejscowić na planszy samego siebie pokazując skalę własnych umiejętności. I tak dryblerem 10/10 okazał się Ousmane Dembele, szybkościowcem 10/10 – bez niespodzianki – Pierre-Emerick Aubameyang, a najlepszym wykończeniowcem Mario Gomez. Ale Kopacz nie bawił się w fałszywą skromność i pełen wiary w swoje możliwości lokował się wysoko w porównaniu do prawdziwych mistrzów na swojej pozycji. Tylko przy bramce chwila zawahania i dwójeczka wraz z zapewnieniem, że gdyby wynikła potrzeba, to adres Davida Kopacza nie jest właściwym, by szukać kogoś, kto założy rękawice. Poza tym było kilka siódemek, ósemek…

Zrzut ekranu 2019-10-8 o 09.40.19

No ale w końcu niewielu polskich piłkarzy ma szansę pobierać nauki w tak renomowanej szkole futbolu. W kolejnych kategoriach wiekowych spotykać zawodników, którzy później są wyceniani na dziesiątki, a nawet setki milionów euro. Dobrym kolegą Kopacza z zespołu był przecież nie tak dawno Jadon Sancho, Anglik o wartości oscylującej gdzieś pomiędzy 100 a 200 milionami euro. Chłopaki rozumieli się doskonale, bywały mecze, gdy najpierw jeden asystował drugiemu, by ten drugi chwil kilka później odwdzięczał się w identyczny sposób. Patrz na przykład derby z Schalke, przegrane 2:4, kiedy Kopacz i Sancho podzielili się po równo łupem goli i asyst.

Zrzut ekranu 2019-10-7 o 15.41.18

Drogą Sancho nie udało się jednak póki co podążyć nikomu z zespołu, który był ostatnim Kopacza w Dortmundzie. Stoper Luca Kilian jest od paru kolejek podstawowym środkowym obrońcą Paderborn, lewy obrońca Jan-Niklas Beste gra regularnie w Eredivisie w barwach Emmen, ale większość albo wciąż występuje w koszulce Borussii w rezerwach czy zespołach młodzieżowych, albo wylądowała w innym miejscu.

Polak nie trafił wcale źle, bo w poprzednim sezonie zgłosił się Stuttgart. Poziom Bundesligi, plany, by był w pierwszej drużynie prędzej niż później. Miało to sens. Miał grać z zawodnikami takimi jak Gonzalo Castro – którego Kopacz wskazuje na równi z Mario Goetze jako piłkarza z najlepszą wizją gry, z jakim zetknął się przez lata w Niemczech – czy dysponującym zdaniem pomocnika Górnika najlepszym ze znanych mu osobiście graczy uderzeniem z dystansu Erikiem Thommym.

Zamiast tego jednak były kolejne frustrujące tygodnie, gdy Kopacza próżno było szukać w kadrze meczowej. Odmianę miała przynieść pierwsza roszada na pozycji pierwszego trenera. Markus Weinzierl już w pierwszym meczu, akurat z Borussią Dortmund, wziął Kopacza na ławkę. I w drugim, i trzecim też. Za każdym razem wysyłał go na rozgrzewkę, przygotowując do upragnionego debiutu, po czym – choć Stuttgart musiał za każdym razem gonić niekorzystny wynik – Kopacz wracał do pozycji siedzącej.

– Byłem blisko, czułem to, rozgrzewałem się. Niestety, nie dostałem tej szansy ani wtedy, ani w ostatniej kolejce z Schalke, gdy znów byłem na ławce. Mieliśmy przed sobą mecze barażowe, więc trener chciał pozostać w rytmie, a nie próbować nowych rozwiązań.

Upragnionego debiutu się nie doczekał, szansa uciekła. Zostały występy dla rezerw w Regionallidze Südwest, ale zdecydowanie nie o to chodziło w przenosinach do VfB. VfB, które zleciało z Bundesligi i nowy sezon rozpoczęło mocno, ale na jej zapleczu. Zaraz po relegacji Stuttgart zainwestował w środek pomocy jak w żadną inną formację. Jaśniejszego sygnału, niż zakup Philippa Förstera za trzy miliony, Philippa Klementa za dwa i pół oraz Mateo Klimowicza za półtora nie dało się wysłać. Wszyscy to ofensywni pomocnicy.

– Myślałem, czy nie zostać i nie walczyć o swoją szansę, ale zobaczyłem, że konkurencja na mojej pozycji się zwiększyła, a nie zmniejszyła. Stąd decyzja o wypożyczeniu do Górnika.

Pilka nozna. PKO Ekstraklasa. Jagiellonia Bialystok - Gornik Zabrze. 17.08.2019

Wydawać by się mogło, że wyszkolony w Borussii Dortmund, notujący naprawdę dobre liczby w zespołach juniorskich BVB, łapiący się w nastoletnim wieku na ławkę w Bundeslidze zawodnik powinien dokazywać i rządzić w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Rzeczywistość okazała się jednak nieco inna. Dla szerszej publiczności atuty Kopacza wciąż pozostają raczej zakryte, znajduje to zresztą odzwierciedlenie w naszych notach – 3,29 to średnia daleka od wymarzonej.

– Wiem o tym, jak jest i sam czekam, pracuję na liczby, bo wiem, że tego mi w tej chwili brakuje – przyznaje uczciwie Kopacz, na którego gola czy asystę się jeszcze nie doczekaliśmy.

To znaczy – nie w pierwszej drużynie, bo w rezerwach, w derbach z Ruchem strzelił lewą nogą bardzo ładnie i precyzyjnie. W ogóle ten mecz wyszedł mu lepiej niż jakikolwiek w zespole Marcina Brosza.


(akcja bramkowa od 3:52)

Co tu dużo mówić – takich występów jak ten z Ruchem Kopaczowi trzeba jak najwięcej, tylko że w „jedynce”. Bo czas już najwyższy na to, by w jednym górniczym mieście zaczął pokazywać to wszystko, czego nauczył się przez jedenaście lat w innym.

– Najbliższym celem jest, żeby zagrać jak najwięcej w Górniku, żeby być wiodącą postacią tego klubu, być wysoko w tabeli, rozwinąć się. A kolejnymi – mecze w kadrze i w Lidze Mistrzów. Chciałbym też kiedyś zagrać u Juergena Kloppa. Mimo że był w Borussii, nie miałem okazji z nim pracować, nawet porozmawiać – żałuje pomocnik Górnika.

– Jeszcze nie miałem!

TEKST I WIDEO: SZYMON PODSTUFKA I MATEUSZ STELMASZCZYK

fot. Michał Chwieduk (400mm.pl), FotoPyK

Opublikowane 08.10.2019 17:07 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
09.07.2020

Solidni Linetty i Walukiewicz, bohater Drągowski, czyli polska środa w Serie A

Polska środa w Serie A za nami. Dziś we Włoszech mieliśmy swoje małe święto, bo w sześciu spotkaniach zobaczyliśmy aż siedmiu Polaków (do tego ósmy na ławce). Tyle że nie każdy z nich miał powody do optymizmu. Najlepiej wypadł na pewno Bartłomiej Drągowski, którego włoskie media już zdążyły okrzyknąć bohaterem Fiorentiny. Nieźle w starciu z […]
09.07.2020
Hiszpania
09.07.2020

Barca wciąż ściga Real, a przy okazji spuszcza Espanyol z ligi

Wysokie zwycięstwo w starciu z Villarrealem wlało w serca kibiców Barcelony trochę optymizmu. Gra katalońskiej ekipy wreszcie wyglądała tak, jak by sobie tego życzyli fani. Barca grała dynamicznie, finezyjnie, z rozmachem. Świetnie funkcjonowała współpraca między Leo Messim i Antoinem Griezmannem. Ale dzisiejsze starcie derbowe z Espanyolem to był już powrót tej Barcelony, do której się […]
09.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dariusz Żuraw dzisiaj nie pomógł

Tak, Lech był lepszy od Lechii (co przyznał nawet Piotr Stokowiec), tak, może mówić o pechu, bo jednak czasami piłka była jak zaczarowana, a zmarnowanie trzech karnych z rzędu można w pewien sposób podciągnąć pod złą fortunę. Ale czy możemy powiedzieć, że tak, Dariusz Żuraw zrobił dziś wszystko, by pomóc swojej drużynie postawić ostatni krok? […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań – jeśli coś może pójść źle, to na pewno pójdzie źle

Lechowi Poznań zalałoby piwnicę, gdyby mieszkał na Saharze. Lech Poznań doznałby udaru z przegrzania na środku Antarktydy. Lech Poznań złamałby sobie ząb jedząc watę cukrową. Lech Poznań nadepnąłby na klocek Lego pośrodku Pacyfiku. Lech Poznań jest klubem przeklętym i na miejscu władz Kolejorza sprawdzilibyśmy, czy gdzieś pod murawą przy Bułgarskiej nie ma zakopanej żaby. Dzisiejszy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań jest klubem przeklętym

Grali u siebie półfinał Pucharu Polski. Mieli przewagę przez cały mecz. Posyłali strzał za strzałem na bramkę Lechii. A jednak doszło do rzutów karnych. Prowadzili w nich 3:2. W czwartej serii Van der Hart obronił drugą jedenastkę i to mimo kontuzji. W tamtym momencie wystarczyła Lechowi jedna udana jedenastka w dwóch ostatnich seriach. A jednak […]
08.07.2020
Anglia
08.07.2020

City – Newcastle. Mecz, na który „Sroki” nie doleciały

Tylko jeden celny strzał. Posiadanie piłki na poziomie 26%. Problemy z wyjściem z własnej połowy. Jeden rzut rożny. Mecz Manchesteru City z Newcastle nie miał większego sensu. A statystyki drużyny „Srok” dobitnie do pokazują. Maszynka Pepa Guardioli kompletnie zdemolowała drużynę Newcastle. Kompletnie. Wyglądało to tak, jakby do Manchesteru przyjechała drużyna ze środka tabeli League One, […]
08.07.2020
Blogi i felietony
08.07.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Istnieje grupa ludzi, która wierzy, że Janusz Korwin-Mikke jest podstawionym agentem mrocznych sił, który ma za zadanie kompromitować słuszne idee środowiska polskiego konserwatywnego liberalizmu. Trudno nie zauważyć, że podobnych „agentów” moglibyśmy znaleźć więcej przy innych nurtach – na przykład istnieją trenerzy „cruyffiści”, których drużyny w istocie prezentują wypaczenie futbolu wyznawanego przez Johana Cruyffa. Być może […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech włoży wielkie pieniądze w akademię. Zaczyna się wyścig zbrojeń

Wciąż możemy wrzucać tony kamyczków do ogródków prezesów polskich klubów. Że transfery słabe, że dyrektorzy sportowi z łapanki, że zarządzanie do kitu. Ale cieszy nas pewien powolny, aczkolwiek sukcesywny zwrot ku szkoleniu. Kolejne kluby stawiają na budowę baz i na mądre zarządzanie swoimi akademiami. Jednym z pierwszych klubów w Polsce, który odkrył potencjał drzemiący w […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Na ten triumf czeka niejedna zakurzona gablota

Gdyby zebrać wszystkie tytuły i trofea Michała Probierza, Janusza Filipiaka i samej Cracovii w ostatnich dziesięciu latach, zmieściłyby się w szklance, mogłaby nawet być już zapełniona whisky. Choć trudno w to uwierzyć, finał Pucharu Polski to okazja, by przerwać aż trzy kiepskie serie – samego klubu, dość zachowawczo uzupełniającego swoją gablotę, jego trenera, który rzadko […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lechii nie stać już nawet na obóz

Na początku czerwca Lechia zamieniła 39 milionów długów na akcje dla większościowego właściciela, o co przez wiele lat zabiegał między innymi Adam Mandziara, tłumacząc, że bez tego klub wygląda jak Ferrari z silnikiem Golfa. Można było się więc zastanawiać, czy teraz będzie już pięknie i przyjemnie, jeśli chodzi o finanse. Cóż, nie mamy w tej […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Prezes podkarpackiego klubu aresztowany za treści pedofilskie

Bardzo, ale to bardzo przykra, niezmiernie bulwersująca informacja z Podkarpacia. Jak poinformował serwis TVN24.pl, jeden z prezesów klubów piłkarskich został zatrzymany w związku z posiadaniem materiałów pedofilskich. WIĘKSZA SPRAWA Cała sprawa jest znacznie szerzej zakrojona, bo to tylko jeden z elementów śledztwa rozpoczętego w 2017 roku, a w którą zaangażowała się policja z kilku krajów. […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dlaczego Legia złapała zadyszkę?

Bilans Legii Warszawa w sześciu ostatnich meczach jest zatrważający. Tylko jedno zwycięstwo, dwa remisy i aż trzy porażki, w tym ta wczorajsza, przekreślająca szansę na dublet w sezonie 2019/20. To już nie jest tymczasowy spadek formy, to jest poważna zadyszka. Zadyszka, której prawdopodobnie nie dało się uniknąć, ale też zadyszka, która ma swoje bardzo konkretne […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lopes – van Amersfoort. Duet, który solidnie zastapił Cabrerę i Hernandeza

Airam Cabrera i Javi Hernandez – ten duet miał swoje mankamenty, ale jak na warunki Ekstraklasy wzbijał się ponad zwykłą solidność. Pierwszy zdobył w zeszłym sezonie czternaście bramek. Drugi – dziesięć. Obaj zmyli się z Krakowa po sezonie, a „Pasy” stanęły przed trudnym zadaniem – jak zastąpić ofensywną dwójkę, która dobrze funkcjonowała? DUET, KTÓRY GRAŁ Z GŁOWĄ […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lokomotywa Lecha zdewastowana. Wiara w szare komórki autora też

Nie wiemy kto w Lechu odpowiada dokładnie za motywację zespołu, za podkręcenie jego woli i determinacji na ostatniej prostej przed ostatnim meczem – dziś ta osoba może mieć jednak wolne. Wandal wycierający sobie gębę kibicowaniem Lechii zadbał o to, by Kolejorz dzisiaj wyszedł na boisko z pianą na ustach. O co chodzi? O to, że […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Crnomarković faktycznie powtarza casus Arajuuriego?

Władze Lecha Poznań lubują się w wykorzystywaniu przykładu Paulusa Arajuuriego przy zawodnikach, którzy na początku w Kolejorzu zawodzą. Przypomnijmy – Fin przez pierwsze miesiące w Poznaniu wyglądał jak parodia piłkarza, a z czasem wyrósł na czołowego stopera ligi. I wydaje się, że dziś podobną ścieżkę przechodzi Djordje Crnomarković. Do miana jednego z najlepszych obrońców Ekstraklasy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Damian, trzymajcie się w tym Dinamie!

Przyzwyczailiśmy się już, że w Dinamie Zagrzeb nigdy nie będzie do końca normalnie. Bo czy może być normalnie w klubie, którego nieformalny właściciel i prezes ukrywa się przed służbami ścigania w sąsiednim państwie? Ale takich żartów, jak na finiszu obecnego sezonu, mimo wszystko się nie spodziewaliśmy. Najpierw klub ze stolicy Chorwacji w wybitnie nieelegancki sposób […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Pociąg do Europy odjeżdża. Czy Lechia spróbuje go dogonić?

Lechia Gdańsk staje przed szansą na drugi z rzędu awans do finału Pucharu Polski. Jeśli jednak przyjrzeć się kadrze biało-zielonych, łatwo zauważyć, że w tym sezonie Piotr Stokowiec dowodzi w dużej mierze inną ekipą niż jeszcze wiosną 2019 roku. Czy gorszą? Patrząc po prostu na personalia – niekoniecznie. Lecz z pewnością nie tak dobrze poukładaną […]
08.07.2020
Weszło Extra
08.07.2020

„Z Polską łączy mnie dziś więcej, ale nigdy nie żałowałem gry dla Kanady”

Zapewne większość z was doskonale kojarzy postać Tomasza Radzińskiego, który jako nastolatek wyjechał z Polski, robiąc później poważną karierę i grając dla reprezentacji Kanady. Nie każdy pewnie pamięta, że podobną historię ma Michael Klukowski. Rodzice byli Polakami, urodził się już za granicą, a potem w pierwszej dekadzie tego wieku należał do najlepszych lewych obrońców ligi […]
08.07.2020