post Avatar

Opublikowane 02.10.2019 11:39 przez

redakcja

– Cały czas był przy mnie, zawsze podpowiadał, doradzał. Zmarł nagle, w środku nocy – zawał z wylewem. Wszyscy byli w domu, ja, mama, siostra. I nic się nie dało zrobić, to się stało tak szybko. Takie sytuacje uzmysławiają jak kruche jest życie i jak trzeba je szanować, ciesząc się każdą chwilą.

Tata zmarł Patrykowi Mikicie, gdy dzisiejszy napastnik Radomiaka miał tylko jedenaście lat. Czy zabrakło ojcowskiej ręki nieco później, gdy młody piłkarz miał swoje problemy? Sam tak uważa, natomiast jak mówi: przeszłości nie zmieni, może tylko wyciągnąć z niej lekcję, a stara się to udowadniać w każdym meczu, każdym treningu, a także poza boiskiem, bo dzisiaj najważniejsza jest dla niego narzeczona Natalia i córeczka Majka.

***

Jak bardzo narodziny dziecka cię zmieniły?

Pamiętam, kiedy dowiedziałem się, że będę ojcem. Byliśmy z narzeczoną na wakacjach. Od razu była radość. A potem jest nauka, od samego początku. Przykładowo chciałem syna, bardzo. A potem, gdy okazało się, że będzie córeczka, nigdy bym się nie zamienił. Maja to moje oczko w głowie. Majce chcę zapewnić jak najwięcej atrakcji: to trampoliny, to basen. Mała ma też talent do rysowania. Ogółem posiadanie dziecka to inny poziom odpowiedzialności. Pewne rzeczy na zawsze się zamykają.

Moi koledzy mają dzieci w wieku twojej córki, chwalą się, że jest okazja nadrobić wszystkie bajki.

Zgadza się, bajki w naszym domu lecą praktycznie ciągle, naprzemiennie z meczami. Szczęśliwie mamy dwa telewizory. Ale nie ukrywam: spędzając czas z małą oglądam i niejedną kreskówkę. Co ciekawe jednak, ona, choć ma raptem cztery latka, też już ogląda mecze. Na swój sposób, ale zawsze mnie pyta widząc zieloną murawę na ekranie:

Tata, którzy to nasi?

Chodzi też na Radomiaka i zna już… przyśpiewki. W domu czasem śpiewa: „Druga strona odpowiada: kto wygra mecz? Radomiak!”. Naprawdę.

Nie boisz się, że podłapie też jakieś niecenzuralne przyśpiewki?

Nie da się ich uniknąć, taki jest klimat trybun na stadionach. Szczęśliwie na razie tak się nie stało.

Jakie decyzje co do swojej kariery podjąłeś z myślą o rodzinie?

Choćby teraz, gdy udało się awansować z Radomiakiem do I ligi. Automatycznie przedłużał mi się kontrakt na kolejny rok, ale dostałem propozycję dwuletnią. Pierwsze o czym pomyślałem: świetnie, akurat Majka skończy przedszkole. Natalia też pracuje w Radomiu, dobrze się tu czuje, ale przede wszystkim właśnie za dwa lata będziemy mieli ślub. Nawet sala już wybrana, musimy tylko klepnąć umowę.

Te dwa lata faktycznie grają w waszym życiu.

Zdecydowanie. To dobry moment i dobre miejsce. W Radomiu czuję się dobrze, mam poukładane.

Jak dziś podchodzisz do swojej mniej poukładanej przeszłości?

Nie chcę do tego wracać. Co się już stało, tego nie odwrócę, mogę tylko co tydzień na boisku udowadniać, że lekcję od życia zrozumiałem. Natomiast wiele rzeczy o mnie było też wymyślane przez media. Jak to mówią: w każdej legendzie jest ziarno prawdy i z tym nie dyskutuję. Ale pamiętam też takie sytuacje, choćby w Łodzi, gdzie oglądaliśmy cały wieczór filmy z Natalią, a następnego dnia czytałem o sobie, że bawiłem się Bóg wie gdzie i do której, a Natalia czytała, że obracałem jakieś panny. To było trudne. Dla niej bardziej niż dla mnie, bo ja już sobie wyrobiłem grubą skórę.

Natalia była ze mną w dobrych i trudnych momentach. Wspiera mnie cały czas. Ktoś powiedział, że za każdym sukcesem mężczyzny stoi mądra, kobieta, ja się na pewno pod tym podpiszę.

Ciężko jest odpruć łatkę w środowisku piłkarskim.

Dlatego nie chcę wracać do starych sytuacji. Pokazuję na boisku co jestem wart i ża tamto było epizodem w moim życiu. Ostatnio chyba jak przychodziłem do Chojniczanki pojawiały się jeszcze pewne nieprzychylne głosy, ale i tam jak zobaczyli mnie w treningach, w grze, a nawet jak spotykali nas z Natalią na mieście, że plotka swoją drogą, a rzeczywistość swoją. Mam stamtąd bardzo wiele dobrych wspomnień, z każdym chętnie się spotkam i przybiję piątkę. Walczyliśmy o awans, nie udało się, ale mieliśmy bardzo fajny zespół. Pamiętam też jakie wrażenie robił Rafał Grzelak… lata lecą, a Rafał piłkarsko był niesamowity, technika użytkowa wyjątkowa.

Co byś powiedział siedemnastoletniemu sobie?

Skup się na piłce. To jest twój chleb. Zacznij grać regularnie na swoim podwórku, nie podejmuj pochopnie decyzji, a potem kto wie jakie perspektywy się otworzą. Myślę, że ja dzisiejszy przemówiłbym sobie sprzed lat do rozumu i tamten zagubiony chłopak unikałby sytuacji, za które potem dostawał po uchu.

Masz poczucie niewykorzystanej szansy?

Podejmowałem złe decyzje, na przykład odchodząc z Legii na wypożyczenie do Widzewa. Później była oferta z Ruchu, która była atrakcyjna sportowo, ale obawiałem się, bo Niebiescy mieli problemy finansowe, a mi się właśnie urodziła Majka.

Czy ktoś ci doradzał?

Rozmawiałem z mamą, z narzeczoną. Miałem menadżera, do dziś mam tego samego, czyli miałem i mam do niego zaufanie.

Twój świętej pamięci tata bardzo chciał, żebyś grał w piłkę.

Tak. Zmarł, gdy miałem jedenaście lat. Ciężko mi się było bez niego odnaleźć. Trzymał nade mną pieczę, gdy trzeba, był stanowczy. Po jego śmierci mama próbowała wejść w tę rolę, ale wiadomo jak to młody chłopak – wpada się w fazę buntu. Tata był prawdziwym pasjonatem, nigdy nie grał w piłkę, ale bardzo się nią interesował. Był na każdym moim meczu w juniorach, jeździł na każdy wyjazd. Cały czas był przy mnie, zawsze podpowiadał, doradzał. Zmarł nagle, w środku nocy – zawał z wylewem. Wszyscy byli w domu, ja, mama, siostra. I nic się nie dało zrobić, to się stało tak szybko. Takie sytuacje uzmysławiają jak kruche jest życie i jak trzeba je szanować, ciesząc się każdą chwilą.

Dzisiaj jaką masz relację z mamą?

Bardzo dobrą. Cieszy się, że robię to, co chciałem robić od dziecka. Bardzo przeżywa moje mecze, tak samo jak siostra. Jest też przeszczęśliwa z wnuczki.

Ostatnio rozmawiałem z twoim aktualnym trenerem, Dariuszem Banasikiem. Powiedział, że pierwsza drużyna w Legii przyszła dla ciebie za szybko.

Chwilę wcześniej ME, pieniądze pożyczane od mamy. Później… później już pożyczać nie musiałem. Miałem propozycję ze Szkocji, Legie mnie nie puściła, ale włączyła do pierwszego zespołu. Tak, to wszystko przyszło szybko, za szybko, przerosło mnie. Choć kto wie co by się stało, gdyby został Jan Urban. To fantastyczny człowiek i trener. Dawał mi mnóstwo wskazówek, z niektórych korzystam do dzisiaj. Czułem z jego strony zaufanie.

Trener Magiera też mi pomagał, mieliśmy kiedyś jedną przykrą sytuację. Ktoś włamał mi się na Facebooka i z mojego konta wyzywał kibica Legii. Wszystko wyjaśniliśmy. Udowodniłem, że to nie ja pisałem, to dziś zabrzmi śmiesznie, ale przyniosłem wydruk, że ktoś logował się z Warszawy, kiedy ja byłem w Gdańsku.

A jak wspominasz trenera Berga?

Nie mieliśmy okazji długo współpracować, on przyszedł w zimie, ja nie zagrałem raz, drugi, podpaliłem się i poszedłem do Widzewa. Nie chciał, żebym odchodził. Miał na mnie pomysł. Ale postanowiłem, że nie chcę siedzieć na ławce.

Łatwo jest oceniać z perspektywy, wtedy wyjazd do Łodzi oznaczał, że będziesz grał bardzo dużo minut w Ekstraklasie. Trudno to nazwać złą ścieżką rozwoju.

Tak, ale to był bardzo trudny moment dla klubu. Tam była walka ze wszystkim. Ja dostawałem pensję z Legii, ale chłopaki nie mieli płacone, nie mieli za co żyć, dosłownie. To kredyty, to nawet rachunki za telefon komórkowy – nie było z czego opłacać, bo zapewnieniami prezesów niczego nie opłacisz. Klub spadał z Ekstraklasy – w jednym sezonie mam mistrza i spadek.

Dolcan był trudniejszym momentem?

Byłem tam na wypożyczeniu z Legii, miałem blisko do domu. Tam też dostałem lekcję. Trener Sasal powiedział, że odpocznę w Pucharze Polski, żeby zagrać w lidze. Odpocząłem, nie zagrałem. Zadawałem sobie pytanie: co się stało? Dlaczego? Nie było żadnej rozmowy, po prostu taka decyzja. Wtedy się tym denerwowałem. A trzeba było zacisnąć zęby, pracować i tyle, cały czas dążyć po swoje.

Czy Łódź była takim momentem, w którym dało się nauczyć szacunku do pieniądza?

Mam szacunek do pieniądza. Wszystko dziś przeznaczam na dom i rodzinę.

Kiedy ostatnio kupiłeś coś dla siebie?

Z większych wydatków? Samochód. Ale to przecież też nie tylko dla siebie. To zwykłe, rodzinne auto, nic szczególnego.

Dwadzieścia sześć lat – dużo czy mało dla piłkarza?

Młody nie jestem. Stary też. Doświadczeni piłkarze też potrafią jeszcze nawet wyjechać do mocnej ligi. Ważne jest jednak tu i teraz, to najważniejszy moment.

Nie byłeś pewniakiem na początku sezonu, ale teraz strzelasz aż miło.

Miałem dobrą końcówkę zeszłego sezonu. Teraz początek był jaki był, nie obrażałem się, cały czas pracowałem, żeby dostać szanę, trener też ze mną dużo rozmawiał, bo widział, że choć siedzę na ławce, to jestem w dobrej dyspozycji. Ale nie grałem przecież nie po czyjejś złości, tylko dlatego, że moi koledzy z drużyny dobrze wyglądali. Cieszę się, że teraz ja pomogłem drużynie. Atmosfera w zespole jest świetna, mamy wyrównany skład, gdzie naprawdę do grania jest równorzędnych osiemnastu dziewiętnastu zawodników, każdy może wejść i dać jakość.

Chyba nawet was zaskoczyło jednak jak dobrze wam idzie.

Znamy swoją wartość. Co mecz gramy o trzy punkty. Co mam powiedzieć? Z pokorą i szacunkiem dla przeciwnika, ale z wiarą we własne umiejętności.

Masz czas na coś poza futbolem i rodziną?

Czasem wieczorami, gdy córka i narzeczona śpią, odpalam konsolę albo komputer i pogram w FIFA lub CS-a. Swego czasu interesowałem się bardzo grą virtus.pro, teraz też śledzę, ale wiadomo, mają gorszy moment. Na pewno ciekawi mnie to, szanuję też esportowców, to wielka sztuka tak grać jak najlepsi.

Myślisz, że gdzieś z góry tata czuwa?

Myślę, że tak, z góry patrzy i teraz jest zadowolony jak podchodzę do życia. Mam wspaniałą rodzinę, w piłce zaczęło mi się powodzić – niech dalej trzyma pieczę nade mną.

Rozmawiał Leszek Milewski

Opublikowane 02.10.2019 11:39 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
28.05.2020

Coraz mniej jest typowych „dziesiątek”. Ta pozycja chyba wymiera

– Większość „dziesiątek” przenosi się do boku, przeważająca liczba zespołów gra z jednym defensywnym pomocnikiem i dwiema „ósemkami”. Wszystko idzie w tym kierunku, że w środku pola grają piłkarze box-to-box. Dużo biegający, podłączający się i z przodu, i z tyłu. A rozegranie przenosi się na boki – mówi w rozmowie z kwartetem „Kanału Sportowego”: Żewłakow, Smokowski, Borek, Stanowski […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Animucki: Teraz wszyscy jesteśmy zdrowi i chcemy, by tak pozostało też na koniec sezonu

Gościem dzisiejszego programu Ekstra Back na Kanale Sportowym był Marcin Animucki, prezes zarządu Ekstraklasy SA. Prowadzący program Mateusz Borek, Tomasz Smokowski, Michał Żewłakow oraz Krzysztof Stanowski przepytali prezesa pod kątem powrotu ligi – zwłaszcza wyników badań, które spływały jeszcze kilkadziesiąt minut temu oraz sprzedaży praw telewizyjnych do Portugalii czy Anglii.  Ostatnie godziny dość nerwowe, ostatnie […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Bartoszek: Ci, którzy odeszli z Korony, sami odłożyli rękawicę

Utrzymanie Korony Kielce? Cóż, widzieliśmy kilka łatwiejszych zadań do wykonania. Maciej Bartoszek zapewne też, a jednak jeszcze przed pandemią podjął się tej wyjątkowo trudnej misji. Po przymusowej przerwie w rozgrywkach wygląda ona na… jeszcze trudniejszą. Stan kadrowy Korony jest taki, że na stoperze testowany jest Michal Papadopoulos. Co słychać w Kielcach? Jaki jest plan na […]
28.05.2020
Inne sporty
28.05.2020

Ostatni trening za nami. Od jutra w ORLEN Stay&Play ruszają finały

Emocje rosły z każdym kolejnym treningiem. Drużyny analizowały grę potencjalnych rywali, próbując doszukać się słabości. W ruch poszły komputery, programy nagrywające i własne oczy. Jutro okaże się, kto najlepiej odrobił pracę domową – rozpocznie się faza grupowa turnieju ORLEN Stay&Play w Rocket League. Dziś jednak mieliśmy okazję obejrzeć jeszcze jeden, ostatni trening. Tym razem swoich […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Oficjalnie: Włosi też wracają do gry. Najpierw puchar, potem Serie A

Piękny to jest dzień dla kibiców futbolu, mimo że zbyt wielu hitów dzisiaj nie zobaczą. Piękny dlatego, że spływają do nas same dobre informacje. Najpierw oficjalne daty powrotu na boiska ustalili Anglicy. Teraz dokładamy do tego potwierdzenie od włoskiego rządu, który pozwolił na powrót Serie A, Serie B oraz Pucharu Włoch. Po dzisiejszej konferencji ministra […]
28.05.2020

Live od 21:00 – Ekstra Back – Borek, Stanowski, Smokowski, Żewłakow

Może uznacie nas za wariatów, dziwaków, popaprańców, ale my naprawdę czekaliśmy na powrót PKO Bank Polski Ekstraklasy. I nareszcie, w końcu, doczekaliśmy się – w piątek wraca polska liga. Dlatego też dzisiaj wieczorem czas na specjalny program na Kanale Sportowym w całości poświęcony Ekstraklasie – Ekstra Back. Nazwa mówi sama za siebie, nic dodawać nie […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Miasto kupuje akcje Ruchu. W czym rzecz?

„Niebiescy”, przez przedwczesne zakończenie sezonu, na stulecie klubu utknęli w III lidze. Dzisiaj przyszły dla Ruchu  ciut lepsze wiadomości, bowiem poprzez wykup akcji Urząd Miasta przekazał klubowi zauważalną kwotę. Na czym faktycznie polega ten manewr? Z jakimi wiąże się konsekwencjami? Wiadomo jak drzewiej bywało w Ruchu, ile było znaków zapytania wokół zarządzania finansami tego klubu. […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Miłość do Wisły Kraków mam w genach

Popołudnie przed meczem Wisły z Panathinaikosem. Węgrzcanka Węgrzce Wielkie. Mały podkrakowski klubik, w którym swoje pierwsze kroki stawiał Kazimierz Kmiecik. Artur Kawula, syn innej legendy Wisły, Władysława, zabiera na trening swoją córkę. Karolina staje między słupki, jej koledzy uderzają rzuty karne. Piłka trafia w rękę. Okropny ból. Dochodzi do złamania. Trzeba jechać do szpitala, ale… […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Wygląda, że to koniec czekania. Premier League ma wrócić 17 czerwca!

Powrót Bundesligi był dla wielu strasznie radosną informacją, powrót Ekstraklasy, to dla nas, nie ukrywajmy, dziwaków, kapitalna wiadomość, ale restart Premier League to już news globalny. Najbardziej popularna liga, z pewnością najbogatsza, czy najlepsza, kwestia sporna, na pewno w TOP2. Dlatego wiadomość, którą podało dzisiaj BBC, jest tak elektryzująca. Jej Wysokość ma wrócić do grania […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

1/4 pojemności stadionu obejrzy mecz na Węgrzech

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że w czasach koronawirusa sytuacje toczą się dynamicznie. Jeszcze chwilę temu pisaliśmy o tym, że Polska wpuszczając kibiców na stadiony może być pionierem, a tu cyk – trybuny powoli zaczynają zapełniać Czesi, głośno mówi się o tym w Szwajcarii (o komplecie), do tysiąca widzów wpuszczą w najbliższej kolejce Serbowie, inną […]
28.05.2020
Blogi i felietony
28.05.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Futbol. Co jest jego podstawą? Fundamentem? Zasadą, bez której piłka nożna nie byłaby już piłką nożną? Oczywiście liczba dostępnych zmian. Przejdziemy z trzech na pięć i pozamiatane. Można się przerzucić na krykiet. Wszyscy podskórnie czujemy, że pięć dostępnych zmian to większy gwałt na piłce nożnej niż jakby wprowadzić możliwość gry ręką na całym boisku. Gorzej […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Mundial 2022: Wielkie pieniądze i wielka polityka, czyli po co Katarowi te mistrzostwa?

Około 3 mln zagranicznych turystów odwiedziło Rosję podczas piłkarskich mistrzostw świata w 2018 roku. Gdyby podobnie liczna grupa zdecydowała się wykorzystać mundial w 2022 jako okazję do wizyty w Katarze, oznaczałoby to, że przyjezdnych byłoby tam więcej niż mieszkańców kraju. Robi się jeszcze ciekawiej, gdy wziąć pod uwagę, że wśród zamieszkujących Katar 2,7 mln osób, […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Mini-zgrupowania, masażyści i… piwo, czyli plan Chojniczanki na utrzymanie

Sześć punktów straty do bezpiecznego miejsca, siedem wyjazdowych meczów z rzędu. Tak, pozycja Chojniczanki przed restartem sezonu jest wyjątkowo trudna. Ale dla chojnickich fanów mamy też dobre informacje, które na antenie Weszło.FM przekazał wiceprezes Jarosław Klauzo. – Piwo po wygranym meczu? Nie rozmawialiśmy o tym, ale profesjonalizm to nie znaczy zamordyzm. Trener Smółka, trener przygotowania fizycznego […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Lech znów będzie miał problem z murawą. „Koronawirus zatrzymał budżety”

Jak bumerang wraca temat problemu murawy na stadionie Lecha Poznań. Architektura stadionu jest beznadziejna i właściwie niemożliwe jest na nim utrzymanie dobrej murawy bez doświetlania trawy lampami. A w obliczu kryzysu spowodowanego koronawirusem Kolejorz pieniędzy na takie zużycie prądu nie miał. Dlatego już dziś możemy się spodziewać, że boisko będzie w strzępach. – Przez te […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

W futsalu też zamieszanie: zmiana decyzji ws. awansów, środowisko podzielone

Nie udało się bez kontrowersji przedwcześnie zakończyć sezonu w niższych ligach. Nie udało się bez kontrowersji przedwcześnie zakończyć sezonu w lidze kobiet. Dlaczego więc futsal miałby być gorszy? Tu także powstało duże zamieszanie, konkretnie dotyczące awansów z I ligi do ekstraklasy. W centrum wszystkiego znajduje się prezes spółki zarządzającej najwyższym szczeblem, który jednocześnie jest trenerem […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Cracovia z Legią, Lech z Lechią. Znamy pary półfinałowe Totolotek Pucharu Polski

Cracovia zagra z Legią Warszawa przy Kałuży, Lech przy Bułgarskiej podejmie Lechię. Tak wyglądają półfinały Totolotek Pucharu Polski. Długo trwała faza ćwierćfinałowa, bo przedzielona koronawirusem, w trakcie którego rozważano, czy w ogóle ta edycja zostanie rozstrzygnięta – cieszymy się, że będzie, bo zapowiadają się znakomite mecze. Co tu kryć, przy takim zestawie półfinalistów, jak by […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Odmrażania futbolu ciąg dalszy. W sobotę rusza liga ukraińska

Kolejne rozgrywki oficjalnie wracają do gry. Jak poinformowała tamtejsza federacja, w sobotę – po raz pierwszy od połowy marca – na boiska wybiegną piłkarze ukraińskiej ekstraklasy. Jest już zgoda rządu, na którą niecierpliwie wyczekiwano. Trzeba swoją drogą przyznać, że Ukraińcy, podobnie zresztą jak my, ruszają z przytupem, ponieważ już w niedziele odbędzie się największy szlagier, […]
28.05.2020
Weszło
28.05.2020

Będą puchary – nie będzie cięcia. Przy Kałuży grają o pełne pensje

Wszyscy, poza Januszem Golem, zawodnicy Cracovii zgodzili się na 50-procentowe obniżki płac przy okazji koronawirusa. Ale, co zdradził wczoraj w „Kanale Sportowym” Michał Probierz, to nie oznacza, że połowa zapisanych w kontraktach pieniędzy przepadnie. Zarząd „Pasów” uzgodnił bowiem, że w razie awansu do pucharów, będą one wypłacone w formie premii. – Cały zarząd, włącznie z prezesem, […]
28.05.2020