LIVE: Lech wraca do górnej ósemki!
Live

LIVE: Lech wraca do górnej ósemki!

Po wczorajszym zwycięstwie Korony Kielce nad Śląskiem Wrocław dzisiejsze mecze zapowiadają się jeszcze ciekawiej. Przecież Raków Częstochowa, do tej pory patrzący za siebie z umiarkowanym spokojem, przyszły tydzień może kończyć na przedostatnim miejscu, wyprzedzając jedynie drugiego z beniaminków. Ale i na górze wczorajszy mecz nie pozostaje bez skutków – dziś Legia może odskoczyć Śląskowi na trzy punkty, a i Lech ma możliwość znaczącego zbliżenia się do podium. Generalnie jednak: szykuje się fajny dzień, bo grają też ligi zagraniczne oraz zaplecze Ekstraklasy. Spędźcie tę sobotę z nami i naszą relację live! 

21:55 Koniec relacji!

Dzięki wielkie za ten długi dzień spędzony razem. Do jutra!

21:54 GOL! 3:1! Koniec meczu!

Górnik coraz mocniej się odkrywał i został mocno skarcony przez Modera. Świetne wejście młodego lechity w pole karne, piła wzdłuż bramki, Gytkjaer musiał już tylko dopchnąć to do siatki. Mamy wątpliwości, czy nie było tam minimalnego spalonego, ale to już bez znaczenia, sędzia kończy mecz, Górnik przegrywa u siebie.

Maksymalnie spłaszczona tabela – lidera z Gdańska i ósmą drużynę z Poznania dzielą 4 punkty.

21:40

Dziesięć minut do końca i prowadzenie Lecha… Niezagrożone to złe słowo. Po prostu Górnik gra wybitnie bez pomysłu, co przy takiej defensywie Lecha stanowi kiepską wizytówkę. Przeciągnięte wrzutki, niecelne podania w środku pola, spowalniane kontry. Van der Hart ma sporo roboty, głównie dlatego, że co chwila musi wyłapywać te bezpańskie piłki. Dobrych okazji od paru ładnych minut brak, pod każdą z bramek.

21:21

Gra defensywna Jóźwiaka to jest materiał na większy esej, ale to jak przed momentem idiotycznie ciągnął za koszulkę we własnym polu karnym to jest naprawdę kryminał. Piłkarz Górnika tyłem do bramki, właściwie niezagrażający Lechowi, a ten go ciągnie. Dużo szczęścia Lecha, że żaden z sędziów nie zinterpretował tego jako faulu, zresztą raczej słusznie, ten kontakt nie mógł obalić rywala. Ale gdyby jakiś szczególarz to gwizdnął? Niepotrzebne zachowanie.

21:15

Ogłoszenia parafialne.

21:05

Rozpoczęły się derby Madrytu, poniżej składy. Bale, Benzema, Hazard, brzmi fajnie, nie?

Atletico: Oblak – Trippier, Savić, Gimenez, Lodi – Koke, Saul, Thomas, Vitolo – Costa, Joao Felix.

Real: Courtois – Carvajal, Ramos, Varane, Nacho – Kroos, Casemiro, Valverde – Bale, Benzema, Hazard.

20:51 Koniec pierwszej połowy!

Delikatna przewaga Górnika, zresztą udokumentowana liczbami, bo w strzałach celnych 5:3 dla gospodarzy. Trochę brakło umiejętności, szczęścia, spokoju – w każdym razie Zapolnik, Sekulić i Angulo mogli pokusić się o gola, a każdy z nich ostatecznie zmarnował swoją okazję. Inna sprawa, że Lech gra dzisiaj w taki zapraszający do siebie sposób, że w sumie nie zdziwilibyśmy się, gdyby na boisku pojawiły się dziś jeszcze jakieś inne drużyny – patrząc na taką defensywę aż chce się pojechać do Zabrza i też coś podryblować z lechitami. Nawet Gumny dzisiaj bardzo kiepsko, czego najlepszym przykładem gol  po dośrodkowaniu Janży czy objechanie go przez Angulo.

Z drugiej strony – z drugiej strony jest druga strona, czyli gra ofensywna. Lech dzisiaj strzelił dwa gole jeszcze przed przerwą, a trzeba pamiętać, że też miał parę kontr, które mógł odrobinę lepiej rozwiązać.

Fajny, otwarty mecz, choć jednocześnie przytłaczająca liczba błędów. Zwłaszcza w grze obronnej poznaniaków.

20:46 GOL! 2:1 dla Lecha!

ARJEN PUCHACZ! Co za odpowiedź Lecha Poznań, podciągnął tę piłkę, podciągnął, trochę bezradnie zszedł do lewej nogi, trochę na zasadzie „a, co mi szkodzi” uderzył na bramkę i cyk, Lech prowadzi 2:1. W każdym momencie tej akcji wydawało się, że Puchacz wolałby zagrać do środka, wolałby oddać piłkę komuś bardziej doświadczonemu, ale że biegł sam – ostatecznie zdecydował się na strzał. I bardzo, bardzo dobrze. Wyszło jak wspomnianemu Robbenowi za najlepszych lat.

20:43

Ależ szarż Angulo, ogrywa Gumnego jak juniorka, Lecha przed utratą drugiej bramki ratuje wyłącznie fenomenalna interwencja van der Harta.

Defensywa „Kolejorza” dzisiaj na poziomie under-ŁKS, a na poziomie under-ŁKS w tym tygodniu grało tylko Zagłębie Sosnowiec (a potem zwolniło Radosława Mroczkowskiego).

20:42 GOL! 1:1!

Mięciutka piłka Janży, krycie Lecha w polu karnym w stylu typowego Lecha Poznań i mamy 1:1. Nie deprecjonujemy uderzenia Jimeneza, ale lechici zostawili w tej akcji tyle miejsca na boku i tyle miejsca w środku, że właściwie przez moment wydawali się nieobecni na murawie. Zresztą chwilę później równie ambitnie kryli Sekulicia, który miał na oko pięćdziesiąt metrów kwadratowych przestrzeni wokół siebie.

20:26 GOL! 1:0 dla Lecha!

Najpierw Angulo wpada w pole karne Lecha i zastanawiamy się – kiedy zabrzanie wreszcie wcisną gola po tym okresie, w którym stworzyli sobie kilka logicznych sytuacji. A po chwili pod drugim polem karnym Gumny wystawia do Jóźwiaka, który obija PLECY Wiśniewskiego. Piłka po odbiciu od stopera Górniak wpada do bramki obok kompletnie skamieniałego Chudego. 1:0 dla Lecha, choć jego gra wyglądała trochę jak ta bramka – sporo śmiechu, trochę farta.

20:15

Ależ ten Lech jest fatalny w defensywie, teraz Kostewycz totalnie zagubiony i gdyby zamiast Zapolnika był jakiś rozsądny snajper – zabrzanie powinni prowadzić. Generalnie jednak od pierwszych minut to Górnik ma przewagę, to Górnik prowadzi grę i to Górnik jest bliższy gola. Jesteśmy trochę zszokowani, bo te przebudowy Lecha zaczynają przypominać rewitalizację polskich miast. Z ładnych, zielonych i schludnych placów robi się betonowe pustynie z doniczkami, które usychają zanim beton się zwiąże. A z każdą kolejną operacją upiększania i modernizowania, obraz jest coraz smutniejszy.

20:05

Lokomotiw Moskwa pokonuje Zenit 1:0 po golu Krychowiaka, Polak zawodnikiem meczu. Przyjemnie.

19:54

A Stomil Olsztyn znów wygrał, tym razem 1:0 z Podbeskidziem. Właśnie zrównał się punktami z wiceliderem tabeli, Wartą Poznań.

19:53 Składy!

Dejewski na stoperze, w linii pomocy trzech młodych – Puchacz, Moder i Jóźwiak. Lech Poznań, przy całej sympatii dla poznańskiej młodzieży, nie wygląda w tym sezonie jak klub, który mierzy w mistrzostwo. Właściwie nie wygląda też jak klub, który mierzy w puchary. Właściwie patrzymy sobie na ten skład Górnika… Dużo gorszy na papierze nie jest. A gra u siebie.

Górnik: Chudy – Sekulić, Wiśniewski, Bochniewicz, Janża – Zapolnik, Manneh, Ściślak, Jimenez – Kopacz, Angulo.

Lech: van der Hart – Gumny, Dejewski, Crnomarković, Kostewycz – Jóźwiak, Muhar, Moder, Puchacz – Amaral – Gytkjaer.

19:46

Co tam mamy pod Lecha? Ano na przykład tekst o Jevticiu w kontekście jego wypowiedzi, która jednoznacznie wskazuje, że jego czas w Poznaniu się kończy. Całość TUTAJ.

Zasadniczo deklaracje piłkarzy o tym, że raczej odejdą z klubu wraz z upływającym kontraktem nas nie dziwią. Normalna sprawa – gazeta daje rozgłos, jakiś menadżer się natknie, ktoś znajomy przeczyta, informacja o wygasającej umowie się niesie. Ergo – piłkarz robi sobie promocje. Natomiast stawia to w dość nieprzyjemnym położeniu samego Lecha. Bowiem TRZY miesiące po rewolucji kapitan zespołu. mówi – panowie, w tym roku jeszcze wam pomogę, ugramy co się tam uda, natomiast w czerwcu zawijam majdan i mnie tu nie będzie.

Oczywiście może się okazać, że odejście Jevticia wyjdzie Lechowi na dobre. Trudno mówić to w sytuacji, gdy Szwajcar ma najlepsze liczby w zespole (trzy gole, cztery asysty i jedno kluczowe podanie), jest liderem klasyfikacji asystentów całej ligi i wielu zmieściłoby go w TOP5 zawodników Ekstraklasy. Niemniej zdajemy sobie sprawę, że będą i tacy, którzy powiedzą, że takie uniezależnienie się od chimerycznego Jevticia pozwoli poznaniakom na rozwinięcie się jako zespół. No bo często bywało tak, że pół Poznania liczyło na wspaniałe podanie Darko, a ten przepadał na pięć czy czasami i dziesięć kolejek. Już teraz mówi się, że Jevtić wykorzystał swój limit dobrych meczów na rundę – zagrał spektakularnie w pierwszych sześciu kolejkach, a później trzy słabiuśkie występy w lidze i równie kiepski performance w Głogowie.

Ale to, czy odejście Jevticia pozwoli Lechowi na rozwinięcie skrzydeł, czy raczej sprawi, że w środku pola powstanie wakat – to czas pokaże, nie będziemy wróżyć z fusów. Bardziej ciekawi nas podejście władz Lecha do budowy kadry zespołu i uwiarygadnianie ten swojej rewolucji. Bo z kimkolwiek z Lecha nie rozmawiamy i z kimkolwiek nie czytamy wywiadów, to przekaz z Bułgarskiej płynie jasny – budujemy coś na przyszłość, ten skład ma okrzepnąć, ta drużyna ma rosnąć z miesiąca na miesiąc. A jak już urośnie… No, wtedy zobaczycie. Bój się Legio, drżyj Jagiellonio, klękajcie gdańszczanie.

19:35

O proszę, a siatkarze z brązowym medalem.

19:27

19:26 Koniec meczu!

Uff, kawał meczu w Warszawie! Lechia Gdańsk wygrywa na stadionie Legii i staje się nowym liderem, wyprzedzając Pogoń Szczecin. Mnóstwo emocji, mnóstwo walki, sporo kontrowersji, sporo dramaturgii – fajnie się to wszystko oglądało. A dla samej Lechii słowa uznania za konsekwencję i upór – nawet po zejściu Nalepy naprawdę grali swoje, niewiele zresztą brakowało, by strzelili na 3:1.

Liga się spłaszcza, niesamowicie się spłaszcza. Przedostatnia Korona traci do lidera 11 punktów.

19:20

Wielka forma Krychowiaka.


Fot.FotoPyK

KOMENTARZE (40)