post Avatar

Opublikowane 25.09.2019 10:43 przez

redakcja

Na nowej płycie rapera KęKę znajdują się bardzo fajne wersy dotyczące zjawiska, które bywa nazywane efektem Dunninga-Krugera. Najprościej rzecz ujmując – im więcej wiesz, im więcej rozumiesz, im więcej widziałeś i przeżyłeś, tym mniej pewności siebie, tym mniej wiary we własną nieomylność. Z każdą przeczytaną książką mnożą się wątpliwości, z każdym poznanym działem wiedzy rośnie świadomość, że zostało ich do zgłębienia jeszcze wiele tysięcy.

KęKę opisuje to tak:

Jak kiedyś liznąłem tematu
Zaraz myślałem, że prawda 
Dziś zgłębiam dziedzinę przez lata
Na końcu i tak się waham

Kazimierz Staszewski, parę lat wcześniej, postawił na zwięzłość przekazu:

Debil nie wie, że jest debil, a mądry to wie

Nie jest to może szczególnie odkrywcze, ale w piłce nożnej sprawdza się w stu procentach. Gdy masz osiemnaście lat i byłeś dwa razy na orliku, jesteś przekonany, że wiesz już wszystko na temat najnowszych interpretacji sędziowskich, niuansów ruchu wahadłowych w fazie obronnej przy ustawieniu 3-5-1-1, specyfiki przygotowań fizycznych przed sezonem oraz naturalnie uwarunkowań rynku transferowego. To dość piękny czas, gdy z trudem przychodzi zaakceptowanie, że czasem za porażkę odpowiada nie brak ambicji, nie brak odpowiedniego przygotowania fizycznego, czy taktyczna ignorancja trenera głuchego na nowe trendy w futbolu, ale fakt, że córka snajpera od dwóch dni ma gorączkę i snajper w związku z tym spał tylko dwie godziny w drodze autokarem na mecz.

Myślę że to jedna z przyczyn wyrozumiałości, która rośnie z wiekiem. Jako dziecko nie jesteś w stanie zaakceptować pojedynczej porażki w szkolnym meczu, jako dojrzały kibic, który widział już niejedno, nawet passa siedmiu porażek nie może cię złamać (pozdrowienia dla moich braci z trybun, wytrzymamy to). Jako dziecko już po pierwszym niepowodzeniu doszukujesz się przyczyn i winowajców, a najlepiej od razu zemsty na tych ostatnich, jako starszy – zdajesz sobie sprawę, że czasem po prostu tak musi być.

Ostatnio KTS przegrał dwa mecze ligowe z rzędu i nagle odnalazłem w sobie dotąd nieznane pokłady wyrozumiałości dla prezesów, którzy po pierwszym niepowodzeniu zwalniają trenerów, zawieszają kierowników i zsyłają do rezerw najważniejszych zawodników swojego zespołu. Zerwałem więzadła i już do końca kariery Rafała Wolskiego będę gryzł się w język, zanim skrytykuję jego bojaźń przed odważniejszym odbiorem piłki. Podpatrzyłem na jakich murawach szkolą się juniorzy kilku naprawdę szanowanych klubów i postanowiłem, że zrobię wszystko, by nie szydzić za często z przyjmowania prostych podań na trzy kontakty.

Natomiast mimo upływu miesięcy i lat, mimo tego obcowania z piłką, które sprawia, że coraz ciężej przychodzi formułowanie jednoznacznych tez, nadal  nie mogę znaleźć ani odrobiny zrozumienia dla ekstraklasowych wykonawców stałych fragmentów gry.

e23

Mecz w Szczecinie, na stadion Pogoni przyjeżdża wystraszony beniaminek gdzieś z dna tabeli. Gospodarze mają – tak na oko – dwadzieścia pięć tysięcy rzutów rożnych i drugie tyle rzutów wolnych w sektorach boiska, z których można się pokusić o centrę czy strzał. Tymczasem przez pełne 90 minut Pogoń skorzystała tak naprawdę na jednym kopnięciu ze stojącej piłki – gdy Adam Buksa uderzył prosto w mur, ale na jego szczęście ten okazał się totalnie nieszczelny i futbolówka wpadła do siatki. Poza tym? Wszystkie dośrodkowania przeciągnięte, wszystkie wolne przestrzelone.

O wolnym ŁKS-u z Arką nie ma sensu wspominać, bo w końcu wyląduję u kardiologa.

Podobnie zresztą wyglądały swego czasu stałe fragmenty Rakowa Częstochowa, który miał ponoć rozpisanych sto czterdzieści wariantów, z czego sto trzydzieści osiem zakładało najwyraźniej kopnięcie piłki w jednego z obrońców rywala. Ile już razy widziałem kibiców, którzy wykonywali to słynne czarowanie „łooooo” przed strzałem/wrzutką, po czym załamywali ręce i wyklinali w myślach wykonawcę?

Stojąca piłka. Dużo czasu na przygotowanie się do kopnięcia. Możliwość ustawienia według swoich potrzeb piłki, możliwość wykonania dowolnego rozbiegu. W teorii to jest najprostsze zagranie w całej piłce nożnej, odchodzi ta irytująca presja czasu, odchodzi obecność przeciwnika, odchodzi konieczność posiadania refleksu, czy umiejętność zagrywania piłki w tłoku. Przy stałym fragmencie masz absolutnie wszystko pod kontrolą, wystarczy podejść i kopnąć.

Jakoś tak się złożyło, że miałem okazję oglądać drużynę, która średnio broni stałe fragmenty najpierw w Płocku, gdzie Dominik Furman KAŻDYM zagraniem siał popłoch w jej szeregach, a potem w Szczecinie, gdzie piłka latała od linii do linii. To była nieprawdopodobna wręcz przesiadka. Jak z Chevroleta w tramwaj podmiejski. Zastanawialiśmy się zresztą ostatnio w redakcji – ile punktów miałaby Wisła Płock, gdyby nie kopnięcia Furmana ze stojącej piłki? Tyle co Korona?

Oczywiście, to nie jest tak, że dowolny piłkarz w Ekstraklasie zostanie po treningu przez dwa tygodnie, po czym zacznie masowo ładować gole bezpośrednio z rzutów rożnych, przeplatając to ultra-dokładnymi wrzutkami z 60. metra. Jest to jednak umiejętność, którą zwłaszcza na tle wizji, kreatywności czy refleksu wytrenować łatwo. A już na pewno łatwo jest ją ogarnąć na tyle, by przestać bić piłki w pierwszego obrońcę, co w Ekstraklasie zdarza się nagminnie. Ja wiem, „zmęczona noga”, „dwa razy na dziesięć prób to nie tak źle”. A jednak, nie potrafię znaleźć żadnego usprawiedliwienia dla takiego błędu. Dla kiksu przy strzale, dla niedokładnego podania, dla taktycznego zamulenia – tak, oczywiście, znalazłbym z osiem wymówek. Dla tak fatalnie wykonanych stałych fragmentów? Żadnej.

Sytuacja wygląda tak: czy da się nauczyć celnie kopać ze stojącej piłki? Tak, prawdopodobnie wystarczą chęci oraz czas – pokazał to nawet Robert Lewandowski, który nie był pierwszy do wykonywania rzutów wolnych, ale tak długo pracował nad tym elementem, że szufla prawą nogą po lewym okienku stała się jednym z jego znaków rozpoznawczych. Co ciekawe – sam twierdzi, że przerwę w strzelaniu goli z rzutów wolnych miał wówczas, gdy problemy z rzepką nie pozwalały mu na dodatkowe treningi w tym aspekcie. Pytanie drugie: ile to znaczy dla drużyny? Spytajcie w Płocku, gdzie Furman gra na nos co drugą piłkę, a z bałaganu w szesnastce biorą się kolejne okazje. No i pytanie trzecie, dlaczego te stałe fragmenty tak często są w Ekstraklasie po prostu marnowane?

Cóż, są dwa przekonujące wytłumaczenia. Pierwsze, takie najbardziej dojrzałe – statystycy w działach analizy w Ekstraklasie znają wszystkie wyniki najnowszych badań, które deprecjonują rolę dośrodkowania w futbolu, jako sposobu gry, który nie przynosi wcale wielu goli. Trenerzy, wyposażeni w ten bagaż wiedzy, nakazują wykonywać wszystkie stałe fragmenty na krótko, albo po prostu – jak tam sobie piłkarze życzą. I potem wychodzi, jak wychodzi.

Druga teoria? Ach, znów dyplomatycznie: mamy duże rezerwy w kwestii doskonalenia stałych fragmentów. I to jest błąd, wobec którego trudno o wyrozumiałość.

Opublikowane 25.09.2019 10:43 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
11.08.2020

Johnsson – United 13:1, Kopenhaga – United 0:1

Tylko w kategoriach cudu można traktować zaledwie jedną bramkę zdobytą przez Manchester United przez bite dwie godziny meczu z FC Kopenhagą. Fruwający między słupkami Johnsson, kilka centymetrów na ekranie wideoweryfikacji, kilka kolejnych centymetrów przy uderzeniach obijających słupek czy poprzeczkę. Duńczycy wisieli na włosku przez większą część spotkania, ale ten włosek okazał się wyjątkowo wytrzymały. Kapitulacja […]
11.08.2020
Weszło
10.08.2020

Gdy całym Bayerem próbujecie usidlić potężnego Lukaku

Gdyby filmowy Hulk był Belgiem, grał w Interze, biegał w ataku, to… Nie, właściwie nie musimy sobie tego wyobrażać. Wystarczy popatrzeć na grę Romelu Lukaku. Belg w starciu z Bayerem Leverkusen wyglądał jak Monster Truck z dopalaczem prędkości z gry Need for Speed. Inter przede wszystkim dzięki niemu ograł Bayer Leverkusen 2:1, choć wynik nie […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Kto powalczy o bramkę Lecha? Marko Malenica w Poznaniu

Mickey van der Hart z powodu kontuzji barku może nie być zdolny do gry nawet do końca roku, ale rywalizacja na tej pozycji zostanie zachowana. „Kolejorz” już na początku czerwca sięgnął po Filipa Bednarka, a teraz sprowadził 26-letniego Marko Malenicę. Został on wypożyczony z chorwackiego NK Osijek z opcją transferu definitywnego. Przy Bułgarskiej prowadzili intensywne […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Forsell w Stali Mielec. Czy tym razem nie spadnie z Ekstraklasy?

Jeśli nie macie w życiu lepszych zmartwień, tylko głowę zaprzątał wam scenariusz, w którym Ekstraklasa 20/21 będzie pozbawiona pewnego grubaska w środku pola z podartymi getrami i mocnym strzałem, już możecie być spokojni. Petteri Forsell zostaje z nami. Powinien bawić, ale i uczyć co najmniej przez kolejny rok. Fina ściągnęła do siebie Stal Mielec, więc […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Janicki: Prezesi I ligi podeszli do obostrzeń odpowiedzialnie. Rozegramy sezon normalnie

– W I lidze założyliśmy grupę roboczą, która zajmowała się wcielaniem tych procedur i rozmawialiśmy w niej na tematów wdrażania protokołu. Doprecyzowaliśmy pewne rzeczy, bo mieliśmy też wiele pytań od klubów typu „jeśli rzecznik jest też fotoreporterem klubu, to co z nim?”. Podstawą bezkonfliktowego i prawidłowego wprowadzania tych obostrzeń jest rozmowa. Ja byłem zbudowany reakcją […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Zagłębie dopina transfer stopera. Do Lubina ma trafić Chorwat z epizodem w Serie A

Zagłębie Lubin kończy kompletowanie kadry na nowy sezon. „Miedziowi” przez długi czas szukali stopera, ale wiele wskazuje na to, że już go znaleźli. Piłkarzem klubu z Dolnego Śląska ma zostać Lorenco Simić. To 24-letni chorwacki defensor, który związany był ostatnio z Sampdorią Genua, ale – jak się pewnie domyślacie – w Serie A to on […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Mocne przygotowania w Śląsku – tany, tany w pełnym klubie

Czasami ręce opadają nam do samiutkiej ziemi. Gdy już myśleliśmy, że takie wydarzenia jak przypadki koronawirusa wśród piłkarzy Wisły Płock i Lechii Gdańsk czy odwołanie meczu o Superpuchar Polski sprawią, iż w Ekstraklasie ponownie dojdzie do wielkiej mobilizacji, dostaliśmy brutalny cios pod żebro. Tym razem za rozumem zatęsknili we Wrocławiu. Kto konkretnie? „Zapomnieli się” zagraniczni […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

United zrzuciło zbędny balast, Inter zgarnął kozaka. Jak odbudował się Alexis Sanchez?

Półtora roku – tyle modlili się kibice Manchesteru United, żeby ktoś zabrał od nich Alexisa Sancheza. Chilijczyk był niezwykle drogą i niezwykle nieudaną inwestycją, o której na Wyspach mówi się, że najlepszy występ zaliczyła w krótkim filmiku, grając na pianinie. Pół roku – tyle modlili się kibice Interu Mediolan, żeby Alexis Sanchez w końcu zaczął […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Mamrot: Wzięliśmy zawodników, którzy mają odpowiedni charakter do walki w trudnej lidze

– Zależało nam faktycznie na zawodnikach, którzy znają ligę i mają cechy wolicjonalne na ten poziom. Kwiecień czy Kasperkiewicz nie będą grali Panów Piłkarzy, mają charaktery, które są odpowiednie do I ligi. Najgorzej trafić zawodnika, który schodzi z Ekstraklasy do I ligi i wydaje mu się, że tutaj się łatwo gra – tłumaczy okienko transferowe […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Cel dla Śląska na nowy sezon: zrobić kolejny krok do przodu

Z jednej strony można było narzekać w końcówce sezonu na Śląsk, że nie wcisnął gazu do dechy i nie powalczył o miejsce na podium, ale z drugiej… Czy i tak ten zespół nie osiągnął sporo? Przecież Wrocław nie widział grupy mistrzowskiej od rozgrywek 14/15, raczył nas wynikami albo słabymi, albo bardzo słabymi, ba, nawet wydawało […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Ekstraklasa idzie w stabilizację: nadawcy i podział hajsu bez zmian

Ekstraklasa aktualnie nie gra, ale to nie znaczy, że nic się w niej nie dzieje. Z jednej strony zmagania z koronawirusem, z drugiej  – transfery, a gdzieś w tle, a w zasadzie zaciszu gabinetów, walka o podział tortu od Ekstraklasy. To, co wymieniliśmy na końcu, wcale nie jest najmniej ważne. Dzisiaj poznaliśmy odpowiedzi na kilka […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Malmo FF, Dynamo Mińsk, FK Valmiera. Kto zatrzyma się na I rundzie eliminacji do LE?

Znamy rywali polskich drużyn w I rundzie eliminacji do Ligi Europy. Pary przedstawiają się następująco: Cracovia zagra w Szwecji z Malmo FF. Lech u siebie podejmie łotewską Valmierę. Piast Gliwice natomiast wybierze się na Białoruś na spotkanie z Dynamem Mińsk. Dało się wylosować lepiej, więc cóż – musimy być gotowi na odpadnięcie którejś ekip już […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Łukasz Wachowski: PZPN nadal chce rozegrać mecz o Superpuchar Polski

W dzisiejszym wydaniu magazynu Misja Futbol nadawanym w Kanale Sportowym gościem był Łukasz Wachowski z Departamentu Rozgrywek Krajowych PZPN. Poruszono tematy związane z odwołaniem meczu o Superpuchar Polski i sytuacją w kontekście koronawirusa przed startem nowego sezonu. Realia trochę się zmieniły, związek już za wszystko nie odpowiada. Poniżej zapis tej rozmowy.  Czy nie za bardzo […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Powrót Berga na Łazienkowską w II rundzie eliminacji? Omonia potencjalnym rywalem

Wczoraj Legia poznała swojego rywala w pierwszej rundzie eliminacji do LM. Przypomnijmy – będzie to zwycięzca pary Drita Gnjilane z Kosowa i Linfield FC z Irlandii Północnej. Dziś dowiedziała się, z kim może zmierzyć się w kolejnej fazie. Będzie to lepszy z dwójki Ararat-Armenia Erewan (Armenia) / Omonia Nikozja (Cypr). Co najważniejsze z perspektywy ekipy […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Koronawirus w Atletico Madryt. Dwóch zarażonych, w tym jeden z piłkarzy

Nacieszyliście się już Ligą Mistrzów? To dobrze, bo zaraz może się okazać, że nawet formuła jej dokończenia w postaci „final eight” nie dojdzie do skutku. Wszystko za sprawą – a jakże – koronawirusa. Tym razem ten drań zaatakował Atletico Madryt, a więc jednego z uczestników tego turnieju. Hiszpańska drużyna ma problem, bo dziś miała wyruszyć […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Sądy ukształtowały skład belgijskiej ekstraklasy, nowy sezon już się zaczął

Przez długi czas o zamieszaniu związanym z przedwczesnym zakończeniem sezonu z powodu koronawirusa więcej mówiło się o Holendrach niż Belgach. Ci pierwsi jednak zdołali wprowadzić wszystkie rozstrzygnięcia w pierwotnym kształcie. Ci, którzy protestowali przeciwko decyzjom krajowego związku (KNVB), przegrywali w sądach lub byli wyjaśniani przez UEFA. W Belgii sprawa wyglądała inaczej: decyzje piłkarskich władz zostały […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Szalony mecz Kurty, samobój Słowika, gol Gikiewicza. Stranieri wciąż grają

W Europie i na świecie cały czas mamy dopiero przebiegi przed poważnym graniem – nie licząc pucharów. Ale przedbiegi także bywają interesujące, zwłaszcza że wielu Polaków regularnie gra w ligach spoza topu. Co u nich słychać? Jak spisali się biało-czerwoni stranieri? Zapraszamy na kolejny raport z poczynań rodaków poza granicami kraju. Wydarzenie tygodnia Wiadomo europejskie […]
10.08.2020
Weszło
10.08.2020

Piotr Rutkowski: Najpierw trenerzy, potem boiska. Wymówki mnie wkurzają

Poniedziałkowa prasa jest dość ciekawa, zwłaszcza jak na ten dzień. Mamy dużą rozmowę z Piotrem Rutkowskim, kilka newsów transferowych, zajrzenie za kulisy w sprawie koronawirusa w Legii czy tekst o Kornelu Osyrze, który znów dobił się do Ekstraklasy.  PRZEGLĄD SPORTOWY Mateusz Borek komentuje m.in. odwołanie Superpucharu Polski. My, Polacy, mamy taką cechę, że gdy jest […]
10.08.2020