post Avatar

Opublikowane 20.09.2019 16:39 przez

redakcja

Gdyby zapytać o to, o ile lepsza jest liga austriacka od polskiej, pewnie dominowałoby przekonanie, że nieznacznie. Polski klub trafia na austriacki? Może oni faworytem, ale to szanse 60 do 40, a nie 90 do 10. Nawet transfery z Ekstraklasy do Austrii całkowicie się skończyły.

Tymczasem w tym tygodniu mieliśmy austriacką demonstrację siły. RB Salzburg zdemolował Genk 6:2 w Lidze Mistrzów, w czwartek LASK opędzlował Rosenborg, a Wolfsberger zbił Borussię Moenchengladbach 4:0 na jej stadionie. Co mają Austriacy, czego nie mamy my?

Przekonanie o tym, że Austriacy to nie jakaś inna planeta piłkarska, ma zupełnie rozsądne korzenie: otóż nie tak dawno temu byliśmy prawie sąsiadami z rankingu UEFA. Tak to wyglądało zaledwie trzy lata temu.

Screen Shot 09-20-19 at 02.01 PM

Źródło: https://kassiesa.home.xs4all.nl

Austria szesnasta, Polska osiemnasta. Na pięć liczonych wówczas lat w trzech zrobiliśmy więcej punktów od nich. W sezonie 12/13 Red Bull Salzburg odpadł z Dudelange w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów – Śląsk grał wtedy z Buducnostią – i zakończył pucharową przygodę. Do bezpośredniej konfrontacji austriacko-polskiej doszło w LE, gdzie Legia ograła Ried.

Trochę się od tamtej pory rozjechaliśmy. My w końcówce trzeciej dziesiątki, z perspektywami na czwartą, oni z perspektywa nawet na pierwszą.

Screen Shot 09-20-19 at 02.02 PM

Źródło: https://kassiesa.home.xs4all.nl

Na pewno nie szkodzi Austrii posiadanie prawdziwego konia pociągowego w postaci Red Bull Salzburg. Wygrali sześć ostatnich sezonów ligowych, a w ostatniej dekadzie osiem na dziesięć. W Europie trochę lekceważeni, kojarzeni z absurdalnej liczby nieudanych prób wejścia do Champions League. RB startowało w czternastu kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. Zagrało w sezonie 94/95 jeszcze jako Casino Salzburg, a później… NIE AWANSOWAŁO ANI RAZU.

Nie trafiali na Barcelonę czy Real, tylko czasem oglądali plecy Malmo, Rijeki, ostatnio przegrali awans z Crveną Zvezdą. Faworytem byli wielokrotnie, a jednak niezrozumiała passa – przecież w LE prali mocniejszych – trwała.

Ale oto potęga współczynnika. Brakowało ich w Lidze Mistrzów, ale robili robotę w Lidze Europy. Sezon 17/18: półfinał. Poza tym niejednokrotnie gra wiosną, a faza grupowa niemal zawsze, choć też z wpadkami. Niemniej konsekwencja popłaca. Dziś Red Bull Salzburg to klub pierwszej trzydziestki klubowego rankingu UEFA. Dzięki tak dobremu punktowaniu, w tym roku mogli sobie podarować te cholerne eliminacje, bo tak swoimi wynikami wyżyłowali ranking krajowy (nie sami, ale do tego za chwilę).

Tak jest: w końcu pokonali swoje demony, choć raczej je omijając, a nie robiąc to bezpośrednio.

Adam Kotleszka, WeszłoFM, TVP, Eurosport, niegdyś komentator meczów ligi austriackiej w Sportklubie: – Ludzie ich nie lubią, mówią, że to sztuczny klub, bo wiadomo, Red Bull. Ja się z tym nie zgadzam. Nie zrobili, nie wiadomo jakich transferów po pojawieniu się w klubie, tylko stawiali najpierw na swoich wychowanków i zawodników z orbity RB, na przykład z Afryki. Bardzo mocno zainwestowali w szkolenie.

Warto też podkreślić konsekwencję ich działania. Celem od lat była Liga Mistrzów, ale notowali wpadki czasem kuriozalne. To niesamowite fatum, że z takim potencjałem sportowym i finansowym nie mogli wejść. Ale pozostawali konsekwentni. Nie robili nerwowych ruchów. Mogli powiedzieć: dobra, trzeba rozbić bank, trzeba coś zmienić. Ale cały czas wierzyli w swój projekt i w swoją ścieżkę, nie robiąc transferów takich, które dałyby jakość na teraz, ale też nadwyrężając budżet czy też ustalone tego budżetu proporcje. Wiedzieli, że taka filozofia musi w końcu przynieść sukces i tej wiary nic nie zachwiało.

Screen Shot 09-20-19 at 02.11 PM

Następne austriackie drużyny: Rapid 22.000, Austria 10.000, reszta w rankingu krajowym na poziomie około 6.000

Red Bull Salzburg działa w zupełnie nieporównywalnych realiach. Powyższy ranking pcharowy w zasadzie odpowiada jego potencjałowi. Jaki polski klub ostatnio wydał dziesięć milionów euro? Na jednego zawodnika? Tyle wydał Red Bull na dwudziestojednoletniego Maximiliana Wobera z Sevilli. Łącznie klub tylko tego lata na wzmocnienia wydał ponad 22 miliony euro. Oczywiście mógł tyle wydać, bo zarobił – uwaga – ponad siedemdziesiąt milionów euro z transferów.

Red Bull idzie trochę ścieżką Ajaksu – stawia bardzo odważnie na młodzież, wybitnie uzdolnioną, której symbolem w obecnej drużynie Haaland, ale przecież na Genk w pierwszym składzie wyszedł jego rówieśnik, Szaboszlai, strzelił też gola. W całym wyjściowym składzie znajdziemy tylko czterech zawodników powyżej 24. roku życia – dwóch obrońców, bramkarza i doświadczonego Junuzovicia w środku pola. Czasem zdarzy się transfer doświadczonego gracza, by młodzi mieli od kogo się uczyć, ale zdecydowanie pieniądze inwestowane są w graczy z perspektywą na sprzedaż.

Kotleszka: – Komentowałem pierwszy mecz Haalanda w lidze austriackiej. Dostał piłkę, myślę: co to za drewno weszło? Piłka odbiła mu się od piszczeli. Mało się na niej nie przewrócił. Ale w następnej akcji, gdy trzeba było znaleźć się w polu karnym, był innym zawodnikiem.

Już można liczyć, że transfery za obecne młode gwiazdy bez trudu pobiją rekordy poprzedników. Red Bull tak naprawdę za chwilę może wejść na jeszcze wyższy poziom ekonomiczny, a już dba o swoją przyszłość w sposób, który chyba lepiej nawet niż wtorkowy wynik pokazuje ich status, a także filozofię. Tego lata na liście zakupów znajdziemy trzech szesnastolatków, z których każdy kosztował minimum dwa miliony euro. Wyobrażacie sobie to u nas? Szesnastolatek za dwa miliony? Oczywiście nie do grania na teraz, tylko na zsyłkę do filialnego FC Liefering, by wdrażać się w seniorskie granie.

Adam Kotleszka: – Młodzież ogrywa się w Liefering, drugiej lidze austriackiej, tu nie ma żadnego zawodnika spoza wieku młodzieżowca. Ale Red Bull Salzburg bardzo wielu zawodników wypożycza. Praktycznie każdy w lidze ma lub miał ostatnio zawodnika wypożyczonego w RB. To klub z bardzo szeroką kadrą.

Screen Shot 09-20-19 at 03.20 PM

źródło: Transfermarkt

***

Red Bull, choć nieodzowny w awansie Austriaków, tak przecież nie jest rodzynkiem: wyniki zrobiły w tym tygodniu trzy zespoły. Warto spojrzeć uważniej na to, co zdarzyło się od sezonu 16/17, czyli od kiedy Austria zaczęła nam odskakiwać.

16/17:

Red Bull Salzburg: Liepaja (II LM), Partizani (III LM), Dinamo Zagrzeb (play-off o LM, porażka), 7 punktów w grupie z Schalke, Krasnodarem i Nice (trzecie miejsce).

Austria Wiedeń: Kukesi (II), Spartak Trnawa (III), Rosenborg (Play-off), 5 punktów w grupie z Romą, Astrą i Viktorią Pilzno (4 miejsce).

Admira Wacker: Spartak Myjawa (I), Kapan Gandża (II), Slovan Liberec (III, porażka).

Rapid Wiedeń: Torpedo Żodino (III), Trencin (play-off), 6 punktów w grupie z Genk, Athletic Bilbao i Sassuolo (3 miejsce)

17/18:

Red Bull Salzburg: Hibernians (II LM), Rijeka (III LM, porażka), Viitorul (play-off LE), 12 punktów w fazie grupowej z Vitorią, Konyasporem i Marsylią, wyjście z grupy, dalej ogranie Sociedad, BVB i Lazio, półfinał z Olympique Marsylią

Rheindorf Altach: Chikhura (I), Dynamo Brześć (II), Gent (III), Maccabi Tel-Awiw (porażka)

Sturm Graz: Mladost Podgorica (II), Fenerbahce (III, porażka)

Austria Wiedeń: AEL Limassol (III), Osijek (play-off), pięć punktów w grupie z Milanem, Rijeką, AEK-iem (czwarte miejsce)

18/19:

Red Bull Salzburg: Shkendija (III LM), Crvena Zvezda (IV LM, porażka), 18 punktów w grupie z Rosenborgiem, Celtikiem i RB Lipsk, dalej ogranie Brugii i porażka z Napoli

Admira Wacker: CSKA Sofia (II, porażka)

LASK: Lillestrom (II), Besiktas (III, porażka)

Sturm Graz: Ajax (II runda LM, droga niemistrzowska, porażka), AEK Larnaka (III, porażka)

Rapid Wiedeń: Slovan (III), Steaua (play-off), 10 punktów i drugie miejsce w grupie z Villarreal, Rangers i Spartakiem, potem porażka z Interem

19/20:

Red Bull Salzburg: w Lidze Mistrzów bez eliminacji

Wolfsberger: w fazie grupowej Ligi Europy bez eliminacji

LASK: FC Basel (III runda LM, droga niemistrzowska), Brugge (IV runda LM, droga niemistrzowska, porażka), spadek do fazy grupowej Ligi Europy

Sturm Graz: Haugesund (II, porażka)

Austria Wiedeń: Apollon (III, porażka)

To prawda, Red Bull Salzburg zdominował ligę, prawda, że panuje aktualnie niepodzielnie, korzystając choćby ze słabości Austrii. Krajowe podwórko sobie, bo pewnie w Austrii woleliby słabego rywala, ale kolejne tytuły, tak z punktu widzenia pucharowego: to Red Bull przebił szklany sufit, a w odpowiednim momencie – sezon 16/17 – inni dołożyli swoje.

Austriacy nie są wolni od porażek, nawet dość kompromitujących – te zdarzają się wszystkim. Ale równie często zaskakują tych, co są wyżej, przykładem balansu choćby i ten rok: LASK bije Basel, ale Sturm i Austria przegrywają w eliminacjach LE. No i wymowne: Wolfsberger i Red Bull nie musiały się martwić żadnymi eliminacjami. Niewyobrażalny z naszej perspektywy horyzont.

Ponownie Adam Kotleszka: – Wolfsberger ma budżet na poziomie polskiego średniaka, może nawet dołu tabeli. Oni nie robią żadnych transferów gotówkowych. Nie ukrywam, spodziewałem się wygranej LASK z Rosenborgiem, byłem pewny zwycięstwa Salzburga z Genkiem, ale że Wolfsberger rozwali Gladbach, jeszcze na ich stadionie, gdzie Gladbach prowadzi Marko Rose, wcześniej szkoleniowiec Salzburga, który z Wolfsbergerem w Austrii przegrał tylko raz, gdy akurat wystawił osłabiony skład… no to jest sensacja. Zespół składa się głównie z Austriaków i to nie jakichś szczególnie utytułowanych. Fajny jest Izraelczyk Weissman w ataku, który strzela bardzo dużo, ale nawet on ma raptem jeden mecz w reprezentacji, czyli to nie był jakiś pewniak, gwiazda. Ale zarazem w tym wyniku nie ma przypadku, oni świetnie weszli w sezon, mogą stać się czarnym koniem swojej grupy w LE. Warto tu też podkreślić, że prowadzi ich Gerhard Struber, wcześniej szkoleniowiec Liefering i młodzieżowych zespołów Red Bulla Salzburg. Zna ich know how, wie, jak pracować z młodymi zawodnikami. On nie będzie wymagał od włodarzy wzmocnień: prawda jest taka, że w Austrii mało kto to robi. Tu trzeba pracować z tym, co się ma. 

Tylko Red Bull jeśli chodzi o transfery, gra w europejskiej drugie lidze, czyli potrafi wydać na kilku zawodników po kilka milionów euro, z perspektywą sprzedania ich do topowych lig. Już LASK stracił tego lata zarówno trenera, Oliviera Glasnera na rzecz Wolfsburga, jak i największą gwiazdę Joao Victora, który poszedł także do VFL.

Kotleszka: – Nowy trener LASK, Valerian Ismael, słynie z twardej ręki, podczas gdy Olivier Glasner to był gość do rany przyłóż. Wielu obawiało się, czy to wypali, bo to skrajnie inny profil osobowościowy. Ale ta szatnia jest tak skonsolidowana, ułożona przez Glasnera, że wciąż to widać.

LASK sam wydaje na poziomie polskich ligowców, czyli… jak prawie każdy w Austrii. Wolfsberger nie wydał tego lata nic nic: Weissman przyszedł za darmo z Maccabi, warto zwrócić też uwagę na dwa wypożyczenia z Liefering. Austria tego lata: tylko jeden transfer gotówkowy, 250 tysięcy euro, Altach 200 tysięcy euro, Tirol 50 tysięcy euro (dane Transfermarkt). Sturm bez gotówkowych wydatków, tak samo Sankt Polten, Mattersburg, Admira Wacker, Hartberg.

Okrągłe 1.5 miliona – a więc pułap najlepszych w Polsce – wydał na Kitigawę Rapid Wiedeń, ale też zarobił w tym sezonie dziewięć milionów euro z transferów, kwotę znaczącą, ale na pewno nie poza zasięgiem ekstraklasowiczów.

Tylko Red Bull Salzburg gra więc na skrzypcach nieosiągalnych w Polsce.

Kotleszka: – Liga austriacka została ostatnio poszerzona do dwunastu zespołów. Austriacy są w stosunku do tego powiększenia sceptyczni. Wierzą, że to pomaga, gdy najmocniejsi częściej mierzą się ze sobą. Ta liga może być dla polskiej inspiracją: jak popatrzy się na składy, to jeśli w zespołach są obcokrajowcy, to zazwyczaj tacy do grania, nie do siadania na ławce. W całej lidze austriackiej ciężko znaleźć takie „międzynarodówki”, jakich coraz więcej w Polsce.

Obserwuj Adama na Facebooku – KLIK! 

Opublikowane 20.09.2019 16:39 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
26.05.2020

„Działacze Błękitnych uczyli się rozmów transferowych. Ja byłem tego ofiarą”

Jako że powrót piłki w naszym kraju zaczyna się od Pucharu Polski, postanowiliśmy cofnąć się wspomnieniami do sezonu 2014/15, gdy rewelacyjni Błękitni Stargard Szczeciński (dziś już Błękitni Stargard) dotarli aż do półfinału, w którym dopiero po dogrywce przegrali dwumecz z Lechem Poznań. Wcześniej skromni drugoligowcy dwukrotnie upokorzyli Cracovię i wyeliminowali aż trzech rywali z I […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

Łukasz Załuska: Wychodzimy na małą wojnę

– Jeśli chodzi o walory piłkarskie, Legia może nas przewyższać, ale jeżeli chcemy awansować, to nie może nas przewyższać jeśli chodzi o zaangażowanie. Od tego musimy zacząć. Wyjść i potraktować te 90 minut, a może i więcej, jako małą wojnę. Takie będzie nasze podejście. Jak nie damy z siebie absolutnie wszystkiego, to na pewno się […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

Polska piłka wraca, mamy to!

Miedź Legnica i Legia Warszawa w 1/4 finału Totolotek Pucharu Polski. Jeszcze sami w to do końca nie wierzymy… Jeszce to do nas trochę nie dociera… Jeszcze podszczypujemy się w redakcji, by sprawdzić, czy to prawda… I wygląda na to, że tak. WRACA PIŁKA NOŻNA W POLSCE!!! Cieszymy się jak dziecko, które po dwóch tygodniach […]
26.05.2020
Bukmacherka
26.05.2020

Borussia wygra w Bremie? Obstawiaj Bundesligę w eWinner!

Czy coś może nam poprawić wieczór po Der Klassiker? Tak, krótka wizyta w Bremie! Mecze Werderu z Borussią Moenchengladbach są bardzo interesujące. W ostatnich pięciu pojedynkach zobaczyliśmy aż 15 goli z obydwu stron. Tym razem wróżymy równie interesujące starcie, na którym spróbujemy zarobić w eWinner. Sprawdźcie nasze podpowiedzi! Werder Brema – Borussia Moenchengladbach Ostatnie mecze […]
26.05.2020
Niemcy
26.05.2020

Wcześniej kąsał Bayern, teraz leje Borussię. Lewandowski rządzi w Klassikerach

Trzydzieści trzy razy Robert Lewandowski pojawiał się jak dotąd na boisku podczas starć Borussii Dortmund z Bayernem Monachium, znanych pod nazwą: Der Klassiker. Od jakiegoś czasu polski super-snajper stał się prawdziwym katem ekipy BVB, zwłaszcza na arenie ligowej, ale w historii tej rywalizacji napisał też piękną kartę właśnie jako napastnik Borussii, przede wszystkim za sprawą […]
26.05.2020
Bukmacherka
26.05.2020

Matchday Boost na Bayern i Lewandowskiego w BETFAN!

Jakie są plusy przyśpieszonego zakończenia sezonu? Kolejny klasyk na przestrzeni kilku dni! Borussia Dortmund kontra Bayern Monachium, czyli Der Klassiker to mecz, który zawsze podwyższa emocje. Zwłaszcza wtedy, gdy BVB ma szansę na nadrobienie strat do lidera i powrót do walki o mistrzostwo kraju. A skoro hit, to i wysokie kursy, więc sprawdzamy, co warto […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

„Poziom polskiej i czeskiej ligi jest taki sam”

Piwa nauczył się pić dopiero w Polsce, jest przeciwnikiem gołębi, wciąż myśli o reprezentacji Czech i nie uważa, by poziom ligi czeskiej był wyższy. Weszłopolscy przepytali Martina Pospisila w ramach ankiety Weszło z butami. Zapraszamy.  Jak u ciebie na kilka dni przed powrotem ligi? Czujesz wewnętrzną ekscytację czy dzień jak co dzień? Wszyscy się cieszymy jak […]
26.05.2020
Bukmacherka
26.05.2020

Wraca Totolotek Puchar Polski! Czy Legia znów postrzela w Legnicy?

Tak, to już dziś! Rozgrywki w Polsce zakończyły się meczami Totolotek Pucharu Polski, a teraz w nich właśnie wracamy do gry. Nie będziemy się czarować – czekaliśmy na ten moment o wiele bardziej niż na powrót Bundesligi. Także dlatego, że typowaniu naszej kopanej zawsze towarzyszą trochę większe emocje. Na co postawić w starciu Miedzi z […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

Dominik Nowak: Czujemy społeczną presję, żeby mecz z Legią był świetnym widowiskiem

Doczekaliśmy się! Po ponad dwóch miesiącach piłkarska Polska wraca do życia ćwierćfinałem Pucharu Polski, w którym Miedź Legnica zagra z Legią Warszawa. Z tej okazji porozmawialiśmy z trenerem pierwszoligowca Dominikiem Nowakiem. Jakie są największe nadzieje i obawy? Czy w drużynie czują dodatkową presję jako inaugurujący powrót piłki w naszym kraju? Czy grał już o stawkę […]
26.05.2020
Weszło
26.05.2020

Prapremiera Ekstraklasy. Wreszcie wracamy do gry!

– 24 futbolówki zostaną ustawione przed pierwszym gwizdkiem wzdłuż boiska, po sześć wzdłuż linii bocznych i końcowych, odpowiednio po trzy na każdą połowę i stronę. Sędzia techniczny będzie mógł też wyznaczyć po jednej osobie z każdego zespołu do ponownego ustawienia piłki w wyznaczonych miejscach. Nie będzie noszowych, ich funkcję przy poważnych urazach przejmie skład karetki […]
26.05.2020
Weszło
25.05.2020

Wyścig o powrót kibiców trwa. Pribram wpuści część karnetowiczów

Gdy to się wszystko zaczęło, mówimy o tej cholernej pandemii, na temat wielu rzeczy można było spekulować. Pesymiści wieszczyli koniec piłki na cały rok, optymiści (a bardziej – realiści) tak sceptycznych poglądów nie przedstawiali, natomiast obie te grupy spotykały się często w jednej opinii: kibice na stadiony długo nie wrócą. Wygląda jednak na to, że […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Co z karnetami, jeśli mecze odbędą się bez publiczności? Piast i Jaga wyznaczają kierunek

Każda sekunda, każda minuta, każda godzina, każdy dzień zbliżają nas do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy. Niby można się śmiać, że najbardziej cieszą się masochiści, ale nie będziemy tacy okrutni, nie teraz, nie w takich czasach. Zbyt jesteśmy wyposzczeni brakiem krajowej piłki. Inna sprawa, że nie wiemy, jak się będzie ten nasz rodzimy futbol odbierać […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Ranking TOP 100 – cała setka w jednym miejscu!

Wiedzieliśmy, że kiedyś przyjdzie nam odpowiedzieć na te trudne pytania. Górnik Zabrze lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, czy jednak Wielki Widzew Smolarka i Bońka? Legia Warszawa Kazimierza Deyny czy jednak ekipa, która w latach dziewięćdziesiątych osiągała na europejskiej arenie wyniki, których długo nikt już raczej w Polsce nie przebije? Szombierki Bytom, sensacyjny mistrz z 1980 roku, […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Chrzanowski: Pordenone mnie zaskoczyło, ale bardzo chciałem wrócić do Włoch

Adam Chrzanowski ma dopiero 21 lat, a już szykuje się do drugiego zagranicznego wyjazdu w karierze. Mimo że w Ekstraklasie nie ma pokaźnego dorobku, uwagę na niego zwróciło walczące o Serie A Pordenone. Obrońca zapracował sobie na to grą w młodzieżówce Fiorentiny. W rozmowie z nami Chrzanowski wspomina pobyt we Florencji i to, czego się […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

50 odcieni tęsknoty za Ekstraklasą. Czego nam najbardziej brakowało?

Cieszymy się, że możemy to napisać: to już ten tydzień, żaden następny, nie musimy już odliczać, patrzyć tępo w kalendarze i pocieszać się Bundesligą. Nasza ułomna, ale jednak piłka, wraca. Jutro rozsiądziemy się wygodnie w fotelach i obejrzymy starcie Miedzi z Legią. Pierwsze od ponad dwóch miesięcy. Jakkolwiek zagrają – będzie pięknie. W każdym razie […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Romanczuk: Dwa miesiące temu miałbym wątpliwości, teraz głód jest taki, że grałbym i na piachu

– Dwa miesiące temu pewnie powiedziałbym, że trochę się boję grać, jeśli ktoś nie ma negatywnego wyniku testu.. Teraz jestem jednak już tak głodny piłki, że mogę grać na piachu, w lesie, z testami czy bez – mówi w rozmowie z Weszło FM Taras Romanczuk z Jagiellonii Białystok. O pandemicznych warunkach, powrocie do ligi, transferze […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Wirus uzdrowił Kotwicę? Zmierzch finansowego eldorado w Kołobrzegu

Koronawirus zatrzymał nie tylko futbol, ale i gospodarkę, co niesie za sobą wiele zmian w polskiej piłce. O tym, jak ma się sytuacja finansowa naszych klubów pisaliśmy w ostatnich tygodniach wielokrotnie. Rozmawialiśmy z zespołami od Ekstraklasy po ligi okręgowe i temat ograniczonych możliwości finansowych powracał jak bumerang. W niektórych przypadkach oznaczało to, że biedni będą […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Dzisiaj łatwo cieszyć się z Piątka siedzącego na ławce, ale zalecałbym cierpliwość

Lubimy historie o wzlotach, ale jeszcze bardziej lubimy historie o upadkach. Przyjemnie ogląda się uroczystość odsłonięcia pomnika, ale dużo efektowniej wygląda jego burzenie. Dlatego nie dziwi mnie to, że wokół Krzysztofa Piątka narasta atmosfera, którą można skwitować jednym „to gwiazdka jednego sezonu, już się skończył”. Bo przecież oglądanie z ławki Ibrahimovicia zamienił na oglądanie z […]
25.05.2020