Achtung! Nowe gwiazdy europejskiego futbolu na horyzoncie
Weszło

Achtung! Nowe gwiazdy europejskiego futbolu na horyzoncie

Sezon 2006/07 – ostatni przypadek, gdy w Lidze Mistrzów samodzielnym królem strzelców został ktoś spoza duetu Cristiano Ronaldo – Leo Messi. Od przeszło dekady trwa już hegemonia tych dwóch kosmitów w Champions League i wciąż nie chce dobiec końca. Ale gwiazdorzy Juventusu i Barcelony muszą mieć się na baczności, bo do fazy grupowej Champions League przystępuje co najmniej kilku zawodników, którzy na razie uchodzą jeszcze za młodych i gniewnych, ale lada dzień mogą stać się piłkarzami pełną gębą z europejskiego topu. Erling Braut Haaland czy Kai Havertz na pewno dołożą wszelkich starań, żeby wyeksponować wszystkie swoje atuty w rywalizacji z najmocniejszymi przeciwnikami w Europie.

W ETOTO MOŻECIE OBSTAWIAĆ WSZYSTKIE NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA ZWIĄZANE Z LIGĄ MISTRZÓW!
ROBERT LEWANDOWSKI ZOSTANIE KRÓLEM STRZELCÓW ROZGRYWEK: KURS W ETOTO: 15.00!

Przygotowaliśmy listę siedmiu żółtodziobów, którym warto przyjrzeć się w najbliższych tygodniach z najwyższą uwagą. Liga Mistrzów oczywiście ekscytuje przede wszystkim ze względu na potyczki największych, już ukształtowanych gwiazd, ale poniższych gagatków też trzeba mieć na oku. Bo już wkrótce ich nazwiska mogą pojawić się na listach życzeń najpotężniejszych klubów Starego Kontynentu, o ile już na nich nie figurują.

TAMMY ABRAHAM (CHELSEA FC)

22 lata, 0 występów w Lidze Mistrzów

14.09.2019, Molineux Stadium, Wolverhampton, ENG, Premier League, Wolverhampton Wanderers vs FC Chelsea, 5. Runde, im Bild Tammy Abraham of Chelsea // Tammy Abraham of Chelsea during the Premier League 5th round match between Wolverhampton Wanderers and FC Chelsea at the Molineux Stadium in Wolverhampton, England on 2019/09/14. EXPA Pictures © 2019, PhotoCredit: EXPA/ Focus Images/ Matt Wilkinson *****ATTENTION - for AUT, GER, FRA, ITA, SUI, POL, CRO, SLO only***** FOT. EXPA / NEWSPIX.PL AUSTRIA, Italy, Spain, Slovenia, Serbia, Croatia, Germany, UK, USA and Sweden OUT! --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

JUVENTUS ZATRIUMFUJE W CHAMPIONS LEAGUE? KURS W ETOTO: 11.00!

A właściwie Kevin Oghenetega Tamaraebi Bakumo-Abraham. Trudno powiedzieć, dlaczego postawił na skróconą wersję.

Jeden z największych beneficjentów zakazu transferowego, który spadł na londyńską Chelsea. Gdyby nie ten zakaz i gdyby nie powrót Franka Lamparda na Stamford Bridge w roli trenera, prawdopodobnie Abraham niewiele by sobie pograł w wyjściowej jedenastce The Blues, albo w ogóle wyfrunąłby na jakieś wypożyczenie. Tymczasem niespełna 22-letni napastnik od początku sezonu zawstydza skutecznością swoich poprzedników o większych nazwiskach. W pięciu meczach Premier League angielski snajper ustrzelił aż siedem trafień.

Dla porównania – Alvaro Morata w swoim rekordowym sezonie w barwach Chelsea strzelił 11 goli. Na przestrzeni przeszło trzydziestu kolejek.

Abraham już w zeszłym sezonie, gdy przebywał na wypożyczeniu do grającej w Championship Aston Villi, prezentował niezłą formę strzelecką. Zdobył aż 25 goli. Analityk InStat, Paweł Smoliński, który przygotowuje raporty dla klubów z zaplecza Premier League, nie mógł się nachwalić Abrahama w rozmowie z naszym portalem. – Duet Abraham – Grealish mnie po prostu urzeka. Szczególnie ten pierwszy wygląda na zawodnika, który lata moment wskoczy na najwyższy poziom. Wcześniej podobne wrażenie robił na mnie w Championship obecny zawodnik Leicester City, James Maddison. Któremu przejście do Premier League w ogóle nie zaszkodziło – cały czas się rozwija.

Ano właśnie – wielu zna angielska piłka napastników, którzy na zapleczu ekstraklasy nie mieli kłopotów z przekroczeniem bariery dwudziestu trafień w sezonie, ale już w Premier League był to dla nich wyczyn nieosiągalny. Abraham nie wygląda na piłkarza, który należy do tego grona. Sam Tammy, naładowany pozytywną energią przez Franka Lamparda i niesiony odważnym, ofensywnym stylem gry Chelsea, stawia sobie naprawdę wysokie cele. – Powtarzam sobie, że chcę zbliżyć się do wyniku z zeszłego sezonu, jeżeli mowa o liczbie strzelonych goli. Jeżeli zbliżę się do tego rezultatu w tej kampanii, to będę wtedy zadowolony. Frank zawsze we mnie wierzy, także w całą młodzież Chelsea. Każdy zawodnik miewa gorsze momenty podczas występu, ale nawet jeśli to mi się zdarza, trener zawsze pokłada we mnie nadzieję. To wiele dla mnie znaczy.

Czy w Lidze Mistrzów młody napastnik zdoła podtrzymać strzelecką formę? Łatwo nie będzie. Chelsea już nie jest taką potęgą jak jeszcze dekadę temu, londyńczycy raczej nie będą się liczyć w walce o końcowy sukces w rozgrywkach. Ale Abraham sprawia wrażenie tak wszechstronnego strzelca, że co najmniej kilka trafień w fazie grupowej powinno paść jego łupem. A trzeba pamiętać, że ten chłopak to tylko jeden z wielu super-talentów, których promuje w swoim zespole Lampard. Do zdrowia wraca Callum Hudson-Odoi, rozkwita talent Masona Mounta, na ciekawego piłkarza wygląda Fikayo Tomori…

Chelsea, choć trochę ostatnio niepozorna, ze swoim składem i stylem może być wyjątkowo ekscytującą ekipą do oglądania.

DANI OLMO (DINAMO ZAGRZEB)

21 lat, 0 występów w Lidze Mistrzów

Dani Olmo (ESP), SEPTEMBER 10, 2019 - Football / Soccer : UEFA Under 21 Championship qualifying round match between U21 Spain 2-0 U21 Montenegro at the Nou Castalia in Castellon de la Plana, Spain. (Photo by Mutsu Kawamori/AFLO) mecz hiszpania vs CZARNOGORA PILKA NOZNA U21 UNDER 21 FOT. AFLO/NEWSPIX.PL POLAND ONLY! --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

ROMELU LUKAKU KRÓLEM STRZELCÓW LIGI MISTRZÓW? KURS W ETOTO: 51.00!

Młodziutki Hiszpan w Chorwacji osiągnął już wszystko i chyba tylko świetna atmosfera zespołu oraz przywiązanie do barw trzyma go jeszcze w Zagrzebiu. Choć może i o tym ciężko mówić, skoro Dani Olmo po zakończeniu okienka transferowego pozwolił sobie głośno wyrazić żal, że Dinamo oczekiwało za niego zbyt wielkich pieniędzy i z tego względu upadł temat przeprowadzki zawodnika do Premier League. Słowa Hiszpana cytowała między innymi Marca: – Piłkarz z ligi chorwackiej nigdy nie będzie wart aż tyle, ile chce za mnie Dinamo. 40 milionów euro to przesadzona cena, nie jestem tak wiele wart ze względu na poziom rozgrywek ligowych w Chorwacji. Myślę, że tak naprawdę jestem wart nawet więcej, ale rynek działa inaczej. Nie mam nic do ukrycia – moja przygoda z Dinamem musi wkrótce dobiec końca. Interesują mnie ligi z europejskiego TOP5. Rozstanie w zgodzie będzie dobre i dla mnie, i dla klubu.

Olmo się ceni, ale to normalne – chłopak strzela, asystuje, gra po prostu pięknie i często zdaje się przerastać ligę, w której występuje już od pięciu lat. Kapitan reprezentacji Hiszpanii u-21 swoimi świetnymi występami zagwarantował Dinamu udział w teogorcznej edycji Champions League, a w minionym sezonie błyszczał też w Lidze Europy, między innymi przeciwko Benfice, Viktorii Pilzno i Fenerbahce.

Nie bez kozery twórcy YouTube’owych kompilacji są już przygotowani na różne kierunku transferowe.

Screenshot_2019-09-17 dani olmo - YouTube

ERLING BRAUT HAALAND (RED BULL SALZBURG)

19 lat, 0 występów w Lidze Mistrzów

September 5, 2019, Oslo, NORWAY: 190905 Erling Braut Haaland of Norway after the UEFA Euro Qualifier football match between Norway and Malta on September 5, 2019 in Oslo..Photo: Vegard Wivestad Grøtt / BILDBYRÃ…N / kod VG / 170386.bbeng fotboll football fotball soccer uefa euro qualifier em-kvalifisering em-kvalik em-kval landskamp norge norway malta (Credit Image: © Vegard Wivestad GrØTt/Bildbyran via ZUMA Press) FOT.ZUMA/NEWSPIX.PL POLAND ONLY!!! --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

ANGIELSKI KLUB PONOWNIE WYGRA LIGĘ MISTRZÓW? KURS W ETOTO: 2.40!

Tak – to ten gość, który zaaplikował dziewięć bramek Hondurasowi na mistrzostwach świata u-20 w Polsce. Nie, tamten występ to nie był dzień konia. Erling Braut Haaland, choć ma dopiero 19 lat, wyciera murawę obrońcami również w seniorach. Dopiero siedem kolejek ligi austriackiej za nami, a te rozgrywki już leżą u stóp zwalistego Norwega z Salzburga. Gole, asysty, gra tyłem do bramki, siła, szybkość, czutka w rozegraniu. Ma wszystko. Haaland to Tyson Fury futbolu. Choć wielki jak topola (194 centymetry wzrostu), to gibki i zwinny jak kozica. Niech się nim w Salzburgu nacieszą, bo czas rozstania przyjdzie raczej prędzej niż później.

Historię Erlinga opisywaliśmy z okazji młodzieżowego mundialu, ale nie zaszkodzi jej przypomnieć.

„Choć urodził się w angielskim Leeds, Haaland norweskie barwy reprezentował już jako dzieciak, przechodząc przez kolejne szczeble reprezentacji młodzieżowych w ojczyźnie Ole Gunnara Solskjaera. Ma już zresztą na koncie debiut w seniorskiej kadrze. Od dawna błyszczy też na niwie klubowej, zdobywając sporo goli w piłce seniorskiej. W 2018 roku został wicemistrzem Norwegii w barwach Molde, strzelając 12 bramek w 25 występach ligowych (17 razy od pierwszych minut). Do tego dołożył kilka trafień w eliminacjach do Ligi Europy, między innymi przeciwko Zenitowi Petersburg. W styczniu 2019 roku został natomiast oficjalnie zawodnikiem Red Bulla Salzburg. Pamiętne zdemolowanie Hondurasu to nie pierwsza tego typu eksplozja strzelecka w jego wykonaniu. Dziewięć goli w jednym spotkaniu to rzecz jasna kosmos, ale można też wspomnieć starcie Molde z SK Brann, gdy walnął cztery bramki w ciągu 17 minut i 4 sekund. Wspomniany Solskjaer – któremu również swego czasu przydarzały się przecież podobne szaleństwa – był zresztą wówczas (lipiec 2018) managerem Molde, a akurat na tamtym spotkaniu pojawił się też (kto by pomyślał!) skaut Manchesteru United, Tommy Moller Nielsen, zatrudniony w sztabie Czerwonych Diabłów jeszcze przez Jose Mourinho.

Trzeba przyznać, że młody Norweg wie, jak zrobić pierwsze wrażenie. Z takim podejściem byłby prawdziwym wirtuozem rozmów kwalifikacyjnych. Obserwator z Manchesteru na trybunach? Bum, cztery gole zdobyte w kwadrans z lekkim okładem.

Choć trochę trudno uwierzyć, żeby młodziutki Erling Braut Haaland wylądował kiedykolwiek na Old Trafford. To przecież syn byłego obrońcy Manchesteru City, Alfa-Inge Haalanda, zwanego też na Wyspach po prostu Alfiem. A nie trzeba być wziętym fanem Premier League, żeby przypomnieć sobie mrożącą krew w żyłach rywalizację Haalanda seniora z Royem Keane’em, która zakończyła się dla tego pierwszego straszliwą kontuzją i załamaniem kariery.

Wracając do młodego Haalanda – po jego czterech golach Solskjaer wyznał otwarcie, że napastnikiem interesują się wielkie kluby. Trudno to było już zresztą w tamtym czasie ukryć. – Dostaliśmy za niego już kilka oferty, ale na razie odrzucamy wszystkie. Choć pytają też byli zwycięzcy Ligi Mistrzów. Jestem pewny, że chłopak może zostać topowym napastnikiem Europy. Przypomina mi Romelu Lukaku.

Ostatecznie norweski talenciak postanowił się rozwijać w Salzburgu, bez napinki na wielki transfer. Kosztował około pięciu milionów euro. – Haaland to jeden z największych talentów w Europie – zachwycał się dyrektor sportowy Red Bulla, Christoph Freund. – Cieszymy się, że swoją karierę postanowił rozwijać u nas, choć musieliśmy o jego podpis rywalizować z kilkoma naprawdę potężnymi klubami. To dowodzi, że mamy już wyrobioną markę w Europie. Haaland jest silny, jest szybki, ma nieprawdopodobny instynkt strzelecki. Niedawno skończył osiemnaście lat i o tym trzeba pamiętać. Na nic nie będziemy naciskać. Damy mu czas na aklimatyzację i rozwój.

Mówi się, że Erling Braut – prywatnie wielki kibic Leeds United – wkrótce podąży ścieżką wydeptana choćby przez lanki Naby’ego Keity i jak tylko udowodni swoje wielkie możliwości w Salzburgu, przeniesie swe talenty do RB Lipsk. Zresztą – listę zawodników, którzy podążyli tą drogą można ciągnąć naprawdę długo. Choć sam zawodnik opowiadał jednej z norweskich gazet: – Moim wielkim marzeniem jest zdobyć mistrzostwo Anglii z Leeds. Poza tym – chciałbym zostać lepszym piłkarzem niż mój tata. Mieć więcej występów w reprezentacji od niego!”.

Cóż – wydaje się, że Leeds to w tej chwili za krótki klub na tę bestię. Liczby z austriackiej Bundesligi mówią wszystko.

Screenshot_2019-09-16 Bundesliga 2019 2020 - Top Scorer

Screenshot_2019-09-16 Bundesliga 2019 2020 - Assists

O gole na poziomie Champions League będzie oczywiście znacznie trudniej niż w lidze austriackiej, gdzie drużyna Red Bulla wiele meczów rozgrywa do jednej bramki, ale wydaje się, że Haaland jest już gotowy na taki test. Jeżeli go nie obleje, transfer do jakiejś europejskiej potęgi wydaje się pewny jak w banku. Starcie z Genk w pierwszej kolejce rozgrywek to wprost wymarzona okoliczność, żeby przedstawić się pięknie szerszej publiczności.

VICTOR OSIMHEN (LILLE OSC)

21 lat, 0 występów w Lidze Mistrzów

Victor OSIMHEN of Lille during the Ligue 1 match between Lille and Angers at Stade Pierre Mauroy on September 13, 2019 in Lille, France. (Photo by Dave Winter/Icon Sport) FOT. ICON SPORT / NEWSPIX.PL POLAND ONLY !!! --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

NEYMAR NA PRZEKÓR KRYTYKOM ZOSTANIE KRÓLEM STRZELCÓW CHAMPIONS LEAGUE? KURS W ETOTO: 26.00!

Trzy zwycięstwa i dwie porażki w pięciu ligowych meczach – nie jest to może szczególnie imponujący dorobek jak na wicemistrz kraju, ale i tak trzeba docenić ekipę Lille, która dzielnie sobie radzi po utracie wielu podstawowych zawodników w trakcie letniego okna transferowego. Co szczególnie imponujące – Les Dogues już wzięli się za promowanie kolejnych gwiazd. Na odkrycie sezonu we Francji wyrasta pomału Victor Osimhen.

20-letni Nigeryjczyk pojawił się w Europie przed kilkoma laty, podpisując kontrakt z Wolfsburgiem. Został wypatrzony na mistrzostwach świata u-17. Reprezentacja Nigerii wygrała turniej, a sam Victor został królem strzelców z dziesięcioma trafieniami na koncie. Drugi na liście był Niemiec, Johannes Eggestein, który zdobył cztery bramki. Osimhen przynajmniej raz trafił do siatki w każdym meczu mistrzostw. Nie może zatem dziwić, że chłopakiem zainteresowali się skauci z Bundesligi. Tam jednak brak doświadczenia, chwiejna forma i kłopoty z kontuzjami nie pozwoliły Nigeryjczykowi na skuteczną walkę o miejsce w wyjściowej jedenastce. Młodego napastnika wysłano zatem na wypożyczenie do ligi belgijskiej. Konkretnie – do Charleroi. No i zaczęło mu żreć.

25 meczów, dwanaście goli, do tego kilka asyst. Przytomni Belgowie natychmiast aktywowali klauzulę wykupu, po czym odsprzedali napastnika do Lille z wielką przebitką.

No a we Francji nigeryjski napastnik tempa bynajmniej nie zwolnił. Pięć kolejek za nami, on ma pięć bramek w dorobku. Przyspieszenie, kontrola nad piłką – absolutnie topowy poziom. Jednak największym atutem Victora jest – po prostu i najzwyczajniej w świecie – piekielnie mocne, precyzyjne uderzenie. Piłka po jego strzale tylko świszczy koło ucha bezradnego bramkarza. W klubie już chyba nawet nie pamiętają, że grał u nich ktoś taki jak Rafael Leao. Oczywiście w Lidze Mistrzów nie będzie łatwo popisywać się perfekcyjnym wykończeniem, szanse Lille na wyjście z grupy z Valencią, Chelsea i Ajaksem są marne. Ale z drugiej strony – chyba wszyscy z rywali Les Dogues mają swoje problemy w defensywie, więc swoje szanse Osimhen na pewno będzie miał. Jeżeli wykorzysta ich sporo, to kto wie, czy już za kilka miesięcy nie zainteresuje się jego talentem klub potężniejszy niż Lille.

ANSU FATI (FC BARCELONA)

17 lat, 0 występów w Lidze Mistrzów

September 14, 2019, Barcelona, Catalonia, Spain: Ansu Fati during the match between FC Barcelona and Valencia CF, corresponding to the week 4 of the spanish Liga Santander, played at the Camp Nou Stadium, on 14th September 2019, in Barcelona, Spain. (Credit Image: © Sergio Ros De Mora/NurPhoto via ZUMA Press) FOT.ZUMA/NEWSPIX.PL POLAND ONLY!!! --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

NIEMIECKI KLUB ZATRIUMFUJE W CHAMPIONS LEAGUE? KURS W ETOTO: 7.50!

Niespełna siedemnaście lat. Wychowanek La Masii. Swoboda z piłką godna Leo Messiego. Pod nieobecność słynnego Argentyńczyka młodziutki Ansu Fati wyrósł na największą gwiazdę Barcelony. Przyćmił wszystkich, z Griezmannem włącznie.

O jego brawurowym występie ligowym przeciwko Valencii pisaliśmy tak: „Zawłaszczenie gwiazdorskich reflektorów podczas wieczoru na Camp Nou to sztuka zarezerwowana tylko dla piłkarskich artystów. W Barcelonie błyszczeli najwięksi, najwspanialsi, najwybitniejsi, więc niełatwo zaimponować wymagającej publiczności i choć wielu próbuje, naprawę niewielu śmiałkom się udaje. Tym bardziej należy docenić wyczyn Ansu Fatiego, który jeszcze miesiąc temu był kompletnie anonimowym wychowankiem La Masii, ma szesnaście lat, a właśnie został najmłodszym zawodnikiem, który zdobył bramkę i asystował w historii ligi hiszpańskiej, otrzymując przy tym kilkukrotną owację na stojąco od całego stadionu. Swoją grą zasygnalizował, że w jego ciele znajduje się potencjał na geniusza.

Młodziutki skrzydłowy potrzebował piętnastu minut debiutu w pierwszym składzie na domowym obiekcie, żeby zaczarować wszystkich. Swoich kolegów, przeciwników z Valencii i cały piłkarski świat obserwujący jego poczynania sprzed ekranów. Już po dwóch minutach gry cieszył się z premierowego trafienia, kiedy to mocnym strzałem, kończącym zespołową akcję mistrza Hiszpanii, nie dał najmniejszych szans bezradnemu Jasperowi Cillessenowi.

Samo to stanowiłoby o tym, że zalicza wspaniałe zawody, ale on nie zamierzał się zatrzymać. Ani na chwilę. Chwilę później, niczym juniorem, zakręcił Ezequielem Garayem i z idealną precyzją wyłożył futbolówkę na dziesiąty metr do nabiegającego Frenkiego de Jonga, któremu nie pozostało nic innego, jak przyłożyć stopę i podwyższyć wynik.

Jak u Alfreda Hitchcocka. Najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie tylko rośnie. Ansu Fati po siedmiu minutach miał już na koncie rekordowe osiągnięcia statystyczne, ale nie tylko one definiują jego fenomenalny występ. Grał bezkompromisowo, technicznie, przebojowo, nieszablonowo, niebanalnie. Wykonał 49 podań, większość do przodu, a z tego 76% celnych, oddał trzy strzały, zaliczył trzy udane (ale jakie!) dryblingi i jedno kluczowe podanie. Przypominał Neymara z jego najlepszych występów w katalońskich barwach. Tylko że nie cechowała go ta próżniacza aktorska buta, która irytuje u Brazylijczyka. On jest na to jeszcze za młody i za mało świadomy. Po swoim genialnym występie zapisał się złotymi zgłoskami w następujących kategoriach: jako drugi najmłodszy zawodnik i najmłodszy strzelec gola dla Barcelony, trzeci najmłodszy zdobywca bramki w rozgrywkach La Liga i pierwszy piłkarz z rocznika 2002, który zagrał w lidze hiszpańskiej”.

Kozak, co nie?

Przed młodziutkim zawodnikiem rzecz jasna wciąż wiele pracy, ale jego talent jest tak ewidentny, że nie przeoczyłby go nawet Steve Wonder. Ważna jest również warstwa psychologiczna, ale wszyscy w obozie Barcy zapewniają, że o ten aspekt nie trzeba się martwić. – On ma duszę wybitnego piłkarza – piał z zachwytu Victor Valdes, który miał okazję prowadzić nową gwiazdę „Dumy Katalonii” w juniorach. Trener Marc Serra, cytowany przez Przegląd Sportowy, dodaje: – W jednym z turniejów wykonywał rzut karny. Uderzył fatalnie, od niechcenia. Powiedziałem mu, że jeśli jeszcze raz zrobi coś takiego, odeślę go do Sewilli. W kolejnym meczu strzelił osiem goli.

Cały ten rozmach, z jakim Ansu Fati wjechał na piłkarskie salony na prawdę pozwala sądzić, że on jest już po prostu gotowy na Ligę Mistrzów. Może to będzie skok na zbyt głęboką wodę, lecz na razie niewiele wskazuje na pesymistyczny rozwój sytuacji.

KAI HAVERTZ (BAYER LEVERKUSEN)

20 lat, 3 występy w Lidze Mistrzów (80 minut)

17.08.2019, BayArena, Leverkusen, GER, 1. FBL, Bayer 04 Leverkusen vs SC Paderborn 07, 1. Spieltag, im Bild Torschuetze Kai Havertz ( Bayer 04 Leverkusen ) jubelt ueber seinen Treffer zum 2 : 1 // during the German Bundesliga 1st round match between Bayer 04 Leverkusen and SC Paderborn 07 at the BayArena in Leverkusen, Germany on 2019/08/17. EXPA Pictures © 2019, PhotoCredit: EXPA/ Eibner-Pressefoto/ Thomas Thienel *****ATTENTION - OUT of GER***** LIGA NIEMIECKA PILKA NOZNA SEZON 2019/2020 FOT.EXPA/NEWSPIX.PL Austria, Italy, Spain, Slovenia, Serbia, Croatia, Germany, UK, USA and Sweden OUT! --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

ATLETICO MADRYT ZDOBĘDZIE UPRAGNIONY PUCHAR MISTRZÓW? KURS W ETOTO: 21.00!

Tego jegomościa nie trzeba już chyba nikomu przedstawiać dokładniej – Kai Havertz ma już na koncie występy w seniorskiej reprezentacji Niemiec, a w zeszłym sezonie Bundesligi zdobył siedemnaście goli w 34 meczach, choć wcale nie jest ustawiany na szpicy. Styl gry Bayeru Leverkusen oczywiście bardzo mu pomaga w wykręcaniu tak imponujących statystyk, podopieczni Petera Bosza stawiają przede wszystkim na ofensywę. Ale talent tego kalibru chyba nawet w drużynie dowodzonej przez Leszka Ojrzyńskiego powalczyłby o koronę króla strzelców.

W Niemczech nie mogą się Havertza nachwalić. Lothar Matthaus nie ma wątpliwości: – Ten chłopak zdobędzie w przyszłości Złotą Piłkę.

No dobra, ale Bundesliga to jednak co innego niż Champions League. W Europie poprzeczka zostanie przed Havertzem zawieszona znacznie wyżej niż dotychczas. Przed Bayerem Leverkusen cholernie trudna rywalizacja – Atletico, Juventus i Lokomotiv to nie są rywale, którzy pozostawią na boisku dużo miejsca, pozwolą się rozpędzić, dadzą szansę na pieczołowite przygotowanie sobie uderzenia. Cudowne dziecko niemieckiego futbolu w starciach z Juve i Atleti spotka się z oporem, jaki w Niemczech potrafią dzisiaj postawić najwyżej dwie drużyny.

Sam Havertz jednak nie odlatuje, nawet na dźwięk plotek o rychłym transferze do Bayernu: – Porównania do Michaela Ballacka mnie nie ruszają. Zawsze stąpałem twardo po ziemi. Nauczyłem się od moich rodziców, że arogancja i nadęcie to nie jest postawa, jaką należy prezentować w życiu. Jestem tylko piłkarzem, normalnym gościem, jak wszyscy inni. Niczego jeszcze nie osiągnąłem, niczego nie wygrałem w profesjonalnym futbolu. (…) Dla mnie najważniejsze jest, że od wszystkich w klubie czuję wielkie zaufanie. Dlatego łatwiej jest mi brać na siebie odpowiedzialność za zespół. Potrafię radzić sobie z presją.

FERRAN TORRES (VALENCIA CF)

19 lat, 3 występy w Lidze Mistrzów (105 minut)

Ferran Torres (Valencia), Jordi Alba (Barcelona), SEPTEMBER 14, 2019 - Football / Soccer : Spanish "La Liga Santander" match between FC Barcelona 5-2 Valencia FC at the Camp Nou stadium in Barcelona, Spain. (Photo by D.Nakashima/AFLO) FOT. AFLO / NEWSPIX.PL POLAND ONLY !!! --- Newspix.pl *** Local Caption *** www.newspix.pl mail us: info@newspix.pl call us: 0048 022 23 22 222 --- Polish Picture Agency by Ringier Axel Springer Poland

REAL MADRYT WYGRA GRUPĘ A W LIDZE MISTRZÓW? KURS W ETOTO: 1.80!

19-letni Hiszpan na razie nie zapowiada się wprawdzie na wielce bramkostrzelnego zawodnika, jako boczny napastnik imponuje raczej innymi cechami niż groźny strzał, ale i tak warto o nim w paru zdaniach wspomnieć. Choćby dlatego, że to właśnie zbyt mała rola Ferrana Torresa w Valencii miała być jednym z powodów, dla których z klubu wyleciał Marcelino. Opowiadał o tym w rozmowie z naszym portalem Dominik Piechota z Przeglądu Sportowego: – Inny był też pomysł Marcelino na wprowadzanie młodych zawodników. On chciał wypożyczać takich chłopaków jak Kangin Lee czy Ferran Torres, żeby zagwarantować im regularne występy. Lim sądził, że talent tych zawodników jest na tyle duży, żeby już teraz wystawiać ich w pierwszym składzie Valencii.

Cóż, skoro Marcelino już w klubie nie ma, to można się domyślać, że pozycja Lee i Torresa w pierwszym zespole może bardzo szybko wzrosnąć. Choć szkoleniowiec odpierał stawiane przed nim zarzuty: – W ciągu dwóch lat dwukrotnie awansowałem do Ligi Mistrzów. W tym czasie zadebiutowało pięciu wychowanków. Ferran Torres jest najmłodszym piłkarzem w historii Valencii, który rozegrał 50 oficjalnych spotkań. Kangin Lee zadebiutował i jest w czołówce ligi jeśli chodzi o rozegrane minuty w jego wieku. To jest rzeczywistość – opowiadał Marcelino, cytowany przez sport.pl.

Na razie skrzydłowy zdradza tylko przebłyski wielkich możliwości, jego forma jest daleka od równowagi. Liga Mistrzów może się tutaj okazać wartościowym testem – jeżeli Torres zostanie nakryty czapką przez mocnych przeciwników z Europy, być może trzeba będzie jednak rozważyć jakieś wypożyczenie. A z drugiej strony jest też możliwość, że potencjał Hiszpana eksploduje. Jeżeli jest on tak duży, jak zapowiadają jego trenerzy, koledzy i hiszpańscy dziennikarze, to Valencia może wówczas nieźle nawywijać w swojej grupie.

***
PAMIĘTAJCIE O PROMOCJACH W ETOTO!

etoto

KOMENTARZE (3)