post Avatar

Opublikowane 10.09.2019 16:27 przez

redakcja

Pierwszy raz od początku meczu Patryk Szysz w PKO Ekstraklasie zagrał przy Łazienkowskiej. Legia Warszawa jeszcze łudząca się, że jest szansa na mistrzostwo Polski, Zagłębie Lubin już niemal na wakacjach. W składzie duże stężenie talentu: Oko, Jagiełło, Slisz, Poręba, no i wreszcie Patryk Szysz. Trochę patykowaty napastnik, który niespełna po godzinie gry rozpoczął swoje strzelanie w krajowej elicie. 

Myślę, że do strzelania jest potrzeba chłodna głowa. Tak samo starałem się panować nad sobą w drugiej lidze, w pierwszej i teraz w Ekstraklasie. Cieszę się z tego wejścia do ligi, ale może to trochę na wyrost, że „wszedłem do Ekstraklasy z buta”. Do Lubina przyszedłem pół roku temu, te miesiące były na zaadoptowanie się. Czekałem na swoją szansę i gdy ją dostałem, to ją wykorzystuję – mówi w rozmowie z nami Patryk, którego odwiedziliśmy podczas zgrupowania kadry U-21. Czuć tam cały czas atmosferę walki z największymi w Europie, czuć jeszcze zarówno dumę z meczów z Belgią czy Włochami, jak i ukłucie rozczarowania, że Igrzyska Olimpijskie przeszły koło nosa. Widzimy się przed meczem z Łotwą, na boisku treningowym Czesław Michniewicz pokrzykuje: „uważajcie, bo u nich z przodu gra szybki, trzy razy szybszy od Szyszki”.

Uśmiechy, żarty. Przecież od „Szyszki” nie ma szybszych.

Szybkość, w nowoczesnej piłce to bardzo ważny atut – bez wahania odpowiadał nam jakiś czas temu Veljko Nikitović, prezes Górnika Łęczna, zapytany o największe zalety piłkarza Zagłębia Lubin. – Do tego uniwersalność, w ofensywie może grać na kilku pozycjach, a to bardzo ważne. Przy jego szybkości i wydolności ktoś może się pokusić, by zrobić z niego nawet lewego obrońcę albo wahadłowego.

BELEK 22.01.2019 MECZ TOWARZYSKI: ZAGLEBIE LUBIN - UJPEST FC BUDAPESZT 2:0 --- FRIENDLY FOOTBALL MATCH: ZAGLEBIE LUBIN - UJPEST FC BUDAPEST 2:0 PATRYK SZYSZ FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

To było jednak zanim Szysz stanął na szpicy Zagłębia Lubin, zanim wygrał rywalizacje z Patrykiem Tuszyńskim i zanim znalazł się wśród najlepszych młodzieżowców pierwszej fazy sezonu 2019/20. Dziś nikt nie myśli o przesuwaniu Szysza na bok czy do tyłu – z każdym kolejnym meczem Szysz dokłada przecież kolejne atuty charakterystyczne stricte dla napastnika. Wracamy do meczu z Jagiellonią, do pewnego wykończenia, ale też do kilku zagrań tyłem do bramki, do przytomnego przytrzymywania piłki, do fizycznej rywalizacji z przeciwnikami. Postępy widać niemalże gołym okiem – Szysz mężnieje, już na dobre pasuje do piłki seniorskiej. Albo inaczej: do piłki ekstraklasowej.

Tak naprawdę w dorosłej piłce jest już przecież czwarty sezon.

– Musimy sobie jasno powiedzieć, że bardzo dużo dało mu wypożyczenie do Motoru Lublin – przyznaje Nikitović. – Rok spędził pod okiem trenera Marcina Sasala i Piotra Zasady, a także prezesa Leszka Bartnickiego. Obserwowaliśmy go w każdym meczu, w którym miał okazję wystąpić. Wszyscy byliśmy zgodni, że bardzo dojrzał. Wyjechał chłopczyk, a wrócił mężczyzna. I chodzi mi tutaj o to, że dojrzał nie tylko pod względem piłkarskim, ale także życiowym… Trochę jest tak, że Patryk skorzystał na tym, iż Górnik spadł z ekstraklasy. Rok temu w I lidze graliśmy młodzieżą, ale on grał dlatego, że był dobry.

Szysz obecnie pewnie jest jednym z beneficjentów przepisu o młodzieżowcu, wtedy z kolei skorzystał na dość oryginalnym krajobrazie lubelskiej piłki. Urodził się i wychował w małej miejscowości pod Łęczną, w górniczej rodzinie. Jak każdy w tym regionie był związany z kopalnią – poprzez pracę ojca – oraz klubem, w którym rozpoczął piłkarską karierę. Sytuacja wyglądała tak: mocniejszy i bogatszy Górnik Łęczna chwiał się gdzieś na granicy Ekstraklasy i I ligi, podczas gdy bardziej popularny i pochodzący z o wiele większego miasta Motor bezskutecznie próbował się wydostać z III-ligowej szarzyzny. Kibiców obu klubów łączy zgoda, a same kluby – możliwość tworzenia dość oryginalnych sojuszy, nie zawsze zresztą aprobowanych przez kibiców – by wspomnieć o meczach Górnika na Arenie Lublin w ich ostatnim sezonie w Ekstraklasie.

Poszedłem na wypożyczenie, zamieszkałem na stancji z dwoma innymi kolegami. Była taka nieprzyjemna sytuacja, nie dostawałem pieniędzy od klubu. Musiałem sobie z tym poradzić i to mnie napędzało, że muszą się zaprzeć. Że boisko kiedyś mi to odda – twierdzi Szysz. Nikitović podkreślał, że to była szkoła piłki, ale też szkoła życia. Szysz wchodził do szatni z Oziemczukiem czy Tadrowskim, a więc piłkarzami, z którymi swego czasu wiązano spore nadzieje. W Motorze nie brakowało też ekstraklasowego doświadczenia, by wspomnieć Kaczmarka czy Gieragę. 4 gole w 24 meczach III ligi (1077 minut grania) to nie jest szczyt marzeń, ale kto już wówczas obserwował mecze Motoru, widział potencjał. Tak zresztą było i z łęcznianami, którzy po przerwie między sezonami od razu postawili na Szysza.

Pilka nozna. Ekstraklasa. Legia Warszawa - Zaglebie Lubin. 19.05.2019

Co przykuwa uwagę? Z jednej strony zaufanie drużyny do nastolatka, z drugiej jego pewność siebie. Młody napastnik już w drugiej kolejce wykonywał rzut karny, zdobywając zresztą tego dnia obie bramki dla Górnika w starciu z Zagłębiem Sosnowiec. Wykonywania jedenastek nie oddał już do końca sezonu, nawet po Pogoni Siedlce, z którą zmarnował „wapno” na dziesięć minut przed końcem przy wyniku 1:1.

Już wtedy stało się jasne, że Górnik ma w składzie gościa z papierami na duże granie.

 Musiałem cały czas udowadniać swoją wartość. Nawet podczas wypożyczeń, gdzie chciałem pozostawiać po swojej dobrą opinię. Patrzyłem też sobie na specyfikę poszczególnych lig. Bo dzisiaj mam już gole na koncie w każdej z trzech najwyższych lig w Polsce. Im wyżej, tym więcej taktyki – twierdzi „Szyszka”. Najważniejsze było utrzymywanie równej formy – 10 goli w I lidze, 11 goli jesienią, w II lidze. Zagłębie mogło na to spoglądać z zadowoleniem, ale i spokojem, transfer został dopięty już wcześniej.

To zasługa przede wszystkim dyrektora sportowego, Michała Żewłakowa – przyznawał Mateusz Dróżdż, prezes Zagłębia Lubin. Choć Szyszem interesowało się kilka klubów Ekstraklasy i właściwie cała I liga, to Miedziowi wygrali wyścig. Sprawnie, szybko, konkretnie – podkreślali to w rozmowach z nami i działacze Górnika Łęczna, i sam Patryk Szysz. Widać było po prostu, że to Zagłębie jest najbardziej zdeterminowane, a i sam Patryk chyba był zadowolony z przedstawionej wizji rozwoju.

Zagłębie było konkretne w rozmowach z Górnikiem i ze mną. Zdecydowałem się na taki krok też pod kątem wizji, którą w Lubinie mi przedstawili. Dzisiaj też widzę, że ten plan na mnie jest realizowany, więc nie muszę panikować, że coś idzie nie po mojej myśli – analizuje Szysz. Jak charakteryzują go ludzie z Lubina? Skupiony na pracy. Ambitny. Skromny. Sporo mówi nawet jego miejsce na parkingu, na którym długo stała Toyota jeszcze z czasów II ligi. W Zagłębiu słyszymy, że to już dobry znak, bo wielu zawodników pierwsze dni po podpisaniu kontraktu poświęca właśnie na wybór nowego auta. Szysz zresztą nawet w rozmowie z nami wykazuje sporą pokorę. Zahaczamy o kopalnie – wszak do tej pory poza krótkim epizodem w Lublinie reprezentuje dwa górnicze zespoły.

 Miałem przyjemność zjechać kiedyś pod ziemię i cieszę, że życie tak się potoczyło, że pewnie na tym zjeździe się skończy. Chyba nie dałbym rady codziennie wstawać, wskakiwać w górniczy rynsztunek i tak codziennie przez 25 lat. Byliśmy wtedy na takiej wizycie z klubem, pojechaliśmy całą drużyną, chodziliśmy tam z sześć godzin. Powiedziałem tylko do taty „tato, duży szacunek do ciebie, że jesteś w stanie to robić tak długo”. Ja chyba nie dałbym rady. I staram się robić wszystko, by codziennie wychodzić na boisko, a nie zjeżdżać pod ziemię – uśmiecha się. Motywacja jest, miejsce do rozwoju – również. Znamy przecież jednego młodego napastnika, który trafił do Zagłębia Lubin oraz kadry U-21. Jego koszulka wisi w Lubinie, zresztą obok tych Jagiełły czy Zielińskiego.

 Czasami spojrzy się na te koszulki. Można sobie pomyśleć – chłopaku, jesteś w dobrym miejscu, masz dobre przykłady na to, że w Zagłębiu można się rozwinąć. Możesz podążać tą drogę i celować wysoko. Faktycznie widać w naszych początkach pewne podobieństwa. Też wchodziliśmy do Zagłębia po tym, jak wychowywaliśmy się w innych drużynach. Kariera Piątka na pewno jest dobrym przykładem, ale ja jestem dopiero gdzieś na jej samym początku. 

Z Szyszem spotykamy się najpierw przy… hotelowym stole ping-pongowym. Załatwiamy paletki do gry, uśmiech politowania budzi jedynie piłeczka, którą mamy zagrać. – Nie no, za miękka, nie damy rady – śmieje się Szysz. Ale ostatnie rozgrywamy krótką partyjkę, która kończy się nokautem dla nas. – Nowym Lucjanem Błaszczykiem bym nie został, nie przesadzajmy. Ale lubiłem grać i w sumie lubię do dziś. W domu mam stół, jak jest czas i rywal, to lubię poodbijać piłeczkę. Jeździłem na zawody szkolne, ale od zawsze piłka była priorytetem. Kto w Zagłębiu dawał radę? Bartek Pawłowski. Bywało, że przegrywałem. Mateusz Kucha też daje radę – opowiada.

Pilka nozna. PKO Ekstraklasa. Legia Warszawa - Zaglebie Lubin. 18.08.2019

Na zgrupowaniu kadry młodzieżowej nie miał jeszcze okazji rozpoznać umiejętności rówieśników, ale za to wpadł w oko Czesławowi Michniewiczowi. – Szyszka, ruch, ruch. Którą nogą ty grasz? Na pewno lewą? – krzyczy do młodziaka podczas treningu. – Obserwujemy go od dłuższego czasu. Półtora roku temu robiliśmy konsultacje w Bydgoszczy, zagraliśmy grę wewnętrzną z reprezentacją U20. On grał wtedy w Łęcznej, jego trenerem był tam Tomek Kafarski, rozmawialiśmy o nim. Chcieliśmy go powołać, ale ostatecznie za późno podjęliśmy decyzję – wspomina selekcjoner młodzieżówki: – W poprzedniej kadrze nie miał szans na rywalizację z Kownackim czy Świderskim, ale dzisiaj jest jednym z nielicznych napastników z roczników 1998 i młodszych, którzy regularnie grają w Ekstraklasie. Będziemy na niego bardzo liczyć w kontekście przyszłości. Dopiero co go poznałem, sympatyczny chłopak, niezłe umiejętności. Bardzo dobrze przygotowany motorycznie. W żartach nazywam go Arkiem Klimkiem, który też grał w Zagłębiu, też był lewonożny i nawet biegał w podobnym stylu. Fajny czas przed Patrykiem. Liczę, że nowy trener w Lubinie dalej będzie na niego stawiał.

Obecnie Patryk Szysz walczy o tytuł młodzieżowca miesiąca PKO Bank Polski Ekstraklasy, strzela gole, bierze na siebie ciężar gry, poznaje specyfikę pracy również u Czesława Michniewicza. Najważniejsze jest jednak to, że bezustannie się rozwija, i to o sporą chwilę wcześniej, niż się od niego oczekuje. Czy w Górniku wierzyli, że stanie się filarem bezpośrednio po powrocie z Lublina? Czy w Zagłębiu liczyli, że będzie trzeba skrócić wypożyczenie, bo dłuższy pobyt w II lidze nie dałby już Szyszowi żadnego bodźca do rozwoju? Czy wreszcie wierzono, że Szysz tak szybko przeskoczy w hierarchii i starych, i nowych napastników?

Ręce na kołdrę, to „tylko i aż” niezły początek sezonu. Ale już teraz widać, że Szysz ma wszystko, by wykonywać kolejne skoki do przodu. Już niekoniecznie na nogę Jędrzejczyka.

JAKUB OLKIEWICZ i DAMIAN SMYK

fot. FotoPyk

Opublikowane 10.09.2019 16:27 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
12.08.2020

Jeszcze mocniejsi niż w Lublinie, ale czy to wystarczy?

Długi to był marsz, momentami bardzo trudny, zamieniający się wręcz w czołganie. Cracovia po swoje pierwsze trofeum od lat czterdziestych, Janusz Filipiak po swój pierwszy piłkarski triumf, Michał Probierz po pierwszy puchar po odejściu z Jagiellonii… W Lublinie, po końcowym gwizdku starcia z Lechią Gdańsk, zakończyło się jednocześnie kilka niechlubnych serii. Czy Cracovia uskrzydlona pierwszym […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Wisła podtrzymuje tradycję i bierze napastnika, który nie strzela goli

Cillian Sheridan, Grzegorz Kuświk, Karol Angielski, Oskar Zawada, Kamil Biliński, Mateusz Piątkowski, Mikołaj Lebedyński. To nie wyliczanka spod znaku „wymień niepasujący element”, bo tu wszystkie elementy pasują. Wspólny mianownik tych siedmiu piłkarzy? Grali w Wiśle Płock i strzelali niewiele goli. W ciągu trzech sezonów zdobyli łącznie 22 bramki. Tak, tak – siedmiu gości, trzy sezony, […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Ronaldinho, Weah, Jay-Jay Okocha. Kozacy PSG sprzed ery szejków

Napędzane kasą szejków Paris Saint-Germain nie jest najbardziej lubianą ekipą w Europie. Owszem, mają takich grajków, że potrafią zachwycić, ale choćby przy okazji dzisiejszego meczu z Atalantą wydaje nam się, że zdecydowanie więcej osób trzyma kciuki za niespodziankę, za awans dzielnej włoskiej bandy. PSG wypomina się kolejne wpadki i nazywa królami własnego podwórka. Ale przed […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Sezon prawie idealny. Na co jeszcze stać Atalantę?

– Jeśli wygramy Ligę Mistrzów, zrobię naszym kibicom pizzę. Nie jedną, a tysiąc! – zapowiedział Gian Piero Gasperini przed decydującym turniejem w Lizbonie. Ostatni włoski przedstawiciel na najważniejszej scenie na Starym Kontynencie nie cofnie się przed niczym. Atalanta Bergamo ma za sobą sezon prawie idealny – oczywiście jak na swoje możliwości. Miażdżyła kolejnych rywali. Zdobyła […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Koronawirus w Barcelonie. Mecz z Bayernem niezagrożony

Przedwczoraj dwa zarażenia w Atletico Madryt, wczoraj osoba mająca dostęp do centrum treningowego PSG, dziś piłkarz FC Barcelony. Tak, także i w „Dumie Katalonii” jeden z zawodników usłyszał, że ma pozytywny wynik testu na koronawirusa. Uspokajamy – prawdopodobnie nie będzie to miało jednak żadnego wpływu na piątkowe spotkanie z Bayernem. Mecz w tej chwili nie […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Niezgoda wygrywa turniej w izolacji

Pamiętacie pomysł Rakowa Częstochowa, który zaproponował dokończenie ligi w izolacji? Sceptycy twierdzili, że w Częstochowie upadli na głowę. Ci z nieco większą wyobraźnią myśleli: może i ciekawa idea, ale niemożliwa. Otóż możliwa. Zrealizowano ją w MLS. Z komplikacjami, ale zrealizowano. Dzięki temu Jarosław Niezgoda sięgnął po swoje pierwsze trofeum za oceanem.  Dziś w nocy Polak […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Przerwane sny o dominacji Premier League. Biją ich nie tylko Hiszpanie, ale i Niemcy

Gdy w zeszłym sezonie cztery kluby Premier League dotarły do ćwierćfinału Champions League, a w finale zagrały dwie angielskie ekipy, mówiło się, że nadchodzą wielkie czasy dla wyspiarskiego futbolu. Gigantyczny przemysł napędzany pieniędzmi z praw telewizyjnych miał zabetonować najważniejsze fazy Ligi Mistrzów. Nie minął jednak rok i wróciliśmy do statusu quo z poprzednich lat – […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Andrea Pirlo, czyli zagadka dla analityków. Co wiemy o nowym trenerze Juventusu?

– Andrea Pirlo jako trener? Jedną rzecz wiemy na pewno. W garniturze i pod krawatem będzie wyglądał świetnie – tak „Il Foglio”, w nieco szyderczy sposób, recenzuje powierzenie mistrzowi świata z 2006 roku sterów Juventusu. Szyderczo, ale zarazem szczerze. Bo co można powiedzieć o trenerze, którzy jeszcze nigdy nikogo nie trenował? Który nie zastosował ani […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

Quiz piłkarski. Kto podnosił z boiska wygraną w Champions League?

No i nadszedł dzień, w którym widać już metę kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Siedem meczów w Lizbonie i będzie po sprawie – w wyjątkowych okolicznościach ktoś dopisze sobie do CV spore osiągnięcie. Z tej okazji przygotowaliśmy dla was quiz piłkarski. Zadanie polega na wymienieniu podstawowych jedenastek zwycięzców ostatnich dziesięciu finałów Champions League.  Łatwe? No to […]
12.08.2020
Weszło
12.08.2020

PRASA. Chaos z badaniami, ale wkrótce mają być wytyczne na wzór UEFA

Środowa prasa to ciąg dalszy zamieszania związanego z tym, jak kluby mają się badać przed nowym sezonem, zapowiedź meczu PSG z Atalantą, echa postawy Wisły Kraków ws. podziału pieniędzy z praw transmisyjnych, Waldemar Sobota mówiący o swoim powrocie i Dawid Janczyk kolejny raz próbujący wrócić na dłużej do grania.  PRZEGLĄD SPORTOWY Zespół Medyczny PZPN przyznaje, […]
12.08.2020
Weszło
11.08.2020

Klepali, męczyli, cisnęli, w końcu wpadło. Sevilla w półfinale Ligi Europy

Ever Banega i Lucas Ocampos. To są nasi wieczorni bohaterowie, herosi, którym ślemy życzenia i czekoladki. To oni bowiem skonstruowali jedną, jedyną bramkę dzisiejszego wieczora, dzięki której uniknęliśmy dogrywki w starciu Sevilli z Wolverhampton. 2020 rok jest paskudny i mógłby sobie odpuścić dogrywkę w Lidze Europy po 0:0 w 90 minutach. Okazał litość, co za […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Szymon Jadczak w Hejt Parku w Dobrym Składzie! LIVE od 22.00

Coś czujemy, że kibice Wisły Kraków zajmą dziś naszą linię i rozgrzeją ją do czerwoności! Szymon Jadczak, autor książki „Wisła w ogniu”, związany zawodowo z TVN-em, będzie gościem Tomasza Smokowskiego w „Hejt Parku w Dobrym Składzie”. Program możecie śledzić w „Kanale Sportowym” oraz w Weszło.FM. Macie pytania do naszego gościa? Śmiało, telefon do studia to […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Duży talent, ale też duży egoista. Kim jest Yaw Yeboah z Wisły Kraków?

Wisła Kraków kontynuuje zbrojenia przed nowym sezonem. Sprowadziłą już czwartego obcokrajowca w tym okienku, ale na razie nie będziemy się czepiać. Yaw Yeboah – podobnie jak Fatos Beciraj, Stefan Savić i Adi Mehremić (no, ten najmniej) – na papierze ma bowiem trochę argumentów wskazujących na to, że może być ciekawym transferem. Niewykluczone nawet, że z […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Idioci w służbie sabotażu rozgrywek. Szkoci dostali żółtą kartkę od rządu

Tysiąc razy można mówić „słuchajcie, są takie i śmakie obostrzenia, przestrzegajcie ich”. Można wskazywać, że każde wystawianie na ryzyko integralności ligi to zagrożenie nie tylko zdrowotne, ale też i finansowe dla klubów. Do tego można rzucać przykładami, że lekceważenie koronawirusa źle się kończy. A na to wchodzi Boli Bolingoli z Celtic oraz ośmiu piłkarzy Aberdeen, […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Kamil Glik wraca do Serie A. Benevento z ambicjami na coś więcej niż utrzymanie

Cztery pełne sezony we Francji. 167 występów pod herbem Monaco. Mistrzostwo kraju i trafienie do jedenastki dekady klubu z księstwa. I wreszcie nadszedł czas, by powiedzieć „dziękuję”. Kamil Glik odchodzi z Monaco i wraca do Włoch, gdzie podpisał kontrakt z beniaminkiem Serie A – Benevento. Tym razem ekipa „Czarownic” nie chce jak meteoryt przelecieć przez […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Koronawirus decyduje o tym, z kim Legia zmierzy się w eliminacjach

Potencjalni rywale Legii w I rundzie eliminacji do LM jeszcze nie zagrali swojego meczu, a już dowiedzieliśmy się, z kim  zmierzy się polska drużyna. Podopieczni Vukovicia unikną starcia z zawsze mocną Dritą Gnjilane. W zasadzie formalnością jest, że wynik meczu rozstrzygnie koronawirus. Obie ekipy miały wyjść na boisko jeszcze dzisiaj. Dwie godziny przed meczem UEFA […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Śląsk reaguje na głupotę. I brawo!

Trochę zżymaliśmy się w ostatnich dniach na zachowanie klubów, które lekko zgłupiały w związku z koronawirusem. Były proste błędy ludzkie, był brak zdrowego rozsądku, były braki w kompetencjach. Ale skoro krytykujemy, to warto też pochwalić, bo nie wszyscy temat mają w nosie. Śląsk Wroclaw bardzo poważnie podszedł do naszych wczorajszych doniesień i odsunął od treningów […]
11.08.2020
Weszło
11.08.2020

Odejście Jóźwiaka – nie „czy”, a „kiedy”. Co z Sykorą, Moderem i Klupsiem?

Dziwne są to tygodnie dla fanów Lecha Poznań. Z jednej strony – do klubu przyszło już czterech piłkarzy, dwóch z nich jest naprawdę obiecujących. Ale z drugiej strony – wątpliwości kibiców budzi fakt, że za żadnego Kolejorz nie musiał płacić. Kasa w kontekście poznaniaków jest dość ważna, bo jest kluczowym czynnikiem wpływającym dla to, że […]
11.08.2020