W pogoni za rekordem. Czy Ali Daei zostanie zdetronizowany?
Weszło

W pogoni za rekordem. Czy Ali Daei zostanie zdetronizowany?

109 goli w 149 meczach. Kiedy Ali Daei w 2006 roku kończył reprezentacyjną karierę, wydawało się niemal pewne, że jego rekord na wiele, wiele lat – a być może nawet na wieki wieków – pozostanie nie do ruszenia. Dość powiedzieć, że najbliżej Irańczyka na liście najlepszych strzelców w historii rozgrywek międzynarodowych znajdował się do niedawna Ferenc Puskas z 84 trafieniami, z których ostatnie padło w 1956 roku. Przepaść. Daei oczywiście wciąż może jeszcze spać spokojnie, ale niewykluczone, że po plecach przebiegł mu wczoraj elektryzujący dreszczyk niepokoju. Cristiano Ronaldo kolejny raz trafił do siatki w barwach reprezentacji Portugalii. A dobrze wszyscy wiemy, jak mocnym napędem jest dla CR7 perspektywa zapisania się jakimś niezwykłym osiągnięciem na kartach historii futbolu.

Tutaj mówimy o naprawdę niebagatelnym wyczynie. Jakkolwiek spojrzeć – gra toczy się o rekord świata.

W ETOTO MOŻECIE TYPOWAĆ SPOTKANIA ELIMINACJI DO EURO 2020

NA PRZYKŁAD POSTAWIĆ NA ZWYCIĘSTWO FINLANDII Z WŁOCHAMI. KURS: 5.00!

Rzecz jasna gdyby bardziej wnikliwie spojrzeć na sprawę, to tak naprawdę już dzisiaj wynik Ronaldo może robić odrobinę większe wrażenie niż osiągnięcie Irańczyka, nawet biorąc pod uwagę, że Daei wciąż utrzymuje bezpieczny margines dwudziestu goli przewagi nad pościgiem. Były napastnik między innymi Bayernu Monachium swój wynik budował często na meczach z niebywałymi ogórkami. Przede wszystkim w latach dziewięćdziesiątych i na przełomie wieków. Cztery gole w jednym meczu z Nepalem, pięć trafień w spotkaniu ze Sri Lanką, kolejne cztery w dwóch starciach z Malediwami (wygranych przez Iran odpowiednio 17:0 i 9:0). Na dokładkę choćby czwóreczka wbita z Guamem (19:0).

Jasne, CR7 też znaczną część swojego dorobku nabił na cieniutkich drużynach ze Starego Kontynentu. Ale na liście jego ulubionych przeciwników znajdzie się jednak kilka znacznie poważniejszych firm. Szwecja, żeby daleko nie szukać, którą poczęstował golem aż pięć razy. Albo Holandia, skaleczona czterokrotnie.

Screenshot_2019-09-07 List of international goals scored by Ali Daei - Wikipedia

Z lewej strony – Ali Daei. Z prawej – Cristiano Ronaldo.

Rodzi się zatem pytanie – czy 34-letni Cristiano Ronaldo (rocznik 1985) jest w stanie ustrzelić jeszcze w meczach reprezentacji Portugalii oczko, czyli 21 goli? To zagwarantowałoby mu pierwsze miejsce w zestawieniu na długo. Bardzo długo. Być może na zawsze.

Cóż, będzie cholernie ciężko, ale na pewno jest na to szansa. Wszystko zależy od tego, jak długo gwiazdor Juventusu ma zamiar jeszcze w ogóle reprezentować barwy narodowe. Wiadomo, że wieku się nie oszuka – już teraz Ronaldo odpuszcza sobie niektóre zgrupowania, jesienią nie wystąpił w żadnym meczu fazy grupowej Ligi Narodów, nie pofatygował się też rzecz jasna na spotkania towarzyskie. Które zdarza mu się omijać dość regularnie. CR7 ma już na koncie 159 występów w barwach Portugalii, przygodę z kadrą zaczął jeszcze przed domowymi mistrzostwami Europy – w 2003 roku. Szmat czasu. Prędzej czy później trzeba będzie powiedzieć: „pas”, tym bardziej, że kolejne pokolenie portugalskich zawodników, które coraz śmielej rozpycha się na europejskiej scenie piłkarskiej, powinno ze spokojem utrzymać Portugalię w światowym topie. Jest komu przekazać pałeczkę. Choć z drugiej strony – może to jest właśnie dla Ronaldo motywacja, żeby dalej w kadrze trwać? Ma tam z kim pograć, jest perspektywa kolejnych triumfów.

Jeżeli Cristiano podziękuje jednak za grę w reprezentacji już po mistrzostwach Europy 2020, nie ma tematu. Przed Portugalią jeszcze pięć meczów eliminacyjnych, potem sparingi i turniej. Nawet taki dzik jak Ronaldo nie natłucze tak wielu bramek w tak krótkim odstępie czasowym. Zwłaszcza, że kapitan może sobie darować listopadowe zgrupowanie kadry, gdzie Portugalia zmierzy się z Luksemburgiem i Litwą.

ARMENIA POKONA BOŚNIĘ I HERCEGOWINĘ? KURS: 3.85 W ETOTO!

Inna sprawa, że końcówka eliminacji to wprost wymarzone starcia, by podreperować bilans i przekroczyć wreszcie barierę 90 goli na szczeblu międzypaństwowym. Portugalii zostały do rozegrania po dwa mecze z Luksemburczykami oraz Litwinami, no i batalia z Ukrainą, która prawdopodobnie zadecyduje o pierwszym miejscu w grupie. Powiedzmy… sześć goli jest tutaj spokojnie, ale to spokojnie do wyciągnięcia. Wtedy Daei – który w całej tej analizie przypomina trochę Lorda Voldemorta, tracącego kolejne horkruksy – będzie mógł się już poważniej zaniepokoić.

Co dalej?

Kolejna edycja Ligi Narodów UEFA (Ronaldo ją zapewne oleje, chyba że jego koledzy znów awansują do finałów) i kwalifikacje do mistrzostw świata w Katarze. Jako się rzekło, jeżeli CR7 w dobrym zdrowiu i optymalnej formie strzeleckiej dotrwa do tego czasu jako czynny reprezentant Portugalii, 110 goli jest w jego zasięgu. Tym bardziej, jeśli zawodnicy tacy jak Joao Felix czy Bernardo Silva z biegiem lat nadadzą zapewne zespołowi trochę bardziej ofensywny, a mniej zachowawczy charakter.

To już oczywiście zbyt daleko idące spekulacje, aczkolwiek nie można nawet wykluczyć scenariusza, w którym losy rekordu świata będą się ważyły właśnie podczas mundialu w 2022 roku. Jest potencjał na naprawdę spektakularną puentę i tak przecież niezwykłej kariery reprezentacyjnej Cristiano. Która po Katarze nie musi się przecież skończyć.

Screenshot_2019-09-08 List of men's footballers with 50 or more international goals - Wikipedia(2)

Kolor żółty – rekord świata. Kolor zielony – rekord federacji. Kolor szary – rekord kraju.
***

Ale nie tylko Cristiano Ronaldo śrubuje swoją pozycję w rankingu najlepszych strzelców w dziejach międzynarodowych rozgrywek. Jeżeli chodzi aktywnych zawodników, w TOP10 znajduje się również reprezentant Indii, 35-letni Sunil Chhetri, który w samym tylko 2019 roku strzelił siedem goli w ośmiu oficjalnych meczach swojej reprezentacji. Weteran ma już bliżej niż dalej do końca kariery, ale jak podtrzyma dotychczasowe tempo, to może jeszcze namieszać w czołówce rankingu. W tej chwili okopał się na dziesiątej lokacie, z 72 golami w dorobku.

Tuż za czołową dziesiątką – kwartet super-strzelców z różnych stron świata. W kark nieaktywnych już Miroslava Klose, Kiatisuka Senamuanga (Tajlandia), Majeda Abdullaha (Arabia Saudyjska) i Kinnaha Phiriego (Malawi) dyszy co najmniej kilku zawodników, przed którymi jeszcze sporo grania i strzelania. Przede wszystkim Leo Messi, autor 68 goli dla reprezentacji Argentyny. Gwiazdorowi Barcelony różnie się wiedzie w narodowych barwach, jego związek z błękitno-białą koszulką jest dość burzliwy i nie do końca spełniony, ale na razie ucichły głosy, jakoby Messi chciał zakończyć karierę w kadrze. To oznacza, że już w najbliższych miesiącach Leo powinien przeskoczyć Klosego i spółkę (mają po 71 trafień), a potem zaatakować TOP10.

Screenshot_2019-09-08 List of men's footballers with 50 or more international goals - Wikipedia

Swoją drogą – imponująca jest obecność w powyższym gronie Robbie’ego Keane’a, który grając dla przeciętnej w gruncie rzeczy reprezentacji zrzeszonej w strefie UEFA zdołał wyśrubować tak imponujący bilans bramkowy.

Zerknijmy jednak jeszcze głębiej, bo aktywnych zawodników wkradających się do ścisłej czołówki najlepszych strzelców w dziejach nie brakuje. Luiz Suarez wparował już do trzeciej dziesiątki. Urugwajczyk ma w tej chwili w dorobku 58 goli w 111 występach dla narodowej ekipy. O awans do TOP20 będzie jednak snajperowi Barcelony niełatwo. Do strzelenia pozostaje mu przeszło dziesięć bramek – to wcale nie tak mało, biorąc pod uwagę, jak wyrównana panuje konkurencja, jeżeli chodzi o wszelkie eliminacje w Ameryce Południowej. Tam praktycznie nie występuje pojęcie „chłopca do bicia”. Z kolei 26. lokatę zajmuje w tej chwili Neymar. Brazylijczyk ostatnio nie może dojść do ładu ze swoją karierą, ale trzeba pamiętać, że ma zaledwie 27 lat. Jego nazwisko w gronie piłkarzy, którzy albo są już tamtym świecie, albo są na emeryturze, albo przynajmniej są po trzydziestce naprawdę musi budzić uznanie.

WŁOCHY WYGRAJĄ NA WYJEŹDZIE Z FINLANDIĄ? KURS: 1.80 W ETOTO!

Na 31. pozycji w zestawieniu figuruje kolejny duet aktywnych super-snajperów. Bośniak Edin Dżeko (33 lata) i… Robert Lewandowski (31 lat). Obaj mają na razie po 57 bramek. Zwłaszcza przed Polakiem jeszcze sporo strzelania, więc kolejne awanse są tylko kwestią czasu.

Screenshot_2019-09-08 List of men's footballers with 50 or more international goals - Wikipedia(1)

Dalsza grupa pościgowa? Barierę 50 goli w kadrze przekroczyło jeszcze kilku wciąż aktywnych zawodników, ale raczej nie są to nazwiska, które w przyszłości namieszają w najściślejszej czołówce najlepszych strzelców w dziejach rozgrywek międzypaństwowych. Nie te lata. Oko trzeba mieć natomiast na Romelu Lukaku, który w barwach Belgii zdobył już 44 bramki, a ma zaledwie 26 lat na karku.

Summa summarum – na razie w klubie 50+ znajduje się 61 zawodników, w tym aż 22 z azjatyckiej federacji. W tym Ali Daei, jeszcze ze swoim rekordem.

Czy Cristiano Ronaldo pobije rekord?

Tak
Nie
Wyrówna!
Make a Poll with Poll Maker

fot. NewsPix.pl

PAMIĘTAJCIE O PROMOCJACH W ETOTO!

etoto

KOMENTARZE (1)