post Krzysztof Stanowski

Opublikowane 08.09.2019 16:54 przez

Krzysztof Stanowski

Kończy się przygoda Carlitosa z warszawską Legią, co dzisiaj cieszy prawie wszystkich: cieszy Legię, cieszy Wisłę Kraków, cieszy Aleksandara Vukovicia. Tylko fani warszawskiego klubu są zdezorientowani i nie wiedzą, co o tym myśleć. Spróbujmy odpowiedzieć na kilka najważniejszych pytań.

Czy w Legii płaczą za Carlitosem?
Być może w przyszłości będą płakać, ale póki co nic na to nie wskazuje. Nie jest tajemnicą, że Hiszpan nie był faworytem trenera Aleksandara Vukovicia. Jednak z czegoś podejście szkoleniowca warszawskiego klubu wynikało. Osoby wtajemniczone twierdzą, że Vuković uważał Carlitosa za napastnika z najlepszym wykończeniem w lidze, natomiast bez innych atutów, co nie pozwoliło mu zrobić kariery. W swojej karierze odbił się od różnych krajów – nie tylko od Hiszpanii, ale też od Rosji i Cypru, nie był też zawodnikiem rozchwytywanym, gdy już na dobre rozpoczął strzelanie w Polsce. Przez ostatnie sezony oglądało go mnóstwo skautów, ale mimo niezłych wykręcanych liczb, w zasadzie nikt nie składał ofert (poza wirtualnymi, wirtualnie odrzucanymi przez zawodnika). Skusili się dopiero Arabowie. Najwidoczniej dostrzegano w grze Carlitosa coś, co nie pozwalało go rozpatrywać jako napastnika na większe granie. Być może to samo zauważył Vuković.

Punktem zwrotnym miał być mecz w Finlandii, przeciwko KuPS, kiedy Carlitos został ściągnięty w 61 minucie. Przez 61 minut Vuković był zażenowany grą swojej drużyny i miał się potem zwierzyć, że nigdy już nie wystawi składu, jaki ludzie uważają za logiczny, a nie on sam. Pretensje miał szczególnie do Hiszpana, który grał „swój mecz” (albo raczej nie grał). Trener Legii już wcześniej miał myśli, by go odstawić, ale uznał, że to nie jest właściwy moment: dopiero zaczyna przygodę z trenerką, rusza nowy sezon, zostałby wzięty za wariata. Ale wtedy w Finlandii ostatecznie się przekonał, że jak ma ginąć, to za własne, świadomie popełnione błędy.

Miał w pamięci rundę mistrzowską poprzedniego sezonu. Dla Carlitosa wyglądała ona następująco:

31 kolejka – gol z karnego
32 kolejka – bez gola
33 kolejka – bez gola
34 kolejka – bez gola
35 kolejka – bez gola
36 kolejka – bez gola
37 kolejka – gol, ale wtedy w praktyce już sezon był przegrany.

Vuković miał więc przekonanie, że Carlitos nie pomógł w kluczowym momencie sezonu. Uważał tez, że nie pomógł, gdy Legia rok wcześniej odpadła z kwalifikacji do Ligi Mistrzów po dwumeczu ze Spartakiem Trnawa i z kwalifikacji do Ligi Europy po dwumeczu z Dudelange (strzelił w tym dwumeczu jednego gola, Jose Kante dwa). Mówiąc krótko – nie pomagał lub pomagał niewystarczająco, gdy najbardziej tego od niego oczekiwano.

Gdy Carlitos został odstawiony, w drużynie nie było z tego powodu poruszenia. Pozostali piłkarze zwyczajnie wzruszyli ramionami, co też jest wymowne.

Czy Carlitos nie grał, bo Kulenović był pupilkiem Vukovicia?
Jak się przyłoży ucho tu i tam, można usłyszeć, że to największa bzdura. Kulenović nie tylko nie był pupilkiem Vukovicia, ale dla Vukovicia był wręcz piłkarzem przez długi czas pierwszym do „odpalenia”. Nie ma sensu mówić o jakiejś bałkańskiej solidarności, bo Serbowie z Chorwatami wcale się kochać nie muszą, co pokazała dobitnie historia. Trenerowi Legii nie odpowiadało zachowanie Kulenovicia, nie był też zakochany w jego umiejętnościach piłkarskich. Doszło do tego, że sezon jako podstawowy napastnik rozpoczął Vamara Sanogo, ale w 44 minucie meczu na Gibraltarze zerwał więzadła i wtedy za niego wszedł Kulenović.

Legia miała więc na początku sezonu pięciu napastników: Sanogo, Carlitos, Kulenović, Niezgoda i Kante. Sanogo, Niezgoda i Kante mieli większe lub mniejsze kłopoty, pierwszy definitywnie wypadł, a na dwóch ostatnich trzeba było zaczekać. Został Carlitos i Kulenović. Obaj nie strzelali goli – Carlitos trafił tylko dwa razy w rewanżu z Gibraltarczykami, w pozostałych siedmiu meczach (3 od pierwszej minuty, 4 z ławki) notując puste przebiegi. Kulenović trafił z Europą FC i Pogonią Szczecin, co na 11 meczów jest dorobkiem mizernym. Z perspektywy suchych faktów wydaje się jednak, że dyspozycja Carlitosa nie była aż taka, by zmarginalizowanie go uznać za zbrodnię na futbolu. W czternastu meczach przed odejściem (osiem w pierwszym składzie), trafił do siatki w dwóch. Mało.

Vuković przede wszystkim uważał jednak, że Carlitos nie pracuje podczas meczów w ten sposób, jaki się od niego wymaga. Był to o tyle inny przypadek niż Medeirosa, że Medeiros miał całkowicie olewczy stosunek do wszystkiego, z treningami włącznie, natomiast Carlitos na treningach pracował z pełnym zaangażowaniem. Natomiast w meczach nie wykonywał poleceń. Mógłby się obronić golami, ale golami też się nie bronił.

Kulenović „wyleczył” Carlitosa z braku laku. W rankingu napastników – zakładając, że wszyscy byliby zdrowi – znajdowałby się na ostatnim lub przedostatnim miejscu. Za Niezgodą, Kante i Sanogo. Później Carlitosa – gdy Vuković widział go bardziej jako dziesiątkę – „wyleczył” dodatkowo Gwilia, który od początku sezonu biegał dużo, w miarę mądrze i jeszcze notował liczby.

Z kim teraz zostaje Legia?
Trwają poszukania napastnika z kartą na ręku. Było wiadomo, że jeśli odejdzie Carlitos, to klub spróbuje część środków zainwestować w jeszcze jednego gracza. Niezgoda jest zawodnikiem o zbyt kruchym zdrowiu, by uznać, że rozegra wszystkie mecze z rzędu. Kante również miewa problemy, dodatkowo nie jest zawodnikiem o takiej klasie sportowej, by mieć do niego stuprocentowe przekonanie.

Ale tak czy siak jedno trzeba stwierdzić: Legia od końcówki kwietnia grała bez napastnika, który gwarantuje gole (aż do wyleczenia się Niezgody). To, że istnieje konieczność wzmocnienia pierwszej linii, jest dla wszystkich oczywiste. Z tego względu niewiele się zmienia: z Carlitosa pożytku nie ma od kilku miesięcy. Oczywiście można wziąć pod uwagę, że to wina trenera, który nie potrafił go należycie wkomponować w zespół, ale to tylko jedna z opcji, ta korzystniejsza dla piłkarza. Z perspektywy klubu najważniejsze, że odblokował się budżet płacowy.

STAN

Opublikowane 08.09.2019 16:54 przez

Krzysztof Stanowski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
19.09.2020

Trio Sobczyk-Jimenez-Nowak bezlitośnie rozjeżdża Legię

Można przecierać oczy ze zdumienia. Ależ to ekscytujący tercet. Klepeczka, jeden kontakt, wymienność pozycji, powtarzalność, efektowność, efektywność. I wszystko to przy skołowaniu defensorów rywali. Górnik Zabrze dysponuje atakiem, którego autentycznie przeciwnicy mogą się bać. Jimenez, Nowak i Sobczyk wyglądają, jakby grali ze sobą nie od miesiąca, a od dobrych kilku lat. Dzisiaj roznieśli Legię. Mistrzowską […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Tottenham. Gra w piłkę nożną. Golf. Czy to będzie właśnie ta kolejność?

To już oficjalna informacja, Gareth Bale żegna się z Madrytem, na razie w ramach rocznego wypożyczenia, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że to koniec. Walijczyk w Realu zaczynał z ciężarem oczekiwań ważącym przeszło 100 milionów euro. Potem odbył jeden z najpiękniejszych lotów w historii klubu, gdy Królewscy rokrocznie wygrywali Ligę Mistrzów. Ale już pożegnanie […]
19.09.2020
Weszło FM
19.09.2020

Jan Mela, meczyki i Liga Minus. Niedziela w WeszłoFM

Niedzielę w Weszło FM rozpoczniemy programem „W ciemno”, który prowadzi Marcin Ryszka. Jego gościem będzie Jasiek Mela – chodząca inspiracja dla każdego z nas, gość, który mimo niepełnosprawności potrafił zdobyć dwa bieguny. A przy tym to chodząca dawka życiowego luzu, co w połączeniu z podejściem do życia Marcina da mieszankę wybuchową. O godz. 10.00 na antenie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Pogoń znów wygrywa po borowaniu bez znieczulenia

Pogoń Szczecin jest na początku tego sezonu w ścisłej czołówce najbrzydziej grających drużyn Ekstraklasy, ale punktowo jest nieźle: cztery mecze, siedem punktów. W Gliwicach „Portowcy” mogli wysoko przegrać, a wygrali. Dziś przez większość spotkania również prezentowali mniej jakości niż zdziesiątkowany Śląsk Wrocław i mimo to ponownie sięgnęli po pełną pulę. Dla nas najlepszą wiadomością jest […]
19.09.2020
Anglia
19.09.2020

Pan piłkarz Mateusz Klich bierze Premier League przebojem!

Bloody hell, co to jest za historia, aż chciałoby się wykrzyknąć. Mateusz Klich wszedł do Premier League nie tylko z drzwiami, ale też z futryną i od razu podporządkował sobie pokój. Znaczy, dobra, brzmi to trochę zbyt podniośle, ale kurczę, kto zabroni nam się cieszyć, że w końcu jakiś polski piłkarz z pola radzi sobie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Płacheta z golem, Jóźwiak z asystą, Helik z czerwoną kartką. Działo się w Championship!

Kariera Przemysława Płachety pędzi ostatnio w co najmniej takim tempie, jak on sam po boisku. Pół roku w Pogoni Siedlce, sezon w Podbeskidziu, tyle samo w Śląsku, rekord transferowy wrocławian i przenosiny do Norwich. Nie ma co zapeszać, ale wydaje się, że skrzydłowy nie chce się zatrzymywać. Gdy tylko dostał trochę więcej czasu na boisku, […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Sukces: Lechię w końcu chciało się oglądać

Widzieliśmy mocniejsze wejścia w sezon niż to w wykonaniu Lechii, bo owszem, punktowo tragedii nie ma, trzy oczka wpadły, ale jeśli chodzi o grę? Nawet nie dramacik, a jeden wielki regularny dramat. Warta mogła spokojnie wygrać, natomiast zapłaciła frycowe, ale już Raków z Górnikiem nie zostawili nawet reszty, ładując gdańszczanom po trzy gole. I cóż, […]
19.09.2020
Niemcy
19.09.2020

Wszystkie problemy Krzysztofa Piątka

Spokojnie. Krzysztof Piątek nie jest w czarnej dziurze. Może już nie grzeje nikogo tak, jak za swoich złotych czasów w Genui i Milanie, ale to dalej bardzo przyzwoity snajper przyzwoitego klubu w bardzo silnej lidze. I na razie nie grozi mu zmiana tego statusu. Polak to żadna efemeryda. Swoje umie i będzie umiał. Problem w […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

FREEBETY w eWinner! 60 PLN na powrót Bundesligi

Tęskniliście za ligowym graniem? Bo my tak i z tego co widzimy eWinner także. Ten legalny polski bukmacher przygotował bowiem atrakcyjną promocję na powrót Bundesligi. Czekają na nas freebety za sam fakt obstawiania meczów piłki nożnej. W ten sposób w sobotę i niedzielę możemy zarobić łącznie 60 PLN! Jak? Sprawdźcie szczegóły promocji „Futbol Totalny”. Gracze […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Aubameyang czy Fabiański – kto będzie górą w tym pojedynku?

Łukasz Fabiański kontra była drużyna. Co prawda dla „Fabiana” spotkania z Arsenalem nie są już zapewne niczym szczególnym, ale bądź co bądź to jednak potyczka dwóch ekip z Londynu. „Kanonierzy” zwykle niemiłosiernie lali West Ham, więc szykuje się trudne spotkanie dla polskiego bramkarza. Jakie są nasze przewidywania na ten mecz? Tym razem sprawdzamy, jak wygrać […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Fundambu ładuje przewrotką, Widzew odbija się od dna

Czekaliśmy, czekaliśmy i stało się. Merveille Fundambu zdobył swojego premierowego gola w pierwszej lidze. A że dodatkowo Widzew wygrał i zgarnął pierwsze trzy punkty w nowym sezonie, to zakładamy, że w Łodzi humor gituwa. Zupełnie odmienne nastroje panują za to w Olsztynie. Zero bramek i zero pomysłu na to, jak ten stan rzeczy zmienić. Tak […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

LIVE: Górnik demoluje Legię przy Łazienkowskiej. 3:1!

Stal Mielec w Gdańsku, czyli beniaminkowie wciąż szukający jakiegokolwiek zwycięstwa – czy Lechia okaże się tak przeciętna, by umożliwić? Śląsk Wrocław w Szczecinie, próbujący podkreślić swoją dobrą grę i wysokie aspiracje na tle zespołu, który ma tylko aspiracje, a nie ma gry. Na deser spotkanie przy Łazienkowskiej, gdzie Legia podejmie Górnik – często przy takich […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Wraca Serie A! Nowy klub Milika zgarnie trzy punkty na inaugurację?

Serie A najpóźniej wraca do gry, ale też najpóźniej rozgrywki zakończyła. Za nami kilka tygodni transferowego zamieszania, m.in. z udziałem Arkadiusza Milika. Dziś jego – prawdopodobnie – nowy klub może zgarnąć pierwsze punkty w starciu z Hellas Werona. Na jakie typy warto zwrócić uwagę w meczu AS Romy? Sprawdzamy to razem z Totolotkiem! Hellas Werona […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Dwa lub trzy gole w hicie kolejki w Warszawie? Czemu nie!

Przed nami polski klasyk, czyli starcie Legii Warszawa z Górnikiem Zabrze. Klasyk, ale też mecz, który od lat nie zapowiadał się tak ciekawie, jak dziś. Zabrzanie na początku sezonu zaskoczyli świetną formą i pomysłem na grę. W opozycji do nich jest Legia, która niemiłosiernie łączy bułę. Czy to pozwoli Górnikowi odnieść pierwsze od ponad 20 […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Zagłębie zgarnia młodzieżowców. Ratajczyk krok od Lubina, będzie transfer z Legii

Zagłębie Lubin jest bardzo aktywne na rynku transferowym w kwestii młodzieżowców. Na Dolny Śląsk trafili już Jakub Bednarczyk i Kamil Bielikow, a teraz „Miedziowi” dopinają dwa kolejne transfery. Nazwisko Adama Ratajczyka na tej liście nikogo już nie zaskoczy, natomiast jak udało nam się ustalić, Zagłębie dokona także ciekawego ruchu, osłabiając ligowego rywala.  Łukasz Łakomy, 19-letni […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Czy Legia powinna zazdrościć Górnikowi Manneha?

Pomyśleć, że rok temu byliśmy przekonani, iż Alasana Manneh okaże się kolejnym transferowym nieporozumieniem, tak typowym dla obrazu tej ligi. Całkiem obiecujący facet z Barcelony B, który otarł się o trzecią ligę hiszpańską, zdobył doświadczenie w lidze bułgarskiej i sygnalizował, że w Polsce wcale nie będzie czuł się specjalnie zagubiony. Ale zaczął fatalnie. Jesienią nie […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Czy w Lechii Gdańsk coś się wypaliło?

Funkcjonowanie każdej drużyny to pewien cykl. Najpierw się ją buduje, metodą prób i błędów szuka stanu optymalnego, aż wreszcie – prędzej czy później – osiąga ona swój szczyt. Później już bardzo trudno się na nim utrzymać, zwłaszcza przy niewielkich zmianach kadrowych. W takiej sytuacji najczęściej następuje jazda w dół – czasem wolniejsza, czasem szybsza. Coraz […]
19.09.2020
Weszło
19.09.2020

Sztylka: – Trener ma rywalizację na każdej pozycji. Dziś okienko uznajemy za zamknięte

– Mamy swoją filozofię, określoną politykę transferową na dane okienko. W ostatnim sezonie mieliśmy 4-5 długotrwale kontuzjowanych polskich piłkarzy, co spowodowało, że trudno było w tamtym momencie rygorystycznie pilnować naszej filozofii budowy drużyny. Sytuacja zmusiła nas do tego, że proporcje zostały zachwiane. W tym okienku chcieliśmy to więc wyrównać, żeby ta szatnia była jak najbardziej […]
19.09.2020