Francuski przybytek, angielska siła i obrońcy tytułu
Weszło

Francuski przybytek, angielska siła i obrońcy tytułu

Zdajemy sobie sprawę, że po wczorajszym 90-minutowym seansie pozbawiania radości życia dziś mało kto ma ochotę znów oglądać piłkę nożną. Znamy też jednak zdolność regeneracji organizmu i sądzimy, że do 18.00, a najpóźniej do 20.45, cześć z nas zdąży nabrać znów apetytu. Zwłaszcza, że dzisiejsze potrawy wydają się nieco bardziej zjadliwe od wczorajszej kaszanki. Na murawę wybiegają m.in. Francuzi, Anglicy czy Portugalczycy i nawet jeśli brakuje hitów jak wczorajsze Niemcy – Holandia, kto dziś postawi na futbol reprezentacyjny, nudzić się nie powinien. 

Dzisiaj dostajemy posiłki o trzech porach, łącznie gramy siedem spotkań.

15.00
Kosowo- Czechy

Dla najwierniejszych fanów piłki nożnej już o 15.00 na boisko w Prisztinie wybiegną zawodnicy Kosowa i Czech. Dla freaków mecz dość ciekawy przede wszystkim z uwagi na ostatnie występy Kosowa. Kolejne z „nowych” państw na Bałkanach i kolejny zgryz dla wszystkich, którzy próbują zgłębić tajemnicę tamtejszych talentów. Jak to jest – teren wprawdzie dość rozległy, ale jednak narody bardzo małe, by wspomnieć o 4 milionach Chorwatów czy 2 milionach Słoweńców. A jednak – niezależnie od tego na ile małych państw podzieli się region, każde z nich potrafi błysnąć na piłkarskich boiskach.

Już za czasów reprezentacji Serbii i Czarnogóry wydawało się, że kolejne rozpady nie przyniosą niczego dobrego sportowi na tym terenie. A teraz? Czarnogóra ma Savicia, Serbia Tadicia czy Jovicia, a i Kosowo radzi sobie świetnie, rozpoczynając eliminację od zwycięstwa i dwóch remisów. To o tyle ciekawe, że ludzie z tych terenów wydawali się już „rozdysponowani”. Mieszkańcy Kosowa od zawsze mieli silną tożsamość, podsycaną dodatkowo przez polityczne spory. Serbowie z tych terenów pewnie nigdy nie powiedzieliby o sobie jako o obywatelach Kosowa, z kolei ich sąsiedzi z albańskimi korzeniami… Cóż, grają w reprezentacjach Albanii i Szwajcarii. Zresztą, nie trzeba tutaj szczególnej wiedzy o specyfice bałkańskiej polityki, by przypomnieć sobie słynne hasła o „serbskim Kosowie”. Logicznym wydawało się, że wszyscy porządni zawodnicy z korzeniami w Kosowie są już zagarnięci przez państwa, z którymi czują więź od urodzenia. A tu proszę, wprawdzie Shaqiri gra dla Szwajcarii, Berisha dla Albanii a Jovanović dla serbskich młodzieżówek, jednak w Kosowie nadal można znaleźć kilkunastu zawodników, którzy właśnie pod tą flagą zagrają dobry mecz reprezentacyjny.

05onfire1_xp-articleLarge-v2

„Dobry” to w tym wypadku na pewno zwycięstwo 3:2 z Bułgarią na jej terenie, ale trzeba pamiętać, że Kosowo zremisowało też z Czarnogórą, również na wyjeździe, oraz wywalczyło punkt na swoim terenie, ponownie z Bułgarami. Efekt jest taki, że do liderów grupy A, Czechów i Anglików, mieszkańcy Prisztiny i okolic tracą… jeden punkt.

Dziś z Czechami mogą potwierdzić status jednej z największych niespodzianek eliminacji – ETOTO wycenia to po kursie 3,25! – albo wrócić do szeregu i potwierdzić, że z tej grupy akurat obu zwycięzców poznaliśmy w chwili losowania. Jako ciekawostkę dodajmy, że według informacji magazynu To My Kibice dziś w nocy w Kosowie zatrzymano ośmiu Czechów, którzy mieli przy sobie drona z flagą „Kosowo jest serbskie”. Pamiętacie identyczną akcję Albańczyków podczas meczu Serbia – Albania? No, to warto włączyć telewizor już o 15.00.

CZESI WYWOŻĄ KOMPLET PUNKTÓW Z TRUDNEGO TERENU W PRISZTINIE? KURS W ETOTO – 2,35!

18.00
Anglia – Bułgaria
Islandia – Mołdawia
Litwa – Ukraina

O 18.00 otrzymujemy bardzo sympatyczny trójpak, w którym na pierwszy plan wysuwa się spotkanie Anglików z Bułgarami. Nie ma co ukrywać – Anglicy w ostatnich miesiącach zapracowali sobie na zaufanie widzów, tworząc ekscytujące spektakle w każdym kolejnym meczu z ich udziałem. Tylko w ostatnich dwunastu miesiącach Synowie Albionu:

– stworzyli 5-bramkowe widowisko z Hiszpanami, wygrywając z nimi 3:2
– w ostatnich minutach meczu z Chorwacją odwrócili 0:1 w 2:1 w Lidze Narodów, wymieniając przeszło pół tysiąca celnych podań, notując 63% posiadania piłki i 7 celnych strzałów na bramkę Kalinicia
– roztrzaskali 5:0 Czechów i 5:1 Czarnogórców w eliminacjach do Euro 2020

Zwłaszcza te dwa ostatnie mecze z dziesięcioma zdobytymi bramkami działają na wyobraźnię. Dziś do Londynu zjeżdża Bułgaria i zapowiada się kolejne bezlitosne oklepywanie słabszego rywala. Rzut oka na sam atak, gdzie Kane’a ściga Sterling, Sterlinga Sancho, a Sancho Rashford… A jeszcze przecież Lingard czy Wilson,  Kurczę, każdemu życzyć takich dylematów przy wyborze składu.

Dużo mówią już kursy w ETOTO. Kurs na gola Harry’ego Kane’a wynosi… 1,40. Według bukmacherów bardziej prawdopodobna jest bramka Jadona Sancho, niż zwycięstwo Czechów w Prisztinie. Działa na wyobraźnię, prawda?

05onfire1_xp-articleLarge-v2

Kurs na zwycięstwo Anglików to 1,11. Skala ich potęgi w sezonie 2019/20.

Co jeszcze o 18.00? Starcie naszych sąsiadów z Litwy i Ukrainy nieszczególnie grzeje, a Islandia z Mołdawią to już w ogóle totalna egzotyka. Wybór kanału jest absolutnie naturalny i oczywisty – kto nie chciałby spojrzeć, jak ładuje gole dumna Anglia.

20.45
Francja – Albania
Serbia – Portugalia
Turcja – Andora

Tu już wybór jest nieco cięższy: wiadomo, że odpada Turcja z Andorą, piłkarska hipsterka jest okej, ale są pewne granice. Jeśli transmisja z Turcji, to raczej siatkarki i ich walka o medale.

Natomiast nie do końca jesteśmy w stanie przewidzieć, czy wolimy starcie gołej dupy z batem (mecz Francji z Albanią) czy też mecz zapowiadający się na bardziej wyrównany, choć niestety – o niższej jakości czysto piłkarskiej (Serbia – Portugalia).

Dlaczego warto postawić na transmisję z Paryża? Będzie okazja przekonać się jak szeroką ławkę ma Francja. Dzisiaj zresztą sobie o tym myśleliśmy – który skład Francji byłby w stanie nas pokonać? Drugi raczej na pewno, trzeci? Na najbliższe mecze eliminacyjne bez powołania z różnych powodów zostali m.in. Pogba, Mbappe, Mendy, Martial, Dembele czy Kante. W normalnej reprezentacji taki szpital oznaczałby katastrofę i szykowanie się na bęcki. We Francji? Kurczę, znamienna jest to zastępstwo dla Pogby. Wypada taki as z mocnego klubu Premier League? Wpada od razu Guendouzi, gwiazda Arsenalu, chłopak, który uratował im derby z Tottenhamem.

Ofensywny kwartet pewnie będzie zbliżony do zestawienia ze Stats Zone: Lemar, Coman, Griezmann, Giroud. Brzmi jak broń masowego rażenia, a przecież w odwodzie są Ben Yedder i Fekir, poza kadrą Payet i Lacazette, z urazami Mbappe, Thauvin, Martial i Dembele. Dopiero w takich momentach widać, w jakim tempie pracują te francuskie fabryki talentu. Przecież to jest skandal, by takie stężenie talentu zagarnęło pojedyncze państwo.

Kursy znakomicie to oddają: według ETOTO Francja strzeli przynajmniej trzy gole (kurs na over 2,5 Francuzów 1,80, na under 2,5 aż 2,00). Francja wygra do zera? Kurs 1,40, absolutny pewniak, bo przecież poza mocą ofensywną Trójkolorowi mają też potwornie silną defensywę. Ostrożny jest tylko kurs na gola Griezmanna – 1,64 to sporo, zwłaszcza w kontekście przywoływanych wyżej Anglików.

No dobra, a Serbia? Bez rozpisywania się – Cristiano Ronaldo i Joao Felix na jednym boisku. Tym widokiem będzie się można napawać niedługo, niestety różnica wieku między nimi jest ogromna. Dlatego nie warto lekceważyć żadnego meczu z udziałem tego duetu.

*

ZAREJESTRUJ SIĘ W ETOTO Z NASZEGO LINKU (KLIK!) I ZGARNIJ BONUS 200% OD PIERWSZEJ WPŁATY. WPŁACASZ 100, GRASZ ZA 300! 

67224307_868507556851134_2763882416425664512_n

Fot.FotoPyK

KOMENTARZE (3)