post Avatar

Opublikowane 22.08.2019 08:25 przez

redakcja

W czwartkowej prasie pisze się głównie o meczu Legii z Rangersami i trudno się dziwić, bo z tak poważnym rywalem nasze kluby nie mierzyły się od ponad dwóch lat. Są rozmowy z Aleksandarem Vukoviciem czy Alexem McLeishem, ale kilka tematów ligowych z innych drużyn także się znajdzie, m.in. o przenosinach Patryka Dziczka do Salernitany przez Rzym. 

PRZEGLĄD SPORTOWY

Stolica i Legia czekały na taki mecz. Rywalem Rangers FC, stawką Liga Europy.

Na mecz z tak utytułowanym rywalem stolica czeka od lutego 2017 roku, kiedy na spotkanie 1/16 finału Ligi Europy do Warszawy przyjechał Ajax Amsterdam i zremisował 0:0. Rewanż wygrał 1:0 i wygonił Legię z futbolowych salonów. Jak się okazało, na długo. Kolejne międzynarodowe występy tylko budowały traumę warszawian – porażki z klubami z Kazachstanu, Mołdawii, Słowacji i Luksemburga zepchnęły stołeczną drużynę na margines. Nie tylko europejskiego futbolu w najlepszym wydaniu (Champions League), niespełnionym marzeniem pozostawała nawet nie faza grupowa Ligi Europy, czyli miejsce do którego aspiruje Legia. W dwóch ostatnich sezonach drużyny brakowało nawet w IV, ostatniej rundzie kwalifikacyjnej. Czyli tej, do której dotarła teraz. Żaden inny polski klub również nie zbliżył się do tego miejsca, więc z Rangersami Legia walczy o poprawę nie tylko swojego wizerunku i reputacji.

Wspomniane spotkanie z Ajaksem obejrzało prawie 29 tysięcy ludzi, dziś frekwencja będzie podobna. Kibiców męczy oglądanie meczów ligowych i chcą zobaczyć futbol w niezłym wydaniu. Sprawdzą, w którym miejscu jest ich drużyna po burzliwej zmianie właścicielskiej – pod samodzielną wodzą prezesa Dariusza Mioduskiego spotkania o taką stawkę jeszcze nie było. Powrót do fazy grupowej byłby osłodą sezonu bez mistrzostwa.

Dariusz Mioduski wierzy w awans Legii do fazy grupowej. – Nasze miejsce jest w Europie – mówi.

– Jestem dobrej myśli przed dwumeczem, ale nawet jeśli nie awansujemy, to i tak widzę, w którą stronę zmierzamy, że drużyna robi postęp – powiedział prezes Legii, w zawoalowany sposób wspierając trenera Vukovicia.

– W poniedziałek sprzedaliśmy 17 tys. biletów. Czegoś takiego nie było nawet, kiedy trzy lata temu graliśmy w Lidze Mistrzów. Widać, że Warszawa jest głodna Legii, która gra w Europie z tak silnymi przeciwnikami. Mam nadzieję, że jesienią będziemy to kontynuować. Miejsce Legii jest w fazie grupowej Ligi Europy – zakończył Mioduski.

ps1

Rozmowa z byłym menedżerem Rangersów, Alexem McLeishem.

Jak pan ocenia menedżera Rangers Stevena Gerrarda?

Wykonuje świetną robotę. Myślę, że zasłużył na respekt. Nie wywyższa się. Nie przyszedł i nie powiedział: „Słuchajcie mnie, bo jestem Steven Gerrard”. To wielki człowiek, szanuje szkocką piłkę. Gerrard ma bardzo silną osobowość i dał wiele pewności drużynie.

Co stanowi najmocniejszą stronę Rangers?

Obaj napastnicy – Morelos i Defoe. Strzelają gole, ale nie grają razem. Rangers spróbują poprawić jakość drugiej linii. Widać tam duży postęp.

Gdzie dostrzega pan słabsze punkty?

Może na lewej obronie. Ciągle nie ma zawodnika tej klasy jak za moich czasów Arthur Numan. Na pewno jest to do poprawy.

ps2

Jakub Błaszczykowski po powrocie do Polski ma sporo problemów zdrowotnych, ale gdy gra, szybko udowadnia wartość.

Można się spodziewać, że znów szybko będą wymierne efekty jego gry. Bilans Kuby po powrocie na polskie boiska robi wrażenie. W dziesięciu meczach prawoskrzydłowy strzelił pięć goli i zaliczył trzy asysty. To oznacza, że na każde dziewięćdziesiąt trzy minuty jego gry przypada trafienie Wisły, na które Błaszczykowski bezpośrednio zapracował. A przy bardziej skutecznych partnerach statystyki byłyby pewnie jeszcze bardziej imponujące.

ps3

Tomasz Frankowski przewiduje, że Paweł Brożek może go przegonić w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii Ekstraklasy.

PIOTR WOŁOSIK: Skończył pan karierę mając 39 lat i zdobytych 169 ekstraklasowych bramek. Pański młodszy kolega z Wisły Kraków Paweł Brożek ma dziś 36 lat, a bramek 143. Słyszałem pańskie życzenia, by zdołał pana dogonić. To była kurtuazja?

TOMASZ FRANKOWSKI (BYŁY PIŁKARZ M.IN. JAGIELLONII BIAŁYSTOK I WISŁY KRAKÓW): Tak, choć przypuszczam, że Paweł, strzelając w minionej kolejce dwa gole, poczuł ekscytację z faktu, że powolutku może przesuwać się w klasyfikacji najskuteczniejszych ligowców w historii. To fajna motywacja i pewne podniecenie z pokonywania kolejnych szczebelków w historycznej tabeli. Być może Paweł dobije do mnie, lecz na to potrzebuje dwóch dobrych sezonów strzelania. A z tym może być kłopot. Ale oczywiście nie mówię, że jest to niemożliwe. Szczególnie że może otrzymać wsparcie od trenera Macieja Stolarczyka, bo ten nie narzeka na nadmiar skutecznych napastników. Z doświadczenia wiem jednak, że człowiek im starszy, tym z trafianiem do siatki ma trudniej. Z tego również powodu skończyłem piłkarską przygodę. W swoim ostatnim sezonie z 30 meczów wziąłem udział w 20, zdobywając jedynie 6 bramek. To był słaby wynik, uznałem więc, iż nie ma sensu rozmieniać się na drobne.

Brożek oficjalnie zakończył granie, później zdecydował się na powrót. Trochę jak pięściarze kilka razy kończący karierę.

Po pożegnaniu wrócił na chwilę, później znowu przedłużył kontrakt. No i teraz znowu gra. Ja na miejscu Pawła, zaznaczając, że to moja subiektywna opinia, nie wracałbym po oficjalnym zakończeniu. Ale nie każdy musi postępować jak Frankowski.

Patryk Dziczek ma zostać sprzedany do Lazio, a następnie wypożyczony do grającej szczebel niżej Salernitany.

Rzymski dziennik „Il Messaggero” informuje, że Lazio i Piast doszły już do porozumienia i gliwicki klub zarobi na sprzedaży Patryka Dziczka około 2 mln euro (portal transfermarkt wycenia zawodnika na identyczną kwotę). W piątek piłkarz ma przejść testy medyczne, a później podpisać kilkuletni kontrakt. Defensywny pomocnik był od dłuższego czasu obserwowany przez włoskie kluby, m.in. Udinese i Empoli, ale w końcu najbardziej konkretne okazało się Lazio. Na razie jednak Polak nie będzie grał w najwyższej klasie rozgrywkowej w Italii. Ma zostać wypożyczony do Salernitany, która występuje w Serie B. W tym klubie gra inny Polak, Paweł Jaroszyński, który został wypożyczony z Genoi. W kwestii wymiany na linii Lazio – Salernitana nie ma żadnych problemów, bo właścicielem obu klubów jest biznesmen Claudio Lotito.

ps4

SPORT

Były zawodnik Rakowa, Tomasz Wróbel, wierzy, że częstochowianie jeszcze „namieszają”.

(…) Za sukcesami Rakowa stoją jednak nie tylko piłkarze i trener. Raków to dzieło jego właściciela, Michała Świerczewskiego, który zbudował coś z niczego, choć szczerze powiedziawszy jeszcze kilka lat temu nikt specjalnie w to nie wierzył. – Chyba jeszcze nie wspominałem o tym oficjalnie, ale chciałbym, aby w polskim sporcie, polskiej piłce nożnej było więcej takich ludzi. Rzadko na kogoś takiego się trafia. Mnie było dane. Świerczewski miał wizję, autorski pomysł na zbudowanie klubu i co najważniejsze, wykazywał się przy tym wszystkim ogromną cierpliwością. Zrobił na mnie ogromne wrażenie i chciałbym, żeby kiedyś jeszcze nasze drogi się spotkały – mówi były pomocnik Rakowa.

Tomasz Wróbel jest przekonany, że beniaminek spod Jasnej Góry może stanowić w naszej piłce nowy ciekawy element. – Sporo rozmawiam ze znajomymi o szansach tej drużyny w rozgrywkach ekstraklasy. I moim zdaniem nie będzie żadną niespodzianką, gdyby udało jej się zająć miejsce nawet w pierwszej ósemce. Nawet chciałem się o to zakładać. Oczywiście start częstochowianie mieli słaby. Byli mocno przestraszeni tym wszystkim i w pewnym sensie płacili frycowe. Ale teraz jest już coraz lepiej. Jeśli złapią odpowiednią jakość w grze, zdobędą doświadczenie, to będzie to naprawdę groźny dla wszystkich zespół. Bo co do ogromu pracy, jaką trzeba wykonać przy trenerze Papszunie, nie mam wątpliwości. Miejsca w składzie nikomu nie da na piękne oczy – uważa Wróbel.

Piotr Malarczyk został nowym obrońcą Piasta i ma zwiększyć konkurencję na tej pozycji, bo Jakuba Czerwińskiego czeka czteromiesięczna przerwa z powodu urazu rzepki.

W poniedziałek „Czerwo” poleciał do Barcelony na specjalistyczne konsultacje medyczne. Już wiadomo, że bez operacji i długiej przerwy się nie obejdzie. – W poprzednim tygodniu Kuba doznał kontaktowego urazu kolana ze zwichnięciem rzepki. Po konsultacji w Barcelonie podjęto decyzję o zabiegu operacyjnym. Liczymy, że szybko wróci do gry, ale minimalny okres przerwy to około cztery miesiące – powiedział Grzegorz Biliński, fizjoterapeuta Piasta. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że filaru defensywy gliwiczan w tym roku w ekstraklasie już nie zobaczymy, a jeśli rehabilitacja będzie przebiegała pomyślnie, to pojawi się on dopiero wiosną.

Klub z Okrzei, wobec takiego obrotu spraw, postanowił działać. Co prawda w kadrze znajduje się trzech obrońców oraz mogący występować na tej pozycji Bartosz Rymaniak i Marcin Pietrowski, ale wzmocnienie konkurencji było konieczne. Wybór padł na Piotra Malarczyka, który niedawno rozwiązał kontrakt z Koroną Kielce.

sport1

GKS Katowice już od ponad roku czeka na domowe zwycięstwo, ale tym razem z remisu u siebie może być zadowolony.

W 38. minucie goście objęli prowadzenie. Katowicką defensywę – w szeregach której debiutował Grzegorz Janiszewski – rozklepali Michał Miller i Damian Szuprytowski. Wymienili podania w polu karnym, aż ten drugi strzałem pod poprzeczkę – „z orkiestrą”, jak to się mówi – nie dał szans Bartoszowi Mrozkowi. Trener Adam Nocoń, który w weekendowym starciu z Widzewem ujrzał czerwoną kartkę, siedząc w pierwszym rzędzie sektora VIP, oparty o barierkę, miał powody do zadowolenia. Do końca I połowy przewaga elblążan nie podlegała dyskusji. Mieli pełną kontrolę nad meczem. Przed przerwą nie dopuścili katowiczan do ani jednej sytuacji. Tym większy szacunek dla GieKSy, że mimo takiego położenia, tylu absencji, była w stanie rozegrać taką II połowę. Kibice raz za razem nagradzali brawami zawodników, dla których nie było straconych piłek. Wreszcie zaczęli też oddawać strzały, stwarzać sytuacje.

sport2

SUPER EXPRESS

Rozmowa z Aleksandarem Vukoviciem przed bojem z Rangersami.

– Siedzi pan w piłce dostatecznie długo, by wiedzieć, że na początku sezonu graliście słabo.

– Rzeczywistość jest taka: gdy jesteśmy na początku pracy, to od razu nie musimy grać na idealnym poziomie. Liczyło się, jak drużyna pracuje na to, żeby było lepiej. Gdybym zobaczył, że u chłopaków są marazm i apatia, to zacząłbym się zastanawiać, gdzie jest problem. Natomiast gdy widzę, że drużyna jest maksymalnie zaangażowana, to wiem, że to tylko kwestia złapania rytmu, pewnych automatyzmów na boisku i musi być lepiej. To dotyczy nie tylko nas, ale i dużo większych i lepszych klubów na świecie. Na początku sezonu najważniejsza była skuteczność, szczególnie w eliminacjach europejskich. I tę od początku mieliśmy. Generalnie poza meczem z Pogonią w lidze wszystkie pozostałe spotkania w naszym wydaniu zaliczam na plus.

– Jaki ma pan pomysł na Rangers? Wicemistrzowie Szkocji jeszcze w tym sezonie nie przegrali.

– Jeżeli zagramy na poziomie ostatnich spotkań, a dodatkowo poprawimy pewne elementy, to choć zmierzymy się z wymagającym rywalem, to Szkoci będą mieli świadomość, że Legię jest trudno ograć. To rywal, którego trzeba szanować. Ale tak jak my nie lekceważyliśmy Gibraltarczyków z Europa FC, Atromitosu czy Finów z Kuopio, tak uważam również, że nie powinniśmy bać się Szkotów.

se1

GAZETA WYBORCZA

Podwójna szkocka misja Legii: chwała i pieniądze.

Takiego zainteresowania futbolem nie było w Warszawie od dawna. A precyzyjniej od chwili, gdy Legia w Lidze Mistrzów gościła Borussię, Sporting i Real (ostatecznie mecz był rozegrany przy pustych trybunach), a potem jak równy z równym biła się w Lidze Europy z Ajaksem. Czyli trzy lata temu. W poniedziałek, kiedy zaczęła się sprzedaż biletów na mecz z Rangersami (wcześniej mogli kupić je posiadacze karnetów), klubowe serwery padły niemal natychmiast. Oblężenie przeżywała strona internetowa, ale i kasy przy Łazienkowskiej. Kolejka po wejściówki była tak długa jak boisko, w dobę klub sprzedał 20 tys. biletów. Po kolejnej zajęte było już każde krzesełko na stadionie.

gw1

Fot. FotoPyk

Opublikowane 22.08.2019 08:25 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Włochy
13.07.2020

Nieustępliwy Milan wydarł punkt Napoli

Mogą żałować piłkarze Napoli, że nie udało im się dzisiaj zwyciężyć nad Milanem. Byłaby to bardzo cenna wygrana w kontekście rywalizacji o grę w europejskich pucharach. Przede wszystkim jednak, neapolitańczycy na trzy punkty dzisiaj po prostu zasłużyli. Dominowali nad rywalami, wykreowali sobie więcej bramkowych okazji i rzadko dopuszczali piłkarzy z Mediolanu w okolice własnej bramki. […]
13.07.2020
Weszło
12.07.2020

Mecz jak z orlika. Bramkarze jak z pośredniaka

Lech Poznań wytrzymał mecz grany pod presją uciekającego Piasta i ograł Lechię Gdańsk 3:2. Natomiast sam mecz… Cóż, momentami czuliśmy się jak na orliku. Otwarte granie, wysoki pressing, akcja za akcją, jazda to w jedną, to w drugą stronę. No i bramkarze, którzy wyglądali tak, jakby piłkarze obu ekip umówili się, że kto najbliżej bramki, […]
12.07.2020
WeszłoTV
12.07.2020

LIGA MINUS. Paczul, Rokuszewski, Białek, Kowalczyk

Niedzielny wieczór, zatem czas na Ligę Minus. Tematów do dyskusji jak zwykle sporo. Będzie grillowanie Wojciecha Mycia i Dusana Kuciaka, będzie rozmowa o mistrzostwie Polski dla Legii Warszawa. No i oczywiście omówienie wszystkich spotkań kolejki. W studio Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski, Jakub Białek i Wojciech Kowalczyk. Odpalajcie tuż po meczu Lech Poznań – Lechia Gdańsk! […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Piątka z plusem dla Karbownika, trója dla Novikovasa. Oceniamy mistrzowską ekipę Legii

Był taki moment sezonu 2019/20, gdy wydawało się, że Legia po prostu pozamiata ligową konkurencję i zdobędzie mistrzowski tytuł w naprawdę spektakularnym stylu. Demolując kolejnych rywali. Ostatecznie nie do końca się to udało, dyspozycja „Wojskowych” po lockdownie pozostawiała sporo do życzenia. Jeśli sobie jednak przypomnimy sytuację, w jakiej znajdował się klub jeszcze na początku rozgrywek, […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

F1. Sezon 2020. Odcinek drugi: Hamilton wraca na tron

Jeśli chcieliście dziś poczuć emocje, nie mogliście skupiać się na walce o zwycięstwo w Grand Prix Styrii. Głównie dlatego, że tej walki… po prostu nie było. Lewis Hamilton wystartował z pole position i od początku aż do końca wyścigu jechał niezagrożony. Sporo działo się za to w środku stawki. I to temu naprawdę warto było […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Jaga nie pomogła Lechowi. Piast coraz bliżej srebra

Jeśli Lech Poznań myśli o wicemistrzostwie ligi, a po porażce w Pucharze Polski myśli zapewne intensywniej niż kiedykolwiek wcześniej, potrzebuje „sojuszników”. Kolejorzowi nie wystarczy wygranie wszystkiego do końca sezonu, bo jeszcze mający przed tą kolejką tyle samo oczek Piast musi coś stracić. A na to na razie się nie zanosi. Jeśli w stolicy Wielkopolski w […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Status quo w II lidze zachowany. GKS na remis z Widzewem

Remis w przypadku takich meczów określa się zazwyczaj mianem: dwóch rannych zamiast jednego zabitego. To jest po części prawda, bo ani katowiczanie, ani łodzianie, płakać nad jednym punktem raczej nie będą. Zarazem jedni i drudzy mogą sobie pluć w brodę, bo trzy punkty i o wiele mocniejsza sytuacja w tabeli była na wyciągnięcie ręki. Mecz […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk remisuje z Pogonią i najpewniej kończy sezon

O ile co chwile dostajemy jakiś mecz o złote kalesony, o tyle starcie Śląska z Pogonią rzeczywiście miało stawkę inną niż symboliczną. Śląsk, gdyby dzisiaj wygrał, miałby 56 punktów i doskoczyłby do podium, wywarł pewną presję na Piaście i Lechu. A pamiętajmy: w finale Pucharu Polski zmierzą się Lechia z Cracovią, więc czwarte miejsce ze […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Beniaminek w barażach – Radomiak pokazuje, że warto było zreformować I ligę

31. kolejka pierwszej ligi to czas, w którym większość drużyn w ostatnich latach grała już o nic. Najpilniejsze kwestie były już rozstrzygnięte, albo zmierzały do rozstrzygnięcia bardzo pewnym krokiem. A tymczasem dziś, dzięki reformie rozgrywek, taki Radomiak nadal ma o co grać. Nie musi liczyć na cud, kilka potknięć rywali. Beniaminek na zapleczu Ekstraklasy ograł […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Legia najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi

Nie dojdziesz z kibicem Legii do porozumienia – czy ma czternaście mistrzostw czy piętnaście. Ale po przyklepanym wczoraj tytule tak naprawdę nie ma to aż tak wielkiego znaczenia z punktu widzenia historii Ekstraklasy. Legia Warszawa, bez względu na interpretację sezonu 1992/93, została oficjalnie najbardziej utytułowanym klubem w historii ligi. Zerknijmy na czołówkę klasyfikacji medalowej (za […]
12.07.2020
Live
12.07.2020

LIVE: Lech odegrał się na Lechii

Przed nami ostatni niedzielny maraton w tym sezonie! Za tydzień czeka nas już Multiliga i szalenie emocjonująca końcówka (oczywiście żartujemy), a więc celebrujmy ten moment. Na start Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin. Jakie to będzie meczycho!!! Potem Piast z Jagą. Już nie możemy się doczekać!!! O 17:30 Lech z Lechią. Zacieramy ręce!!! A na deser […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Dla Piasta znów brawa, ale raczej nie za skuteczność transferową

Cokolwiek się stanie na mecie sezonu, Piastowi Gliwice znów należą się brawa. Po sensacyjnym mistrzostwie wielu zakładało, że nastąpi szybki powrót do miejsca w szeregu, tymczasem podopieczni Waldemara Fornalika najdłużej starali się deptać Legii po piętach i od pewnego momentu byli jedynym zespołem, który ewentualnie mógłby jej pomieszać szyki. Nie udało się, ale sezon prawdopodobnie […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Lech Poznań jako klub zasłużył na joby. Drużyna Lecha jeszcze nie

Jako dziennikarze bardzo często pojęcia „klub” i „drużyna” stosujemy zamiennie. Ale między tymi słowami jest istotna różnica. Na przykładzie Lecha Poznań widać to wyraźnie. Lech – jako klub – zasłużył na to, by przez ostatnie lata stać się obiektem drwin. Ale Lech Poznań – jako obecna drużyna – póki co nie nagrzeszył tak, by wrzucać […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Wszystko, co powinieneś wiedzieć przed GKS Katowice – Widzew Łódź

Widzew Łódź i GKS Katowice między siebie mogą podzielić dwadzieścia dwa medale mistrzostw Polski. Dzisiaj jednak zmierzą się w II lidze, przy Bukowej grając kluczowe spotkanie w kontekście awansu na zaplecze Ekstraklasy. Przed tym starciem rozmawiamy z ekspertami, a przy tym kibicami tych klubów. Dlaczego kibice GKS-u z natury są czarnowidzami? Dlaczego sytuacja trenera Góraka […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

Śląsk walczy o przedłużenie emocji – dla siebie i dla nas

Lech Poznań był rzecz jasna największym przegranym swojego półfinału Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Zaraz potem jednak na tę listę trzeba wpisać… Śląsk Wrocław. Finał Cracovia – Lechia sprawia, że niemal na pewno czwarte miejsce w Ekstraklasie nie da przepustek do eliminacji Ligi Europy, a to najbardziej uderza właśnie w drużynę Vitezslava Lavicki. Jeżeli myśli […]
12.07.2020
Weszło
12.07.2020

UFC 251. W półśredniej bez zmian – Usman zdominował ulicznika

Jorge Masvidal chciał oszukać wszelkie możliwe systemy przygotowywania się do starcia w MMA. Do zestawienia walki wieczoru wskoczył tydzień przed terminem. Musiał błyskawicznie przygotować wagę, zejść o 20 funtów w ciągu sześciu dni. Czekał go lot ze Stanów Zjednoczonych do Abu Dhabi, seria testów na koronawirusa, błyskawiczna seria treningów na otrzaskanie się ze stylem walki […]
12.07.2020
Inne sporty
12.07.2020

Co za gala! KSW pokazało, jak powinno wyglądać MMA

Reborn. Odrodzone. Pod takim hasłem organizowana była dzisiejsza – już 53 – gala KSW. Po przerwie spowodowanej pandemią MMA w najlepszym europejskim wydaniu wróciło. I to jak! Jeszcze dziś w nocy odbędzie się mocno obsadzona gala UFC, ale największa na świecie federacja może mieć spory problem w przebiciu poziomu, jaki zaprezentowano nam dziś w Polsce. […]
12.07.2020
Włochy
12.07.2020

Juventus wymęczył punkcik i wskoczył na autostradę do mistrzostwa

Atalanta ponownie zachwycała, Atalanta prowadziła, Atalanta dominowała. Wszystko wskazywało na to, że rewelacyjna ekipa z Lombardii zatriumfuje dziś na wyjeździe z Juventusem i na finiszu sezonu włączy się jeszcze do walki o mistrzowski tytuł we Włoszech. Goście mieli wszelkie argumenty, by pokonać ospałą, grającą bez polotu „Starą Damę”. Ale kończą z zaledwie jednym punktem i […]
12.07.2020