post Avatar

Opublikowane 25.07.2019 18:20 przez

Sebastian Warzecha

Zaczęliśmy górski tryptyk. Ostatnie etapy, na których rozstrzygnie się walka o zwycięstwo w Tour de France. Dziś kolarze po raz pierwszy zajrzeli w Alpy. Ponownie zrobią to w kolejnych dwóch dniach. Najlepszy w pierwszy z tych trzech etapów okazał się Nairo Quintana, który w odpowiednim momencie odjechał rywalom i do mety dojeżdżał samotnie. Żółtą koszulkę lidera utrzymał za to Julian Alaphilippe, choć po raz kolejny pokazywał oznaki słabości.

*****

Partnerem relacji z trasy Tour de France jest marka szwajcarskich zegarków Tissot

*****

Dzisiejszy etap – jakkolwiek by to nie brzmiało – był tylko przetarciem. Dwa najgorsze, najcięższe, najtrudniejsze i najbardziej wymagające, dopiero przed kolarzami. I przede wszystkim – jutro i pojutrze wszyscy finiszować będą na podjeździe. Dlaczego to tak istotne? Bo dziś ostatnie kilka kilometrów kolarze spędzili na zjeździe, którego pierwsza część była zresztą trudna, z wieloma zakrętami. Gdyby meta znajdowała się na szczycie wzniesienia, pewnie wielu rozegrałoby to wszystko zupełnie inaczej.

Choćby grupa faworytów do zwycięstwa, z dwoma liderami Team Ineos na czele. O ile Egan Bernal jeszcze się urwał i dojechał nieco ponad 30 sekund przed najgroźniejszymi rywalami, o tyle Geraint Thomas i towarzyszący mu kolarze, zaatakowali zbyt późno. Gdyby zrobili to wcześniej – prawdopodobnie urwaliby się Alaphilippe’owi i być może już dziś zobaczylibyśmy zmianę lidera. Bo na podjeździe pod Col du Galibier, Francuz nie był w stanie dotrzymać koła rywalom, gdy ci przyśpieszyli.

Tyle tylko, że w momencie, gdy lider minął szczyt i zaczął się zjazd, już po chwili na powrót był przy rywalach. Bo kto jak kto, ale Alaphilippe zjeżdżać potrafi znakomicie i to właśnie ta umiejętność uratowała go przed większymi stratami w klasyfikacji generalnej, a może i przed stratą żółtej koszulki. Najprawdopodobniej jednak oddać będzie musiał ją już jutro. Bo powtórzmy: finisz jutrzejszego etapu (i kolejnego) wiedzie wyłącznie pod górę. Jeżeli Julian odpadnie od rywali, to nie będzie miał jak tych strat odrobić. A dzisiejszy kryzys – choć mały – nie był jego pierwszym na tym Tour de France. Co nie dziwi, bo Francuz w teorii wciąż nie jest typem kolarza na zwycięstwo w Wielkim Tourze, a i tak wykonał już gigantyczną pracę na poprzednich etapach.

Skoro mowa o strategiach, nie sposób nie pośmiać się z Movistaru. Wiemy, że to dziwnie brzmi, skoro to ich kolarz wygrał dzisiejszy etap, ale taka jest prawda. Przed etapem w hiszpańskiej ekipie założyli sobie najpewniej, że jadą na Mikela Landę, który w klasyfikacji generalnej miał znacznie mniejsze straty niż Nairo Quintana. Gdy więc Kolumbijczyk uciekał, a peleton był kilka minut za nim, Movistar… zaczął pracować nad zmniejszeniem strat. Do Quintany i kolarzy, którzy wtedy jeszcze mu towarzyszyli. Sęk w tym, że gdyby tego nie zrobili, Kolumbijczyk być może miałby teraz nie prawie cztery minuty straty do lidera, a znacznie mniej, mógłby nawet znaleźć się tuż za plecami Egana Bernala, drugiego w generalce. Ze swoimi umiejętnościami jazdy w górach Nairo mógłby naprawdę powalczyć o końcowy triumf. Ale cóż – Movistar sam sobie zgotował taki los.

Do noszenia żółtej koszulki nie znalazł się nikt nowy, za to zmienił się posiadacz tej dla najlepszego górala. Na to miejsce wskoczył dziś, ku uciesze Francuzów, Romain Bardet. Choć sam traktował to raczej jako nagrodę pocieszenia, celował bowiem w etapowe zwycięstwo, a zadowolić się musiał „tylko” drugim miejscem. Bo gdy Quintana zaczął uciekać, po prostu nie był w stanie dotrzymać mu koła.

Co czeka nas jutro? Przede wszystkim Col de I’lseran, umieszczone w środku etapu. Kolarze wjadą tam na wysokość 2770 metrów i być może już wtedy zobaczymy, kto w nogach ma więcej mocy. Choć potem czeka ich długi zjazd, więc losy klasyfikacji generalnej mogą rozstrzygać się później, na decydującym odcinku, wiodącym do mety. Tam jednak nie będzie już tak ekstremalnie. Podjazd rozpocznie się na wysokości 1557 metrów, a skończy na 2089 m n.p.m. Choć będzie mu piekielnie trudno, to być może Julian Alaphilippe wykrzesze z siebie resztki energii i powalczy o utrzymanie żółtej koszulki. A jeśli nie, to zapewne zobaczymy wewnętrzną walkę dwóch liderów Team Ineos. Czyli coś, co dobrze znamy z ubiegłorocznej edycji. I, przyznamy, chcielibyśmy odmiany.

Tę mogą nam przynieść kolarze tacy jak Steven Kruijswijk czy Thibaut Pinot, trzymający się blisko Bernala i Thomasa. Sęk w tym, że ich ekipy (odpowiednio Team Jumbo-Visma i Groupama-FDJ)  – choć też na światowym poziomie – bledną jednak w starciu z siłą Ineos. Ale skoro Dawid pokonał Goliata, to dlaczego oni nie mieliby wygrać Tour de France?

Klasyfikacja generalna po 18. etapie:

  1. Julian Alaphilippe 75:18.49
  2. Egan Bernal + 00:01.30
  3. Geraint Thomas + 00:01.35
  4. Steven Kruijswijk + 00:01.47
  5. Thibaut Pinot + 00:01.50
  6. Emanuel Buchmann + 00:02.14
  7. Nairo Quintana + 00:03.54
  8. Mikel Landa + 00:04.54
  9. Rigoberto Uran + 00:05.33
  10. Alejandro Valverde + 00:05.58

 Fot. Newspix

Opublikowane 25.07.2019 18:20 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Hiszpania
15.08.2020

Recepta dla Barcelony? Granat do środka i budowa od nowa

Już kilka razy pisaliśmy, że Barcelona coraz bardziej się odbrązawia w oczach przeciwników, że sama siebie demitologizuje. Od dłuższego czasu gołym okiem było widać, że wszystko zmierza ku temu, by po odejściu Leo Messiego lub zakończeniu przez niego kariery Blaugrana stała się po prostu jedną z wielu europejskich drużyn. Drużyn bardzo dobrych, ale nie mających […]
15.08.2020
Weszło
14.08.2020

Lewandowski dziś nieco w cieniu, ale kropkę nad „i” postawił

Robert Lewandowski rozgrywał dziś jeden z najważniejszych meczów w swoim życiu. I nie chodzi tylko o to, że po – w założeniu – wyeliminowaniu Barcelony zmierzałby po wyśniony triumf w Lidze Mistrzów. Polak na oczach całego świata miał udowodnić, że wszedł już na najwyższy możliwy poziom w piłkarskiej hierarchii, czyli dorównał Leo Messiemu i Cristiano […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

8:2. BARCELONY EUROWPIERDOL WSZECH CZASÓW

Szybko stracona bramka ustawiła przebieg meczu i Barcelona przegrała z Bayernem 2:8, notując swój osobisty eurowpierdol wszech czasów. Barcelona, w tym kształcie, w tym zestawieniu, w tej formule – jak zwał tak zwał – jest skończona. Nie ma żadnej przyszłości. Chyba, że interesuje ją zjeżdżanie po równi pochyłej, z prędkością gwarantująca obtarcie tyłka do krwi. […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Bardzo udana próba generalna Legii. Tylko czy taka może się odbywać bez rywala?

Próbą generalną Legii przed tym sezonem miało być starcie z Cracovią, ale wiemy, co się stało – do drzwi zapukał koronawirus, chcielibyśmy, żeby sobie poszedł, ale on nie chce i uparcie przeszkadza. Pierwszym meczem Wojskowych okazała się więc rywalizacja z Bełchatowem i można było się zastanawiać, czy ten mecz – ze względu na klasę rywala […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Najładniejsza piłka w Polsce przyniesie wreszcie trofea?

Naprawdę nie chce nam się po raz wtóry stosować metafory z Adamem Miauczyńskim. To już nudne, to oklepane. Lech Poznań też jest już znudzony tym, że jest wiecznie drugi. Dlatego wyznaczył sobie nowy cel – chce grać najładniejszą piłkę w kraju. Czy ten cel przyniesie tytuł mistrzowski? Tego nie wiemy. Póki co w rozdaniu przed […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Ekstraklasa, czyli najbardziej łaskawy rynek pracy

Ekstraklasowy piłkarz to ma klawe życie. Nie bardzo musi go interesować wynik jego drużyny, bo on doskonale wie, że miejsc pracy na rynku jest tyle, że wystarczy dwa-trzy razy celnie kopnąć piłkę i ktoś się nabierze. Odbudujemy go! Ma potencjał! Jest względnie tani (czyli zarabia 20 tysięcy)! I tak to się kręci. Gdyby Dariusz „dwa […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Tęskniliśmy za tym: Jerzy Brzęczek ogłosił zagraniczne powołania!

Sytuacja jest wciąż dość trudna. Coraz częstsze odwoływanie spotkań, te które się odbywają cały czas rozgrywane są z bardzo ograniczoną publicznością, do tego co i rusz komunikaty zespołów medycznych, które informują o zakażeniach koronawirusem wśród piłkarzy. Tym większa jest radość, gdy docierają do nas okruchy dawnej normalności. Jednym z takich okruchów jest zapowiadany powrót futbolu […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

„Góry” w Warszawie, czyli nowoczesny trening, który pomoże biegaczom i triathlonistom poprawić wyniki

Chcesz zbudować odpowiednią formę na maraton albo inny, chociażby triathlonowy start, wyjedź w góry. Jeśli potrenujesz kilka tygodni na właściwej wysokości, efekty muszą przyjść. Te dwa zdania to oczywiście nadal prawda, ale… nie do końca. Albowiem świat biegów i triathlonu, podobnie jak chociażby ten piłkarski, ewoluuje. Dlatego wypracowanie wysokiej dyspozycji nie jest już połączone wyłącznie […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Tekst czytelnika. Luis Suarez – osąd bohatera

Kwiecień 2015 roku. Pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów – Barcelona mierzy się na Parc des Princes z Paris Saint-Germain. Oglądam to spotkanie, spędzając Wielkanoc u swojej ówczesnej dziewczyny w Meksyku. Acapulco, żar leje się z nieba, nie pomaga ani leniwie kręcący się pod sufitem baru wiatrak, ani zimna Corona. Pierwszy gwizdek wybrzmiewa o godzinie 13:45 […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Stanowisko: świetne wieści dla polskiej piłki

Prezes dowolnego klubu powinien wejść do szatni i powiedzieć do zawodników: Panowie, nie umiemy grać w piłkę, prawda? No nie umiemy. Ale umiemy siedzieć na dupie? To akurat umiemy. No to najważniejsze zadanie dla nas – siedzimy na dupie. Dziś „Stanowisko” o szansie dla polskich klubów, jaką niesie za sobą… koronawirus.  
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Jóźwiak zaskakuje: do Wisły trafia doświadczony ligowiec z Legią w CV

To już prawdopodobnie ostatni letni transfer Wisły Płock. Zapytacie – skąd niby to wiemy? Jak się tego domyśliliśmy? Przecieki z klubu czy po prostu kadra jest już kompletna? Nie, odpowiedź jest prostsza. Skoro Marek Jóźwiak ściąga do klubu Damiana Zbozienia, oznacza to, że doszedł właśnie do literki „Z” w swoim telefonie. Dalej jest już tylko […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Quiz piłkarski. Kto podnosił z boiska wygraną w Lidze Mistrzów (część II)?

Kilka dni temu zaproponowaliśmy wam zabawę, która polegała na wymienianiu podstawowych jedenastek drużyn, które sięgnęły po Ligę Mistrzów. Poszło wam to na tyle dobrze (średnia 65% poprawnych odpowiedzi), że uznaliśmy, iż należy podnieść poprzeczkę. W tym celu cofnęliśmy się o jeszcze dziesięć edycji. Czy potraficie wymienić składy ekip, które sięgały po wspomniane trofeum w latach […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Plaża, okręgówka, stół rehabilitacyjny. Gdzie są ci, którzy nie znoszą Stokowca?

Wśród byłych piłkarzy Lechii panowała ostatnio narracja, że Piotr Stokowiec to zło wcielone. Idealny kandydat na czarny charakter w Bondzie, postać, którą powinno się straszyć niegrzeczne dzieci, no i oczywiście rasista, jak ktoś jest zły w XXI wieku, to musi być rasistą, nie ma rady. Można się więc zastanawiać, dlaczego plam na charakterze tego okrutnika […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Czas zostać rycerzem wiosny. O fazie pucharowej Lewego w Lidze Mistrzów

Robert Lewandowski osiągnął w karierze klubowej wiele, bardzo wiele. Kolekcjonowanie trofeów w Niemczech z zastraszającą regularnością, wszystko okraszone tytułem w najlepszej lidze świata, Ekstraklasie, nie wspominając o wygraniu III ligi ze Zniczem Pruszków. Ale ta galaktyczna kariera domaga się dopełnienia w Europie jak przystało na jednego z najlepszych napastników w historii tych rozgrywek. Przeanalizujmy jak […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Koronawirus w Śląsku. Jak kończy się kuszenie losu? Właśnie tak

Nikomu tego nie życzyliśmy. Mieliśmy wręcz nadzieję, że skończy się tylko na obciachu związanym z przyłapaniem. No ale niestety. Śląsk Wrocław dołączył do grona klubów, w których pojawił się pozytywny wynik testu na koronawirusa. Komunikat na ten temat został wydany wczoraj wieczorem, a w nim przeczytać możemy zdanie: „od kilku dni [piłkarz] jest także odizolowany […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Mladenović: Lechia wszystko mi wypłaciła. Miałem dobre relacje z prezesem i trenerem

– Wiedziałem, na co się piszę, byłem przekonany, że nawet jeśli będą zaległości, to ostatecznie dostanę swoje pieniądze. Miałem rację. Podpisałem umowę z Legią, na koniec Lechia wszystko mi wypłaciła. Nie było sensu się obrażać, wykłócać – mówi „Przeglądowi Sportowemu” Filip Mladenović, który bardzo dobrze wspomina Piotra Stokowca i Adama Mandziarę. Co poza tym w prasie? […]
14.08.2020
Weszło
14.08.2020

Koniec Cruyffa, 7:0 Heynckesa i Pep kontra Luis Enrique. Nudy w meczach Barcy z Bayernem nie ma

Potrafimy sobie wyobrazić większe klasyki europejskiej piłki. Rywalizacji o większej historii też znajdziemy multum. Ale choć Barcelona z Bayernem pierwszy raz zmierzyły się dopiero w 1996, tak KAŻDY ich dwumecz był napakowany po brzegi intrygującymi kontekstami. To taka rywalizacja kończyła erę Cruyffa w Barcelonie. Była brzytwą, którą tonący Bayern złapał, a potem wykorzystał by dokonać […]
14.08.2020
Weszło Extra
14.08.2020

Mogłem podpisać kontrakt za granicą. Śląsk to mój wybór

– Mogłem podpisać kontrakt za granicą. Nie ma co ukrywać, nie jestem najmłodszym zawodnikiem, więc to nie były już topowe drużyny. Kluby, które grają w solidnych ligach europejskich, ale nie walczą o mistrza. Raczej druga połowa tabeli. Najbliżej było mi do Holandii. Gdy jeszcze nie podpisałem kontraktu, ale był już temat, dostawałem mnóstwo wiadomości od […]
14.08.2020