LIVE: Pogoń zdobywa Łazienkowską 3
Weszło

LIVE: Pogoń zdobywa Łazienkowską 3

W czwartek Cracovia pożegnała się z europejskimi pucharami, dzisiaj rozpoczyna walkę o europejskie puchary. Na swój sposób odpadnięcie z europejskich pucharów może okazać się przydatne: spotkania w europejskich pucharach kolidowałyby ze spokojnym przygotowaniem się do meczów mogących dać europejskie puchary.

Strategię Cracovii sprawdzi Zagłębie, a później zobaczymy czy Pogoń Szczecin pokaże przy Łazienkowskiej więcej niż wicemistrz Gibraltaru. To będzie niezapomniana niedziela z PKO Bank Polski Ekstraklasą, my już wiemy, że będziemy o niej opowiadać wnukom.

19:26 KONIEC! POGOŃ WYGRYWA

To był wyrównany mecz, może nawet chwilami zupełnie udany z punktu widzenia Legii. Pogoń wyraźnie jest zespołem, po którym widać więcej automatyzmów, więcej zgrania, no i jest tutaj dostatecznie dużo jakości, by grać na Łazienkowskiej 3 swoje. Legia też miała swoje okazje, ba, naprawdę znakomite, przecież nie zapominajmy, że Stipica jest jednym z bohaterów spotkania. Ale Buksa z Kozuljem zrobili różnicę, to był ich mecz. Może nie grali przez cały czas tak dobrze – szczególnie Buksa – ale w najważniejszych momentach stanęli na wysokości zadania pokazując cały swój potencjał. Legia natomiast ma kolejną gorzką pigułkę do przełknięcia, Vuković może się bronić, ale Pogoń miała bardzo dużo z gry na Łazienkowskiej 3, nie wymyślił żadnych skutecznych zasieków, a w ofensywie zespół bazował na indywidualnościach.

19:17

Buksa też pokazuje dzisiaj klasę, pracuje na transfer do – nie ukrywajmy – Włoch. Co prawda trochę mu się Maradona przed chwilą włączył, ale i tak jest efektownie, a do wyniku na tablicy dołożył nie cegiełkę, co całą ich taczkę.

19:16

19:15

Jak Legia próbuje odrobić stratę? Fatalną wrzutką Gwilii i symulką Remy’ego. Nie tędy droga panowie.

19:12 KOZULJ! 2:1 dla Pogoni!

Dopiero co narzekaliśmy na głupi sposób rozegrania. Można? Można, pokazali sami jak to się robi. Buksa, Listkowski, Kowalczyk – wzorcowa akcja od linii środkowej, wymiana podań, na koniec sprytne przepuszczenie piłki, które sprawia, że Kozulj ma sporo miejsca. Dla wielu graczy to byłaby wciąż cholernie trudna sytuacja, ale Kozulj do nich nie należy – myśli na boisku, umie podać w tempo, umie też kapitalnie strzelić. Ta bomba była fantastyczna.

19:06

Niesłychanie bezmyślne są niektóre akcje w polskiej lidze. Portowcy wreszcie coś rozgrywają, przedzierają się kilkoma dobrymi podaniami pod pole karne. I jaki finisz? Wrzutka spod linii, bez podniesienia głowy, kompletnie do nikogo, bo i nikogo tam być nie mogło. Zamiast szanować piłkę, zamiast poszukać mądrzejszego rozwiązania, to takie byle co.

19:02 Ależ dwie okazje Gwilii

Dwoi się i troi Kozulj, żeby jakoś napędzić akcje Portowców, oddalić grę od bramki również dwojącego się w bramce Stipicy, ale nie wychodzi, znowu Legia przycisnęła. Pogoń ma bardzo duże problemy z wyjściem spod pressingu, gra już chyba trochę na przetrwanie. Dzięki wysokiemu przechwytowi Gwilia miał dobrą pozycję do strzału z boku pola karnego, potem strzelał głową z bliska, widać jednak, że chyba chłop woli dogrywać niż wykańczać. Niemniej trudno wiele zarzucić Legii w ostatnich minutach, gonią za rezultatem ile fabryka dała.

18:56

Stipica pokazuje, że do ligowych ręczników zaliczać się nie zamierza. Najlepsza interwencja w tym meczu, wybitnie trudna sytuacja. Strącenie piłki przez Vesovicia idealne, zrobił wszystko podręcznikowo, nawet już się chciał cieszyć z bramki, ale Stipica to jakimś cudem wyjął.

Po stronie Pogoni bardzo dobrze wygląda w ostatnich minutach Buksa, gol dał mu wiele – jest aktywny, rozgrywa, szarpie.

Tymczasem za Praszelika wchodzi Carlitos, Legia goni za zwycięstwem. Jak oceniamy Praszelika? No cóż, jeden bardzo groźny strzał, tu było najlepiej, dobra krótka gra z Kulenoviciem przy drugiej stuprocentowej okazji, ale ostatecznie ją zmarnował. Mało gry podaniami z jego strony, tu powinno być lepiej.

18:50 1:1! Buksa!

Ależ błyskawiczna odpowiedź, nic na to nie wskazywało, spali przez całą drugą połowę. Chyba i to pomogło, Legia jakby zlekceważyła Pogoń, gdzie trochę truchtali wracając do obrony, a tu szybki przerzut na skrzydło, dogranie Kozulja w tempo i Buksa kapitalnie kończy akcję. Nie miał przygotowanej pozycji, sytuacja trudna, był naciskany, a tu odpalona torpeda nie do obrony.

Pytanie co zrobi z tym Pogoń? Widać znowu, że są w stanie tutaj grać swoje, na własne życzenie oddają jednak inicjatywę. Czy ten gol coś zmieni w ich podejściu?

Tymczasem zmiany na boisku: za Guarrotxenę wchodzi Listkowski, w Legii melduje się Novikovas za Luquinhasa.

18:46 1:0! Kulenović!

Powiedzieliśmy. To musiało się tak skończyć, Pogoń pozwoliła założyć sobie pętlę na szyję. Dali rozkręcić się Gwilii, któremu na początku meczu rzuty wolne nie żarły, ale miał ich ostatnio tyle, że był jak się doskonalić. Kulenović ze świetnym uderzeniem, zasłużony gol Legii.

18:45

Pogoń prosi się o bramkę. Zero inicjatywy ze strony Portowców.

18:42

Legia w drugiej połowie wyraźnie lepsza, rzadko schodzi z połowy Pogoni. Stuprocentową okazję miał Praszelik, ale brakło cwaniactwa – Kulenovic stworzył mu okazję piętą, Praszelik sam na sam, ale trafia w bramkarza. Chwilę później absurd Stolarskiego – nie po to wszyscy jego koledzy poszli w pole karne, żeby próbował strzelać z 40 metrów. Piłka w maliny.

18:40

Wreszcie pokazała się Pogoń, wreszcie pokazał się Kowalczyk. Trochę mecz zaczął iść scenariuszem na 1:0 dla Legii po karnym, po jakimś przypadkowym strzale, po rykoszecie – Portowcy oddali inicjatywę dość mocno, choć Legia nie naciskała. Uderzenie Kowalczyka niezłe, w odpowiedzi strzela groźnie Praszelik. Może to uderzenie ośmieli ofensywnego pomocnika Legii.

18:37 KLUCZOWE OGŁOSZENIE

Zawaliliście nam skrzynkę e-mailami i listami, gołębie pocztowe mijają się w drzwiach, zaczepiacie nas w tramwajach. Odpowiadamy – TAK, BĘDZIE DZIŚ LIGA MINUS.

18:36

Gwilia z rzutem wolnym do nikogo, prosto w koszyczek bramkarza. Czasami mamy wrażenie, że piłkarze przenosząc się do Warszawy zapominają zabrać w teczkę także swoich umiejętności.

18:36

„Tutaj, to naprawdę, nikt, nawet w drużynie Legii, nie wiedział co się stanie”. Nie da się ukryć, to była bajeczna akcja, a już jak futbolówka odbiła się od kolana Kulenovicia i wyszła nigdzie to była puenta. Podobała nam się też kiwka Jędzy na skrzydle – nie była zła, nie o tym mówimy, walczył, próbował, problem w tym, że nikt nie podszedł do małej gry, wszyscy wbiegli w pole karne. To jest czysta toporność.

18:30

18:19

18:18 Koniec pierwszej połowy

Szarpana gra. Gdyby ktoś chciał wskazać schematy rozegrania w Legii, byłoby mu dość trudno. Ale też ciężko się gra, gdy dziesiątka, w teorii mająca rozgrywać, brać ciężar gry, jest omijana. Na swój sposób Legia gra w dziesiątkę, w tyłach ma fatalnego Remy’ego… Jest słabo, bez celnego strzału, ale mogło być gorzej. Pogoń miała bardzo mocne momenty, może traktować jednak pierwszą połowę w ramach zmarnowanej szansy – potrafiła narzucić styl, ale potem się cofnąć, choć widziała, że Legii można tutaj narzucić wysokie ustawienie.

18:14

Luquinhas ma ten rzadki w naszej lidze atut, że posiada pakiet dryblingów. Już dał tego przykład w tym meczu, dzisiaj gra pełną elektrykę, ale też warto zwrócić uwagę, że on jest nieustannie pod grą, ustawia się w takich miejscach, gdzie warto podać, ciągle szuka piłki. Ale jest niesłychanie chimeryczny – raz kiwnie, potem zrobi niewyobrażalnie złe zagranie, przed chwilą piłkę zamiast przyjąć przepuścił ją między nogami. Podwórko.


Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (10)