LIVE: Rachu-ciachu i po Plachu
Live

LIVE: Rachu-ciachu i po Plachu

Wyprzedany stadion, pozytywny wynik z pierwszego spotkania, utrzymanie najważniejszych zawodników w klubie (ważne) i dobrym zdrowiu (ważniejsze). Rywal z jednej strony uznany, potwierdzający rokrocznie swoją klasę na europejskich arenach, z drugiej – poważnie osłabiony, w dodatku ewidentnie pod formą. Piaście, to jest ten czas, to miejsce, ten etap. Czas odesłać BATE do domu. Po prostu to zróbcie. Zapraszamy na naszą relację live!

21:59 Koniec relacji!

Riga, Ararat, Linfield, Astana, Partizani Tirana, Valur. Piast odpada, ale odpada w naprawdę mocarnym towarzystwie.

Dobra, kończymy, nie ma co tu pisać, wszyscy przecież widzieli, co tu się odstawiło.

21:55

Rach-ciach-Plach, awans prosto w piach.

21:50

21:49 Koniec meczu!

No co, zmieniamy szyld i jedziemy dalej, Piast Gliwice będzie grał dalej w eliminacjach Ligi Europy. Szkoda, wielka szkoda, zwłaszcza, że Piast był lepszą drużyną w obu spotkaniach, właściwie nikogo nie skrzywdziłyby dwa zwycięstwa. Mimo doświadczenia BATE, mimo niekwestionowanej klasy rywala, mimo miażdżących kursów – to Piast wyglądał korzystniej w tym dwumeczu. No a na koniec takie dwa ciosy znikąd, dwa prezenty dla rywala.

Fatalnie. Już lepiej chyba byłoby zgodnie z planem wysoko przegrać, nie pozostałoby aż takie głębokie uczucie goryczy, żalu, zawodu, poczucia zmarnowanej szansy. Mieć 1:0 i zero celnych strzałów rywala na osiem minut przed końcem, przegrać 1:2. Boże Święty…

21:43 Chuj bombki strzelił...

Koniec marzeń. Stasiewicz dorzuca idealnie na głowę Wołkowa, ten wpycha piłę do bramki. 2:1 dla BATE, gliwiczanie potrzebują dwóch goli w cztery minuty. Pograne. A było tak blisko, a było tak dobrze, a było tak spokojnie, bezpiecznie.

Szkoda strzępić ryja, szkoda gadać.

21:41

Nie no, co ten Plach odstawił, to my nawet nie pytamy. Narożnik pola karnego, piłka już leci na linię końcową, blisko zawodnika i Czerwiński, i Pietrowski, generalnie mógł sobie parzyć herbatę na linii bramkowej, a i tak nic wielkiego by się nie stało. Tymczasem Plach idiotycznie fauluje. A przecież BATE do tego momentu nie oddało nawet celnego strzału na jego bramkę!

Do tej pory mogliśmy pisać: gdyby Placha od początku meczu nie było w bramce, wynik nie uległby zmianie. Teraz niestety trzeba podkreślić – gdyby Placha od początku meczu nie było w bramce, wynik byłby lepszy.

21:38 GOL! 1:1!

Ech, w pizdu, w takim momencie, w takiej chwili, w takim miejscu… Fatalny błąd Placha, który kompletnie niepotrzebnie wychodzi daleko z bramki i uderza w głowę szarżującego piłkarza BATE. Moukam uderza doskonale, tuż przy słupku, mamy 1:1. Zaczyna pachnieć dogrywką…

21:31

BATE w ofensywnie ma do zaoferowania mniej więcej tyle, co nadmorskie kurorty na Białorusi turystom przyjeżdżającym do tego kraju.

A pamiętajmy, Białoruś nawet nie tylko nie ma nadmorskich kurortów, ale nawet dostępu do morza.

21:29

Potężne Dundalk awansowało po rzutach karnych. Łotysze z Rygi muszą obejść się smakiem.

21:27

A tymczasem na trybunach Piast gorzej zorganizowany niż na boisku – sektorówka BATE, którą rozwinięto nad młynem Piasta miała „popłynąć” do sektora gości. No ale na prostej się zaplątała, trzeba było ją zwinąć i zanieść.

21:23

Nigeria prowadzi 1:0 w meczu o 3. miejsce Pucharu Narodów Afryki.

 

#NIKOGO

21:15

Ajajaj, znowu dobra okazja Czerwińskiego, ale tym razem nie trafił czysto w piłkę. Kurczę, gdyby był odrobinę dokładniejszy, miałby już w tym dwumeczu trzy gole. Pół godziny do końca, dawajcie, panowie!

21:10

Podejrzanie spokojnie pod bramką Piasta. W polu karnym BATE zaś przerzucanie piłki z jednej strony na drugą, na razie bez efektu, ale im więcej czasu Czerwiński spędza w polu karnym rywala, tym bliżej wyniku 2:0 (zamiast 1:1).

21:00

Wybaczcie, że tak wracamy do tego Łudogorca, ale czujemy się winni. Odkąd zapowiedzieliśmy, że Świerczok przesądzi o awansie:

– wywalczył karnego
– zmarnował go podcinką
– zjechał do bazy w przerwie

Ferencvaros dalej prowadzi, teraz już 3:2, w dwumeczu aż 5:3.

20:53

20:50

Rosenborg oklepał Linfield 4:0 (6:0 w dwumeczu) i czeka sobie spokojnie na wynik z Gliwic.

Patrząc na to co wyczynia z Piastem Fornalik – niech już lepiej planują podróże w Lidze Europy.

20:48 Koniec pierwszej połowy!

BATE właściwie bez sztycha. Gra Piasta Gliwice nas nie powala, nie ma tutaj jakichś fajerwerków, nie ma też mowy o spokojnym dowożeniu korzystnego wyniku, ale z faktami trudno dyskutować. Białorusini nie stworzyli sobie żadnej sety, nie sprawdzili na dobrą sprawę czy Plach w ogóle stoi w bramce, mają problemy z przejściem od pykania gdzieś pod polem karnym Piasta, do etapu finalizacji. Gliwiczanie mają za sobą podwójnie udane 45 minut – po pierwsze dlatego, że wykorzystali tę swoją jedną jedyną szansę, po drugie – że jeszcze nie włączyli trybuny obrony Częstochowy. Na razie nawet zasieków nie trzeba było za bardzo stawiać.

20:41

Absurdalnie wygląda z dzisiejszej perspektywy kariera Czerwińskiego. Gość, który zawsze dość szczerze formułował swoje oczekiwania, w Pogoni bez większych ceregieli podkreślał, że mierzy wyżej. Poszedł w końcu do Legii, która wydawała się absolutnym krajowym topem. Odbił się od niej, w teorii wylądował na zesłaniu, w praktyce zaś… Właśnie gra o Ligę Mistrzów jako jeden z najlepszych zawodników mistrza Polski, po profesorsku gasi napastników rywala, a przy tym sam zdobywa ultra-ważną bramkę.

Ojej, ale jak się bałem! Strasznie! Nie miałem żadnego zapisu o ewentualnym powrocie, bo nie dopuszczałem do siebie myśli, że Pogoń może spaść. Miałem chwile zwątpienia, bo oglądałem ich mecze i widziałem, że nie idzie. Na szczęście przyszedł trener Michniewicz i wszystko się odwróciło. Gdybyśmy się minęli, to byłby dramat. Pistolet albo sznurek. Nie no, masakra. Gdybym został w pierwszej lidze, to chyba bym się zakopał.

Tak mówił o Pogoni w trakcie swojego transferu z Niecieczy do Szczecina. O, jest jeszcze jeden kwiatek.

Nie pomyślałeś, że nie taka ta Ekstraklasa straszna?

Pomyślałem. Pierwsze wrażenie po wyjściu na stadion – pomijając fakt, że nie mieliśmy czym oddychać w tej duchocie – było jednak niesamowite. A na boisku może było mi łatwiej, bo wkomponowałem się w dobre towarzystwo, ograne w Ekstraklasie. W Termalice mogłoby być ciężej, bo to beniaminek i pewnie potrzebowalibyśmy więcej czasu.

Trzeba przyznać, że pewności siebie ci nie brakuje.

Trzeba znać swoją wartość. Nie będę chował głowy w kolana i czekał tylko, aż ktoś mnie zlinczuje. Oczywiście przyjmę krytykę na klatę, kiedy będzie trzeba, bo nie zagram całego sezonu w takiej dyspozycji jak teraz. Słabsze mecze muszą przyjść, to nieuniknione.

Z drugiej strony często wystarczy jedna dobra runda, żeby można było myśleć o transferze.

Marzę o transferze za granicę. Jeżeli pojawi się okazja w zimie, to bardzo poważnie się zastanowię.

Już w zimie?

Jeśli będzie możliwość…

Panuje opinia, że przed wyjazdem najpierw wypada ustabilizować swoją pozycję w lidze albo w ogóle podbić rozgrywki.

Tak, ale to nasz zawód. Gramy dla pieniędzy. Dlatego mówię, że rozważę każdą propozycję. Nawet jeżeli pojawi się coś teraz, bo do końca okienka zostało jeszcze parę dni.

Trzy razy lepsze pieniądze w Japonii czy Azerbejdżanie też byś nie zaakceptował?

Nie mam pojęcia. Nie zastanawiałem się nad kierunkami, przy których człowiek nastawia się typowo na zarobek. Nie potrafię odpowiedzieć.

Legia, Lech?

Taką ofertę bym przyjął.

Heh, co za historia!

20:34

20:23 GOL! 1:0 dla Piasta!

GOOOL! Konczkowski z Valencią świetnie rozpykali na lewej flance obrońców BATE, ten drugi dorzuca dochodzącą piłkę na długi słupek, a tam nadlatuje już Jakub „Jego Powietrzna Wysokość” Czerwiński. Niesamowicie zawładnął przestrzenią powietrzną nad polem karnym BATE, niezależnie od liczby obrońców – leciał na piłkę tak pazernie, że przeskoczyłby tam nawet cały zespół koszykarski. 1:0 dla Piasta!


Fot.400mm.pl

KOMENTARZE (73)