Piast dopina kadrę. Rymaniak za darmo, czyli złoty interes
Weszło

Piast dopina kadrę. Rymaniak za darmo, czyli złoty interes

Nie powiemy, że to jak kupno wyspy Manhattan za garść paciorków, ale ściągnięcie za darmo kapitana Korony Kielce, jednego z lepszych bocznych obrońców ligi, nie wydaje nam się frajerską inwestycją. Bartosz Rymaniak w Piaście to transfer, do którego z żadnej strony nie da się przyczepić, można tylko gratulować. Były zawodnik kielczan podpisał kontrakt do 2021 roku z opcją przedłużenia o rok.

ekstraklasa-2019-07-12-12-07-33Rymaniak nie zawsze stanowił ligowy znak jakości, przez pewien czas również my mieliśmy go za reprezentanta tak zwanego ligowego dżemiku. Ale uchylamy czapki, sypiemy głowę popiołem: Rymaniaka w Koronie udało się stuningować, czy stuningował się sam – jaka jest historia jego jakościowej zwyżki trudno stwierdzić, ale pewne jest to, ze w Kielcach okrzepł i wyrósł na jednego z najlepszych prawych obrońców ligi.

Co istotne, nie był to jednorazowy zryw, ale konsekwentna gra: za 2018 rok Rymaniak został w naszym rankingu piątym najlepszym polskim prawym obrońcą, tylko po chłopakach grających na Zachodzie. Dzięki równemu poziomowi przeskoczył nawet Gumnego, któremu z kolei przeszkodziły kontuzje.

1R0tWhX

W naszym rankingu not za zeszły sezon Rymaniak także znajdował się wysoko, ze średnią 4.77 był najlepszym piłkarzem Korony – jak przystało na kapitana.

Do Piasta trafia na pozycję, którą w mistrzowskim sezonie obsadzał Marcin Pietrowski. W teorii Ryman ma więc za rywala kapitana zespołu, który dopiero co wyprowadził zespół na BATE i zrobił to z powodzeniem. Na pewno Pietrowski jest graczem niedocenianym, tymczasem to raczej symbol rzetelności, gry zawsze na tym samym solidnym poziomie, niż przeciętności. Z drugiej strony warto też pamiętać, że choć u Fornalika zdecydowanie najczęściej grywał na prawej obronie, tak w przeszłości bywało, że grał tam, gdzie była potrzeba – to lewa defensywa, to środek pomocy, to na stoperze. W środę, gdy schodził Dziczek, Fornalik mógłby mając Rymaniaka pod bronią dokonać roszady: Pietrowski do środka, a Ryman na bok. Po Patryku Sokołowskim, który ostatecznie wszedł za Dziczka, było widać, że w zeszłym sezonie zagrał tylko 157 ligowych minut. Co tu kryć – trochę nie ta półka.

Piast, zdaje się, dopina kadrę. Pewnie jak pojawi się okazja, jeszcze pociągnie za spust, ale na ten moment wygląda to nieźle. Oczywiście zarówno Sedlar jak i Jodłowiec by się przydali, ale fakt faktem, że wygląda to nieźle. Sebastian Milewski to spory talent, dwudziestojednolatek jest pracowity, skoncentrowany na rozwoju i miał już przebłyski w Sosnowcu. Dani Aquino został sprowadzony po dużych staraniach, wiążą z nim duże nadzieje, w odwodzie jest reprezentant U20 Dominik Steczyk. Holubek zabezpiecza lewą obronę, Rymaniak prawą, a wczoraj mogliśmy zobaczyć ile warty jest DAC Dunajska Streda, której kapitanował Tomas Huk – co tu kryć, zapowiada się poważne wzmocnienie.

Wszyscy dołączają nie na zasadzie rewolucji w składzie, tylko do już nieźle funkcjonującego mechanizmu, co było widać na Białorusi. Oczywiście pytanie co zdarzy się, gdyby Piast miał odpaść – czy zostaną Dziczek? Valencia? Konczkowski? Parzyszek? Na szczęście dla polskich pucharów na razie tego pytania zadawać sobie nie trzeba.