post Avatar

Opublikowane 10.07.2019 21:38 przez

redakcja

Rywal dziki, rywal zły i ma bardzo ostre kły? Nie tym razem. Wylosowanie BATE zdawało się być wczesnym wyrokiem wydanym na pucharowe nadzieje Piasta Gliwice. Mistrz Polski spłatał jednak kolejnego psikusa w tym roku i na Śląsk wraca nie odrabiać, a bronić. Awansu do II rundy eliminacji Ligi Mistrzów.

Wypad na Ibizę potrafi zdestabilizować nawet najmocniejszy organizm. Strata dwóch ważnych organów również. Ale po Piaście nie było widać ani typowo wakacyjnej dyspozycji, ani odejścia Tomasza Jodłowca czy Aleksandara Sedlara. Tak jak w pierwszej połówce roku gliwiczanie świetnie wyglądali w spotkaniach, gdzie nie byli faworytem, tak doskonale czuli się i dziś.

54% posiadania piłki. 18 strzałów i aż 7 celnych przy 7 uderzeniach i zaledwie 2 w światło bramki przeciwnika. 6 do 3 w rzutach rożnych. Czasami statystyki są warte mniej niż porady zdrowotne na forum kafeteria.pl, ale te dzisiejsze naprawdę wiernie oddają przebieg meczu. Piast miał z gry dużo więcej i jeśli ktoś może kończyć spotkanie z niedosytem, że nie ugrał nic więcej niż 1:1, to za cholerę nie ma to prawa być BATE.

Owszem, Piast mógł sam sobie powiązać sznurówki i się o nie wyrżnąć. Niepotrzebny był faul w ostatniej minucie doliczonego czasu gry, który zakończył się wybronionym przez Placha strzałem Stasewycza. Bardzo kosztowna mogła też być utrata koncentracji w pierwszym kwadransie drugiej połowy, zaczętym przecież od groźnego strzału Konczkowskiego. W cztery minuty Piast złapał trzy żółte kartki, mało brakowało, by chwilę później najsłabszy w szeregach mistrza Polski Dziczek skompletował dublet. Uratowała go wyłącznie łaskawość sędziego Kalkavana – której nie miał później dla Draguna, jemu już pokazał drugie żółtko.

Uniknięcie czerwieni nie musi jednak oznaczać uniknięcia konsekwencji, bo chwilę później po zmianie zamiast podać rękę Waldemarowi Fornalikowi, pomocnik demonstracyjnie kopnął w reklamę i udał się wyraźnie rozsierdzony w kierunku ławki.

Znacznie więcej niż takich negatywnych akcentów było jednak pozytywów. Bo Piast bardzo mądrze postępował z piłką przy nodze. Widać było w jego grze to, za co chwaliło się zawsze ekipy Fornalika. Schematy. Każdy wiedział, gdzie pojawić się na pozycji, gdy konkretny partner ma piłkę. Kolejne dogrania na przykład do wbiegającego lewym korytarzem Kirkeskova były jak stempel przybijany przez panią w okienku pocztowym. Rutyna.

Z wejścia lewą stroną – choć nie Kirkeskova, a Valencii – zrodził się zresztą gol dla Piasta. Ekwadorczyk mógł mieć na koncie swoją pierwszą asystę w europejskich pucharach, bo Jorge Felixa obsłużył idealnym zagraniem, ale ten dał szansę na interwencję Cziczkanowi. Uderzenie było jednak na tyle trudne, że bramkarz Białorusinów nie mógł zbijać piłki do boku, zamiast tego odbił ją na głowę Piotra Parzyszka. Pozostała egzekucja.

Szkoda, że tylko na tym golu się skończyło, bo parę razy zanosiło się na drugiego. Dziczek, Konczkowski czy Kirkeskov oddali po jednym bardzo groźnym strzale z dystansu, ale w każdym z tych przypadków na medal spisywał się Cziczkan.

Niestety, Kirkeskov nie spisał się na medal, gdy trzeba było bronić się przed jednym z naprawdę nielicznych ataków BATE. Taki Czerwiński w pierwszej połowie niezwykle ofiarnie blokował Stasiewicza w sytuacji, gdy wydawało się, że nic nie ustrzeże Piasta przed golem. A Duńczyk zwyczajnie odpuścił tego piłkarza – najlepszego asystenta poprzedniej edycji Ligi Europy – gdy gnał za piłką do linii końcowej. Pewnie dałby sobie rękę uciąć, że ta opuści plac gry, no i przeliczył się tak jak Fred z „Chłopaki nie płaczą”, gdy zaufał pewnej kobiecie. Bo Stasiewicz nie tylko zdążył, ale w dodatku natychmiast zagrał do bezwzględnego w tej sytuacji Draguna.

I żal, że tak to się skończyło, na pewno pozostanie. Bo raz jeszcze to powtórzymy – Piast wyglądał piłkarsko dużo lepiej na tle będącego w środku sezonu mistrza Białorusi. Zespołu, który zgarnął 22 z 24 możliwych do zdobycia punktów w ostatnich 8 meczach ligowych.

Słuchanie tłumaczeń, że zaraz po okresie przygotowawczym nie da się z marszu zagrać dobrego spotkania w pucharach to pewniak nie mniejszy niż nominacja Meryl Streep do Oscara. Dziś zobaczyliśmy naprawdę miłą odmianę. Piasta Gliwice grającego lepiej niż 8-krotny uczestnik faz grupowych europucharów ostatniej dekady.

Tak, to dopiero eliminacje do eliminacji do tych właściwych eliminacji do Ligi Mistrzów. Ale nie, mimo to nie wolno Piastowi umniejszać jego osiągnięcia. Wywiezienia z Borysowa lepszego wyniku niż w lutym tego roku wywiózł Arsenal. Tym bardziej że nie miało ono nic wspólnego z obroną Częstochowy i/lub dzikim fartem.

BATE Borysów – Piast Gliwice 1:1
Dragun 64’ – Parzyszek 36’

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 10.07.2019 21:38 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
09.07.2020

Hejt Park w dobrym składzie. Dziś z Cezarym Pazurą!

Filmowego tygodnia w Kanale Sportowym ciąg dalszy. We wtorek gościem Tomasz Smokowskiego był Olaf Lubaszenko, dziś do studia wpada Cezary Pazura. Przemagluje go Monika Wądołowska, oczywiście z waszą pomocą, bo taka jest idea Hejt Parku. Start 21, obecność w zasadzie obowiązkowa!  
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Czas na teleturniej! Czy redakcja zna wzór na pole prostokąta?

Takich emocji nie znajdziecie po odpaleniu telewizora. No dobra – znajdziecie. Ale nie na każdym kanale. Tak czy siak zapraszamy na kolejny odcinek naszego teleturnieju, w którym odpowiadamy na pytania luźno związane z Ekstraklasą. Dziś o nagrodę główną, którą było nic, powalczą: Kowal, Roki, Wojtek Piela i Przemek, który wygrał naszą donejtową licytację.  Start 20!
09.07.2020
Włochy
09.07.2020

Żurkowski zaczął łapać minuty. Są powody do optymizmu?

10 minut gry w lidze – tyle czasu otrzymał Szymon Żurkowski od trenera Fiorentiny przed wypożyczeniem do Empoli. Wydawało się, że gorzej być nie może, zwłaszcza po przejściu do klubu występującego w Serie B. A jednak. Przed przerwą w rozgrywkach środkowy pomocnik nie rozegrał w barwach drugoligowca ani jednego ligowego spotkania. Na szczęście ostatnio sytuacja […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Quiz piłkarski. Liga ponad stu reprezentantów. Wymienisz wszystkich?

Jeśli wiesz, który piłkarz Ekstraklasy ponad 20 razy zagrał w reprezentacji Zambii, jeśli kojarzysz biegających po naszych boiskach byłych reprezentantów USA i Portugalii, lub jeśli po prostu od lat śledzisz reprezentację Polski, ten quiz jest dla ciebie. Zdecydowanie! Z tęsknoty za reprezentacyjnym futbolem wynotowaliśmy sobie nazwiska wszystkich piłkarzy Ekstraklasy, którzy mieli okazje zagrać dla narodowych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Trudna walka Sandecji o ligowy byt. „Trenera Kafarskiego wyeksploatowaliśmy maksymalnie”

Nie musimy wam chyba po raz kolejny powtarzać, jak płaska jest tabela pierwszej ligi. Ale jeśli ktoś się w tym nie orientuje, to powiemy, że nawet niemieckie autostrady nie są tak równe, jak środek ligowej stawki na zapleczu Ekstraklasy. Niesie to za sobą pewne konsekwencje. Na przykład takie, że nie wygrywając pięciu kolejnych spotkań, musisz […]
09.07.2020
Anglia
09.07.2020

Filozof może wreszcie wygrać coś poza nagrodą fair-play

Odkąd istnieje taka dziedzina jak filozofia, jej wybrani przedstawiciele są skazani na mieszkanie w beczkach. To drastyczne uproszczenie, ale pełnienie roli filozofa w dowolnej gałęzi życia to bardzo ciężki kawałek chleba. Szykany, wyśmiewanie, zarzucanie naiwności to tylko te najbardziej popularne spośród kłód pod nogami prawdziwego przedstawiciela tej nauki. Nie inaczej jest z bodaj najbardziej bezkompromisowym […]
09.07.2020
Blogi i felietony
09.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

„W Legii nigdy nie jest ani tak dobrze, ani tak źle, jak mówią” – te słowa Aleksandara Vukovicia, rzucone już jakiś czas temu, utwierdziły mnie w przekonaniu, że owszem, można zarzucić „Vuko” to czy owo, ale na pewno nie to, że nie zna DNA prowadzonego przez siebie klubu. Legia w ostatnich czterech meczach zagrała taki […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lech Poznań i Puchar Polski – od pewnego czasu niedobrana para

19 maja 2009 roku Lech Poznań po zwycięskim golu Sławomira Peszki pokonał Ruch Chorzów na Stadionie Śląskim i po raz piąty w swojej historii zatriumfował w Pucharze Polski. Rok później „Kolejorz” – już pod wodzą Jacka Zielińskiego, a nie Franciszka Smudy – dorzucił także do kolekcji tytuł mistrzowski. Mogło się wówczas wydawać, że dokładanie kolejnych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lechia nie ma kasy, ładnego stylu, ale ma charakter

Lechia Gdańsk z pewnością nie jest drużyną pozbawioną wad, ba, pewnie przy mniejszej dawce życzliwości tych wad można by znaleźć więcej niż plusów, bo jak wczoraj dowodziliśmy, drużyna Stokowca na przykład gorzej broni i gorzej atakuje niż jeszcze w zeszłym sezonie. W starciu z Lechem też nie porwał nas futbol, jaki prezentowali gdańszczanie, w pewnych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Nikt nie ma takiego komfortu w bramce jak Lechia Gdańsk

Masz najlepszego bramkarza w lidze. Bramkarza, który wybronił ci wiosną niejeden mecz. A jednak na półfinał Pucharu Polski – Pucharu Polski, którym możesz uratować sezon – w bramce staje drugi golkiper. I ten drugi zostaje bohaterem meczu dzięki paradom w rzutach karnych. Nikt w Ekstraklasie nie ma takiego komfortu w bramce co Lechia Gdańsk. Z […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

AleNumer – konkurs z nagrodami – ile goli strzelą obcokrajowcy?

Zerkamy na klasyfikację najlepszych strzelców w Ekstraklasie, a tam najwyżej sklasyfikowanym Polakiem wciąż jest Jarosław Niezgoda. Ten sam, który zimą wyfrunął do Stanów Zjedoczonych i od pół roku nie biega po boiskach Ekstraklasy. Obcokrajowcy dźwigają na barkach ciężar odpowiedzialności za strzelanie goli. Zatem w najnowszym #AleNumer pytamy was o to – ile goli strzelą w […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Lechia, Lech, a może Raków? Kto został królem zimowego polowania

Jak już kilka razy w ostatnich tygodniach wspominaliśmy, całkiem nieźle wyszło ekstraklasowym klubom zimowe okienko transferowe. Oczywiście nie zabrakło zwożenia szrotu (zakaz wjazdu do Hiszpanii dla Krzysztofa Przytuły, natychmiast!), oczywiście to nie tak, że nagle nasze zespoły zbudowały prawdziwe działy skautingu i teraz nadepniemy pedał gazu w pościgu za Europą. Nic z tych rzeczy. Ale […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

PRASA. Kowalczyk: Nie ufam politykom, to oni podzielili Polskę

– Nie idę na drugą turę, bo nie ma mojego kandydata. W takiej sytuacji mogę zacytować powiedzenie, że to jak wybór między dżumą a cholerą. A ja nie chcę chorować, chcę być zdrowy. A nawet gdybym się wybrał, bo tak wypada, bo frekwencja i tak dalej, to przekreślę obu kandydatów – mówi Wojciech Kowalczyk w […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Solidni Linetty i Walukiewicz, bohater Drągowski, czyli polska środa w Serie A

Polska środa w Serie A za nami. Dziś we Włoszech mieliśmy swoje małe święto, bo w sześciu spotkaniach zobaczyliśmy aż siedmiu Polaków (do tego ósmy na ławce). Tyle że nie każdy z nich miał powody do optymizmu. Najlepiej wypadł na pewno Bartłomiej Drągowski, którego włoskie media już zdążyły okrzyknąć bohaterem Fiorentiny. Nieźle w starciu z […]
09.07.2020
Hiszpania
09.07.2020

Barca wciąż ściga Real, a przy okazji spuszcza Espanyol z ligi

Wysokie zwycięstwo w starciu z Villarrealem wlało w serca kibiców Barcelony trochę optymizmu. Gra katalońskiej ekipy wreszcie wyglądała tak, jak by sobie tego życzyli fani. Barca grała dynamicznie, finezyjnie, z rozmachem. Świetnie funkcjonowała współpraca między Leo Messim i Antoinem Griezmannem. Ale dzisiejsze starcie derbowe z Espanyolem to był już powrót tej Barcelony, do której się […]
09.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dariusz Żuraw dzisiaj nie pomógł

Tak, Lech był lepszy od Lechii (co przyznał nawet Piotr Stokowiec), tak, może mówić o pechu, bo jednak czasami piłka była jak zaczarowana, a zmarnowanie trzech karnych z rzędu można w pewien sposób podciągnąć pod złą fortunę. Ale czy możemy powiedzieć, że tak, Dariusz Żuraw zrobił dziś wszystko, by pomóc swojej drużynie postawić ostatni krok? […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań – jeśli coś może pójść źle, to na pewno pójdzie źle

Lechowi Poznań zalałoby piwnicę, gdyby mieszkał na Saharze. Lech Poznań doznałby udaru z przegrzania na środku Antarktydy. Lech Poznań złamałby sobie ząb jedząc watę cukrową. Lech Poznań nadepnąłby na klocek Lego pośrodku Pacyfiku. Lech Poznań jest klubem przeklętym i na miejscu władz Kolejorza sprawdzilibyśmy, czy gdzieś pod murawą przy Bułgarskiej nie ma zakopanej żaby. Dzisiejszy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań jest klubem przeklętym

Grali u siebie półfinał Pucharu Polski. Mieli przewagę przez cały mecz. Posyłali strzał za strzałem na bramkę Lechii. A jednak doszło do rzutów karnych. Prowadzili w nich 3:2. W czwartej serii Van der Hart obronił drugą jedenastkę i to mimo kontuzji. W tamtym momencie wystarczyła Lechowi jedna udana jedenastka w dwóch ostatnich seriach. A jednak […]
08.07.2020