Polacy uciekają z tonącego Palermo
Włochy

Polacy uciekają z tonącego Palermo

Serial „Palermo upadnie czy nie upadnie” ciągnie się – na oko – niemal tak długo jak „Barwy szczęścia”, czy raczej w tym wypadku: nieszczęścia. Nieszczęścia, bo dzisiejsze wieści są dla klubu z Sycylii minorowe – karna degradacja do Serie D. Łączymy się w bólu z wszystkimi siedmioma polskimi kibicami Rosanero i ich rodzinami, sami natomiast zastanawiamy się: co dalej z Polakami, którzy w minionym sezonie reprezentowali barwy Palermo?

Był taki czas, gdy spodziewaliśmy się, że chłopaki w komplecie zameldują się w Serie A sezonu 19/20 i polska kolonia w najlepszej lidze Italii jeszcze się powiększy. Palermo, czysto piłkarsko, kurze spod ogona przecież nie wypadło:

Liderowało dziewięć kolejek, cały czas kręciło się wokół topu, ostatecznie jednak 63 punkty wystarczyłyby na pole position w barażach. Wlepiono im jednak karę dwudziestu karnych punktów, co pozbawiło ich nadziei. W zasadzie ciekawi jesteśmy, czy gdyby zdobyli te kilka oczek więcej i wtarabanili się mimo długów do Serie A, czy jednak, jak to potrafiło bywać w Italii, jakoś problemy rozeszłyby się po kościach?

Screen Shot 07-05-19 at 02.51 PM

Od ładnych kilku dni w Palermo miała miejsce wyprzedaż, spodziewano się, że może zespół będzie słaby, ale jakoś dzięki hurtowym sprzedażom uda się połatać budżet. Ostatecznie ich dokumenty rejestracyjne w Serie B zostały odrzucone, cytujemy, bo brakło ekonomicznych kryteriów przewidzianych do uzyskania licencji na tym poziomie. Palermo wylatuje właśnie do Serie D – wyprzedaż i tak będzie miała miejsce. Wybrać jest kogo, choćby Macedończyka Iliję Nesterovskiego, który przez ostatnie dwa lata strzelił trzydzieści osiem bramek.

Jest jasne, że również Polaków, Radosława Murawskiego i Przemysława Szymańskiego, nieszczególnie będzie ekscytować czwarta liga. Gianluca Di Marzio, jeden z bardziej cenionych włoskich dziennikarzy, niejednokrotnie mający pierwszy wiedzę o transferach, poinformował, że według niego Murawski – 34 mecze, 1 gol – przejdzie do Ascoli. Zostałby więc na poziomie Serie B, co jest zarazem dobrą i złą wiadomość. Dobrą, bo to znaczy, że w tych rozgrywkach go cenią, sprawdził się tutaj, co nie zawsze było takie oczywiste wobec polskich graczy – swego czasu na wypożyczeniach do Serie B przejechał się nieprzeciętny talent Rafała Wolskiego. Murawski od razu wzbudza zainteresowanie, z drugiej strony, była jeszcze całkiem niedawno szansa, że zazna Serie A, tymczasem Ascoli to drugoligowy średniak. Podobny los ma czekać Szymińskiego – 20 meczów, 1 gol, 1 asysta – który jak na ten moment przymierzany jest do Frosinone, spadkowicza z Serie A, który stracił czternaście oczek do utrzymania w lidze.

Windy w górę brak, ale jest stabilizacja na – nie ukrywajmy – przyzwoitym poziomie. Czy dalibyśmy głowę, że ekipy z Serie B są słabsze od ekstraklasowiczów? Ani trochę. Był czas, kiedy gra na takim poziomie uprawniałaby do marzeń o reprezentacji Polski. Niemniej liczymy, że kolejny sezon, szczególnie dla cenionego w Italii Murawskiego, okaże się przełomowy, włącznie z grą przeciwko najlepszym włoskim drużynom.

PRZECZYTAJ DUŻY TEKST MICHAŁA KOŁKOWSKIEGO O OSTATNICH LATACH I ZAWIROWANIACH W PALERMO

KOMENTARZE (3)