Czerwone Diabły dorzucają do pieca. Wan-Bissaka 5. najdroższym w historii
Anglia

Czerwone Diabły dorzucają do pieca. Wan-Bissaka 5. najdroższym w historii

Paul Pogba, Romelu Lukaku, Angel di Maria, Fred. Tylko ci czterej piłkarze kosztowali Manchester United więcej niż ten klub przeleje na konto Crystal Palace za Aarona Wana-Bissakę.

Jest to nazwisko, jakiego w takim kontekście jeszcze rok temu kompletnie nikt by się nie spodziewał. Pod koniec czerwca 2018 roku Anglik miał na koncie siedem seniorskich występów w całej swojej karierze, na które złożyło się 628 minut na boiskach Premier League. Nie jest to zawrotna liczba, Kamil Grosicki w Hull, przez te pół roku gdy Tygrysy grały w elicie, trzasnął prawie dwa razy tyle.

Ale rok w futbolu potrafi zmienić wszystko. Dziś Wan-Bissaka to jedno z najgorętszych nazwisk na angielskim rynku, jakie tego lata było do wzięcia. Nowoczesny boczny obrońca, zdolny zaorać prawą stronę boiska od linii do linii, w dodatku posiadający wiele walorów skrzydłowego – długo grał przecież na tej pozycji. Na seniorski debiut zapracował jednak przesunięty nieco w tył, gdy podczas treningu kompletnie nakrył czapką Wilfrieda Zahę, jednego z najlepszych dryblerów w Premier League.

– Pamiętam jak zabrałem go na trening pierwszej drużyny, jakie wrażenie po sobie pozostawił. „To wszystko zrobił jako prawy obrońca” – pomyślałem. Tydzień później wziąłem go na mecz treningowy, gdzie miał zagrać przeciwko Wilfowi. Wilf ani razu go nie przeszedł – wspominał w rozmowie z oficjalnym serwisem Premier League trener Crystal Palace U-23 Kevin Keen. A sam Zaha dodał: – Byłem w szoku, jaki jest dobry. Grałem przeciwko wielu świetnym prawym obrońcom i jego zdecydowanie zaliczam do czołówki.

Gdy Roy Hodgson wpuścił lisa do kurnika, ten zaczął buszować. Od kiedy Wan-Bissaka stał się jego prawym obrońcą, ani na moment nie wypadł z łask. Znalazł się w orbicie zainteresowań Garetha Southgate’a, raczej prędzej niż później doczeka się debiutu w seniorskiej reprezentacji. Wielki transfer ma już odhaczony, od nowego sezonu będzie przywdziewał tę koszulkę, która dla jego kolegi z drużyny – Zahy – okazała się zbyt ciężka.

Zaha długo wydawał się być kluczem do porozumienia pomiędzy United a Palace, bowiem w kontrakcie skrzydłowego wpisane jest 25% dla klubu z Manchesteru od jego kolejnego transferu. Palace chciało jej wymazania jako jednego z zapisów w umowie transferowej Wana-Bissaki, Czerwone Diabły jednak przekonały Orły, że 50 milionów funtów (45+5 w bonusach) za prawego obrońcę, jak i fakt, że oddały Zahę po tak okazyjnej cenie, to wystarczające powody, by klauzula pozostała nienaruszona.

Wan-Bissaka nie tylko staje się w tym momencie piątym największym zakupem Manchesteru United, ale i najdroższym piłkarzem w historii, który w momencie transferu miał mniej niż pięćdziesiąt seniorskich występów w całej swojej karierze.

fot. NewsPix.pl

KOMENTARZE (5)